Reklama

Kolejne celowniki termowizyjne SCT Rubin dla Wojska Polskiego

10 listopada 2014, 14:12
Fot. PHO

Inspektorat Uzbrojenia rozpoczyna negocjacje z PCO S.A. dotyczące zakupu 200 celowników termowizyjnych SCT Rubin. Stanowią one jeden z komponentów systemu żołnierza przyszłości Tytan. Obecnie nie jest znana wartość ani planowany harmonogram dostaw. 

Zgodnie z ogłoszeniem opublikowanym 5.11.2014 roku Inspektorat Uzbrojenia planuje pozyskać kolejne celowniki SCT Rubin. Dotąd na wyposażenie jednostek Wojska Polskiego trafiło 196 sztuk. Według Inspektoratu stanowi to uzasadnienie dla pozyskania większej ilości sprzętu tego typu z pominięciem procedur przetargowych.

Zamawiający uznaje za konieczne wznowienie dostaw strzeleckich celowników termalnych SCT RUBIN przez dotychczasowego Wykonawcę, tj. spółkę działającą pod firmą PCO Spółka Akcyjna(…) W celu uniknięcia nabywania innego rodzaju wyrobów, co spowodowałyby trudności w użytkowaniu (w tym szkoleniu), utrzymaniu i zabezpieczeniu logistycznym, zachodzi konieczność kontynuowania dostaw u dotychczasowego Wykonawcy. W ocenie Zamawiającego, spełnione zostały przesłanki udzielenia zamówienia w trybie zamówienia z wolnej ręki.

Czytamy w stosownym dokumencie opublikowanym przez Inspektorat Uzbrojenia

Zgodnie z uzyskanymi przez Defence24.pl informacjami negocjacjom podlegać będzie zarówno termin wykonania jak też cena kontraktu. Natomiast z miejsca realizacji dostaw można wnioskować, że sprzęt przypuszczalnie trafi do jednej ze stacjonujących w rejonie Krakowa jednostek Wojsk Specjalnych.

Celownik termowizyjny SCT Rubin przeznaczony jest zarówno do obserwacji pola walki, wykrywania celów, jak też skutecznego prowadzenia ognia w każdych warunkach pogodowych i oświetleniowych. Umożliwia wykrycie celu wielkości człowieka na dystansie do 1200 m. Obraz z celownika może być transmitowany np. do wyświetlacza nahełmowego, umożliwiając prowadzenie ognia lub obserwacji bez narażania się na trafienie. Wykorzystując standardową szynę w standardzie Picatinny MIL-STD1913 można zamontować tego typu celownik na dowolnej nowoczesnej broni strzeleckiej, a w pamięci urządzenia można zaprogramować jednocześnie parametry kilku rodzajów broni i amunicji.

SCT Rubin jest wykorzystywany m. in na karabinie wz.96 Beryl, 12,7 mm karabinie wyborowym Tor oraz karabinie maszynowym UKM 2000 kalibru 7,62mm. Wraz z bronią systemu MSBS-5,56mm stanowi on również element systemu żołnierza przyszłości Tytan, który w 2016 roku ma wejść na wyposażenie Wojska Polskiego. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Reklama
fred2
niedziela, 11 stycznia 2015, 14:30

wszystko dobrze..ale te ilosci zamawianego sprzetu, sa porazające...200 sztuk to dla kogo ,,,bedą bąki puszczac i losowac ktory zolnierz dostanie,,,,,,czysta kpina z podatnika,i zolnierza

45hq4
środa, 22 kwietnia 2015, 15:41

Jak zobaczyłem "200 sztuk" to pierwsze co pomyślałem czy oni to dla testów chcą kupić czy żeby "uzbroić" Polską armię. 5000 sztuk to już by było coś... 200 to jakaś kpina.

Wojmił
poniedziałek, 10 listopada 2014, 18:00

a jeszcze dialog techniczny, potem przetarg... i 200 kupią... aby kupić potem 50 sztuk znowu będzie tak trzeba od nowa... wojsko nie ma amunicji ale dialogi techniczne, przetargi, kropidła, i małe ilości sprzętu sobie zamawiają... jakby nie trzeba się było spieszyć... luzik...

jj
środa, 12 listopada 2014, 11:23

Jak widać masz trudności z czytaniem ze zrozumieniem! Celowniki będą kupione BEZ przetargu!!! komentarze coraz bardziej przypominają onet!!!

jam
poniedziałek, 10 listopada 2014, 17:57

od cholery tego maja na 100 tyś żołnierzy

Wiem bo znam tych z MON !
poniedziałek, 10 listopada 2014, 17:34

Oooo 200 sztuk :O ?!!! To pewnie za jednego cena będzie gdzieś tak między 250 a 500 tysięcy złotych za szt. !!

Piotr Kraczkowski
poniedziałek, 10 listopada 2014, 14:42

Zakładając skuteczność i niezawodność tych Rubinów, to każdy żołnierz powinien go mieć - to ważniejsze od łodzi podwodnych. Lącznie z żołnierzami obrony terytorialnej. Możliwość celowania osobnym okularem podłączanym przewodem o odłgości do 1,5m pozwala na strzelanie oraz obserwację bez ryzyka własnego. Takich żołnierzy z Rubinem można załatwić tylko amunicją programowalną, a zatem każdy żołnierz powinien mieć kuloodporną pałatkę-materac, którą chroniłby przed odłamkami całe ciało oraz swą broń osobistą. ___Warto jednak porównywać z produktami konkurencji: chodzi o rozdzielczość oraz wagę.

Adam Hofman
poniedziałek, 10 listopada 2014, 22:38

A ja więrzę p. Piotrowi Kraczkowskiemu. Osobiście widziałem jak Batman miał kuloodporną pelerynkę. Co za problem przerobić ją na pałatki-materace? Szczególnie dla Obrony Terytorialnej. Przecież przedsiębiorcy i farmerzy z podlaskiego obiecali, że zapłacą za wyposażenie dla tej armi małych ojczyzn. Nawet chcieli Stingery kupować. Więc prosze nie kpić z takich pomysłów. Tak trzymać Panie Piotrusiu. Proszę się nie przejmować tymi krytykantami. Zazdroszczą - sami by na to nie wpadli. Ja osobiście proponuję opracowanie małych ognisk w puszkach dla naszych partyzantów z OT, żeby ich noktowizją nie wykryto. I co niedowiarki? Można? Można.

lechu
poniedziałek, 10 listopada 2014, 17:41

Kuloodporny materac? Skończ już gościu, bo z każdym swoim postem tylko jeszcze bardziej się ośmieszasz.

pp
poniedziałek, 10 listopada 2014, 17:20

100/100 Czy Polska armia ma jakies panele balistyczne pomocne do budowy okopow, umocnien? I druga sprawa czy sa w ogole maszyny do kopania okopow czy w potrzebie zarekwiruja je z przedsiebiorstw wodno-kanalizacyjnych?

Snooker
poniedziałek, 10 listopada 2014, 16:15

A możesz podać przykład wprowadzonej do służby, programowalnej amunicji odłamkowej do broni lżejszej niż granatnik przeciwpancerny ?

:)
poniedziałek, 10 listopada 2014, 15:08

kuloodporna palatke-materac? do tego jeszcze podwodnego drona z widokiem na morze :)

krissss
poniedziałek, 10 listopada 2014, 14:39

Na bank trwa dialog techniczny :D

tolek
poniedziałek, 10 listopada 2014, 14:27

a co się dzieje z przetargiem na granatnik rewolwerowy i przetargiem na 27 szt kołowych wozów zabezpieczenia technicznego?

zygfryd
poniedziałek, 10 listopada 2014, 19:23

za wcześnie pytasz, zadaj to pytanie za 8 lat.....

Edi
poniedziałek, 10 listopada 2014, 18:30

A gdzie jest to piwo co wczoraj miałem w lodówce?

adamhof
poniedziałek, 10 listopada 2014, 17:27

jak to co? trwa i trwa

Mirosław Znamirowski
wtorek, 11 listopada 2014, 10:39

"Obraz z celownika może być transmitowany np. do wyświetlacza nahełmowego, umożliwiając prowadzenie ognia lub obserwacji bez narażania się na trafienie." Jakoś nie chce mi się wierzyć, że da się celnie strzelać bez odpowiedniego złożenia się do strzału. Gdyby tak było, to karabiny przeznaczone do współpracy z systemami "żołnierza przyszłości" nie miały by kolby. Może w specyficznych warunkach walk na krótki dystans w terenie zabudowanym da się tak kogoś trafić zza winkla, ale strzelanie w ten "bezpieczny" sposób z okopu do wrogiej piechoty znajdującej się w odległości paruset metrów, to będzie raczej marnowanie amunicji obliczone na podniesienie własnego morale niż realne zagrożenie dla przeciwnika.

pp
wtorek, 11 listopada 2014, 16:39

Wiekszosc amunicji jest 'marnowana', strzela sie nie widzac przeciwnika. Polecam filmy z walk we wschdoniej Ukraine. Nie bede podejmowal sie oceny skutecznosci tak prowadzonych walk, gdybym mial wybor wolalbym byc strzelcem wyborowym/snajperem.

Michał
poniedziałek, 23 marca 2015, 23:20

Czy 80 tys. w hurcie za nawet bardzo dobry celownik to nie za wiele?

ktos
środa, 19 listopada 2014, 19:48

''Osiemdziesiąt procent żołnierzy 1 kompanii jest bowiem wyposażonych w nowoczesne celowniki termowizyjne SCT Rubin. – Dzięki nim każdy strzelec jest w stanie nawet z odległości kilometra zlokalizować ukrytego przeciwnika. Może też trafić w cel, którego nie sposób dostrzec przez zwykłą lornetkę – mówi kpt. Przemysław Beczek, dowódca 1 kompanii.'' skoro az z km czemu nie mozna uzbroic w to calej piechoty?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama