Reklama
Reklama

„Krab” na nowej drodze życia?

24 sierpnia 2015, 22:27
Nowy „Krab”, podobnie jak wóz poprzedniej edycji, także ma jednostkę ognia wynoszącą 40 nabojów, i zracjonalizowany zasięg w terenie, wynoszący ponad 400 km. To standard dla tej klasy pojazdów bojowych. Osiągi mają zostać potwierdzone badaniami typu, które rozpoczną się niedługo po MSPO, gdzie armatohaubica z nowym nośnikiem mieć będzie swą premierę. fot. Jerzy Reszczyński
W ceremonii oficjalnej prezentacji nowego „Kraba” uczestniczyli m.in. posłanka Renata Butryn z sejmowej komisji obrony narodowej, Zdzisław Gawlik, sekretarz stanu w MSP, Wojciech Dąbrowski i Krzysztof Trofiniak z zarządu PGZ, gen. Jarosław Szczepaniak, doradca szefa MON, płk Jarosław Kraszewski, szef Wojsk Rakietowych i Artylerii Wojska Polskiego. Ceremonii „roll-out” nowego działa samobieżnego przyglądali się pracownicy HSW. fot. Jerzy Reszczyński
Nowy „Krab”, podobnie jak wóz poprzedniej edycji, także ma jednostkę ognia wynoszącą 40 nabojów, i zracjonalizowany zasięg w terenie, wynoszący ponad 400 km. To standard dla tej klasy pojazdów bojowych. Osiągi mają zostać potwierdzone badaniami typu, które rozpoczną się niedługo po MSPO, gdzie armatohaubica z nowym nośnikiem mieć będzie swą premierę. fot. Jerzy Reszczyński
„Krab” z nowym podwoziem, różniącym się od poprzedniego nie tylko tym, że ma 6 par kół nośnych zamiast 7 oraz nowoczesnym power-packiem z silnikiem MTU, posiada hydropneumatyczne zawieszenie oraz wiele polskich rozwiązań technicznych, jakich nie ma oryginalna K9: nowoczesne instalacje przeciwpożarowe, polski system łączności FONET, agregat prądotwórczy, systemy filtrowentylacji oraz przeciwwybuchowy, oraz oczywiście, wszystkie systemy bojowe zintegrowane w wieży. Jest nieco niższy i krótszy od „starego” oraz lżejszy o ok. 3 tony, co pozwala mieć pewność, że osiągi trakcyjne będą wyższe. fot. Jerzy Reszczyński
fot. Jerzy Reszczyński
Huta STALOWA WOLA S.A. jest w stanie zagwarantować, że od połowy 2016 roku armia zacznie otrzymywać pierwsze partie (po 6 dział) nowych „Krabów”. W jednostce w Węgorzewie są już na ukończeniu hangarogaraże do ich stacjonowania. Pierwszy dywizjon złożony z 24 środków ogniowych oraz zestawu pojazdów logistycznych (wozy dowodzenia i dowódczo-sztabowe, amunicyjne, mobilne warsztaty naprawcze, pojazdy rozpoznania) ma zostać skompletowany w połowie 2017 roku. fot. Jerzy Reszczyński
Defence24
Defence24

DOTYCZY:


W poniedziałek 24 sierpnia w Hucie STALOWA WOLA S.A. oficjalnie zaprezentowana została „nowa” samobieżna gąsienicowa armatohaubica 155 mm „Krab”, stanowiąca środek ogniowy systemu artylerii samobieżnej „Regina”. 

HSW S.A. pracuje nad nim od 1999 roku, czyli od pozyskania przez stronę polską praw do produkcji systemu wieżowego brytyjskiej AS90 z lufą u długości 52 kalibrów.  Z zakupu licencji także na podwozie strona polska zrezygnowała, polegając na zapewnieniach gliwickiego ośrodka pancernego, specjalizującego się w ciężkich podwoziach gąsienicowych, iż on jest w stanie opracować podwozie zdolne do współpracy z tym systemem wieżowym. Jak wiadomo – zakończyło się to kompletną katastrofą, a osiem dostarczonych przez HSW armii „Krabów” na tym nośniku (znanym jako typ „Kalina”, wywodzący się ze starej konstrukcji radzieckiej) są źródłem nie kończących się problemów technicznych.

Nowy „Krab”, podobnie jak wóz poprzedniej edycji, także ma jednostkę ognia wynoszącą 40 nabojów, i zracjonalizowany zasięg w terenie, wynoszący ponad 400 km. To standard dla tej klasy pojazdów bojowych. Osiągi mają zostać potwierdzone badaniami typu, które rozpoczną się niedługo po MSPO, gdzie armatohaubica z nowym nośnikiem mieć będzie swą premierę. fot. Jerzy Reszczyński

W tej sytuacji, wobec bezradności partnera z Gliwic, stalowowolski ośrodek zaproponował – przyjęte przez polskie MON oraz inne resorty, których sprawa dotyczyła – inne rozwiązanie: współpracę z zagranicznym partnerem. Tylko tak można było uratować opóźniony już o 2 lata program. Swoją jego część HSW wykonała, kończąc w terminie produkcję pozostałych 16 kompletnych wież do pozostałych dział pierwszego dywizjonu „Reginy”.

Nowy „Krab”, podobnie jak wóz poprzedniej edycji, także ma jednostkę ognia wynoszącą 40 nabojów, i zracjonalizowany zasięg w terenie, wynoszący ponad 400 km. To standard dla tej klasy pojazdów bojowych. Osiągi mają zostać potwierdzone badaniami typu, które rozpoczną się niedługo po MSPO, gdzie armatohaubica z nowym nośnikiem mieć będzie swą premierę. fot. Jerzy Reszczyński

Wybór padł na Samsung Techwin z Republiki Korei, mający w swoim programie niezłej klasy 155 mm K9 „Thunder”, znaną także z licencyjnej tureckiej edycji jako T-155 „Firtina”. Wart miliard złotych kontrakt na zakup 36 gotowych podwozi K9, licencji na to podwozie i transfer technologii jego produkcji do Polski, zawarto w Korei 17 grudnia 2014 roku. Już 17 sierpnia 2015 roku Hucie STALOWA WOLA SA zakończyła się pomyślnie operacja osadzenia wieży „Kraba” na pierwszym podwoziu będącym efektem współpracy konstruktorów koreańskich i polskich. W tych 8 miesiącach zawarty jest czas, trwającego od 25 czerwca transportu podwozia do Polski i  jego badań zakładowych w Korei. Realnie zatem prace nad polonizacją podwozia, które zostało wyposażone w wiele polskich systemów, trwały niespełna pół roku. Pierwotnie zakładano, że potrwają około roku. W połowie września HSW otrzyma z Korei drugie podwozie.

„Krab” z nowym podwoziem, różniącym się od poprzedniego nie tylko tym, że ma 6 par kół nośnych zamiast 7 oraz nowoczesnym power-packiem z silnikiem MTU, posiada hydropneumatyczne zawieszenie oraz wiele polskich rozwiązań technicznych, jakich nie ma oryginalna K9: nowoczesne instalacje przeciwpożarowe, polski system łączności FONET, agregat prądotwórczy, systemy filtrowentylacji oraz przeciwwybuchowy, oraz oczywiście, wszystkie systemy bojowe zintegrowane w wieży. Jest nieco niższy i krótszy od „starego” oraz lżejszy o ok. 3 tony, co pozwala mieć pewność, że osiągi trakcyjne będą wyższe. fot. Jerzy Reszczyński

„Krab” z nowym nośnikiem jest lżejszy od poprzedniego o blisko 3 tony, zamiast starego silnika czołgowego o mocy 850 KM, nigdzie w kraju nie wytwarzanego, ma silnik MTU o mocy 1000 KM. Jego osiągi będą znacznie wyższe od poprzedniej edycji, ale potwierdzi to seria tzw. badań typu obydwu egzemplarzy. Rozpocznie się ona we wrześniu, niedługo po MSPO. Według umowy z MON powinna zakończyć się w połowie 2016 r., ale HSW deklaruje „znaczne skrócenie” tego terminu. To spore wyzwanie, bo badania obejmują m.in. przejechanie po poligonach 3 tysięcy kilometrów, a także część badań artyleryjskich weryfikujących poprawność funkcjonowania interfejsu obydwu systemów, nośnika i wieży.

W ceremonii oficjalnej prezentacji nowego „Kraba” uczestniczyli m.in. posłanka Renata Butryn z sejmowej komisji obrony narodowej, Zdzisław Gawlik, sekretarz stanu w MSP, Wojciech Dąbrowski i Krzysztof Trofiniak z zarządu PGZ, gen. Jarosław Szczepaniak, doradca szefa MON, płk Jarosław Kraszewski, szef Wojsk Rakietowych i Artylerii Wojska Polskiego. Ceremonii „roll-out” nowego działa samobieżnego przyglądali się pracownicy HSW. fot. Jerzy Reszczyński

W czasie swojego pobytu w HSW prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej potwierdził, że po transferze technologii nośnika K9 do Polski odpowiedzialna za produkcję podwozia będzie HSW, lider programu „Regina”, mającego docelowo dostarczyć polskiej armii 5 dywizjonów liczących łącznie 120 „Krabów”. W HSW jest już na ukończeniu rozbudowa i modernizacja lufowni. Pozwoli to przejąć przez HSW już od 2016 roku odpowiedzialność także za produkcję przewodów lufowych dla tych dział. Obecnie są one kupowane w Niemczech, ale pozostałe elementy wieży powstają w HSW.

Jerzy Reszczyński

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 101
NAVY
wtorek, 25 sierpnia 2015, 02:34

[...]Z zakupu licencji także na podwozie strona polska zrezygnowała, polegając na zapewnieniach gliwickiego ośrodka pancernego,[...] - czyli - Polak potrafi....

Oli
wtorek, 25 sierpnia 2015, 16:48

I tak też się stało. Polskie poprawione podwozie jest od dawna gotowe i sprawdzone i zainteresowali się nim Słowacy dla swojej Zuzany

v
wtorek, 25 sierpnia 2015, 01:57

Piękny, nowoczesny, kompaktowy po prostu majstersztyk wart każdych pieniędzy, i w końcu nie buja się podczas jazdy jak konik na biegunach, PZH 2000 się chowa. Brawo MON, jeszcze tylko licencja K21 na BWP a może i K2 za Twarde a będzie pięknie ;)

Marko
wtorek, 25 sierpnia 2015, 11:48

pogięło ciebie K21 to PORAŻKA z dmuchanymi zbiornikami wypornościowymi !!!! Jak tu czytam przypałów o tyk K21 to żal . Transporter z popmowanymi zbiornikami podczas działań wojennych - czty. trumna dla całej załogi !!!

sylwester
wtorek, 25 sierpnia 2015, 09:48

produkcja czołgów nam sie nie zwróci , potrzebujemy ich zbyt mało , lepiej kupić nowe leosie a jako ofset dostać coś czego potrzebujemy i będzie nam się opłacać produkować

Boczek
wtorek, 25 sierpnia 2015, 01:07

Czy będzie mógł wystrzeliwać Vulcano i czy są jakieś ruchy w tym kierunku?

Racjonalista
wtorek, 25 sierpnia 2015, 15:04

Krab to chyba najbardziej przeciągający się program modernizacyjny wojska, którego początek sięga drugiej połowy lat 90-tych. Od tego czasu armia pozyskała 8 egzemplarzy i nadal wszystko raczkuje. Na dobra sprawę za 10-15 lat będzie to już broń przestarzała, tak jak teraz Dany i Goździki, bo USA, Wlk.Brytania, Izrael, Chiny i możliwe że i Rosja będą już wprowadzać systemy oparte na działach elektromagnetycznych o zasięgu 4 razy większym od Kraba, którego my dopiero co wprowadziliśmy na wyposażenie.

Dzejson
środa, 26 sierpnia 2015, 22:09

Systemy oparte na działach elektromagnetycznych z tego co wiem na razie planuje tylko USA i to tylko na okrętach. Dlaczego? Zobacz sobie jak wygląda działo elektromagnetyczne. Z takimi gabarytami to by musiało na dwóch podwoziach się poruszać... przepraszam "pełzać".

Szymon
środa, 26 sierpnia 2015, 14:14

Działa elektromagnetyczne to odległa bajka. Na razie w zasięgu wzroku są działa termoelektrochemiczne.

vvv
wtorek, 25 sierpnia 2015, 18:08

Działa alektragentyczne strzelają geniuszu penetratorami a nie pociskami burzącymi. To tak jakbyś chciał wysadzić dom strzelając do niego z balisty. Działka raczkują i pierwszy ma byc zamontowany na statku z napędem jądrowym i jego celem bedzie niszczenie rakiet a nie umocnionych pozycji na ladzie. Nie masz pojecia o czym mówisz wiec lepiej skończ

Zenio
wtorek, 25 sierpnia 2015, 18:05

Rosja ? Działa elektromagnetyczne ? Gwiazdę smierci też pewnie wprowadzą. A co z niedawno zaprezentowanym rosyjskim 2S35 'Koalicja' które Rosja dopiero co wprowadza na uzbrojenie ? W maju pokazali pierwsze sztuki na defiladzie. Czy też za 10-15 lat bedzie to broń przezstażała ?

kobuz
wtorek, 25 sierpnia 2015, 17:26

Na dobra sprawę za 10-15 lat będzie to już broń przestarzała Bzdura. Amerykanie pierwsze wozy dzial samobieznych otrzymali 1952 roku. Do dzisiaj o niebo zmodyfikowane sa na wyposazeniu dalekosieznej artylerii. Rowniez Niemcy od lat posiadaja i wyposazaja swoja artylerie w dziala samobiezne...

Boczek
wtorek, 25 sierpnia 2015, 15:24

Żadnych dział elektromagnetycznych nie będzie.

ff
wtorek, 25 sierpnia 2015, 15:11

No to zakupi się licencję na działa elektromagnetyczne i wymieni.

Husar
wtorek, 25 sierpnia 2015, 22:48

Ten przypadek i poprzedni Rosomaka wskazuje chyba najbardziej optymalną drogę rozwoju dla Polskiego Przemysłu Zbrojeniowego. Mamy najlepszy KTO i prawdopodobnie najlepsze Haubice (wraz z systemem kierowania ogniem) i to wszystko produkowane w Polsce (szkoda że nie w całości). Budowa własnych konstrukcji od poczatku to strata czasu. Płacimy słono za licencje ale jest to jasny układ. Na końcu okaże się że jest i najtaniej. Otwiera to też drogę do dalszego rozwoju już własnych rozwiązań. Mam nadzieję, że następny będzie BWP/K9. Te najbardziej rozwinięte konstrukcje jak np. samoloty wielozadaniowe poprostu trzeba kupić i zdbać o pełny serwis i pełne kompetencje do napraw i remontów.

Miras
środa, 26 sierpnia 2015, 11:41

Puma, PZH2000 to sa najlepsze na swiecie bojowe wozy piechoty i haubice my mamy dobry system kierowania ogniem topaz, co do tego kraba to nie ma sie co cieszyc na zapas jeszcze po testach znowu sie okaze ze cos peka

NATOwnik
środa, 26 sierpnia 2015, 01:53

Po przeczytaniu, ze Rosomak to najlepszy KTO... rece mi opadly i przestalem dalej czytac! Mitologia Polska wiecznie zywa - tak niczego sie nie osiagnie. Potrzebny obiektywizm i trzezwe myslenie a nie falszywy samozachwyt!

obserwator
piątek, 28 sierpnia 2015, 18:36

Zapraszam do dzisiejszych wiadomości na TVP Katowice godz. 18:30. Zapowiada się ciekawie. Hmmmmmm, polskie podwozie (producent Bumar Łabędy) w połączeniu ze słowacką wieżą 155mm "Zuzanna". I jak w poprzednim poście zadam pytanie: dlaczego MON, HSW i PGZ blokuje pokazanie na targach przez Słowaków własnej wieży 155mm zintegrowanej z podwoziem produkcji Bumar Łabędy. Jeśli ktoś nie jest w temacie to podpowiem, że jest to podwozie, które odrzuciło HSW i w to miejsce sprowadziło podwozie z Korei.

jakiś
sobota, 29 sierpnia 2015, 01:42

Znaczy się nasze podwozie zostało poprawione przez BUMAR? Niemożliwe. HSW bało się ryzykować po raz kolejny i musiało działać skutecznie (terminy i skutki niewywiązywania się z umów byłyby tragiczne dla wyrobu i HSW)

murison
wtorek, 25 sierpnia 2015, 00:33

nareszcie. Widok z jednej strony cieszy serce - z drugiej smutna refleksja: naprawdę nasz przemysł został doprowadzony do takiego rozpadu, że podwozia do czołgu nie jesteśmy w stanie sami zrobić? :(

Franky
wtorek, 25 sierpnia 2015, 01:13

Ano nie potrafimy bo, państwowe zakłady gdzie rządzą związki zawodowe wyznają zasadę "czy się stoi, czy się leży..." 15 lat dłubania przy podwoziu na nic się zdało a ile to kosztowało?

cynik
wtorek, 25 sierpnia 2015, 00:25

czy ktos odpowie za to ze przez 16 lat nie bylo odpowiedniego podwozia? przeciez mozna bylo kupic licencje razem z wieza

kass
wtorek, 25 sierpnia 2015, 11:41

gdyby 16 lat temu kupiono licencję na to podwozie, to pierwszy byś mówił o korupcji i marnowaniu pieniędzy, bo przecież to oczywiste, że Polski przemysł dałby sobie z takim drobiazgiem radę... przykład ten dobitnie pokazuje, gdzie jest nasza myśl techniczna i dlaczego przez ostatnie 25 lat upadło tyle zakładów przemysłowych

Wojmił
wtorek, 25 sierpnia 2015, 14:12

Ufff.. może wreszcie będziemy mieli porządną artylerię.. Jeszcze gdyby tak polskie zakłady zaczęły prace nad nowoczesną amunicją różnych rodzajów... skoro nie stać nas (technologicznie, naukowo i finansowo) budować duże rzeczy, to przynajmniej wyspecjalizujmy się w małych z czego amunicja to rzecz najważniejsza... to moje marzenie dla polskiego przemysłu zbrojeniowego...

jacek
wtorek, 25 sierpnia 2015, 14:52

artylerię porządną już mamy. W Afganistanie zazdrościli nam jej sami Amerykanie. Byli pod wrażeniem systemu TOPAZ, który w ciągu chwili wybijał atakujących Talibów w pień. Gdy rozeszła się fama, polskie posterunki były bardzo rzadko atakowane. Wybierano łatwiejsze cele min. amerykańskie (to nie żart). Aczkolwiek Dany i Goździki trzeba wymienić. Dziś o sile artylerii decyduje precyzyjna amunicja i systemy kierowania ogniem. Nad jednym i drugim pracujemy. Nad amunicją wespół z Ukraińcami......

Franky
wtorek, 25 sierpnia 2015, 00:22

Mądra i odważna decyzja, efekty widoczne, teraz tylko dobrą amunicję do tego skorupiaka przydałoby się nabyć, bo w naszych arsenałach to same kapiszony.

Amator
wtorek, 25 sierpnia 2015, 00:21

Czy w trakcie strzelania żołnierze znajdują się w środku pojazdu ? Czy w trakcie jazdy kierowca może kierować pojazdem bez otwierania włazu nad jego stanowiskiem ?

Obywatel
wtorek, 25 sierpnia 2015, 14:01

Prezentuje się nieźle byle wyszły testy i robić robić robić...Skoro mamy podwozie do wykorzystania to spróbujmy coś z tym zrobić i zapomnijmy już o zakładzie w Gliwicach widzimy ze oni nie sa w stanie niczego dobrego tam wymyślić...HSW pokazał ze jest dobrym partnerem dla Wojska- produkcja Jelczy - podwozie do Kraba i parę innych projektów. Ale jeśli chodzi o czołgi to albo jak mówił gen Skrzypczak zaangażujmy się z Niemcami w nowe LEO albo np z Koreańczykami czy kimkolwiek innym. A do zapasu przenieśmy T 72 i Twarde po odpowiedniej nowej modernizacji.

fx
wtorek, 25 sierpnia 2015, 14:00

A co jak po strzelaniu okaże się że są MIKROPĘKNIĘCIA ?

kj1981
wtorek, 25 sierpnia 2015, 20:57

To się dokupi od Koreańczyków licencję na wieżę. U nich nic nie pęka i są zadowoleni.

poznaniak
wtorek, 25 sierpnia 2015, 00:04

kolego morgul w pełni zgadzam się z tobą.

rydwan
wtorek, 25 sierpnia 2015, 13:46

teraz pora na K2 ? jeśli chodzi o pancerz to wszystko można dopancerzyc a cała reszta to już technologiczny rodzynek .Produkcja w pl pozwoliła by go zeuropeizować .

vvv
wtorek, 25 sierpnia 2015, 18:19

Pancerz i dopancerzyc? Hahaha dobre :) pancerz specjalny i zupełnie inny układ konstrukcyjny czołgu nic nie znaczą oraz inny system składowania pocisków :) jakie to proste, ot dopancerzyc i mamy czołg - na poziomie ochrony t-55 :) budowa mbt to nie obklejenie panelami podwozia od haubicy bo krab jest nieopancerzony bo nie musi byc. Pancerz to kilkadziesiąt dodatkowych ton, wielowarstwowe układy z rożnymi konfiguracjami i zaawansowanymi materiałami, itp itd

Paul
wtorek, 8 września 2015, 06:41

Nie wierze w metamorfoze krajowego Kraba. Nasi spece mieli pare lat by wyprodukowac sprawny woz. Wyprodukowali ciezka krowe, rozpadajaca sie i, cytuje ze "..starym silnikiem czolgowym...". Flaki sie przewracaja gdy ktos nadal twierdzi jacy to dobrzy sa ci nasi spece. Kupno Samsunga to dobry kopniak dla rodzimych producentow inspirujacy do dobrej roboty. Jest to identyczna sytuacja jak z helikopterami, gdy nasi nagle mowia, jakie to dobre moga miec helikoptery, po prezentowaniu szmelcu.

Oli
piątek, 28 sierpnia 2015, 17:06

Zapytajcie pana Trofiniaka dlaczego nie pozwala Bumarowi Łabędy wystawić na tegorocznych targach w Kielcach swojego poprawionego i całkowicie sprawnego podwozia zintegrowanego ze Słowacką wieżą. Ale była by wtopa gdyby się okazało że to Słowacy kupią polskie podwozia a Polacy oczywiście wyprowadzili kolejne setki milionów z naszego kraju

jakiś
niedziela, 30 sierpnia 2015, 01:05

Podwozie Koreańskie jest nowocześniejsze, bardziej niezawodne i perspektywiczne. To również były czynniki decydujące o jego zakupie zakupie. BUMAR miał 15lat na przygotowanie podwozia i nie wywiązał się z zadania.

Mietek
sobota, 29 sierpnia 2015, 08:47

Bumar Łabędy nie ma żadnych praw do dokumentacji do tego podwozia. Bumar najpierw musi wstać z kolan i stać się podmiotem. Ponadto jak się podpisuje głupie umowy to wszystko dokładnie tak musi wyglądać. Z całym szacunkiem do Firmy i Załogi.

obserwator
piątek, 28 sierpnia 2015, 18:39

Mam nadzieję, że zarządzający Bumarem Łabędy sie nie przestraszą i zdecydują na pokazanie swojego produktu na targach w Kielcach. Pokarzcie, że macie "JAJA".

Waldi
środa, 26 sierpnia 2015, 12:55

Czy trwają prace nad systemem ładowania automatycznego i układu automatycznego naprowadzania na cel w Haubicy Krab?

J@
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 23:51

Podwozie już jest, teraz tylko opracować jego wersję z 7 parami kół, kupić licencje od Francuzów na wieżę od amx 56, opracować wzorem chińczyków lufę kalibru 120 mm o długości 60 kalibrów (silnik z przodu, wieża przesunięta do tyłu więc lufa może być dłuższa) i mamy własny, nowoczesny czołg podstawowy.

Paweł
wtorek, 25 sierpnia 2015, 13:19

Jak czytam, że podwozie zawiera wiele elementów wynikających z polonizacji to mnie mrozi. Po tych wszystkich problemach i kupie kasy straconej, wolałbym już nie eksperymentować. Swoją drogą czy ktoś beknął za zmarnowane publiczne pieniądze. Łatwo się je wydaje...

edi
wtorek, 25 sierpnia 2015, 14:05

Człowieku patrz na F-35 i jego problemy a nikt nie beka i nikt nie płacze. Wina jest po stronie MON bo zlecił całą zabawę nieprzygotowanemu zakładowi. A wystarczyłoby kupić licencję i doposażyć Bumar w sprzęt i ludzi a nie było by takich problemów i mielibyśmy kolejny nowoczesny zakład.

Maxxi
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 23:42

Z tego co jest dostępne pancerz wieży to 17mm w stosunku do 21mm w PzH 2000, czyli jakaś ogromna różnica to nie jest.

morgul
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 23:42

może iść za ciosem i dogadać się z Koreańczykami na produkcję u nas K2 i K21 to całkiem dobry, nowoczesny sprzęt z górnej półki na dodatek K21 pływa co jest warunkiem nowych BWP dla naszej armii :)

jjjjjjjjjjjjjjjjjj
wtorek, 25 sierpnia 2015, 00:21

BWP będzie na tym podwoziu. Chodzą plotki że i Daglezja też będzie, a to jest ważna wiadomość, bo tam tez wykryto pęknięcia.

Sky
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 23:39

Prezentuje się bardzo ładnie. Szkoda tylko, że historia Kraba woła o pomstę do nieba. Dopiero koreańscy inżynierowie musieli usiąść do tego projektu, żeby coś zaczęło się dziać i proszę: od razu harmonogram prac krótszy niż oryginalnie planowano, pierwszy egzemplarz już śmiga... nic tylko wzdychać nad tą miernotą.

darek
wtorek, 25 sierpnia 2015, 00:10

Chyba nie zrozumiałeś. Projekt starego podwozia został wyrzucony do kosza, a Koreańczycy sprzedali swoje, nowe, które połączoną z lufą polskiej produkcji, również nie zaprojektowanej w Polsce, ale za granicą.

Bond, James Bond
czwartek, 27 sierpnia 2015, 22:47

Pierwszym z powodów odrzucenia PzH 2000 w czasie przetargu na Kaba, było nie wykonanie strzelań na polskim poligonie (zadziałały jakieś niemieckie uwarunkowania polityczne, że pojazd nie mógł opuścić Niemiec) co nie przeszkodziło innym państwom kupić ten system, drugim powodem było, że wieża PzH była zbyt zintegrowana z podwoziem, nie mogła być stosunkowo prosto osadzona na innym podwoziu, a my nie chcieliśmy nie zunifikowanego z naszym sprzętem pojazdu, oraz chcieliśmy polonizacji. Więc zaczęła się 16 letnia szopka z podwoziem od SUM/Kalina. Rok czy dwa lata z wielką pompą wprowadziliśmy Leoparda A4, z którego wywodzi się podwozie PzH, przy okazji ciągle bawiliśmy się w PT91 jako przyszłość naszej broni pancernej, a chwilę później stwierdziliśmy, że potrzebne są lekkie siły i wymogiem stał się transport lotniczy. To chyba totalny brak planu i wizji modernizacji armii, bo o konsekwencji w realizacji tej modernizacji to nie ma co wspominać. Fajnie, że wreszcie coś się udało z tym K9, fajnie, że jest nowoczesne, zresztą nie mam nic przeciwko AS90, itd., ale czy Bumar nie powinien zwrócić finansowania budowy i rozwoju ich pękającego podwozia, tylko to firma państwowa więc co ma zwracać, przecież nie ich wina, że pęka.

Mih
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 23:34

Super wiadomość dla całej zbrojeniówki. Fakt, iż od 1999r nie potrafiono w naszym kraju zbudować solidnego nośnika wskazuje, że w dziedzinie modernizacji na obecnym etapie zakup licencji w większości wypadków wydaje się najrozsądniejsza drogą i najefektywniejszą kosztowo ścieżką. Inna sprawa, że wiele badawczych projektów wojskowych finansowanych przez NCBiR jest od czapy i nie wpisuje się w zapotrzebowania naszej armii...natomiast inne mają tylko i wyłacznie na celu ssanie środków z budżetu na rzekome projekty dla podupadłego przedsiębiorstwa.

ted
środa, 26 sierpnia 2015, 02:47

Podwozie było ;) a że jakość i technologia rodem z PRL, w tamtych czasach zapewne nikt nawet nie pomyślał by szukać jakiś mikropęknięć po strzelaniu.

aom
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 23:27

fajnie wyglada...tylko teraz produkowac te 120 zestawow do Reginy do roboty ;) dobry czas trafili jeszcze do wyborow bylo daleko teraz nikt z Korea by nic nie podpisal....moze sie w koncu przelamia i podpisza wreszcie ten kontrakt z Airbusem na smiglowce i Lockheadem na Homara az sie prosi zeby to dopiac przeciez wszystko jest gotowe...WP czeka na ten sprzet!!! podpisywac i w 2017 bedziemy sie cieszyc z nowych heli z Łodzi dla WP i MW tak jak teraz z tego widoku pieknego Kraba na nowoczesnej platformie...

Marick
środa, 26 sierpnia 2015, 20:59

Panowie obyśmy nigdy nie musieli dowiedzieć się czy Rosomak jest lepszy od Boxera czy Krab od PZH2000, przypominam że w razie czego staną obok siebie. Dodam coś na temat Kryla to Izraelska armata super zgrała się z podwoziem jelcza (poza lekkimi poprawkami) problem to amunicja i tu temat rzeka, nie mówiąc o tym że program pełza przez braki w dofinansowaniu przez Rząd.Tylko kupno partii próbnej i pełne testy przyśpieszy wdrożenie Kryla dla Wojska. Do kolegów którym głównym źródłem jest google i wypowiadają się na temat tylko z tej wiedzy napiszę jedno O wadach i problemach technicznych nie pisze się w internecie ! A pisanie że 7 czy 6 kół nie ma znaczenie jest po prostu niepoważne.

matti
czwartek, 27 sierpnia 2015, 00:53

oj,temacik kryla,1 z moich ulubionych:) po co to nowe,lekkie podwozie? do transportu lotniczego! a zwykłe by nie wystarczyło? nie bo za ciężkie! moje pytanie: kto ,dokąd, czym i poco potrzebuje wozić ciężarówki z armatami samolotem??? czy nasz kraj ma 5000km długości i tyle szerokości?? a widzieliście nową armatohaubicę EVA? ciekawie było by porównać koszty opracowania jednej i drugiej konstrukcji. i nawet automat ładowania dało się zrobić,można też strzelać nie wychodząc z opancerzonej kabiny. armaty serbskie na podwoziu kamaza też niczego sobie. mam wrażenie że ten kryl to kolejne wyrzucenie naszych pieniążków

Marek
środa, 26 sierpnia 2015, 23:29

Lepiej, żeby nawet stojąc obok siebie robiły to tylko na poligonach. Tyle tylko, że nawet gdyby stały obok siebie w warunkach bojowych i tak nie dowiemy się czy Rosiek czy Boxer jest lepszy. Podstawowa wersja Rosomaka w polskiej armii to BWP na kołach, podczas dy Boxer to typowy transporter opancerzony.

Kris
wtorek, 25 sierpnia 2015, 12:24

W końcu pojawiła się szansa na wyjście polskiej artylerii z czasów Układu Warszawskiego i pikników militarnych.

Mietek
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 23:19

Nareszcie brać się roboty.Pozdro dla załogi HSW

bolo
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 23:06

https://www.youtube.com/watch?v=C5q9CgvgW44 te 1000 koni to będzie chyba za mało

Jakub
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 23:58

W 200% styka... Skoro na starym silniku śmigał całkiem fajnie to teraz zachowa te parametry z zapasem. Zapewne to przełoży się na żywotność jednostki napędowej.

pln
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 23:01

Świetna decyzja, brawo dla osób decyzyjnych za pomysłowość i odwagę! Widzicie związkowcy nie jesteście nam do niczego potrzebni przez was 15 lat jesteśmy opóźnieni. Teraz mamy jedną z najlepszych armatohaubic 155 mm na świecie! Skusiłbym się na zakup licencji na czołgi K2, które są lepsze od Leopardów. Tym samym podziękujemy Niemcom za ich nierealne do spełnienia warunki modernizacji naszych czołgów i sztuczne trzymanie nas w technologicznym odstępie.

Obi
wtorek, 25 sierpnia 2015, 10:30

Odróżnij związkowców pasożytów od związkowców w HSW. Związkowcy w HSW to odpowiedzialni profesjonaliści.

NATOwnik
wtorek, 25 sierpnia 2015, 01:02

Nierealne to sa polskie pretensje i przeciaganie w czasie modernizacji Leo A4! Po czym wnioskujesz, ze K2 jest lepszym czolgiem od Leoparda, kiedy wszyscy fachowcy na swiecie sa innego zdania!? Zreszta, ten koreanski Leo-light to ma NIEMIECKA ARMATE, NIEMIECKI SILNIK (koreanski sie rozpadl w kilku prototypach) i NIEMIECKA PRZEKLADNIE! Te same problemy zmusily turasoow do kupienia niemieckich silnikow i przekladni! K2 posiada "fajny bajer" dla dzieciakow na forach czyli aktywne zawieszenie(do niczego nie przydatne w czolgu, wrecz przeciwnie!) i wanne zbudowana w technice jak Abrams - to bylo na tyle. Jezeli chodzi o opancerzenie boczne i wiezy to najnowsze Leo bija ten czolg o lata swietlne! O systemach kierowania ogniem i "ogolnie" elektronice nie rozmawiamy, gdyz jest to maszyna wchodzaca (z bolami i problemami) na wyposazenie i wiadomo, ze takie rzeczy co pare lat zmieniaja sie "o epoke"! Rheinmetall ma tez w ofercie najnowsze generacje wszelakiej elektroniki i optyki w swoim Leo Revolution. Chcesz to masz.

gość
wtorek, 25 sierpnia 2015, 00:06

Moim zdaniem najbardziej teraz trafioną decyzją w HSW było by pozyskanie na tej samej zasadzie podwozia K21 i integracja z prototypowaną właśnie wieżą bezzałogową 30mm. Byłby to moim zdaniem najszybszy i najskuteczniejszy projekt wdrożenia tak potrzebnych WP nowych BWP.

Sky
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 23:42

K2 nie jest lepszym czołgiem, przynajmniej nie do walki w Europie. Równie dobrze moglibyśmy kupić Merkawę, na tej samej zasadzie - komuś się spodobała specyfikacja na wikipedii.

Birdy
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 23:37

Zgadzam się co do decyzji,ale tu chyba nie odwaga zagrała a strach co się wyrabia na wschodzie.Taka przyjażń z Rosją miała być a tu nagle koniec,bo na Ukrainie ruchawka się zaczęła.Wreszcie te ''bałwany'' ze związków zobaczą jak wygląda coś nowoczesne bo przecież będziemy to budować na licencji.Dzięki temu za ''x'' lat mając kontakt z nowoczesnymi technologiami,być może my również zaczniemy produkować sprzęt wg własnego projektu,ale to kiedyś w przyszłości...

Alamo
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 23:25

Ciekawy pomysł z tymi K2. Jeśli tylko się to opłaci, to czemu nie?

Woody
poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 23:22

@ pln, trochę poza tematem - K2: Przy całym podziwie dla tej konstrukcji i świadomości, że testy nadal trwają , czy zwróciliście uwagę na fakt, jak cienki jest pancerz boczny wieży? Zakładając nawet, że obligatoryjnie będzie posiadał aktywne systemy obronne, wygląda na trochę za słaby na tak nasycony bronią ppk obszar Europy. Biorąc pod uwagę nawet generację lub dwie do przodu jest dużo cieńszy niż starych leo 2a4. Chyba, że w grę wchodziłby taki pakiet , jak przy REVOLUTION. Poza tym, jestem za :)

Oli
poniedziałek, 31 sierpnia 2015, 13:44

Zapytajcie pana Trofiniaka dlaczego nie pozwala Bumarowi Łabędy wystawić na tegorocznych targach w Kielcach swojego poprawionego i całkowicie sprawnego podwozia zintegrowanego ze Słowacką wieżą. Ale była by wtopa gdyby się okazało że to Słowacy kupią polskie podwozia a Polacy oczywiście wyprowadzili kolejne setki milionów z naszego kraju. U nas zawsze panowało przekonanie że to co zagraniczne zawsze jest lepsze. Oczywiście że koreańskie podwozie jest nowocześniejsze. Tylko dlaczego nie pozwolono zwiększyć budżetu na polskie podwozie skoro od 2009 r Obrum i Bumar o to zabiegali. Bez problemu dało się zintegrować taki sam Power Pack tylko jakoś urzędników pieniądze paliły. A teraz wydaliśmy 3 razy więcej pieniędzy które zostaną wyprowadzone za granicę.

WojtekMat
wtorek, 1 września 2015, 10:53

"poprawionego i całkowicie sprawnego" Przez 10 lat nie potrafili i nagle cud - w ciągu kilku miesięcy nagle pojawoło się "poprawione i sprawne" podwozie, w dodatku zintegrowane ze słowacką armatą. Powstaje pytanie : w jaki sposób określono, że to podwozie jest sprawne ? Czy przeprowadzono testy poligonowe i eksploatacyjne ? No ale jeśli Słowacy chcą kupić to ich sprawa. Z tym , że będę bardzo ździwiony jeśli Bumarowi uda się cokolwiek sprzedać. Poza tym - to juz musztarda po obiedzie - trzeba było się starać przy projekcie, a nie po tym jak się z niego wyleciało. A o tym, że Bumar wyleciał słusznie świadczy choćby postawa związków zawodowych HSW, które poparły zmianę podwozia. I tutaj czapki z głów : potrafili postawić dobro zakładu i przyszłość pracowników ponad związkowe pieniactwo.

krisss
wtorek, 25 sierpnia 2015, 19:21

Pięknie wygląda :)

QDark
wtorek, 25 sierpnia 2015, 12:02

Trzeba przyznać, że wygląda bardzo ładnie i bardzo nowocześnie. Teraz tylko trzymać kciuki za udane testy !

NAVY
wtorek, 25 sierpnia 2015, 12:01

[...]polegając na zapewnieniach gliwickiego ośrodka pancernego,[...] - bo jak rządzą głupcy ,to tak właśnie się sprawy mają ....nas zapewniali ,że po obaleniu komuny Polska będzie krainą mlekiem i miodem płynąca ,i....na zapewnieniach się skończyło ! W całym tym chorym kraju tylko potrafią zapewniać ale nic nie robią [z wyjątkiem brania wielkiej kasy] aby te zapewnienia realizować skutecznie.Można było od razy gotowca kupić i po problemie ,a w miarę możliwości opracować własne podwozie na podstawie doświadczeń i eksploatacji . Jak widać i tak musieliśmy kupić inne podwozie ,co skłania do myślenia nad innymi zakupami ... Reasumując - przed podjęciem decyzji należy dokładnie przemyśleć sprawę i podjąć właściwą decyzję opierając się na możliwościach i ocenach specjalistów, a nie tylko pobożnych życzeń i zapewnień ! Tylko pytanie - czy u nas są takowe gremia ,by podejmowały właściwe decyzje !? PS.gdyby nie związki zawodowe - byśmy już dawno mieli w tej krainie system kolonialny ...

dropik
wtorek, 25 sierpnia 2015, 11:28

To wersja docelowa podwozia czy też ma być przedłużona o parę kół ? 120 sztuk to mało jeśli goździki mają być wycofane.

Vvv
wtorek, 25 sierpnia 2015, 18:22

120 wystarczy bo do tego dojdą kryle ktore zastąpią dany. Jeden krab 155mm jest strzela o 20km dalej, ma kierowane pociski i znacznie silniejszy ładunek.

kraqss
środa, 26 sierpnia 2015, 08:55

niech tylko hsw zacznie produkować te podwozia na masową skale i powinno być git. tylko broń boże przerabiać go na wersje pływającą ;))))) kółek zawsze można odjąć lub dodać. bardzo mnie ciekawi jak to podwozie sprawowało by się z wieżą andersa 120mm.

Marek
środa, 26 sierpnia 2015, 23:48

Przecież K-9 to 47 ton co nijak się ma do 33 ton Andersa. Przy czym przelicznik mocy zespołu napędowego na tonę jest taki sam. Bazując na tym podwoziu można by już mieć nie WWO tylko całkiem przyzwoity czołg.

BARTOLOMEO GOMPKA
wtorek, 25 sierpnia 2015, 18:28

szanowny panie P.R.....w pełni z panem się zgadzam szczególnie tego typu konstrukcje jakie pan przedstawił ..mają racje bytu w rejonach przygranicznych gdzie sąsiadujemy z tzw. "złym sąsiadem" gdzie potrzebna jest szybka dynamika działań i mobilność ......bo te nasze "skorupiaki " na gąsienicach potrzebują pewnie 3razy więcej czasu aż przemieszczą się tam gdzie dostali zadanie

monolith
wtorek, 25 sierpnia 2015, 18:11

Po pierwsze Samsung Techwin ma niewiele wspolnego z podwoziem K9. Stworzyl do niego czesc zespolu ogniowego, m.in. lufe. Wszystko inne bylo zaprojektowane i zbudowane przez Hanwah Industries. Poza tym Samsung odsprzedal Hanwah swoje zaklady zbrojeniowe. Przepraszam za brak polskich znakow.

wolf
środa, 26 sierpnia 2015, 02:58

Program Krab obnażył możliwości naszego przemysłu obronnego. Mamy obszary, które wyglądają już dobrze albo wychodzą na prostą (optyka, broń strzelecka, elektronika). Mamy obszary , gdzie zakup licencji dał miejsca pracy, armii świetny sprzęt, a przemysłowi technologie (P99, Rosomak, Spike). Choć co do Rosomaka można zapytać, gdzie jest niszczyciel czołgów, wóż wsparcia ogniowego, moździerz bezwierzowy, zestaw obrony pplot.????? Będziemy klepać model z wierzą bez spike? Ale jest też przemysł maszynowy, który wygląda tragicznie.....to technologie pancerne. Modernizacja Leo2PL to następny przykład marnotrawstwa. Proponuję by Defence 24 zadało konkretne pytanie: Ile kosztowało lansowanie projektu KRAB w oparciu o niesprawdzone, krajowe technologie. ???? Można tylko prognozować. Przykład Gawrona jest najbardziej dobitny. Za sam kadłub mielibyśmy w pełni uzbrojoną korwetę. Za następne grube pieniądze mamy patrolowiec....bez funkcji patrolowca, a o zadaniach obronny wybrzeża nie ma co mówić. W ten sposób zaplanowane 130 mld na pewno wydamy, tylko armia na tym nie skorzysta. No, ale cóż......prezesi, zarządy i bossowie związkowi będą mieli ciepłe stołki.......bo kogo ze związków zawodowych obchodzi, że armia potrzebuję nowoczesnych systemów> Nie wierzyłem oczom, jak widziałem info, że po uszkodzeniach podwozi Kalina - Krab, związkowcy protestowali przeciw transferowi technologii K9 .....

BARTOLOMEO GOMPKA
wtorek, 25 sierpnia 2015, 17:56

fajnie coś powstaje w "buló" ale jest ...czas pokaże czy to był zasadny zakup ....myślę i jak wspomina autor artykułu że 2016 rok gdy będziemy mieli już dywizjony i "skorupiaki" w pełnym ukompletowaniu w systemy dowodzenia i zabezpieczenia technicznego wyjadą na poligon na "szkołę ognia" i zgrywania to wtedy wyjdzie prawda ..a teraz możemy sobie tylko mniemać czy cos było zasadne czy nie .wszystko co pierwsze jest absorbujące ..apropo kół 6-czy 7 tez się okaże ..jeśli stwierdza się "huśtanie" "skorupiaka " przy wystrzale to może zbalansują to np. cięższymi kołami np. naciągowymi by ustabilizować konstrukcje ...jeśli pokażą się mikropęknięcia to wzmocnią konstrukcje " kratownicami czy innym ożebrowaniem" itp. itd. ...inna sprawa to miejsce stacjonowania czy aby takie monstra nie są zbyt blisko granicy ..bo "takii park maszynowy potrzebuje czasu by wyjechać na miejsca alarmowe itp." .....czy aby salwa rakiet nie sparaliżuje jednostki ..dzisiejsza wojna to nie strzelanie w wroga którego widzimy ....a "Goździki" i "Dany" też bym rewitalizował i modernizował tam gdzie można do współczesnego pola walki a nie poddawał dekapitacji i jako sprzęt powiedzmy "gorszy jakościowo" ...(chociaż śmięm twierdzić żę o skuteczności sprzętu decyduje w przeważające mierze "czynnik ludzki -wyszkolenie ) przekazywał do naszych regionalnych "batalionów przełamania " osadzonych w strukturach przyszłych "samodzielnych grup operacyjnych" ..a zwanych roboczo OT

Podbipięta
wtorek, 25 sierpnia 2015, 10:34

Cieszy ten fakt niezmiernie.Ale ciut sarkazmu.Jak Finowie dostali od Adolfa polskie Schneiderki na niemieckich lawetach i z francuską amunicją to nazwali je MULAT

Piotr
wtorek, 25 sierpnia 2015, 10:31

Wozy dowodzenia też będą na tym podwoziu ? Straciliśmy trochę pieniędzy i czasu... To chyba nie mamy już czasu na marudzenia, narzekanie, tylko na działanie. Pytanie spoza "Kraba"- wiadomo co z Leopardem 2PL ???

jjjjjjjjjjjj
wtorek, 25 sierpnia 2015, 13:24

Tez się zastanawiam czy WD będą na tym podwoziu, czy nadal idziemy w klony MTLS-a. W grze o modernizacje LEO weszli Turcy, ale kiedy coś będzie wiadomo o konkretach to czas pokaże.

Francis de Asis
wtorek, 25 sierpnia 2015, 12:06

Kupimy czołgi K2

gw
wtorek, 25 sierpnia 2015, 10:12

No to mamy sukces, Krab który jest sklejony z AS90, K9 Thunder i bóg wie jeszcze z czego. A my chcemy BWP nowe na dodatek pływające zrobić i wóz wsparcia ogniowego. Przecież będzie to kompromitacja , jak podwozie od Kraba było takie jakie było. To już lepiej od razu kupić na licencji CV90 i na cholerę pływające BWP ?

szyszka
wtorek, 25 sierpnia 2015, 12:24

ty a tobie o co kaman? napisz po ludzku a nie jakies pomruki nic nie znaczace.Pół broni na tym swiecie jest posklejana a tylko ty marudzisz jak baba w sklepie.bron ma być skuteczna w szystko kreci się koło tego aby ja tak skonfigurować aby skuteczność była jak najwyższa,ew. dożucic cos od siebie i pracować nad tym aby tych elementów od siebie było jak najwięcej a najlepiej aby były najlepsze na swiecie a jak już wypracujemy sobie budżet na poziomie USA to wtedy będziemy płacic innym aby za nas te nechnologie dla nas wypracowywali no ale do tego droga jeszcze daleka bu najpierw musimy wyrosnąć z pokolenia marudzącego i przejść na pokolenie działające.

Pancerz
wtorek, 25 sierpnia 2015, 12:09

Bo nie mamy parku maszynowego aby zapewnić przeprawy w razie dużego konfliktu. Taniej jest kupić pływające BWP jak nowy park inżynieryjno mostowy. Pływanie daje też większą możliwości manewrowe a to ważniejsze niż gruby pancerz.

P.R
wtorek, 25 sierpnia 2015, 17:15

A tu macie lepsze rozwiązanie Automatyczna Platforma Haubiczna (APH) Platforma ciągniona wyposażona w automatykę, do której to platformy każda armia będzie mogła przymocować posiadany przez siebie na stanie typ haubic. Odpada zatem konieczność zakupu nowych haubic, zaś umocowanie ich na platformie ciągnionej dodatkowo redukuje koszty i podnosi jej niezawodność. Szczegóły Należy zbudować platformę ciągnioną (przyczepę) (np. 3-osiową z przednią osią skrętną) wyposażoną w: 1) Łoże do umocowania haubicy ciągnionej 2) magazyn amunicyjny 3) automatykę hydrauliczną (elektryczną) do pozycjonowania (celowania) umieszczonej na niej haubicy (z funkcją obsługi recznej). 4) automatykę hydrauliczną (elektryczną) wykonującą czynność ładowania (z funkcją obsługi recznej). 5) moduł zasilający w energię elektryczną (generator spalinowy). 6) niewielki silnik elektryczny napędzający jedną oś (koło) służący do samoprzemieszczania się na krótkie odległości (np w garażach). 7) Moduł stabilizujacy (podpory wysuwane hydraulicznie) Na wypadek awarii automatyki należy zapewnić możliwość ręcznego celowania oraz ładowania haubicy Elementy wrażliwe powinny być osłonięte prze odlamkami. Sposób dzialania: Po załadowaniu amunicji do magazynu amunicyjnego podpinamy platformę do pojazdu ciągnącego np typu KTO Rosomak. Obsługa haubicy zajmuje miejsce w przedziale pasażerskim Rosomaka. Obsługa posiada ze sobą panel sterujący do Automatycznej Platformy Haubicznej (APH) Po dotarciu na stanowisko ogniowe operator panelu APH uruchamia zdalnie moduł (5) (generator spalinowy) APH a następnie wysuwa podpory (7). Moduł (4) ładuje haubicę Po przesłaniu współrzędnych celu moduł (3) pozycjonuje haubicę Zostaje oddany strzał (strzały). Po zakończeniu strzelania haubica zostaje ustawiona w pozycji transportowej. Podpory (7) wciągnięte. Zestaw opuszcza stanowisko ogniowe. W przypadku uszkodzenia (awarii) pojazdu holującego możemy go wymienić na inny i kontynuować zadanie bojowe. W przypadku braku pojazdu wojskowego możemy go wymienić na pojazd cywilny dostępny w okolicy, w ostateczności nawet na traktor rolniczy. Brak "sztywnego" powiązania części "strzelajacej" z częścią "transportową" Czyni taki zestaw odpornym na uszkodzenia części jezdnej

Maxxi
wtorek, 25 sierpnia 2015, 18:27

W skrócie: proponujesz zwykłą artylerię holowaną, posiadającą tylko własne APU. Dodatkowo holowaną przez dosyć drogi ciągnik i nie zapewniającą szybkiego odejścia z SO. Proponujesz szybką śmierć artylerzystów, czyli naszych żołnierzy.

Gottard
wtorek, 25 sierpnia 2015, 10:01

Chwała gen.Skrzypczakowi. Przypominam że to Skrzypczak załatwił czołgi Leopard 2A5 i nagrał koreański szlak dla Kraba. Wywołał tym wściekłość Moskwy (wiadomo, polska armijka nie może mieć niczego co strzela i służy do walki) i generała wywalono z MON, więc nie zdążył zakupić amunicji dla czołgów ( Moskwa odsapnęła z ulgą) Jedyny chyba uczciwy, prawdziwy generał obecnego WP jakiego mieliśmy

wurth
wtorek, 25 sierpnia 2015, 13:52

Też tak mysle. Szkoda że tak sie zakończyla jego kariera w MON ;/

Rene
wtorek, 25 sierpnia 2015, 08:32

Dobrze to wygląda ale 100 % pewności bez testów nie ma, że nie będzie pękać. Koreańska i "polska" wieża nie są identyczne. Jeśliby tak się zdarzyło, będzie to mega kompromitacja polskiego przemysłu zbrojeniowego. Po czymś takim należałoby większość kierownictwa spółki i MON-u zwolnić z zakazem dożywotnim zajmowania się obronnością. Osobiście wolałbym najpierw testy, a dopiero potem zakup licencji i produkcję.

mms
wtorek, 25 sierpnia 2015, 16:07

W Korei były testy fabryczne zintegrowanego z wieżą podwozia, które miały sprawdzić kompatybilność obu elementów. Wszystko ponoć działało, jak należy. Odbyły się tam także próby trakcyjne z "ekwiwalentem masowym" wieży, które również wypadły pozytywnie. Próby były wykonywane w obecności polskich delegatów. Testy polskie mają to zweryfikować, ale nie należy spodziewać się jakichś większych niespodzianek.

Teodor
wtorek, 25 sierpnia 2015, 12:14

Jak podwozia będą pękały, wówczas dokupią licencję na wieżę. W końcu chyba Koreańczykom nie pęka pancerz... Swoją drogą podejrzewam, że pierwszy lepszy profesor materiałoznawstwa oraz profesor od mechaniki (siły działające na pancerz) byliby w stanie zdiagnozować problem. Wydaje mi się tylko, że w latach 30tych pancerze były importowane z Czechosłowacji, a silniki z Niemiec. Ciekawy jestem, czy patent obejmuje silnik MTU, mogłoby być to przydatne w reorganizacji całego parku maszynowego WP.

pln
wtorek, 25 sierpnia 2015, 12:10

Testy były w Korei, wysłaliśmy tam 1 wieżę.

Marick
wtorek, 25 sierpnia 2015, 16:18

Zacytuje słowa Załogi Z5 (HSW) "gdyby podwozie miało 7 par kół byłoby zajebiste!!, a tak nadaje się tylko na targi Nie pewność przed strzelaniem próbnym jest wielka, tym bardziej że rząd nie chce zakupić porządnej amunicji nawet na próbne strzelanie" Zabolały mnie te słowa, ale wiem że są szczere:( .Oby sama załoga się myliła i podwozie dało rade przy tych przeciążeniach.Sam jestem ze Stalowej Woli i kibicuje temu projektowi od dawna, Poczekajmy na pierwsze strzelanie ono wszystko zweryfikuje

Jarek
środa, 26 sierpnia 2015, 13:57

jakos to podwozie wytrzymuje strzelania w Korei i w Turcji gdzie przeszło chrzest bojowy

ted
środa, 26 sierpnia 2015, 02:28

Zawieszenie hydropneumatyczne powinno dać radę, poprzednie podwozie bujało się nawet podczas jazdy.

pol
wtorek, 25 sierpnia 2015, 16:53

Oczywiście Koreańczycy (będący od lat w konflikcie z sąsiadem) nie wiedzieli co robią projektując te podwozia z 6 parami kół i wprowadzając do służby haubicę K9 Thunder. To samo dotyczy Turków (od lat wojujących z Kurdami), którzy kupili licencję i produkują je u siebie pod nazwą T-155 Fırtına. Nie wspominając o Azerach, którzy zakupili kilkadziesiąt sztuk T-155 dla siebie. Nie chciałbym bym wątpić w kompetencje polskiej załogi ale póki co to u nas od 16 lat buduje się Kraba (i ciągle nie można go zbudować do końca). BTW a z Homarem nadal nic...

też kibicuję Krabowi
wtorek, 25 sierpnia 2015, 16:50

Nie wiem skąd się wzięło to stwierdzenie załogi... Mam nadzieję, że nic nie wykraczą bo przecież podwozie jest od haubicy K9 Thunder, też 155 mm, tez 52 kalibry... tak więc siły oddziałujące na podwozie też powinny być zbliżone. Powinno być OK :-)

y8
wtorek, 25 sierpnia 2015, 16:39

Koreańczycy strzelają ze 155mm na tym podwoziu i jest git.

Zgredek
wtorek, 25 sierpnia 2015, 16:38

jestem laikiem ale strasznie mnie zainteresowało co daje dodatkowa para kół a co jej brak w przypadku tego nośnika.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama