Kanada wznowi eksport uzbrojenia do Arabii Saudyjskiej

11 kwietnia 2020, 09:44
1024px-20110912_WN_S1015650_0030.jpg_-_Flickr_-_NZ_Defence_Force
Fot. New Zealand Defence Force/CC BY 2.0

Jak poinformowała agencja Reuters, kanadyjskie władze wbrew wcześniejszym deklaracjom, zdecydowały się ostatecznie na zezwolenie na dalszą realizację zawartego kontraktu pomiędzy General Dynamics Land Systems — Canada a Arabią Saudyjską, na dostawy kołowych transporterów opancerzonych LAV.

Zobacz także
Reklama

Kontrakt zawarty jeszcze w lutym 2014 roku miał obejmować, według nieoficjalnych informacji, od ponad 700 do nawet około tysiąca kołowych wozów bojowych z rodziny LAV, w kilku różnych wersjach, o wartości do ok. 13-15 mld CAD (ok. 10 mld USD). Realizacja umowy rozpoczęła się na początku 2017 roku i od tego czasu dostarczono część zamówionych pojazdów.

Latem 2018 roku dalsza przyszłość tego kontraktu stanęła jednak pod znakiem zapytania, wszystko w wyniku załamania się relacji kanadyjsko-saudyjskich. Ówczesna minister spraw zagranicznych Kanady, Christina Freeland, wyraziła oficjalne poparcie dla saudyjskich aktywistów na rzecz praw człowieka. Spotkało się to z gwałtowną reakcją dyplomatyczną władz saudyjskich, w tym wydaleniem z kraju ambasadora Kanady. Od tego czasu ogłoszono także zakaz zawierania nowych dwustronnych kontraktów handlowych oraz zamrożono wzajemne stosunki dyplomatyczne.

W grudniu 2018 roku, premier Kanady Justin Trudeau powiedział, że jego rząd skłania się do anulowania zawartego kontraktu, a miesiąc wcześniej wstrzymano dalsze wykonywanie zawartego kontraktu. Dodatkowo, Saudowie od lata 2018 roku spowolnili płatności za dostarczone już wozy, co spowodowało, że pod koniec ubiegłego roku ich dług wynosił już 1,5 mld CAD.

Decyzja o wstrzymaniu realizacji tej umowy mocno odbiła się na kanadyjskim przemyśle zbrojeniowym, dla którego kontrakt saudyjski był dotąd jednym z największych sukcesów eksportowych, a jego całkowite anulowanie oznaczałoby straty finansowe i prestiżowe. Dodatkowo, wiązałoby się to z koniecznością zapłaty ogromnego odszkodowania władzom Arabii Saudyjskiej. Łączne straty, jakie poniosłaby Kanada, w przypadku jego anulowania, miałyby wynieść kwotę analogiczną do wartości całego kontraktu.

Z tego powodu minister spraw zagranicznych Kanady w ostatnim czasie zdecydował się na "znaczącą poprawę" zawartego kontraktu, w celu utrzymania tysięcy miejsc pracy w jego kraju. Warunki renegocjowanej umowy mają zakładać możliwość opóźnienia realizacji lub jej całkowitego unieważnienia bez kary umownej, w przypadku wykrycia wykorzystania tych pojazdów przez Saudów do działań łamiących prawa człowieka.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Reklama
Pentagram
niedziela, 12 kwietnia 2020, 17:46

Premier Kanady wpadł za własną prośbę w poważny konflikt z,Waszyngtonem To jest dopiero początek dla,kanady Macron coś wie o buncie żółtych kamizelek

Leopardzik
niedziela, 12 kwietnia 2020, 16:40

Teraz to Arabia Saudyjska bedzie rzetelnie pilnowala specyfikacji technicznej GDLS to bardzo solidny partner w Europie Sprawdzimy Kanadę

Kaczor
niedziela, 12 kwietnia 2020, 16:37

Kolejny Bąk? Az niemało!!!! Nie mozna sie wycofać?

Observer
niedziela, 12 kwietnia 2020, 10:44

Wstyd i hańba za popieranie: Turcji która napadła ziemie greckie i przez setki lat mordowała i niszczyła Greków. Wstyd za popieranie wahabizmu saudyjskiego. Stoimy po złej stronie. Dlaczego? Dla pieniędzy?

Transformers
niedziela, 12 kwietnia 2020, 19:03

Ty tak serio? Nasz przyklad> Niemcy. Rosjanie itd itp. >I tak> Pieniądze

Observer
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 12:22

Niemcy na kolanach przepraszają i płacą np. Izraelowi grubą mamonę. Czy Turcja przeprosiła za czystki ormiańskie? Czy Niemcy dziś atakują jakieś państwa, używają bojówek , wchodzą w konszachty z grupami terrorystycznymi jak Turcja z ISIS czy z bractwem muzułmańskim? O patrz, a mimo to, że Turkmeni zabierają Kurdom domy to wspierająca ich Turcja nadal w NATO. Kanada sprzedaje im broń i każdy jest szczęśliwy. Tak ja tak serio.

Orthodox
niedziela, 12 kwietnia 2020, 09:53

Jak widać tzw. poprawność polityczna też ma swoje granice.

Cóż
sobota, 11 kwietnia 2020, 19:17

Dokładnie tak wygląda humanitaryzm i poświęcenie na jakie gotowe są liberalne demokracje zachodu w obliczu zbrodni wojennych i ludobójstwa – przestępsztwa są złe tylko i wyłącznie wtedy, kiedy popełnia je ich rywal. Saudowie są wporzo i sprzedajemy im bomby które zrzucają na cywili.

Marek
sobota, 11 kwietnia 2020, 15:38

Pieniądz nie śmierdzi. Zwłaszcza teraz.

jhhkk
sobota, 11 kwietnia 2020, 13:57

Armia tego kraju broni region przed Iranem,trzeba tą armię wspierać dostawami a nawet własnymi siłami. Tak robi Macron, wspierając swoich arabskich sojuszników. Trzeba porzucić wszelkie uprzedzenia wobec tego kraju.

Observer
niedziela, 12 kwietnia 2020, 10:41

Jeśli mam wybierać który reżim: wahabickich Saudów czy szyickich Persów. Wolę Persów. Persowie nie narzucają nikomu islamu, Saudowie i owszem. Zachód często popierał zbrodniarzy jak Pol Pota. Turków a teraz Saudów. Wstyd i hańba.

Davien
niedziela, 12 kwietnia 2020, 19:03

No padłęm ze smiechu:)) Oczywiscie ze szyici narzucali islam i ciagle to robia ale jest ich całe 10-12% ogólnej liczby muzułmanów . Aha, a komu to obecnie AS narzuca Islam?? Bo jakos sobie nei przypominam podobnego przypadku:)

Observer
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 12:12

Kto np finansuje meczet w Warszawie? Jakim krajom szyici narzucają islam? Ile nowych szyickich meczetów powstaje w Europie a ile sunnickich? ps. jak Obama dogadał sie z Iranem to też byłeś antyirański czy twoje poglądy są tak elastyczne jak elastyczna jest administracja waszyngtońska?

Marek
sobota, 11 kwietnia 2020, 21:19

Macron ma swoje interesy w Afryce. Kanada nie bardzo. Ale wiedzą jaki taniec będzie w gospodarce. Tylko tyle i aż tyle. My powinniśmy się zachowywać tak samo.

niedziela, 12 kwietnia 2020, 15:25

dim
sobota, 11 kwietnia 2020, 21:13

@jhhkk (dokończenie)... patrz owa umowa serwetkowa, zawarta między UK i ZSRR, na Kremlu, czysty handel słabszymi państwami, możliwa do osiągnięcia dzięki - uwaga ! - pomyślnemu dla obu stron, bardzo krwawemu upadkowi Powstania Warszawskiego.

dim
sobota, 11 kwietnia 2020, 21:08

A czy Ty jako Polak też masz może "swych arabskich sojuszników" ? A co Ci złego zrobił Iran i gdzie jest Iran agresorem ? Względnie co dobrego zrobiła Ci Arabia S.? Że ten kraj jest w Twoich oczach "lepszy" od drugiego ? Może przynajmniej wykazuje większy szacunek do "europejskich wartości" ? Może to na Arabię Saudyjską napadnięto w obecnej wojnie ? gdzie uparcie bombardowani są właśnie przez Arabię cywile? Widzę pewne analogie historyczne, do lat, gdy to Niemcy miały obronić Europę przed Rosją, że to Niemcy miały być tym dobrym interesem Zachodu, jako jego wielki dłużnik. W co uwierzono tak bardzo, że aż poświęcono im na pożarcie Czechosłowację. W końcu jednak zdecydowano, że to Rosja obroni Europę przed Niemcami. Toteż poświęcono jej na pożarcie kolejnych kilka krajów. Jedyny logiczny wniosek, który widziałbym jako wypływający z opisanej sytuacji, jest ten, że trzeba mieć własny przemysł zbrojeniowy i własne silne siły zbrojne. Inaczej staniemy się znów tylko bierną ofiarą, czy wręcz towarem (patrz umowa serwetkowa 9-10 X 1944, Churchilla i Stalina, na Kremlu)

Marek
niedziela, 12 kwietnia 2020, 14:07

Wiedeń 1815r. Paryż 1856r. Berlin 1878r. Taka europejska tradycja. Nie ma się co łudzić, że obecnie jest inaczej.

dim
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 13:46

Grecka królewska wyprawa na Ankarę - tzw. katastrofa małoazjatycka - republikanie od razu wskazywali, że to bez szans zapewnienia zaopatrzenia, przy tak rozciągniętych trasach i idealnym terenie dla partyzantów - dlaczego w ogóle wyprawa taka została podjęta ? Raz, że oszukali Greków Brytyjczycy, namawiając... - Dwa, że wojsko greckie nie miało prawa zając Konstantynopola. Choć z łatwością mogło go było militarnie zająć i utrzymać, a flota grecka już tam kotwiczyła... Ale wojska lądowe nie zgadzali się Francuzi. Obóz królewski wpadł wtedy na pomysł, by zająć okręg Ankary, wymieniając go następnie na Konstantynopol. A jeszcze inna sprawa, że Turcy faktycznie zapewne nie obroniliby Ankary - losy bitwy wahały się do dość długo - gdyby nie wielka sprzętowa pomoc rosyjska. Podsumujmy: Grecy byli aliantami, a Turcy wrogami Zachodu... tradycyjnie Grecy zawsze byli też sojusznikiem strategicznym Rosji (choć nie tej bolszewickiej). A i tak okazało się, że liczyć można wyłącznie, wyłącznie, wyłącznie na siebie. Ponieważ mocarstwa handlują małymi, nie dość silnymi swymi przyjaciółmi i aliantami, jak zwykłym towarem. Zawsze.

Tweets Defence24