Reklama
Reklama
Reklama

Komorowski: Priorytetem jest bezpieczeństwo naszego terytorium

17 października 2013, 19:07
Fot. chor. Artur Zakrzewski/DPI MON

W siedzibie BBN odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Spotkanie, któremu przewodniczył Prezydent RP Bronisław Komorowski, poświęcone było kierunkowym założeniom Strategii Bezpieczeństwa Narodowego RP.

Po posiedzeniu odbył się briefing prasowy z udziałem prezydenta oraz sekretarza RBN Stanisława Kozieja. Prezydent m.in. poinformował na nim, że w Strategii ujęta zostanie również kwestia zakupu samolotów dla VIP-ów

Kierunkowe założenia mają być podstawą konkretnego projektu nowej strategii. Według szefa BBN Stanisława Kozieja nowa strategia powinna kłaść nacisk na zdolność do obrony terytorium kraju, a nie misji ekspedycyjnych, lepszą koordynację działań państwa w sprawach bezpieczeństwa, powinna też uwzględniać nowe wyzwania, jak bezpieczeństwo cybernetyczne czy bezpieczeństwo energetyczne. Zdaniem szefa BBN nowa strategia powinna zostać opracowana do końca roku.

Priorytetem jest bezpieczeństwo naszego terytorium – podkreślił prezydent Bronisław Komorowski na briefingu po posiedzeniu Rady. Prezydent zwrócił uwagę, że powstający dokument odzwierciedla zdecydowane przesunięcie akcentów w zakresie wizji bezpieczeństwa naszego kraju i rozwoju sił zbrojnych. - Priorytetem jest bezpieczeństwo naszego terytorium, jest nasza wiarygodność w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego i zdolność do działania na rzecz bezpieczeństwa terytoriów wszystkich krajów członkowskich Sojuszu – powiedział. I wskazywał na odejście od tzw. polityki ekspedycyjnej. Prezydent zaznaczył, że dzisiaj w doktrynie bezpieczeństwa państwa zapisujemy jednoznaczny zwrot strategiczny w tym zakresie.

- Nasze priorytety wpisują się doskonale w budowanie silnego NATO zdolnego do reagowania na całe spektrum zagrożeń – dodał szef BBN Stanisław Koziej, podkreślając, że nasz wkład w siłę Sojuszu polega na dołożeniu zdolności do obrony terytorium.

Prezydent zwrócił też uwagę, że w wytycznych do strategii znajdzie się zapis, który „pozwoli rządowi na podjęcie decyzji dotyczących m.in. zakupu samolotów VIP-owskich, które mogłyby pełnić funkcję nietypowego miejsca kierowania państwem w wypadku zagrożenia”.

Prezydent dodał, że założenia nowej strategii bezpieczeństwa kompleksowo uwzględniają sprawy bezpieczeństwa militarnego i pozamilitarnego. Komorowski widzi w nich też szansę „na przełamanie myślenia resortowego”. W praktyce – dodał prezydent - ma to umożliwić przezwyciężenie problemów wynikających z niekompatybilności systemów łączności różnych służb, a ujawnionych np. po katastrofie kolejowej pod Szczekocinami.

Prezydent mówił również, że ważną kwestią jest odzwierciedlenie w Strategii postępującego procesu profesjonalizacji i modernizacji nie tylko sił zbrojnych, ale też innych służb istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa. - Prace mają zostać zakończone do końca roku, taka jest wola rządu – zapowiedział prezydent.

W posiedzeniu uczestniczyli:

  • Bronisław KOMOROWSKI - Prezydent RP
  • Ewa KOPACZ – Marszałek Sejmu RP
  • Bogdan BORUSEWICZ – Marszałek Senatu RP
  • Stanisław KOZIEJ – Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego
  • Radosław SIKORSKI – Minister Spraw Zagranicznych
  • Tomasz SIEMONIAK – Minister Obrony Narodowej
  • Bartłomiej SIENKIEWICZ – Minister Spraw Wewnętrznych
  • Janusz PALIKOT – Przewodniczący Twojego Ruchu
  • Zbigniew ZIOBRO – Przewodniczący Solidarnej Polski

Na posiedzenie zaproszony został również przewodniczący Międzyresortowego Zespołu ds. Opracowania Strategii Bezpieczeństwa Narodowego RP – podsekretarz stanu w MON Robert Kupiecki.

Strategia Bezpieczeństwa Narodowego RP jest najważniejszym dokumentem dotyczącym bezpieczeństwa narodowego, w tym obronności państwa. Projekt SBN przygotowuje Rada Ministrów, a zatwierdza Prezydent RP. Obecnie obowiązuje Strategia  zatwierdzona 13 listopada 2007 r

MON

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
asd
piątek, 18 października 2013, 15:49

Niestety dla nas NATO już nie istnieje. Nikt nie inwestuje w armię i w zasadzie wszystko to trzyma się, bo się trzyma. Jeśli Ameryka wpadnie w kłopoty finansowe to będzie krach dla całego sojuszu, bo tylko dzięki nim, jeszcze jakoś się to trzyma. Trzeba zbroić się w kierunku grupy Wyszehradzkiej z Polską na czele. Armię Słowacji i Czech jakoś połączyć.

df
piątek, 18 października 2013, 11:01

Zapominasz o jednym, zdobywamy doświadczenie bojowe niezbędne w zawodowej armii. Gdzie chcesz je zdobyć na poligonach z chlaniem i grochówką. Jeden żołnierz z doświadczeniem bojowym jest jak 5 bez. To powinien być trzon armii, co do sprzętu to dzięki misjom zostały wprowadzone ulepszenia w niektórym sprzęcie np. rosomakach. Pomijam zasadność naszego uczestnictwa w Afganistanie czy Iraku ale nie można mówić, że nic z tego nie wynieśliśmy.

(nie) Zgryźliwy
piątek, 18 października 2013, 17:49

Jak najbardziej się z Tobą zgadzam we wszystkich punktach z jednym wszakże zastrzeżeniem - brakuje nam doświadczenia w działaniach od samodzielnego batalionu wzwyż i wobec adekwatnie uzbrojonego i wyszkolonego przeciwnika (szczególnie w ciężki sprzęt). No ale to by znaczyło, że życzyłem chłopakom uczestnictwa w ataku na Irak a lotnikom na Jugosławię - a od tego jestem daleki (pomijając już zagrożenie terrorystyczne tu w kraju). Zobacz co się stało w Gruzji... Tak więc do takich działań - przydatnych tu, w kraju - zostają jednak poligony. Pozdrawiam.

głośnojasny
piątek, 18 października 2013, 15:14

Mozemy tez podpatrujac talibow uczyc sie technik partyzanckich przyda nam sie to po kolejnej sromotnie przegranej wojnie.

wopr
czwartek, 17 października 2013, 20:03

Co tam robił Palikot, który chce likwidować armię?

Artwi
piątek, 18 października 2013, 01:51

Skoro kiedyś obok wymachiwania swoją gumową podobizną wymachiwał też pistoletem, to widać Komorowski uznał, że zna się na obronności. Swoją drogą do dziś pamiętam, że gdy Komorowski został ministrem obrony narodowej i został zapytany jakie ma do tego kwalifikacje, to odpowiedział, że... w Stanie Wojennym pozwalał patrolom wojskowym ogrzać się w szklarni i dużo z nimi rozmawiał, więc zna się na wojskowości...

Maniek
piątek, 18 października 2013, 00:20

Merytorycznie uczestniczył w spotkaniu. Zwykle na posiedzenia RBN zapraszani są przewodniczący klubów parlamentarnych. Jedni przychodzą inni nie. Tylko jedna partia konsekwentnie pokazuje swego focha i wymachuje szabelką wedle zasady "nie, bo nie".

Artwi
czwartek, 17 października 2013, 19:54

Lepiej późno niż wcale. To aż dekadę zajęło im zorientowanie się, że wydawanie ciężkich miliardów na robienie za mięso armatnie w amerykańskich wojnach kolonialnych nie wzmacnia obronności kraju, tylko osłabia, przez niszczenie sprzętu, nieprzydatne dla obronności wydatki, rujnuje finansowo na wydatkach osobowych, demoralizuje (psychozy weteranów, inwalidzi, korupcja itp.), utratę rynków eksportowych, utratę przyjaźni dotychczas przyjaznych nam krajów, a w zamian zdobywamy umiejętności typu jak przeszukać domy pastuchów oraz dostajemy ponad 40 letnie zabytki typu fregaty klasy Perry i C-130?

oskarm
piątek, 18 października 2013, 15:00

Tylko dostajemy tez otrzezwiencze doswiadczenie gdy absurdalne przepisy nie wytrzymuja zderzenia w "cieplarnianych" warunkach wojny w Iraku i Afganistanie. Sadzisz, ze w czasie wojny pelnoskalowej bedziemy mieli czas na dzialania urealniajace i doszkolenie sie na "bojowo"?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama