Komandosi Turcji i Azerbejdżanu na wspólnych ćwiczeniach [FOTO]

8 września 2021, 09:57
3ecf7b072e5b92a866c30b7d480dfe69
Fot. Azerbejdżańskie Ministerstwo Obrony
Reklama

Morskie jednostki wojsk specjalnych z Turcji i Azerbejdżanu przeprowadziły połączone manewry, poinformowały tureckie i azerbejdżańskie władze. Trzeba przypomnieć, że to właśnie kooperacja turecko-azerbejdżańska w zakresie rozwoju działań specjalnych jest uznawana za jeden z kluczowych elementów wpływających na sukcesy wojskowe Azerbejdżanu w ostatnim konflikcie w Górskim Karabachu.

Jak zaznaczył turecki resort obrony komandosi morscy z Turcji oraz Azerbejdżanu mieli wspólnie doskonalić działania zespołów dedykowanych morskim operacjom specjalnym, w tym również działaniom nurków bojowych. Zakładano przy tym scenariusze obejmujące neutralizację wrogich grup sabotażowo-dywersyjnych i działania kontrterrorystyczne. Komandosi z obu państw mieli wykorzystywać do działań w środowisku wodnym m.in. szybkie łodzie, pozwalające na dynamiczny przerzut jednostek specjalnych. Szkoleniu komandosów podlegały umiejętności strzeleckie, ale też  działania w zakresie namierzania i pozyskiwania danych o przeciwnikach. Ćwiczone miały być także możliwości infiltracji i niszczenia wrogich baz.

Przypomina się przy tym, że to właśnie dzięki pomocy ze strony Turcji Azerbejdżan uzyskał szereg nowych kompetencji w działaniach specjalnych. Obejmują one obecnie również, budowane od 2001 możliwości operacji specjalnych w wymiarze czysto morskim. Turcja delegowała do ćwiczeń z Azerbejdżanem swoich operatorów z jednostek Su Altı Taarruz SAT oraz Su Altı Savunma SAS. Generalnie to właśnie azerbejdżańskie jednostki specjalne były jednym z kluczowych atutów militarnych, które zagwarantowały sukcesy taktyczne i operacyjne w niedawnej wojnie w Górskim Karabachu. 

image
Fot. Azerbejdżańskie Ministerstwo Obrony

 image

Fot. Azerbejdżańskie Ministerstwo Obrony

 

image
Fot. Azerbejdżańskie Ministerstwo Obrony

image

Fot. Azerbejdżańskie Ministerstwo Obrony

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 19
Reklama
Ech
środa, 8 września 2021, 23:59

Regionalne mocarstwo. No i dla Turcji brawa za inwestycje we wlasny przemysl. My niesty takich elit nie mamy. Choc w wojnie z Ormianami popieralem Ormian, ogolnie pewne rzeczy mozna im pogratulowac.

easyrider
środa, 8 września 2021, 18:48

Dla jednych i drugich to zdrowy układ. Ta sama grupa etniczna, ta sama religia, sąsiedzi. Azerowie mają ropę, Turcy rozwijają się dynamicznie. Moskwa straciła dawnego niewolnika i teren.

ito
środa, 8 września 2021, 21:39

Bezsensowny komentarz. Rosja niczego nie straciła, bo niczego tam nie miała- Rosja NIE JEST Związkiem Radzieckim. Natomiast konflikt i jego losy dowiodły, że w regionie Rosja jest dobrze postrzegana, cieszy się dużym zaufaniem i ma poważne wpływy. Umiejętnie zresztą o nie dba- nie opowiedziała się po żadnej ze stron, przez co była do przyjęcia jako rozjemca dla obu. Można spokojnie powiedzieć, że po tej wojnie akurat zyskała, choć nie wzięła w niej udziału.

fsdfsdfsdfsdfsa
czwartek, 9 września 2021, 09:16

Być może zyskała, ale w długiej perspektywie, strategicznej jednak straciła, a Islam się wzmocnił i nieco przybliżył do granic Rosji.

czwartek, 9 września 2021, 07:21

Jest dokładnie na odwrót

easyrider
czwartek, 9 września 2021, 05:35

Tak, zyskała. Utratę byłej SRR Azerbejdżanu i jej zasobów ropy. To jest sens widziany oczami miłośnika Moskwy.

ito
czwartek, 9 września 2021, 18:25

A posiadała ten Azerbejdżan? Oprzytomniej- napisałem; Rosja to NIE JEST ZSRR. Republiki azjatyckie są od 30 lat niepodległe prowadzą własną politykę. Mają nawet za sobą okres fascynacji USA- najlepiej to było widać w Kazachstanie. Azerski gaz od dobrych 10 lat konkuruje z rosyjskim, a Azerowie naturalnie ciążą ku Turcji. Ta wojna osadziła w rejonie rosyjskich "mirotworców" i dała im bazy w Armenii- a wszystko za plecami Gruzji. Do tego uzyskali wyraźną pozycję czegoś w stylu starszego patrona, do którego zwracają się strony jako do rozjemcy- to dokładnie to, co nie udało się Amerykanom. Możesz sobie bredzić o "miłośniku Moskwy", ale tego wszystkiego przed konfliktem nie mieli.

Polish blues
środa, 8 września 2021, 21:06

Otóż to!

zeneq
środa, 8 września 2021, 15:26

Tureccy specjalsi używają Vintorezów, czy to tylko zapoznanie ze sprzętem u sojusznika na ćwiczeniach?

ito
środa, 8 września 2021, 21:40

Raczej to drugie. Nie sądzę, żeby na co dzień biegali z AK 74.

rED
środa, 8 września 2021, 13:25

Bardzo mnie bawi jak ktoś opowiada że to przede wszystkim Rosja skorzystała na konflikcie A-A

Polish blues
czwartek, 9 września 2021, 07:24

Mnie również bawią te komentarze o supergenialnej, arcysprytnej i megasilnej Rosji trzęsącej całą Drogą Mleczną a jeszcze bardziej bawią mnie komentarze żarliwie broniące Rosji - w kontrze do komentarzy jej nieprzychylnych

Piotr
środa, 8 września 2021, 13:16

Mnie to nie dziwi, jedni i drudzy to ta sama grupa etniczna.

strapiony
środa, 8 września 2021, 13:11

Kasa rządzi. Gdyby nie ona to Karabach byłby nadal przy Armenii. A soją droga biedna Ona. Wokół jak nie wrogowie to co najwyżej państwa neutralne. Rosja jest jedynym gwarantem, że gorzej nie będzie.

Ech
czwartek, 9 września 2021, 00:01

Nie tylko kasa. Czasmi taktyka. Gdyby w trakcie walk byl na polu jakis geniusz ktory zauwazl by ze trzeba zmienic taktyke to mogli by dac rade.

Ech
czwartek, 9 września 2021, 00:01

Nie tylko kasa. Czasmi taktyka. Gdyby w trakcie walk byl na polu jakis geniusz ktory zauwazl by ze trzeba zmienic taktyke to mogli by dac rade.

Milutki
środa, 8 września 2021, 21:52

Największym wrogiem Armenii jest ona sama. Nienawiść, urojenia historyczne, nieuzasadnione poczucie wyższości sprawiły że kraj ten nie jest zdolny do samodzielnego istnienia .

czwartek, 9 września 2021, 10:53

No to teraz Turcja musi Twoim zdaniem anektować resztę Armenii i zrobić porządek jak na początku xx wieku

Milutki
czwartek, 9 września 2021, 16:28

Prędzej Rosja anektuje. Turcja nie musi robić porządku jak na początku XX wieku, ma teraz inne metody obrony

Tweets Defence24