Kolejne najnowsze Su-25 w jednostkach bojowych

21 sierpnia 2019, 08:20
Copy of su-25m
Fot. mil.ru

Przedstawiciele resortu obrony Federacji Rosyjskiej poinformowali o rozpoczęciu służby w bazie w Stawropolu, należącej do Południowego Okręgu Wojskowego, czterech kolejnych samolotów Su-25 w najnowszej wersji SM3.

Su-25 (w kodzie NATO "Frogfoot") to samolot szturmowy przeznaczony do udzielania bliskiego wsparcia (np. niszczenia siły żywej i pojazdów opancerzonych przeciwnika). Spełnia podobną rolę do A-10 Thunderbolt II w armiach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Oba samoloty powstały zresztą w zbliżonym czasie (oblot A-10 to 1972 rok, Su-25 - 1975) i dzielą niektóre rozwiązania konstrukcyjne - jak, przykładowo, kokpit umieszczony w tzw. "wannie" - mocno opancerzonej, tytanowej konstrukcji zabezpieczającej pilota przed skutkami ostrzału. W obu konstrukcjach przywiązano też dużą wagę do uzbrojenia strzeleckiego- stosując zresztą ten sam kaliber pocisku (czyli 30 mm). Różnica polega na zastosowaniu w Su-25 działka dwulufowego GSz-30-2, a w amerykańskiej konstrukcji - słynnego, siedmiolufowego GAU-8 Avenger. 

image
Su-25SM3 / Fot. mil.ru

Wersja SM3 Su-25 jest odpowiedzią United Aircraft Corporation na zapotrzebowanie wyniesione z obserwacji współczesnego pola walki w Gruzji, Iraku, Ukrainie i w Syrii, gdzie samoloty te brały udział w walkach (w Gruzji użytkowały je, zresztą, obydwie strony - przed rozpadem ZSRR samoloty te były bowiem produkowane w Tblisi). Jest to też reakcja na brak zainteresowania rosyjskiego resortu obrony programem Su-25TM (oznaczanym czasem jako Su-39), który uznano za "zbyt rozbudowany i skomplikowany". Zakładał on daleko idącą modyfikację samolotu dwumiejscowego Su-25T, który z kolei oparty był na wersji szkolno-bojowej Su-25UB. Su-25TM dysponował m.in. dodatkowym radarem, mającym umożliwić skuteczniejsze zwalczanie celów powietrznych i nawodnych.

Zmiany w konstrukcji Su-25SM3 obejmują montaż nowej głowicy elektooptycznej SOŁT-25, dającej możliwość szesnastokrotnego powiększenia obrazu, laserowe oznaczanie celu i  obserwację go w trybie TV i termowizyjnym. Dodano też  aktywny system obrony Witebsk-25 (składający się z radaru obserwującego i systemów wykrywających pociski przeciwlotnicze, działającego w pasmie UV, systemu wskazującego źródło emisji L-150-16M Pastel, systemu zakłócającego L-370-3S i automatycznych wyrzutni dipoli zakłócających), system naprowadzania PrNK-25SM-1 (oparty na nawigacji satelitarnej GLONASS). Łączność ma zapewniać system wymiany danych KSS-25. Zastosowano nowy nahełmowy wyświetlacz przezierny, a w kabinie zabudowano pięciocalowy wyświetlacz wielofunkcyjny.

Fot. mil.ru
Su-25 Fot. mil.ru

Od początku 2018 roku do czerwca br., siły zbrojne Federacji Rosyjskiej otrzymały 25 egzemplarzy Su-25 w nowej wersji. Przebudowana do niej ma być, jak mówi rzecznik resortu obrony FR, "znaczna liczba" samolotów pozostających w służbie. Prace prowadzą lotnicze zakłady remontowe w Kubince, ich koniec ma nastąpić w 2025 roku - jak ujął rzecznik rosyjskiego resortu obrony, są one dla tych zakładów "priorytetem". Należy tutaj podkreślić, że równocześnie prowadzone są prace przystosowujące część maszyn do wersji SM, która jest wcześniejszą, nie idącą tak daleko modyfikacją Su-25. Zmodernizowane samoloty trafiały, jak dotąd, głównie do jednostek Południowego Okręgu Wojskowego (obejmującego wschodnie wybrzeże Morza Czarnego, Krym oraz wschodnią część granicy FR z Ukrainą).

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 57
Reklama
Sukhoi
czwartek, 22 sierpnia 2019, 13:05

Gdyby u nas w latach 90 poważnie zmodernizowano Su 22 i mogłyby przenosić większy asortyment uzbrojenia to nawet do dziś by coś z tego zostało A nie jak w obecnej sytuacji....Teraz to by się przydały 3 Bazy z F 16 Block 70...Tyle w temacie

Pilot
środa, 21 sierpnia 2019, 14:36

Aż cztery samoloty?!

;)))
środa, 21 sierpnia 2019, 23:32

to tak jak u nas...

Danisz
środa, 21 sierpnia 2019, 14:21

Sprzęt wyłącznie do wojen kolonialnych - nie ma szans nawet w kontakcie z naszymi leciwymi MiGami, nie mówiąc o jakimkolwiek współczesnym myśliwcu państw NATO, za to doskonale atakuje się do bombardowania szpitali i bazarów w Aleppo. Zwróćcie uwagę, że modyfikacje mają na celu uniknięcie zestrzelenia przez MANPADS i że nawet nie próbują zrobić z Su-35 samolotu nadającego się do czegokolwiek poza bombardowaniem ludności cywilnej

Fanklub Daviena
czwartek, 22 sierpnia 2019, 09:39

Mają też zasobnik zakłóceń radaru. Który MANPADS używa radaru?

bender
czwartek, 22 sierpnia 2019, 21:30

MANPADS nie, ale SAM już tak i to o to właśnie chodzi z L-370-3S. W końcu na myśliwcach tego nie instalują.

Czesio
środa, 21 sierpnia 2019, 20:03

Samoloty szturmowe z założenia nie służą do walki z myśliwcami tylko do atakowania celów na ziemi, ewentualnie wodzie. Swoją drogą gdy takie coś nadleci nad lotnisko w Łasku czy Malborku nasze F16 czy Mig29 nie będą miały raczej żadnych szans.

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 22:37

Gdy takie cos nadleci nad Łask albo Malbork to wystarczy stara Osa czy Newa by spadł w kawałkach. Su-25 spadały nawet od ognia broni lufowej a nie tylko rakiet.

Gnom
czwartek, 22 sierpnia 2019, 11:36

Patrz, a w Afganie przezywały, a przez ten czas chyba troche ich samoobrona tez sie zmieniła? To naprawde dobry i odporny szturmowiec do latania po krzakach.

Davien
czwartek, 22 sierpnia 2019, 20:05

Panie Gnom, w Afganistanie straty Su-25 to ponad 50% wysłanych tam maszyn: z 50-ciu jakie Rosjanie wysłali spadło 29 wiec jak widac cos z ta przezywalnoscia krucho.

fan_club_Daviena
środa, 21 sierpnia 2019, 12:55

Wraz z pojawieniem się na światowym rynku rosyjskiego myśliwca piątej generacji Su-57E, amerykański monopol F-35 dobiegnie końca, pisze chiński portal „Sohu”. Wraz z rozpoczęciem sprzedaży modelu eksportowego Su-57, amerykańskie myśliwce przestaną być jedynymi samolotami o takim potencjale bojowym dostępnymi do zakupu za granicą. Jak zauważono w materiale, wiadomość o eksporcie najnowszych myśliwców „Suchoja” „uspokoiła wszystkie kraje, które nie zbyt lubią Stany Zjednoczone”: teraz będą miały szansę odeprzeć F-35. „Teraz wiele krajów, które wrogo odnoszą się do Ameryki, będą mogły nabyć samoloty piątej generacji, a Stany Zjednoczone będą musiały przemyśleć sprawę przed wysłaniem tam żołnierzy” - czytamy w artykule. Według autora grono klientów może obejmować Indie, Indonezję, Algierię, Wietnam i Wenezuelę, które muszą „uzbroić się w cierpliwość” do czasu ukończenia testowego samolotu. Jednak, jak pisze „Sohu”, wysokie parametry techniczne myśliwca uzasadniają czas oczekiwania.

Vvv
środa, 21 sierpnia 2019, 18:05

Przecież Indie jednoznacznie pwodzialy ze su-57 to silniki, radar i awionika z su-35 czyli zmodernizowanego su-27 :)

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 16:36

Wow wiec Rosjanie chca eksportowym Su-57 rywalizować z F-35 jak nawet nieokrojona rosyjska wersja jest od niego sporo gorsza?? No, dowcip stulecia. Chińczycy tylko nie dodali ze nastapi to za jakieś 50 lat jak F-35 będzie już zastepowany znacznie lepszymi maszynami:)

Etam
środa, 21 sierpnia 2019, 16:03

Nawet sama, Rosja wciąż nie ma nawet 1 tuzina sprawnych seryjnych Su57. Te które latają mają wciąż silniki zaadoptowane ze starszych modeli. Wraz z pojawieniem się eksportowych Su57E - o ile w ogóle to tego dojdzie widząc jakie problemy wciąż sprawia- w siłach lotniczych będą pewnie już ze 600 szt. F35, albo i więcej. Tymczasem ani dla armii Rosji ani dla żadnej innej żaden Su57 E nie jest dostępny. Kto przy zdrowych zmysłach porówna kilka prototypów z zastępczymi silnikami z masową seryjną produkcją F35, już wpietego sieciocentrycznie, już zintegrowanego z najróżnorodniejszymi rodzajami uzbrojenia? Tylko jakiś zaciekly propagandysta lub ktoś, głęboko niedoinformowany.

Pilot
środa, 21 sierpnia 2019, 14:37

To gdzie jest ten SU-57E?

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 16:38

Do 2028r mozolnie budują dla siebie 76 Su-57, potem na nowo przerabianie konstrukcji pod nowy kadłub, tak moze koło 2050r sie z tym uporają. Ale juz wyedy dawno bedzie 6-ta generacja:)

fan_club_Daviena
środa, 21 sierpnia 2019, 22:16

heh Davien Su-57E to wersja eksportowa Su-57 --- już dawno się tak nie ośmiałem, no mistrz viki, w viki Ci tego nie napisało za to napisał top rosyjski MON, mało tego jest gotowa cała dokumentacja biznesowa dla potencjalnych zainteresowanych zakupem ..... hehehe Davien to wszystko będzie na MAKS-2019 czyli w przyszłym tygodniu. Będzie oficjalny pokaz możliwości Su57 w locie. Obejrzyj co ten samolot potrafi bo żaden amerykański tego nie potrafi.

Davien
czwartek, 22 sierpnia 2019, 10:56

Funku, Su-57E nie istnieje, tak samo jak morski su-57 i nawet zwykły Su-57:)) Dopiero składają mozolnie pierwszy kompletny prototyp na podzespołach z Su-35 nazwany pierwszym seryjnym:)) A na Maks bedzie latał( może) którys z niekompletnych prototypów, zapewne T-50-9 lub T-50-11:)

Danisz
środa, 21 sierpnia 2019, 14:13

"wraz z pojawieniem się" albo "wraz z rozpoczęciem" jasno pokazuje, że wszystkie twoje teoryjki to jedynie pobożne życzenia. PS: po co przełamywać monopol F-35 skoro tyle razy pisałeś, że to "złom", "nielot", "porażka konstrukcyjna"?

Navigator
środa, 21 sierpnia 2019, 12:08

Su25 SM3 vs A10 po obecnej modyfikacji o nie tylko nowych skrzydeł Ciekawe porównanie

Poligon
środa, 21 sierpnia 2019, 11:46

I zejmij to Gromem.

Fanklub Daviena
środa, 21 sierpnia 2019, 10:46

Są bardzo tanie: kosztują ułamek tego co nasze M-346...

uzupełniam...
środa, 21 sierpnia 2019, 13:58

Nasz "m-346 Bielik" jest tylko i wyłącznie do do treningu, a to są samoloty szturmowe....

df
środa, 21 sierpnia 2019, 13:49

i mniej więcej są o tyle gorsze

Dno
środa, 21 sierpnia 2019, 16:05

Przede wszystkim kompletnie się nie nadają do zadań M346! Porównanie od czapy!!

Fanklub Daviena
środa, 21 sierpnia 2019, 18:09

Wcale nie: dwuosobowe wersje UB i UBM są maszynami szkolno-bojowymi i bardzo dobrze nadają się do szkolenia pilotów. Są zwrotne i dynamiczne. Tyle, że oczywiście mają silniki 2x większej mocy, masę (opancerzenie!) też 2x większą, więc i koszty latania pewnie 2x większe od Jak-130, choć zapewne dużo niższe niż klon Jaka-130 w postaci M-346. Za to pozwalają szkolić z użyciem prawdziwego uzbrojenia a nie tylko symulacji jak M346...

bb
czwartek, 22 sierpnia 2019, 08:32

Sie Pan znasz na szkoleniu pilotow, jak slepy na kolorach.

bender
czwartek, 22 sierpnia 2019, 00:13

Ta "tylko symulacja" to możliwość uczestniczenia w całych kampaniach powietrznych symulowanych za ułamek kosztów jakie się ponosi przy prawdziwych dużych ćwiczeniach. Możliwość bezkosztowego, wirtualnego odpalenia nawet bardzo drogich efektorów i to bez konieczności zamykania przestrzeni powietrznej czy zagrożenia czyjegokolwiek życia. To technologia, która daje fascynujące możliwości szkoleniowe jakich nie posiada żaden samolot w siłach zbrojnych Federacji Rosyjskiej. A propos Rosji: pamiętasz tych dziennikarzy porażonych na poligonie przez śmigłowiec? Myślisz, że oni i ich rodziny uważają rzeczywistość wirtualną w M-346 za słaby pomysł?

kornick
czwartek, 22 sierpnia 2019, 13:17

Muszę ci cos powiedzieć, cos o czym jak widac nie masz pojęcia a jakos nikt o tym nie wspomniał do tej pory. Owszem symulatory to wspaniałe narzędzie, dzięki nim można zmniejszając ogromnie koszty przećwiczyć rzeczy jakich w samolocie nawet bysmy nie próbowali zrobić. W symulatorze mozna sie rozbić, samolotem także niby, ale tylko raz. Jednak jest podstawowy problem, latać to się trzeba nauczyć naprawdę, czyli na samolocie. Nie bez przyczyny do nalotu to sie wlicza czas spędzony na symulatorze tylko w połowie, czyli godzina "przelatana" na symulatorze, do dziennika wpisujesz połowe. No i niestety ale "postrzelać" to trzeba na żywo, symulator tego nie odda w pełni, a "nasz" M-346 nie daje takich mozliwości. Robiąc type rating nawet wiekszość czasu latasz na symulatorze, ale musisz wykonac także loty na żywo, nie ważne ile kosztuje godzina, nie ważne że masz tysiące godzin na innym typie bez ćwiczeń w samolocie nie uzyskasz type ratin. Na naszych Bielikach nie wyszkolisz kompletnie pilota wojskowego.

bender
czwartek, 22 sierpnia 2019, 20:42

Coś pomyliłeś, nie mówimy o komputerowej symulacji lotu Jakiem 130 na PC, tylko o prawdziwym lataniu w M-346 z awioniką symulującą radar i jego wskazania, z możliwością wymiany danych z innymi samolotami szkolnymi i z prawdziwymi F-16, z możliwością wygenerowania dowolnie skomplikowanej sytuacji taktycznej i symulowania ataku lub obrony. Czas wyjść z jaskini i poznać nowoczesność panie kornick.

zenobii
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 18:36

Takie cuda to miały być jak podpisywano kontrakt. Natomiast jak wyglada to teraz to nie wiadomo. W każdym razie po ogłoszeniu że podchorążowie szkolą sie na Bielikach jakoś nad Dęblinem nie widać samolotów i nie słychać huku silników. Wymagania dotyczące możliwości symulacyjnych bielika to wzięto z projektu maszyny Morgańskiego czyli także bielika, on miał mieć takie możliwości symulacyjne ponieważ jego lekka konstrukcja nie pozwalałby na montaż jakiegokolwiek uzbrojenia, jaki sens kupowania rozbrojonych maszyn szkolno -bojowych był w przypadku M-346 tego chyba nikt nie wie.Kornick ma rację, na "naszych" M-346 nie da się w pełni wyszkolić pilota bojowego. Do czego prowadzi taki tryb szkolenia to można było ostatnio zaobserwowac w Rosji. Dwie katastrofy, pasażerskiego Antonowa i Suchoja to przykad jak złe szkolenie prowadzi do tego że piloci mimo teoretycznie pełnego wyszkolenia są bezradni wobec realnego, czasem prostego problemu. Gdyby za sterami obu tych maszyn siedzieli piloci chodźby LOT-u nie doszłoby do tych katastrof. Już po pierwszej katastrofie znany rosyjski pilot, instruktor właśnie w szkoleniu zbyt "komputerowym" pilotów wskazał przyczynę jak widać miał rację. Taki właśnie proces szkolenia oferuje nam M-346 w tej wersji. Jak widać już bardziej rosjanom sprawdzała się co najmniej ciekawa metoda szkolenia pilotów cywilnych jaką stosowali za czasów ZSRR (o ile masz pojęcie o co chodzi) niż ta jaką wprowadzili dostosowując sie do międzynarodowych przepisów. Co do jaskini to możesz być mistrzem świata w komputerowym rozwalaniu łbów maczugom, ale jakbyś spotkał jaskiniowca z taką maczugom w łapie to raczej byłbyś trupem jak wcześniej nie spędziłes duużo czasu na treningu z prawdziwą maczugom w ręku.

bender
środa, 28 sierpnia 2019, 13:40

I jeszcze mały update: kilkudziesięciu lotników z Dęblina i cztery samoloty M-346 od kilku tygodni stacjonują w Krzesinach, bo primo w Dęblinie remontują pas, a secundo by młodzi piloci mogli zobaczyć i poczuć praktyke bojowej jednostki lotnictwa taktycznego. Szkolenie pierwszych czterech pilotów jest już na półmetku.

bender
wtorek, 27 sierpnia 2019, 22:02

M-346 to jest samolot szkolenia zaawansowanego. Zamiast radaru i uzbrojenia ma symulator. Nie ogranicza to jego właściwości lotu, lot jest jak najbardziej prawdziwy, tzn, jeśli zrobisz wywrót, po którym walniesz glebę, to nie żyjesz. Ale skoro już potrafisz pilotować (tej umiejętności uczą przyszłego pilota WSB wcześniej), to na M-346 nauczą Cię ostrego pilotażu i taktyki, tak żebyś był gotów przesiąść się na F-16 czy F-35 po zakończeniu szkolenia. Nie mam pojęcia w jaki sposób połączyłeś jakieś cywilne rosyjskie szkolenia ze sposobem wykorzystania Masterów. Tak samo jak nie wiem co miałoby niby nie działać w M-346. Symulacja radaru lub uzbrojenia? W końcu zajęło to chwilę Leonardo, żeby dopisać pociski jakie sobie życzyliśmy i dlatego w wyniku naliczenia kar umownych nabyliśmy taniej samoloty z opcji. Zostały oficjalnie odebrane, więc byłaby spora afera, gdyby nadal były luki w sofcie. Moim zdaniem M-346 oferuje ogromne możliwości jako system szkolenia, śmiga aż miło po polskim niebie, jeśli dobrze pamiętam to obecnie jest wdrażany system szkolenia, tworzone są regulaminy i faktycznie pierwsi podchorążowie powinni przygotowywać się do lotów.

zenobii
środa, 28 sierpnia 2019, 22:06

To że szkolenie jednak trwa to super, szkoda ze już kolejny rocznik nie zaczyna. Skoro nie rozumiesz dlaczego użyłem analogii do szkolenia cywilnych i akurat rosyjskich pilotów, szczególnie w odniesieniu do tych 2 katastrof i wniosków z nich płynacych to nie będziemy rozmawiać o systemie szkolenia. Sprawa naszych Bielików hmmmm. Jak dobrze pamietam to opóźnienie w dostawach maszyn(sięgające już lat) to była sprawa nie tylko skomplikowanego oprogramowania ale zwyczajnie włosi nie mogli samej maszyny zdolnej do lotu dostarczyć. Ponieważ sprawa zrobiła się gardłowa nasi zdecydowali sie odebrać maszyny jak tylko były zdolne do lotu bez symulatorów i bez wymaganych możliwości symulacyjnych maszyny. Takie gołe, tylko zdolne do lotu. Tak więc zdolne tylko do zwykłego szkolenia podstawowego na samolot odrzutowy, do niczego innego. Jak teraz wygladają ich możliwości nie mam pojęcia, może wiesz Ty, to prosze podziel sie wiedzą. Wiemy że dostaliśmu symulatory, ale jak wygladają możliwości samolotu i symulatorów do takiego szkolenia jakie miały zapewniac kto to wie. Na 100% można założyć ze ani symulator ani samolot nie ma żadnej możliwości wymiany danych z F-16, co miały mieć. W obliczu tych problemów Włochów całkiem realnym wydaje sie spotykane czasem w sieci zdanie że Włosi to tylko posłużyli za zasłonę dla kupna przez Izrael od rosjan maszyny jakiej potrzebaowali a jakiej nikt inny nie mógł im dostarczyc a oficjalnie kupic u producenta nie mogli. Takie problemy z dostarczeniem maszyn w konfiguracji w jakiej spora ilośc od dawna lata w Izraelu? Włosi zostali z gołą skorupą bez oprogramowania. Obiecali nam gruszki na wierzbie i ciekawi mnie teraz bardzo czy je wychodowali czy po prostu kupilismy zwykłe gruszki, a za to że zwykłe to dostaliśmy kilogram gratis.Mam nadzieję że jedak nie wyszło tak jak zwykle.

Davien
czwartek, 22 sierpnia 2019, 20:08

Pnaie kornick, akuat M-346 wyposazony jest w mozliwośc symulacji dowolnego uzbrojenia nawet mozesz z niego stzrelać JASSM-ami . To nie jest naziemny symulator ale zdolnosci samolotu więc naprawde jak nie wie pan czegos....

kornick
piątek, 23 sierpnia 2019, 13:14

Pilotowałeś kiedyś prawdziwy samolot? Jakikolwiek?Siedziałeś kiedyś w prawdziwym symulatorze, takim profesjonalnym? To nie gra komputerowa kolego. To samo sie tyczy Bendera. Nie macie zielonego pojęcia o czym piszecie.

bender
sobota, 24 sierpnia 2019, 00:43

M-346 to nie jest naziemny symulator tylko mały, poddźwiękowy, całkiem manewrowy odrzutowiec, w którym w czasie lotu można zasymulować dowolne uzbrojenie, system obrony i sytuacje taktyczną. Czego w tym nie rozumiesz?

kornick
niedziela, 25 sierpnia 2019, 01:44

Odpowiedz mi na pytanie czego ty nie rozumiesz? Bo że nie masz pojecia o zwykłym lataniu to wiem.

bender
wtorek, 27 sierpnia 2019, 21:09

I znów się mylisz.

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 22:39

Funku akurat to Jak 130 jest klonem M-346 patzrąc na rozwój tej konstrukcji wiec kitu nie wciskaj. A jako maszyna szkolno-bojowa pod wzgledem mozliwosci do Mastera nawet się nie zblizyła:)

Gnom
czwartek, 22 sierpnia 2019, 11:39

Davien, skończ juz z tym gadaniem, bo włosi jeszcze nie wiedzieli, ze będa robic M-346 jak Jak-130 juz latał. To włosi najpierw włączyli sie do projektu, a potem odkupili prawa do rozwoju swojej odmiany Jak-130 a nie na odwrót. A co do skutecznosci to dowiedz się ile Masterów/Bielików lata i jest dostepnych do szkolenia.

Davien
piątek, 23 sierpnia 2019, 16:35

Panie Gnom Jak 130 powstał po M-346 który był wpierw wspólnym projektem rosyjsko włoskim a dopiero jak Rosjan wykopqano z niego wzieli sie za swojego Jak-130. A wczesniej gnomku pokazywali wyłacznie demonstrator Jak 130D nie amjacy wiele wspólnego z Jak-130:)

R
czwartek, 22 sierpnia 2019, 10:13

" Jak 130 jest klonem M-346 patzrąc na rozwój tej konstrukcji" Davien bardziej juz dawno sie nie usmialem :) Ekspert z przyczepy.

Olo
środa, 21 sierpnia 2019, 15:46

optymista wodnoolejny

Gnom
środa, 21 sierpnia 2019, 14:38

Do zadań szturmowych (dzis uzbrojony M-346 to jeszcze bajka) czy szkolnych (Su-28 już nie istnieje). Każde narzędzie jest do czegoś - tego "złomu' nie chcial byś spotkać na polu walki bedąc na ziemi, a blaszenj trumnie (czołgu, KTO) w szczególności.

kornick
środa, 21 sierpnia 2019, 14:38

Ciekawe, może mi głupiemu napiszesz za pomoca jakiej to broni "nasz" M-346 zaatakuje przeciwnika.

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 16:43

Kornick, a po kiego maszyna treningowa ma aqtakowac przeciwnika, pomyśl troche. Bo jeżeli chodzi ci o wersję bojowa to ma w czym wybierać od maverick-ów przez pociski p-p po pociski pokr.

Gnom
czwartek, 22 sierpnia 2019, 11:42

Ile samotów w wersji bojowej lata i ile seryjnych zostało dostarczonych zapewne wiesz - dostawy to równe "0' - dopiero pierwsze zamówienie i to chyba jeszcze nie do końca pewne. A poza tym to na ilez to jeszcze maszyn poza Polską maja Włosi choc opcję - bo chyba tez na równe "0". Zobaczymy jakiz serwis nam zafunduja za kilka lat.

Davien
piątek, 23 sierpnia 2019, 16:37

Pnaie Gnom, Izraelskie M-346I sa w wersji szkolno bojowej wiec powodzenia:)

biały
środa, 21 sierpnia 2019, 14:35

w czym są gorsze ??? przecież to dwie rózne maszyny o całkowicie innym przeznaczeniu , nasze M_346 są maszynami szkolnymi i nie przenoszą żadnego uzbrojenia .

Yugol
środa, 21 sierpnia 2019, 19:56

A szkoda że nie są zdolne do przenoszenia broni.

Davien
czwartek, 22 sierpnia 2019, 10:57

A po co maja byc ,to maszyna szkolna, nie drogi sposób popełnienia samobójstwa pzrez pilota co pokazała Syria.

Fanklub Daviena
środa, 21 sierpnia 2019, 18:10

Ale Su-25 w wersjach UB i UBM są maszynami szkolno-bojowymi i to bardzo dobrymi.

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 22:41

Sa znacznie gorsze pod kazdym wzgledem do szkolenia od M346, nadają sie do szkolenia jedynie na Su-25 , wiec panie funklub....

kornick
czwartek, 22 sierpnia 2019, 13:25

Jak jeden tak i drugi bredzicie bez sensu. Te maszyny nigdy nie miały i nie służyły do szkolenia podstawowego. Wersje dwumiejscowe służą do szkolenia na typ i do szkolenia zaawansowanego. Troche za drogo godzina lotu tej maszyny do takich zabaw.

Gnom
czwartek, 22 sierpnia 2019, 11:44

Wygoogluj sobie (bo chyba z tego pokolenia jesteś) wersję szoklna anie szkolno-bojowa Su-25. nazywała sie Su-28, nie maiła opancerzenia i miała ówczesne (koniec lat 80.) wyposażenie szkoleniowe typowe dla swiata - nie gorzsze niz ówczesny produkt włoski, czyli MB-339. Na szczęście dla nas umarło po kilku egzemplarzach i nie weszło do masowej produkcji planowanej z Su-25 w Mielcu.

Davien
piątek, 23 sierpnia 2019, 16:37

Panie Gnom, jak nie odrózniasz Su-28 od Su-25UM/UBM o których pisał funklub to jaki sens ma dalsza dyskusja z panem?

Tweets Defence24