Reklama
Reklama

Kontynuacja dostaw S-400 dla Turcji

13 lipca 2019, 15:31
D_VopNiXUAIFNby
Fot. Turkish Ministry of Defence

Rosja przesłała w sobotę do Turcji kolejną dostawę rakietowych systemów obrony powietrznej S-400 - przekazał turecki resort obrony, pomimo ostrzeżeń płynących z Waszyngtonu, gdzie kilku członków Kongresu wzywa do nałożenia sankcji na Ankarę.

"Dostawa systemów obrony powietrznej dalekiego zasięgu S-400 została dzisiaj wznowiona - poinformowało w sobotę na Twitterze ministerstwo obrony Turcji. - Czwarty rosyjski samolot transportowy przewożący elementy S-400 wylądował w bazie lotniczej Murted koło Ankary". Pierwsze elementy S-400 zostały dostarczone do stolicy Turcji w piątek.

S-400 to najbardziej zaawansowany technologicznie rosyjski przeciwlotniczy system rakietowy i przez Rosjan zaliczany jest do czwartej generacji. Według rosyjskich informacji jest on zdolny do zwalczania wszystkich rodzajów ataku powietrznego z wyjątkiem międzykontynentalnych pocisków balistycznych. Jednocześnie może zwalczać do 10 celów i naprowadzać do 20 rakiet.

Zakup przez Ankarę S-400 jest źródłem napięć w stosunkach Turcji z NATO i USA.

USA podkreślają, że rosyjski system S-400 nie jest kompatybilny z systemami obronnymi NATO, którego Turcja jest członkiem. Stanowiłby też zagrożenie dla amerykańskich myśliwców F-35, w których produkcji Turcja uczestniczy i które chce kupić. Amerykańscy eksperci uważają, że radary zainstalowane w rosyjskiej broni nauczą się dostrzegać i śledzić myśliwce F-35, przez co ich niewykrywalność stałaby się wątpliwa. USA formalnie rozpoczęły proces wykluczania Turcji z programu F-35.

Kilku członków amerykańskiego Kongresu wezwało do anulowania dostaw F-35 dla Ankary i nałożenia sankcji na tureckich urzędników zaangażowanych w porozumienie z Rosją - podaje agencja AFP. "Daliśmy wybór prezydentowi (Recepowi Tayyipowi) Erdoganowi, najwyraźniej postąpił źle" - oświadczyli w piątek we wspólnym komunikacie kongresmeni Demokrata Eliot Engel i Republikanin Michael McCaul z komisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów.

Jednak do tej pory Ankara odrzuciła wszystkie ostrzeżenia USA; w środę wezwała Waszyngton, aby nie podejmował działań, które mogłyby "podważyć stosunki dwustronne".

Associated Press informuje, że w piątek p.o. szefa Pentagonu Mark Esper i turecki minister obrony narodowej Hulusi Akar rozmawiali przez telefon. Podczas gdy Pentagon nie chciał komentować sprawy, tureckie ministerstwo opublikowało w piątek późnym wieczorem komunikat, w którym Akar podkreślił, że zakup S-400 "nie był opcją, ale raczej koniecznością" ze względu na obawy Turcji o bezpieczeństwo.

W oświadczeniu stwierdzono ponadto, że "orientacja strategiczna" Turcji nie uległa zmianie, z zastrzeżeniem, że pogorszenie stosunków nie będzie służyć ani interesom Turcji, ani USA, ani NATO.

Minister podkreślił również zaangażowanie Turcji w program F-35 i powtórzył propozycję, aby wspólna grupa robocza zbadała, w jaki sposób system S-400 będzie współdziałał z myśliwcami.

W zeszłym tygodniu prezydent Erdogan powiedział, że anulowanie przez Waszyngton umowy na sprzedaż Ankarze myśliwców F-35 byłoby "kradzieżą". "Do tej pory zapłaciliśmy 1,4 miliarda dolarów za 116 sztuk samolotów F-35" - podkreślił Erdogan na łamach tureckiej prasy. W sierpniu 2018 roku tureckie siły zbrojne otrzymały tylko dwie takie maszyny. 

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 39
Reklama
trust
poniedziałek, 15 lipca 2019, 12:15

Uchylono rąbka tajemnicy w sprawie kontraktu na S400, jest w nim zapis, że przedstawiciele USA nie mają prawa nawet zbliżyć się do tego systemu, także co gorętsze głowy sugerujące, że USA coś podpatrzy niech trochę ochłonął.

geografia
poniedziałek, 15 lipca 2019, 11:02

@wtr: Polska jest jeszcze ważniejsza, tylko u nas za politykę odpowiadają "chłopcy"

wtr
niedziela, 14 lipca 2019, 18:53

Amerykanie nic nie zrobią Turcji - jest ona dla nich zbyt wazna - to nie Polska

22
niedziela, 14 lipca 2019, 15:58

Turcja potrafiła się postawić USA. Dlaczego Polska tak nie potrafi?

poniedziałek, 15 lipca 2019, 12:14

Tzn. postawić się i co zrobić?

Davien
niedziela, 14 lipca 2019, 13:15

Nasze GROTy wywodzące się przecież z konstrukcji AK-47 też nie są kompatybilne ze sprzętem NATO (choćby ze względu na stosowaną amunicję 7,62x39) a jednak na papierze jest kompatybilność. Śmiech na sali i zastraszanie.

Sebo
poniedziałek, 15 lipca 2019, 14:00

Grot ma kal 5,56.. Beryl tez jest modem ak47 i juz ma kal 5.56 wiec robienie grota z 7.62 bylo by conajmniej dziwne..

Adam Cz.
poniedziałek, 15 lipca 2019, 13:09

W GROTach jest stosowana NATOwska amunicja 5,56 mm. Inną sprawą jest głupie porównywanie karabinka do systemów obrony przeciwlotniczej i samolotów xD

Zacierki na mleku
poniedziałek, 15 lipca 2019, 11:57

Jadłeś coś dzisiaj?

Dzaro
poniedziałek, 15 lipca 2019, 10:35

Chyba pomyliłeś GROT-a z ... ? No właśnie czym? Bo zarówno Grot jak i Beryl używane w naszej armii są na amunicję 5,56x45, ponadto Grot ma nawet takie same magazynki jak M16 i pochodne. Więc o jakim braku kompatybilności piszesz?

poniedziałek, 15 lipca 2019, 09:31

Grot nie ma niczego wspólnego z AK-47 a amunicja do niego w zależności od wersji ma odpowiednio 5.56 x 45 mm i 7.62 x 51, więc wypisujesz bzdury do kwadratu.

Acomitam
poniedziałek, 15 lipca 2019, 04:38

GROT, strzelający nabojem 5.56x45 nie jest kompatybilny? Tantal był na 5.45x39, Beryl już na natowskie 5.56x45. Nawet tępą totalną rusofobie można wybaczyć. No ale to juz gadanie głupot. PS: Nabój dość przeciętny, porównywalny z 5.45 jednak od chińskiego 5.8(pomijająć jakość pierwszych kilku partii) gorszy pod względem balistyki.

Olo
niedziela, 14 lipca 2019, 11:10

A swoją drogą, ciekawe czemu Obama odmówił Patriotów sojusznikowi z NATO. Czyżby USA miały w planach wojenkę z Turcją?

Fak sejk
niedziela, 14 lipca 2019, 23:49

Turcja próbowała kupić system opl od około 2007-8 roku i w tym czasie wielokrotnie proponowano im Patrioty. Problem polega na tym, że Turcy żądają nierealnych transferów technologii. I nierealnego dyskontu.

poniedziałek, 15 lipca 2019, 09:48

3 systemy. HQ-

Komentator
niedziela, 14 lipca 2019, 09:05

Jak można "nauczyć się śledzić" coś, czego nie można wykryć? I jak to się ma do planów sprzedaży Polsce F-35? Przecież jak zaczną latać nad Polską, to systemy S-400 zlokalizowane w Rosji czy Białorusi też "mogą nauczyć się wykrywać i śledzić...."

asad
niedziela, 14 lipca 2019, 23:45

Jeżeli będziemy latać z włączonymi transponderami to systemy zlokalizowane w Rosji czy Białorusi niczego się nie nauczą bo samolot będzie widoczny z daleka.

Komentator
poniedziałek, 15 lipca 2019, 10:15

Transponder nie powoduje że statek powietrzny "będzie widoczny z daleka". Sygnał z transpondera informuje jedynie o jego pozycji, czyli tak naprawdę zawęża obszar poszukiwań. To twoim zdaniem ułatwi czy utrudni "naukę" wykrywania i namierzania tych samolotów, czy przeciwnie?

Davien
wtorek, 16 lipca 2019, 18:03

Transponder akurat ani nie pomoże ani nie utrudni namierzania , natomiast przy lotach niebojowych sa stosowane tzw reflektory radarowe które całkowicie zmieniają charakterystyki stealth F-35 czy F-22. Transponder natomiast jest potzrebny dla cywilnej kontroli lotów.

przede wszystkim najpierw czytamy..
poniedziałek, 15 lipca 2019, 09:56

Czyżby "włączony transponder" uniemożliwiał "odbicie" fal radiowych od przedmiotu ????? Może chodzi o tzw. reflektory kątowe ?!?!?! zmieniające charakterystyki odbicia fal od przedmiotu?? Pojedź nad morze, rybacy używaja ich do oznaczenia sieci, takie "kółka blaszane" ....

Sebo
poniedziałek, 15 lipca 2019, 01:27

Beda mialy wlaczone transpondery... No i dzieki temu nie beda odbijaly fal radarowych co za tym idzie rosja (?) nie zdabedzie eha radarowego..przecierz to logiczne... Czy aby napewno?

