Korea Północna wykluczyła dialog z USA

18 marca 2021, 15:36
kim jong un kim dzong un
Fot. kremlin.ru/Wikimedia/CC BY 4.0
Reklama

Władze Korei Płn. wykluczyły w czwartek możliwość dialogu z USA, jeśli kraj ten nie zmieni wrogiej polityki wobec KRLD. Jednocześnie ministerstwo spraw zagranicznych w Pjongjangu potwierdziło, że Biały Dom od pewnego czasu szuka kontaktu z władzami Korei Płn.

Informację o zabiegach amerykańskiej dyplomacji i nieustępliwej postawie władz KRLD przekazała w czwartek Koreańska Centralna Agencja Prasowa (KCNA).

„Jakikolwiek kontakt czy dialog między Stanami Zjednoczonymi i Koreą Płn. nie będzie mieć miejsca dopóty, dopóki USA nie odstąpią od swej wrogiej polityki wobec KRLD” – oświadczyła pierwsza wiceminister spraw zagranicznych tego państwa Cze Son Hui w rozmowie z KCNA.

Wysoka rangą urzędniczka potwierdziła, że przez dyplomację USA były w ostatnich tygodniach podejmowane próby nawiązania dialogu. Uznała je jednak za tani wybieg, który ma zaskarbić władzom przychylność opinii publicznej w USA i zyskać na czasie, ale nie zmienia istoty amerykańskiej polityki, opartej na wrogości wobec KRLD – jak zaznaczyła.

Amerykanie mieli próbować kontaktować się z władzami KRLD „różnymi kanałami, m.in. poprzez pocztę elektroniczną, połączenia telefoniczne i z wykorzystaniem uprzejmości państw trzecich”. „Daliśmy jasno do zrozumienia, że tak długo jak USA będą poprowadzić ćwiczenia wojskowe u granic Korei Płn. i utrzymywać sankcje nie ma mowy o żadnym dialogu” – podkreśliła Cze Son Hui.

„Jedyne, co do nas dociera z Waszyngtonu po zmianie administracji, to tylko echa fantastycznej teorii o zagrożeniu, jakie stanowi Korea Płn. i pozbawionej oparcia w faktach narracji o całkowitej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego” – zaznaczyła Cze Son Hui.

Reklama
Reklama

W podobnym duchu wypowiedziała się we wtorek Kim Jo Dzong wpływowa siostra przywódcy Korei Płn. Kim Dzong Una. Potępiła ona wspólne ćwiczenia wojsk USA i Korei Płd. i przestrzegła administrację w Waszyngtonie przed „wrogimi działaniami”. Zagroziła też zerwaniem umowy z Seulem o łagodzeniu napięć wojskowych.

Oświadczenie przedstawicielki MSZ, podobnie jak wtorkowa deklaracja wpływowej siostry Kim Dzong Una, zbiegają się w czasie z wizytą sekretarza stanu USA Antony’ego Blinkena i ministra obrony USA Lloyda Austina w sojuszniczych krajach Azji Wschodniej. Obaj ministrowie po odwiedzeniu w poniedziałek Japonii, w środę przybyli do Korei Płd.

Po spotkaniu z władzami Korei Płd. w czwartek rano szef amerykańskiej dyplomacji oświadczył, że zlecony przez prezydenta Bidena „przegląd polityki wobec Korei Płn. zostanie zakończony w najbliższych tygodniach”. Dodał, że przegląd prowadzony jest w ramach bliskich konsultacji z Seulem.

Sekretarz stanu zaznaczył też, że likwidacja arsenału jądrowego Korei Płn. pozostaje priorytetem dla USA. Aby osiągnąć ten cel Biały Dom jest gotów stosować zarówno zabiegi dyplomatyczne, jak i presję na Pjongjang. Wyraził przy tym opinię, że kluczową rolę w procesie denuklearyzacji Korei Płn. mogłyby odegrać Chiny.

Szef Pentagonu Lloyd Austin podkreślił z kolei, że Stany Zjednoczone nie odstąpią od swego priorytetowego celu, jakim jest denuklearyzacja Półwyspu. Dodał, że dla skutecznej obrony Korei Płd. możliwe jest „zastosowanie rozszerzonego odstraszania”.

Negocjacje nuklearne pomiędzy Waszyngtonem a Pjongjangiem znajdują się w martwym punkcie od zakończonego fiaskiem szczytu z udziałem byłego prezydenta USA Donalda Trumpa i Kim Dzong Una w Wietnamie w lutym 2019 roku.

Po objęciu urzędu prezydenta Joe Biden zarządził kompleksowy przegląd polityki USA wobec północnokoreańskiego reżimu komunistycznego, by określić wszystkie możliwe opcje w obliczu „rosnącego zagrożenia”, jakie Korea Północna stwarza „dla swoich sąsiadów i społeczności międzynarodowej”.

Agencja AFP przypomina, że na początku stycznia przywódca Korei Płn. Kim Dzong Un nazwał Stany Zjednoczone „największym wrogiem Korei Północnej”, dodając, że polityka Waszyngtonu wobec Pjongjangu „nigdy” nie ulegnie zmianie, niezależnie od tego „kto jest u władzy” w USA.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
Niuniu
piątek, 19 marca 2021, 14:37

Grzyb - "pulchny" wygląd w Azji to świadectwo dobrobytu i sikcesu. Przyjżyj się posągą Buddy i jego wizerunkom. Chba nie ma ani jednego na którym jest szczuplejszy od Kima. Ale jak tak się martwisz otyłością to może zacznij od USA - tyle i tak bardzo otyłych ludzi jak w Ameryce nie widziałęm nigdzie na świecie. Kim przy nich to okaz zdrowia i elegancji.

Grzyb
piątek, 19 marca 2021, 10:45

Zupełnie z innej beczki: z całym szacunkiem dla Najwyższego Przywódcy ale mierząc jedynie 162 cm wzrostu, waży tak na oko ze 120-130 kg. Już po samej twarzy widać, że choruje. Czy w jego otoczeniu nie ma odważnego, żeby mu powiedzieć, że się chłopina wykończy, jak się tak dalej będzie pasł?

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 19 marca 2021, 08:57

Kłopot jest taki, że z nimi nikt normalny nie chce dialogować. I trudno się temu dziwić, bo po co, skoro nie mają niczego do zaoferowania?

aligatoor
czwartek, 18 marca 2021, 22:23

Brawo Kim, brawo Korea Północna. Tu Amerykanie jak zwykle gadają o pokoju, a tam w Korei Południowej zbroją się po zęby i prowokują.

Grom
piątek, 19 marca 2021, 12:36

Trudno żeby Korea Pd się nie wzmacniała, podczas gdy komunistyczna artyleria jest wycelowana w Seul, a ich próby rakietowe i jądrowe stanowią ogromne zagrożenie. Dosyć głupi komentarz, a szczególnie że KRLD to reżim totalitarny.

plujka
piątek, 19 marca 2021, 10:04

Ło matko. Kiedy świat będzie od was wolny....

Monkey
czwartek, 18 marca 2021, 21:31

Wiedzą, że broń nuklearna to jedyna szansa utrzymania się tego reżimu, tak samo jak dla Rosji na utrzymanie statusu mocarstwa. I wiedzą, że Amerykanom nie można ufać.

asd
piątek, 19 marca 2021, 09:44

Odwrotna kolejność, po pierwsze Amerykanom nie można ufać.

Fiński snajper
piątek, 19 marca 2021, 09:44

Nooo śmiem się nie zgodzić, bo Rosja ma wiele technologii spokojnie dorównujących albo przeganiających USA, jak hipersoniki (w USA jest panika i przyspiesza się badania nad wprowadzeniem pocisków hipersonicznych, bo tak - Rosja w tym zakresie wyprzedziła USA), a nie tylko atom. Natomiast kowbojom nigdy się nie ufa, bo zostaną potraktowani jak Kurdowie na Bliskim Wschodzie jak już nie będą potrzebni.

Tweets Defence24