Kolejna niespokojna noc w Izraelu

13 maja 2021, 08:53
Zrzut ekranu 2021-05-13 o 10.58.40
Fot. IDF (CC BY-SA 2.0)
Reklama

W przeprowadzonych przez izraelską armię i służby specjalne Szin Bet operacjach zginęło w środę 16 członków rządzącego Strefą Gazy radykalnego ugrupowania palestyńskiego Hamas, w tym sześciu wysokich rangą przywódców ruchu - poinformował Szin Bet. Hamas potwierdził śmierć dowódców. Dodatkowo ostatniej nocy doszło do eskalacji konfliktu – trwały kolejne naloty na Strefę Gazy, uzupełnione o ataki rakietowe ze strony Hamasu.

"Wyeliminowaliśmy wyższych rangą dowódców Hamasu, ale to dopiero początek" - skomentował informacje służb specjalnych premier Izraela Benjamin Netanjahu. "Zadamy im cios, którego nawet nie mogą sobie wyobrazić" - dodał.

Wśród zabitych przywódców palestyńskiego ruchu, których nazwiska ogłosił Szin Bet, są m.in. kierujący działaniami zbrojnego ramienia organizacji w mieście Gaza Bassem Issa, dowódca Hamasu ds. cyberprzestrzeni i technologii rakietowych Jamaa Tahla, kierujący badaniami w grupie zajmującej się produkcją amunicji Dżamal Zabeda i naczelny inżynier tej komórki Hazem Hatib.

Według Szin Bet we wcześniejszych atakach w środę zginął jeden z szefów wywiadu Hamasu i dowódca odpowiedzialny za dostarczanie sprzętu do produkcji amunicji. Dodano, że oprócz nich w izraelskich akcjach śmierć poniosło 10 funkcjonariuszy Hamasu zajmujących się produkcją i rozwojem broni.

Hamas potwierdził śmierć Issy. To najwyższy dowódca tej organizacji zabity od konfliktu w Gazie w 2014 r. W oświadczeniu Hamasu przekazano, że Issa został zabity podczas walk "wraz z kilkoma swoimi braćmi -przywódcami i innymi świętymi bojownikami".

Po południu w środę w Strefie Gazy runął 14-piętrowy wieżowiec Al-Szoruk, na który izraelskie lotnictwo zrzuciło dwie bomby. To trzeci wysoki budynek w palestyńskiej enklawie zniszczony w tym tygodniu przez izraelskie siły powietrzne.

Zawalenie się wysokościowca Al-Szoruk, w którym znajdowały się m.in. biura palestyńskiej telewizji Al-Aksa, pokazała izraelska telewizja, a większość komentatorów prognozowała, że Hamas odpowie na to zmasowanym ogniem rakietowym - podaje Associated Press.

Lotnictwo izraelskie zniszczyło już dwa inne budynki - 14-piętrowy biurowiec i 9-piętrowy apartamentowiec. Za każdym razem strona izraelska oddała wcześniej salwy ostrzegawcze, które pozwoliły ludziom na opuszczenie budynków.

Reklama
Reklama

Następnie kontrolujący Strefę Gazy ruch Hamas poinformował w środę wieczorem, że wystrzelił w kierunku Izraela 130 kolejnych pocisków rakietowych w odwecie za zburzenie przez izraelskie lotnictwo trzeciego wieżowca w Gazie i zabicie wysokich rangą przywódców  Hamasu.

W konsekwencji między innymi zmarł żydowski sześcioletni chłopiec w wyniku środowego ataku rakietowego przeprowadzonego przez Hamas ze Strefy Gazy na budynki mieszkalne w izraelskim mieście Sderot, przy granicy ze Strefą - przekazały służby ratunkowe. Sześć innych osób jest rannych.

Rakieta uderzyła w położony w kompleksie mieszkalnym blok, a jej odłamek poleciał rykoszetem w stronę innego budynku i dostał się przez okno do mieszkania. Fragment przebił się przez zabezpieczenia i uderzył w służący za schron pokój, w którym zgromadzona była mieszkająca tam rodzina - relacjonuje izraelska telewizja Kanał 12.

Matka zmarłego chłopca jest poważnie ranna, pięcioletnie dziecko doznało umiarkowanych obrażeń, cztery inne osoby są lekko ranne - informuje portal "Times of Israel".

Wszystkie loty na międzynarodowe lotnisko im. Ben Guriona w Tel Awiwie zostały przekierowane do odwołania. Samoloty zostaną skierowane na lotnisko Ramon w pobliżu Ejlatu na południu Izraela. - poinformowały w czwartek władze tego portu lotniczego po kilkudniowym ostrzale rakietowym ze Strefy Gazy, kontrolowanej przez radykalną palestyńską organizację Hamas.

Decyzja ta nie ma na razie wpływu na loty z lotniska, na którym ruch został już tymczasowo wstrzymany we wtorek wieczorem z powodu ostrzału rakietowego Hamasu w stronę izraelskiej metropolii - podało to źródło, cytowane przez agencję AFP.

Od rozpoczęcia w poniedziałek wieczorem eskalacji militarnej między Hamasem, zbrojnym ruchem islamistycznym sprawującym władzę w Strefie Gazy, a Izraelem z palestyńskiej enklawy wystrzelono w kierunku terytorium państwa żydowskiego około 1500 rakiet - wynika z najnowszych doniesień izraelskiej armii.

Po stronie izraelskiej w wyniku ostrzału rakietowego lub pocisków przeciwpancernych ze Strefy Gazy zginęło siedem osób, w tym sześcioletnie dziecko i żołnierz.

Izraelskie siły kontynuowały w czwartek wczesnym rankiem ostrzeliwanie Strefy Gazy.

Według najnowszych doniesień resortu zdrowia Strefy Gazy, w walkach toczących się w ostatnich dniach zginęło 67 osób, w tym 17 dzieci, a 400 osób zostało rannych.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Reklama
zimny kubek
piątek, 14 maja 2021, 12:52

To wygląda jak powstanie w getcie Warszawskim, tylko niebieska gwiazda jest teraz po ciemnej stronie

asd
czwartek, 13 maja 2021, 11:42

Hamas winien użyć czegoś poważniejszego niż te katiusze. Może, ma co liczę, chcą najpierw by plemię się wystrzelało na katiusze, a później uderza czymś co wyrządzi rzeczywiste szkody. Może ośrodek nuklearny?

Krystian
czwartek, 13 maja 2021, 16:40

Strefa Gazy jest mała i bardzo ciężko jest wystrzelić dużą serię rakiet na Izrael bo Żydzi obserwują z powietrza i atakują prewencyjnie rozstawione metalowe konstrukcje. Palestyńczycy mają mało czasu na zbudowanie wyrzutni co powoduje zmniejszoną celność. Poza tym ciężko jest przewozić amunicję gdy wróg obserwuje całe terytorium Palestyny. Tylko skoncentrowane atak np. 1000 rakiet na jedno miasto wystrzelonych w kilk minut przełamie obronę, ale jeśli Żydzi latają nad Palestyna bezkarnie to będzie to bardzo trudne do wykonania.

Tweets Defence24