Reklama
Reklama

Komorowski: "Polska jest krajem bezpiecznym"

18 lutego 2015, 19:08
Fot. Eliza Radzikowska-Bialobrzewska/KPRP

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski stwierdził po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, że "Polska jest krajem bezpiecznym", odnosząc się do wypowiedzi o zagrożeniu konfliktem ze strony Federacji Rosyjskiej. Podczas spotkania poruszano między innymi zagadnienia związane z planowanym szczytem Paktu Północnoatlantyckiego, który ma się odbyć w Warszawie w 2016 roku.

Prezydent RP przyznał jednocześnie, że środowisko bezpieczeństwa "na wschód od Polski" uległo pogorszeniu. W opinii Bronisława Komorowskiego w związku z kryzysem podejmowane są odpowiednie działania w celu zwiększenia bezpieczeństwa kraju, jak podwyższenie poziomu wydatków obronnych do 2 % PKB czy wzmocnienie wschodniej flanki NATO. Prezydent RP przypomniał również, że polskie władze wspierają działania na rzecz modernizacji Ukrainy. 

Naprawdę nie ma żadnych powodów, aby tworzyć klimat bezpośredniego zagrożenia Polski. I to jeszcze militarnego zagrożenia

Bronisław Komorowski

W trakcie posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego poruszano także zagadnienia związane z przygotowaniami do szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego w Warszawie. Bronisław Komorowski stwierdził, iż w 2016 roku w stolicy Polski zostaną podsumowane działania, podjęte w celu wdrożenia decyzji, jakie zapadły na szczycie w Newport, w tym w zakresie wzmocnienia wschodniej flanki Paktu. 

Prezydent zwrócił uwagę, że jednym z elementem realizacji postanowień z Walii będzie podniesienie wydatków obronnych do poziomu 2 % PKB od 2016 roku, co spowoduje że Polska będzie "dobrym przykładem" dla państw sojuszniczych. Bronisław Komorowski podkreślił, że zwiększenie finansowania armii wpłynie również pozytywnie na wiarygodność Warszawy w NATO. 

Podczas spotkania Rady Bezpieczeństwa Narodowego odniesiono się również do porozumień, dotyczących sytuacji na Ukrainie, zawartych w Mińsku. Według prezydenta Komorowskiego walki w rejonie Debalcewa stanowią zagrożenie dla procesu pokojowego na wschodzie kraju. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Reklama
gosc
środa, 18 lutego 2015, 23:42

Czy tak samo jestesmy bezpieczni jak ten spalony most w Warszawie?

jakiś
piątek, 6 marca 2015, 23:38

>Polska jest krajem bezpiecznym"<... dla rządzących. Samochody przygotowane w razie "W"

Gość
czwartek, 19 lutego 2015, 14:06

Na razie tak ,ale nie wiadomo do kiedy. W sumie rozumiem Prezydenta ,trudno by On straszył ludzi.

BUBA
sobota, 21 lutego 2015, 11:24

Gdy Pan Prezydent został w 2007 został Zwierzchnikiem Sił zbrojnych w ramach strategii bezpieczeństwa narodowego zmniejszył armię z 130 tysięcy do obecnych ponad 80 tyś. W tym samym czasie rosyjska armia rozpoczęła własne reformy. I co potrafi dziś? Znacząco podniósł bezpieczeństwo Państwa.

podbipięta
czwartek, 19 lutego 2015, 13:03

Dziękuje panie prezydencie.Od razu mi lepiej.

tomicki1914
czwartek, 19 lutego 2015, 13:42

Nasz ukochany Pan Prezydent wyrazi zaniepokojenie w chwili gdy zagony pancerne gwaranta pokoju i stabilności w Europie pojawią się pod Lwowem.

SO PL
piątek, 20 marca 2015, 10:08

A Iskandery w Kaliningradzie to pewnie dla bezpieczeństwa Polski stoją co???!!!"Kończ waść wstydu oszczędź"...nam i sobie...

Kofi Anana Mango Banana
czwartek, 19 lutego 2015, 12:42

"Zwarci, silni, gotowi"? Znamy to juz. Acha, i jeszcze guzika nie oddamy.

gostek
środa, 18 lutego 2015, 19:42

Na wstępie muszę przyznać,że w porównaniu z uczestnikami tego forum,jestem ignorantem.Ale jako "bezprzymiotnikowego" patriote,interesuje mnie stan gotowości i wyposażenie naszej armii.Jedno co mnie uderza,to jakiś sabotaż w przetargach i zakupie nowej broni.Ciągle odkładane przetargi,ciągle zmieniane priorytety,"główkowanie" idące w miesiące i lata.Odnoszę wrażenie,że czasami decydenci,działają po omacku.Dlatego myślalem,że RBN zajmie się w końcu tą sprawą i ktoś walnie pięścią w stół i powie "sprawdzam".Czekałem na konkrety w tej sprawie.Nowoczesna broń,potrzebna nam jest "na wczoraj".Niestety,niczego takiego nie usłyszalem.Pytam więc.Komu zależy na odkładaniu decyzji i czy to wszystko musi tak długo trwać??

KDT
czwartek, 19 lutego 2015, 01:53

Radzę nie poddawać się histerii, żadnej nowoczesnej broni na wczoraj nie potrzebujemy - nikt nas w najbliższych latach nie zaatakuje. Jesteśmy w NATO i to jest wystarczający straszak na Putina. Może sobie on gadać bzdury o dwóch dniach, które mu wystarczą, by dotrzeć do Warszawy, ale nic takiego nam nie grozi. Wcześniej rosyjscy oligarchowie łeb mu odstrzelą, niż pozwolą igrać z ogniem. Dajmy spokojnie MON-owi reformować armię. Najgorszym doradcą jest pośpiech.

kumana
czwartek, 19 lutego 2015, 00:31

najwyraźniej komuś zależy. Podobne kłody pod nogi były w 1939.

anakonda
środa, 18 lutego 2015, 22:02

to ja ci odpowiem tak szybko to sie leci do kibla a tu trzeba wszystko zaplanowac w najdrobniejszych szczegolach a te szczegoly sie zmieniaja i priorytety tez . To wszystko jest bardzo wazne i musi sie odbywac wlasnie w takim tepie zeby bylo zrobione dobrze i ekonomicznie , fakt mozna sie przekrecic slyszac o nastepnym dialogu ale to rzecz najnormalniejsza na swiecie i ty w pracy nieraz taki prowadzisz nawet o tym nie wiedzac ale jest to element niezbedny z ekonomicznego i wojskowego punktu widzenia a te wszystkie ochy i achy to pozostalosc z pokomunistycznej goraczki ktora ruskie uzywali do mieszania nam w glowach.Pilnie obserwuje nasze zbrojenia jak i sprawy z nimi zwiazane i jesli zrodla pisza prawde to wszystko idzie w dobrym kierunku jak nie napisac ze podejmujacy decyzje sa bardzo swiadomi tego co robia i w pelni ( jak narazie chyba ze cos sie zmieni ) im ufam i tobie tez radze to samo.Jeden mankamen w tym wszystkim to to ze rodzimy przemysl ma tak malo do powiedzenia w tym temacie no ale sprowadzajac nowa technologie mam nadzieje ze beda chcialy to wykorzystac a nie jak bumar na zebry do wawy jezdzic

Geoffrey
czwartek, 19 lutego 2015, 11:55

No tak. Prezydent Ukrainy mówił to samo o swoim kraju do końca 2013 roku. A potem "nagle" kraj stanął w obliczu wojny. I wszyscy byli zaskoczeni. Niestety, gładkimi słowami nie da się zmienić rzeczywistości. Rozumiem, że Prezydent powinien działać moderująco i uspokajająco na scenę polityczną, ale jego słowa nie mogą kolidować z uczciwością. A uczciwość wymaga, żeby jasno i wyraźnie powiedzieć, że po wybuchu wojny na Ukrainie stan bezpieczeństwa Polski istotnie się pogorszył.

Wacieńka
czwartek, 19 lutego 2015, 11:49

A co jest napisane w RAPORCIE BBN z przed dwóch lat? Słyszałem, że Rosja jest tam przedstwaiona jako jeden z filarów europejskiego bezpieczeństwa. Czy nie z pałacu prezydenckiego dobiegały głosy nazywające mianem rusofoba kazdego kto miał inne zdanie??? A kto odpowiada, że systemy WISŁA i NAREW są dopiero w powijakach? Przecież bez tego niebo nad Polska będzie pod kontrolą potencjalnego przeciwnika!

Amsior
poniedziałek, 23 lutego 2015, 03:49

A co jest napisane w nowej Strategii Bezpieczeństwa?

realista
czwartek, 19 lutego 2015, 10:55

W zeszłym roku Komorowski zapewniał że Rosja nie napadnie na Ukrainę - a wszyscy widzimy jak jest .

Marek
piątek, 20 lutego 2015, 00:40

No cóż. Parafrazując jego własne słowa: Jaki prorok, takie proroctwa.

Zatroskany
czwartek, 19 lutego 2015, 01:18

"Polska jest krajem bezpiecznym", a tymczasem w Warszawie w pożarze mostu łazienkowskiego spaliła się taka zwana "infrastruktura krytyczna". Światłowody, bo o nich mowa, były między innymi wykorzystywane przez MON, rażący w tej całej sprawie jest brak jakiegokolwiek zabezpieczenia tej infrastruktury i łatwa dostępność do niej osób postronnych. Ot tak taki malutki kamyczek do ogródka, który pokazuje jak poważnie u nas w kraju podchodzi się do kwestii szeroko rozumianego bezpieczeństwa. Abstrahując od wielu prozaicznych elementów składowych jak choćby ten z 'warszawskiego pożaru', stwierdzenie że Polska jest krajem bezpiecznym to spore nadużycie oderwane od realiów otaczającej nas rzeczywistości. Jeśli ów populizm to synonim z którym mamy utożsamiać osobę pana wielmożnego prezydenta to ja dziękuję za taką 'głowę państwa'. Polska nie jest w tej chwili bezpieczna i nie będzie bezpieczna do póki na poważnie nie zaczniemy modernizować naszych sił zbrojnych, tak w kwestii nowoczesnego uzbrojenia jak i obrony terytorialnej. Ciągnące się procedury, dialogi techniczne i przetargi na pewno nam w tym nie pomagają a przynajmniej nie w takiej formie, druga sprawa to kwestia legislacyjna ułatwiająca obywatelom łatwiejszy dostęp do broni i tworzenie miejscowych grup o charakterze stricte militarnym, swego rodzaju szkolenie pod okiem wykwalifikowanego personelu wojskowego. Oczywiście można również przywrócić obowiązkowy pobór do wojska ale jeśli ponownie miałoby to się sprowadzać do obierania kartofli i najlepszego wspomnienia jakim była nauka picia wódki, to może lepiej porzućmy ten pomysł bo 'mięso armatnie' i tak będziemy mieli. W kompleksowej dyskusji o bezpieczeństwie trzeba byłoby odnieść się do wielu jego aspektów, militarny w czasach kgbowskiej junty piastującej władzę na Kremlu powinien być priorytetem, niemniej nie zapominajmy o kwestiach bezpieczeństwa energetycznego, gospodarczo ekonomicznego, wywiadowczego, kontrwywiadowczego, informacyjnego i cyberbezpiezeństwa. Nasz potencjalny, historycznie uzasadniony, przeciwnik w swym arsenale ofensywnym wykorzystuje wiele kanałów ataku, nacisku i wywierania presji, warto o tym pamiętać. Tym bardziej, że kurs naszej polityki jest mocno kolizyjny z kursem ambicji spadkobiercy 'najlepszych' tradycji po Stalinie i Leninie. W praktyce medycznej 'wrzody' albo się leczy, albo usuwa i bądźmy tego świadomi, że tak ów reżim demokratury nas postrzega. Co nas czeka tego tak naprawdę tu w kraju nie wie nikt, możemy jedynie przypuszczać, niemniej mądrością rządzących winno być przewidywanie zagrożeń i podejmowanie niezwłocznych działań w celu ich wykluczenia bądź zniwelowania, samo mówienie o poczuciu bezpieczeństwa nic nie oznacza a jest jedynie pustym frazesem tudzież lapsusem językowym...

Tomek
sobota, 21 lutego 2015, 02:11

Bardzo dobrze napisane

A_S
środa, 1 kwietnia 2015, 16:55

Jakoś nie widzę tego bezpieczeństwa. Owszem, jakieś nadrabianie 25 lat zaległości, drabiny abordażowe, pontony, samochody terenowe, siatki na muchy dla okrętów podwodnych z których śmieją się Amerykanie. Działania pozorne typu pisanie doktryn, priorytetów, programów, procedur, ale nic co by naszym żołnierzom dawało cień szansy na utrzymanie obrony do chwili, aż rozhisteryzowane stado drobiu w postaci NATO zdecyduje się wspólnie na pomoc. Zachód pełen pozorantów nie dołączy do obrony, jeśli nie będzie cienia szansy na jej skuteczność. Jeśli ma się pełną gębę słów o wolności to trzeba mieć równie pełną kieszeń kasy, aby po wszystkie argumenty wolności można było w dowolnej chwili sięgnąć. Nie chce aby naszej wolności starczyło tylko na lata w których było co rozsprzedawać po komunie i na czas dotacji z UE.

Anka
sobota, 21 lutego 2015, 18:51

Ten gosc w 2008 mowil ze rosja nigdy nie zaatakuje Ukrainy.... Bez komentarza

PDP
sobota, 14 marca 2015, 16:56

Ten człowiek spotykał się z dwoma oficerami Wojskowych Służb Informacyjnych Aleksandrem Lichockim i Leszkiem Tobiaszem w celu wykradzenia tajnego aneksu do raportu z likwidacji WSI. W dodatku miał informacje, że jeden z nich może być powiązanych z rosyjskim wywiadem, co się niedawno potwierdziło. Głosowanie na Komorowskiego to strzał nie w kolano a w głowę. https://www.youtube.com/watch?v=df6DoWbMM4M

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama