Kraby i Warmate łączy Topaz [SKANER Defence24]

5 października 2021, 14:38

"Artyleria zawsze była ważnym aspektem naszego rozwoju i bezzałogowce też pojawiły się w naszym zainteresowaniu dlatego, że potrzebowała ona długodystansowego rozpoznania" – podkreślił Adam Bartosiewicz, wiceprezes zarządu Grupy WB w rozpowie która odbyła się podczas Defence24 DAY, opisując jaką drogę przeszedł system Topaz od narzędzia do kierowania ogniem artylerią do systemu zarządzania walką. Obecnie jest on stosowany nie tylko we wszystkich polskich systemach artyleryjskich, w tym najnowszych haubicoarmatach Krab kalibru 155 mm i moździerzach Rak kalibru 120 mm. Stanowi także element systemu bezzałogowców uderzeniowych i rozpoznawczych W2MPIR i innych rozwiązań Grupy WB obejmujących zarządzaniem polem walki i koordynację działań wielodomenowych.

Grafika: Katarzyna Głowacka/Defence24.pl
Grafika: Katarzyna Głowacka/Defence24.pl

KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Jan
środa, 6 października 2021, 19:48

Dzięki i szkoda że nie można szczegółów ale konkurencja i wróg nie śpią. Pozdrawiam :-)

DMO
środa, 6 października 2021, 15:56

Swego czasu na poligonie pokazaliśmy hamerykańskim artylerzystom jak nasz Rak przenosi automatycznie i bez żadnych przerw ogień z celu aktualnie ostrzeliwanego na kompletnie nowy cel wskazany "on line" przez FlyEye. Przenosi w czasie rzeczywistym tylko na koordynaty podane przez Topaza na dronie. Owi artylerzysci hamerykańscy ponoć stwierdzili, że oni nie dysponują jeszcze tak szybkim systemem bms dla swojej artylerii, pozwalającym na automatyczne, w czasie rzeczywistym, praktycznie natychmiastowe obłożenie ogniem nowo wykrytego celu. Ponoć mieli się przyznać, że dopiero nad takim - sieciocentrycznym - rozwiązaniem pracują. Nasz jednak problem polega na braku w WP Topaza wyższej kategorii (ponoć gotowego już w WB) dla szczebla dywizjon-brygada czy dywizjon-dywizja pozwalającego np. na koncentrację ognia więcej NIŻ pojedynczego DMO, i dołączenie np. salwy Langust czy ognia z baterii Krabów aby w jednym czasie przykryć nowo wykryty i ważny cel połączonym ogniem wszelkich dostępnych w danej chwili ale zupełnie różnych środków ogniowych. MON ponoć wciąż nie jest zainteresowany tak silnym wzmocnieniem zdolności naszej artylerii. Wygląda to tak, jakby MON starannie pilnował, aby u nas każdy DMO pozostawał na minimum posiadanych zdolności ogniowych ograniczając bms do szczebla bateria-dywizjon. Czemu? KOMUŚ w MON tak bardzo przeszkadza wzmocnienie naszego wojska?

Janka
środa, 6 października 2021, 17:15

No pewnie. Ruska agentura

Viktor
środa, 6 października 2021, 14:43

WB znowu namawia mon na Drony A ci uparcie mówią A po co?

dropik
środa, 6 października 2021, 08:08

tyle, ze artyleria nie dysponuje w zasadzie flyeyami co oczywiście może byc dyskusyjne;) . Ten dron jest jednak dość maly i choć ma ponad przeciętne parametry, to jednak nie dysponuje dostatecznie wyposażoną glowicę, nie może latać w każdych warunkach, oraz jego zasieg jest na granicy zasiegu krabów . Jako zapas może być.

Etam
środa, 6 października 2021, 16:05

FlyEye jest wystarczajaco duży i ma wystarczająca głowicę zarówno dla Kraba czy nawet Langust. I zanim pojawi się w WP amunicja przekraczająca zasięgiem zdolności FlyEye jeszcze mnóstwo wody upłynie. Do tego MON nie prowadzi postępowania na jakąkolwiek amunicję większego zasięgu, prowadząc jednak nadzwyczaj kosztowne postępowanie na Orlika - w perspektywie braku takowej amunicji w przeciągu kolejnych dooobrych paru lat całkowicie zbędnego. A w KAŻDYCH warunkach to NIE lata ŻADEN dron.

dropik
piątek, 8 października 2021, 09:42

nie jest . to lekki dron podatny na wiatr, nie dysponuje glowica o odpowiednich parametrach w tym podswielaczem laserowym (nie mylic z dalmierzem) nie spominając o radarze SAR

MRadkowski
środa, 6 października 2021, 13:10

Zasięg lotu FlyEye przewyższa zasięg strzału dowolną amunicją z Kraba. Był projektowany dokładnie dla artylerii. To nie jest zapas, ale podstawa. Dodatkowo startuje z ręki, więc DMO nie musi czekać na lotników. Jest mały, trudny do namierzenia. Dlatego większość krajów rozwija małe BSL dla artylerii.

as
środa, 6 października 2021, 01:05

Każda drużyna WP powinna mieć na stanie co najmniej jednego bezzałogowca rozpoznawczego i/lub uderzeniowego klasy mikro. Każdy żołnierz powinien wiedzieć jak się obsługuje takie urządzenie.

I tak i nie?
środa, 6 października 2021, 16:08

Standardowa drużyna raczej nie, prędzej pluton, a na pewno kompania powinna mieć albo organiczne rozpoznanie albo absolutnie gwarantowany przydział dedykowanego jej rozpoznania ze szczebla batalionu.

as
czwartek, 7 października 2021, 08:48

Mam na myśli klasę mikro. Urządzenie które może przenosić i obsługiwać jeden żołnierz. Coś czym można rozpoznać teren w promieniu kilometra, oświetlić cel czy nawet go zaatakować.

No właśnie
wtorek, 5 października 2021, 20:57

Brawo

pytajnik
wtorek, 5 października 2021, 16:47

Co z BMSem dla pojazdów wojskowych?

dropik
środa, 6 października 2021, 08:09

pgz dłubie , jak skonczy to pewnie trzeba robić nowy ;)

Tweets Defence24