Reklama
Reklama

Konsorcjum HSW chce zbudować system minowania dla wojska

28 kwietnia 2017, 15:47
Baobab-K
Pojazd Baobab-K prezentowany na MSPO 2016. Fot. Defence24.pl

Huta Stalowa Wola jest liderem konsorcjum, które złożyło wniosek o dopuszczenie do składania ofert na realizację etapu pracy rozwojowej, w efekcie której ma powstać Pojazd Minowania Narzutowego Baobab-K.

Jak poinformował w oświadczeniu przesłanym Defence24.pl płk Sławomir Lewandowski, Główny Specjalista w Inspektoracie Uzbrojenia, w postępowaniu na realizację pracy rozwojowej dla systemu minowania Baobab-K wpłynął jeden wniosek o dopuszczenie do składania ofert, przesłany przez Hutę Stalowa Wola jako lidera konsorcjum, w skład którego wchodzą też BZE BELMA S.A., WITI Wrocław oraz JELCZ Sp. z o. o.. Termin składania ofert upłynął 25.04.2017 r.

W postępowaniu na realizację Pracy Rozwojowej BAOBAB-K wpłynął jeden Wniosek o dopuszczenie do udziału w postępowaniu. Wniosek złożyła Huta Stalowa Wola S.A – lider konsorcjum, BZE BELMA S.A. , WITI Wrocław, JELCZ Sp. z o. o.

płk Sławomir Lewandowski, Główny Specjalista w Inspektoracie Uzbrojenia

Postępowanie w celu zrealizowania pracy rozwojowej rozpoczęło się w marcu br. Przedmiotem zamówienia jest realizacja etapu Projektowania i Rozwoju a w szczególności wykonanie prototypu i dokumentacji technicznej Pojazdu Minowania Narzutowego PMN o kryptonimie Baobab-K. Sama praca ma być wykonywana etapami, a każdy etap zakończony badaniami potwierdzającymi spełnienie wymagań stawianych przez wojsko. 

Zgodnie z treścią ogłoszenia PMN o kryptonimie Baobab-K ma służyć do stawiania narzutowych pól minowych o głębokości minimum 180 metrów i gęstości 0,15-1,2 miny na metr bieżący oraz powinien być posadowiony na podwoziu o napędzie 8x8 (kabina opancerzoną spełniającą 1 poziom ochrony balistycznej wg STANAG 4569). Umieszczona na nim zostanie platforma ze sterowanymi elektrycznie zainstalowanymi 6 miotaczami (stawianie pól w trybie automatycznym lub półautomatycznym oraz o jednym poziomie ochrony balistycznej) wraz z układem hydraulicznym rozsuwu platform, umożliwiającym automatyczne „przejście” z trybu transportowego w bojowe (i odwrotnie).

Swoją ofertę w postępowaniu konsorcjum z HSW prezentowało m.in. podczas zeszłorocznej edycji Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach. Na targach pojawił się system oparty na podwoziu samochodu ciężarowego Jelcz 6x6 i rozwijany także z myślą o Wojskach Obrony Terytorialnej (obecnie Wojsko Polskie dysponuje jedynie niewielką liczbą systemów minowania narzutowego Kroton na podwoziu gąsienicowym). 

Przypomnijmy, że założenia techniczne na system powstały jeszcze w 2010 roku. W sierpniu 2015 roku IU ogłosił postępowanie na realizację etapu projektowania i rozwoju pracy rozwojowej, ale w przewidzianym terminie do MON nie wpłynął żaden, niepodlegający wykluczeniu, wniosek o dopuszczenie do udziału. Kolejne postępowanie uruchomiono w listopadzie 2015 roku. Obecnie podejmowana jest więc trzecia próba realizacji tej fazy programu Baobab-K.

 

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
komornik
piątek, 28 kwietnia 2017, 16:56

IU dopiero teraz organizuje przetarg na taki system? A wcześniej nie mogli.

gość
sobota, 29 kwietnia 2017, 13:20

Ileż to już lat słyszymy o planach zbudowania i wprowadzenia tego prostego systemu na wyposażenie naszej armii. To kolejny pokaz indolencji i paraliżu decyzyjnego panującego w kolejnym kierownictwie MON.

malywoz
niedziela, 30 kwietnia 2017, 02:51

Dokładnie, brandzlują się z tym już wiele lat. Mamy jakiś system dla Mi-17?

X
sobota, 29 kwietnia 2017, 18:05

Szczególnie, że to żadna nowość. Kroton istnieje już chyba ze 30 lat.

Adrian z Kolobrzegu
sobota, 29 kwietnia 2017, 13:15

HSW stworzyło swoją propozycję produktową: pojazdu kołowego do minowania narzutowego. Teraz MON (Artylerzyści, IU) zaprasza do udziału w pracy projektowej nad KONKRETNYM, POTRZEBNYM naszemu wojsku systemem kołowego minowania narzutowego pk. Baobab-K. Nie oznacza to przecież, że HSW nie może szeroko zastosowac doświadczeń z już wykonanego wozu, ale nie zmusza to również wojska do brania wszystkiego, jak leci, tylko dlatego, że polskie i już samo jeździ.. Polscy Artylerzyści zasługują na dokładnie taki sprzęt, jakiego sobie zażyczą. P.s. trzymam kciuki za wspaniały zespół HSW!:)

ssss
piątek, 28 kwietnia 2017, 15:59

A czy my się czasem nie pozbyliśmy jakoś niedawno wszystkich min i zdeklarowaliśmy się nie używać ich już więcej?

Kowal
piątek, 28 kwietnia 2017, 22:06

Ale to dotyczyło tylko i wyłączni min przeciwpiechotnych a w artykule mowa o przeciwpancernych.

shadxosas
piątek, 28 kwietnia 2017, 20:37

Właśnie też mnie to zastanawia. Chociaż ja się nie znam ale traktat ottawski nie mówił jedynie o minach przeciwpiechotnych? Więc może zestaw ma być dla min przeciwpancernych itp. proszę mnie poprawić jeśli się mylę. Ewentualnie kiedyś coś czytałem o inteligentnym polu minowym ale nie pamiętam o co chodziło.

Tomek
piątek, 28 kwietnia 2017, 15:58

Uwielbiam, kiedy coś już istnieje, ale IU musi odkrywać koło na nowo.

Extern
sobota, 29 kwietnia 2017, 01:07

To raczej nie przypadek że tak zrobili. Pytanie tylko dlaczego?

Zbulwersowany podatnik
piątek, 28 kwietnia 2017, 19:46

Mamy gotowca na Jelczu ale będziemy wymyślali koło na nowo :) IU to rosyjska służba wywiadu czy jak? W wersji gąsienicowej tez mamy raptem parę sztuk tego sprzętu, z tym że tutaj akuratnie lepiej byłoby użyć K9 lub LPG (chociaż nie wiem czy te drugie nie jest zbyt małe). Jeszcze odnośnie tematu... A system ROZMINOWYWANIA NARZUTOWEGO to mamy? Czy saperzy będą rozbrajali je pojedynczo pod ostrzałem obcej artylerii?

Kowal
sobota, 29 kwietnia 2017, 14:33

Co to jest system rozminowania narzutowego? Chodzi ci o ładunki wydłużone? Tak mamy od jakiś 60 lat. Generalnie jeśli obca artyleria ostrzela własne pole minowe to je rozminuje więc po co je stwiać skoro jest zasięg własnej artylerii?

GsG-Point
sobota, 29 kwietnia 2017, 04:12

Rozminowywania narzutowego? o_O!! Co to niby jest?

Raptorek
sobota, 29 kwietnia 2017, 09:35

To przestarzały system, powinniśmy już go mieć a pracować nad bardziej przyszłościowymi rozwiązaniami. Inteligentne miny pełzajace, samobieżne autonomiczne systemy minujące, miny samozakopujące się, miny naśladujące szczegóły otoczenia, miny z systemem maskowania obrazowego... itd. A nie jakieś pilotowane wielgachne cieżarówki z system min narzutowych które to można bardzo łatwo wykryć i zneutralizować.

SafeO
sobota, 29 kwietnia 2017, 14:29

A czym chcesz minować za pomocą tych swoich min jak nie właśnie tymi wielgachnymi ciężarówkami? Poza tym jeśli wróg wykryje taką ciężarówkę to znaczy, że wyjechała zdecydowanie za późno.

Realista
sobota, 29 kwietnia 2017, 18:08

Powinno się już ZAMÓWIĆ min. 50 Baobaków-K, a kwestie DRUGORZĘDNE typu instalacja ZSMU na kabinie - albo odpuścić, albo realizować jako rzecz do modernizacji Baobabów w służbie. ZAPAD 2017 i anschluss Białorusi nie poczekają - takie systemy obrony trzeba w trybie pilnym zamówić "na wczoraj". Tak jak i CG MK4 czy NLAW i to w dużych ilościach. Nagle po ZAPAD 2017 zacznie się w IU i MON kopanie studni do pożaru i się obudzą z ręką w nocniku i potężnym opóźnieniem. 1 Armia Pancerna Gwardii - świeżo reaktywowana właśnie w tym celu - już się szykuje do zajęcia dogodnych do ataku rubieży wyjściowych z Białorusi na Nizinę Polską - idealny teren dla wojsk pancernych, nie to co z Kaliningradu... Tu trzeba decyzji i skupienia się na najważniejszej funkcji danego systemu, a drugorzędne dodatki to można potem doinstalować. Zresztą instalacja ZSMU to głupi pomysł- od osłony niech będzie osobny wóz np. BRDM-2 i tam załóżcie ZSMU i granatnik, a prawda jest taka, że załodze BRDM-2 czy Szakala wystarczy wieża 14,5 mm i jeden RGP-40 z amunicją na 900 m. Obudźcie się tam w MON i IU!

Victor
piątek, 28 kwietnia 2017, 19:06

Przecież Polska ratyfikowała w 2012 Traktat Ottawski o zakazie min przeciwpiechotnych. Jak to się ma do projektowanego systemy.

GsG-Point
sobota, 29 kwietnia 2017, 04:13

Miny przeciwpancerne :)

Ortodoks
piątek, 28 kwietnia 2017, 18:42

Ręce i coś jeszcze opada - "program rozwojowy". Największy problem to będzie posadowienie ZSMU z km na kabinie, stracą na to 3/4 czasu. Jakby nie mogli przyjąć na uzbrojenie bez km-u i ew. dołożyć zewnętrzną eskortę, choćby jednego Szakala na "baterię", który będzie ubezpieczał od zagrożenia....ale nie, muszą z uporem maniaka komplikować i opóźniać.

Extern
sobota, 29 kwietnia 2017, 01:05

Pewno właśnie o opóźnienie chodziło gdy modyfikowali wymagania i dołożyli ten dziwny wymóg. Inaczej już by musieli zamówić gotowy przecież produkt.

Amen
sobota, 29 kwietnia 2017, 01:54

Na 1,80 cm miny będą zakopywane?

Extern
sobota, 29 kwietnia 2017, 16:45

Nie, leżą sobie w śniegu, trawie. I tak ich rolą jest sprawić że ktoś będzie marnował czas na ich objechanie lub rozminowywanie a nie żeby coś zniszczyć.

blaks
sobota, 29 kwietnia 2017, 15:35

System ładunków wydłużonych. Można jeszcze bombę paliwową na takie pole spuścić i też się "narzutowo rozminuje".

FDS
wtorek, 23 maja 2017, 09:39

Wojsko i przetarg? WOJSKO TO ROZKAZ!

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama