Reklama
Reklama

Koziej: Baza USA nie może być zastępstwem dla obecności innych sojuszników [Defence24 TV]

26 października 2018, 20:21

"Jeśli chodzi o samą obecność wojsk USA w Polsce to jest to bardzo ważny czynnik aczkolwiek powinien być on realizowany w lepszej koordynacji z pozostałymi sojusznikami z NATO" - mówi w rozmowie z Defence24 TV podczas Warsaw Security Forum gen. Stanisław Koziej, były szef BBN i podkreśla: "Chodzi o to, żeby wzmocniona obecność amerykańska na naszej ziemi nie była traktowana przez pozostałych sojuszników jako alternatywa czy zastępstwo dla ich obecności na wschodniej flance."

Europejczycy powinni być zainteresowani obecnością na wschodniej flance i nie powinni znajdować żadnych argumentów usprawiedliwiających ich mniejsze zainteresowanie tym regionem.

Gen. Stanisław Koziej, były szef BBN

 

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 15
Krzychu
niedziela, 4 listopada 2018, 12:57

@Jacek Piszesz bajki, powielane przez oderwanych od rzeczywistości i społeczeństw, eurokratów, którzy nie mają pojęcia o Polsce i jej historii.Jesteśmy dla nich źli, bo stajemy okoniem wobec ideologicznego myślenia i niemieckiego dyktatu. Unia upadnie właśnie przez Niemcy i ich ślepo-poddańczych wasali, których naiwnie nazywasz partnerami.Zideologizowana, neomarksistowska Europa, jest jasnym zaprzeczeniem tego , czym być miała w oczach i marzeniach jej założycieli. Zamiast wolności, dominuje cenzura, propaganda i zamykanie ludziom ust.Polska , Węgry i inne kraje Europy Środkowej, mówią o tym wprost i co cieszy , również i Zachód , głosami Włochów czy Austriaków, powoli budzi się z letargu i niemocy intelektualnej. Co do Trumpa, jeszcze bardziej strzelasz kulą w płot. Trump wygrał, ponieważ zagłosowała na niego ludność (najzdrowsza, niezideologizowana tkanka narodu), która miała dość lewactwa i natarczywej propagandy jego konkurentki. Sprawdź ile osób przychodziło na wiece Trumpa,a ile na spotkania zindoktrynowanej p. Clinton. Trump dał nadzieję zwykłym Amerykanom, którzy widzą do czego prowadzi poprawność polityczna i niszczenie narodowych korzeni.

Jacek
piątek, 2 listopada 2018, 10:57

Nigdy nie dorównamy Rosji pod względem potencjału militarnego. Choćby z powodu dysproporcji w liczbie ludności. Nie mówiąc o wielkości nakładów finansowych na zbrojenia. Nie obroni nas dodatkowa czwarta dywizja, zwłaszcza, że będzie to dywizja wirtualna. Nie obroni nas też WOT, który na współczesnym polu walki jest tylko i wyłącznie gruzem 200. Jest takie powiedzenie: najlepszy system alarmowy to czujny sąsiad. Analogicznie: najlepsze gwarancje bezpieczeństwa to posiadanie tylko przyjaciół wśród bezpośrednich sąsiadów. Żyjemy w Europie, naszymi sąsiadami są kraje europejskie. Im lepiej będziemy z nimi żyć, tym będziemy bezpieczniejsi. Niestety, nasz obecny rząd postawił na wojnę z Europą Zachodnią. Skłóca nas z naszymi sąsiadami, ośmiesza nas i izoluje. Jesteśmy traktowani jak chory człowiek zarówno w UE jak i w strukturach NATO. Nasi europejscy partnerzy są coraz bardziej zmęczeni szaleństwem tzw. Dobrej Zmiany. Coraz bardziej dojrzewa w nich myśl, że Polskę trzeba pozostawić samą sobie. Skoro chce być na peryferiach Europy - jej sprawa. Niech żyje na peryferiach. I niech sobie radzi sama gdy przyjdzie godzina W. Skoro Europa jest, z punktu widzenia obecnego rządu, taka zła. Na kogo w takim razie możemy liczyć? Na Trumpa? Bo wysupłamy 2 mld dolarów na jakiś Fort? A co będzie gdy ktoś zaoferuje Trumpowi 5 mld dolarów za ... niezakładanie bazy w Polsce? Co wtedy? Damy 10 mld? Nasz rząd popełnił kolosalne głupstwo - postawił na niewłaściwego konia. Nieprzewidywalnego narcyza wybranego dzięki rosyjskiej ingerencji w amerykańskie media społecznościowe w czasie kampanii wyborczej. Co potwierdził szef sztabu Trumpa z kampanii Paul Manafort. Jesteśmy w czarnej ... I w takiej sytuacji nasz rząd postanawia pudrować trupa. Czyli wywalić miliony złotych na modernizację złomu, który nie posiada żadnego potencjału modernizacyjnego. Poczuliście się dzięki temu bezpieczniej?

Ciekawski
czwartek, 1 listopada 2018, 02:37

A na jakich innych sojuszników poza USA możemy liczyć? Na Niemcy albo Francję? Może na Hiszpanię albo Holandię? Jeżeli ktokolwiek nam przyjdzie z pomocą, to tylko USA, a i tego nie byłbym pewien. Pozostali sojusznicy poza wyrażaniem głębokiego oburzenia nie zrobią nic. Jacy to pozostali sojusznicy są w stanie nam realnie pomóc w przypadku agresji na nasze terytorium???

Cancer
środa, 31 października 2018, 11:47

Ciekawe, że to niezwykle podobna opinia do znacznie świeższego komentarza Pana z thinktanku z Niemiec. Pragnę przypomnieć, że gen. Koziej miał okazję nawiązać tą współpracę o której teraz mówi,jednak tego nie zrobił.

tom-ch
poniedziałek, 29 października 2018, 09:47

Strzal w dziesiatke i ta uwaga co do 1939 roku

Qwe
niedziela, 28 października 2018, 13:05

Przepraszam redakcję za argument ad personami, ale ten pan kojarzy mi się z WP, które mogło zmieścić się na Stadionie Narodowym, fatalną reformą SKiD i likwidacją 1. WDZmech. Poza tym to co reszta ekip zapaść technologiczna. Ktoś inny w Polsce, Francuzi są zaangażowani w Sahelu i Syrii, poza tym siły zbrojne są alarmowym wsparciem dla sił policyjnych we Francji. Nie mają kogo wysłać do Polski. Z niemieckiej Bundeswehry byłby tylko kłopot polityczny. Jedyny realny sojusznik to Amerykanie i warto by w Polsce stacjonowała przynajmniej jedna ciezka brygada US Army.

Homar
sobota, 27 października 2018, 23:01

Dobrze by było żebyśmy przeprosili się z myślą, że Niemcy to nasz najlepszy sojusznik. Niezależnie od tego jak bardzo się nam to nie podoba.

KTR
sobota, 27 października 2018, 18:12

Innych sojusznikow? Czyli jakich? Przypomnijmy kto oprocz Amerykanow stacjonuje w Polsce. Kilku Brytyjczykow , paru Rumunow i Chorwatow. Kogos pominalem? Japonski strateg

Krzychu
sobota, 27 października 2018, 13:45

Ten Pan i jego "strategie"...równie trafne, jak ta niedawna o dekadach pokoju w Europie. Europejczycy, czyt. Niemcy na polskiej ziemi, to żadne wsparcie,a kłopot polityczny, jak i militarny.Oni nie będą bronić polskiej ziemi przed ewentualnym rosyjskim atakiem, bo nie jest w interesie Niemiec walka czy wojna z Rosją.Jak widzimy to od wielu lat, interesy (ponad naszymi głowami) oba te kraje mają wspólne.Naszych zachodnich sąsiadów ,mało obchodzi interes Europy,tylko ich własny i jemu nadają pozory europejskości.Jako hegemon w Unii ,narzucają swoją wolę i narrację wszystkim wokół, od moralnych i światopoglądowych, po ekonomiczne i polityczne i konsekwentnie niszczą Europę, zwalając oczywiście winę za wszelkie zło, na wszystkich tych (jak m.in. na nas), którzy mają czelność myśleć i działać wbrew ich woli .

Jack Idema
sobota, 27 października 2018, 11:30

Tzn kogo ? Niemiec czy może Francji, które we współpracy z Rosją realizują szkodliwą dla Polski politykę i interesy gospodarcze vide Nord Stream ll. Czas na nowo zdefiniować kto jest naszym sojusznikiem. Oczywiście jest to nie w smak generalicji związanej z poprzednią władzą.

Dbdbh
sobota, 27 października 2018, 11:15

Spokojna twoja lysa rozczochrana. Przez lata rzadziliście i panstwo pozostawalo bezbronne. Gdyby po zwyciestwie Trumpa w USA rozpetal sie chaos, jak to mialo w kalkulacjach rosyjskich sie stac, to wtedy nie wiadomo gdzie na Ukrainie by sie zatrzymali. Nie oszukujcie sie, jesli USA dzisiaj z uwagi na wewnetrzne problemy powrocilyby do doktryny izolacjonizmu, to przesmyk suwalski od jutra by lezal w Rosji.

dim
sobota, 27 października 2018, 10:19

Pan generał sugeruje, że dopóki nie da się pogodzić interesów wzajemnie sprzecznych, mamy być bezbronni. Dokładnie tyle pan generał sugeruje, gdyż interesy niemieckie - żeby nie wiem jak byli z Rosją skłóceni - i tak będą zwykle bardziej zbieżne z rosyjskimi, niż z amerykańskimi. Co - w szczególności - potwierdzane było przy z każdym czterech rozbiorów i w trakcie każdego z powstań narodowych, wliczając także Akcję Burza. Teraz proszę jeszcze przeanalizować co w tym czasie czyniły (a czego nie czyniły, choć zobowiązywały się) pozostałe główne mocarstwa zachodnie ? - Niemal zupełnie nic, prawda ? Więc nie bądźmy dalej "...i przed szkodą, i po szkodzie głupi" - jak ujął to Kochanowski.

hainz
sobota, 27 października 2018, 03:46

druga rzeczpospolita miala silna armie i spoleczenstwo bylo wychowywane w patriotycznym duchu a mimo to upadla.o jej porazce swiadczyly obce wojska na jej terytorium.

rozczochrany
piątek, 26 października 2018, 23:11

Najlepszą gwarancją jest własna silna armia panie Koziej. Do tego społeczeństwo kształtowane w duchu patriotyzmu. Każde obce wojska na terenie suwerennego kraju świadczą o jego porażce.

rozczochrany
piątek, 26 października 2018, 23:05

Czyli mam rozumieć że pan Koziej chce by niemiecka armia weszła do Polski? Tych Niemiec które w ramach UE narzucają nam szkodliwe dla nas Polaków i naszego państwa i gospodarki przepisy. Niemcy nam jeszcze nie zapłacili za straty w II wojnie światowej.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama