Reklama
Reklama

Karabinek MSBS Grot. Nowa generacja polskiej broni [Analiza]

15 września 2017, 16:55
Fot. WOT
Żołnierze szkoleni na MSBS mają wyniki o ponad 20% lepsze niż szkoleni na Berylach - fot. WOT
Oporządzenie Dromader i karabinki MSBS podczas XXV MSPO - fot. J.Sabak
Karabinek MSBS Grot z celownikiem SCT Rubin - fot. PHO

Podpisanie umowy dotyczącej dostaw karabinków MSBS „Grot” podczas MSPO 2017 jest krokiem do wprowadzenia rodzimej, nowoczesnej konstrukcji. Ma ona zastąpić karabinki Beryl, które są de facto modyfikacją broni systemu Kałasznikowa, którą produkowano w Polsce od ponad 60 lat. Kontrakt na zakup Grotów omawiają w rozmowie z Defence24.pl dowódca WOT gen. bryg. Wiesław Kukuła i Adam Suliga, prezes zarządu radomskiej Fabryki Broni.

Podpisanie umowy na dostawę ponad 53 tys. sztuk karabinków Grot C 16 FB-M1 należących do rodziny MSBS-556, które odbyło się w obecności ministra obrony Antoniego Macierewicza, ogłoszono najważniejszym kontraktem XXV MSPO w Kielcach. Umowa o wartości około 500 mln złotych została zawarta pomiędzy JWK NIL i Fabryką Broni w Radomiu.

Wątpliwości części komentatorów wzbudziły jednak okoliczności sygnowania kontraktu, w tym pojawiające się w mediach doniesienia o niezakończeniu badań państwowych. Dlatego warto wyjaśnić okoliczności i cele podpisania umowy, jak i tryb jej zawarcia. 

-"Już na etapie projektowania zamówienia przyjęliśmy jako dogmat założenie o potrzebie ciągłego doskonaleniu broni podobnie jak realizują to siły zbrojne innych państw. Dlatego w nazwie karabinków pojawi się nowy człon oznaczony literą M. I tak pierwsza partia  zakupionych karabinków będzie miała oznaczenie GROT 16C FB-M1 ale już dziś założyliśmy, ze w ramach realizowanej umowy możliwe będą modyfikacji broni nawet do standardu M3. Co składa się na oznaczenie? 16 to długość lufy w calach, C –oznacza konfigurację klasyczną (kolbową) a M i cyfra po niej oznaczają modyfikację.  Już dziś przewidujemy również sytuacje, w której może zaistnieć potrzeba upgrade'u karabinka z wersji M1 np. do M3. Stwarzamy system, w którym istnieją warunki inspirujące producenta do ciągłego doskonalenia broni zgodnie z wnioskami zgłaszanymi przez żołnierzy." - mówi w rozmowie z Defence24.pl Gen. Wiesław Kukuła, Dowódca WOT.

Zaplanowano nie tylko modernizację broni w wyniku doświadczeń z eksploatacji, ale również późniejszą modernizację starych modeli do najnowszego standardu. Jest to dość powszechna praktyka, w Polsce stosowana chociażby w przypadku karabinków wz.96 Beryl, które przy okazji remontów modernizowano, np. poprzez dodanie uniwersalnych szyn Picatinny. W zachodnich modelach broni, takich jak karabin modułowy FN SCAR, czy karabin maszynowy Minimi broń również posiada kolejne „Mody” powstające na podstawie wniosków z eksploatacji.

Czasem takie wnioski prowadzą do gruntownych zmian w konstrukcji, czego dowodem jest czeski karabinek BREN. Niezbyt udaną, bardzo kanciastą i o kiepskiej ergonomii a przy tym bardzo ciężką broń o masie 4 kg jaką był CZ805 udało się doprowadzić do standardu CZ806 Bren 2. Jest to dziś jeden z czeskich hitów eksportowych, który zakupiła m. in. francuska jednostka specjalna, a Indie i Pakistan rozważają zakup licencji produkcyjnych na setki tysięcy egzemplarzy. Również legendarny M16 w pierwszej wersji okazał się bronią dość zawodną i wymagającą w obsłudze, co doprowadziło do powstania kolejnych wersji.

Grot zaczyna jako broń znacznie bardziej dojrzała, która już podlegała wielu zmianom konstrukcyjnym, jednak należy się spodziewać, że intensywna eksploatacja tysiąca i kolejnych dużych ilości egzemplarzy tej broni ujawni potrzebę dalszej optymalizacji. W tych kwestiach potrzebne będzie porozumienie pomiędzy producentem i gestorem. Umowa rozpisana jest jednak na lata i będzie czas na wypracowanie zmian. Producent – Fabryka Broni – zapewnia, że będzie analizowała wspólnie z WOT napływające uwagi, i że aktywnie będzie współpracowała przy ich wprowadzeniu.

MSBS z celownikiem Rubin
Celowniki termowizyjne SCT Rubin wraz z karabinkiem MSBS-5,56mm - fot. PHO

Co podpisała Fabryka Broni i czy podoła wyzwaniom?

W kwestii podpisanej 5 września umowy pojawiają się liczne wątpliwości. Jedną z nich jest wartość i charakter tego kontraktu. Jest to umowa czteroletnia, w której na 2017 rok zaplanowano dostawę pierwszego tysiąca z zakontraktowanych ponad 53 tys. sztuk karabinków Grot. W kolejnych latach dostawy mają być wielokrotnie większe niż tegoroczny tysiąc, co wzbudza wątpliwości części ekspertów w zakresie możliwości. Zwłaszcza w sytuacji, gdy od sierpnia bieżącego roku Fabryka Broni ogłosiła, że planuje zainwestować 90 mln zł w nowoczesną linię produkcyjną, z czego 81 mln zł pochodzi z pożyczki w BGK.

Czytaj też: Kredyt na unowocześnienie Fabryki Broni w Radomiu

Jak jednak przekonuje prezes zarządu Fabryki Broni w Radomiu, Adam Suliga - Podpisując umowę i planując ilości mieliśmy na względzie swoje możliwości produkcyjne i to, że będzie następowała wymiana maszyn - . W sierpniu br. zakład zakończył produkcję zakontraktowanych wcześniej na bieżący rok karabinków wz.96C Beryl i może wykorzystać linię produkcyjną także do wytwarzania karabinków Grot. Równolegle trwają zakupy i instalacja nowoczesnych, sterowanych numerycznie maszyn na których będzie można realizować znacznie intensywniejszą produkcję.  

Na obecnych maszynach można produkować Beryle, ale MSBS Grot tylko w mniejszych ilościach. Natomiast jeśli chodzi o nowe, nowoczesne maszyny to będzie bez różnicy czy będą na nich powstawać Beryle czy MSBSy.

Adam Suliga, Prezes Zarządu, Fabryka Broni w Radomiu

Mówiąc o produkcji, jej szybkości i kosztach, warto też poruszyć kwestię ceny. Dość często, nie tylko w przypadku tego kontraktu, pojawia się chęć prostego dzielenia wartości przez ilość egzemplarzy. W tym konkretnym przypadku jest to o tyle trudne, że nie podano publicznie zarówno dokładnej liczby zamówionych MSBSów jak i wartości umowy, określając ją ogólną sumą pół miliarda złotych. Jak podkreśla prezes Suliga, to wartość nie tylko 53 tys. karabinków, ale również stworzenia infrastruktury związanej ze szkoleniem i wsparciem eksploatacji nowego typu broni jakim w Wojsku Polskim jest Grot. 

W cenę każdego karabinka wchodzi tak zwane ukompletowanie, czyli m. in. bagnet, magazynki, pasy do noszenia, przybornik do czyszczenia, oraz pakiet E-learning do szkolenia wstępnego. Należy również wziąć pod uwagę, że wraz z nową bronią tworzy się całą infrastrukturę. Wyprodukujemy i dostarczymy części zamienne, tak zwane karabinki szkolne, przekroje broni dla szkolenia z jej budowy i działania. Nie można więc po prostu przeliczać wartości umowy przez liczbę karabinków.

Adam Suliga, Prezes Zarządu, Fabryka Broni w Radomiu

System szkolenia, a zwłaszcza pakiet E-Learningowy, był elementem na który dowództwo WOT kładło duży nacisk. Możliwość cyfrowego kształcenia w zakresie budowy czy bezpieczeństwa obsługi broni, to znaczny zysk czasu w krótkim cyklu jaki ma do dyspozycji żołnierz tej formacji.

Ukompletowanie karabinków Grot różni się np. od karabinka Beryl nie tylko cyfrowym samouczkiem, ale też znacznie większą ilością dodatkowych magazynków, co zwiększa koszt każdego zestawu, jest jednak związane ze specyfiką działań. Koszt zakupu np. dodatkowych magazynków jest niższy wraz z bronią niż jako odrębnej dostawy. 

Karabinek będzie kupiony w określonej kofiguracji, np. zamawiamy wraz z 8 magazynkami. Jest to wpisane w nasze wnioski i postulaty związane z charakterem formacji i wymaganiami współczesnego pola walki [. . .] Z uznaniem dostrzegam, jak dalece zmieniła się percepcja polskiego przemysłu obronnego coraz lepiej rozumiejącego potrzeby żołnierzy, który na MSPO prezentował wyposażenie przystosowane już nie tylko pod nowy karabinek ale również np. przytoczoną zwiększoną liczbę magazynków. Przykładem może być system oporządzenia Dromader ale również inne oferty.

Gen. Wiesław Kukuła, Dowódca WOT

Umowy i badania. Co powinno być pierwsze?

Już w komunikacie MON na temat zawartego kontraktu pojawiła się informacja, że nie zakończono jeszcze badań kwalifikacyjnych. W mediach pojawia się często jako termin ich finalizacji pierwszy kwartał 2018 roku. Dostawy tegorocznej partii tysiąca karabinków Grot zaplanowano tymczasem na listopad i grudzień. 

Broń wchodząca na wyposażenie sił zbrojnych powinna posiadać ukończone badania kwalifikacyjne. Jak pogodzić te dwa fakty? Wspomniany termin ukończenia badań kwalifikacyjnych pochodzi jednak z harmonogramu związanego z programem Tytan, wg którego karabinki miały trafić do wojska po roku 2021. W bieżącym roku system modułowej broni strzeleckiej MSBS został jednak wyłączony z programu, a jego nowym gestorem stały się Wojska Obrony Terytorialnej. W związku z tym program badań został zmieniony i zakończenie ich planowane jest na październik 2017, a więc na około miesiąc przed rozpoczęciem dostaw. 

Dromader PGZ
Oporządzenie Dromader w kamuflażu MAPA - fot. J.Sabak

W komisji nadzorującej badania znajdują się nie tylko przedstawiciele WOT, ale różnych rodzajów sił zbrojnych, Inspektoratu Uzbrojenia MON, Inspektoratu Wsparcia SZ RP i innych instytucji. Zgodnie z informacjami uzyskanymi przez Defence24.pl, w obecnej chwili na ukończeniu są badania starzeniowe broni, które z przyczyn oczywistych są najbardziej długotrwałe. We wcześniejszych procesach badawczych MSBS już kilkakrotnie przechodził tego typu sprawdzian z wynikiem pozytywnym. 

Broń od niemal dekady przechodzi najróżniejsze procedury badawcze z pozytywnym wynikiem, dlatego gen. Kukuła rekomendował ministrowi obrony podpisanie umowy podczas XXV MSPO.

Pewne wątpliwości wzbudziło też samo podpisanie - podczas wspomnianych targów w Kielcach - umowy z Fabryką Broni w Radomiu nie przez Inspektorat Uzbrojenia, ale przez Jednostkę Wojskową Nil, która co prawda dość często realizuje zakupy, ale głównie dla Wojsk Specjalnych. Ta jednostka realizuje jednak również zakupy na potrzeby innych rodzajów Sił Zbrojnych.

JW Nil pośredniczyła m. in. w zakupie moździerzy Antos dla Wojsk Aeromobilnych. W przypadku zakupu karabinków Grot Wojska Obrony Terytorialnej skorzystały ze wsparcia JW Nil, gdyż formacja WOT nie posiada jeszcze w strukturze odpowiedniej komórki ani doświadczenia w tego typu negocjacjach. Na mocy decyzji nr 92/MON ministra obrony narodowej z 28 kwietnia 2017 w sprawie pozyskiwania sprzętu wojskowego Wojsk Obrony Terytorialnej ich dowódca może być gestorem bezpośrednio, nie korzystając z pośrednictwa Inspektoratu Uzbrojenia.

Nie bez znaczenia była też z pewnością współpraca WOT z Wojskami Specjalnymi. JW Nil potrzebowała ponad miesiąca na przygotowanie kontraktu i wynegocjowanie warunków z Fabryką Broni w Radomiu. Z nieoficjalnych informacji Defence24.pl wynika, że prawdopodobnie nie jest to ostatni kontrakt jaki zostanie zrealizowany z pomocą JW. Nil, gdyż jednostka zabezpieczenia w strukturach WOT jest w trakcie tworzenia.  

Wnioski z testów karabinków MSBS

Pewne zamieszanie w zakresie komunikacji mogły również spowodować informacje o zakończonych już testach poznawczo-eksploatacyjnych, prowadzonych przez różne rodzaje sił zbrojnych, w tym Wojska Obrony Terytorialnej i Wojska Specjalne. Należy zaznaczyć, że nie mają one nic wspólnego z badaniami kwalifikacyjnymi, gdyż ich wyniki nie są wiążące a całość działań opiera się na umowach zawartych z producentem. Celem jest natomiast sprawdzenie doświadczeń żołnierzy z intensywnej eksploatacji broni w terenie.

Wspomniana wcześniej decyzja 92/MON ministra obrony narodowej z 28 kwietnia 2017 w sprawie pozyskiwania sprzętu wojskowego Wojsk Obrony Terytorialnej umożliwia dowódcy WOT testowanie uzbrojenia, z czego skrzętnie skorzystano w przypadku karabinków MSBS. Broń testują też inne formacje wojskowe, ale specyfiką Obrony Terytorialnej jest to, że trafiają do niej żołnierze bez wcześniejszego przeszkolenia, dzięki czemu można sprawdzić różnice pomiędzy skutecznością szkolenia pododdziałów wyposażonych w karabinki wz. 96 Beryl i MSBS Grot.  

Na realizowane w okresie od 23 czerwca do 31 sierpnia testy poznawcze karabinka w WOT przeznaczyliśmy 30 tys. sztuk amunicji. Wyniki strzelań realizowanych na Grocie zarówno przez kadrę instruktorską jak i żołnierzy TSW okazały się o ponad 20% lepsze niż na karabinku Beryl. Budowa umiejętności nawykowych przebiegała zdecydowanie szybciej niż na Berylu. Jest to szczególnie dostrzegalne u młodych żołnierzy, którzy wcześniej niż posługiwali się karabinkami z rodziny AK. To świetna wiadomość dla szkoleniowców WOT, którzy nie mogą zmarnować ani godziny szkolenia swoich żołnierzy.

Gen. Wiesław Kukuła, Dowódca WOT

Taki wynik nikogo nie powinien dziwić, gdyż oba typy broni, de facto dzieli pod względem konstrukcyjnym pół wieku. Warto bowiem przypomnieć, że karabinek wz. 96 Beryl jest de facto modyfikacją broni systemu Kałasznikowa, produkowanej w Fabryce Broni Radom od lat 50-tych ubiegłego wieku.

Ogólny układ Beryla, ergonomia, zasada działania, zostały zmienione jedynie w minimalnym stopniu. Zmiany dotyczyły przede wszystkim zastosowania amunicji standardowego kalibru NATO 5,56mm (choć broń wywodzi się z karabinka wz. 88 Tantal, który strzelał podobną, rosyjską amunicją 5,45mm) i elementów takich jak szyny montażowe czy kolba. 

MSBS WOT
Żołnierze szkoleni na MSBS mają wyniki o ponad 20% lepsze niż szkoleni na Berylach - fot. WOT

Tymczasem MSBS Grot to nowoczesna broń, opracowana od podstaw w ostatniej dekadzie, ale oparta o takie konstrukcje jak karabinek modułowy Lantan. Rozwiązania zastosowane w systemie MSBS są objęte ochroną prawną, którą stanowi: pięć patentów, sześć przemysłowych wzorów wspólnotowych oraz jeden wzór przemysłowy. 

Testy nie ujawniły istotnych wad konstrukcji, ale raczej uwidoczniły nawyki użytkowników. Dla żołnierzy szkolonych na Berylach jest to na przykład nowy dla nich celownik przezierny, który posiada zamiast klasycznej szczerbinki przeziernik z otworem w którym należy zgrać muszkę.

Żołnierze Wojsk Specjalnych, którzy najczęściej posługują się karabinkami HK416 narzekają na twardy „ogólnowojskowy” spust (broń komandosów ma zwykle wyczynowe układy spustowe o mniejszej sile nacisku) oraz inny układ bezpiecznika-przełącznika rodzaju ognia, który ma skok 45 stopni (broń komandosów ma zwykle 90 stopni, co powoduje odruchowe przełączenie broni na ogień ciągły zamiast pojedynczy). Elementem który zgodnie krytykuje większość użytkowników to kolba, która wymaga jeszcze dopracowania. 

Staramy się inspirować polskich producentów do budowy wokół rodziny karabinków GROT pewnego rodzaju „ekosystemu” dodatkowego wyposażenia i oprzyrządowania  dla tej broni.– mówi gen. Wiesław Kukuła, który podkreśla, że karabinek powinien posiadać szeroki asortyment krajowej produkcji elementów wyposażenia. Dlatego podczas tegorocznego MSPO pierwszą w historii nagrodę Dowódcy WOT otrzymał celownik Szafir z PCO, który ma być w tej formacji podstawowym rodzajem celownika.

Ale w MSBS mogą być używane również komponenty inne, niż krajowe. Jest on pierwszym polskim karabinkiem w pełni zgodnym ze standardami NATO. Posiada nie tylko szyny Picantinny, które można dowolnie konfigurować, ale może być zasilany standardowymi magazynkami STANAG, takimi jak niemiecki HK416, brytyjski SA80 czy czeski Bren2 albo amerykański M4. Podczas testów w WOT sprawdzono funkcjonowanie broni z kilkudziesięcioma różnej produkcji magazynkami.

Prowadzone przez żołnierzy testy wykazały, że karabinek Grot jest też mniej podatny na zacięcia podczas użycia amunicji gorszej jakości, czy w przypadku silnego zanieczyszczenia lufy powstałego przy intensywnym prowadzeniu ognia lub niedostatecznej konserwacji, również w stosunku do broni używanej obecnie w Wojskach Specjalnych.

Do kogo trafią karabinki Grot?

Na pytanie dla kogo przeznaczone są ponad 53 tysiące karabinków Grot, nie jest wcale tak łatwo odpowiedzieć. Wbrew pozorom, ich liczba niewiele ma wspólnego z planowana na 50 tys. żołnierzy liczebnością WOT. Wynika to wprost ze struktury drużyny lekkiej piechoty, która jest podstawą organizacji tej formacji. Zgodnie ze składem ogłoszonym jeszcze w roku 2016, na 12 żołnierzy jedna czwarta nie będzie uzbrojona w karabinki MSBS (są to dwaj strzelcy wyborowi z karabinkami 7,62 mm x 51 i operator karabinu maszynowego o tym samym kalibrze). 

Czytaj też: Wojska Obrony Terytorialnej – narzędzie skutecznego odstraszania? [RAPORT]

Karabinki Grot trafią nie tylko do jednostek WOT, ale również do oddziałów wojsk operacyjnych. W obecnej chwili brak jest oficjalnych danych jakie to mogą być jednostki. Ze względu na ich pełną zgodność ze standardem STANAG logiczne byłoby wyposażenie w MSBS Grot żołnierzy biorących udział w misjach sojuszniczych, ale również współpracującymi z jednostkami NATO w Polsce. W taki sam sposób należy wskazać na możliwe wprowadzanie ich sukcesywnie do jednostek współdziałających z tworzonymi kolejno brygadami WOT, w celu unifikacji. 

Docelowo planowana jest unifikacja kalibru karabinków do standardu 5,56mm i wycofanie z rezerw wojskowych karabinków Kałasznikowa kalibru 7,62x39mm. Na ich miejsce trafią Beryle, wypierane sukcesywnie z jednostek liniowych przez karabinki Grot. Takie rozwiązanie umożliwia dość płynne przejście na jednolity standard broni przy zachowaniu odpowiednich rezerw i utrzymaniu rozsądnych kosztów. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 185
henio klata
wtorek, 12 lutego 2019, 10:28

francuzi rezygnując z własnej odwiecznej produkcji broni przechodzą na hk416f za cenę w pakiecie za 1250 do 1300 euro za sztukę (wikipedia fr) ...my pewnie zapłacimy przynajmniej na początek dwa razy więcej...czyli oni uzbroją dwa razy więcej żołnierzy w niezawodną broń a my dozbroimy konta w pgz/mon/radomskich i warszawkich polityków wraz z rodzinami...a robotnik i tak dostanie grosze...

super mario
poniedziałek, 10 grudnia 2018, 20:41

Celny karabinek chociaż najlepiej używać przyrządów celowniczych kolimatorowych, standardowe przyrządy celownicze mechaniczne to muszka i przeziernik ciężko się przyzwyczaić jeżeli ktoś długo strzelał systemem muszka szczerbina, przyrządy ma składane i dosyć wysoko położone w czasie dynamicznych działań podrostu się składają. Przycisk wymiany magazynka obustronny dla mnie super ergonomiczny, dźwignia przełączania rodzaju ognia zabezpieczania O.K. bardzo szybko odbezpieczamy i zmieniamy rodzaj ognia, dźwignia spuszczania zamka z tylnego położenia spełnia dosyć dobrze swoje zadanie tak jak regulowana długość kolby trochę może za krótka regulacja ale O.K. , za to kolba się rusza tak nie powinno być. Osłona język spustowego bardzo nie ergonomiczna po prostu za gruba po kilkunastu godzinach noszenia palca wskazującego nad spustem uwiera w palec środkowy [broń noszona cały czas w rękawiczkach] proponuje ściągnąć z AK , pasek się wysuwa z kramarek trzeba drugi raz przewinąć [można zgubić karabińczyk] bardzo dobre jest szybkie podłączanie paska do broni w trzech punktach do wyboru i karabińczyk, zobaczymy jak to podłączenie sprawdzi się po deszczu wiadomo rdza, regulator gazowy często się sam wykręca i ginie trzeba bardzo uważać, regulowana poduszka pod policzek tylko na strzelnicę w polu wyskakuje i nie spełnia swojego zadania. Również zaobserwowałem wyszczerbienia na szynie do mocowania celownika. Rozbieranie i czyszczenie bardzo proste. Na razie tyle. Dziękuję za uwagę.

adasko
poniedziałek, 1 października 2018, 18:33

czy warto rezygnować z doskonałej konstrukcji ak ..hmm myślę że czas pokaże. tylko w prawdziwym boju można przetestować grota .jaestem za.ale rezygnacja z ak to chyba arogancja...

Andrzej
poniedziałek, 23 kwietnia 2018, 22:24

Bardzo kibicuje MSBS tylko niewielu miało okazje strzelac . Wszyscy mówią że jest składny i poręczny - super że dobrze znosi niedoskonałości amunicji oraz brud - super . Tylko mam nadzieje ludzie decyzyjni wiedzą że celnośc jest podstawom a bez dobrej lufy i najlepiej regulowanego spust lub przynajmniej nie zbyt twardego jak wieś niesie nie da się precyzyjnie strzela . Trzymam przysłowiowe kciuki

Ryszard
sobota, 14 kwietnia 2018, 13:43

Jak czytam takie komentarze znawców wszelakiej broni, to krew we mnie się gotuje, co za \"znafcy\" co nawet z karabinka MSBS nie strzelali?!! Ha ha ha!! Strzelałem prawie ze wszystkich klonów i odmian karabinków Kałasznikowa. NRD-owskie i polskie karabinki Kałasznikowa trzymają poziom, a o reszcie karabinków innych producentów nie będę wspominał. Problem jest z jakością wykonania lufy, trwałość często tragiczna. Strzelałem też z karabinków wz. 88 Tantala i Beryla wz.96, broń dobra i celna tylko ciut ciut nieporęczna. Strzelanie z karabinku MSBS było przyjemnością, celność i skupianie powiedziałbym o 25% lepsze niż w Tantalu czy Berylu. Ergonomia użytkowania jest naprawdę dobra zapewniająca pewny uchwyt i wygodę użytkowania broni, przyczepiłbym się tylko do nieco twardego spustu. Reasumując karabinki MSBS i Grot są bronią na światowym poziomie, i niczego nie musimy się wstydzić jako Polacy. Czeski karabinek Bren jest nieco podobny do naszego Polskiego karabinka i też się z niego przyjemnie strzelało. Zapraszam do woja, Panienki za żołnierzykiem sznurem ;)

rozczochrany
niedziela, 17 września 2017, 10:17

Jedna z promes moich będzie czekać na ten karabin.

klopotek
piątek, 17 listopada 2017, 16:30

to trochę sobie poczeka.

Auslander
wtorek, 19 września 2017, 00:12

Ja czekam na 13 cali z grubsza lufa :) na 300 metrow jest wsam raz ;).

Hydfhutds
czwartek, 12 października 2017, 10:38

W jednym z artykułów napisano że USA rozwijają nowy karabin 7,62 bo naboje 5,56,są nieefektywne więc znów za 20 lat będziemy wymieniać bo już USA nie będzie używać kalibru 5,56

Tomasz
poniedziałek, 6 listopada 2017, 15:38

Ale z tego co pamiętam, to obok 5,56 rozwijana jest również wersja pod .308 czyli 7,62x51. Ale kiedy będzie to nie wiem.

Stefan
niedziela, 17 września 2017, 10:03

Nie wymyślono nic lepszego od Kałacha i jego klonów. I nie chodzi tu o odczucia żołnierzy z używania tej broni, bo kogo obchodzi ich komfort? Prostota, niezawodność, dostępność części, CENA i kompatybilność części różnych producentów! Jugosłowiański AK z rosyjskim zamkiem i chińskim magazynkiem działa jak zrodzony w pracowni mistrza.

Zenek
poniedziałek, 7 maja 2018, 04:30

Stefanie... twoja opinia niestety nie pokrywa się z rzeczywistością. Fakty mówią co innego.

Bora
poniedziałek, 18 września 2017, 01:08

Ta spróbuj spasować dowolną część z chińskiego kałacha do rosyjskiego, chińczycy ze względu na niedobór dobrej jakościowo stali musieli swoje tak przeprojektować, że nic nie pasuje. Powodzenia. Chyba jedyne w miarę kompatybilne to polskie, rosyjskie i rumuńskie a i to nie oznacza, że części są wymienne w 100%. Kałach odpada w przedbiegach jeśli chodzi o wybór akcesoriów i części dodatkowych o takich "szczegółach" jak celowniki optyczne nie mówiąc.

m
niedziela, 17 września 2017, 18:44

Zawsze kiedy słyszę / czytam, takie opinie nasuwa mi się pytanie: ile karabinów tej klasy potrafi wymienić i scharakteryzować opiniodawca. Z reguły niewiele, a opinia jest powierzchowna i nie uwzględnia mnóstwa parametrów. Swoją drogą zastanawiam się skąd wziął się Kałasznikow opisany w poście przedmówcy i czy faktycznie tak świetnie działałby ? Wzajemna zamienność części nawet w rpzyapdku broni od tego samego wytwórcy bez dopasowywania wcale nie jest tak oczywista, chyba że rozmawiamy o Glocku, a polecam zapoznać się z kłopotliwą pod tym względem konstrukcją sławnego H&K MP5 (ręcznie pasowane zamki do każdego egzemplarza). Osobiście uważam, ze jest przynajmniej kilka równie niezawodnych i wytrzymałych konstrukcji co AK, np. belgijski FNC (ta sama zasada działania), oraz Steyr AUG, albo FN SCAR, nie wymieniając czym bija AK na głowę.

gts
piątek, 15 września 2017, 18:12

Spoko, te updaty to chociaz nozna by naposac o ci chodzi. Az do wariantu M3, brzmi slabo ba na ten czas HK416 juz ma modyfikacje A5. Wiec cos chyba nie do konca jest ok. No i czekam z utesknieniem na to czy nowa bron Polski w Nato da sie przystosowac do nabojow 6, 6.5 czy 6.8 nad ktorymi pochylaja sie dzis naukowcy probujacy rozwiqzac problem braku fragmentacji 5.56 powyzej 300 jardow... jesli amerykanie kombinuja razem z brytyjczykami a wymogiem jest ze ma sie zmiescic do M4 po jednej malej przerobce komory to... zebysmy czasem nie zostali z nowym starym nieaktualnym msbsem. Proponuje obserwowac temat i trzymac reke na pulsie.

Nie zawsze nie
czwartek, 24 maja 2018, 02:19

Sprawdź jakie kalibry już są w MSBS

Pilot
piątek, 15 września 2017, 18:06

Kupować regularnie i uleprzać. Broni w laboratorium się nigdy do końca nie rozwinie.

BBB
piątek, 15 września 2017, 18:03

Wychodzi, że nie taki Antek straszny, jak go malują. IU robiło problemy? Obchodzimy przez NIL. WO nie chcą jeszcze MSBS - zamawiamy dla WOT, jak już WO będą go chciały - będzie od ręki. To dobrze, że podpisali ten kontrakt, i to dobry kontrakt. Szkoda tylko, że poza tym bida z nędzą. Że ni widu, ni słychu Wisły ani Narwi, że Kruk gdzieś ugrzązł, że o Homarze cicho, że jak już Kryl lata, to będą chcieli, żeby nie latał, że jak już Borsuk pływa, to mu każą przestać pływać. I tak pomimo dobrej umowy, nasz potencjał szczególnie nie wzrasta.

PP
niedziela, 17 września 2017, 11:38

Jak to Kryl nie lata??? Armatohaubica ma latać? Kruk to wina samego Antka.... i tam sam bóg nie wie co się będzie działo... Narew w toku, Wisła niby też, ale to najnowsza technologia i pytanie czy ktoś z USA da nam SkyCeptory? Które są jeszcze w budowie?! Zaraz się okaże ze produkt nie przyszłościowy, drogi, lub wstrzymany... co innego licencje z prawem zmian i modernizacji, ale w to tez wątpię. Homar przecież podpisany.... choć potrzeby wydają się większe niż to co dostarczane ma być/jest planowane na 2018... Borsuk to przecież nowy BWP... owszem, któraś wersja ma pływać... i jakieś testy w 2016 juz były... ale to. Ile jest sprzęt do pływania... sama nazwa WÓZ.... Mnie tez interesuje co z naszą marynarką? Działania Rosji pokazują, ze musimy mieć obronę od morza... w tym możliwość patrolowania i osłony naszych interesów w tym rejonie,,,

rmarcin555
piątek, 15 września 2017, 17:59

Ciekawy ten pean na cześć MSBSa. Według informacji krążących w internecie broń delikatnie mówiąc nie nadaje się do użytku. Skończy się jak się skończy: w najlepszym razie powtórzymy scenariusz SA80.

maj.
sobota, 16 września 2017, 09:45

Nie do końca jestem przekonany czy testowanie (nie mówię o trzymiesięcznych próbach) należy rozpocząć od WOT i w dodatku od takiej ilości. Ale przynajmniej jest szansa, że ewentualne wady eksploatacyjne się ujawnią i będzie można doprowadzić konstrukcję do końca. Taniej i szybciej było by pewnie wyposażyć jedną brygadę zmechanizowaną i tam to sprawdzić w ciągu roku czy dwóch.

Monki
sobota, 16 września 2017, 00:14

Te informacje krążące w internecie są od ludzi którzy nigdy MSBSa nie widzieli większość to jakiś stek bzdur albo informacje o wersjach prototypowych sprzed paru lat.

Ja
piątek, 15 września 2017, 22:56

w internecie krąży pełno przesadzonych lub nietrafionych informacji, a te krążące to często tzw. miejskie legendy, mające niewiele wspólnego z rzeczywistością. Jakiś czas temu np. w Polsce pojawiły się czeskie kbk PAR, z którymi pierwsi właściciele prywatni mieli jakieś problemy. Wynik: do tej pory w internecie krążą opinie, że to szajs, choć pewna jednostka u naszych sąsiadów używa intensywnie juz kilka lat różne wersje tej broni (bynajmniej nie dopieszczane specjalnie dla niej) i mają jak najlepszą opinię, także w porównaniu z odpowiednikami innych firm zachodnich. Może te pierwsze były słabiej wykonane, ale nie w tym rzecz - to przykład jak powtarzanie informacji z internetu może prowadzić do zupełnie błędnych ocen i wniosków, których podtrzymywanie co raz bardziej rozmija się z prawdą.

NN
piątek, 15 września 2017, 21:04

Według informacji krążących w necie mamy bomby jądrowe. Dopóki "informacje krążące w necie" nie są potwierdzone nazwiskami, zdjęciami i najlepiej filmami pozostają "informacjami krążącymi w necie" - bez żadnej wartości.

Damian
sobota, 16 września 2017, 16:04

Mam pytanie ;-) co oznacza stwierdzenie "nagrodę Dowódcy WOT otrzymał celownik Szafir z PCO, który ma być w tej formacji podstawowym rodzajem celownika." Czy to oznacza, że elementem każdego/większości zakupionych Mabs-ów ma być celownik szafir ? i tu pytanie do was. Ile kosztuje celownik szafir ? Rubin podobno 80 tys. zł

P
niedziela, 17 września 2017, 02:19

Proszę pana rubin to kamera termowizyjna a szafir to zwykły celownik i porównywanie ich w jakimkolwiek aspekcie jest kompletnie pozbawione sensu bo jedyne co ich łączy to plastikowa obudowa.

Mober
niedziela, 17 września 2017, 01:17

Tak w WOT ma być każdy z celownikiem ale kupionym osobno. Szafir zbytnio ceną nie odbiega od zachodnich chyba coś koło 2k.

NN
sobota, 16 września 2017, 23:10

Nie, to oznacza tylko tyle, że ktoś chce, żeby Szafiry trafiły do WOT. W jakiej formie, kiedy, jak - to nie jest wyszczególnione. Rubin a Szafir to zupełnie inne celowniki, porównywanie ich ceny jest absolutnie niemożliwe.

jen
czwartek, 19 października 2017, 22:35

Myślałem, że celowniki kolimatorowe są standem w nowoczesnej broni

Kiks
wtorek, 5 grudnia 2017, 16:03

Pytanie, ile lat było trzeba? I to jeszcze nie jest ukończone? Litości. Poza tym cena, ile to to? Na świecie tyle dobrej i niezawodnej broni. Tylko cena może zaważyć..

Mak
piątek, 15 września 2017, 17:43

Przydałaby się też wersja na amunicję 7.62x51 NATO. Zapełniłby na rodzimym podwórku zadania, do jakich np. wojsko USA wykorzystuje M417.

MadMax
sobota, 16 września 2017, 19:10

MSBSa 7,62 może już nie być. SKW-308 z Tarnowa wydaje się ciekawą konstrukcją, a mają doświadczenie w wyborowych większe niż Radom. Jeśli SKW-308 wejdzie jako następca SWD, nie będzie już potrzebny MSBS 7,62 mm. Rozegrać może się jeszcze jakiś konkurs pomiędzy SKW-308 i MSBS 7,62, ale kryterium powinna być celność. I tutaj Tarnów oceniałbym wyżej. Ale zobaczymy...

mick
sobota, 9 czerwca 2018, 19:02

A co ma wspólnego karabin wyborowy z karabinem szturmowym? Przecież to bronie do różnych zastosowań więc jak chcesz żeby SKW był alternatywą dla broni szturmowej (MSBS)? Tym bardziej, ze MSBS jest również w wersji 7,62.

luka
piątek, 15 września 2017, 20:15

Przecież jest. Zaprezentowali chyba jeszcze w zeszłym roku.

sojer
poniedziałek, 25 września 2017, 23:32

Warto zauważyć, że w Europie większość krajów używa broń produkowaną lokalnie. Polityka NATO określa kaliber, którego kilka krajów nadal nie przyjęła jako standard. Jak wdać, zakup polskiego karabinka przez MON na nikim wrażenia nie zrobi. Nikt też raczej nie spodziewa się, aby Niemcy wybrały w 2020 cokolwiek innego niż HK433. Wielokrotnie omawiano kwestię zakupu HK416F przez Francję, ale o nowej broni będzie myśleć też W Brytania i Szwecja oraz zapewne Węgry, Estonia, Chorwacja. To okazja na zaprezentowanie się dla FB. US Army i Marines nadal nie wybrały nowej broni, ale ten czas kiedyś przyjdzie. Dotychczas USA zakupiło w mniejszej ilości HK416 w wersji rkp/wyborowy dla Marines oraz SCAR-H dla sił specjalnych. Niektóre kraje używające broń krajową: Niemcy - H&K G36 Francja - FAMAS UK - L85A1 Włochy - Beretta AR70 i ARX160 Austria - Steyr AUG Belgia - FN SCAR Czechy - CZ 805 Szwajcaria - SIG 550 Szwecja - AK 5 (FN FNC) Niektóre kraje używające broń zagraniczną: Hiszpania, Litwa, Łotwa - H&K G36 Holandia, Dania - Colt Canada C7/C8 (M16) Grecja, Portugalia - H&K G3 i Estonia (Ak 4) Norwegia - HK416 Turcja - HK33 Iralndia - Steyr AUG Słowenia - FN F2000 Niektóre kraje używające klony AK: Polska - wz. 96 Beryl Finlandia - Sako Rk 62 i Rk 95 Tp Rumunia - model 1986 Węgry - AK-63 Słowacja - vz. 58 Chorwacja - Zastava M70

az
poniedziałek, 16 października 2017, 21:22

vz.58 orginalna czechosłowacka konstrukcja

seba
wtorek, 26 września 2017, 16:19

AK 5 to konstrukcja szwedzka? Ciekawe.

Denial
wtorek, 26 września 2017, 13:18

Nazywanie vz. 58 klonem AK jest uwłaczające.

Kóma
piątek, 15 września 2017, 17:28

Ten artykuł "pięknie" rozmywa problemy i kontrowersje wokół MSBS. To taki dialog do dialogu technicznego, z czego MON i IU jest znany !!!

WES
piątek, 15 września 2017, 17:23

a celowniki kolimatorowe to oczywiście w naszej armii LUKSUS (może zamiast 8 magazynków dać 6 plus dobry celownik?), jak przyszli użytkownicy zgłaszają uwagi co do funkcjonalności broni, trwałości to oczywiście są w błędzie bo mają złe nawyki - ot nasza krajowa mentalność znajdowania wszelkiej maści usprawiedliwień dla niedoróbek

Aber
sobota, 16 września 2017, 00:13

Kolimator kosztuje tyle co 20-30 magazynków a nie dwa.

NN
piątek, 15 września 2017, 21:17

>"może zamiast 8 magazynków dać 6 plus dobry celownik?)" Od kiedy "dobry celownik" kosztuje 130 zł? EOTech 558 kosztuje w okolicach 2000 zł. >"jak przyszli użytkownicy zgłaszają uwagi co do funkcjonalności broni, trwałości to oczywiście są w błędzie bo mają złe nawyki" Zależy co zgłaszają. Jeśli facet który całe życie latał z AKM mówi, że mu się kiepsko magazynek wkłada to raczej można to zignorować.

Teodor
niedziela, 17 września 2017, 19:47

Cena za te karabiny z pewnoscia zawiera w sobie koszty badan jak rowniez koszt calej linii technologicznj, byc moze takze z nowymi halami produkcyjnymi i magazynami jesli oczywiscie powstaly lub powstaja. Tlumaczenie kosztow cenami magazynkow jest nie na miejscu, szczegolnie iz ostatnimi czasy magazynki sa z tworzyw sztucznych i ich koszt jest naprawde niewielki. Spokojnie mozna rozpoczac tania produkcje na cale NATO. Dlatego tez magazynek ma byc dobry i tani. Nie nalezy go ograniczac do 8 sztuk na karabin tylko produkowac w milionach i magazynowac w gotwych skrzyniach do transportu. Jak ktos bedzie sie nudzil to wowczas bedzie je ladowal nabojami. Te 1000sztuk karabinow wyglada na jakas partie informacyjna i nawet dobrze im zrobi jesli przegni sie je po bagnach piachach i przeprawach wodnych, czy nawet niech ma kontakt ze slona woda. Wydaje sie ze spust karabinu moze byc nawet elektromagnetyczny nie zas klasyczny mechaniczny i problemy w stylu kata nachylenia czy sily nacisku sa jedynie problemami sztucznymi. Nie bardzo takze rozumiem jakis drastyczny wzrost kosztow w kwestii modernizacji. Problemem moga byc jedynie patenty i ich koszt. Wydaje sie takze iz nie wszystkie karabiny beda posiadaly kosztowna optyke w podczerwieni.

cynik
niedziela, 17 września 2017, 21:03

To na co poszły pieniądze z NCBiR?

tanto
piątek, 15 września 2017, 17:16

GROT jest za ciężki 3,6 kg w porównaniu do Nowego Brena 806 -2,9 kg (gdzie elementy są z aluminium)

Adam
poniedziałek, 18 września 2017, 13:58

Oczywiście zdajesz sobie sprawę z tego, że mniejsza masa oznacza wiekszy odrzut i to, że konstrukcja jest delikatniejsza, a więc potencjalnie bardziej podatna na uszkodzenia.

Jakub.
piątek, 15 września 2017, 20:50

Jest ciężki, miałem go w łapach. Nie da się zaprzeczyć. Mój kałach po tuningu waży ponad 4kg a nie ma na nim kolimatora. Do 4kg nie ma tragedii powyżej to już trzeba ćwiczyć bieganie i strzelanie ;) To nie przedszkole, trzeba trenować.

SZARIK
sobota, 16 września 2017, 14:21

Dlaczego nie zamówiono MSBS w wersji bullpup z granatnikiem 40 mm? W tej wersji MSBS ma doskonałe wyważenie i jest wyraźnie lepszy od MSBS z kolbą klasyczną z granatnikiem.

Qba
sobota, 16 września 2017, 22:13

Bo taka nie istnieje

magazynier
poniedziałek, 18 września 2017, 12:25

A jak wygląda czyszczenie tej broni po strzelaniu? Nie wspomnę o odporności na wilgoć, błoto i pył.

Życzliwy
poniedziałek, 18 września 2017, 14:35

Normalnie. Rozkładasz, czyścisz i składasz. Jak to z bronią.

kmq
piątek, 15 września 2017, 23:04

8 sztuk w komplecie to w sumie nic dziwnego skoro WP nie ma w zapasach magazynków systemu M16, i to jest powód a nie "doktryna"

Mower
sobota, 16 września 2017, 16:06

To jest śmiesznie mało bo i tak będzie trzeba dokupować np. na misje gdzie się bierze po 12-20 magazynków.

drogi
niedziela, 1 października 2017, 12:32

Jeśli na wyposażeniu podstawowym Grota nie ma celownika optycznego , to jest on strasznie drogi (dwa razy droższy od kałacha).

JaA
czwartek, 12 października 2017, 13:51

Ma zwykłe przyrządy celownicze, tyle tylko, że zamiast szczerbinki jest przeziernik. Panuje opinia, że przeziernik pozwala na celniejsze strzelanie.

Extern
środa, 4 października 2017, 11:36

MSBS jest jednak w dosyć porównywalnej półce cenowej do innej modułowej broni tej klasy, Klony kałacha powoli odchodzą w niebyt we wszystkich armiach na świecie. Byłoby jednak trochę dziwne teraz uzbrajać naszą armię znowu w kałachy.

Obywatel
piątek, 15 września 2017, 22:56

Jezeli w 2017 MON kupi 1000szt to dlaczego podpisuje kontrakt na ponad 53 tys? 1000 kupione za 1000 zaplacone. Jak na taką super konstrukcje to nawet w artykule sporo uwag. Logicznym byłoby kupic karabin po usunieciu uwag.

antylogik
poniedziałek, 18 września 2017, 04:14

Logika może być tylko taka że na siłę szuka się dowodów na wydawanie 2% PKB na obronę narodową, w przyszłym roku może nie udać się zatajanie tych wydatków

Damian
sobota, 16 września 2017, 15:07

Płacimy za 53 tys. bo to polska firma i ca coś musi zbidować linie produkcyjne (na kolejne zamówienia). Usunięcie uwag.... i czekać kolejne 10 lat. CZYTAJ ze zrozumieniem, uwagi usuwane są podczas użytkowania patrz. przykład czeskiego karabinka

Marcin
sobota, 16 września 2017, 10:54

Pewnie jest to kontrakt ramowy na te 53 000 sztuk. Kontrakty takie polegają na tym że podpisuje się go na całość a dostawy i płatność za nie realizuje się partiami.

Realista
sobota, 16 września 2017, 09:59

Dlatego że długofalowy kontrakt to zabezpieczenie dla fabryki i dzięki temu może ona zdecydować o wzięcie dużego kredytu i podwojeniu swoich możliwości produkcyjnych. Przy kontrakcie na 1000 szt by tego nie zrobili

anjade
czwartek, 21 września 2017, 09:24

Jak widzę - wypowiedziało się bardzo wielu fachowców. Chwała im za to. Uważam, że trzeba wziąć pod uwagę to, co do tej pory działo się w kraju. IIIRP, właśnie IIIRP i to powinno wystarczyć. Dla mniej zorientowanych chciałabym przypomnieć, że w IIIRP jest nadal silna agentura rosyjska. Nie wiem na jakie dziedziny mają wpływ, ale na pewno zbrojeniówki nie pozostawią w spokoju, to jest oczywiste. Będą nam podkładać kulasy gdzie tylko można. Dlatego musimy (choćby Grota) budować od podstaw, zakupując odpowiednie maszyny, bo poprzednie władze (będące na smyczy) nie zadbały o to przez 28 lat. Dlatego należy cierpliwie poczekać, choć nie mamy czasu.

ent
sobota, 23 września 2017, 14:52

Nowy zakład wybudowano 2013r za poprzedniego rządu czyli z tym nic nierobieniem to nie do końca prawda

PolExit
czwartek, 21 września 2017, 14:25

" Dla mniej zorientowanych chciałabym przypomnieć, że w IIIRP jest nadal silna agentura rosyjska " Od dwóch lat mamy "dobrą zmianę", ta nowa Polska nazywa się IVRP a jej cechą jest to że wstała z kolan... A Wy ciągle płaczecie :) Poza tym, w ciągu ostatnich 28 lat rządziła też obecna ekipa w latach 2005-2007, więc na czyjej smyczy wtedy byli?

Anty Rus
sobota, 16 września 2017, 13:52

Z tego co mi wiadomo to jest tylko zakupionych 1000sztuk tej broni i co ciekawe nie podpisywał tego Macierewicz tylko ktoś tam ktoś tam... A sama broń ma jeszcze różne wady. I dopiero jest w fazie docierania i testów. Mecierewicz ogłosił to jako największy zakup broni na MSPO aby poprawić morale wojsk, ale jak narazie te karabinki wchodzą do wojska tylnymi drzwiami bo nie jest to broń sprawdzona i różne przeczy z nią mogą wyjść. Więc nie ma się co podniecać...

Maxiu
niedziela, 17 września 2017, 05:08

1000 to pierwsza partia ktora ma byc dostarczonavdo konca 2017, w miedzyczasie FB ma ulepszac i instalowac kolejne linie produkcyjne Grota

ja
niedziela, 17 września 2017, 00:45

Kupiłbym.

St. marynarz
piątek, 15 września 2017, 22:43

1.Argument, że karabinki trafiają do WOT i dlatego można je dobre sprawdzić zupełnie nietrafiony, jak WOT ma je dobrze ocenić skoro nie ma porównania do innych typów? 2. Rozumiem, że już nie ma MSBSa ( modułowej broni jakiej nie miały inne armie ) został tylko GROT:(

prawieanonim
czwartek, 21 września 2017, 19:56

Żółtodziób dostaje nowy karabin do testów ponieważ żółtodziób obsługując ten karabin będzie popełniał błędy początkującego i o to chodzi w tym teście. Prawidłowe odruchy zawodowca na nic tu się nie zdadzą.

b
sobota, 16 września 2017, 02:43

Groty ida do WOT zeby jednostki nie tracily czasu na kolejne szkolenia gdyby poczatkowo dostali Beryle. Latwiej tez wyrobic nawyki "zielonym" .

Autor komentarza
sobota, 16 września 2017, 02:19

to nie szeregowiec ma oceniać efektywność szkolenia, tylko jego instruktor i przełożony. Oni mają porównanie do innych typów. I tylko ta efektywność jest oceniana w WOT. Inne kwestie (ergonomia, trwałość itp itd) są oceniane gdzie indziej przez kogo innego

jacob
czwartek, 30 listopada 2017, 23:56

Karabinek jest ok, ale na razie na wojnę bym go nie wziął. Dobrze, że do wot trafil, będzie czas na modernizację. celownik do wymiany, bo przy ruchomym celu, w warunkach ograniczonej widoczności można oczopląsu dostać.

Strzelec
wtorek, 12 grudnia 2017, 06:05

No co ty ? Przecież ma zintegrowaną szynę, więc możesz sobie założyć co chcesz. Ja na swoim AR mam zdejmowaną lunetę 1-6x28, a przyrządy mechaniczne tylko awaryjnie i na zawody, bo z optyką nie można :-( (ci bez optyki nie mieliby szans). Jak chcesz wersję budżetową to kolimator i już problem "oczopląsu" z głowy.

Nicki
czwartek, 21 września 2017, 03:51

Widze ze wielu specjalistow :) Ojej, ojej ile komentarzy :) Do wszystkich ktorzy wieszaja psy na Grocie za wysoka cene.... tak cena jest wyzsza... ale, ale czy przypadkiem spora czesc wydanych na karabin z budzetu pieniedzy nie wraca przypadkiem z powrotem do budzetu pod postacia roznych podatkow i danin na panstwo? producent odprowadza podatki, skladki na pracownikow itp a sami pracownicy tez placa z tych pieniedzy co dostali od producenta VAT w kazdym produkcie, akcyze w paliwie itd...

m
sobota, 16 września 2017, 23:57

Grot to znakomita broń, która stanowi nie tylko świetną propozycję dla WP, ale też konkurencyjny, nowoczesny produkt eksportowy. Dużo zależy teraz od przemyślanej strategii rozwoju broni we współpracy z WP, oraz to czy FB Radom będzie potrafiło dobrze zaprojektowany wyrób wyprodukować w odpowiednio wysokiej jakości. W przeszłości bywało z tym różnie, czego dowodzi mozolny rozwój i niezadowalające jego efekty w przypadku Glauberytów, Beryli, pistoletów MAG czy problemów z jakością zamków P99 (fałszywie tłumaczonych w publicznych obiegu problemami z tzw. zaślepką). Uważam ponadto, ze ragun PR-15 powinien mieć dwie wersje: ze szkieletem stalowym i polimerowym. FB Radom już w przypadku MAGa stawiała na aluminium, ale to potencjalna pułapka dla PR-15: duraluminium jest nietrwałe, ale każde potknięcie nowej broni będzie głośno komentowane i pozwoli WP przeforsować zakup np. Glocka, który cieszy się zasłużenie dobrą opinią wojskowych, chociaż nowoczesny już od dawna nie jest. W Polsce opracowano polimer Itamid-35 użyty w szkieletach m.in. P-94: "Prexer" mógłby produkować szkielety, a FB Radom resztę i składać całość. Wcześniej już współpracowali: lufy WIST / P-94 powstawały najpierw z surówek luf PM-84P.

n
poniedziałek, 18 września 2017, 04:07

Ile pocisków wystrzeliłeś z Grota? Nie miałeś problemu z przegrzewaniem lufy?

Technik
piątek, 24 listopada 2017, 18:45

Kolba paskudna. A jeśli w technice coś wygląda źle, to z reguły jest złe.

jacek
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 18:04

ważne ze to polska broń,wrazie w... wszystko na miejscu.

ex
czwartek, 12 października 2017, 21:34

A czy nie lepiej było kupić licencję Brena 2 i bez zbędnych ceregieli uruchomić produkcję w Radomiu. Tak jak kiedyś Kałach z Radomia (słynna 10) był najlepszym Kałachem w UW i na rynkach światowych, tak pewnie i polski Bren 2 byłby dobry. A tak tracimy czas (ok. 10 lat) na "docieraniu" konstrukcji.

Grom
piątek, 17 listopada 2017, 13:09

Może od razu sprzedajmy cały przemysł skoro można kupić od Niemca, Chińczyka lub innego Czecha! Żenuje mnie takie podejście...

PEwny
piątek, 20 października 2017, 14:14

Zdecydowanie GROT jest lepszą konstrukcją... błędem byłoby produkować na licencji słabszą broń !!!

Marek
sobota, 14 października 2017, 18:02

Nie lepiej było. Lepiej kiedy można jest opierać się na własnej konstrukcji, która pozbawiona jest ograniczeń licencyjnych.

DANY12-K
piątek, 1 grudnia 2017, 20:48

Nie wiem czy należy świętować bo według założeń programu to MSBS czyli modułowy system, a powstał jeden karabin. gdzie wymienne lufy, gdzie karabin w układzie bezkolbowym, gdzie poszły plany i lata prac.

Olkit
sobota, 2 grudnia 2017, 23:42

Trochę cię omija bo to już 2 wersja wdrożona w WP.

marzan
czwartek, 21 września 2017, 17:22

Jak by nie patrzeć - 10 tys zł za karabin to jest po prostu drogo i żadne gadanie o większej liczbie magazynków czy instrukcji do szkolenia tego nie przesłoni.

ZZ
czwartek, 21 września 2017, 20:31

Za MSBSa dajemy 9300 zł. Czesi w 2014 za CZ 805 dla wojska płacili 9700 zł za sztukę, Słowacy podobnie. Czeska policja za to kupiła HK 416 A5 po 10,5 tysiąca zł. Przy okazji, cywilny MSBS ma chodzić po ok. 8000 zł.

Marti
poniedziałek, 21 maja 2018, 22:59

Hmm... i jak to się ma do cen Beryla czy Kałasznikowa? Bo chyba jest zdrowe przebicie.

Mireq
piątek, 22 września 2017, 00:59

Nie dziwię się że jest tylu komentujących, przez tyle lat czekaliśmy na tą broń dla naszej armii, że teraz każdy chce coś powiedzieć, nawet gdyby to miała być jakaś głupota.

pawka
sobota, 16 września 2017, 13:04

Dogmat – w sensie ścisłym pojęcie używane tylko w teologii chrześcijańskiej. Oznacza naukę wiary zawartą w Objawieniu, której poprawna interpretacja jest ściśle określona przez Kościół. Dogmaty są przedmiotem refleksji teologii dogmatycznej. Oczywiście można dogmatyzować, ale tu Kukuła już przesadził, dlatego zwracam uwagę, reszta jak zawsze, nadzieja że będzie dobrze, ale z FB mamy nie najlepsze doświadczenia i zobaczymy jak to dochodzenie do pełnej gotowości będzie się realizowało, ślimaczyło czy jak to nazwać. Życzę oczywiście oczywiście sukcesu.

m
niedziela, 17 września 2017, 12:07

Dogmat dla chrześcijan to także dochowanie wierności prawdzie, która ze swej natury nie podlega dyskusji, bowiem prawda to zgodność osądu z rzeczywistością - nie leży zatem pośrodku, jak niekiedy mawiają :) Gen. W. Kukuła prezentuje pragmatyczne podejście do "Grota", a faktycznie FB Radom potrafił równie obiecujące produkty zaprzepaścić, więc zobaczymy. Ale mimo wszystko trzymajmy kciuki za rozwój rodzimego przemysłu - bez niego grozi nam neokolonializm.

ciekawy
czwartek, 19 października 2017, 19:35

Celownik zastosowany w MSBS to kompletna porażka. Nie posiada regulacji, jest zamocowany na stałe.Celnie można strzelać na 100- 150 m. Im dalej tym gorzej. W nocy nie da się w ogóle prowadzić celnego ognia. Przyrządy celownicze są niewidoczne. Celność w czasie testów do podświetlonego celu wynosiła 0 słownie zero. Nikt nie trafił w cel.

julek
środa, 20 września 2017, 17:59

Nie jestem żołnierzem ani inżynierem. Ale na Boga - czy karabinek w dzisiejszych czasach to jest jakaś kosmiczna technologia, że trzeba go opracowywać latami i walić cenę z kosmosu? Trochę tworzywa sztucznego i stali. Cena 10,12 tys/szt - przecież to jest okradanie polskiego obywatela z pieniędzy. Pewnie połowa ceny to e-learning w postaci płytki cd i plasticzane magazynki. To jest szkodnictwo. To jest marnotrawstwo naszych pieniędzy. Jak nie potrafimy w XXI wieku wyprodukować odpowiedniej jakości broni spełniającej światowe wymogi to sobie darujmy, bo to jest marnotrawstwo pieniędzy. Kupić scar'a czy podobnego i nie wymyślać koła na nowo. A na marginesie - Grot dla OT jest nie po to, aby służył testom, tylko przyciągnięciu młodzieży czymś nowoczesnym

Rany
czwartek, 28 września 2017, 03:23

Trochę tworzywa sztucznego i stali to kilogram gwoździ w reklamówce. Nowoczesna broń strzelecka wymaga trochę bardziej skomplikowanego procesu konstrukcyjno produkcyjnego. Taniej można faktycznie repliki muzealnych muszkietów produkować.

Auslander
wtorek, 26 września 2017, 12:58

A wiesz ile kosztuje obrabiarka CNC 5-osiowa ktora produkuje elementy do Gota.? Powyzej 500000zl

Tobo
środa, 20 września 2017, 21:41

Dokladnie julek, nie jestes ani zolnierzem ani inzynierem. Dlatego pomysl nim napiszesz. Cisnienie jakie wytwarzane jest w lufie karabinka moze zobic strzelajacego jak dobierze sie niewlasciwe materialy I jak nie inzynier wezmie sie za cos o czym nie ma pojecia

saam
czwartek, 30 listopada 2017, 23:08

musza miec kilka nowych szybkich maszyn CNC --kilka frezarek CNC z pierwszej pulki np " OKUMA " czy tokarek np " CITIZEN" a to koszt jednej nowoczesnej maszyny ok 200--400 tys $ -- bez najnowszych maszyn niemaja co myslec nawet o szbkiej produkcji i szybkim przestawianiu produkcji na cos innego

cynik
sobota, 2 grudnia 2017, 13:17

W nowym zakladzie ktory wybudowali za dofinansowanie 100 mln zl nie ma takich frezarek? Szkoda, trzeba bylo kupic frezarki zamiast budowac nowa siedzibe.

Zona
piątek, 29 września 2017, 22:32

Cóż po prawdzie to FB nie stworzyła od wielu lat żadnej nowej broni ani nawet zabawki (ponad mln sprzedanych wiatrówek to niemal wszystko Chinki) więc to że przyjmuje się broń z tej fabryki bez testów to skandal. No ale w tym kraju zawsze musi być na opak...

Marek
sobota, 14 października 2017, 18:22

Patrząc na ceny się nie dziwię, że ponad milion sprzedanych wiatrówek pochodzi z Chin. Tyle tylko, że sam żadnej z nich bym nie kupił. Byłoby raczej niemożliwe, żeby FB mógł konkurować z nimi cenowo przy zachowaniu odpowiedniej jakości. Nawet posiadająca tradycje i wyrobioną już markę w tej dziedzinie Czechosłowacja miała z tym problemy. Skutkiem czego czego trzeba było pochodzące od nich wyroby zaraz po zakupie tuningować. Skandalem zaś było to, że dopuszczano do sprzedaży tak fatalne, choć tanie chińskie egzemplarze, że potrafiły nabywcom poucinać palce. Tak więc przykład dotyczący wiatrówek jest chybiony. Co do testów także, ponieważ takie były. Tyle tylko, że nie miały one statusu oficjalnych państwowych. Gdyby trzymać się wcześniejszych założeń, trzeba by było czekać na wprowadzenie tej broni razem z programem Tytan. Wyobrażam sobie jak hejtowano by ten karabin z powodu tak długiej zwłoki.

Dropik
poniedziałek, 18 września 2017, 09:57

Fajny niedopracowany i drogi karabin. Bardzo drogi na tę chwilę. Wymiana broni strzeleckiej to 10 rzędna potrzeba w WP

Extern
poniedziałek, 18 września 2017, 15:51

Fakt że może i nie jest to absolutny priorytet, ale jest to jednak również potrzebne. Obecnie w WP brakuje broni strzeleckiej o jednakowym kalibrze NATO i cześć jednostek musi używać AKMSa. A i nawet z tymi AKMami pewno jest tak sobie bo znaczna ich liczba tych najbardziej wartościowych z magazynów prawdopodobnie została "zreformowana" do Afryki i przy formowaniu WOT się pewnie okazało że nie znalazło się dla nich wystarczająco dużo sprawnych i nie rozklekotanych za bardzo karabinków pochodzących z końcówki lat 80tych, tylko by musieli latać z bronią jeszcze o dekadę lub dwie starszą.

Konvi
poniedziałek, 18 września 2017, 14:44

Masz jakieś ceny do porównania i jakiś dowód że jest to niedopracowany karabin, czy tylko sobie fantazje snujesz jak wielu innych?

Wojciech
poniedziałek, 18 września 2017, 14:44

Jak się nie zamawiało niczego przez 25 lat to teraz ktoś musi ponieść koszty modernizacji fabryki. Żeby nie było jak w 39-tym kiedy chcieliśmy kupić broń maszynową od Angoli a nasi sojusznicy pokazali nam środkowy palec.

.....
piątek, 27 października 2017, 10:16

naprostrza wersja dla zwykłego piechocińca produkować masowo dla rozruszenia fabryki a potem wersje inne

Grot a miniBeryl
sobota, 16 września 2017, 11:07

Mini Beryle dają możliwość wyboru - muszka szczerbinka, albo celownik przeziernikowy. Czy Grot nie powinien zachować tej funkcji? Patrz wady celownika przeziernikowego - ograniczenie pola widzenia. Jeśli WOT-owiec będzie polował na specnaz może to stanowić utrudnienie. Osobiście gdybym czekał w krzakach wolałbym muszkę, jeśli miałbym szybko zdjąć cele, które wiadomo gdzie się pojawia wolałbym celownik przeziernikowego. Proszę rozważyć.

m
niedziela, 17 września 2017, 18:38

Warto, aby Grot posiadał także szczerbinkę, lecz jest z tym pewien problem. Otóż szczerbinka dla użytkownika tj. mężczyzna pomiędzy 20, a 40 rokiem życia powinna znajdować się ok. 40cm od oka. Przeziernik, który jest przyrządem innym pozwala oko zbliżyć praktycznie bezpośrednio. Szczerbinka musiałaby zatem stanowić osobny przyrząd montowany znacznie przed przeziernikiem. W moich ulubionych Glauberytach "Łucznik" rozwiązał ten problem twórczo, łącząc przeziernik ze szczerbinką w jednem odchylany element, ale sprawia to trudność w celowaniu: celując ze szczerbinki trzeba dość mocno odchylić głowę do tyłu - co to oznacza ? radzę wypróbowac na strzelnicy :) W niektórych specyficznych warunkach oświetlenia szczerbinka stanowi alternatywe dla przeziernika i ja przynajmniej wolałbym ją mieć na karabinie. PS. Prezentowane w komentarzach opinie nt. rzekomej awaryjności przyrządów mechanicznych uważam za kuriozalne i nie poparte żadną wiedzą, natomiast radzę się zastanowić, jak w warunkach terenowych i pogodowych (oraz logistycznych) kształtuje się kwestia żywotności i niezawodności, oraz dostępności baterii do kolimatora :) (nie mam tu na myśli konstrukcji tj. Trijcon Reflex, które tychże nie wymagają).

Tadek
sobota, 16 września 2017, 19:21

Stałe przyrządy są uważane za awaryjne.

Aber
sobota, 16 września 2017, 16:02

Ogólnie podstawowym celownikiem ma być celownik optyczny kolimatorowy a nie mechaniczne przyrządy.

Stefan Kania
sobota, 16 września 2017, 12:06

Byłem w armii ba byłem specjalistą od broni lufowej do 20 mm {dalej artyleria} czuli potocznie rusznikarzem, od 40 lat z przerwami {samo życie} poluję i mam pytania: w krzakach muszkę jaką muszkę ośmielę się zapytać bo zwykła przy słabej widoczności zawiedzie, co do celownika przeziernikowego, był dobry ale już się zbył, tz wyszedł z powszechnego użytku. W obecnym czasie w powszechnym użytku są celowniki optyczne, armie używają całej gamy tychże celowników lunet, kolimatorów et cetera, lista jest długa. A teraz podejdziemy do zagadnienia technicznie, zamontowanie celowników mechanicznych szczerbinka, muszka to czas {materiały się praktycznie nie liczą} czas, tz. obróbka mechaniczna bardzo precyzyjna, precyzja montażu czyli specjalistyczne oprzyrządowanie czyli kasa, kasa, pomijając fakt że celowniki mechaniczne też ulegają uszkodzeniom, wymiana kolimatora to kilka minut, koszt porównywalny jeżeli nie niższy. Mam dwa sztucery na starszym ulegając starym nawykom zamontowałem światłowodową muszkę z odpowiednią szczerbinką i praktycznie nie korzystam z tegoż rozwiązania a kosztowało około 1000 zł i to by było na tyle.

generał zaoczny jan kapral
piątek, 15 września 2017, 21:05

wojsk terytorialnych jest ledwie coś około 2 tysięcy, i z tego co widać zwiększanie liczebności idzie kiepsko, a oni zamawiają dla nich ponad 50 tys karabinów. karabinów, które z tego co czytamy w sieci, po testach w wojskach specjalnych mają długą listę poprawek. i to poprawek dość istotnych. czy chodzi o sukces medialny szefostwa mon ? czy o to, ze jak nie ruszy produkcja karabina, to producent może mieć problemy finansowe ? czy przy stu tysięcznej armii możemy sobie pozwolić, na zakup ponad 50 tysięcy karabinków z różnymi "ale" ?!

trep
poniedziałek, 18 września 2017, 04:18

20 tysięcy zwalnianych żołnierzy operacyjnych dostanie propozycje ostatniej szansy przejścia do WOT i liczby się będą kleiły

Niezalezna
sobota, 16 września 2017, 02:48

Niech pan te zalosne ataki polityczne przeniesie na polityke zagraniczna czy gospodarke. Od WP wara z tymi rozgryweczkamki, armia to bezpiczenstwo Polski. WOT ma w tej chwili ok 5000 zolnierzy po przysiedze i ok 18000 zgloszen.

ZZ
piątek, 29 września 2017, 14:05

No i Peru kupiło SCARy. Po 15 000 zł od sztuki. A to nasze MSBS po 9300 są niby kosmicznie drogie.

wed
piątek, 10 listopada 2017, 11:31

a wie że w Peru łapówki to 80% kontraktów, a wie że jeden po drugim prezydenci idą siedzieć! jak nie wie-niech o jakosci i cenach nie pisze!

Notorek
poniedziałek, 2 października 2017, 09:16

Dlaczego nie wystawiono grota w tym przetargu? Zakup ilościowy to dobry krok ale czekam na więcej. W polskich plutonach potrzebne są druzuny mocnego wsparcia.

Jerzy
wtorek, 19 września 2017, 02:54

Dlaczego w calach a nie w cm/mm

Nicki
czwartek, 21 września 2017, 03:39

Nie jestem pewien ale chyba dlatego ze tak sie przyjelo na swiecie, byc moze ma to tez cos wspolnego ze standaryzacja uzbojenia zgodnie ze standardami NATO.

sojer
piątek, 15 września 2017, 20:51

Czyli dla WOT zamówiono też 2 tys. UKM-2000 i 600 szt. karabinów BOR 7,62 mm. Bardzo polskie zakupy, ale dlaczego przestrzegają, że moze być konieczna modernizacja Grotów do M3?! Czyżby kupujemy niesprawdzony produkt, który będzie zmodernizowany po przetestowaniu?!

Auslander
sobota, 16 września 2017, 14:50

1000 to jednostki testowe. Kolejne zamowienia beda dostarczane partiami w ktorych beda robione poprawki.Jak te 1000 sztuk testowych grotow sie sprawdzi to poprawki beda jedynie kosmetyczne bo platforma juz jest reszta to juz kwestja wymagan klienta ktory chce poprawic jakosc otrzymywanego produktu. PS . Widac wielu z was nie rozumie jednej rzeczy niemozne zamowic 50000 jezeli niewiesz jak sie beda one sprawowaly latwiej naniesc poprawki na 1000 sztukach broni i w kolejnych transzach niz w 50000 . Koszty by zabilyby producenta i by bylo wielkie halo jak to w polsce bywa. M16 vel m4 tez byl poprawiany i zmieniany wiele razy , ale to byly inne czasy obecnie sa programy do projektowania 3D odrazu mogace wydrukowac model na drukace 3D , lub uzyskac bdb jakosci element w obabiarce CNC za jednym zamachem.Okres czasu od projektowania do wdrazania skrucil sie 5 krotnie w niektorych przypadkach 8 krotnie wiec cieszmy sie z tego co mamy bo na swiecie jest troche krajow ktore produkuja bron ale w wiekszosci na licencji , a my mamy wlasny produkt z ktorego mozemy byc dumnie jako podatnicy vat bo to za nasze pieniadze jest stworzona ta bron . Cos za cos. Pozdrawiam

Wawiak
sobota, 16 września 2017, 00:57

Czytanie ze zrozumieniem... każdy produkt jest rozwijany. Takie też jest założenie MSBS, że będzie się z czasem zmieniał. Dziwne, że coś co jest standardem (a nawet wymogiem prawnym) np. w lekach, tzn. fakt, że producent leku ma obowiązek bycia "na czasie" z postępem naukowym (tu byłoby naukowo-technicznym), tutaj budzi zdziwienie.

jasio
piątek, 15 września 2017, 23:43

Jak każdy ,jak każdy Nie jest łatwo zbudować wybitną broń strzelecką Nie udało się Amerykanom , Francuzi ze swoim Famasm wreszcie się poddali i kupują od Niemca , Anglicy dalej płaczą pomimo drugiego podejścia Poniekąd najlepsi w te klocki Niemcy rezygnują z poprawiania prawie nowego G-36 i wprowadzają nową broń To samo Izraelczycy z Tavorem Czesi z Brenem Wprowadzili poprawiają

P
piątek, 15 września 2017, 22:24

Tak... Tak samo jak prawie każda konstrukcja strzelecka wprowadzana do wojska prędzej czy później będzie ona modernizowana.... No ale wystarczyło by przeczytać artykuł....

KrzysiekS
piątek, 15 września 2017, 22:19

Do sojer i innych to chyba normalne w całym świecie (ale nie w Polsce) kupujemy produkt który został sprawdzony wstępnie ale uwzględniając uwagi użytkownika będziemy go modernizować nie rozumem tego heytu. Czyli co mamy nie uwzględniać uwag użytkownika i mieć ten sam model przez 100 lat. Może czekacie na Perpetuum mobile?

ef
piątek, 15 września 2017, 21:27

W artykule jest dokładnie to opisane.Czytaj uwaznie.

Tadek
piątek, 15 września 2017, 21:19

Przecież w tekście jest odpowiedź

Realista
sobota, 16 września 2017, 10:01

Czekamy na kałachy z magazynów na rynku cywilnym cena powinna znacznie spaść ;-)

b
piątek, 1 grudnia 2017, 14:20

Tych juz dawno brak, poszly za 20 -27$ od sztuki juz w latach 90 tych, zostalo to co. .........sie nadaje.

m
poniedziałek, 18 września 2017, 11:58

Kałachy powinny zostać wyremontowane i zakonserwowane: z dostępnych danych można wysnuć wniosek, ze broni strzeleckiej WP ma jak na lekarstwo. Kiedy przyjdzie czas, to jak w Powstaniu Warszawskim każdy będzie musiał przynieść coś swojego, albo walczyć młotkiem.

Aber
sobota, 16 września 2017, 16:03

Wojsko sprzedaje po 400-450 ile może jeszcze spaść?

DZIKA GĘŚ.....
piątek, 22 września 2017, 19:46

wszytko ok .tylko jest małe ale czy w/w karabinek podczas zapiaszczenia -zabrudzenia ,zamoczenia użytkowania w działaniach dynamicznych ..żołnierz przywróci do użytku w parę chwil czy potrzebny jest rusznikarz i specjalistyczne zaplecze warsztatowe ...czy jak nieśmiertelny kbk AK podczas zapiaszczenia żołnierz wyczyścił "problem" w strumyku czy stawie....a zacięcie zlikwidował przybornikiem ..przy 4-5 ruchach rozbierając broń na cżęści proste i z powrotem przywracając jej zdolność bojową.... oto jest pytanie ...bo jak państwo zauważyliście miarą hitu eksportowego i szacunku użytkowników do posiadanej broni ..jest tzw "skuteczna prostota"...JA jako użytkownik wielu " systemów" stwierdzam "ładne opakowanie z wieloma problemami"...czemu zapomniano o prostocie funkcjonalności...uciekając w drobiazgi udające innowacyjność ..komplikujące użytkowanie ...

BUBA
sobota, 23 września 2017, 01:55

Generalnie to dla mnie liczy się celność i przebijalność na dużym dystansie i bezawaryjność, bo przeciwnik biega głównie w kamizelkach kuloodpornych...wiec albo strzał w głowę, albo skuteczne przebicie osłony, chyba że strzela się do partyzantów na misji w Afganistanie czy Iraku. Wtedy może być wystarczający i słabszy sprzęt, byle był by celny i niezawodny. Ciężko mi ocenić MSBS, bo nie strzelałem z tego, miałem tylko w ręku prototyp MSBS-5 i to dawno temu, ale w porównaniu z nowymi klonami AKMS nie zrobił na mnie dobrego wrażenia, mimo że jest o wiele bardziej poręczny, np. do walki w pomieszczeniach i lżejszy. MSBS-5 może być dobry ze względu na ergonomię dla lotników, wojsk specjalnych czy Marynarki Wojennej i ochrony obiektów strategicznych. Ale to indywidualne odczucie i brak zaufania do nie wypróbowanych na wojnie nowinek. Strzelałeś z nowego MSBS w terenie? Bo z tego co piszesz to wygląda ten sprzęt na mocno przekombinowany.

Zbulwersowany podatnik
niedziela, 17 września 2017, 14:39

A co z resztą osprzętu dla tych bronią? Mam na myśli wymienne lufy jak i celowniki (laserowe, termowizyjne, kolimatory, holografy, lunety celownicze) oraz bronią krótką? Czy WOT nie będzie w ogóle wyposażony w pistolety np. Ragun?

Bora
poniedziałek, 18 września 2017, 01:02

Celowniki były już częściowo zakupione.

Qba
niedziela, 17 września 2017, 18:24

Nie ma, bo brakło kasy

dariusz
piątek, 15 września 2017, 20:39

ciekawy artykuł wreszcie na stronie defence24 dzięki

asd
piątek, 13 października 2017, 21:13

Czy na jednym ze zdjęć część kamery nie jest sklejona taśmą ?

wiaterek
niedziela, 3 grudnia 2017, 17:20

a kolor? może chociaż kolor w tej broni wam sie podoba? nie ? to pewnie AK 47 miał lepszy ?

Tomek72
czwartek, 12 października 2017, 12:56

Polska potrzebuje broni strzeleckiej DOPASOWANEJ do zadań I MOŻLIWOŚCI / UMIEJĘTNOŚCI strzelca ORAZ MOŻLIWOŚCI FINANSOWYCH BUDŻETU i SIŁY NABYWCZEJ potencjalnego Kowalskiego - PRZESZKOLONEGO I CHĘTNEGO do obrony kraju. Docelowo w kwestii nasycenia bronią (w celu ZNIECHĘCANIA AGRESORA) marzy mi się model Szwajcarski - czyli 35-40 % obywateli, JEST PRZESZKOLONYCH, I CHĘTNYCH do obrony kraju. Dlatego ich PODSTAWOWA BROŃ nie powinna kosztować więcej niż cena rynkowa AK47 + max 10-15%. Państwo powinno W JAK NAJBARDZIEJ EFEKTOWNY KOSZTOWO zorganizować produkcję takiej broni w kraju i np z obecnych kosztów produkcji - dotować produkcję "NIE WPROST", do momentu aż realna cena ustabilizuje się na poziomie ceny rynkowej. Inną sprawą jest broń dla armii zawodowej (w mojej ocenie ok 150.000 żołnierzy). Tam tu znowu broń MUSI BYĆ DOPASOWANA do zadań I MOŻLIWOŚCI / UMIEJĘTNOŚCI strzelca. Tam gdzie trzeba tam MSBS, tam gdzie trzeba tam TOR, / Bor (Alex-762) / Alex-338 a tam gdzie trzeba tam Barrett M82A1. Rozumiem, że Pańtwo Polskie MUSI WSPIERAĆ POLSKI PRZEMYSŁ OBRONNY, ale nie może się to odbywać poprzez WINDOWANIE CEN ZAKUPU dla MON / Armii Polskiej. W ten sposób NIGDY nasze zakłady nie wytworzą zdolności eksportu ani produkcji na rynek cywilny. Dotowanie POLSKIEGO PRZEMYSŁU OBRONNEGO - TAK ALE Z GŁOWĄ!!! To można robić poprzez wspieranie B+R PRZY UCZELNIACH / np przy WAT (ale nie tylko, zupełnie nie widzę powodu dla którego WAT miałby mieć wyłączność na B+R przy dronach itp. Można powołać "Zakłady Promocji Eksportu Uzbrojenia" i tam np sfinansować produkcję broni, która zostanie przekazana NIEODPŁATNIE do testów przez potencjalnych klientów. Można ogłaszać konkursy naukowe / badawcze, stypendia / nagrody (które mogą być też ukrytą formą dotowania wynagrodzeń pracowników). Można ogłaszać konkursy funcjonalne np konkursy strzeleckie, gdzie oprócz nagród na wyniki w strzelaniu "swoją bronią", byłyby ciekawe nagrody za najlepsze wyniki w strzelaniu "promowanym modelem"...

MB
sobota, 28 października 2017, 22:20

Szanowny Panie, proponuje Pan stworzenie kolejnej firmy tym razem promującej polską broń. Ja pytam się wtedy co robią tabuny pracowników odpowiedzialnych za promocję w państwowych zakładach, urzędnicy w ministerstwie, ambasadach? Konkursy naukowe? Nie w tym państwie z czego utrzymają się instytuty badawcze projektujące polską wunderwaffe w ściśle tajnych ośrodkach w Bieszczadach.

zły
sobota, 16 września 2017, 09:50

Nie jestem pewien czy po kilku strzelaniach członkowie WOT będą potrafili przedstawić konstruktywne uwagi do broni szczególnie, że sam dowódca mówi, że to są osoby bez przygotowania strzeleckiego. Ta broń powinna w pierwszej kolejności trafić do regularnej armii.

gregor
sobota, 16 września 2017, 18:03

Tacy są najlepsi bo w pełni pokażą wady tego karabinku. Jak producent bada swój produkt lodówka,samochód czy tv też bada to na amatorach aby zobaczyć z czym będą mieli największe problemy i co zepsują. To ma być karabinek prosty i masowy a nie specjalistyczny. Nasi komandosi kupują raczej broń specjalistyczną produkowana pod nich a nie pod zwykłego piechura.

Aber
sobota, 16 września 2017, 16:05

To mało konstruktywne uwagi się odrzuci a zupełnie nowy użytkownik może dać jakieś nowe spojrzenie na konstrukcję.

Auslander
sobota, 16 września 2017, 14:36

Tak wtrafila by ale w 2025 i to platforma AR15

Bucefal
sobota, 16 września 2017, 12:41

Instruktorzy testowali, czyli zawodowi żołnierze.

rodzynek
sobota, 11 listopada 2017, 19:40

Trzeba wyjaśnić parę kwestii: 1. Cena, obecna cena karabinków m4 czy ak74m nie jest uwarunkowana stopniem komplikacji czy jakimiś dziwnymi kosmicznymi sprawami jak domniemana agentura rosyjska czy inne jaszczury. Każdy nowy element sprzętu dla armi będzie drogi w pierwszej i być może drugiej partii ze względu na to że jest to karabin nowy dla którego infrastruktura jeszcze nie jest rozbudowana ani tym bardziej zoptymalizowana. Także zakup licencji i ustanowienie produkcji każdej broni wynosiłby jeszcze więcej pieniędzy za sztukę. 2. Sprawa nieukończonych testów - testy w odpowiednim stopniu zostały zakończone, tak samo jak wasze przewspaniałe sowieckie ak, po wprowadzeniu okazało że w związku radzieckim nie ma odpowiedniej technologii do wytwarzania takich karabinków poprzez tłoczenie blachy. Konstrukcja bardzo ważnego elementu broni jakim jest komora zamkowa była zmieniana 4 ( licząc z ostateczną wersja czyli karabinkiem akm) bo broń była albo zbyt podatna na uszkodzenie albo zbyt czasochłonna i droga w produkcji a wiec gadanie że grot jest beznadziejny bo mogą z niego wyjść wady których usunięcie i zastosowanie modernizacji do wszystkich karabinków jest wliczona jako wsparcie od fb wydaje się być zbędnym narzekaniem i brakiem wiedzy. 3. Sprawa celowników, celowniki w karabinku "szturmowy" nie muszą być bardzo precyzyjnym bo i tak skuteczność praktycznego prowadzenia ognia przy takim pocisku i zastosowaniu nie wychodzi poza 300 metrów przy zastosowaniu celowników mechanicznych plus kolimatory nie są oferowane przez fb tylko przez PCO które już dostarcza odpowiednie celowniki zarówno do grotów jak i beryli. A radom spełnił zadanie idealnie bo celowniki są proste, mają niski profil więc nie przeszkadzają przy użyciu dowolnej optyki. 4.Kwestia skuteczności i zasadność zakupu - broń ręczna i jej zaawansowanie nie jest tak ważne jak poziom techniczny innych części armi, marynarka, lotnictwo czy wojska pancerne - to są miejsca w których technologia jest bardzo ważna. Bo z ak można korzystać w sposób zadowalający i wykorzystywać je przeciw każdej współczesnej broni indywidualnej. Jednak czy wystawienie t-55 przeciwno abramsowi czy t14 armacie będzie miało sens? Oczywiście że nie i dlatego cała sprawa z karabinami powinna być odsunięta gdyby nie głęboka przetrzeba utrzymania i rozwoju FB w Radomiu. 5. Wytrzymałość - plastikowe elementy sprawdzają się lepiej przy wykorzystaniu przy broni bo są tanie w produkcji ponieważ wymagają mniejszej ilości personelu i roboczo godzin, materiał jest sam w sobie tańszy, wytrzymalszy ze względu że nie można go wygiąć tak aby powodował ciągłe zacięcia lub poważniejsze awarie oraz jest odporny na działanie niekorzystnej pogody nie licząć wypadków złej konstrukcji która pęka na zimie( ale te czasy mineły już parenaście lat temu), zaś jeśli chodzi o zabezpieczenie przed brudem grot powinien się sprawdzić lepiej od ak ze względu na bardziej zabudowaną konstrukcje która nie będzie pozwalać dostać się błocie czy piasku do mechanizmów broni. W razie pytań chętnie postaram się wyjaśnić wszystkie zawiłości

Jerzy
sobota, 2 grudnia 2017, 19:23

To miał być typowy karabin dla piechoty : lekki i mały. I taki właśnie jest. Mnie się podoba.

oio
niedziela, 3 grudnia 2017, 10:50

Broń niema się podobać ma być niezawodna odporna na zanieczyszczenia prosta w budowie ergonomiczna

Qba
sobota, 16 września 2017, 19:19

Czy autor mógłby wyjaśnić dlaczego Grot z 8 pustymi magazynkami, bagnetem, pasem, mechanicznymi przyrządami celowniczymi i pakietem serwisowym kosztuje więcej niż HK 416F z 12 magazynkami, 360 sztuk amunicji, bagnetem, granatnikiem, 11 granatami, kolimatorem, częściami zamiennymi i serwisem przez 15 lat?

b
piątek, 1 grudnia 2017, 13:56

Qba umiesz liczyc? Wiesz jakie i jakiej wysokosci ukryte dotacje sa w kazdym kraju w zbrojeniowce? Zaloze sie, ze HK416 nie miales nigdy w reku. Jesli cale uzbrojenie kupujesz za granica to w razie W mozesz uslyszec twarde "nein" gdy poprosisz o pomoc.

Wojciech
poniedziałek, 18 września 2017, 00:56

A temu, że trzeba wybudować hale, kupić maszyny i przeszkolić pracowników żeby kiedyś ktoś nam nie odmówił sprzedaży broni jak będzie na prawdę potrzebna. I temu żeby to Polacy mieli co do gara włożyć a nie Niemcy.

Sailor
niedziela, 17 września 2017, 23:49

Z tego samego powodu co parę lat temu zakupione przez MON tzw. "rękawy" czyli kij z obręczą z drutu na końcu na łożyskach z rękawem z materiału, a mający wskazywać kierunek wiatru lądującym skoczkom spadochronowym na treningach kosztował około 12000 pln za sztukę. Nasz MON tak lubi niezależnie od zmieniającej się władzy.

lo
niedziela, 17 września 2017, 17:41

bo Grot ma pakiet e-learning dla WOT :) Prawdę mówiąc znam e-learning bo z tego żyję i wiem, że jak jest on wart 100 - 200 tys, może i 300 tys jak zrobimy karabinki w 3D. Wiem z doświadczenia, ze jak urzędnik wymienia w cenie końcowej takie elementy wyceny jak e-learning (i inne podobne) to mamy do czynienia z ukrywaniem ceny. Po prostu Grot jest polski i drogi. Oby tylko był tak dobry jak jest drogi.

David
niedziela, 17 września 2017, 12:35

Cena Grota to 9300zł. Za klona ACR z systemem tłokowym to cena jest normalna. HK 416 w wersji wojskowej to jakieś 12 tyś.

Mober
niedziela, 17 września 2017, 01:14

Nie kosztuje więcej, granatnik w HK416F przypada na mniej niż co dziesiątą sztukę, bez kolimatorów. Części zamienne i serwis nie wchodziły w skład kontraktu(tylko przekazanie kompetencji do napraw dla francuskiego zakładu). No i nie ma co ukrywać, że cena grota zawiera ukryte dofinansowanie. Projekt MSBS chyba powinien należeć do wojska więc powinien być otwarty przetarg na produkcję MSBS według projektu, byłoby ciekawie bo dla takiego kontraktu spokojnie opłacałoby się postawić fabrykę.

kancelista
niedziela, 17 września 2017, 00:29

Nie jestem autorem i próbowałem policzyć: 5% - narzut na koszty utrzymania PGZ, 15% - 20% to koszt wynikający z niskiej wydajności pracy (przerost zatrudnienia 3 do 4 razy) Pozostaje ok. 25 % które nie znajdują uzasadnienia. Pozostaje analiza fundamentalna sprawozdania finansowego.

Extern
niedziela, 17 września 2017, 00:11

A co tu wyjaśniać wiadomo że HK ciągle produkują duże ilości broni więc koszty zakupu nowoczesnych maszyn rozłożyli sobie już wcześniej na zamówienia jakie realizowali. Łucznik przeżywał wcześniej dosyć suche lata i jak nagle mają w tak krótkim czasie wyprodukować 50 tysięcy sztuk broni to muszą w jej cenie uwzględnić koszt unowocześnienia swojego parku maszynowego bo na maszynach sprzed 30 lat nie wyrobią się z takim dużym zamówieniem w terminie..

NN
sobota, 16 września 2017, 23:07

I działem plazmowym, ten HK 416. Coś się Pan rozszalał z tym wyliczeniem akcesoriów. Myślę, że spory wpływ na cenę ma taki drobny szczegół, że HK 416 jest produkowany seryjnie od 11 lat, a do MSBS dopiero trzeba przygotować linię. Przy okazji - poda Pan w końcu źródło mówiące o wynikach testów MSBS prowadzonych przez Wojska Lądowe, na które Pan się tak często powołuje?

Autor komentarza
piątek, 15 września 2017, 19:45

Ponad 53 tys. sztuk to ile dokładnie?

Autor komentarza
piątek, 15 września 2017, 22:45

w styczniu tego roku anonsowano umowę na 53 492 kbk wz. 96C i 3 842 subkarabinków z dostawami na lata 2017-19. W przypadku Grota mowa jest o "ponad 53 tyś" kbk z lufą 16 cali, co, uwzględniając dotychczasowe praktyki, wcale nie oznacza, że kontrakt nic więcej nie obejmuje. Przeciwnie - w powyższym artykule mowa jest, że zakontraktowano również przekroje. Dołączam więc do pytania: co konkretnie i za ile kupiono, bo na razie wiadomo dokładnie tyle: kupiono dużą partię za pokaźną kwotę. Taka niestety jest wartość tych informacji.

Loko
piątek, 15 września 2017, 19:45

Gdybyśmy chcieli wymienić wszystkie "kałachy" jakie mamy w wojsku i magazynach to ile trzeba by wyprodukować tych Grotów i jak długo by to trwało? Czy nie lepiej zostawić trochę broni kalibru 7.62-39 bo jest duża siła obalającą ma znaczenie?

Aber
sobota, 16 września 2017, 00:12

Spokojnie w magazynach będziemy mieli z milion broni systemu AK więc trochę tej broni nam zostało, natomiast z wojska zawodowego zostaje on wypierany przez beryle a ostatnie umowy miały całkowicie wyelminować kaliber 7.62x39mm.

NN
sobota, 16 września 2017, 00:06

>"Czy nie lepiej zostawić trochę broni kalibru 7.62-39 bo jest duża siła obalającą ma znaczenie? " Liczy się logistyka. 5,56x45 dowieziemy o 1/3 więcej niż 7,62x39. I ludzie wpakują o 1/3 więcej do plecaków. A jednak ja wolałbym mieć przy sobie 120 nabojów zamiast 90 - nawet kosztem kalibru.

kArol
piątek, 1 grudnia 2017, 23:28

A czy to nie jest trochę ulepszony "kałach" ???

Olkit
sobota, 2 grudnia 2017, 23:41

Co? W którym miejscu przypomina ci kałacha?

lex
sobota, 28 października 2017, 22:29

armie świata już stoją w kolejce

Extern
wtorek, 31 października 2017, 11:17

Brena też nikt nie chciał dopóki Czesi nie wdrożyli go w swojej armii i nie stworzyli na podstawie tych doświadczeń poprawionej wersji. Niech MSBS się trochę wygrzeje w realnej służbie, niech się poobija trochę po różnych misjach, ćwiczeniach. Niech wyjdą nieuniknione problemy i zostaną poprawione a dopiero wtedy można będzie liczyć na jakieś zewnętrzne zamówienia.

Zet
niedziela, 17 września 2017, 12:01

Co jest nie tak z kolbą?

NN
niedziela, 17 września 2017, 18:25

Możliwe, że np. złożona blokuje dźwignię zamka.

Sailor
niedziela, 17 września 2017, 23:50

Każdy karabin jest tak dobry jak człowiek, który ma go w rękach.

hermanaryk
poniedziałek, 18 września 2017, 10:59

"Żołnierze szkoleni na MSBS mają wyniki o ponad 20% lepsze niż szkoleni na Berylach".

Wojciech
poniedziałek, 18 września 2017, 14:40

Skrzaty donoszą, że ten kontrakt to medialna ściema. Podobno zakupiono 1000 sztuk z opcją na pozostałe 52 tyś i ten tysiąc zamówił NIL bo IU odmówił ministrowi (brak kompletu badań) a bez tego kontraktu MSPO zakończyłoby się bez niczym. W sumie to nawet lepiej bo FB i tak jeszcze nie uruchomiła linii do produkcji Groma więc jest czas i na dokończenie inwestycji i na badania i na poprawki (kolba?). A wiadomość w świat poszła, że mamy świetny karabinek tylko na razie dla swojego wojska.

NN
poniedziałek, 18 września 2017, 19:59

Czy to ściema to okaże się w przyszłości, czy pozostaniemy na poziomie 1000 sztuk z tego roku, czy będą zamawiane kolejne partie w kolejnych latach. Niewykluczone że masz rację patrząc na dotychczasowe dokonania tej ekipy, jak choćby Blek Chołki do końca zeszłego roku. Nie ma wątpliwości do do jednej rzeczy, żeby wyjść z tym karabinem za granicę to musi on najpierw wejść na wyposażenie naszej armii. Konkurencja na rynku broni strzeleckiej jest ostra. Czesi już dawno nam pokazali plecy, oprócz nich pojawił się kolejny rywal na europejskim rynku czyli chorwacki karabin VHS. W przetargu na karabin dla armii francuskiej dopuszczony do drugiego etapu obok produktów HK, FN, Beretty czy Sig Sauer.

NN
poniedziałek, 18 września 2017, 16:35

Te "skrzaty" to pani powiązana z Česką Zbrojovką. Konkurencja nie śpi jak widać.

Extern
poniedziałek, 18 września 2017, 16:02

Ściema czy nie czas już wdrażać MSBSa bo nam Czesi sprzątną sprzed nosa wszystkie kontrakty. Ich fabryka już pracuje pełną parą, ostatnio chciałem kupić ich wiatrówkę PCP Cz-200 i usłyszałem że zaprzestali ich produkcji bo na zabawki nie mają teraz czasu, gdyż się nie wyrabiają z zamówieniami na broń. A u nas MSBSa testują testują już z dziesięć lat, a szanse eksportowe uciekają uciekają.

Wanad
czwartek, 26 października 2017, 19:47

10 lat prac nad karabinkiem? Kto go użytkuje? Nikt. Nie znam się na broni i nie oceniam czy to udana konstrukcja. Wiem za to, w czasie 10+- lat udało się wysłać człowieka na Księżyc.

pgirak
piątek, 10 listopada 2017, 00:16

I nikt nigdy już nie będzie użytkował - najlepiej zrezygnować z Grota i zastąpić go AK-47. A amerykanie też debile, nikt nie użytkował Saturna V a oni nim na Księżyc latali zamiast zrezygnować bo nikt go nie użytkował wcześniej.

Max Mad
sobota, 16 września 2017, 17:57

Osobiście jestem bardzo zniesmaczony zmianą nazwy. Radon była naturalną i tradycyjna kontynuacją nazewnictwa po Berylu i Tantalu. Była to nazwa uniwersalna, taka sama w każdym języku. Rozumie że jest to element uprawiania polityki "historycznej" i nacisk na pseudopatriotyzm słowny który na pewnych ludzi działa ale jednak jest niesmak. Radon był dobrą nazwą, solidną i bez problemu będącą dobrą marką na rynku międzynarodowym... bo niestety jednym z tłumaczeń słowa Grot jest paskudztwo, szmelc.

m
niedziela, 17 września 2017, 12:03

Rzeczywiście zerwaną z pewną tradycją, faktycznie nazwa Radon wybrana w konkursie jednego z miesięczników strzeleckich była niezła i wpisywała się w tą tradycję. Ale Grot także nie jest taka zła, tym bardziej, że i tak dla klientów zagranicznych trzeba będzie przetłumaczyć sens, ale wymówić oryginalną będą umieli. Gorzej z dalszą częścią tej nazwy: "C16 FB M1" - to już kogoś mocno poniosło. Po pierwsze czemu "C" - po angielsku słowo kolba nie zaczyna się na tę literę (czyżby chodziło o "classic"), lepiej było zostawić "K" i "B", to łatwe do wymówienia i brzmi normalnie. FB M-1 jeszcze od biedy ujdzie, ale takie dziwaczne zbitki są trudne do wymówienia i zapamiętania - Czesi wybrali proste Bren CZ806 i to chyba kierunek w jakim należało pójść. Dobrze zaprojektowany produkt powinien odznaczać się też dobrą jakością wykonania i nazwą zapadającą w pamięć (z handlowego punktu widzenia) - nie zawadzi też sprawny i przyjazny serwis, czego nie posiadał nigdy np. Surefire w Polsce, a nie raz tego doświadczyłem :) PS. Z mojego doświadczenia powiem, że akurat "tradycyjny" sposób nazywania broni w Polsce mnie kojarzył się jak najgorzej np. Wanad, więc raczej nie ma po czym płakać.

NN
sobota, 16 września 2017, 23:08

Radon nigdy nie był nazwą MSBS. Równie dobrze jakaś gazeta może napisać, że kolejny model Mercedesa będzie nazywał się "Furmanka". Też byłby Pan zdziwiony, że nie zostało to oficjalną nazwą?

PEwny
piątek, 15 września 2017, 18:55

Wspaniał broń. Czekam teraz na możliwość zakupu na rynku cywilnym

ito
piątek, 15 września 2017, 22:33

Obiecująca. Czy wspaniała to się okaże po paru latach eksploatacji.

yghy
poniedziałek, 18 września 2017, 14:32

Korozja masakruje

qi
sobota, 16 września 2017, 01:35

oby pośpiech nie zniszczył tego projektu.liczyłem, że decydować będą fachowcy. tak niewiele brakuje, żeby ta broń była świetna i nasza. nie zepsujmy tego doraźnymi potrzebami politycznymi. gra idzie o coś większego.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama