Korwety Sa`ar 6 – nowi strażnicy morskich złóż gazu ziemnego Izraela

7 sierpnia 2021, 08:47
thumbnail_1
Ostatnia zbudowana korweta Sa`ar 6 – Nitzachon w stoczni German Naval Yards w Kilonii. Fot: A Nitka
Reklama

W Polsce mało kto zdaje sobie sprawę, że w ciągu ostatniego dziesięciolecia Izrael przeistoczył się z importera gazu ziemnego w państwo, które już niedługo osiągnie i to mimo stale zwiększającego się zapotrzebowania, samowystarczalność w tym zakresie, jak również od kilku lat eksportuje ten surowiec energetyczny.

Stało się tak za sprawą odkrycia w 2009 r. u wybrzeży Izraela ogromnych podmorskich złóż gazu ziemnego. Zasoby złoża Lewiatan określono na 450 mld m³, a Tamar na 230 mld m³. Dla państwa, które właściwie nie dysponuje własnymi bogactwami naturalnymi, była to przysłowiowa manna z nieba. Według deklaracji tamtejszego Ministerstwo Energetyki już od 2022 r. Izrael będzie wykorzystywał jedynie własne złoża gazu ziemnego, bez potrzeby korzystania z dostaw zewnętrznych. Możliwe jest to dzięki uruchomieniu eksplantacji wspomnianych złóż Tamar (w 2013 r.), Lewiatan (w 2019 r.) oraz kolejnego Karish, co nastąpi w tym roku.

Negatywną konsekwencją tego stanu rzeczy jest konieczność ochrony jakże wrażliwych na wszelkiego rodzaju ataki morskich instalacji wydobywczych. Co, w tym niezwykle niespokojnym regtionie, jest nie lada wyzwaniem, a spada głównie na barki izraelskiej marynarki wojennej. Naturalne jest, że w przypadku jakiegokolwiek konfliktu instalacje te będą pierwszym celem ataku, szczególnie dla bojowników Hezbollahu z Libanu czy Hamasu/Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu ze Strefy Gazy. Zresztą ci pierwsi otwarcie grożą ich zaatakowaniem twierdząc, że izraelskie złoża gazu leżą na wodach palestyńskich. A o tym, że ugrupowanie ma możliwości realizacji takiego uderzenia dotkliwie przekonała się izraelska flota w 2006 r. Wówczas, jej najnowocześniejsza wtedy korweta Hanit typu Sa`ar 5 została, podczas interwencji zbrojnej w Libanie, uszkodzona wystrzelonym przez Hezbollah kierowanym pociskiem przeciwokrętowym produkcji irańskiej.

W 2012 r. marynarka zakończyła formułowanie szczegółowych planów ochrony złóż gazu. W planach tych stwierdzono konieczność budowy silnie uzbrojonych korwet, których zadaniem miała być ochrona morskich instalacji przemysłu wydobywczego zlokalizowanych w przybrzeżnych rejonach Morza Śródziemnego oraz innych obiektów o znaczeniu strategicznym w wyłącznej strefie ekonomicznej Izraela, która liczy 23 000 km² -  więcej niż terytorium tego państwa na lądzie. Zalecenia te zostały przekazane rządowi, który je zatwierdził.

Droga ku nowym korwetom rakietowym

Jednak, jak to często bywa, historia pozyskania nowych korwet dla Korpusu Morskiego Sił Obronnych Izraela ma o wiele dłuższą historię. Pierwszymi w pełni uniwersalnymi izraelskiej jednostkami nawodnymi były trzy zaprojektowane w Izraelu, ale zbudowane w latach 1994- 1995 przez amerykańską stocznię Ingalls Shipbuilding z Pascagoula korwety rakietowe typu Sa`ar 5 (Ejlat). Mimo, że okręty te stanowiły nową jakość i dysponowały dużymi możliwościami, to ich wprowadzenie do służby nie zaspokajało wszystkich potrzeb izraelskich sił morskich. Dość szybko, bo już po dziesięciu latach wyrażano potrzebę pozyskania jeszcze większych jednostek.

W latach 2006-2007 dość poważnie brany był pod uwagę zakup przez Izrael amerykańskich okrętów LCS (Littoral Combat Ship) w wersji jednokadłubowej (typ Freedom). W tym przypadku, poważnym argumentem za miała być możliwość pokrycia ich kosztów w ramach pomocy wojskowej USA. Jednak wysoka cena (700 mln USD za okręt) jak również zapewne zbyt mała, jak na oczekiwania strony izraelskiej, możliwość wykorzystania wyrobów własnego przemysłu zbrojeniowego doprowadziła do odrzucenia koncepcji zakupu LCS-ów. Kolejnymi pomysłami były rozważana w latach 2009-2010 możliwość zakupu niemieckich jednostek typu MEKO A-100, pomysł budowy w Izraelu z ewentualną z niemiecką pomocą okrętów będących rozwinięciem typu Sa`ar 5 (2010-2011), czy wreszcie rozpatrywany w 2012 r. zakup czterech korwet rakietowych w Korei Południowej.

Ostatecznie umowa na budowę nowych korwet została zawarta z niemieckim przemysłem okrętowym. Bardzo ciekawa w tym kontekście, jest tu chronologia wydarzeń polityczno-wojskowych, które dorowadziły do podpisania tego kontraktu, a która została ujawniona przez biuro premiera Izraela w styczniu 2017 r. Przedstawia się ona następująco:

  • 24 kwietnia 2013 r. - dowódca Korpusu Morskiego zaleca zakup okrętów w Niemczech; - -listopad 2013 r. izraelski rząd zatwierdza decyzję o zakupie nowych korwet, preferując zawarcie umowy z Niemcami;
  • 6 maja 2014 r. strona niemiecka odmawia udzielenia zniżki na tą transakcję;
  • 21 lipca 2014 r. izraelskie ministerstwo obrony ogłasza międzynarodowy przetarg na zakup nowych okrętów, równolegle prowadzone są rozmowy z Niemcami;
  • 21 sierpnia 2014 r. strona niemiecka zatwierdza upust w wysokości 27,5%;
  • 23 sierpnia 2014 kanclerz Angela Merkel potwierdza premierowi Izraela Binjaminowi Netanjahu udzielenie tej bonifikaty;
  • 27 października 2014 r. minister obrony Izraela postanawia wstrzymać międzynarodowy przetarg;
  • 22 grudnia 2014 r. podpisanie wstępnego porozumienia w sprawie zamówień nowych korwet w Niemczech.

Tak więc strona izraelska umiejętnie wykorzystała ogłoszenie międzynarodowego przetargu, aby zmienić niemieckie stanowisko w kwestii partycypacji w kosztach budowy tych okrętów.

Kontrakt i budowa jednostek typu Sa`ar 6

Sam kontrakt dotyczący zaprojektowania i budowy czterech nowych korwet określanych jako Sa`ar 6 został podpisany 11 maja 2015 r. podczas wizyty niemieckiej minister obrony Ursuli von der Leyen w Tel Awiwie. Wartość umowy określono na 1,8 miliarda szekli (NIS) czyli 430 mln EUR (480 mln USD), z czego 115 mln EUR (143 mln USD) pokrył rząd Niemiec. Ponadto niemiecki koncern zobowiązał się do złożenia w Izraelu zamówień na kwotę 700 mln NIS (163 mln EUR) w ramach zobowiązań kompensacyjnych. Co ciekawe, umowa nie zostanie sfinansowana z budżetu ministerstwa obronny, ale ze specjalnej puli środków zabezpieczonych przez izraelski rząd na spłatę kredytu udzielonego przez Israel Discount Bank, który jest odpowiedzialny za realizację wszelkich rozliczeń ze stroną niemiecką.

Kwota wskazana w umowie obejmuje jedynie koszt budowy jednostek (platformy), nie dotyczy kosztów dostawy izraelskiego uzbrojenia i wyposażenia elektronicznego, w tym bojowego systemu dowodzenia (CMS), które mają zostać zamontowane już po dotarciu korwet do kraju. Według szacunków koszt budowy samych okrętów ma wynieść 1 mld euro (1,2 mld USD), zaś całkowity koszt wprowadzenia do służby wszystkich czterech korwet może się nawet zamknąć kwotą 3 mld dolarów USD. Poza budową samych okrętów należy tu wymienić koszty zakupu zapasów amunicji, usług serwisowych i dostawy części zamiennych, szkolenia załóg oraz zapewne dostosowania infrastruktury do potrzeb nowych okrętów.

image
Mostek i dziobowy maszt korwety Atzmaut podczas prób stoczniowych prowadzonych w oparciu o port w Kilonii. Jednostka zostanie ostatecznie wyposażona i uzbrojona w stocznia Israel Shipyards w Hajfie.Fot: A. Nitka

Koncern tkMS jako główny wykonawca umowy odpowiada za przygotowanie projektu korwet, zaś za ich fizyczna budowa realizowana była w stoczni German Naval Yards Kiel GmbH. Należy ona do niemieckiej grupy German Naval Yards Holdings GmbH, która jest częścią międzynarodowego holdingu finansowego i przemysłowego Privinvest, nad którym kontrolę sprawuje libański biznesmen Iskandar Safa. Dzięki takiemu podziałowi prac oraz faktowi, że tak naprawdę w Niemczech powstają tylko platformy (częściowo wyposażone okręty), terminy zdania stronie izraelskich poszczególnych jednostek nie są odległe. Jednak w stosunku do pierwotnych założeń opóźnione są one o około rok, na co główny wpływ miała pandemia wirusa SARS-CoV-2, zaburzająca w znacznym stopniu międzynarodowe łańcuchy dostaw. Harmonogram budowy poszczególnych jednostek znajduje się w poniższej tabeli.

image

Opis jednostek

Korwety Sa`ar 6 opracowano na podstawie niemieckiego projektu MEKO A-100, a więc tego samego, na którym oparto polski patrolowiec Ślązak. Wprowadzono w nich jednak bardzo istotne zmiany konstrukcyjne wynikające z wymogów zamawiającego, spowodowane między innymi zastosowaniem zaawansowanych systemów elektronicznych z radarem z antenami ścianowymi na czele, co wymogło zmianę konstrukcji masztów a tym samym wpłynęło na sylwetkę jednostek.

image
Dziobowa cześć korwety Nitzachon, która na czas prób morskich prowadzonych na Bałtyku nosiła tymczasową nazwę Star. Na przednim maszcie widać dwa z trzech poziomych paneli do montażu anten radaru Adir. Czwarta antena zostanie zamontowana z tyłu rufowego masztu.

Pierwsze koncepcje nowych okrętów przedstawione przez niemieckich inżynierów stronie izraelskiej prezentowały jednostki właściwie tożsame z platformą bazową. Stąd nie uzyskały akceptacji. Powodem tego był fakt, że w Izraelu będą one musiały operować w znacznie bardziej wymagającym środowisku operacyjnym, w którym niebezpieczeństwo niespodziewanego  ataku  rakietowego wymierzonego w korwety lub ochraniane przez nie instalacje jest na porządku dziennym. Stąd konieczność przeprojektowania architektury okrętów tak aby charakteryzowała się ona jak najmniejszą skuteczną powietrznię odbicia (SPO).

image
Korwety Atzmaut w burtowym ujęciu. Doskonale widoczna architektura okrętu podporządkowana osiągnieciu jak najmniejszej skutecznej powietrzni odbicia radiolokacyjnego. Fot: A. Nitka

Drugim aspektem było uzbrojenie korwet w dwa rakietowe systemy obrony przeciwlotniczej średniego i bliskiego zasięgu zdolne do uporania się ze wszelkimi zagrożeniami, które można spotkać na tych akwenach oraz wyrzutnie pocisków przeciwokrętowych zdolne do zwalczania celów lądowych, takich jak np. mobilne wyrzutnie rakiet Hezbollahu.

W pracach mających na celu dostosowanie niemieckiej platformy do wymogów strony izraelskiej wzięli udział inżynierowie z Departamentu Uzbrojenia Korpusu Morskiego, którzy odpowiedzialni są za zintegrowanie wszystkich systemów elektronicznych i wzorów uzbrojenia przewidzianych dla nowych korwet rakietowych. Wszystko to musiało zostać zrealizowane w krótkim czasie.

image
Makieta wyrzutni rakietowego systemu obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu C-Dome. Jest on morską wersję systemu Iron Dome (Żelazna Kopuła), który doskonale sprawdził się chroniąc terytorium Izraela przed atakami rakietowymi. Fot: A. Nitka

Sposobem na zaradzeniu ograniczeniom czasowym oraz zminimalizowania ryzyka było sięgnięcie po sprawdzone już wcześniej rozwiązania. Należy tu wymienić przede wszystkim oba systemy obrony przeciwlotniczej, ale też główną stację radiolokacyjną, która została wcześniej zainstalowana w trakcie modernizacji na korwecie Lahaw typu Sa`ar 5. Również bojowy system dowodzenia, mimo że specjalnie przygotowany dla nowych jednostek, oparty został na rozwiązaniach stosowanych już wcześniej na izraelskich okrętach.

Cechą wyróżniająca jednostki typu Sa`ar 6 będzie bardzo silne uzbrojenie. Uzbrojenie artyleryjskie składać będzie się z dziobowej armaty uniwersalnej kaliber 76 mm Leonardo Oto Melara Super Rapid oraz dwóch zdalnie sterowanych stanowisk artyleryjskich kalibru 25 mm Rafael Typhoon. Za obronę przed zagrożeniami z powietrza odpowiadać będą dwa systemy rakietowe. Średniego zasięgu Barak-8 produkcji Israel Aerospace Industries (IAI) z 32-komorową wyrzutnią kadłubową oraz obrony bezpośredniej C-Dome Rafaela w postaci dwóch 20-komorowych wyrzutni pionowego startu. C-Dome jest morską wersję systemu Iron Dome (Żelazna Kopuła).

System ten przeznaczony jest do samoobrony okrętów nawodnych przed wszelkimi środkami napadu powietrznego w tym również niekierowanych pocisków rakietowych i artyleryjskich poruszających się po trajektoriach balistycznych w środowisku morskim jak i przybrzeżnym. 18 maja 2016 r. ogłoszono, że system C-Dome pomyślnie przeszedł próby na morzu podczas których przechwycił i zniszczył salwę pocisków rakietowych krótkiego zasięgu. Natomiast 27 listopada 2017 r. ogłoszono, że uzyskał on wstępną zdolność operacyjną. Bardzo silne będzie uzbrojenie do zwalczania okrętów nawodnych/celów naziemnych złożone z 16 wyrzutni nowoopracowanych pocisków kierowanych IAI Gabriel V. Do zwalczania okrętów podwodnych służyć będzie pokładowy śmigłowiec Sikorsky SH-60F Seahawk dla którego przewidziano hangar oraz dwie potrójne wyrzutnie kaliber 324 mm dla torped zop Raytheon Mk 46 lub Mk 54.

Podstawowym systemem obserwacji technicznej okrętów typu Sa`ar 6 będzie wielofunkcyjny, trójwspółrzędny system radiolokacyjny EL/M-2248 Adir (MF-STAR) ze czterema stałymi antenami ścianowymi umieszczonymi na obu masywnych masztach. Pracujący w paśmie E/F (inaczej S, 2-4 GHz) radar MF-STAR (Multi Function Surveillance & Threat Alert Radar) ma możliwość wykrywania wysoko lecących obiektów z odległości ponad 250 km, jest też zdolny do wykrywania celów niskolecących, także w warunkach zakłóceń. Adir poza naprowadzeniem na cele wystrzelonych pocisków Barak-8 -przeznaczony jest także do korygowania ognia artylerii. Po raz pierwszy w wersji eksportowej został on zainstalowany na indyjskich niszczycielach rakietowych proj. 15A (Kolkata). Natomiast pierwszym izraelskim okrętem, który go otrzymał w ramach modernizacji była korweta rakietowa Lahaw typu Sa`ar 5.

Podsumowując, korwety rakietowe typu Sa`ar 6 są doskonałym przykładem jednostek skrojonych na miarę potrzeb i możliwości finansowych zamawiającego. Ich silne uzbrojenie i nowoczesne wyposażenie elektroniczne wnika bezpośrednio z analizy  zagrożeń, którym mają przeciwdziałać. Z lekką przesadą  można je nazwać „mini krążownikami z systemem Aegis”. Na pewno ich pojawienie się na Morzu Śródziemnym ułatwi ochronę instalacji przemysłu wydobywczego, który stopniowo nabiera dla gospodarki Izraela kluczowego znaczenia.

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 71
Reklama
Anty 50 C-cali przed 500+
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 15:48

A do Walki ElektRonicznej to nic? Stary ale "jary" seahawk, second - hand, ale nie "szrot", skoro pasuje zdaniem Izraela na niemieckiego konceptu...."Gawrony"?! Nadal do fruwania, dla mylenia rakiet naprowadzanych radarem, jak w 1973?? Przeciwnicy,w 2006 "skierowal"i na, odcholowanie po trafieniu, Sa'r 5.

ryszard56
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 09:51

i tak powinien wygladać Nasz ŚLĄZAK plus 5 następnych tego typu jednostek

gegroza
niedziela, 8 sierpnia 2021, 16:15

A tylu ekspertów twierdziło ze na okręcie klasy korweta NIE DA SIĘ zmieścić systemów plot. w odpowiedniej liczbie i że dlatego tylko fregata !

AlS
niedziela, 8 sierpnia 2021, 14:07

Moim zdaniem ma kiepską, bowiem kompletnie niedopasowaną do charakteru jednostki maszynownię i Sa’ar-5, które mają diesle i turbinę LM2500 w systemie CODOG, są znacznie lepsze pod tym względem. Zaznaczam- pod tym względem, nie wdając się w dywagacje na temat innych cech obu typów. Tutaj mamy tylko dwa duże i ciężkie diesle, które zapewniają zaledwie 26 węzłów prędkości maksymalnej. O wiele za mało, jak na okręty które mają szybko reagować na zagrożenia. Sa’ar-5 są szybsze - 33 węzły, a więc 13 km/h więcej, co na morzu jest sporą różnicą. Pewnie za wyborem takiego rozwiązania - oczywiście oprócz „okazyjnej” ceny - stał fakt, że obszar patrolowania okrętów nie jest specjalnie duży - 23 tys km kwadratowe to zaledwie 100 x 200 km. Przy tak dużym nasyceniu uzbrojeniem pewnie nie było już miejsca na turbinę, która sama nie waży dużo i nie zajmuje miejsca, ale swoje dokłada ciężka przekładnia redukcyjna turbiny i synchronizująca ją z dieslami, ta z Gawrona waży około 200 ton. Niemniej ORP Ślązak ze swoimi „ponad 30” (czyli ponoć 35) węzłami, jest w porównaniu z tym wałachem, bardzo szybkim rumakiem. Niemcom w korwetach Braunschweig taka konfiguracja pasowała, bowiem diesle są dobre do długich patroli. Na 60% mocy maksymalnej spalanie spada w okolice 180 g/ kWh, co jest wartością około 20% niższą niż spalanie oszczędnej, najnowszej wersji LM2500 i ponad 30% mniej niż małych turbin, takich popularne na mniejszych jednostkach MTU Vericor TF40/50. Ale niewielka jednostka, do operowania na niewielkim akwenie, dla której autonomiczność nie jest podstawowym kryterium, powinna być albo całkowicie napędzana przez turbiny, zyskując na szybkości i zapasie wyporności, bądź mieć napęd CODAG/CODOG. Tutaj nie dało się tego pogodzić, więc wyszła im jednostka świetnie uzbrojona, ale powolna jak na korwetę. Nie ma czego zazdrościć, MEKO100 to nie jest platforma dla przyszłościowej jednostki dla MW RP. Osobiście widziałbym w takim charakterze jednostkę IFEP - ze zintegrowanym napędem całkowicie elektrycznym, w którym przekładnie mechaniczne zastępuje się zestawami silników elektrycznych i generatorów. Najnowsze napędy, ze wzbudzeniem magnesami stałymi i falownikami IGBT, dają spore oszczędności na masie i lepsze wykorzystanie mocy. W takim układzie diesle pracują jako generatory prądu i napęd dla mniejszych prędkości, a turbiny dołączane są kaskadowo w miarę potrzeby. Wtedy można mieć naprawdę szybki, a przy tym dobrze uzbrojony okręt, co przy długości naszej linii brzegowej jest niezbędnym zestawem cech.

Boczek
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 12:55

Taka moda ostatnio. 2 niezależne napędy. Tam nie ma cross gear. GT rozwija tak naprawdę swoje zalety przy ZOP, bo wtedy można napęd "prowadzić" cicho.

AlS
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 15:26

Nie tylko, turbina to dodatkowe tony zapasu pływalności na uzbrojenie.

Boczek
wtorek, 10 sierpnia 2021, 14:01

I tak i nie. Turbina to jej redukcyjna i cross gear.

AlS
wtorek, 10 sierpnia 2021, 18:50

Zgadza się, ale po pierwsze, są lżejsze rozwiązania, np wspomniane przeze mnie powyżej TF40/50 są integrowane z reduktorami o masie, o ile dobrze pamiętam, 5t. Takie idą w Visby i Skjold. Zumwalt czy Queen Elisabeth mają RR MT30 integrowane z generatorami, via przekładnia planetarna. Po drugie, w napędach elektrycznych nie ma cross gear. Problemem do niedawna były ciężkie napędy i regulatory, dzisiejsza technologia pod tym względem poszła znacznie do przodu. Niemcy kochają trybiki i są w nich najlepsi w świecie, ale wkrótce reduktory zapewne będą tylko używane na wyjściu turbiny.

Boczek
piątek, 13 sierpnia 2021, 08:19

Ja jestem jak najbardziej za diesel-elektrykami, albo jeszcze lepiej diesel-PTI/PTO, tak aby prądnice-silniki wałowe mogły realizować cross-gear i realizować marszową/patrolową na 2 wałach, a nie pływać "w poprzek". Niestety jest cross gear też w elektrykach. Na F125 i FREMM (identyczny napęd z przekładniami Renk) masz na elektrykach też redukcje (jakoś trzeba zejść na 200 rpm) i GT pracuje bezpośrednio - logiczne przy 5% czasu dołączania. Niemcy kochają i trybiki i ostatnio - w związku z rozwojem energetyki wiatrowej i solarnej - elektryki. I tak jak piszesz - ceny w dół, masy w dół, moce w górę - ale i algorytmy sterowania, bo to już nie takie proste "żenić" wszystko ze sobą w jednym systemie.

say69mat
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 11:08

Jaką rolę odgrywa prędkość okrętu w odniesieniu do przenoszonej palety efektorów o zasięgu, i prędkości sytuującej prędkość własną okrętu do kwestii drugorzędnych???

AlS
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 15:16

Widzisz tylko jedną stronę medalu. W przypadku obrony obiektu lub obszaru, prędkość oczywiście że nie ma znaczenia. Ale w przypadku Okrętu Obrony Wybrzeża ma ona znaczenie pierwszorzędne! Tutaj nie chodzi o szybkość efektorów, ale zasięg wykrywania przez czujniki na okręcie. Nie strzelisz tymi szybkimi efektorami do czegoś, czego nie wykryłeś. Wyobraź sobie taką sytuację- dowództwo MW dostaje info, że w pewnej strefie zaobserwowano przemieszczanie się grupy szybkich kutrów desantowych Raptor. Są małe, mają niewielkie echo radarowe, do tego kryją się w cieniu linii brzegowej i clutterze od fali. Nie wykryjesz ich radarem z dużej odległości. Więc wysyłasz na ten odcinek OOW. Od tego jak szybko tam dotrze, zależy czy kutry zdołają wysadzić desant komandosów, którzy po wylądowaniu ukryją się w masywach leśnych Wybrzeża. I tyle ich będziesz widział, dopóki nie wysadzą w powietrze jakiegoś obiektu. Albo inna sytuacja - rybacy dostrzegli peryskop OP i powiadomili wojsko. Też tam będziesz musiał szybko dotrzeć, aby przeszukać okoliczny akwen. Dodam, że Rosja intensywnie zbroi się właśnie w takie małe i szybkie jednostki, jak wspomniany Raptor. Polskie wybrzeże to w większości szerokie plaże, idealne do desantowania wojska z łodzi o małym zanurzeniu. Więc o ile nie jesteś w stanie zapewnić szczelnej obrony w sektorach, musisz polegać na szybkości reakcji.

Pim
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 10:40

Myślę, że sam sobie na to odpowiedziałeś: "Pewnie za wyborem takiego rozwiązania - oczywiście oprócz „okazyjnej” ceny - stał fakt, że obszar patrolowania okrętów nie jest specjalnie duży - 23 tys km kwadratowe to zaledwie 100 x 200 km." Ma to być przede wszystkim morska platforma do obrony pól wydobywczych. Stąd napęd dobry do długotrwałych patroli, a nie do pościgów. Warto też rozpatrywać całość zakupów MW Izraela. Są zakontraktowanie następcy kutrów SAAR 4.5 - Reshef. Te z założenia mają być raczej elementem bardziej ofensywnym. Ostatni element układanki, to jakiś czas temu podana informacja, o chęci dokupienia dywizjonu F-35B. Po co Izraelowi F-35B? Przy bazowaniu lądowym, możliwość startowania z krótkich odcinków DOL. Ale na polu wydobywczym można postawić przebudowaną platformę z lądowiskiem, hangarem, radarem dalekiego zasięgu i trzymać tam 3-4 samoloty na stałym dyżurze. IDF znana jest z nie szablonowych metod działania i taki scenariusz w ich wykonaniu jest możliwy.

AlS
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 15:24

Osobiście chętnie bym widział eskadrę F35B w naszej MW. Mogą operować z baz dla śmigłowców, w razie czego są łatwe do ukrycia i mogą operować nawet z krótkich odcinków dróg. Taka eskadra gwarantowałaby nam zdolność do uderzenia odwetowego, w przypadku wyłączenia - choćby tylko czasowego- konwencjonalnych baz lotniczych i cały czas trzymała w szachu OK, zniechęcając tamtejsze lotnictwo do zapuszczania się na dłuższe patrole.

Davien
środa, 11 sierpnia 2021, 13:40

F-35B to nie VTOL ale STOVL wiec do sartu wymaga pasa startowego, choć krótszego niz inne maszyny. Z DOL-i moga operowac i F-16 i F-35A Do tego F-35B ma mniejszy udżwig i zasięg bojowy od F-35A i zwyczajnie się nie opłaca .

MI6
niedziela, 8 sierpnia 2021, 13:40

Ten artykuł a szczególnie początek powinni przeczytać wszyscy ci komentujący na defence24 którzy twierdzą, że nam marynarka wojenna na naszą sadzawkę jest do niczego nie potrzebna.

ewa z drzewa
niedziela, 8 sierpnia 2021, 12:57

Piękne Sa'ar 6

fgfdg
niedziela, 8 sierpnia 2021, 11:27

Kiedy będą strażnicy morskich złóż gazu ziemnego Polski ??

Alterego
sobota, 7 sierpnia 2021, 21:23

Po odkryciu złoża gazu, region został zdestabilizowany i pozostał jeden tylko liczący się gracz, który czerpie zyski

oskarm
sobota, 7 sierpnia 2021, 14:37

Na modelach prezentowanych przez Izraelczykow, jest inna ilosc wyrzutni VLS niz podana w artykule. Jest 16 cel dla Barakow i 40 dla morskiej wersji Tamira.

Boczek
sobota, 7 sierpnia 2021, 16:32

Modele powstają w fazie, w której akurat znajduje się nasz Miecznik II.

oskarm
niedziela, 8 sierpnia 2021, 15:28

@Boczek - zaktualizowany Model Sa'ar 6 został zaprezentowany na początku tego roku. Zdjęcia z prac wyposażeniowych z Izraela potwierdzają na razie jego adekwatność.

Boczek
wtorek, 10 sierpnia 2021, 14:03

Może. Tylko jaki interes ma Izrael w modelu okrętu, ktorego nigdy nie będzie sprzedawał. Wyprzedzam pytanie o sprzedaży uzbrojenia - nie ma takiej potrzeby.

Piotr
sobota, 7 sierpnia 2021, 13:22

Imponująca prędkość budowy, żeby tak u nas, zresztą mają co ochraniać, jedno ze złóż to 250 mld.sześciennych gazu.

były porucznik zmechu
sobota, 7 sierpnia 2021, 12:05

Nazywać je mini krążownikami jest co najmniej lekką przesadą; co nie zmienia faktu, że jest to najbardziej udana wersja MEKO A-100 /i za śmieszne pieniądze/.

Stoczniowiec
sobota, 7 sierpnia 2021, 21:44

To mega przesada! Średnia grubość blachy z której są zbudowane korwety to 4mm. Na krażownikach grubości te potrafiły być 100 krotnie większe. Generalnie gdyby jakiś pirat celował z kałacha ze 100m do takiej korwety to podziurawiłby ją jak sito. Dlatego właśnie mają napchane tyle elektroniki żeby działać z przewagą dystansu

Davien
środa, 11 sierpnia 2021, 13:41

Tak ylko: żaden chyba krazownik nie miał pasa burtowego o grubosci 400mm. Tyle nawet niejeden pancernik nie miał.

Pim
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 12:01

Grubości blachy wynikają z wymagań konstrukcyjnych kadłuba, odporności na np. udar o eksplozji miny dennej a nie strzelania w kadłub. Pancerz burtowy w formie pasa pancernego to od dawna nie istnieje. Odporność na ostrzał wynikająca z grubości zastosowanej blach i rodzaju stali okrętowej to będzie kadłub lotniskowca - przy wyporności ponad 100 tys. ton będą odpowiednio grubsze. Dziś miejsca wrażliwe na ostrzelanie można wzmacniać matami kevlarowymi.

Anty 50 C-cali przed 500+
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 15:37

a "wczoraj", przy utylizoawniu, czyli zatopieniu, fregaty klasy OHP ....to ile razy dziurawili biedny wrak? Dla skieirowania na dno Pacyfiku

Boczek
sobota, 7 sierpnia 2021, 16:33

Przecież nie znamy ceny. Znamy tylko cenę platformy wraz z integracją mechaniczną.

Tja
sobota, 7 sierpnia 2021, 13:44

Twierdzenie, ze jest to "najbardziej udana wersja MEKO A-100" jest przesadne i mija sie z prawda, poniewaz kazdy zamawiajacy MEKO A-100 dostal je takie jakie chcial i jakie potrzebowal. Moze za wyjatkiem Polski, ale to nie wina tkMS, ze w Polsce zakrecono kurek z pieniedzmi, dlubano symbolicznie latami i na koncu ukonczono to co nazywa sie Slazakiem zamiast Gawrona. Mysle, ze to Gawron byl najbardziej udana czy lepiej najrozsadniejsza wersja ze wszystkich A-100, poniewaz niemieckim Braunschweig brakuje OPL sredniego stopnia i tylko liczenie, na badz co badz swietny, RIM116 RAM jest ryzykowne. Izraelskie okrety sa przesada w druga strone i przeladowane efektorami. Lepszym wyborem dla Izraela, z tym wszystkim co ma miec Sa`ar 6 napokladzie, bylyby najzwyczajniej okrety MEKO A-200 lub takie cos jak Tamandare dla Brazylii, ktorego wtedy jeszcze nie bylo w portfolio - to tak dla prawdy, ale mozna bylo o czyms takim przeciez rozmawiac. Oczywiscie cena wiekszych jednostek byla by wieksza i moze to zadecydowalo.

Davien
sobota, 7 sierpnia 2021, 19:56

Panie Tja, proj 621 czyli nasz Gawron miał miec z OPL albo ESSM( 8komorowa dedykowana wyrzutnia) albo MICA-VL wiec nie ma obrony OPL średniego zasięgu ale jedynie krótkiego. K130 są następcami kutrów i do wykonywanych zadąc nie miały potzrebować silniejszej OPL niz RIM116.

Tja
niedziela, 8 sierpnia 2021, 00:13

Panie Davien, wiem czym sa K130, ale to oficjalne stanowisko, ze brakuje sredniej OPL, ale nie ma i nie bedzie, nawet na nowych, bo to kontynuacja serii - inaczej trzeba by caly przetarg robic a mialo byc szybko, jako pomoc dla stoczni. Co do ESSM, to jest to absolutnie srednia OPL(50km) i taka mial miec Gawron, ESSM, jako glowna OPL plus RIM116 RAM, jako CIWS - przeciez pan to wiesz!? Gawron mial miec ESSM, ewentualnie pozniej mowiono o CAMM w kontekscie unifikacji z Narew.

Davien
niedziela, 8 sierpnia 2021, 13:47

Nie było mowy o CAMM bo ten pocisk nie istniał nawet wtedy ale albo o ESSM albo pózneij o MICA-VL. Co do ESSM, ok to moja pomyłka ale juz MICA VL to krótki zasieg. Aha, pierwszy projekt 621 to nawet bez ESSM tylko sam RIM-116, potem to sie zmieniało.

Tja
niedziela, 8 sierpnia 2021, 10:46

OPL na okretach, poniewaz zapomnialem wyzej, to CIWS czyli wszelakie szybkostrzelne lufowe plus kilka rakietowych, jak RIM116 RAM wlasnie. Srednie to rakietowe i tutaj sztandardowy przyklad w NATO i nie tylko czyli ESSM/ESSM2. Daleki zasieg to, znowu standardowy przyklad zachodni czyli rakiety SM czyli nomen omen Standard Missile, ale to wszystko wiesz!

Monkey
sobota, 7 sierpnia 2021, 13:13

@były porucznik zmechu: Aż się łezka w oku kręci jak porównamy naszą wersję MEKO A-100 do tego, co zdołali zakupić Izraelczycy.

Armia Krajowa
sobota, 7 sierpnia 2021, 21:46

Oba kraje maja bardzo dobre stosunki z USA. Był nacisk USA na Niemcy na niska cenę dla Izraela. Niemcy potrzebuja USA. Rynek samochodowy USA jest bardzo ważny dla Niemiec. Chiny nie długo przegonia USA ważnościa dla Niemiec, ale jeszcze nie teraz.

Boczek
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 13:01

Przy czym rynek samochodowy to przede wszystkim niemiecka produkcja w USA (niemieckie firmy są 3/4 pracodawcą w USA) i w USA i Środkowej VW np. ma 4 zakłady produkcyjne, w Chinach 20.

dimitris
niedziela, 8 sierpnia 2021, 08:24

Polska jakiś czas temu już "pokonała" Rosję w ważności dla Niemiec - w parametrach obrotów handlowych. Coś nie gra ? Oczywiście, że nie gra, ponieważ pomijasz interes dalekosiężny, imperialny. Negatywny wobec Polski, pozytywny wobec Rosji. Patrząc z niemieckiej perspektywy.

Tja
niedziela, 8 sierpnia 2021, 10:50

Niemcy uwazaja Polske za integralna czesc polaczonych naczyn wlasnej gospodarki i wazny kraj, pomimo wszelakich starc na tle swiatopogladowych. Rosja to nieograniczone mozliwosci, 4 razy taki rynek, o wiele wiekszy potencjal, ale przede wszystkim rezerwuar surocow, ktore sa wazne dla egzystencji i rozwoju Niemiec.

dimitris
niedziela, 8 sierpnia 2021, 11:52

@Tja Aktualnie to właśnie Polska jest dla Niemców większym rynkiem, niż Rosja. A i tak dzieje się, jak opisałem wyżej.

Darek
sobota, 7 sierpnia 2021, 12:38

Śmieszne to fakt, bo płacąc za 3 a 4 dostali gratis. Zapłacił za nią niemiecki podatnik.

Generalissimus
niedziela, 8 sierpnia 2021, 07:44

Nie po raz pierwszy. To samo było przy okrętach podwodnych...

Darek
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 03:00

Niemcy początkowo nie chcieli ,,sprzedawać” tak jak OP ale narôd wybrany ich przekonał ;)

SZACH-MAT
sobota, 7 sierpnia 2021, 11:45

System bojowy korwet mimo swej doskonałości ( i pozytywnej zazdrości ) ma mankamenty , brak dronów bojowo-rozpoznawczych latających i podwodnych , brak wyrzutni bomb głębinowych, oraz tzw grodzi rufowej to jeśli chodzi o tzw zewnętrzne wrażenia w przypadku Polski jeśli chodzi o okręty wielozadaniowe postawiłbym na trimarany Austal MRV

Amir el-Bahr
sobota, 7 sierpnia 2021, 15:51

Zgadzam się w pełni. Dodam tylko jeszcze brak haubic 155 na pokładzie.

SZACH-MAT
sobota, 7 sierpnia 2021, 18:03

Gdyby był to monitor do blokad 155 mm z inteligentną amunicją była by zasadna

Davien
sobota, 7 sierpnia 2021, 12:04

Bo to sa KORWETY OPL/ZON a nie niszczyciele rakietowe skrzyzowane z desantowcami. Ale zadam pytanie: ile okretów podwodnych ma Hezbollah, Hamas, Islamski Dizhad, itp? Ile OP na M. Śródziemnym ma Iran?

niki
sobota, 7 sierpnia 2021, 21:10

Ale całkiem sporo różnych okrętów ma Turcja, która niekoniecznie sympatyzuje z Izraelem.

Davien
niedziela, 8 sierpnia 2021, 13:49

I Turcja zaczynająca wojenke z Izraelem na M. Śródziemnym? Przy obecnosci amerykańskeij LGU w rejonie?? Nawet Erdoganowi tak jeszcze nie odbiło.

say69mat
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 11:01

W Kurdystanie ... odbiło. Po drugie, zaangażowanie USA w konflikt na Pacyfiku może skłonić Erdogana do niezbyt przemyślanych kroków. A w efekcie może dostać ostro po łapach. Zwróć uwagę na casus Iranu i harce pewnej instytucji rządu Izraela.

Davien
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 19:26

Say, Afrin nie był pod ochrona USA , jakoś tych Kurdów co ich chroni USA Turcja nei rusza. LGU z M. Śródziemnego też nie popłynie na Pacyfik, bo to za wazny region by go zostawic bez osłony. A co do Iranu to zwykła polityka, po prostu nikomu sie otwarta wojna w rejonie nie opłaca, a juz najmniej Iranowi

BUBA
sobota, 7 sierpnia 2021, 19:06

@Davien

SZACH-MAT
sobota, 7 sierpnia 2021, 18:09

efektory w stylu katiusz są efektory w stylu torped samonaprowadzających czy podwodnych dronów a nawet płetwonurków od dywersji. to kwestia czasu rzędu 2 -3lat .Iran już to ma kwestia wyszkolenia operatorów i opracowania taktyki

Monkey
sobota, 7 sierpnia 2021, 17:02

@Davien: Akurat wyrzutnie może nie tyle bomb, co granatów głębinowych byłyby przydatne. Nie tylko z okrętu podwodnego mozna wysadzić w powietrze okręt nawodny.

Davien
sobota, 7 sierpnia 2021, 19:58

Mają smigłowiec wiec cos skuteczniejszego od granatów głebinowych, które nawiasem mówiąc byłyby całkowicie neiprzydatne bo jednostki nie maja sonaru.

Monkey
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 14:55

@Davien: Nie mają sonaru, ale posiadają na wyposażeniu uzbrojenie torpedowe kalibru 324 mm. Czyżby powrót do bitew z okresu II wojny światowej?

Davien
środa, 11 sierpnia 2021, 13:44

Monkey, torpedy kal 324mm nie sa tylko przeciwko OP. Do tego mają Seahawka wiec w razie czego jak on cos wykryje( tak wiem ,szansa minimalna)....

SZACH-MAT
niedziela, 8 sierpnia 2021, 13:40

Będziesz śmigłowcem polował na płetwonurków czy kilka pędzących w cel prostych torped zrobionych z rur kanalizacyjnych udoskonalonych samonaprowadzaniem lub na bogato sterowanych dronów podwodnych

Davien
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 11:41

No padłem ze smiechu:)) Torpedy z rur kanalizacyjnych.... ech czego to niektórzy nie wymysla:) Ale dla twojej wiedzy: Sa'ar-6 nie ma jak wykryc nawet kulawego płetwonurka bez smigłowca bo z powietzra lepiej widac:)

SZACH-MAT
sobota, 7 sierpnia 2021, 21:15

Śmigłowiec jest jeden i podatny na zestrzelenie systemami (dostępnymi bez problemu) typu igła czy red eye z jednostki cywilnej czy pontonu udającego uchodźców ,więc zasadne jest posiadać drony latające patrolowo-bojowe czy podwodne np do likwidacji min pułapek itp

Davien
niedziela, 8 sierpnia 2021, 13:50

A co Izrael obchodzi ponton z uchodżcami?? Czy jakis cywilny kuter, zwaszcza że smigłowiec raczej poza zasięg pokładowego działa sie nie będzie oddalał.

Monkey
niedziela, 8 sierpnia 2021, 23:41

@Davien: To po co im ten śmigłowiec, jeśli nie będzie się oddalał poza zasięg działą pokładowego? Nie wystarczy więc samo działo? Nie bardzo rozumiem logikę (nie)zawartą w twoim poście.

Davien
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 11:43

Po to by np zobaczyc czy ta łódż to rybacy czy może terrorysci ale wiem ze dla ciebie to za ciezkie do zrozumienia. Albo do wysadzenia grupy inspekcyjnej na obcej jednostce handlowe, tez za cięzkie do pojecia u ciebie jak widac.

Monkey
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 14:48

@Davien: Taniej można to zrobić używając łodzi inspekcyjnej. Śmigłowiec ma ważniejsze rzeczy do zrobienia niż narażanie się na zestrzelenie przez ręczny zestaw przeciwlotniczy.

Davien
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 19:28

Taak, a na ilu łodziach piratów czy przemytników były MANPADS?? Bo terrorysci sie na morze nie wypuszczaja, nie ma to sensu dla nich.

niedziela, 8 sierpnia 2021, 23:34

to tylko sposób kamuflaż by podpłynąć do okrętu

Davien
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 11:43

Taak i atak kilku kamikaze z Hamasu na okret mający ponad 100 osób załogi:))

Monkey
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 14:49

@Davien: Z USS Cole jakoś się udało.

Davien
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 19:30

Bo Cole stał sobie grzecznie w przyjaznym porcie i nikt się nei spodziewał że łodka z tona materiałów wybuchowych podpłynei pod burte. Wyobrażasz sobie cos takiego w przypadku korwety izraelskiej na morzu?:))

SZACH-MAT
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 12:56

Kamikadze to żaden problem by zginąć w ramach jakiś tam racji podpartych religijnymi krzykami..ale łódź która podpłynie z nimi na odległość skutecznej salwy kanalizacyjnych katiusz strzelając na wprost to może zaboleć Iron Dom nie przechwyci saturacyjnego ataku czy wypuszczonych prymitywnych torped lub wszystko naraz

Olaf
sobota, 7 sierpnia 2021, 11:32

Za darmo.

Tweets Defence24