Wolverine
poniedziałek, 15 lipca 2019, 01:26

Wręcz przeciwnie. Użycie transpondera ułatwi uczenie się charakterystyki radarowej f35 bo mamy jasne info co leci i gdzie leci a to nakładamy na dane z radarów na fale długie. Czyli można przeanalizować dane pod kątem które ich parametry są użyteczne i nauczyć się wykrywać. Dopóki transponeda nie ma jest gorzej bo nie wiadomo na co patrzeć na radarze i kiedy patrzeć. Jak sejsmolodzy uczyli się wykrywać próbne eksplozje atomowe to patrzono na informację zebrane z urządzeń wiedząc gdzie i kiedy i co łupnęło. A potem już wiedzieli jak wygląda zapis na sejsmografie. To oczywiście w uproszczeniu.

Davien
wtorek, 16 lipca 2019, 18:05

Panie Wolverine, nic panu to nie ułatwi, bo radary wczesnego wykrywania i tak wiedzą że cos tam leci a radary kontroli ognia i pokładowe dalej widzą pustke. Transponder ma znaczenie wyłacznie dla ruchu cywilnego.

Wolverine
środa, 17 lipca 2019, 16:44

Przemyśl to dobrze

Davien
środa, 17 lipca 2019, 23:31

Ja nie musze to pan wypisuje takie fantazje że sie czytac nei daje:))

Wojciech
niedziela, 14 lipca 2019, 06:43

Warto dodać że te dwie maszyny które dostali Turcy i tak stacjonują w USA jako szkoleniowe.

trust
sobota, 13 lipca 2019, 19:18

Dobre to właśnie dowiedzieliśmy się, że tylko kilku członków kongrasu wzywa do sankcji. Nobto F35 Turcyvteż dostaną, bo do dziś byliśmy karmieni papką jak to kongres chce avtu się okazuje, że to tylko kilku. Śmiech na sali i tyle.

Durnie
poniedziałek, 15 lipca 2019, 11:56

Oj będziesz się śmiał, jak to Kongres przyciśnie trampka i dowalą sankcje

Davien
poniedziałek, 15 lipca 2019, 00:42

Panie trust, kilka dni temu Trump oficjalnie wyrzucił Turcje z dostaw F-35, a tych "kilku" członków Kongresu to juz dawno przegłosowało CAATSA która kiedy wejdzie pogrzebie tureckie nadzieje nie tylko na F-35 ale i na cała reszte.

R
poniedziałek, 15 lipca 2019, 18:09

Trump sobie moze.

Davien
wtorek, 16 lipca 2019, 18:05

No popatrz a jednak może i zrobił to a tobie pozostał jedynie płacz.

Fencer
sobota, 13 lipca 2019, 18:30

No jest to niewątpliwie zagwozdka...jeśli Turcja wejdzie w posiadanie zarówno S-400, jak i F-35...to najdalej w ciągu roku F-35 przestanie być "niewidzialny" dla rosyjskich systemów plot.

Marcin
niedziela, 14 lipca 2019, 16:05

Już jest niewidzialny, wrak japońskiego F-35 znaleziono dzięki radarom z Korei.

Marek
poniedziałek, 15 lipca 2019, 09:25

A o tym, że F-35 latają ze specjalnymi deflektorami, żeby można było je zobaczyć na radarze to kolega słyszał?

Davien
poniedziałek, 15 lipca 2019, 00:43

Marcin, juz ci pisałem że jak niewiesz co to reflektor radarowy czy transponder to po co zmyslasz:)

Naiwny
sobota, 13 lipca 2019, 18:01

Czyli Erdogan wyłożył karty na stół i mówi Trumpowi - sprawdzam. Zobaczymy jak silne karty ma USA. Przy okazji za góra kilka miesięcy dowiemy się w miarę obiektywnie na ile rzeczywiście dobre są rosyjskie S400 i jak w praktyce radzą sobie z namierzaniem "niewidocznych" samolotów USA.

Davien
niedziela, 14 lipca 2019, 19:10

Naiwny, a Trump odpowiedział podpisujac rozporzadzenie usuwające turcje z dostaw F-35:)

Sebo
poniedziałek, 15 lipca 2019, 01:28

Zobaczymy czy aby napewno jest tak jak wszyscy mowia.. I na szczescie nie musimy czekac dziesiecioleci.. Wystarczy moze rok i bedzie wiadomo czy dostaw nie bedzie :-)

Davien
poniedziałek, 15 lipca 2019, 16:53

Sebo, była juz oficjalna informacja o wyrzuceniu Turcji z dostaw F-35 wieć nie ma po co czekac. teraz tylko czeka sie na wejscie CAATSA co dla Turcji oznacza niezły koszmarek.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama