Reklama
Reklama

Kamizelki kuloodporne nie dla Polaków

21 marca 2016, 10:44
Polskie kamizelki kuloodporne typu wojskowego firmy Maskpol, dostarczone oficjalną drogą dla MSW Ukrainy. Fot. MSW Ukrainy/Youtube
Lekka kamizelka kuloodporna Grupy Lubawa, przeznaczona do noszenia pod ubraniem, chroniąca przed amunicją pistoletową i odłamkami. Polskie przepisy praktycznie uniemożliwiają legalne nabywanie podobnego sprzętu przez cywilów. Fot. Grupa Lubawa
Przykład ciężkiej kamizelki typu wojskowego Grupy Lubawa

W Polsce obywatele w praktyce nie mają możliwości legalnego nabycia ani składowania kamizelek kuloodpornych. Istniejące przepisy teoretycznie pozwalają na zakup osłon przeznaczonych "do użytku cywilnego", ale są mocno nieprecyzyjne, a odpowiedzialność za określenie czy sprzęt przeznaczony jest dla służb bądź sił zbrojnych czy też na rynek spoczywa na producencie.  Efekt? Nikt nie ryzykuje i legalnie nie ma dostępnych takich kamizelek dla cywilów na rynku polskim. Komentatorzy wskazują na konieczność uporządkowania przepisów, a być może również rozszerzenia dostępu - w tym dla organizacji proobronnych.

Kwestia dostępności kamizelek kuloodpornych i hełmów pojawiła się w Polsce w dyskusji publicznej w 2014 roku, gdy ujawniono próbę wwiezienia osłon balistycznych z Polski na Ukrainę. Miały one zostać wcześniej zakupione w sposób legalny, oczywiście zdaniem zaangażowanych w sprawę, i za pośrednictwem jednej z fundacji trafić bezpośrednio do oddziałów ukraińskiej Gwardii Narodowej. Ratując w ten sposób życie i zdrowie walczących wtedy na linii frontu z tzw. „separatystami” Ukraińców. W sprawie doszło jednak do zaniedbań formalnych zarówno ze strony podmiotu, który nabył i podmiotu, który sprzedał rzeczone kamizelki oraz hełmy.

Ų hełmy wojskowe i policyjne, ochraniacze twarzy, kończyn i innych części ciała, z wyłączeniem konwencjonalnych hełmów stalowych niewyposażonych w żadnego typu akcesoria ani niezmodyfikowanych czy zaprojektowanych do zamontowania takich urządzeń, Ų pancerze osobiste, kamizelki odłamkoodporne i kuloodporne, które zostały wymienione w wykazie wyrobów i technologii o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym* są przedmiotami, którymi obrót objęty jest koncesją. Wynika to z ustawy z dnia 22 czerwca 2001 r. o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym (Dz. U. z 2012 r., poz. 1017, z późn. zm.).

Wydział prasowy MSWiA

W Polsce obecnie teoretycznie wolno nabywać kamizelki przeznaczone wyłącznie na rynek cywilny, ale obowiązek określenia, czy dany sprzęt ma charakter policyjny/wojskowy czy cywilny spoczywa na producencie i nie ma jasnych wytycznych w tym zakresie. Warto też zauważyć, że kamizelki, które mogłyby być w pierwszym rzędzie nabywane przez osoby cywilne do ochrony osobistej (lekkie, chroniące przede wszystkim przed amunicją pistoletową, przeznaczone do noszenia pod ubraniem) są powszechnie używane również w służbach mundurowych (choćby przez funkcjonariuszy Policji, pełniących służbę po cywilnemu). Posiadają one certyfikacje policyjne czy wojskowe (spełniają ich wymogi) . Dlatego w praktyce legalne nabycie takich kamizelek jest niemożliwe.

o przeznaczeniu danego wyrobu do celów wojskowych lub policyjnych decyduje producent wyrobu. Powyższe wynika ze specyfikacji technicznej wytworzonych wyrobów. Jeżeli producent np. kamizelek kuloodpornych, określił jednoznacznie w specyfikacji technicznej produktu, że kamizelka o określonych parametrach, jest wyrobem zaprojektowanym i wytworzonym dla celów cywilnych, to do handlu i sprzedaży tymi wyrobami (o określonych parametrach technicznych) nie będzie wymagane uzyskanie koncesji. W związku z tym przedmioty te będą mogły być sprzedawane, podmiotom z sektora cywilnego na ogólnych zasadach.

Wydział Prasowy MSWiA

Warto zwrócić uwagę, że stanowisko MSWiA określa wprost, iż to producent decyduje czy dany wyrób jest przeznaczony na rynek cywilny. Nie ustalono dokładnie, jakimi kryteriami (wygląd, charakter wkładów balistycznych, odporność) ma się kierować. Jednocześnie wzrost zaangażowania obywateli w organizacje proobronne może przełożyć się na zwiększenie zainteresowania również innym rodzajem kamizelek - przeznaczonych do noszenia na mundurze, względnie wyposażonych w twarde wkłady balistyczne (chroniące przed amunicją karabinową/pośrednią). Na ogół taki sprzęt jest używany przez siły zbrojne bądź służby mundurowe, przez osoby cywilne - w rzadkich przypadkach (np. korespondenci wojenni). Pomimo tego, w wielu krajach Unii Europejskiej może być nabywany, choć istnieją pewne wyłączenia (np. dotyczące kamizelek najwyższej klasy NIJ IV, chroniących przed przeciwpancerną amunicją karabinową).

Uważam, że dostęp do kamizelek i hełmów kuloodpornych powinien być rozszerzony. Nie widzę żadnego uzasadnienia tak szeroko zakrojonego ograniczenia możliwości zakupu czy posiadania tego typu sprzętu. Oczywiście, najnowsze osłony, które zapewniają bezpieczeństwo żołnierzom, powinny być zastrzeżone dla Sił Zbrojnych czy na przykład Policji tak, aby nie dostały się np. w ręce ugrupowań terrorystycznych. Przykładem jest wyposażenie, pozyskiwane dla Wojsk Specjalnych za zgodą rządu Stanów Zjednoczonych. Natomiast pozostałe rodzaje tego typu sprzętu, w tym produkowane przez polskie przedsiębiorstwa powinny być dostępne dla obywateli. Przestępcy potrafią się zaopatrzyć w hełmy czy kamizelki, a inne osoby nie mogą z nich korzystać. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego obecnie dostęp do osłon balistycznych jest tak mocno ograniczony.

przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej Michał Jach

W rozmowie z Defence24.pl przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej poseł Michał Jach opowiada się za rozszerzeniem dostępu do osłon balistycznych, włącznie z możliwością swobodnego nabywania większości tego typu wyposażenia przez obywateli. Parlamentarzysta zwraca przy tym uwagę, że najnowocześniejsze spośród osłon balistycznych, na przykład takie jak nabywane są dla Wojsk Specjalnych powinny być zastrzeżone z uwagi na względy bezpieczeństwa. Wskazuje też, że w kamizelki nielegalnymi kanałami mogą zaopatrywać się grupy przestępcze, podczas gdy obywatele nie mogą ich nabywać w sposób legalny.

Kamizelka lekka
Lekka kamizelka kuloodporna Grupy Lubawa, przeznaczona do noszenia pod ubraniem, chroniąca przed amunicją pistoletową i odłamkami. Polskie przepisy praktycznie uniemożliwiają legalne nabywanie podobnego sprzętu przez cywilów. Fot. Grupa Lubawa

Warto też zauważyć, że choć w USA osłony balistyczne są na ogół szeroko dostępne (regulacje zależą od regionu), to karalność danej osoby może spowodować zakaz ich nabywania w niektórych stanach. Z kolei w odniesieniu do państw europejskich, jedna z firm mających w swym asortymencie kamizelki kuloodporne np. o najbardziej popularnym standardzie NIJ IIIA (chroniącym przed amunicją pistoletową), chwali się wręcz, na swoich stronach obecnością w Czechach, Danii, Finlandii, Francji, Niemczech, Włoszech, Holandii czy też Wielkiej Brytanii. Zamówienia mogą być zrealizowane w ciągu od 5 do 10 dni. Czyli można nabyć kamizelkę kuloodporną u naszego sąsiada, ale już jej przechowywanie na terytorium RP będzie nielegalne!

Część komentatorów wskazuje, że dostępność kamizelek kuloodpornych powinna zostać rozszerzona z uwagi na zmianę środowiska bezpieczeństwa (zaangażowanie w organizacje proobronne, większe zagrożenie atakiem terrorystycznym). Wydaje się jednak, że pierwszym krokiem w tym zakresie powinno być uporządkowanie przepisów. Niezależnie od tego, czy podejmie się decyzje o rozszerzeniu dostępu do kamizelek typu wojskowego czy też nie, należy zdefiniować, które z nich są przeznaczone do użytku cywilnego, a które dla sił zbrojnych/służb. Można w tym celu wprowadzić podział oparty o klasy kuloodporności, klasyfikując osłony z twardymi wkładami jako sprzęt do użytku wojskowego/służb mundurowych, jednocześnie "urealniając" przepis o kamizelkach cywilnych (przeznaczonych do ochrony osobistej). Za taką można bowiem uważać każdą lekką osłonę przeznaczoną do noszenia pod ubraniem, chroniącą przed atakiem pociskiem pistoletowym czy nożem - niezależnie od tego, czy jest używana przez osobę cywilną, czy np. przez nieumundurowanego funkcjonariusza Policji na służbie.

Oczywiście istotnym zagrożeniem związanym z niekontrolowanym nabywaniem kamizelek kuloodpornych jest możliwość użycia ich w trakcie przestępstwa, zmniejszając tym samym skuteczność przeciwdziałających temu - z użyciem broni palnej - służb ochrony porządku publicznego. Wiadomo np., że kamizelkami dysponowali przestępcy, którzy brali udział w strzelaninie w Magdalence w 2003 roku. Jednakże, posiadali oni też nawet kilkadziesiąt sztuk różnego typu broni i materiały wybuchowe, w sposób oczywiste nielegalne. Wydaje się, że w stosunku do osłon uznanych za „cywilne” dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie wymogu rejestracji i zakazu zakupu przez osoby karane. Jakkolwiek nie powstrzyma to przestępców przed ich nabywaniem, to daje możliwość ścigania osób, które nabyły kamizelki nielegalnie bądź są podejrzewane o czyny karalne i osłony znaleziono np. w czasie przeszukania pomieszczeń.

Kamizelka
Przykład ciężkiej kamizelki typu wojskowego Grupy Lubawa

Z kolei kamizelki "typu wojskowego" - z ciężkimi wkładami balistycznymi, przeznaczonymi do noszenia na ubraniu/mundurze powinny zostać funkcjonalnie i jednoznacznie oddzielone w przepisach. Warto wskazać, że takie rozwiązanie jest pożądane nawet jeżeli zdecydowalibyśmy się na rozszerzenie dostępu do tego typu osłon, włącznie z nabywaniem przez osoby cywilne bez konieczności uzyskiwania specjalnych pozwoleń. Tego typu sprzęt bowiem generalnie jest stosowany przez formacje uzbrojone. Poza wyjątkowymi przypadkami, nie jest używany przez osoby cywilne na co dzień i służby państwowe powinny mieć możliwość monitorowania osób nabywających takie wyposażenie, choćby pod kątem ich powiązań z organizacjami terrorystycznymi czy przestępczymi. "Monitorowanie" nie musi oznaczać jednak zakazu posiadania. Jeżeli z kolei podjęto by decyzję się na utrzymanie ograniczeń w dostępie do "ciężkich" kamizelek, należy bardzo poważnie wziąć pod uwagę umożliwienie ich nabywania certyfikowanym organizacjom proobronnym i ich członkom bądź zakupów dla tych środowisk realizowanych za pośrednictwem MON/MSW.

Warto też pamiętać, że zmiana w środowisku bezpieczeństwa implikuje konieczność istotnej poprawy sytuacji jeżeli chodzi o oporządzenie (w tym osłony balistyczne) przeznaczone dla żołnierzy rezerw mobilizacyjnych czy OT. Siły Zbrojne powinny dysponować odpowiednią ilością nowoczesnych osłon, tak aby w razie zagrożenia móc w nie wyposażyć nie tylko wojskowych służby czynnej, ale też np. rezerwistów. W przeciwnym wypadku będą oni narażeni na nieproporcjonalnie duże straty. Szczególnego znaczenia nabiera tutaj problem przepisów, wymagających okresowej certyfikacji osłon balistycznych. Biorąc pod uwagę zakres potrzeb w sytuacji mobilizacji na dużą skalę, należałoby rozważyć dopuszczenie noszenia w wypadku przez żołnierzy rezerw również osłon balistycznych, którym upłynął termin ważności. Niezależnie od tego, resort obrony powinien dążyć do systemowego zwiększenia nasycenia Sił Zbrojnych nowoczesnym oporządzeniem, również z myślą o żołnierzach rezerwy. 

Kamizelki kuloodporne powinny być powszechnie dostępne dla obywateli. Mogą one być przydatne dla organizacji proobronnych, ale też dla ludności cywilnej. Osłony zapewniają przecież też ochronę przed odłamkami. Obecne przepisy są zdecydowanie zbyt restrykcyjne, de facto uniemożliwiają obywatelom nabywanie i posiadanie kamizelek, nawet dla własnej ochrony czy też ochrony rodziny. Kamizelki nie znajdują się też na wyposażeniu obrony cywilnej, która obecnie w Polsce istnieje w bardzo ograniczonym i dalece niewystarczającym zakresie - mówi w rozmowie z Defence24.pl Grzegorz Matyasik, Prezes Zarządu stowarzyszenia ObronaNarodowa.pl.

W rozmowie z Defence24.pl Grzegorz Matyasik, Prezes Zarządu stowarzyszenia ObronaNarodowa.pl opowiedział się za rozszerzeniem dostępności kamizelek kuloodpornych dla obywateli. Wskazał, że mogą one być przydatne nie tylko dla organizacji proobronnych, ale też dla ludności cywilnej na zagrożonych terenach. Stwierdził również, że dopuszczalne powinno być posiadanie kamizelek typu wojskowego, aczkolwiek mogłoby podlegać rejestracji, tak aby służby mogły reagować w wypadku użycia ich do działań niezgodnych z prawem.

Cięższe osłony typu wojskowego, przeznaczone do noszenia na ubraniu/mundurze również powinny być dostępne, tak aby ludność cywilna z rejonów zagrożonych konfliktem czy kryzysem mogła zawczasu zwiększyć swoje bezpieczeństwo. Być może zakup "wojskowych" osłon balistycznych powinien być rejestrowany, tak aby służby państwowe mogły reagować w wypadku podejrzenia użycia ich w sposób niezgodny z prawem, do działań terrorystycznych, przestępczych czy np. wywozu do regionów objętych konfliktem zbrojnym. Warto też pamiętać, że odpowiednią ilością wojskowych kamizelek nadal nie dysponują Siły Zbrojne RP - podkreśla Grzegorz Matyasik.

Z kolei Dyrektor Handlowy Lubawa SA Grzegorz Janicki zaznaczył, że spółka ma możliwość dostawy na polski rynek cywilny zwiększonej liczby kamizelek kuloodpornych (w wypadku pojawienia się zapotrzebowania na kilka tysięcy sztuk), dodając że zdolności produkcyjne wynoszą kilka tysięcy sztuk miesięcznie. Obecnie Lubawa nie posiada w ofercie kamizelek przeznaczonych na rynek cywilny, może jednak wprowadzić takie produkty jeżeli pojawi się na nie istotny popyt.

Tak, mamy możliwość w krótkim czasie wykonać takie kamizelki, nasze możliwości produkcyjne to kilka tysięcy sztuk miesięcznie.(...) Obecnie nie posiadamy w ofercie kamizelek przeznaczonych do użytku cywilnego ponieważ nie odnotowaliśmy znaczącego zapotrzebowania na taki produkt. Możemy jednak wprowadzić taki asortyment jeśli będzie istotny popyt na tego rodzaju produkty - mówi Dyrektor Handlowy Lubawa S.A. Arkadiusz Janicki

Zakazując obywatelom legalnego nabywania i posiadania kamizelek kuloodpornych, państwo polskie osłabia i naraża własnych obywateli na potencjalne zagrożenie. Polscy producenci doskonałych kamizelek kuloodpornych np. Lubawa czy Maskpol są w stanie zaspokoić nie tylko polskie potrzeby. Czy w sytuacji zagrożenia polscy obywatele będą zmuszeni kupować kamizelki za granicą a następnie ryzykując nielegalnie przetrzymywać w domu? Ryzyko i tak będzie mniejsze niż złamanie nieżyciowych przepisów. Ale czy parlamentarzyści i urzędnicy zdążą zmienić przepisy?

Jędrzej Graf, Jacek Raubo, Jakub Palowski

Ų hełmy wojskowe i policyjne, ochraniacze twarzy, kończyn i innych części ciała, z wyłączeniem konwencjonalnych hełmów stalowych niewyposażonych w żadnego typu akcesoria ani niezmodyfikowanych czy zaprojektowanych do zamontowania takich urządzeń, Ų pancerze osobiste, kamizelki odłamkoodporne i kuloodporne, które zostały wymienione w wykazie wyrobów i technologii o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym* są przedmiotami, którymi obrót objęty jest koncesją. Wynika to z ustawy z dnia 22 czerwca 2001 r. o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym (Dz. U. z 2012 r., poz. 1017, z późn. zm.). Zgodnie z przepisami (art. 30 ust. 1 tej ustawy) obrót materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym dokonuje się na podstawie dokumentu uprawniającego do nabycia i sprzedaży. Przepisy wymieniają (art. 30 ust. 2 pkt 7 i 8 tego aktu prawnego) zamknięty katalog podmiotów uprawnionych do zakupu wyrobów o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym. Nie zostały w nim ujęte osoby fizyczne, co wyklucza możliwość nabywania przez nie wyrobów, do których należą wyżej wymienione kamizelki odłamkoodporne i kuloodporne oraz hełmy wojskowe. W związku z tym posiadanie (jednorazowe nabycie) tego typu wyrobu o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym przez podmiot do tego nie uprawniony, jest nielegalne. Jednocześnie informujemy, że wyroby o podobnych parametrach technicznych (bezpieczeństwa), jak i wyglądzie - ale zaprojektowane i wytworzone przez ich producenta (wytwórcę) z przeznaczeniem wyłącznie na rynek cywilny, a co za tym idzie zaspokajania potrzeb użytkowników o różnym poziomie wymagań w odniesieniu do bezpieczeństwa (ochrony osobistej) - w ocenie organu koncesyjnego nie podlegają koncesjonowaniu, tym samym mogą być nabywane przez osoby fizyczne prawne. * WT XII ust. 3 i 4 załącznika Nr 2 Wykaz wyrobów i technologii o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym - WT - do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 3 grudnia 2001 r. w sprawie rodzajów broni i amunicji oraz wykazu wyrobów i technologii o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym, na których wytwarzanie lub obrót jest wymagana koncesja (Dz. U. Nr 145, poz. 1625, z późn. zm.) (...) o przeznaczeniu danego wyrobu do celów wojskowych lub policyjnych decyduje producent wyrobu. Powyższe wynika ze specyfikacji technicznej wytworzonych wyrobów. Jeżeli producent np. kamizelek kuloodpornych, określił jednoznacznie w specyfikacji technicznej produktu, że kamizelka o określonych parametrach, jest wyrobem zaprojektowanym i wytworzonym dla celów cywilnych, to do handlu i sprzedaży tymi wyrobami (o określonych parametrach technicznych) nie będzie wymagane uzyskanie koncesji. W związku z tym przedmioty te będą mogły być sprzedawane, podmiotom z sektora cywilnego na ogólnych zasadach. Zasady i ograniczenia w obrocie kamizelkami kuloodpornymi o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym dotyczą także kamizelek o przekroczonym terminie przydatności do eksploatacji zgodnej z przeznaczeniem. Reglamentacja koncesyjna nie ma zastosowania dla obrotu wyrobami o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym, pozbawionymi w sposób trwały i nieodwracalny bojowych cech użytkowych. Kwestie dotyczące pozbawiania wyrobów o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym cech użytkowych reguluje Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej. W art. 30 ust. 2 pkt 7 i 8 ustawy z dnia 22 czerwca 2001 r. o wykonywaniu działalności gospodarczej (…), obrotu (handlu, sprzedaży) materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym, wymieniono zamknięty katalog podmiotów uprawnionych do zakupu (nabycia) wyrobów o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym, wśród których osoby fizyczne nie zostały ujęte.

Wydział Prasowy MSWiA

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 72
Reklama
ERAZM Z ROTTERDAMU
środa, 23 stycznia 2019, 00:06

POWINNY TEŻ BYĆ ZAKAZANE ZAMKI DO DRZWI, ŻEBY SS-SŁUŻBY SPECJALNE NIE POPSUŁY i NIE MUSIAŁY SIĘ MĘCZYĆ NA WYPADEK POMYŁKI MIWSZKAŃ

Adam
piątek, 20 kwietnia 2018, 19:28

Wojsko pławi się w najlepszych środkach ochrony osobistej,a cywil to cywil może ginąć prawda? Nie ma chyba już gorszego debilizmu ,bo tak należy rozumieć ten stan rzeczy.

dd
poniedziałek, 21 marca 2016, 23:39

Durny i dziki kraj ta nasza Polska - absurd goni absurdi NIC się nie robi by cokolwiek zmienić. Nadal najistotniejsze dla W-wy jest, by społeczeństwo było nieuzbrojone i bezbronne.

jacki
poniedziałek, 21 marca 2016, 23:25

przeciez to jakas bzdura aby obywatel nie mogl nabyc czegos co podnosi jego bezpieczenstwo i nie stanowi bezposredniego zagrozenia dla innych kolejny idiotyzm to przepisy o broni nie jestem zwolennikiem liberalizacji ale przepisy powinny by proste i przejzyste jezeli ktos spelnia kryterja(preszedl odpowiednie badania i zdal egzamin praktyczny i teoretyczny) to powinien obligatoryjnie otrzymac pozwoleniw a nie teraz jakis urzedas decyduje czy obywatel moze otrzymac pozwolenie czy nie to tylko rodzi korupcje i kolesiostwo

Extern
środa, 23 marca 2016, 10:17

Mylisz się uznaniowość policji w zakresie licencji na broń sportową, kolekcjonerską, myśliwską została zniesiona ustawą z 2011 roku, Niestety jednak ustawa wymaga aby być członkiem odpowiedniej uspołecznionej organizacji zajmującej się strzelectwem. Co niestety oznacza że zanim te organizacje przydzielą ci prawa członka i pozwolą ci ubiegać się o broń na policji to musisz przejść przez całą ich wewnętrzną ścieżkę biurokratyczną związaną ze zdobywaniem kolejnych progów wtajemniczenia, a potem odbywać cykliczne rytuały określone przez te organizacje aby pozostać ich członkiem. Wniosek z tego taki że niestety obecnie to właśnie te społeczne organizacje strzeleckie hamują rozwój masowego strzelectwa w Polsce utrudniając po prostu etap na który mają wpływ.

kim1
wtorek, 22 marca 2016, 09:34

"Komuna" dalej rządzi. Gdzie te 25 lat demokracji ? Gdzie wolności obywatelskie? Legalny dostęp do broni, sprzętu ochronnego, a ludzie dalej myślą, że wszystko jest ok w tym państwie.

ito
poniedziałek, 21 marca 2016, 22:26

Reglamentacja dostępu do środków ochrony. Chore. Tym bardziej, przy wielokrotnym podkreślaniu, że przestępcy u tak potrafią się w kamizelki zaopatrzyć.

James
wtorek, 22 marca 2016, 20:51

Do autora tego artykułu to co zostało przytoczone jest to interpretacja ministra do spraw właściwych. Ustawa mówi że koncesja jest potrzebna na produkcje i sprzedaż. Czyli przysłowiowe zawracanie kijem Wisły. Pozdrawiam

terefere
środa, 23 marca 2016, 13:38

Mnie dziwi, że możliwość nabycia kamizelki nie jest przynajmniej powiązana z dozwolonym używanie broni palnej. Przykładowo ktoś kto wchodzi na strzelnicę nie ma takiej możliwości chociaż właściwie dla spokoju może dobrze byłoby mieć kamizelkę typu lekkiego. Nie mówiąc już o osobie, która ma pozwolenie na broń do jakiegokolwiek celu - dlaczego nie ?

Permk
wtorek, 22 marca 2016, 12:24

To jest nadinterpretacja przepisów przez MSWiA. Na obrót takim wyposażeniem jest potrzebna koncesja, tak? Na obrót alkoholem tez jest potrzebna koncesja, ale każdy dorosły Polak może wejść do pierwszego lepszego sklepu i od koncesjowanego sprzedawcy kupić pół litra na własny użytek - i nie musi mieć na to koncesji bo nie wprowadza do obrotu. On jest użytkownikiem ostatecznym. Całkowicie zgadzam się z MSWIA ze obrót musi być koncesjonowany - ale te przepisy nie oznaczają ze Kowalski nie ma prawa nabyć i posiadać w domu kamizelek na prywatny użytek. Nie dokonuje obrotu, i nie potrzebuje na to koncesji. To tylko MSWiA poslugujace się myśleniem z ubiegłego systemu próbuje ograniczać dostęp

Darek S.
piątek, 25 marca 2016, 02:54

W sprawie rzekomych zaniedbań, to może byśmy w końcu prawdę napisali. BND poprzez swoich Agentów w Polsce blokowała wszelkie próby udzielenia przez Polskę Ukrainie Pomocy. BND na szczęście w Polsce nie była wszechmocna. Niemcy i Rosja to kraje, które się mocno przyjaźnią, stąd BND realizowała tylko politykę swojego kraju.

Pirat Rabarbar
poniedziałek, 21 marca 2016, 13:50

Jedno małe sprostowanie - regulowany jest wyłącznie obrót kamizelkami. Nie ma przepisu, który zabraniał by jej posiadania - jeżeli ktoś kupi ją za granicą i przywiezie to może chronić nawet przed amunicją czołgową, nie ma na jej posiadani "paragrafu". Jeżeli się mylę to nich ktoś mi taką podstawę prawną wskaże.

mi6
poniedziałek, 21 marca 2016, 18:12

To chyba tak jak z czarnym prochem? Można posiadać ale nie wolno sprzedawać.

wqq
poniedziałek, 21 marca 2016, 21:50

Polska odziedziczyła STALINOWSKIE prawo które "pudruje" od 26 lat .Teraz mamy sytuację w której skorupa z kewlaru na głowie albo kawałek płyty ceramicznej wszytej w kurtkę może być powodem do pociągnięcia obywatela do odpowiedzialności karnej . Państwo o takim poziomie prawie jest skazane na byt kolonialny i tyle .

Suweran
niedziela, 6 sierpnia 2017, 11:19

Głupota zawarta w przepisach prawa skutkuje tym, że Polak nigdy nie będzie wolnym i bogatym człowiekiem mieszkając w Polsce. Nawet nie ma prawa do legalnego zakupu kamizelki kuloodpornej! Nie mówiąc o tym, że też nie ma prawa na legalne poszukiwanie "skarbów", bo to przecież "własność Skarbu Państwa", albo jak ma jakiekolwiek złoża na swojej ziemi, to przecież też nie jego tylko opresyjnego Państwa! A jak ma nawet uzasadnione roszczenia to może je sobie przed sądem zrealizować ale jak wpłaci 5% wartości sporu... zatem nawet o marny milion złotych nie może się procesować bo kogo stać na 50 tys zł opłaty? A przecież w sprawach ubezpieczeniowych to wcale nie jakieś wielkie środki (ale tylko w Polsce składka "europejska" a odszkodowanie jak w PRL-u). Takich bzdur zapisanych w prawie jest dużo więcej i stado baranów to dalej utrzymuje. Polska kiedyś była potęgą bo każdy normalny obywatel mógł mieć broń w domu. A teraz "obywateli" traktuje się jak potencjalnych przestępców (zaborcy z całą pewnością tak uważali).

dwa
poniedziałek, 21 marca 2016, 13:48

Żaden polityk nie da nam swobodnego dostępu do broni, czy do elementów utrudniających spacyfikowanie delikwenta, czyt. kamizelki kuloodporne. Przecież oni się boją o swoje tyłki, nic więcej, że ktoś niezadowolony z rządów mógłby chcieć ich rozliczyć na wiecu wyborczym...

kim1
wtorek, 22 marca 2016, 09:58

To tylko świadczy o tym jakich marnych polityków wybieramy. Przykre...

Może być tylko gorzej
poniedziałek, 21 marca 2016, 13:39

"Prawo" i interpretacja prawa, tworzone na korytarzach komend wojewódzkich nowej MO oraz MSW woła o pomstę do nieba. O sprawach technicznych, a nawet filozofii wypowiadają się osoby bez znajomości tabliczki mnożenia. O elementarnej geometrii czy logice nawet nie wspominajmy.

Wanad
środa, 23 marca 2016, 12:57

Tu chodzi władzę której to kraj nad Wisłą nigdy dobrowolnie nie odda. Państwo musi decydować o wszystkim: co wolno, co niewolno, czym można handlować, czym niemożna, na co trzeba posiadać koncesję. Ciekawe czy wybrańcy narodu w postaci posłów, senatorów, prezydenta wiedzą, że wyraźne ograniczenia w dostępie do broni na terenach dawnej RP po raz pierwszy wprowadzili zaborcy i okupanci. Dzisiaj Państwo Polskie kontynuuje tą tradycję, co więcej ten proceder jest uzasadniany dobrem/bezpieczeństwem obywateli.

Iwan Ulianowicz
poniedziałek, 21 marca 2016, 13:29

Polacy by się od razu tymi kamizelkami i hełmami pozabijali. Nie lzja wot i wsjo. BTW Lubawa robi fajne klony hełmów MICH2000 jako MICH10 ale one nie spełniają wymogów MON

Max Mad
poniedziałek, 21 marca 2016, 14:11

A co, nie pływają? ;)

Piotr34
poniedziałek, 21 marca 2016, 13:17

Zeby miec problem z zakupem sprzetu OCHRONNEGO?To juz system niewolniczy.

kim1
wtorek, 22 marca 2016, 10:14

Bo tak jest. Teraz to poczułeś i zobaczyłeś? Tak w naszym kraju było wcześniej i tak jest nadal. Internet, komórkę , tablet, smartfon wolno posiadać. Tym ludzie mają się cieszyć. Już legalny dostęp do broni, sprzętu ochronnego to już nie. Te zabawki tylko dla "elyt"...

m
poniedziałek, 21 marca 2016, 21:01

Bzdurny artykuł: nie wolno sprzedawać cywilom wzorów kamizelek znajdujących się na wyposażeniu służb. Bzdety o pozwoleniach na kamizelki kuloodporne są wyssane z palca.

kim1
wtorek, 22 marca 2016, 09:39

Uzasadnij logicznie dlaczego? Obywatel tego państwa to osoba gorszej kategorii niż poseł w sejmie?

m
poniedziałek, 21 marca 2016, 22:12

Na Zachodzie spotyka się ograniczenia dotyczące najwyższych klas odporności kamizelek zatrzymujących amunicję karabinową przeciwpancerną, dotyczy to także urządzeń obserwacyjnych tj. noktowizory generacji III+ czy termowizorów, zwłaszcza w formie urządzeń celowniczych, także wskaźników laserowych emitujących promień w podczerwieni, co ciekawe niekiedy mogą być wyłączone ze sprzedaży modele broni samopowtarzalnej przyjęte do uzbrojenia wojska tj. Benelli M4S90, czyli M1014JCS.

asdfgh
poniedziałek, 21 marca 2016, 20:37

W POlsce należy po pierwsze zmienić zasady dostępu do broni z subiektywnych tj. opinii wąsatego policyjnego głupa ze średnim wykształceniem na obiektywne, czyli opinię lekarza psychiatry. Dostęp do broni palnej powinien móc mieć każdy pełnoletni, zdrowy na umyśle obywatel a nie tylko taki z plecami, ewentualnie wg widzimisie powyższego policyjnego głupa. Tymbardziej kwestia dostępu do elementów ochronnych nie pozostawia żadnych wątpliwości, bo tym krzywdy nikomu zrobić nie można, co najwyżej upuścić sobie na nogę.

Extern
poniedziałek, 21 marca 2016, 12:27

No proszę czego to się zachciewa, a kiedy to niewolnicy mogli posiadać broń czy zbroję.

Mokotów
poniedziałek, 21 marca 2016, 12:04

Poprzednie władze robiły wszystko żeby w jak największym stopniu rozbroić obywateli. Taka postawa pozostała im po czasach walki z Żołnierzami Niezłomnymi. To powinno ulec zmianie.

Extern
poniedziałek, 21 marca 2016, 17:45

To oczywiście spora przesada bo ostatnia nowelizacja ustawy o broni i amunicji z 2011 roku zniosła np. uznaniowość policji jeśli chodzi o pozwolenia na brań sportową i kolekcjonerską. Były też pewne furtki umożliwiające myśliwym nabywać broń krótka a sportowcom i kolekcjonerom broń automatyczną. Furtki te jednak szybko zamknięto jakby się trochę sami przestraszyli albo po prostu to przegapili. Jednak jeśli chodzi o broń bezpozwoleniową czyli czarnoprochowce to uczyniono krok wstecz bo po wyroku NSA można było spokojnie nabywać proch czarny a potem policja zastraszyła sklepy i teraz sklep w Polsce nie może sprzedać czarnego prochu strzelcowi jeśli ten nie ma EKB, choć strzelec może sobie kupić proch bez żadnych utrudnień (taki paradoks).

Uprzejmy
poniedziałek, 21 marca 2016, 14:06

A aktualna władza robi wszystko aby rozbroić Wojsko Polskie. Przykład? Cofanie projektów modernizacji sprzętu i wprowadzenia nowego sprzętu i uzbrojenia przez MON.

Vox
poniedziałek, 21 marca 2016, 13:27

A jakieś przykłady czy może ot taka propagandowa wstawka?

Tyczkemp
poniedziałek, 21 marca 2016, 11:50

Czyli tak: bandyci mają broń i kamizelki a nam pozostają widelce, noże, i łyżki....Dramat

??
poniedziałek, 21 marca 2016, 11:47

To jest skandal. Jak to możliwe, że kamizelka służąca do ochrony jest traktowana jak broń i obywatel nie ma prawa jej posiadać? Kim my jesteśmy na naszego rządu? Nawet do pasywnej obrony nie mamy prawa?

Extern
poniedziałek, 21 marca 2016, 21:02

Jeśli chcesz się chronić przed przedstawicielem prawa gdy ten wykonuje swoje obowiązki to tak nie masz do tego prawa, bo prawo do obrony koniecznej przysługuje w przypadku bezprawnego ataku a takim nie jest czynność wykonywana przez policjanta w trakcie wykonywania przez niego obowiązków służbowych.

Cywil
wtorek, 22 marca 2016, 10:04

Jako cywil nie zdawałem sobie sprawy z poziomu niewolnictwa. Pomijam powszechnie kwestię zakazu dostępu do broni dla dorosłych zdrowych niekaranych Polaków - to już świadczy co władza o nas myśli. Ale żeby kamizelki były zakazane? To pewnie jeszcze buty i mundury z demobilu podpadają pod jakiś paragraf.

dropik
wtorek, 22 marca 2016, 12:23

po czytaj sobie jak brak "niewolnictwa" wykorzystywali amrykanscy przestepcy. Z bronia automatyczną i w ciezkich kamizelkach napadali na banki i dosłownie roznosili interweniująca polijcę

Dekares
środa, 9 maja 2018, 19:24

Przestępcy a nie normalni niekaranie obywatele... To jest niewolnictwo. Nawet w Rzymie niewolnicy mogli posiadać broń do samoobrony!

7tp
poniedziałek, 21 marca 2016, 11:35

Czy ktoś mi wyjaśni, czemu nie można w Polsce kupić kamizelki kuloodpornej? Jaki w tym sens? I po co robić rozróżnienie na kamizelki cywilne i takie dla służb mundurowych? Jak rozumiem cywilne są gorzej chronią. Polska to kraj który nie zapewni bezpieczeństwa swoim obywatelom, więc niech politycy umożliwią żebyśmy mogli sami się o siebie zatroszczyć.

war is coming
poniedziałek, 21 marca 2016, 20:06

Bo Polska to nie jest normalny kraj jacyś inteligenci wymyślili sobie że kamizelka kuloodporna to broń nie mniej groźna niż karabin czy wyrzutnia rakiet. Na szczęście przepis był martwy latami bo wszyscy uznawali go za śmieszny. Dostęp do broni (no możne poza automatyczną ) kamizelek, hełmów nie powinien być ograniczany bo obywatele chyba są wolni a przywilej posiadania broni był od czasów starożytnych podstawowym wyznacznikiem ludzi wolnych w demokracji odróżniający ich od niewolników....

ffer
poniedziałek, 21 marca 2016, 11:34

Chciałbym sobie taką kamizelkę zakupić...dlaczego nie mogę ?? Zmienić to natychmiastowo Panie Prezydencie ;)))

Waldemar_54
poniedziałek, 21 marca 2016, 11:28

Problem polega na tym ze w większości krajów kamizelka kuloodporna jest traktowana jak część ubrania (umundurowania) natomiast w Polsce kamizelka i hełm traktowane są jako elementy uzbrojenia i podlegają przepisom o dostępie do broni.

grzesiek
poniedziałek, 21 marca 2016, 11:06

powinni to zmienić,gdybym miał iść na wojnę wolałbym sobie wcześniej kupić i trzymać w domu nowoczesną kamizelkę i hełm,bo jako rezerwista to w czasie mobilizacji dostanę hełm stalowy i paso szelki

xertiz
poniedziałek, 21 marca 2016, 12:48

Jeśli cokolwiek dostaniesz, bo karabinów dla rezerwistów już nie ma. Zawsze pozostaje stara ruska zasada - karabin na 5..

randy
poniedziałek, 21 marca 2016, 11:00

Ustawa o broni i pozostałe przepisy jak np te o posiadaniu kamizelki do poprawki Na początek wykreślić z ustawy zapis o decyzyjności milicji w opiniowaniu zgody na wydawanie pozwolenia na broń Wyciągnąć projekt ustawy Czumy dodać kilka pozytywnych zmian i będzie dobrze Polacy są najbardziej rozbrojonym narodem w europie w naszym położeniu geopolitycznym to nie jest przypadek to celowe działanie które teraz można storpedować

df
poniedziałek, 21 marca 2016, 11:45

Nie sądzę, aby po stronie PiSu była wola polityczna do tego typu zmian. Błaszczak podpisał się pod zaostrzeniem dostępu do broni, realizując pod tym względem wytyczne Kaczyńskiego.

k
poniedziałek, 21 marca 2016, 11:34

Wyobrazasz sobie statystyczna polska klotnie przy kieliszku, jesli w szafie lezy bron i amunicja? Albo podpitego menela z najtanszym gnatem, ktorego brak winka przywodzi do desperacji? A moze wkurzonego przed urzednika petenta? Mialbys bramki do wykrywania metalu nawet w Biedronce. Ja nie chce USA w moim kraju. Na pewno powinno byc latwiejsze i powszechniejsze szkolenie dla chetnych, strzelnice itp., ale NIE dla broni w domach.

Dekares
środa, 9 maja 2018, 19:30

Wybacz ale piszesz bzdury, można posiadać bez pozwolenia broń czarnoprochową, jest jej ponad 1mln sztuk... I co mamy krew hektolitrami na ulicach? Powszechny dostęp do broni dla uczciwych ludzi to podstawa wolnego i bezpiecznego społeczeństwa.

Teodor
wtorek, 22 marca 2016, 16:12

Kamizelka kuloodporna to nie broń, zatem powinna byc dostępna w sklepie jak papier toaletowy. Bzdura braku papieru toaletowego w PRLu polegała właśnie na bzdurnych przepisach i statystyce. Jak widać te same głupie mechanizmy działają obecnie co za czasów PRLu. Niech ten Maskpol zarabia produkując te kamizelki i niech je eksportuje na cały świat. Jeśli dla decydentów życie polskiego żołnierza będzie w cenie, każdy zainteresowany żołnierz powinien posiadać taką kamizelkę. Skoro stać na nie Ukraińców, zatem powinno być stać i Polaków. Uważam, że w sposób sztuczny nie powinno ograniczać się potencjału tej firmy w bliżej nieokreślonych celach. Wojsko powinno co najwyżej sukcesywnie zamawiać te kamizelki, nie zaś liczyć na to że fabryka wyprodukuje im 100tys. kamizelek w jeden rok, chociaż być może ma takie moce przerobowe...

grundy
poniedziałek, 21 marca 2016, 17:59

To jest lekkie wariactwo jeśli obywatel nie może legalnie nabyć i posiadać nieśmiercionośnych środków obronnych. Można jeszcze zrozumieć zakaz nielicencjonowanego i nierejestrowanego handlu kamizelkami najwyższej klasy, ale podstawowymi przeciwodłamkowymi i przeciw amunicji pistoletowej? Paranoja.

Robert
poniedziałek, 21 marca 2016, 20:27

Ale spróbuj w aucie pasów nie zapiąć...

zLoad
wtorek, 22 marca 2016, 06:02

Czemu nie moge sobie kupic kamizelki kuloodpornej? Czemu Polska chce zebym lazil jak tarcza strzelnicza po ulicy?

kocisko
wtorek, 22 marca 2016, 21:52

Bo Państwu Polskiemu na Twojej osobie niewiele zależy, o ile nie jesteś ustosunkowany lub nie należysz do aparatu władzy. Stanowisz dla państwa źródlo dochodu a także potencjalne niebezpieczeństwo. W tym zakresie państwo nasze ma zdecydowanie wschodni charakter, rodem z caratu...

Tomek
wtorek, 22 marca 2016, 10:26

A jak kupisz to pewnie codziennie do sklepu w kamizelce kuloodpornej będziesz chodził i hełmie. Koleś ale ty jęczysz wszędzie, tobie to nic nie dogodzi byle pojęczeć.

Toudi
poniedziałek, 21 marca 2016, 17:38

Wieść niesie że za dwa lata będziemy mieli zniesione bariery celne między UE i USA. Koncerny zbrojeniowe i gangi (wspólnie) zadbają o to, żebyście mogli sobie kupić nie tyle kamizelki, ile granatniki. Oczywiście ten system nie zarobi na tym nic.., o ile ten system przetrwa ;-)))

A_S
poniedziałek, 21 marca 2016, 17:25

Mało kto ocenia pozytywnie działania dotyczące obronności podejmowane przez elity rządzące z prawa, czy z lewa. A to że nic się nie kupuje, lub przeciąga się z braku środków zakup na 30 lat do przodu, a to, że organizuje się OT przeciw nowo pozyskanym systemom rakietowym przeciwnika itd. Kamizelki to taka minimalna cegiełka każdego z obywateli na swoją własną obronność. Myślę, że sprzedaż jej na cywilnym rynku przeszłaby wszelkie oczekiwania, pozwoliła producentowi pozyskać środki na rozwój tego typu produktu, politykom pozwoliła w sztukach policzyć ile osób woli liczyć na siebie niż na ich pomysły obronne. Same plusy. Wszystkie trzy strony zadowolone.

Z
niedziela, 3 grudnia 2017, 09:59

"Polska kiedyś była potęgą bo każdy normalny obywatel mógł mieć broń w domu." To nawet nie jest bzdura ! To sa od razu dwie bzdury !! Prosze podac kiedy (DOKLADNIE od roku do roku) a - Polska byla potega ? b - każdy normalny obywatel mogl kupic i posiadac bron ?

XMANUK
wtorek, 22 marca 2016, 05:09

Juz sie pogubilem. Wiec mozna posiadac kamizelke kuloodporna czy nie? Gdy bym nabyl kamizelke kuloodporna (made in USA) za granica, to moge ja przywiesc do polski? Czy wklady balistyczne bez kamizelki tez sa zabronione???

Pirat Rabarbar
wtorek, 22 marca 2016, 13:14

Interesowałem się tym i nie doszukałem się paragrafu na podstawie którego można by ukarać posiadacza kamizelki. Można jedynie ukarać sprzedawcę, który (w Polsce) Ci ją sprzeda. A skoro prawo czegoś nie zakazuje jest to z definicji dozwolone (opinia wydziału prasowego MSWiA, to nie prawo).

Eagle
wtorek, 22 marca 2016, 02:19

Generalnie możliwość nabycia kamizelek kuloodpornych przez zwykłego obywatela, które są w stanie zatrzymać pociski 9x19mm Parabellum (FMJ), czyli zgodnie ze specyfikacją NIJ - typ IIA, moim zdaniem nie powinna być możliwa, jako, że większość polskich służb cywilnych korzysta z broni krótkiej na pociski 9x19mm (typ IIA zatrzymuje zresztą także .45 ACP i .40 S&W) Typ IIA jest przebijalny co prawda przez niektóre rodzaje broni krótkiej i jej pocisków, znamiennie przez FN 5-7 z pociskami 5.7x28mm (który tak na dobrą sprawę z pociskami SS190 i wyżej, przebija nawet lvl IIIA, teoretycznie sportowa amunicja SS197 przebija lvl IIA - stąd sporo kontrowersji w Stanach n/t sprzedaży FN 5-7), ale polskie służby i wojsko, poza kilkoma wyjątkami (jednostki Wojsk Specjalnych i CBŚ) nie korzysta z broni na ten rodzaj amunicji.

Stop z absurdami
wtorek, 22 marca 2016, 11:31

Brawo, pochwaliłeś się znajomością kamizelek k-odp. i pocisków ale to nie wnosi nic do sprawy. Więcej wnosi Twój komentarz: "Generalnie możliwość nabycia kamizelek kuloodpornych przez zwykłego obywatela(...) nie powinna być możliwa". Nie powinna być możliwa ponieważ "zwykły" obywatel nie ma prawa do obrony swojego życia nawet poprzez odzież ochronną??? Jak trzeba być naiwnym, by sądzić, że ci do których ewentualnie będzie strzelać funkcjonariusz, czyli po prostu przestępcy będą się martwić o legalność nabycia i posiadania kamizelki, jeśli zapragną jej używać? Obywatel powinien mieć prawo do posiadania kamizelki kuloodpornej i tyle! Czuję się zagrożony, kupuję kamizelkę, która przecież nikomu krzywdy nie zrobi (no chyba, że nią rzucę w przeciwnika). Nie widzę żadnego powodu by uczciwy obywatel nie mógł posiadać kamizelki. Idąc tym tropem rozumowania powinno się zakazać posiadania samochodów o mocy powyżej np. 150 KM, ponieważ a nuż policja najsłabszą KIA nas nie dogoni. Absurd.

ziom
poniedziałek, 21 marca 2016, 15:18

A po co cywilom kamizelki kuloodporne na codzień na ulicy? Ktoś chce do siebie strzelać? No to ja mam rozwiązanie - wystarczy pozbawić fetyszystów wychowanych na rambo dostępu broni ostrej i po kłopocie - żadne kamizelki nie będą do niczego potrzebne. Fetyszyści broni - wypad, tu jest Polska. Broń ma mieć wojsko i policja a nie niekontrolowany fanatyk, jarający się możliwością strzelania do wszystkiego co się rusza. Chcecie sobie postrzelać - zapiszcie się do OT.

kim1
wtorek, 22 marca 2016, 09:44

Gdzie? Jakiej OT masz gdzieś OT? Chory kolego. Zobacz ile tego wojska mamy. Co w razie "W" zrobisz? Schowasz się pod materac?

ito
poniedziałek, 21 marca 2016, 22:23

Typowe myślenie dziecka- zamknę oczy- problem zniknie. Krzykami i zakazami nikt jeszcze nie usunął z ulic ludzi chcących zrobić innym krzywdę- siłą owszem. Z kolei myślenie typu "broń może mieć wyłącznie policja i wojsko" jest charakterystyczne dla systemów zamordystycznych bojących się buntu obywateli i starających się go zdusić w zarodku- najklasyczniejszym przykładem jest tu Japonia okresu shogunatu- bezpieczeństwo obywateli było żadne, dostęp do broni również żaden. W tym samym czasie w Polsce śmiertelność poza wojną szlachty nie rozstającej się przecież z bronią była znacznie mniejsza niż np. chłopów załatwiających swoje konflikty przy użyciu sprzętów gospodarstwa domowego (siekiery, orczyki, kłonice, sztachety, noże...) Potrafisz wskazać kogoś w Polsce, kto proponuje danie broni "niekontrolowanemu fanatykowi, jarającemu się możliwością strzelania do wszystkiego co się rusza"? Ano właśnie, jesteś jedyną osobą, która o tym wspomina. I ostrożnie z tym "won"- nie jesteś sam i nie masz praw większych od innych, więc nie zabieraj się do wyrzucania Polaków Polski. Na podstawie twojego wpisu- tobie faktycznie broni do ręki nie należy dawać. Za dużo nerwów i agresji.

powoli i ze spokojem
poniedziałek, 21 marca 2016, 18:46

Panie, po co te nerwy? Myśliwym zabierzesz? Sportowcom? Ochroniarzom? Byłym mundurowym? Czarnoprochowcom w historycznych kostiumach? Przejdź się Pan na dowolną strzelnicę i zobacz, kto strzela - w większości spokojni 40-50 latkowie i trochę młodzieży. Komus się krzywda dzieje? Rabują i zabijają? A otwórz sobie Pan jeszcze dostępne statystyki za ostatnich 10 lat, sprawdź Pan ile było przypadków przestępczego użycia broni. A później spójrz Pan jak to się nakłada na postepującą liberalizację. Tak, tu jest Polska, Teksasem nie jesteśmy i nie będziemy, ale spokojnie, nie demonizujmy! Naród nie jest taki dziki, jak chciałbyś go widzieć. Wszystko z głową. Nikt ci nie każe guldynki w tapczanie trzymać. Swoboda i odpowiedzialność postępuje. Po troszeczku. Ci, którzy przyznaja pozwolenia to nie durnie, tylko ludzie dobrze znający realia. Ze spokojem i bez nerw : )

mi6
poniedziałek, 21 marca 2016, 18:10

Fetyszyści broni? Chłopie ty chyba pojęcia nie masz jak w Polsce trudno kupić legalnie broń ostrą. W PL posiadacze broni - poza myśliwymi - to głownie byli policjanci, ochroniarze i kolesie dygnitarzy partyjnych - zes sie filmów amerykańskich naoglądał i ci sie pomieszało.

Pirat Rabarbar
poniedziałek, 21 marca 2016, 18:03

Cały wywód opiera się na założeniu, że kula przed którą będzie chronić kamizelka pochodzi z legalnej broni. A co nielegalnymi egzemplarzami? Poza tym to człowiek zabija, a nie broń. Psychopata, który chce zrobić komuś krzywdę, zrobi to choćby kijem. A i gołymi rękami też można zabić.

Fuga
poniedziałek, 21 marca 2016, 16:50

Reprezentujesz strasznie lewackie podejście do problemu. Idąc tym tropem, zabierz ludziom noże, siekiery, młotki, auta i inne niebezpieczne przedmioty, bo mogą chcieć skrzywdzić wszystko co się rusza. A problem gwałtów rozwiążesz kastrując wszystkich facetów...

Koziol
poniedziałek, 21 marca 2016, 16:23

"Broń ma mieć wojsko i policja". Nie życzę Tobie by kiedykolwiek te słowa zwróciły się przeciwko Tobie. Idąc takim tokiem rozumowania pozbawiasz samego siebie możliwości obrony. Głupota prawda? ;)

mireks
poniedziałek, 21 marca 2016, 15:12

Jak się zrobi gorąco to to można dać broń,kamizelkę i mundur i jest ok.A jak nachlany trep nagina przez miasto to kanary najwyżej odwiozą i niema obrazy i poszanowania munduru?.W przypadku mobilizacji to mi jako idiocie któremu N I C nie wolno posiadać z tych rzeczy w życiu prywatnym to mogę je otrzymać?.O ile będą. Dla bronienia waszej doopy to można wszystko. Po za tym czy mogę powiesić biało czerwoną flagę na moim domu w powszedni dzień.Też nie bo to będzie obraza symbolu a nie duma narodowa. Inni mogą a my nie,,,demokracja,,.

Extern
poniedziałek, 21 marca 2016, 21:29

No i sobie wyobraź że już od 2004 roku możesz legalnie wywiesić sobie flagę narodową kiedy tylko chcesz o ile oczywiście otaczasz ją godnością i poszanowaniem. Wcześniej państwo tylko miało ten przywilej. Jak ta demokracja nam się wspaniale rozwija, dziś przeciwnicy rządu mogą sobie manifestować do woli na ulicach pod flagami narodowymi krzycząc że w kraju nie ma demokracji. To na prawdę budujące, przecież jeszcze 30 lat temu coś takiego było by nie do pomyślenia, i na prawdę nie hejtuję tu nikogo, po prostu niezależnie co na temat tego sporu myślimy to powinniśmy się cieszyć że Polacy tak potrafią dziś manifestować własne przywiązanie do demokracji i się nie boją władzy a władza też im nic nie robi bo też jest z nadania demokratycznego.

Kilo
poniedziałek, 21 marca 2016, 15:08

Nagle się obudziliście? Takie ograniczenia są w wielu państwach a w Polsce od dekad. Wystarczy założyć firmę ochroniarską żeby sobie takie kupić. Jak ktoś formuje nowe siły zbrojne to z założeniem firmy nie powinien mieć problemu...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama