Korea Północna: testy rakiet instalowanych na platformach kolejowych

17 września 2021, 10:52
Army2016demo-073
Pociski KN-23 są podobne do pocisków Iskander, fot. Witalij W. Kuzmin/Wikimedia/CC BY-SA 4.0
Reklama

Korea Północna testowała ostatnio "system rakiet instalowanych na platformach kolejowych" - podały w czwartek północnokoreańskie media państwowe. W środę siły zbrojne Korei Południowej poinformowały, że Pjongjang wystrzelił dwa pociski balistyczne krótkiego zasięgu.

Według północnokoreańskiej agencji KCNA celem było uderzenie w obszar docelowy, położony na morzu 800 kilometrów od wschodniego wybrzeża Korei Północnej. W środę władze Japonii informowały, że rakiety zostały wystrzelone w odstępie pięciu minut i dotarły do wód japońskiej morskiej strefy ekonomicznej, ale nie uszkodziły żadnego okrętu ani samolotu.

Z kolei według środowego komunikatu sił zbrojnych Korei Południowej "niezidentyfikowane rakiety" zostały wystrzelone z poligonu w środkowej części Korei Północnej.

Jak pisze w czwartek japońska agencja Kyodo, Korea Płn. wystrzeliła prawdopodobnie dwie sztuki zaktualizowanej wersji KN-23, nowego typu pocisku balistycznego krótkiego zasięgu, znanego z lotu po nieregularnej trajektorii. Eksperci wojskowi twierdzą, że broń ta jest podobna do zaawansowanego pocisku balistycznego produkowanego w Rosji - 9K720 Iskander.

"System rakietowy przewożony koleją służy jako skuteczny środek kontrataku, zdolny do zadawania silnego, wielotorowego ciosu siłom stwarzającym zagrożenie poprzez oddzielne wykonywanie zadań w różnych częściach kraju" – napisała KCNA.

Informacje agencji potwierdziło internetowe wydanie północnokoreańskiej gazety "Rodong Sinmun", które opublikowało w czwartek zdjęcia pocisku wystrzelonego z pociągu. Propagandowy dziennik pisze, że "test miał na celu potwierdzenie praktyczności sprawdzanego po raz pierwszy kolejowego systemu rakietowego, ocenę jego gotowości bojowej oraz zdolności do pełnienia dyżurów ogniowych nowo zorganizowanego pułku i opanowanie procedur postępowania w przypadku prowadzenia rzeczywistej wojny".

Reklama
Reklama

Jak przekazał japoński rząd, wydaje się, że pociski są zasilane paliwem stałym i przypominają rakiety balistyczne krótkiego zasięgu wystrzelone w Korei Północnej w maju 2019 r.

Według Kyodo test był nadzorowany osobiście przez Pak Jong Czona, bliskiego doradcę północnokoreańskiego przywódcy Kim Dzong Una. Pak Jong Czon na początku września został awansowany na członka Biura Politycznego Komitetu Centralnego rządzącej w Korei Płn. Partii Pracy.

Zdaniem ekspertów wojskowych nie ma jednak pewności, czy tego typu system rakietowy w Korei Płn. zda egzamin, bo sieć torów kolejowych w Korei Północnej jest w bardzo złym stanie, przez co wagon z pociskiem balistycznym nie może poruszać się z dużą prędkością.

Główny sekretarz gabinetu Japonii Katsunobu Kato określił w czwartek testy koreańskiego reżimu jako "poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa naszego narodu" oraz wyraził "głębokie zaniepokojenie" ryzykiem dla ruchu lotniczego i morskiego na tym obszarze.

Środowy test miały miejsce zaledwie dwa dni po udanych próbach północnokoreańskich pocisków manewrujących dalekiego zasięgu. KCNA informowała wówczas, że rakiety te przeleciały 1500 kilometrów, zanim uderzyły w cele.

Ta próba rakietowa Pjongjangu zbiegła się w czasie z wizytą szefa chińskiej dyplomacji Wanga Yi w Seulu, gdzie omawiał on z prezydentem Korei Południowej Mun Dze Inem kwestię negocjacji nuklearnych z Koreą Płn., które tkwią w impasie.

Negocjacje nuklearne między USA i Koreą Płn. znajdują się w martwym punkcie od zakończonego fiaskiem szczytu z udziałem ówczesnego amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa i przywódcy KRLD w lutym 2019 roku.

Po objęciu urzędu prezydenta USA Joe Biden zarządził kompleksowy przegląd polityki amerykańskiej wobec północnokoreańskiego reżimu, by określić wszystkie możliwe opcje w obliczu rosnącego zagrożenia, jakie stanowi Korea Północna.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
AB
sobota, 18 września 2021, 17:59

Czyli co? Benzyna i części do ciężarówek się Kimowi skończyły

pomz
piątek, 17 września 2021, 17:20

800km... To tak teoretycznie wytrzeliwujac pare rakiet np z okolic Warszawy moglibysmy cele w całej Bialorusi niszczyc....Homel, Witebsk, Mohylew...

Herr Wolf
piątek, 17 września 2021, 19:12

Korci cię by wywołać wojnę co (?) A sam siedzisz za oceanem..

Hoze
piątek, 17 września 2021, 13:20

Z filmiku wynika że start był gorący a wagon - wyrzutnia raczej jednorazowego użytku. W dodatku pytanie w jakim stanie znajduje się torowisko po takim starcie.

MXA
piątek, 17 września 2021, 20:12

Nie pytaj w jakim stanie było torowisko tylko pokarz polski odpowiednik tego pocisku ? Łatwo śmiać się z innych samemu nie mając nic

sobota, 18 września 2021, 21:38

A po kiego mamy kopiować starego Iskandery??

Kordian
piątek, 17 września 2021, 15:28

To nie ma żadnego znaczenia, kimek przypomina tylko, żeby wszyscy trzymali się od niego z daleka - tu chodzi o efekt zastraszenia, niepewności i wzbudzenia strachu. Rakiety balistyczne to jego jedyna broń bez niej skończyłby jak kadafi. Tam ludzie żyją w obozach jak w czasie II WŚ. Zrobi wszystko żeby zawsze mieć taką broń to jego jedyna szansa na utrzymanie władzy.

Fanklub Daviena i GB
sobota, 18 września 2021, 14:47

Gdyby nie USA Kim już dawno nie byłby przy władzy, tylko za pozwoleniem uwłaszczenia się na majątku Korei Północnej i "grubą kreską" na bezkarność pozwolił na zjednoczenie Korei. Ale jest to WYBITNIE nie na rękę USA, Japonii i bardzo nie na rękę Chinom oraz UE. Dlatego są tak doskonałe stosunki Korei Południowej z Rosją, bo Rosja jako jedyna naprawdę popiera zjednoczenie Korei a wszyscy inni w tym Koreańczykom przeszkadzają wszelkimi metodami! :D

Herr Wolf
piątek, 17 września 2021, 19:13

Byłeś tam że wiesz?

Tweets Defence24