Pentagon zamówił F-15EX. Wkrótce pierwsze w służbie

14 lipca 2020, 15:17
Zrzut ekranu 2020-07-14 o 14.51.11
Pierwszy F-15EX w budowie Fot. USAF

Po wielu miesiącach zapowiedzi Boeing otrzymał wreszcie zamówienie na pierwszych osiem ciężkich bojowych samolotów wielozadaniowych F-15EX. Oznacza to początek wieloletniego procesu, w ramach którego zakupionych zostanie prawdopodobnie między 76 a 144 egzemplarzy tych maszyn.

Samoloty, na które właśnie podpisano umowę, mają wejść do służby jako następcy najstarszych F-15C/D Eagle i kosztować 1,2 mld USD. To dużo, ale w tej cenie zawarto także wsparcie, koszty prac inżynierskich, w tym prac projektowe, rozwojowe, integrację uzbrojenia i wyposażenia, testów, certyfikacji, utrzymania w służbie, ewentualnych modyfikacji, części zamiennych, wyposażenia do wsparcia eksploatacji, materiałów szkoleniowych i wsparcia technicznego. Pierwsze dwie maszyny, które budowano jeszcze przed lipcowym podpisaniem kontraktu w ramach prac rozwojowych powinny trafić do US Air Force, a dokładnie do bazy w Eglin, już w drugim kwartale przyszłego roku. Pozostałe sześć – dopiero w roku 2023. Do tego czasu na pierwszej parze powinno już zostać na ten typ przeszkolone pierwsze pokolenie pilotów.

 Później ma być już taniej, więcej i szybciej. Pentagon planuje sfinansowanie kolejnej dwunastki F-15EX w roku fiskalnym 2021 i jest to już wpisane do projektu budżetu. Łącznie 76 maszyn powinno zostać zamówionych w ciągu najbliższych pięciu lat.

Pentagon  związany z tymi samolotami program wycenia łącznie nawet na 23 mld USD. Kwota ta dotyczy zapewne maksymalnej zakładanej liczby maszyn, czyli 144 egzemplarzy i wydaje się, że mogłyby one zostać dostarczone w ciągu najbliższej dekady (dla porównania obecnie w służbie znajduje się 235 F-15C/D, co oznacza, że zastąpiona zostałaby z czasem większość z nich). Przewidywana cena jednostkowa F-15EX to około 80 mln USD, a zatem jest ona podobna jak w przypadku F-35A Lightning II. Dopuszczane do wiadomości jest jednak jej zwiększenie nawet do 120 mln USD za sztukę, w związku np. z zamówieniem mniejszej liczby egzemplarzy. Cena godziny lotu będzie za to niższa i wyniesie 27 tys. USD. W przypadku F-35 jest to na razie około 35 tys. USD, choć planowane jest jej obniżenie do 25 tys. USD.

Zakup F-15EX jest często komentowany jako efekt kłopotów z jakimi borykał się program F-35, którego pełnoskalowa produkcja ruszyła znacznie później niż zakładano. Tak naprawdę jednak jest to raczej efekt kompletnego zniszczenia programu samolotu F-22 Raptor, ponieważ to właśnie Raptory powstawały jako samolot dominacji powietrznej, który miały zastąpić Eagle.

Kompromis w postaci budowy myśliwców generacji 4+ wydaje się mieć jednak wiele zalet. Po pierwsze F-15EX ma funkcjonującą (buduje właśnie samoloty dla Kataru) linię produkcyjną i nie trzeba w nią inwestować, po drugie sama konstrukcja lotnicza jest wszechstronnie sprawdzona i była ulepszana od kilkudziesięciu lat, nie tylko na potrzeby USAF, ale później także dla licznych klientów eksportowych (m.in. Arabia Saudyjska, Singapur, Katar). I chociaż F-15EX będzie zawierał zupełnie nowe elementy, stworzone wyłącznie dla USAF, to o jego nowoczesności będą decydowały także elementy już sprawdzone.

Skutek tego ma być taki, że zamiast „latami” samoloty powinny osiągnąć gotowość operacyjną zaledwie w ciągu kilku miesięcy. Boeing podkreśla, że F-15EX będą mogły korzystać z niemal niezmienionej infrastruktury  wykorzystywanej dotąd przez F-15C/D, bardzo szybkie i proste a być też przeszkolenie pilotów, nie wspominając o taktyce użycia (choć tutaj przydadzą się modyfikacje ze względu na wzrost możliwości). F-15, powszechnie uważany za wybitnego przedstawiciela myśliwców generacji 4. ma też swoje unikalne zalety, takie jak duży zasięg i ładunek użyteczny wynoszący 10,4 tony, który w wersji EX został jeszcze podniesiony do niemal 13,4 tony. Uzbrojenie i wyposażenie dodatkowe będzie mogło być przenoszone na 25 węzłach podwieszeń, przy czym będzie można podczepiać pod nie maksymalnie 22 rakiety powietrze-powietrze, albo 25 powietrze-ziemia.

Sprawi to, że nowe F-15 staną się platformą zdolną do zwalczania bardzo licznych celów, w dodatku zdolną do odbierania informacji o nich z działających bliżej nieprzyjaciela myśliwców 5. generacji. Podobna koncepcja dotyczy zresztą tej części floty F-15C/D, które mają zostać zmodernizowane a nie zastąpione przez F-15EX. Przynajmniej pod dwoma węzłami będzie można podwieszać uzbrojenie o długości d 6,7 m i masie do 3175 kg co, jak podkreśla Pentagon, oznacza zdolność do przenoszenia przyszłej broni hipersonicznej. Sam płatowiec ma być także wyjątkowo odporny i umożliwić wylatanie w powietrzu 20 tys. godzin co jest wynikiem czterokrotnie lepszym niż w przypadku F-15C/D i wróży mu długą przyszłość w służbie.

Za najważniejszą cechę F-15EX uważane jest zastosowanie na nim nowoczesnych rozwiązań z zakresu elektroniki i otwarta architektura zastosowanego systemu, która umożliwi dalsze powiększanie jego możliwości. Nowe jest też wyposażenie dwuosobowej kabiny, systemy walki elektronicznej, oprogramowanie i systemy misyjne. Program F-15EX ma być przy okazji także platformą w oparciu o którą będzie prowadzony program DevSecOps mający na celu wypracowanie nowego, doskonalszego oprogramowania.

Czas pokaże czy zainwestowanie w starą, udaną i sprawdzoną platformę i rezygnacja z własności stealth okaże się pomysłem trafionym i czy zostanie dzięki temu osiągnięty zadowalający efekt. Z pewnością budowa dodatkowych samolotów na innej linii montażowej niż ta w Fort Worth produkująca F-35 i zdolna do rozpędzenia się maksymalnie do 160 maszyn rocznie, przyczyni się do odmłodzenia floty amerykańskich samolotów bojowych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 138
Reklama
Entuzjasta lotnictwa
środa, 15 lipca 2020, 19:34

Niesamowita porażka. Nie mam nic przeciw F-15, pół wieku temu była to bardzo udana maszyna. Ale to właśnie w odpowiedzi na ten samolot powstały takie konstrukcje jak rosyjski Su-27, czy europejski EF2000 Typhoon. Ten ostatni miał łączyć zalety dwusilnikowego ciężkiego myśliwca z manewrowością F-16. Rosyjski Su-27, a zwłaszcza jego pochodne przewyższają F-15 manewrowością w całym zakresie wykresu energia-manewrowość (doghouse plot) na szybkościach poddźwiękowych, natomiast tylko o tonę lżejszy EF-2000 (pusty samolot, nie MTOW), zarówno w zakresie prędkości okołodźwiękowych oraz naddźwiękowych. Trzeba wiedzieć, że F-15 nigdy nie osiągnie ich manewrowości, bowiem jest konstrukcją stabilną aerodynamicznie, która obywa się bez FBW, podobnie jak MiG-29. Tyle że ten ostatni ma rozwiązania podnoszące manewrowość, a F-15 nie ma nawet slotów na krawędzi natarcia skrzydeł, nie był bowiem projektowany jako maszyna do starć bezpośrednich. Do tego dochodzi spore echo radiolokacyjne F-15, które w dużej mierze wynika z usytuowania wlotów powietrza do silnika. Te wady F-15 zidentyfikowano już bez mała 40 lat temu! Właśnie odpowiedzią na te słabości był program ATF, który zaowocował powstaniem myśliwca F-22 Raptor. Tylko ten samolot dzisiaj i w najbliższej dekadzie góruje nad rosyjskimi, europejskimi i chińskimi odpowiednikami i tylko on zapewnia USAF przewagę w powietrzu. Obama powinien być oskarżony o sabotaż, za to że dopuścił do likwidacji linii produkcyjnej tego samolotu. Prawdą jest, że F-22 okazał się niesamowicie drogi w produkcji i utrzymaniu, ale można było coś z tym zrobić, implementując rozwiązania z F-35. Np zrezygnować z dwuwymiarowych dysz, zastępując je koncentrycznymi o niskiej obserwowalności, przeniesionymi wprost z JSF. Z doświadczenia amerykańskich pilotów wynika, że Raptor dysponuje wystarczającą kinematyką, aby mieć wysoką manewrowość bez stosowania wektorowania ciągu, zaś zastosowanie tego ostatniego w walce kołowej czasami przynosi odwrotne rezultaty, bowiem samolot po oderwaniu strug powietrza, "zapada się", szybko wytracając energię. Skomplikowane, regulowane wloty powietrza dało się zastąpić DSI, praktyka pokazuje że można z nimi osiągać prędkości Ma2+. Dotychczasowe nakładkowe pokrycia stealth dało się choćby częściowo zintegrować z poszyciem kompozytowym samolotu - wszystko to przy zachowaniu ogólnego układu płatowca, który ma bardzo dużą doskonałość aerodynamiczną. Silnik PW F-119 z Raptora ma wspólny zespół wysokiego ciśnienia i komorę spalania z silnikiem F-35, więc z uwagi na ilość wyprodukowanych egzemplarzy PW F-135, jego cena byłaby dziś niższa, niż w czasie produkcji F-22. Taki "Raptor light" miałby nieco gorsze osiągi od oryginału, ale poza prędkością maksymalną we wszystkim biłby na głowę wskrzeszonego F-15. Niestety, nie było woli politycznej, reset z Rosją, itp, więc projekt Raptora poszedł na śmietnik. Moim zdaniem, Trump zachowuje się teraz jak amerykańskie firmy motoryzacyjne, które przegrały konkurencję z Japończykami, usiłując wciskać Amerykanom drogie i przestarzałe modele samochodów. Cokolwiek by w tego F-15 nie wsadzono, będzie to wciąż lekko upudrowana konstrukcja sprzed pół wieku. Za parę po drugiej stronie będzie miał Su-35 z radarem AESA - swojego bezpośredniego odpowiednika o lepszej manewrowości, a wkrótce później dołączy Su-57, oraz wtedy już dopracowanego i dojrzałego chińskiego Czengdu J-20. Teraz jest czas aby działać, ale ten czas jest marnowany na odkurzanie staroci. Sam F-35 nie zapewni USA panowania w powietrzu, potrzebny jest ciężki ASF, ale współczesny, a nie sprzed wieku - tak samoloty z perspektywą 30 lat służby wyprodukowane w 2025 r, konstrukcyjnie niemal tyle będą liczyć pod jej koniec. Zawsze trzeba się liczyć, że w ewentualnej wojnie powietrznej będzie dochodziło do starć WVR, a w nich F-15 jest bez szans.

Davien
czwartek, 16 lipca 2020, 11:12

F-15X to nie wersja F-15C ale F-15E a dokładniej F-15QA wyposazona w FBW. USAF akurat przed F-15 X/EX bronił sie rekami i nogami a wszystkie nowo powstałe maszyny maja iść dla ANG. Zreszta w nowych wersjach Strike Eagle bo to jest teraz podstawa dla F-15 maja one robic bardziej za latające baterie rakietowe w USAF niz klasyczne mysliwce. Su-35 to tez upudrowany Su-27, a Su-57 bedzie miał pełne ręce roboty z Raptorami:) Do tego dochodzi ponad 1440 F-35A. i rozwijany własnie mysliwiec 6 gen majacy zastapic F-15/22 a drugi F-18E

Entuzjasta lotnictwa
piątek, 17 lipca 2020, 04:25

Oby szybko, bo czasu jest mało. Przecież Raptory też się starzeją, za parę lat, w związku z likwidacją linii produkcyjnej, może być problem z utrzymaniem floty w powietrzu. Moim zdaniem, przy całym szacunku dla F-15, wznowienie ich produkcji dla USA jest przyznaniem się do porażki. Lepiej było wznowić produkcję Raptora, bo maszyna taka, choćby o okrojonych możliwościach względem oryginału i tak biłaby na głowę wszystko co przez najbliższe lata może wyjść z fabryk w Rosji i Chinach. W Europie zresztą też.

Davien
piątek, 17 lipca 2020, 20:45

Wyszłoby zwyczajnie za drogo jak na 140 maszyn przeznaczonych nawet nie dla regularnych sił powietrznych ale dla ANG. Te F-15 maja latać tak jak ich poprzednicy jako obrona kontynentu amerykańskiego gdzie ich duze RCS nie przeszkadza i jako latające baterie OPL wspierające maszyny 5 gen. Wznowienie produkcji Raptora byłoby wielokrotnie droższe. Dla onbizenia ceny nawet pozbawiono te F-15EX sporej części mozliwości uderzeniowych jakei ma F-15QA, ot taka zapchajdziura zanim powstanie 6 gen. Dodajac do tego lobbing za Boeingiem byłego już sekretarza obrony USA P. Shanahana mamy F-15EX

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku i lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym.
sobota, 18 lipca 2020, 12:35

F-15EX okrojony? Okrojona to jest twoja wiedza. Twoja wiedza nie ma analoga, zwłaszcza ta o twoim F-15AE - Alien Eagle.

Davien
sobota, 18 lipca 2020, 21:58

NO i znowu ten bezmózgi pasozyt sie przywlókł:))

Fan dejvidka....
środa, 22 lipca 2020, 13:52

AIM-120 z 1973 roku i wszystko jasne.

Maciek
środa, 15 lipca 2020, 12:02

Fantastyczna maszyna. W parze z f35 nie do zatrzymania. USAF wciąż nie mają sobie równych.

ale jazda
środa, 15 lipca 2020, 20:45

Poważnie?

BUBA
środa, 15 lipca 2020, 19:46

No to trzeba ich sie trzymac

asdf
środa, 15 lipca 2020, 09:46

Podobno nas nie stac na F15 (dlatego za drogie w eksploatacji) co ciekawe koszty uzytkowania F15 bardzo zblizone do F35, chyba kazdy z nas by wolal F15EX z dostawami od przyszlego roku a nie F35 za 10 lat

Davien
środa, 15 lipca 2020, 13:04

A niby jakim cudem chciałbys F-15EX za rok??? Jak jedynie na razie sa one dostepne dla USAF?? A i to te 8 zamówionych dostana do 2023r.

Serbol
środa, 15 lipca 2020, 12:29

Da, każdy z nas by wolał, bo F-35 robi z S-400 co chce.

Daniel J.
środa, 15 lipca 2020, 11:34

F-35 i F15EX to są dwie różne maszyny. Projektowane do innych celów. A my, jak i większość państw potrzebujemy oba typy. Zarówno te wielozadaniowe jak i typowo myśliwskie. Każde ma swoje plusy i minusy. Ale razem potrafią się uzupełniać. Dlatego wolałbym obie te maszyny, nawet po 32 sztuki.

gregorx
środa, 15 lipca 2020, 11:33

Każdy kto ma możliwość kupienia F-35 i F-15 wybiera ten pierwszy. Pomijam ten forsowany przez administrację Trumpa (wbrew opinii szefostwa USAF) nieszczęsny kontrakt na nowe F-15, bo to nic innego jak ordynarne wspieranie Boeinga. Nie wiem też jakim cudem Boeing miałby zrealizować dostawy F-15 w ciągu roku skoro proces produkcyjny trwa minimum 2 lata a uwzględniając konieczne wcześniejsze przedpłaty na materiały do produkcji w praktyce 3. Katar zamówił F-15 w 2017 pierwszy oblatano w bieżącym roku, my zamówiliśmy F-35A w bieżącym roku a pierwsze maszyny odbierzmy w 2024. Jakie 10 lat?

R
środa, 15 lipca 2020, 12:41

"nieszczęsny kontrakt na nowe F-15, bo to nic innego jak ordynarne wspieranie Boeinga" A niby czym maja zastapic najstarsze F-15 C/D, F-35? Nie pisz bzdur kolego, cala flota F-15 bedzie za jakis czas do wymiany i jak narazie brak nastpecy, F-22 jest o wiele za malo.

czytelnik D24
środa, 15 lipca 2020, 14:17

Japończycy stare F-15 zastępują F-35. Jakoś nie widzą w tym problemu, a mogliby kupić nowe F-15.

środa, 15 lipca 2020, 19:17

Japonia ma inne priorytety. Obecnie Amerykanie nie mają wyjścia muszą zamawiać F15 tym bardziej

Davien
czwartek, 16 lipca 2020, 11:14

I pewnei dlatego wszystkie 144 maszyny maja iść do ANG?? BO USAF pozbywa sie swoich F-15C/D.

DSA
środa, 15 lipca 2020, 04:51

wyprodukowanych ma być minimum 144 F-15X - przy podanej cenie jednostkowej 80 mln można zakupić grubo ponad 200 sztuk (286) przy budżecie zakładanym 22.89 mld .

Davien
środa, 15 lipca 2020, 13:06

Na razie to te 144 sztuki to liczba maksymalna a nei minimalna, bo obecnie zamówione jest całe 8 za 1,2mld usd.

Marcin
środa, 15 lipca 2020, 17:28

Davien, 144 + 144 opcja to produkcja na lata. nie pisz że prototyp serii ze zdjęcia poleci w 2023 r bo chyba egzorcyzmów nad nim nie będą robic . Rozumiem że naganiasz na produkty LM ale faktem jest że F-35 w jakimkolwiek stopniu nie zastąpi starych Eagle w USA, a z A-10 też mu nie wyszło.

Davien
czwartek, 16 lipca 2020, 11:16

Marcin, pierwsze 8 sztuk czyli 2 zamówione i opcja na 6 ma byc dostarczone do 2023r a pierwszy ma lepciec za rok. A co do ilosci to miało byc 232sztuki, potem 144, potem Boeing szukał w desperacji klientów poza USA i starał sie o zgode Kongresu na eksport, bo USAF zwyczajnie nie chce tej maszyny.

DSA
środa, 15 lipca 2020, 16:05

z zawartego kontraktu wynika co innego - 144 to minimum.

Davien
czwartek, 16 lipca 2020, 11:18

"Oznacza to początek wieloletniego procesu, w ramach którego zakupionych zostanie prawdopodobnie między 76 a 144 egzemplarzy tych maszyn." To tak z tego artykułu tylko. Liczba maks 144 F-15X/EX pzrewija sie od dawna, od chwili rezygnacji z pierwotnej liczby 232 maszyn jakei miały byc zamówione. ANG uzytkuje 132 F-15C/D. A obecnie kontrak to całe 2 maszyny i 6 w opcji.

Da(łn)vien
środa, 15 lipca 2020, 04:12

A Davienek sie ropisywal ze F-15EX to okrojona bieda wersja. I kolejny mit legl w gruzach.

Marcin
środa, 15 lipca 2020, 17:35

Wiele takich teorii pisał, że mają miec jakoby stare radary, bez zbiorników konforemnych, bez zdolności ataku na cele naziemne, bez f-b-w etc, że nie bęą dorastac do katarskich czy saudyjskich. Sam pisałem mu że przecież sporo starych ponad 30 letnich Eagle dostało świetne nowe radary linii AN/APG-82 to kto zdrowy na umyśle zainstalowałby dużo starsze modele w egzemplarzach nowo wyprodukowanych? nawet pisał że dostaną radary z wycofanych egzemplarzy czyli jak rozumiem AN/APG-70 , pisalem że świetny radar ale z przełomu lat 80 i 90, to kto dziś ma je montowac i integrowac w nowych egzemplarzach F-15.

Davien
piątek, 17 lipca 2020, 20:47

NO to do roboty i udowodnij swoje kłamstwa albo zwyczajnie milcz.

Amerykanskie ćwoki
środa, 15 lipca 2020, 10:13

I ta bieda wersje kupuja

w
wtorek, 14 lipca 2020, 23:33

podłaczmy sie my do tego programu i kupmy 100 szt. Bez zadnej fazy analityczno-kuncepcyjnej bo zezre ona 75% srodkow na zakup tych 100 szt

Daniel J.
środa, 15 lipca 2020, 11:07

100 szt. to marzenie, ale 32 szt. albo lepiej 64. w tandemie z F-35 i wsparciem F-16 dały by radę. Tylko jeszcze te nasze F-16 przydało by się zmodernizować do najnowszej wersji.

Marcin
wtorek, 14 lipca 2020, 23:18

Po 30 latach wracają do Eagle bo Raptory okazały się niewypałem, może powinni kupowac nowe F-16 na bazie F-16V zamiast F-35 ? oto jest pytanie do USAF. A pomyślec że jak kilkanaście miesięcy temu pojawił się news że Orzeł własnie zmartwychwstał to mnie trolle omal nie zjadły, nie ma mowy, w życiu, F-35 to najlepszy we wszechświecie i zastąpi stare F-15 ... a teraz.

Davien
środa, 15 lipca 2020, 13:09

A niby kiedy kłamco F-35 miał zastepowac w USAF F-15? Zastepuja F-16 a te nowe F-15EX idą dla Gwardii Narodowej bo USAF ich zwyczajnie nie chce:)

R
środa, 15 lipca 2020, 15:27

Klamca Dawidek w akcji, UASF ma ponad 200 F-15C/D sama GN okolo 30 takze nie klam, sciemniaczu. I tak przy okazji twoich innch klamst, Tu160 jak najbardziej lataja w okolicach Alaski.

Davien
czwartek, 16 lipca 2020, 11:20

USAF trolliku ma 62F-15C/D ANG ma 132 maszyny wiec kłamiesz jak zwykle Wszystkie F-15EX maja iśc do ANG ale jak widać....

Tak myślę
środa, 15 lipca 2020, 11:22

Czytać ze zrozumieniem w szkole Cię nie nauczyli ? Czy tez świadomie przeinaczasz rzeczywistość ? Jaki masz w tym cel ? Jesteś trollem z wschodu ?

Marek
środa, 15 lipca 2020, 02:20

F-22 okazał się takim "niewypałem" że do dziś komuchy nie potrafią stworzyć podobnej klasy maszyny.

Marek1
środa, 15 lipca 2020, 00:59

Bzdury waść piszesz. F-22 to b. udana maszyna przewagi pow. Niestety przygłupi Obamba&Co. kazali nieodwracalnie zniszczyć linię produkcyjną Raptorów wraz z dokumentacją.

kj1981
środa, 15 lipca 2020, 19:15

Dokumentacja jest, nie ma linii produkcyjnej.

y
środa, 15 lipca 2020, 00:24

Nie kłam! Z produkcji F-22 zrezygnowano w połowie zamówienia bo ZSRR się rozpadł i nie było dla nich przeciwnika! To samolot, który dotychczas nie doczekał się godnego odpowiednika! A Rosjanie to mogą o takim tylko pomarzyć! Niestety linia produkcyjna została zamknięta przez "postępowego" prezydenta. A po latach okazało się, że teraz by się przydały.

pga
wtorek, 14 lipca 2020, 23:58

Raptor nie okazał się niewypałem, tylko za Obamy całkowicie i nieodwracalnie zlikwidowano możliwości jego produkcji, włącznie ze zniszczeniem oprzyrządowania.

Amerykanskie ćwoki
środa, 15 lipca 2020, 10:16

Nieodwracalnie ,czyli amerykanie cofneli sie w rozwoju.W latach 90 byli w stanie produkować f22, a teraz juz nie.

kj1981
środa, 15 lipca 2020, 19:16

Są w stanie, ale policzyli, że odtworzenie linii produkcyjnej byłoby nieuzasadnione ekonomicznie.

...
środa, 15 lipca 2020, 07:42

Bzdury do kwadratu

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku i lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym.
środa, 15 lipca 2020, 04:00

Dobrze prawisz.

BUBA
środa, 15 lipca 2020, 01:57

Nie ma czegoś takiego jak nieodwracalne jeżeli jest dokumentacja techniczna procesu produkcyjnego.............................................................................................................................

asd
środa, 15 lipca 2020, 10:46

Chodzi o zniszczenie elementów linii produkcyjnej takich jak wypraski do tłoczni, dedykowane maszyny do produkcji konkretnych części. Odtworzenie takich rzeczy nie jest proste, i z pewnością nie tanie. Ale tak to jest jak małpa bawi się zegarkiem...

czytelnik D24
środa, 15 lipca 2020, 14:30

Raptory wymagały tak drastycznej precyzji w produkcji, że część prac montażowych wykonywano ręcznie (zwłaszcza jeśli chodziło o spasowanie elementów poszycia co wpływało na niskie SPO samolotu). Każdy Raptor był dopieszczany indywidualnie. Była to wręcz manufaktura a nie seryjna produkcja niczym przy luksusowaych samochodach. Dzisiaj odtwarzanie linii montażowej F-22 się zwyczajnie nie opłaca bo Amerykanie są na bardzo zaawansowanym etapie prac projektowych nad następcą. Po za tym dzisiaj technologia obróbki i montażu poszła mocno do przodu i podejrzewam że większość czynności które wykonywano ręcznie przy budowie F-22 będzie zautomatyzowana w procesie produkcji następcy.

siostra oddziałowa
środa, 15 lipca 2020, 20:49

".. część prac montażowych wykonywano ręcznie (zwłaszcza jeśli chodziło o spasowanie elementów poszycia co wpływało na niskie SPO samolotu). Każdy Raptor był dopieszczany indywidualnie. Była to wręcz manufaktura a nie seryjna produkcja niczym przy luksusowaych samochodach..." A poza tymi wynurzeniami wszystko u Ciebie dobrze?

WZA
środa, 15 lipca 2020, 12:52

Wg T.Sołtyka podobnie postąpiono z linią produkcyjną Iskry. I podobnie jak w USA motorem byli postępowi działacze, którzy oprzyrządowanie wysłali w czynie młodzieżowym na złom. Żródło: T. Sołtyk, Dwie pasje, dwa żywioły.

Davien
piątek, 17 lipca 2020, 20:50

Iskra produkowana była do 1987r, no bez przesady ale juz wtedy był to przestarzały samolot.

środa, 15 lipca 2020, 10:15

Jak by byla wola polityczna to by linie odtworzono.Nieodwracalnie cz

BUBA
środa, 15 lipca 2020, 12:01

Mówimy o możliwościach technologicznych 20 lat po powstaniu Raptora, a nie o polityce. Nie ma dziś sensu budować tej maszyny, a lepiej zaprojektować samolot 6 generacji.............................................................................................................................

rmarcin555
środa, 15 lipca 2020, 08:42

@BUBA. Pod warunkiem, że dokumentacja obejmuje absolutnie wszystko w tym nieoficjalne triki używane przez robotników. Nie do zrobienia w praktyce. Do tego z rynku powypadali dostawcy. W skrócie wznowienie to praktycznie redesign całej maszyny. Temat wznowienia produkcji raptora wracał parę razy, ale koszt wychodził absurdalny.

BUBA
środa, 15 lipca 2020, 11:58

Wszystko jest do zrobienia, tylko nie W POLSCE. To jest tylko kwestia pieniędzy. Kazda konstrukcję można skopiować, można ja odtworzyć. W Polsce mamy rzeczy nieopłacalne, niemożliwe, nie do zrobienia itd. Gdyby tak podchodzili inżynierzy na świecie do tematu to cywilizacja by się zawaliła bo większość eksploatowanych na świecie samolotów, samochodów, komputerów przemysłowych, sterowników, maszyn w fabrykach to starocie, często płyty mają standard złącza ISA.................... ..............................................................................................................................................

rmarcin555
środa, 15 lipca 2020, 18:53

@BUBA. Znalazłem w sieci szacunki dotyczące raptora: 10mld na restart. Jednorazowe koszty, nie uwzględniające kosztów produkcji samego samolotu. Dane z roku 2018. Co do restartu produkcji skomplikowanych rzeczy to poszukaj sobie na YT F1 rocket engine.

BUBA
środa, 15 lipca 2020, 21:25

W zasadzie jesteśmy zgodni - Znalazłem w sieci szacunki dotyczące raptora: 10mld na restart - To jest tylko kwestia pieniędzy. .....................................................................................................

Marcin
środa, 15 lipca 2020, 00:28

Jakby nie zawiódł, to byłby produkowany do dziś, poleciałby na eksport etc. a tak? przecież nawet nabywców zagranicznych nie znalazł.

Rejtan
środa, 15 lipca 2020, 10:46

Bo nikt nie szukał dla niego nabywcy... A i tak Japonia, Izrael i Ar. Saudyjska były gotowe płacić po 200 mln/szt. Kongres/Obama zakazał sprzedazy technologii F22 i zlikwidował linie produkcyjną ( w analizie z 2018 roku jej ponowne odtworzenie wyceniono na grubo ponad 250 mln ). Tak przy okazji: żeby sprzedać ok. 100 szt Gripenów na eksport SAAB wydał na promocję ponad 200 mln EUR i zajeło mu to 10 lat. Nikt nie promował F22.

orel
środa, 15 lipca 2020, 10:00

patrz waść co Pan piszesz, nie "nie znalazł" tylko amerykanie nie chcieli go nikomu sprzedać nawet japonii która była gotowa zapłacić każdą cenę.

uczył Marcin Marcina
środa, 15 lipca 2020, 09:42

Znalazł, znalazł. Tylko, że nie chcieli sprzedać.

rmarcin555
środa, 15 lipca 2020, 08:42

@Marcin. Jesteś jakimś trollem? Raptora nikomu nie sprzedano. Chętni byli, np. Japonia.

Marcin
środa, 15 lipca 2020, 13:02

Nie, piszę bo dziwią mnie absurdalne mity. Obama zniszczył oprzyrządowanie? a 8 lat Busha + 4 lata Trumpa nie można by wznowic produkcji? gdyby F-22 był udany to produkowali by go nadal, nawet w mniejszej ilości. A teraz stare Eagle zastępują nowymi. To co - kolejny trzeci prezydent i kolejna administracja nie lubi ten niby cud samolot i woli nową wersję starego samolotu, przecież on wraca do produkcji dla USA po prawie 30 latach i jest lepszy od Stealtha co to niby taki nowoczesny że nawet dekadę z hakiem nikomu go nie sprzedali, nawet Japonii czy Izraelowi ? F-35 sprzedają nawet Polsce , to co w Raptorze takiego było?

Davien
piątek, 17 lipca 2020, 20:56

F-22 Marcinku był produkowany do 2011r więc jakie 8 lat Busha??? Co ci się pomerdało? Bush biedaku był przed Obamą:) Japonia, izrael chciały kupić F-22 ale im odmówiono bo Kongres zakazał jego eksportu. Moze wróc na lekcje historii:))

dd
wtorek, 14 lipca 2020, 21:45

F-15 niedługo stuknie 50 lat, a i tak jego nowe wersje wciąż są lepsze od najnowszych komunistycznych wynalazków (Su-57, J-20, itp).

Wandi
wtorek, 14 lipca 2020, 21:26

Jezus Maria! 25 pylonów na zabawki, ponad 13 ton udzwigu i do 20 tys godzin nalotu. Niezły sprzęcior.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 14 lipca 2020, 20:24

Davien nie tak dawno temu twierdziłeś ze F-15 tylko dla Gwardii i że w ogóle Boeing leży i kwiczy a wszystko mają zastąpić F-35 i co ??

Davien
wtorek, 14 lipca 2020, 21:05

A niby dla kogo one maja iść Grzesiu?? USAF ma 62 F-15C/D a dla twojej wiedzy to USAF zamawia maszyny dla ANG. Więc się poducz na drugi raz:))

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku i lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym.
środa, 15 lipca 2020, 04:03

Czytales artykul dejvidku. Moze za duzo literek, to wybralem fragment ktory powinienes ogarnac. Cytuje fragment powyzszego artykulu: "Pierwsze dwie maszyny, które budowano jeszcze przed lipcowym podpisaniem kontraktu w ramach prac rozwojowych powinny trafić do US Air Force, a dokładnie do bazy w Eglin, już w drugim kwartale przyszłego roku.

Davien
piątek, 17 lipca 2020, 20:57

Eglin to baza szkoleniowa i osrodek doswiadczalny dla USAF, no ale skad masz o tym bocie wiedzieć?

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku i lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym.
sobota, 18 lipca 2020, 12:30

Ale ty twierdziłeś dejvidku że on idą do gwardii.Nie manipuluj ekspercie od AIM-120 z 1973 roku i kotłów opalanych oparami benzyny.

Pan Kabanos
środa, 15 lipca 2020, 02:50

Nie wiem dla czyjej wiedzy USAF zamawia ale w tekście jest wyraznie napisane gdzie mają trafić te maszyny. Dokładnie w 4 zdaniu licząc łącznie z akapitem otwierającym. Mam nadzieję, że pomogłem, zaznaczam jednak, że kursów z czytania ze zrozumieniem nie jestem w stanie zaoferować.

Davien
środa, 15 lipca 2020, 13:13

Odpisał ci juz gregorx wiec nie widze sensu tracic czasu, ale polecam nauczyc się czytac po polsku.

gregorx
środa, 15 lipca 2020, 09:25

To są maszyny testowe, ANG nie posiada własnych jednostek doświadczalnych. W Eglin stacjonuje kilka dywizjonów doświadczalnych mających na stanie mix samolotów taktycznych m.in. F-15. Może warto wpierw doczytać nim się zaczniesz nadymać?

Zeeland
środa, 15 lipca 2020, 16:13

Rzecz to dziwna bo na stronie samej ANG jest napisane ze maja własny ośrodek doświadczalny i szkoleniowy. Andrews się zowie. A w tekście jest napisane o USAF. Reszta to twoje i Daviena autorskie interpretacje.

Davien
czwartek, 16 lipca 2020, 11:25

Baza Andrews to osrodek doświadczalny Gwardii Narodowej?? No a w ANdrews wiedzą chociaz o tym?

Da(łn)vien
czwartek, 16 lipca 2020, 03:13

Te dwa trolliki Davien i gregorx probuja wspierac sie w propagandowej akcji ale marnie im to idzie.

Davien
piątek, 17 lipca 2020, 20:57

A ta moja kiepska kopia z Olgino znowu robi z siebie błazna:)

Da(łn)vien
sobota, 18 lipca 2020, 12:28

Już wróciłeś ze swojej Ukrainy?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 14 lipca 2020, 22:23

Ja się uczę cały czas, za to ty Davien poducz się czytać bo jest wyraźnie napisane gdzie mają te zamówione trafić i tam nie stacjonuje ANG i tak samo jest napisane wyraźnie że USAF a nie ANG więc nic ci nie da odwracanie kota ogonem.

Davien
środa, 15 lipca 2020, 13:15

Grzesiu, zobacz sobie dokad trafiaja te maszyny zanim znowu sie osmieszysz. A trafiaja do Eglin bo ANG nei ma własnych jednostek doswiadczalinych

mamałyga
środa, 15 lipca 2020, 18:37

Taaa, nie mają. Już ktoś ci wyżej odpisał, że mają. A ty jak zwykle złapany za rękę na bzdurze uciekasz w kolejne zmyślone historie. No ale co kto lubi.

Davien
czwartek, 16 lipca 2020, 11:26

Taak, a chociaz w Andrews AFB wiedza co niejaki Zeeland wypisuje?? Bo raczej nie :)

Zeeland
czwartek, 16 lipca 2020, 16:50

Air National Guard Readiness Ceneter W Maryland. Bazę dzielą z USAF. Jesteś w stanie znalezć ich stronę w internecie i przeczytać sobie samemu? Czy nie bardzo jesteś w angielski i trzeba ci wyłuszczyć?

Davien
piątek, 17 lipca 2020, 21:02

Sam chciałes:"The Air National Guard Readiness Center (ANGRC) is based at Joint Base Andrews, Maryland. Its mission is to ensure the combat readiness of Air National Guard units and act as a liaison between the National Guard Bureau (NGB) and the individual states and territories on Air National Guard operational activities. " No jakos nie wydaje mi sie by była to baza doswiadczalna i treningowa panei Zeeland.

Zeeland
sobota, 18 lipca 2020, 02:22

A skąd jest ten cytat, jeśli można wiedzieć? Bo na ich stronie jest szeroko opisane jaka jest ich misja. I wśród zadań bazy jest wdrażanie i testowanie nowego sprzętu ANG. Tego jest tyle, że nie wiem czy przejdą takie szerokie cytaty. Twój cytat jest krótki i niewiele z niego można wyczytać stąd pytam skąd to wziąłeś.

Davien
sobota, 18 lipca 2020, 22:02

Ano ze stronki internetowej ANGRC, wystarczy??

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku i lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym.
czwartek, 16 lipca 2020, 03:14

On tak bedzie teraz klamal, krecil i sie wypieral, tak jak krecil i wypieral sie ze nie pisal o tych jego AIM-120 z 1973 roku, mimo zacytowania mu jego wypowiedzi.

Davien
piątek, 17 lipca 2020, 21:04

To sobie spradz czym jest ANG Readiness Center zanim do końca zrobisz z siebei...jak z tymi AMRAAM-ami:)

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku i lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym.
sobota, 18 lipca 2020, 12:26

Nikt ciebie nie przebije, ekspercie od łopatek turbiny widzianych od strony wlotu powietrza i referendum w Polsce o przystąpieniu polski do NATO i oczywiście AIM-120 z 1973 roku.

Davien
sobota, 18 lipca 2020, 22:02

I juz skamlenie z rozpaczy ruskiego trolla jak kolejny raz zmieszali go z ...

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku i lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym.
wtorek, 21 lipca 2020, 14:56

dejvidku, ale to ciebie mieszają z ..., sławny ekspercie od łopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza i A-10 który według ciebie jest kopią MiG-27.

asd
środa, 15 lipca 2020, 10:48

Zostawcie chłopaka, ma problem z wtórnym analfabetyzmem niebie dziś, nie należy się śmiać z cudzego nieszczęścia

Davien
piątek, 17 lipca 2020, 21:04

ładna samokrytyka, zupełnie jak za Stalina:)

Pentagram
wtorek, 14 lipca 2020, 19:45

Okazuje sie ze 80 mln usd to nie TAK DUŻO kasy dla PENTAGON u NAWET gdyby F35 to BUBLE To kolejne 339sztuk F15 bedzie w linii w ciagu 5-lat Zaklad?

Daniel J.
wtorek, 14 lipca 2020, 19:43

To co kupujemy??? ;-P Chociaż nie byłby to najgłupszy zakup o ile kupiono by min. 32 szt. Oczywiście, znajdą się i tacy, którzy będą mieli odmienne zdanie. Lecz PL potrzebuje samolotu dominacji powietrznej, a jako, że nie ma szans na EF’y przy obecnie rządzących, to i ten dobry. Chociaż, który lepszy to trudno rozstrzygnąć. Każdy ma swoje wady i zalety.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 14 lipca 2020, 22:58

Szanse są duże tylko kasy mało, a obecne zakupy to tylko ratowanie z zapaści do jakiej doszło przez 30 lat olewania obronności a szczegulnie za rządów PO, teraz wszystko się skumulowało i trzeba zastępować wiele rzeczy na raz żeby utrzymać zdolności.

GB
wtorek, 14 lipca 2020, 20:57

A po co Polsce kolejny typ samolotu czwartej generacji skoro można przejść na piątą? Widzę że nie ogarniasz zagadnień logistycznych.

Daniel J.
wtorek, 14 lipca 2020, 21:17

Mój drogi. Mylisz się. Tak logistyka jest ważna, nawet bardzo. Lecz uważam, że przy wyborze uzbrojenia można, a nawet jest wskazane, poświecić logistykę, a w zasadzie podejście kosztowe. Choćby po to by zyskać lub odnowić stare zdolności. Tak są samoloty 5 generacji jednak nie ma samolotu 5 generacji zaprojektowanego o dominacji powietrznej.... tzn jest ale nie jest on dostępny w sprzedaży (F-22). F-15EX, czy EF mógłby być świetnym uzupełnieniem F-35.

GB
wtorek, 14 lipca 2020, 21:59

W Polsce brakuje wielu typów uzbrojenia , a ty chcesz kolejny typ samolotu wprowadzić do uzbrojenia? To kosztuje, a Polska pieniędzy nie ma. Po drugie, akurat systemy plot przeciwnika są blisko, a F-15 ma sporą SPO, w przeciwieństwie do F-35. Z tych dwóch powodów trzeba nam albo kontynuować zakupy F-16 (nowszych wersji), albo inwestować w samoloty stealth. Rząd wybrał 5 generację i w tym przypadku wedle mnie choć raz się nie pomylił, i postąpił dobrze. Natomiast kupowanie innego samolotu niz F-16 lub F-35 to idiotyzm.

środa, 15 lipca 2020, 04:05

Widze kolejny lobbysta LM nadaje.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 14 lipca 2020, 22:55

Nie posiadanie myśliwca zdolnego do długotrwałego lotu z prędkością nad dźwiękową to jest idiotyzm nad idiotyzmy.

Rejtan
środa, 15 lipca 2020, 10:52

Lot nad całą Polską na Vplot F16 to około 1,5 h. Nie stać nas na patrole stałe, nawet parami ( to nie tylko koszt paliwa i pilota ale zuzytego sprzętu i obsługi naziemnej) F16, co dopiero F15 . Zainwestowałbym bym w DOL i Mobilne Bazy Lotnicze oraz w 2-4 szt. miniAWACS.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 15 lipca 2020, 18:56

Nie chodzi o loty nad nad Polska żeby sobie polatać, zdolność do długotrwałego lotu z duża prędkością jest potrzebna do walki i wcale nie musi to być super cruise, na dopalaniu też może być byle samolot zabierał dużo paliwa a F-15 to maszyna stworzona do szybkich lotów.

GB
środa, 15 lipca 2020, 10:50

Widzę że nie wiesz o czym piszesz. F-35 ma supercruise. F-15 NIE.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 15 lipca 2020, 18:52

Ma ale według ciebie.

Davien
czwartek, 16 lipca 2020, 11:28

Według Kongresu USA, Pentagonu czy USAF/USMC/US navy tez wiec o chyba ty zmyslasz:)

Zeeland
czwartek, 16 lipca 2020, 16:55

Ta? Fachowcu wielki? "The F-35 does not rely on supersonic flight to the same extent as other jets, particularly the F-22, but another air warfare expert quoted says the loss of afterburners could give F-35 pilots fewer options in a dogfight." To z amerykańskiego DefenseNews. Chyba lepiej wiedzą co i jak niż ty.

Davien
piątek, 17 lipca 2020, 21:06

A co ma wspólnego ten wpis z faktem ze F-35 posiada supercruise poza tym ze udowadnia że jak z ANGRC nie wiesz co ci kazali przepisywać?:))

Zeeland
sobota, 18 lipca 2020, 02:25

Jak to co ma wspólnego? Oczywiście rozmawiamy o supercruise jako zdolności do osiągania określonych prędkości bez dopalacza, prawda? Bo prędkości naddzwiękowe są osiągane przez maszyny sprzed 60-70 lat. Kolejny sytat " just defining supercruise as flying at supersonic speeds, the F-35 can do supercruise (as it is today). However e.g. the F-22 can reach supersonic speeds without afterburner, a feat which very few jets have - this would not be possible with the F-35." Jest tak czy nie jest? I nie rozumiem ostatniego zdania. O co chodzi z przepisywaniem bo nie łapię?

Davien
sobota, 18 lipca 2020, 22:09

Panei Zeeland, tłumaczenei twojego cytatu: F-35 nei polega na locie naddzwiękowym w tym samym stopniu co inne samoloty, szczególnie F-22 a inny ekspert wojskowy stwierdził ze utrata dopalacza daje pilotowi F-35 mneij opcji w walce kołowej:) I tego dotyczyło ze nei wiesz co pzrepisujesz bo ma to zerowy związek z supercruise:) A twój drugi cytat patrzac na jego zródło... Ale dla pana wiedzy:"It already has supercruise capability. It can achieve M1.2 without AB & can maintain that state for ~ 150 nmi.". wioec prosze bez takich zagrań na przyszłość.

już tłumaczę
sobota, 18 lipca 2020, 15:40

To ja Ci powiem o co mu chodziło w ostatnim zdaniu. Po prostu Davien każdego kto się z nim nie zgadza uważa za płatnego trolla. To taka mała obsesja naszego dejwika. Zresztą trollem może zostać też ktoś kto po prostu pisze poprawnie w języku polskim, zauważyłem, że jeśli ktoś nie rozumie jego bełkotu to też może liczyć na zaliczenie w poczet trolli. Ot taki Dejwik.

gregorx
środa, 15 lipca 2020, 10:30

Jedyne myśliwce zdolne do długotrwałego lotu z prędkością naddźwiękową to F-22A i MiG-31. EF do nich nie należy, m.in. z powodu skromnego zapasu paliwa. Te 5 ton to mało jak na maszynę dwusilnikową, to zaledwie 60% zapasu paliwa jednosilnikowego F-35A.

Aha
środa, 15 lipca 2020, 18:07

Co ma zasieg do supercruise i co ma ilosc silnikow do spalania? Jeden silnik F35 zuzywa wiecej paliwa niz dwa silniki Eurofightera, co mozna znalezc w literaturze/prasie. Dwa silniki to bezpieczenstwo, szczegolnie w samolotach wielkosci EF2000 a nie mus. F-15, F-22, Su-35 czy Su-57 to calkiem co innego i tam dwa silniki to mus w tak wielkich maszynach. Zapasy paliwa EF2000 sa rzeczywiscie niezbyt imponujace, tu oczywiscie zgoda, ale coz tak juz jest a nie jest to samolot dalekiego zasiegu, jak ostatnie cztery wymienione przeze mnie. Oczywiscie, ze Eurofighter to samolot z wlasciwoscia latania supercruise, w przeciwienstwie do F35, ktory rozpedzaja na dopalaczach, on leci kilkadziesiat sekund ponad 1 Mach, az zwolni(tak dziala fizyka), a LM sprzedaje to jako supercruise, heh. Supercruise to mozliwosc trwalego lotu ponaddzwiekowego bez uzycia dopalaczy, ale tez osiagniecie tej predkosci bez dopalaczy, co potrafia tylko raptor i Eurofighter.

Davien
czwartek, 16 lipca 2020, 11:36

No to proste podsumowanieEF-2000 zasięg bojowy 1390km z trzema zbiornikami podwieszanymi, F-35A zasieg bojowy 1200km wyłacznie na paliwie wewnetrznym i z uzbrojenim w komorach. F-35 do supercruise nie musi sie rozpedzac na dopalaczach wiec zwyczajnie kłamiesz, tak jak nie musi tego robic zaden samolot z supercruise. A supercruise maja F-22/F-35, Eurofighter, Su-35, GripenE wiec panei Aha... A co do zasięgu bojowego to dla F-15E wynosi on 1270km, dla F-22 1093km, wiec wie pan w ogóle co za bajki wypisuje???

BUBA
wtorek, 14 lipca 2020, 22:45

To samoloty przewagi powietrznej są idiotyzmem? Brawo "Jasiu"........................... ........................................................................................................................................... Na ile celów na raz F-35 naprowadza pociski, ile zabiera AIM-120, jaki ma zasięg operacyjny, F-15EX jest idealnym następcą MiGów-29, czyli samolotów przechwytujących i do wywalczenia przewagi w powietrzu. F-15 osłaniał słabszego F-16, podobnie jak F-22 miał osłaniać słabszego F-15............................................ ....................................................................................................................................... W naszej sytuacji F-16 to droga pomyłka..................................................................

Davien
środa, 15 lipca 2020, 13:18

BUBA, znowu... MiG-29 był mysiwcem frontowym dosyc krótkiego zasięgu a nie mysliwcem przewagi powietrznej. F-15 miał zupełnie inne zadania niż F-16 a F-22 jeszcze inne ale jak zwykle nie masz zielonego pojecia o sprawie.

Rejtan
środa, 15 lipca 2020, 10:56

W naszej sytuacji grożniejsza będzie OPL przeciwnika. Nie będzie walk powietrznych F16 vs Su35 czy F35 vs Su57, bo albo wcześniej zniszczą nam lotniska, albo ich lotnictwo będzie pod ochroną OPL ( s400/BUK 2M) F15 przydałby się jako ciężarówka dla 10 ton uzbrojenia, jakieś 50 km za F35.

GB
środa, 15 lipca 2020, 10:51

W naszej sytuacji pakowanie się w 3 samolot wielozadaniowy jest idiotyzmem, jeśli weźmie się pod uwagę ograniczenia budżetowe.

Kot
środa, 15 lipca 2020, 01:52

Mig 29 nie do końca był maszyną przewagi powietrznej. Ta rolę pełnił su 27. A f22 osłaniał niby f15.?

BUBA
środa, 15 lipca 2020, 12:08

Zadaniem MiGa-29 o ile pamiętam było wywalczenie lokalnej przewagi nad danym odcinkiem frontu...................................... Samolot nie miał latać nad terytorium przeciwnika jak Su-27 tylko niszczyć lotnictwo frontowe i jego osłonę. Stad zakrywane wloty by zabezpieczyć silniki przy starcie z polowych lotnisk................. Zakładano że MiGi nie będą korzystać z komfortowych pasów tylko z improwizowanych lotnisk budowanych wraz z przesuwającą się linia natarcia na zachód Europy. Stąd MiG nie potrzebował dużego zapasu paliwa, amunicji, bardzo silnego radiolokatora........... ......................................................................................................... MiG-29 miał osłaniać natarcie wojsk Układu Warszawskiego. Su-27 atakować cele nad zapleczem NATO..........................................

Edi
wtorek, 14 lipca 2020, 18:48

Ktoś policzy stosunek max masy uzbrojenia vs. ciąg silników w korelacji do zasięgu? Intuicyjnie czuję, że rosyjskie konstrukcje wymiękają. F-15EX powinien mieć najwyższy wskaźnik kg/kN i najwięcej km zasięgu na kN ciągu, czyli na każdy kN ciągu powinno przypadać najwięcej kilogramokilometrów (uzbrojenie*zasięg) :-)

Davien
wtorek, 14 lipca 2020, 21:12

Obecnie montowane silniki F-100 PW-229 mają większy ciag normalny i mniejszy na dopalaczu od F-110 GE-132.

Marcin
wtorek, 14 lipca 2020, 23:14

Tyle że te egzemplarze mają silniki GE. PW są przestarzałe. poczytaj sobie w czasopiśmie Lotnictwo A.I. dlaczego nikt już nie kupuje samolotów z tymi silnikami, chyba że wcześniejsze F mają silniki PW

Davien
czwartek, 16 lipca 2020, 11:37

A wszystkie inne F-15E/AE maja silniki P&W takze te zamawiane przez Izrael, a on złomu nie kupuje:))

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku i lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym.
sobota, 18 lipca 2020, 12:23

dejvidku, nie ma żadnych F-15AE. Dalej tego nie rozumiesz?

Davien
sobota, 18 lipca 2020, 22:11

Jak widze prawda tak boli ze jeszcze skamlesz żałośnei z bólu:)

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku i lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym.
wtorek, 21 lipca 2020, 14:59

dejvidku, ekspercie od AIM-120 z 1973 roku. Proste pytanie. Kto użytkuje F-15AE? Dziękuję. PS. Nie chodzi o twoje gry komputerowe czy twoje F-15 Alien Eagle.

Tweets Defence24