Reklama
Reklama

Kownacki: Gulfstream G550 jako samolot VIP. Francuska oferta "nie spełniała wymogów formalnych"

21 października 2016, 13:56
Gulfstream G550
Fot. Gulfstream

Jak poinformował wiceminister obrony Bartosz Kownacki podczas spotkania z dziennikarzami, zwycięzcą postępowania na małe samoloty VIP dla Polski jest amerykańska firma Gulfstream Aerospace Corporation, która zaproponowała 16-miejscowe samoloty G550. Wartość oferty wynosi 440,57 mln zł za dwie maszyny.

Jeżeli chodzi o małe samoloty, to postępowanie jest na końcowym etapie. Zgłosiło się dwóch oferentów, przy czym jeden z tych oferentów nie spełniał wymogów formalnych - to był francuski oferent. Drugi wszystkie wymogi formalne spełnia - to jest samolot Gulfstream G550, produkowany przez General Dynamics.

Wiceszef MON Bartosz Kownacki

Wymogiem który nie został spełniony przez oferenta francuskiego był czas dostawy, który MON określił w postepowaniu na nie później niż listopad 2017 roku. Wartość umowy, obejmującej również szkolenie i pakiet logistyczny, szacowano na około 430 mln zł. Firma Dassault Aviation zaproponowała cenę ponad 454 mln zł za dwie maszyny Falcon 7X, których dostawa miała być zrealizowana w kwietniu i listopadzie 2018 roku. Falcon 7X jest popularną maszyną dyspozycyjną i francuski producent ma kolejkę oczekujących klientów.

Zwycięską ofertę złożyła amerykańska firma Gulfstream Aerospace Corp. należąca do koncernu General Dynamics. Obejmowała ona dostawę dwóch samolotów Gulfstream G550 w cenie 440,57 mln zł. Dostawę zapowiedziano na sierpień 2017 roku, co mieści się w ramach założonych przez MON. Samoloty mają być wyposażone w odpowiedni system łączności, pozwalający na stałą komunikację kodowanymi łączami satelitarnymi w czasie postoju oraz podczas lotu, jak również system identyfikacji swój-obcy zgodny ze standardem NATO. 

Maszyny typu Gulfstream G550 są wykorzystywane do przewozu VIP przez kilka krajów świata, w tym Stany Zjednoczone. G550 noszą w US Air Force oznaczenie C-37B i służą m.in. do transportu prezydenta podczas podróży po kraju, co czyni z maszyny "Air Force One". Wariant C-37C jest natomiast wykorzystywany przez US Navy.

KomentarzeLiczba komentarzy: 114
Luke
sobota, 22 października 2016, 05:39

Mysle ze bardzo dobry wybur!

Mariusz Mizera
niedziela, 23 października 2016, 20:40

Taa. Zwłaszcza, że wybory bywają rużne ;-)

Pilot
niedziela, 23 października 2016, 12:33

Decyzja MON (ministra Macierewicza) w/s samolotów dla wip jest decyzją bardzo dobrą. I jestem przekonany, że podobnie będzie ze śmigłowcami. Będzie kilka platform (nie, jak idiotycznie planowano, że jedna platforma Caracala dla wszystkich rodzajów sił zbrojnych), i pewnie będzie ich w sumie nie 50 sztuk, tylko więcej, bo generalnie otrzymamy lepszą cenę... Caracal, to było nic innego, jak zwykły przekręt, którego celem było wyczyszczenie Polaków z kasy, a w perspektywie czasu, przejęcie kolejnych zakładów zbrojeniowych w Polsce przez Airbus'a. Taki mieliby Polacy z tego bIZNES... Za jaja powiesić tych, którzy chcieli to przepchnąć... Za jaja!

ukulele
niedziela, 23 października 2016, 21:42

Panie PILOT, jeżeli miałby Pan firmę logistyczną i miałby Pan 100 Tirów to kupiłby Pan 20 Scania, 20 Mercedes, 30 Man i 30 Volvo? Wie Pan dlaczego Pan nie ma takiej firmy? bo Pańskie myślenie jest takie, jakie Pan prezentuje. Pozdrawiam.

Willgraf
niedziela, 23 października 2016, 18:51

przestań człowieku ..PILOCIE od telewizora ! idiotyczne to są sytuacja ja ludzie nie mający pojecia o lotnictwie wypowiadają się w tym temacie

gts
piątek, 21 października 2016, 18:50

Czyli co, na wieksze maszyny bierzemy ACJ, zamiast BBJ?

fx
sobota, 22 października 2016, 00:05

Boeing bo jakby nie było LOT lata na maszynach tej firmy czytaj taniej wyszkolić pilotów. Ba można wypożyczyć z LOT-u jak zajdzie potrzeba. Wybranie innego samolotu to zaczynanie wszystkiego od nowa czytaj dodatkowe koszty. Chyba że inny oferent da dużo niższe ceny.

123213
piątek, 21 października 2016, 21:16

Nie wiadomo co bierzemy bo to będzie mix używek z nowymi. Czekamy na oferty uczestników przetargu.

Olaf
piątek, 21 października 2016, 18:50

Brawo i gratulacje jeszcze dogadac sie z Boeingiem i bedziemy miec bardzo dobre samoloty rzadowe, do tego BH smiglowce oraz uderzeniowe apache i wreszcie Polska bedzie miala dostep do najlepszych maszyn najlepszych licencji co da postep naukowy w tym kierunku. Kompleksowe rozwiazanie zacofania.

proste_pytanie
piątek, 21 października 2016, 21:03

Jakich licencji ? Boeing udzieli Polsce licencji na B-738 czy na Apache????

jk
piątek, 21 października 2016, 20:49

nie ekscytuj sie. Amerykanie nie dziela sie technologiami z nikim, poza paroma wybrancami. My do nich nie nalezymy. Niestety.

mat
piątek, 21 października 2016, 18:48

teraz osiągnąć przełom w Caracalach i szybkie dostawy

ROCK
poniedziałek, 24 października 2016, 12:59

Panowie spokojnie, dajcie sobie luz. Z treści wypowiedzi wynika, że raczej nie ma wśród Was specjalistów mających pojęcie o funkcjonowaniu rodzimych sił zbrojnych ze szczególnym uwzględnieniem lotnictwa. Znajomość kilku skrótów i wybranych parametrów technicznych nie świadczy o niczym więcej poza umiejętnością zapamiętywania.

gjerek
piątek, 21 października 2016, 18:24

Widać jakie projekty modernizacyjne są priorytetowe...

Podbipięta
sobota, 22 października 2016, 10:50

Widac!Przez 20 lat uwalanie decyzji.To akurat najdłużej realizowany zakup wojskowy.

say69mat
niedziela, 23 października 2016, 11:48

@def24.pl: Kownacki: Gulfstream G550 jako samolot VIP. Francuska oferta "nie spełniała wymogów formalnych" say69mat: Gulfsream 550 jest rewelacyjną platformą powietrzną, stosowaną do transportu ViP oraz realizacji misji rozpoznania radioelektronicznego. Zarówno w wariancie maszyny wczesnego ostrzegania AEW/CAEW. Jak i SEMA, służącej do realizacji misji zwiadu radioelektronicznego SIGINT i ELINT. Co ciekawe, Włosi zdecydowali się na barterową wymianę z Izraelem, Mastrów 346 w zamian za Gulfstreamy 550 skonfigurowane do realizacji misji CAEW. Z kolei amerykanie 'kombinują' nad wykorzystaniem Gulfstreamów 550, jako platform służących realizacji misji J-STARS. Z kolei USN prowadzi zaawansowane prace nad wykorzystaniem modelu 550, jako EAP - electronic attack platform. Mających w efekcie zastąpić flotę wykorzystywanych EC130H Hercules. Tak, na marginesie, w kuluarach MON-u kłębią się idee o wykorzystaniu jako maszyn AEW/ASW naszych poczciwych Kasieniek. Może warto się zastanowić nad rozwiązaniem aplikowanym przez amerykanów. Zasięg, czyli czas pozwalający na realizację misji w przypadku Gulfstreama 550 jest ... bezcenny.

Romala
niedziela, 23 października 2016, 21:23

Wszystko cacy tylko to uzasadnienie :/ W przypadku śmigłowców ze Świdnika to był kryminał i zdrada. Jak to punkt widzenia się zmienia :/

Magnus
piątek, 21 października 2016, 18:12

A czy cena zawiera podatek bo sprzęt spoza Unii

Matt
piątek, 21 października 2016, 20:29

Dobre pytanie, w USA raczej podają ceny bez podatku który doliczają dopiero przy kasie, oby tu takich trików nie próbowali...

Marekcukerberek
niedziela, 23 października 2016, 19:43

W SIWZ BYŁO, ŻE MA MIEĆ WZMOCNIONE SKRZYDLA. ODPORNE NA TRAFIENIA POCISKAMI Z POLCALOWKI.

Kotlet
poniedziałek, 24 października 2016, 03:22

Aha. A jaka polcalowka trafi na wysokosci 10000m? :)

andrzej
piątek, 21 października 2016, 18:04

Ktoś wie czy rząd planuje zakupić większy samolot (wielkości tutki ) ?

Arado
sobota, 22 października 2016, 18:35

Po tym cyrku co zrobili z Airbusem to sensowny wybor.Mam nadzieje ze wreszcie troche zmadrzeja i beda kupowc cos z Europy bo od nich ciagniemy kase a nie od Amisow.

Extern
niedziela, 23 października 2016, 20:56

Tak tylko przypomnę że nowi członkowie UE płacą do kasy UE zwyczajową składkę członkowską a z każdego Euro jakie nowi członkowie od UE dostają w postaci dotacji celowych, 95 euro centów wraca szybko z powrotem do starych krajów członkowskich EU bo ich firmy wygrywają u nowych wszystkie przetargi jakie powinny wygrywać aby te przepływy się bilansowały. Nie musimy więc mieć jeszcze dodatkowego wyrzutu sumienia że jesteśmy im coś jeszcze dodatkowo winni bo wychodzą na tym wystarczająco dobrze.

Willgraf
niedziela, 23 października 2016, 15:27

taaaa tylko ,że te samolocik także jest z Lockheed Martin ...tak więc nikt nie zmądrzał tylko kupuje po linii lobbystów Macierewicza z LM

KAR
piątek, 21 października 2016, 17:46

Brawo! I to jest wlaśnie prawdziwe tompo zamówień! Nie jakieś tam "DIALOGI TECHNICZNE", tylko konkretna propozycja kupna skierowana do konkretnego (i doświadczonego) producenta!

Mariusz
piątek, 21 października 2016, 18:55

Tak powinno się podejmować decyzje. Najlepszy oferta jaką można było wybrać

Irek
piątek, 21 października 2016, 17:46

Samolot dobry ale zapłacić powinien sejm senat kancelaria prezydent i premiera a nie MON .Pilocci cywile,

Podbipięta
piątek, 21 października 2016, 20:41

Zapłacił rząd.To osobna pula.

Tomek72
piątek, 21 października 2016, 19:31

Moim zdaniem Prezydenta, Premiera i loty o statusie HEAD - powinno obsługiwać wojsko. Zawsze tak uważałem ...

KrzysiekS
niedziela, 23 października 2016, 17:49

Decyzja dobra i nie rozumiem dyskusji martwi mnie tylko że dla wojska nie podejmują takich decyzji. I tak przy okazji kiedy posłowie będą rozliczni na podstawie faktur a nie oświadczeń?

m
sobota, 29 października 2016, 19:31

Jedna z maszyn VIP została wybrana - skoro tak, byłoby wskazane uczynić następny krok i wykorzystując ten sam nośnik zaspokoić pilniejsze potrzeby, Na bazie Gulfstreama 550 stworzyć polskie samoloty klasy AWACS?AEW i JSTARS.

asggg
piątek, 21 października 2016, 17:24

ale, że tak szybko można podejmować decyzje??? dobra decyzja

BS
piątek, 21 października 2016, 20:42

Bo dla siebie kupowali?

flatower
sobota, 22 października 2016, 00:12

No oczywiście, Dassault gdzie samolot tańszy, 16 osób przewozi w zasięgu 11000 km, gdzie kolejka duża to dla tych panów od d'Amato jest to bee! Z Europy to dobre są darmowe euraszki, które wymieni się na dulary i zaniesie Jankesom!

Proton
sobota, 22 października 2016, 14:25

Informacje które podajesz są nieprawdziwe. Wyczytałeś je w GW? Dassault był droższy oraz ma gorsze parametry (poza kosztem zużycia paliwa). Nie trudno znaleźć te informacje, wystarczy chcieć.

Marek
sobota, 22 października 2016, 14:17

W rewanżu za numer z cukrowniami i fabryką kabli jak najbardziej się im to należy. Mam nadzieję więc, że kilka innych rzeczy także kupimy w USA.

=t=
piątek, 21 października 2016, 17:16

No i wreszcie klarowny, szybko rozstrzygnięty przetarg. Wygrała oferta najtańsza i z naszybszą dostawą, dziękujemy do widzenia. Ale co do dużych maszyn, to mam płonne nadzieje że w negocjacjach urzędnicy zrezygnują z tworzenia PLL-UrzędasoLOT bis, i pójdą po linii brytyjskiej, czyli 3 maszyny MRTT i jeden z pakietów misyjnych to wożenie urzędników na delegacje. Taki brytyjski MRTT właśnie przywoził Brytyjską delegację na szczyt NATO w Warszawie...

Max Mad
piątek, 21 października 2016, 19:23

Obecne kierownictwo MON zrezygnowało ze wspólnego zakupu maszyn MRTT na początku roku, było to kilka dni przed bodaj podpisaniem ostatecznej umowy. Powodów decyzji... nie podano.

tilko
sobota, 22 października 2016, 00:07

G550: US$61.5 million cos tu sie nie zgadza jesli wartosc kontraktu na dwie maszyny to 440mln pln

Jaro_747
niedziela, 23 października 2016, 04:45

Tak z grubsza - 60*2=120mln USD 120mln USD*4=480mln zł A gdzie VAT? Bo skoro przy Caracalach podawano cenę z VAT, to tu chyba też? Podsumowując - trzeba będziezrekompensować Amerykanom tę pokazówkę gdzieś indziej.

Davien
sobota, 22 października 2016, 02:30

Dolicz dodatkowe wyposazenie i wyzszy standard niz standardowego G550

skipper
piątek, 21 października 2016, 23:59

Szkoda pieniędzy na tych naszych VIP-ów i tego pięknego samolotu .Są rejsy liniowe .perony i przystanki tramwajowe.Tam jest miejsce dla nich.Można jedynie dać im bilety ,,darmowe,, na przejazdy z instrukcją obsługi bo będą mieli problemy z ich zakupem.A dla ciekawości co z offsetem?Nic bo kupowali dla siebie i jak szybko

krzysztof
piątek, 21 października 2016, 17:02

14 mln tańsze i szybsza dostawa - czego by tu się można przyczepić? może chociaż więcej palą?

Jaksar
piątek, 21 października 2016, 16:57

no teraz to chyba francuzi nie mają już wątpliwości, że wszystkie "przetargi" będą przegrywać z przyczyn "nie spełniania wymogów formlnch" ;) Dwa fragmenty artykułu zwróciły moją uwagę: Wartość umowy, obejmującej również szkolenie i pakiet logistyczny, szacowano na około 430 mln zł. Firma Dassault Aviation zaproponowała cenę ponad 454 mln zł za dwie maszyny" Natomiast co do amerykańskich maszyn: "Zwycięską ofertę złożyła amerykańska firma Gulfstream Aerospace Corp. należąca do koncernu General Dynamics. Obejmowała ona dostawę dwóch samolotów Gulfstream G550 w cenie 440,57 mln zł" i tyle, czyżby amerykańska propozycja nie obejmowała również szkolenia i pakiet logistyczny? czy za to musimy dopłacać ? "

fx
sobota, 22 października 2016, 00:09

Pakiet obejmuje to samo czyli szkolenie i pakiet logistyczny też. Francja przegrała nawet nie ceną kilkanaście mln zł więcej ale o prawie rok późniejszą dostawą.

Max Mad
piątek, 21 października 2016, 19:24

A to ciekawe spostrzeżenie... faktycznie, zastanawiające czy błąd drukarski czy może faktycznie coś jest na rzeczy.

Macorr
piątek, 21 października 2016, 18:28

Nie no chodzi o termin dostawy, dali nie ten co trzeba i tyle, nie ma co drązyć.... Tak samo było z AW149

Dziadek z olgino
piątek, 21 października 2016, 23:53

Jaki offset zaproponowali Amerykanie?

Extern
niedziela, 23 października 2016, 21:08

Uf na szczęście tym razem żaden, no chyba że wolisz taki jak ostatnio czyli, "Przepłaćcie za produkt więcej niż trzeba to za to co dodatkowo zapłacicie kupimy sobie na własność jakąś waszą fabrykę".

ccc
piątek, 21 października 2016, 16:36

Bardzo dobry wybór ten Gulfstream ! Niech ci co widelcami nie potrafili się do niedawna posługiwać wiedzą, że stracą jeszcze bardzo dużo krytykując i niesłusznie oskarżając Rząd RP ! Jak to powiedział pewien gal Jacques Schirac: "Stracili dobrą okazję, aby siedzieć cicho"

vvv
sobota, 22 października 2016, 15:10

Jeszcze w XVIII wieku wierzyli, że niebo może im spaść na głowy w trakcie burzy !

Paweł
piątek, 21 października 2016, 17:48

"Widelec" - to taki absurd mający ukryć nasze kompleksy w stosunku do kultury Francji. Do nas i Francji przywędrowały w podobny okersie z "Włoch" A każdy wybór samolotu jest OK = są ważniejsze sprawy by to odwlekać.

olo
piątek, 21 października 2016, 17:21

Tu przegrali czasem dostawy który nie spełniał naszych wymogów wiec nawet nie ma co komentować. Jak dla mnie wybrali jedyny możliwy bo tańszy,nowoczesny i sprzedany w setkach egzemplarzy na całym świecie. Jest bardziej oblatany i w razie czego będziemy bogatsi o doświadczenia innych.

Marek1
piątek, 21 października 2016, 16:29

No chyba przynajmniej tu nie było żadnych przekrętów i "ułatwień" dla niektórych producentów. G550 z USA są faktycznie nieco lepsze w większości parametrów od maszyn francuskich, no i wynegocjowano cenę o prawie 14 mln PLN niższą.

Max Mad
piątek, 21 października 2016, 17:54

Nie było negocjacji cenowych, takie ceny zaproponowali producenci. A co do ułatwień, cóż ten konkretny termin wiadomo że wykluczał drugą firmę ze względu na to że jest obsadzona zamówieniami i tak szybko maszyny by nie mogli dostarczyć. Więc niejako był ustawiony pod tą maszynę, choć faktycznie ma ona trochę lepsze charakterystyki i bez numeru na "termin dostawy" by zdobyła kontrakt.

Tomek72
piątek, 21 października 2016, 17:47

Też mam taką nadzieję. Aczkolwiek dla mnie jeśli chodzi o aspekt ekonomicznyu "Total Cost of Ownership (TCO)" jest ważniejsze od ceny zakupu. Total Cost of Ownership (TCO) – zgodnie z Gartner, Inc., jest to całkowity koszt pozyskania, instalowania, użytkowania, utrzymywania i w końcu pozbycia się aktywów w firmie na przestrzeni określonego czasu.

stebo
piątek, 21 października 2016, 22:57

Zdumiewające, 1 nowy bezpośrednio z fabryki GfStr. w wersji LUX, kosztuje 192 mln złotych. Z tego wynika, że za oba można było zapłacić max 400 mln. PRzeszkolenie kosztuje 40 mln złotych ? Szok !!!

Peptyd
sobota, 22 października 2016, 03:33

Nie tylko przeszkolenie to samolot z extra dodatkami co pod katem bezpieczenstwa i mozliwisci czyni go znacznie innym samolotem co wystarczajace dla cywili jest nieadekwatne do uzytku osob odpowiedzialnych za panstwo

Podbipięta
sobota, 22 października 2016, 23:56

Panowie .Skończmy z tymi zabawami.Jestem za rządem to popieram wszystko co czyni w armii .Jestem za opozycją to muszę to opluć.Walić to. Bawmy się na tym forum merytorycznie a czasem odlećmy. Ale na Boga ktoś kto neguje akurat ten wybór i sposób jego przeprowadzenia jest tylko zacietrzewieńcem bo tu nic nie da się potępić.Bo to jest pro..... nie dokończę...każden se dopowie...

matbosman
niedziela, 23 października 2016, 23:11

Prawda jest taka, że obydwie maszyny i oferty są porównywalne i wybór każdej z nich byłby tak samo dobry, nie ma się tu o co czepiać, natomiast ja mam inne pytanie: wypadałoby by pilotem maszyny HEAD był specjalista z kilkoma-kilkunastoma godzinami nalotu na danym typie, tyle ze w polskim wojsku... takich nie ma... Skąd wziąć pilotów? Zaimportować z USA ?Ja uważam że te biznesowe taksówki dla lotow HEAD się w ogóle nie nadają, Polska nie jest bantustanem i powinna dla celów HEAD zakupić normalny szerokokadłubowy samolot pasażerski w wersji VIP a nie te goovienka.

Facetoface
niedziela, 23 października 2016, 09:18

Brawo! Do trollowania są inne fora. No to fakt, odrzutowiec klasy biznes Gulfstream G280 dokonał rekordowego przelotu nad Północnym Atlantykiem. Samolot wystartował z portu lotniczego leżącego na Guernsey, jednej z Wysp Normandzkich, o 7:54 czasu lokalnego. Po 7h i 26 min G280 wylądował w porcie lotniczym Teterboro w stanie New Jersey o 10:20 czasu miejscowego. Trasa długości 5956 km została pokonana ze średnią prędkością M 0,80. Wyczyn zostanie zgłoszony do FAI jako oficjalny rekord świata.Od wejścia do eksploatacji w listopadzie 2012 Gulfstream G280 pobił 57 rekordów . Jak się ma to do G550 można samemu sprawdzić.

Jack Luminous
piątek, 21 października 2016, 22:41

No prosze, jak wlasne tylki maja wozic to poszlo jak z platka.A zolnierzyki niech czekaja.

Ciekawski
poniedziałek, 24 października 2016, 02:24

A jakimi samolotami lata twój Władimir władimirowicz?

Marek
sobota, 22 października 2016, 16:02

Dla nich dokupiłbym jeszcze ze dwa. Mniej więcej w takiej wypakowanej nowoczesną elektroniką i antenami wersji, w jakiej mają je Australijczycy i Izraelici.

Dobra zmiana?
piątek, 21 października 2016, 16:17

A dlaczego nie wyprodukują Polsko-Ukraińskiego samolotu VIP dla siebie? My dajemy Bryze a od Ukraińców bierzemy silniki Antonowa. Jeżeli wojsko może czekać na nowe śmigła to niech władza da przykład i poczeka na nowe samoloty.

Marek
niedziela, 23 października 2016, 01:14

Coś mi się widzi, że Krym z Rzymem ci się myli. Bryza z najlepszymi nawet silnikami nie samolotem jaki był potrzebny w tym konkretnym wypadku. To jest przecież maszyna z samego założenia służąca do zupełnie innych celów.

krzysztof
piątek, 21 października 2016, 17:08

z Ukraińcami to an-70 powinniśmy razem robić - o połowę tańszy niż airbus a400 a lepsze parametry ma - bierze 10 ton ładunku więcej

olej olej
wtorek, 25 października 2016, 15:25

Europa zawsze nas zapominala i jest zniewiesciala jak stara baba w pampersie, tylko ruskie nigdy nie zapominali. I tyle w temacie. Trzymajmy z silnym militarnie bo tylko to ma sens.

Roman
sobota, 22 października 2016, 23:32

Przy lotach nad oceanem czy jakimiś bezludnymi obszarami ważny jest tzw. ETOPS wraz z liczbą określającą ilość minut lotu w jakiej samolot może być maksymalnie oddalony od najbliższego lotniska aby w przypadku ewentualnej awarii mógł tam dolecieć. Brak ograniczeń ETOPS oznacza, że samolot może lecieć jak najkrótszą trasą do celu czyli nawet po tzw. ortodromie co przekłada się na mniejsze zużycie paliwa. Gulfstream G550 ma ETOPS 180 czyli w lotach transoceanicznych MUSI lecieć kursem takim aby nie być w odległości większej niż 3 godziny lotu od najbliższego lotniska na wypadek ewentualnej awarii. Konkurencyjny samolot, który odpadł z przyczyn formalnych nie ma takich ograniczeń (jedyny w klasie bizjet) i stąd duży popyt (wśród najbardziej wymagających klientów w świecie) i dłuższe terminy dostawy niż w przypadku innych konkurencyjnych samolotów klasy bizjet.

M
piątek, 21 października 2016, 21:31

Bardzo dobrze, taniej, większy zasięg i rok wcześniej, dao się?

xyz407
piątek, 21 października 2016, 15:21

Ten wybór też według mnie był bardziej sensowny. Głównie przez większą liczbę użytkowników. Pozostałe parametry były bardzo zbliżone.

Gość
piątek, 21 października 2016, 15:09

Dziwne, jakoś teraz wymogi formalne przeszkadzają a w przetargu na śmigła już nie mają znaczenia?

VfV
piątek, 21 października 2016, 14:57

A gdzie patriotyzm gospodarczy? Przecież polski przemysł wraz z Ukrainą mógłby zmodernizować kilka An-2 dla VIPów.

dk.
piątek, 21 października 2016, 16:42

Wiesz, chodzi o to, że An-2 nie spełniały wymogu zmieszczenia się na nich logo: Rzeczpospolita Polska.

qwert
piątek, 21 października 2016, 21:04

Falcon 7 ma chyba trzy silniki a G550 tylko dwa. Czy da radę z nad środka Atlantyku dolecieć do stałego lądu?

edi
sobota, 22 października 2016, 00:00

Przecież ma 2 silniki więc jaki problem. jak mają oba paść to pewni i 3 by padł czyż nie.

trycykl
piątek, 21 października 2016, 23:14

W 80% będzie latał trasą północną, więc może dociągnąć do Islandii, Grenlandii, Nowej Fundlandii. Poza tym Falcon ma paskudny układ silników - bardzo prawdopodobne, że jak jeden się rozsypie, od razu rozwali też dwa pozostałe.

Combine42
środa, 16 listopada 2016, 12:51

Coś mi się zdaje, że nie wybrano francuskiej oferty bo samoloty Falcon 7X użytkuje także Rosja.

ito
niedziela, 23 października 2016, 23:06

Być może wybór był najczystszy pod słońcem- ale po cyrku, jaki urządzili z Caracalem nikt w Europie (w Ameryce mają sprawę głęboko) w to nie uwierzy. Mam nieprzyjemne przeczucie, że to "odwracanie się od Europy" wypomną nam w takim momencie, ze zaboli.

jpt
poniedziałek, 24 października 2016, 18:17

Europa w dodatku ta najstarsza jest tutaj wiec niemozliwe jest odwrócić sie od niej, masz raczej na mysli zachodnio-europejski bałagan od ktorego sie odcinamy, to tak, i słusznie

jugar
piątek, 21 października 2016, 20:57

Dlaczego nie wybrano Skytrucka salonki. Samolot polski, produkowany w Mielcu. STOL, czyli short take off & landing.. ... Dlaczego wojsko ma latać na podróbie SH 60, czyli na SH 70i? Podany przykład z samolotem oddaje z grubsza podobną różnicę.

orto
sobota, 22 października 2016, 03:17

Eee, tam - Dromaderem powinni do NY latać. W końcu to byłby bardzo patriotyczny gest. Jak za tego Gulfstream Polska nie dostanie w offsecie technologi pocisków Tomahawk to niestety nie będzie można powiedzieć, ze MON tu coś zawalczył. A powinni - ceterei paribus case Caralensis.

Gall Anonim
piątek, 21 października 2016, 14:44

Ciekawe czy znów będzie zadyma i Francuzy będą się skarżyć, że MON znowu "napluło im w twarz".

Podbipięta
piątek, 21 października 2016, 14:41

Nareszcie! Prawie dwie dekady te zakupy trwały!

GsG-Point
piątek, 21 października 2016, 16:39

A i tak będą marudzic ze co tak szybko decyzje podjeli :)

Gall
sobota, 22 października 2016, 21:58

A co z pływalnością? Pływa? ;)

Kotlet
poniedziałek, 24 października 2016, 03:26

No. To przeciez klasa OP i przez to slabo radzi sobie w gorach :)

Obserwator
sobota, 22 października 2016, 12:15

Wybaczcie złośliwość, ale jedyne, co oni potrafią sprawie wybrać, to samoloty dla siebie.

Yt
sobota, 22 października 2016, 17:55

Dla mnie to przykład jak szybko można rozstrzygnąć przetarg, bez zbędnego gadania medialnego. Brawo

Plumke
sobota, 22 października 2016, 15:57

wybacz złośliwość, ale poprzednicy nawet tego nie potrafili :-)

Wafel
sobota, 22 października 2016, 11:57

Oferta franuska była droższa, dostawy później a deklarowane osiągi minimalnie gorsze (z tego co pamiętam z publikacji ofert). Nie szukałbym tu żadnych spisków ani wojowania z Franuzami.

BB
piątek, 21 października 2016, 14:26

I bardzo dobrze. Nie ma co się patyczkować i wiecznie wszystkiego opóźniać. Francuzi nie spełnili oczekiwań, trudno - ich strata, idziemy dalej. Brawo

Max Mad
piątek, 21 października 2016, 14:25

Zero zaskoczenia, jak tylko ogłoszono "przetarg" i kto w nim weźmie udział pojawiły się głosy że tak określony czas dostawy wskazuje tylko i wyłącznie na Gulfstream. Tylko czy to nie kwalifikuje się jako ustawienie pod jednego oferenta?

SieB
piątek, 21 października 2016, 17:46

Co na to Komisja Wenecka?

AronWielki
piątek, 21 października 2016, 17:16

Rozumiem, że cena nie ma dla Ciebie żadnego znaczenia?

=t=
piątek, 21 października 2016, 17:12

Nigdzie nie ogłaszano, kto weźmie udział - oferty spokojnie mogły składać jeszcze Embraer i Bombardier, z czego ten pierwszy ma jako-taką "bazę" w PL. Obaj ci producenci mają czynne linie i pewnie by się wyrobili. Sądzę, że raczej poszło o cenę.

Misio
piątek, 21 października 2016, 14:25

Szybko, sprawnie i do przodu. Bardzo dobrze. Czekamy teraz na kolejne rozstrzygnięcia.

kriss
piątek, 21 października 2016, 14:23

No i super :) W końcu przełamano tę niemożność w zakupie samolotów :)

Hector
piątek, 21 października 2016, 17:47

Co śmieszne to właśnie obecna partia jęczała kiedy poprzednia chciała kupować VIP'y bo po co, ważniejsze wydatki itp.

GsG-Point
piątek, 21 października 2016, 14:21

No i pieknie teraz w ramach unifikacji pasowało by kupic jeszcze dwa G550 JSTARS i pochwalę MON

Marek
sobota, 22 października 2016, 16:44

Dokładnie tak.

wiktor
piątek, 21 października 2016, 14:20

I szybciej, i taniej. USA rules.

GI
piątek, 21 października 2016, 14:17

Zaraz, oferta firmy Gulfstream Aerospace również powinna zostać odrzucona, jako niespełniająca warunków. Zamawiający oszacował wartość umowy na około 430 mln zł, a oferta amerykańska opiewała na 440,57 mln zł, więc była wyższa niż szacunki MON.

zdegusto
piątek, 21 października 2016, 18:13

Kursy walutowe się wahają, to norma, wystarczy ciut więcej zapłacić niż zaplanowaliśmy i samoloty będą. Z caracalem zdaje się było podobnie , wyszło że kosztują więcej niż się komukolwiek przyśniło . I co zrobiono? Zredukowano liczbę z 70 na 50 ....

krzysiek84
piątek, 21 października 2016, 17:49

Dobrze, że ten samolot jest o 51 mln tańszy niż H225 Caracal...

edi
piątek, 21 października 2016, 17:24

Francję nie za cenę odrzucili tylko o czas dostawy który był o rok później niż w wypadku Amerykanów.

Ambroży
piątek, 21 października 2016, 16:39

Umowy zwykle są wyższej wartości niż planowana... Taka sytuacja ;)

Miś
sobota, 22 października 2016, 10:47

Ja to się zastanawiam nad inna rzeczą. Otrąbiacie sukces jakbyśmy co najmniej kupili jednego dnia brygadę czołgów z działami laserowymi. Dlaczego jest tak, ze najważniejsze projekty PMT są opóźnione o 1-2 lata, a zamiast tego mamy 2 mld na OT i raptem 440 mln złotych na 2 salonki. Zastanawia mnie ta cala hipokryzja rządzących, bo na śmigłowce to pieniędzy nie ma przy "pilnej potrzebie operacyjnej", a samoloty VIP są wybierane naprawde szybciutko. To jest naprawde smutne. Panowie, co to za sukces jeśli nasz PMT leży i kwiczy?

Rumcajs
niedziela, 23 października 2016, 12:57

W ramach offsetu GD dostarczy dwa najnowsze okręty podwodne klasy Ohio dla programu ,,Orka" uzbrojone przez LM za wybór BH w rakiety typu Trident II D5

Kotlet
poniedziałek, 24 października 2016, 03:45

No przeciez dostalismy. Beda stacjonowac w Redzikowie.

Wojtek
niedziela, 23 października 2016, 18:44

Dobre , fajnie by było:) Szkoda że to tylko żarcik.

Tom
piątek, 21 października 2016, 19:20

Korci mnie aby napisać to co myślę, więc napiszę: okazuje się że można. Da się. Bez tych wszystkich szopek i bicia piany. Dlaczego więc nie można gdy chodzi o zakupy uzbrojenia dla armii ??? Nie jestem zwolennikiem spiskowych teorii ale wciąż jedno przychodzi mi do głowy. Nie chcę w to wiedzyć i mam nadzieję że się mylę.

Marek
sobota, 22 października 2016, 14:22

Bo czym innym jest zakup kilku samolotów, a czym innym zakup kilkuset BWP. W pierwszym przypadku nie ma wielkiego znaczenia kraj, w którym odbywa się produkcja, w drugim zaś przypadku najlepiej żeby odbywała się w kraju.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama