Reklama
Reklama

Katar rezygnuje z zakupu "budżetowych" AWACS-ów

26 października 2018, 10:52
airborne_gallery_lrg_01_960
E-737 w barwach Sił Powietrznych Turcji /Fot. Boeing

Jak poinformował Boeing, katarski rząd zrezygnował z pozyskania trzech samolotów wczesnego ostrzegania i kontroli przestrzeni powietrznej E-737 AEW&C Wedgetail. Władze Kataru nie skomentowały tej informacji.

Rozmowy na temat pozyskania samolotów prowadzone były od czasu targów zbrojeniowych DIMDEX 2014 w Dosze, podczas których władze Kataru zdecydowały o zakupie trzech samolotów  E-737 AEW&C. Ówczesna wartość kontraktu była szacowana na 1,6 mld USD. Cała sytuacja stanowi pewne zaskoczenie, bo ile informacje na temat negocjacji nie trafiały do przestrzeni publicznej to fakt, że na tegorocznych targach DIMDEX Boeing ("Platynowy sponsor" tych targów) prezentował film z samolotem w barwach Sił Powietrznych Emiratu Kataru, pozwalał na postawienie tezy, że rozmowy są bliskie finalizacji lub przynajmniej przebiegają zgodnie z planem. 

Boeing nie podał informacji dlaczego rząd Kataru zrezygnował z pozyskania samolotów, jednak można założyć, że wobec skali zakupów zbrojeniowych dokonywanych przez to państwo (m.in. 36 myśliwców F-15QA za 12 mld USD, 24 Eurofightery za 6,7 mld USD, 24 śmigłowce AH64E Guardian za 667 mln USD, 36 Rafale za 7,9 mld EUR, 28 NH-90 za 3,7 mld EUR) to nie kwestie finansowe stały się przyczyną zawirowań.

Nagła zmiana stanowiska władz Kataru stawia też pod znakiem zapytania kierunek rozbudowy tego obszaru sił zbrojnych Emiratu - wciąż nie wiadomo bowiem, czy w tej sytuacji dozorowanie przestrzeni powietrznej oparte zostanie na systemach umieszczonych na samolotach czy też na stacjach naziemnych. Jest to też zapowiedź nowego rozdania na tym chłonnym rynku - w sytuacji gdy potrzebne będą nowe systemy, musi się też znaleźć ich dostawca.

Samolot E-737 AEW&C "Wedgetail" (określany jako budżetowy AWAC") jest oparty na samolocie pasażerskim Boeing 737-700. Zbiorniki paliwa pozwalają mu na przebywanie w powietrzu nawet do 11 godzin. Oprócz dwuosobowej załogi, zabiera 6-10 operatorów radaru Northrop Grumman MESA(Multi-role Electronically Scanned Array). Radar ten pracuje w pasmie L (długość fali 15-30 cm), ma maksymalny zasięg 850 km na wysokości ok. 9000 m (30 000 ft) i może jednocześnie śledzić do 3000 obiektów. Samolot wykorzystywany jest przez siły powietrzne Australii (6 egzemplarzy), Korei Południowej (4 egzemplarze) i Turcji (4 egzemplarze).

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Reklama
xawer
sobota, 27 października 2018, 00:05

Do kj1981: Dzielenie wartości Kontraktu przez ilość jednego z elementów kontraktu, nie znając zawartości kontraktu, nie jest zbyt mądre. Z takich działań wychodziło, że "nasze" Caracale są kilkakrotnie droższe od brazylijskich a za "naszego" Patriota zapłacimy ponad dwa razy więcej niż Rumuni("nasz" ma np 2x większą baterię niż standardowy, jest nowszy generacyjnie i zawiera offset)

Profesor Gąbka
piątek, 26 października 2018, 19:36

Co powstrzymuje naszych najmądrzejszych decydentów przed kupnem chociaż jednego takiego albo podobnego samolotu?

obserwator
piątek, 26 października 2018, 19:08

Znając ten region, większość sprzętu się zmarnuje przez nieodpowiednią lub brak obsługi a samym celem jest "manie na stanie" coby inne sąsiednie emiraty 3 razy się zastanowiły coś knując.

kj1981
piątek, 26 października 2018, 16:06

Sama informacja nie wzbudziła u mnie jakiegoś wielkiego zdziwienia, ale o wiele ciekawsze są te poboczne dane o zakupach: 36 F-15QA za 12 mld USD to daje 330 mln USD za szt. (!!!), 24 eurofightery za 6,7 mld USD 280 mln USD za szt., 36 Rafale za 7,9 mld EUR 220 mln EUR za szt. itd... Wow, nawet jeśli te ceny są z pełnym pakietem uzbrojenia, szkoleniami, zapasem części itp., to Arabowie ostro przepłacają. Ale kto bogaczowi zabroni? Pomalują złotą farbą i będą w sam raz na defilady.

Tomek pl
sobota, 8 czerwca 2019, 15:30

Poszukaj sobie ile pocisków rakietowych kupują razem z mysliwcami

111001011111100010110010
piątek, 26 października 2018, 16:00

@xyz, W tym momencie jedyne sensowne rozwiązanie to ujednolicenie floty z samolotami VIP, czyli najlepiej Gulfstream G550 lub właśnie Boeing 737. W końcu i tak kupiono już 3 samoloty tego typu w wersji VIP. Ujednolicenie wpłynęło by na obniżenie kosztów serwisu, i szkolenia pilotów. A godzina lotu B737 nie jest aż tak znacząco droższa od G550. Gołe wersje cywilne to kwoty rzędu 6-7 tysięcy dolarów dla B737, i 4-6 tysięcy dolarów dla G550. Danych od użytkowników wojskowych, w szczególności wersji specjalistycznych nigdzie dostępnych nie ma. AEW&C na bazie G550 jest używany przez Izrael. JSTARS - G550 jest jednym z rozważanych samolotów, i o ile nic się nie zmieniło to ma powstać przynajmniej jeden prototyp. Compass Call - czyli samolot walki elektronicznej używany przez US Air Force. Obecnie jest to EC-130H, który ma być zastąpiony samolotem zbudowanym w oparciu o G550. Jedyna wersja której nie ma, a którą Polska chciała pozyskać, w sumie to nie wiadomo czy dalej chce, to samolot MPA, w tym miejscu rozwiązania były by 2, C-295 (o ile airbus w końcu skończy projekty samolotów specjalistycznych), lub Boeing P-8 Poseidon, w końcu P-8 to nic innego jak specjalistyczny B737.

Janek
piątek, 26 października 2018, 15:14

powinniśmy taki brać - 3 szt dla zapewnienia operacyjności 24 godzinnej ale żeby przeszło w rządzie - musiałoby być tak zainstalowany moduł w kontenerze do przewozu VIPów - inaczej z zakupu raczej nici

Erwin
piątek, 26 października 2018, 14:44

48 F16, w F35, 2 takie i 2 cysterny powietrzne. Tak niewiele, a i tak to nie osiągalne Marzenie a jak dodać do tego 16 zestawów Narwi i 8 Wisły to już całkiem rodzi się utopia.

rED
piątek, 26 października 2018, 13:55

Brać, brać 10. Nie z 15 albo 20. :D

xyz
piątek, 26 października 2018, 13:18

Z 2 takie samoloty nam by się przydały. Chociaż tańszą opcją byłby Saab 340 AEW&C Erieye.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama