Komandosi Gwardii Narodowej ćwiczą obronę Morza Czarnego

24 sierpnia 2019, 12:50
Trojan222
Fot. U.S. SPECIAL OPERATIONS COMMAND EUROPE

Jednostki sił specjalnych Gwardii Narodowej wzięły udział w ćwiczeniach Trojan Footprint, odbywających się po raz pierwszy w rejonie Morza Czarnego.

Gwardia Narodowa Stanów Zjednoczonych najczęściej kojarzy się z żołnierzami formacji rezerwowych, odpowiedzialnymi w USA za reagowanie na katastrofy naturalne, a poza Stanami Zjednoczonymi - za wsparcie sił regularnych. Członkowie tej formacji odgrywają jednak również ważną rolę w operacjach specjalnych na całym świecie. 

W czerwcu br. prowadzili oni operacje w Bułgarii, Rumunii oraz na Węgrzech będąc głównym przedstawicielem Amerykańskiego Dowództwa Operacji Specjalnych w ćwiczeniach Trojan Footprint 19. W tym roku brało w nich udział 1400 specjalsów ze Stanów Zjednoczonych i Europy. Ćwiczenia, które miały miejsce w Rumunii, Bułgarii i Węgrzech oraz nad Morzem Czarnym obejmowały działania na lądzie, morzu i w powietrzu. Szczegółowe informacje o ćwiczeniu Amerykanie przekazali jednak w połowie sierpnia.

Trojan Footprint jest świetnym miejscem dla naszego batalionu aby sprawdzić w praktyce nasze umiejętności i wykonać główne zadania razem z naszymi partnerami w Europie. Interoperacyjność oraz wyciągnięte wnioski są kluczowe dla utrzymania zdolności kolektywnego reagowania

U.S. Army Lt. Col. Andrew Chandler, dowódca 5 batalionu, 19. Grupy Jednostek Specjalnych Armii

Siły specjalne oraz konwencjonalne jednostki z Bułgarii, Czech, Chorwacji, Węgier, Republiki Północnej Macedonii, Rumunii, Słowacji, Słowenii, Ukrainy, Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych wzięły udział w tegorocznej edycji, która po raz pierwszy odbywała się w regionie Morza Czarnego.

Początkowo ćwiczenia były trudne dla zespołów, które nie miały wcześniej okazji trenować razem, ale z czasem udało się przezwyciężyć te trudności i zbudować wzajemne zaufanie

Oficer bułgarskich sił specjalnych

Zwieńczeniem manewrów był zjazd na szybkiej linie (ang. fast rope) z helikopterów amerykańskiego 160 Pułku Specjalnych Operacji Lotniczych bułgarskich, ukraińskich i amerykańskich specjalsów, którzy następnie szturmowali budynek. Podczas ćwiczenia budowano zdolności działań powietrzno-szturmowych, wprowadzania sił z morza, a także walki w pomieszczeniach zamkniętych.

W Bułgarii 19 Grupa Sił Specjalnych wspomagała szkolenie oraz działania logistyczne, podczas gdy 20 Grupa Sił Specjalnych była jednostką operacyjną działając razem z oddziałami z Bułgarii i Ukrainy. W Rumunii ich rolę się odwróciły, dzięki czemu obie grupy miały możliwość bliskiej współpracy z europejskimi sojusznikami zarówno w działaniach operacyjnych, jak i wspierając ich szkolenie. Na Węgrzech 19 Grupa z Colorado miała szansę po raz kolejny współpracować z oddziałami specjalnymi ze Słowenii, z którymi utrzymuje program partnerski od 1993 roku.

Żołnierze ze wszystkich państw biorących udział podkreślali, że takie ćwiczenia pomagają radzić sobie z obecnymi wyzwaniami w regionie. Specjaliści z Gwardii Narodowej, podkreślali że dla nich to unikalne doświadczenie. Osoby, które na co dzień pracują jako strażacy czy oficerowie policji mogły wykorzystać swoje życiowe doświadczenie podczas ćwiczeń.

Dla dowództwa sił specjalnych USA w Europie (SOCEUR) integracja zdolności Gwardii Narodowej i rezerw U.S. Army jest kluczowa. Należy dodać, że poprzednie ćwiczenie z serii Trojan Footrpint odbyło się w 2018 roku w Polsce. Tegoroczna edycja tego szkolenia to kolejny przykład budowy przez jednostki specjalne zdolności do działań w Europie Środkowo-Wschodniej.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
bender
niedziela, 25 sierpnia 2019, 17:58

No wlasnie, przeciez Polska miala byc panstwem ramowym co do wojsk specjalnych w Sojuszu. Dlaczego nas tan nie bylo?

AR
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 15:47

Miała być ale coś poszło nie tak...

wtorek, 27 sierpnia 2019, 10:30

Certyfikacja była w 2013,

Nononnon
sobota, 24 sierpnia 2019, 18:43

A gdzie polska skoro Czechy i Słowaca to my gdzie bo chyba jednak USA się dogadały z ruskimi co do obszaru Wisły Jałta 2.0

AR
sobota, 24 sierpnia 2019, 15:36

A czemu polskich specjalsów tam nie było ?

Iglo
niedziela, 25 sierpnia 2019, 16:53

Dlatego, że w tym samym czasie byli głębiej. W dużo trudniejszym środowisku.

AR
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 15:46

Czyli na tzw "białej taktyce"

Tweets Defence24