Reklama
Reklama

"Kamień milowy" w francusko-niemieckim programie myśliwca przyszłości

9 kwietnia 2018, 17:27
Eurofighter Typhoon Niemcy

Fot. Bundeswehr/Ulrich Metternich/Flickr


Francja i Niemcy planują ogłoszenie przełomowych postępów w dwóch programach dotyczących samolotów bojowych podczas organizowanych w kwietniu w Belinie pokazów ILA – zapowiedziała francuska minister obrony Florence Parly pod spotkaniu z swoją niemiecką odpowiedniczką, Ursulą von der Leyen. 

Jak podkreśliła podczas oficjalnego wystąpienia minister obrony Francji, "w Système de Combat Aérien Futur (tłum. powietrzny system bojowy przyszłości, SCAF), wkrótce osiągnięty zostanie kamień milowy dzięki porozumieniu między sztabami sił powietrznych Francji i Niemiec”. Zgodnie z przewidywaniami minister, podczas rozpoczynających się 25 kwietnia w Berlinie ILA 2018 możliwe będzie wykonanie „pierwszego kroku” we wspomnianym programie. Według nieoficjalnych źródeł chodzi tu o 10-stronicowe, wspólne wymagania operacyjne dla nowego samolotu. 

Kolejnym krokiem będzie, jak podkreślała Florence Parly podczas wcześniejszego wywiadu, zdefiniowane przemysłowych aspektów „tego ambitnego projektu”, który ma wpłynąć na budowę francuskich i niemieckich sił powietrznych po 2040 roku. Jak wiadomo, maszyna przyszłości zastąpić ma w obu krajach maszyny Eurofighter i Rafale. W ten etap zaangażowane będą takie marki zbrojeniowe, jak: Dassault, MBDA, Thales oraz Safran ze strona francuskiej, a także Airbus ze strony niemieckiej. Firmy te mają spędzić niecały rok nad opracowywaniem specyfikacji technicznych maszyny, a następnie po wypracowaniu wspólnego stanowiska i podpisaniu umowy przejść do prac. Etap ten ma ruszyć jeszcze w tym roku, co ma umożliwić rozpoczęcie programu jeszcze w latach 20. 

SCAF to dwustronny projekt Francji i Niemiec, który rozpoczął się w lipcu 2017 roku. Planuje się „otworzenie” programu na inne kraje europejskie, ale jak zaznaczyła szefowa resortu obrony Francji, najpierw musi on zostać odpowiednio rozwinięty. Prawdopodobnie nowy samolot powstanie z pełnym uwzględnieniem wymogów technologii obniżonej wykrywalności, tak aby w dłuższym okresie zarówno Francja, jak i Niemcy zyskały możliwość operowania maszynami stealth, szczególnie przydatnymi w środowisku przeciwdziałania przeciwnika.

Jak wskazuje Reuters, projekt wspólnego myśliwca niweluje odmowę udzieloną przez Francję w latach 80. projektowi myśliwca Eurofighter. Zamiast tego francuski koncern Dassault podjął samodzielnie produkcję myśliwców Rafale. Według dokumentu nowy samolot, który w opinii analityków może łączyć elementy maszyny pilotowanej i bezzałogowej, zastąpi zarówno Eurofghtery, jak i Rafale.

Drugi wspomniany, wspólny projekt władz Niemiec i Francji, który ma zostać pchnięty do przodu podczas tegorocznej edycji ILA, to wspólne opracowanie nowego samolotu patrolowego lotnictwa morskiego dla zastąpienia obecnie posiadanych. Nowa maszyna, określana na razie jako Maritime Airborne Warfare System, ma przejąć misję, którą w Niemczech pełnią teraz samoloty Lockheed P-3C Orion, a we Francji samoloty Breguet Atlantique 2.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 63
Reklama
Futurolog
wtorek, 10 kwietnia 2018, 14:50

No to integracja przemysłu zbrojeniowego(i nie tylko - patrz Opel) znowu przyspiesza. Przynajmniej na papierze. Wszystko wskazuje na to, że to trend, który całkowicie zintegruje obie gospodarki i realne połączenie państw będzie formalnością. Wcześniejsze podejścia do wspólnych projektów nie wypalały właśnie głównie ze względu na rozdzielne interesy - teraz zaczęto od integracji korporacji a potem wzięto się za plany produkcji nowego sprzętu, czyli interes jest już naprawdę wspólny. Co do samego myśliwca to nie skupiałbym się tak na obniżonej wykrywalności. To nie będzie myśliwiec 5 generacji, tylko nie do końca jeszcze zdefiniowanej generacji 6. Dlatego nawet same te 10 stron papieru wymagań byłoby bardzo ciekawą lekturą. Myślę, że stealth w mniejszym lub większym stopniu będzie oczywiście wprowadzony ale to raczej nie jest już główny temat jeśli chodzi o przyszłe konstrukcje. Autonomiczność, sieciocentryczność i z całą pewnością ścisła współpraca z licznymi, wysokozaawansowanymi jednostkami bezzałogowymi - na to bym stawiał w tym projekcie. Taki myśliwiec powinien bardziej przypominać centrum sterowania, albo nawet podniebny lotniskowiec niż to do czego jesteśmy teraz przyzwyczajeni.

Zajac
wtorek, 10 kwietnia 2018, 14:45

I wszystko jasne, baby rzadza wojskami, dziurawe wojsko w okopach, obronnosc zero. Proponuje wprowadzic dla dzielnych wojaczek mundury w rozowym camo - Ameykanie juz takie opracowali kilka lat temu. Tylko wdrozyc produkcje i paradowac ...

Courre de Moll
wtorek, 10 kwietnia 2018, 12:29

\"może łączyć elementy maszyny pilotowanej i bezzałogowej\" Moim zdaniem, to bojowe maszyny bezzałogowe są przyszłością. Coraz bardziej widać, że białko w kokpicie będzie tylko przeszkadzać. Do sterowania i odpalania pocisków co najmniej równie dobrze nadają się AI, i to już teraz, a co dopiero za 10 czy 20 lat. Wywalenie żywego pilota z maszyny oznacza: - brak strat ludzkich w powietrzu - brak kosztownych szkoleń, soft \"trenuje się\" na dedykowanym sprzęcie, a powiela dowolnie - brak ograniczeń na maszynę (np. max. przeciążenia) - zysk na udźwigu po wywaleniu wszystkich zbędnych elementów pilotażu, bezpieczeństwa i podtrzymania życia - zysk (niewielki) na własnościach aerodynamicznych (brak wystających kokpitów) - prawdopodobnie: o wiele lepsze działanie w skomplikowanym środowisku bojowym, w którym białko po prostu ne jest w stanie ogarnąć wszystkich czynników i wypracować optymalnej decyzji

~ricci
wtorek, 10 kwietnia 2018, 23:35

Przyszły poważny konflikt wygra ten kto zniszczy wszystkie satelity wroga wyłanczając mu nawigację i łączność. Dodatkowo zakłuci sygnał radiowy i zhakuje pozostałe sieci wifi/ lan. I twój wymarzony samolot dron to będzie tylko kupa złomu.

Bunio
środa, 11 kwietnia 2018, 02:52

A co zrobi żywy pilot gdy mu zhackują i zakłócą łączność i wszystkie systemy o których piszesz? Dokładnie to samo czyli nic. Przecież teraz samoloty nie mają nawet fizycznego połączenia między wolantem a sterami. Wszystko idzie przez komputer. A nawet gdyby miały to by pilot nie mógł nim lecieć analogowo, bo maszyny są mocno niestateczne i tylko komp je stabilizuje. Wroga też nie wypatrujesz naocznie tylko na ekranie. Takoż przez komp sterowane są systemy broni. Nawiasem mówiąc o ile zakłócanie łączności, sensoryki to oczywistość, to hackowanie w locie wewnętrznych systemów to są bajędy.

Futurolog
środa, 11 kwietnia 2018, 12:28

Nie wspominając już o tym jak przeobrażą się systemy bezpieczeństwa po upowszechnieniu komunikacji kwantowej. Dotychczasowe systemy szyfrujące pójdą do kosza ale za to nowe kanały komunikacji będą FIZYCZNIE niemożliwe do przechwycenia. \"Hackowanie\" dronów będzie można wtedy włożyć między bajki.

Karkses
wtorek, 10 kwietnia 2018, 14:43

Tylko główny atut załogowych jest taki że białka nie da się zhakować albo znieść na ziemie sygnałem radiowym. Białko zawsze może przejąć pełną kontrolę nad myśliwcem i w tradycyjny sposób nim wylądować czy ogólnie pilotować bo systemy mają charakter pomocniczy.

Bunio
środa, 11 kwietnia 2018, 02:52

Hackowanie lecącego samolotu to bajędy dla gawiedzi.

dropik
wtorek, 10 kwietnia 2018, 12:21

albo razem albo wcale.

Zawisza_Czarny
wtorek, 10 kwietnia 2018, 12:14

Czesi i Węgrzy dobrze zrobili, że kupili Grippeny. Nasi politycy jak zwykle na smyczy amerykanskiej kupują gnioty zza oceanu zamiast inwestować w kooperacje z Unią Europejską.

Nikt
wtorek, 10 kwietnia 2018, 15:41

Nie kupili. Wzięli na leasing. Nie stać ich

Mario
wtorek, 10 kwietnia 2018, 15:24

Absolutnie zadne europejskie produkty zbrojeniowe no moze oprocz hełmów kewlarowych i ślepych naboi. Wniosek nigdzie samoloty Mirage-2000, Eurofighter, Gripen Tornado (luftwaffe) oprócz Raf-u i Saudów nie brały udziału w zadnych konkretnych konfliktach. Zestawy plot europejskie tez za bardzo nie maja szans. Monopolistą z zachodu jest USA i koniec i długo nic. Kraj potęga, wiec mozecie sobie tu gdybac. Polska bedzie kupowac w ameryce dlatego ze jedyna armia ktora u nas stacjonuje to USA i ona nas bedzie bronic, wiec trzeba od nich brac wzorce w szkoleniu kompatybalizowac uzbrojenie. Jest powiedzenie w wojsku jest uj............. ale jednakowo. Pytanie a czy w czasach ukaldu warszawskiego oprocz ZSRR kupowalismy sprzet? Bo ja nie kojarze. Ok macie tylko prawo tutaj do wyrazania swoich opinii i na tym koniec nikt z wami sie nie liczy

tiruriru
środa, 11 kwietnia 2018, 03:33

Iskier nie kupowaliśmy w ZSRR, ani topasów, skotów, czy dan.

rmarcin555
wtorek, 10 kwietnia 2018, 23:44

@Mario Po pierwsze to Tornado brało udział w Pustynnej Burzy. Po drugie to gdzie kraje europejskie miały testować to uzbrojenie? Miałeś to jakąś poważną wojnę ostatnio? Amerykanie nie będą za nas ginąć. Chętnie za to sprzedadzą nam uzbrojenie na kredyt. Podczas dwóch wojen światowych robili to z ogromnym zapałem.

Yugol
wtorek, 10 kwietnia 2018, 23:25

Oprócz kupowania w ZSSR też rozwijano i produkowano własną

mmm
wtorek, 10 kwietnia 2018, 15:14

Zakup Gripenów miałby sens, gdyby rząd zakupił ilość wystarczającą do zastąpienia wszystkich pozostałych maszyn i jednocześnie nawiązał współpracę przemysłową. Kupno np. 160 maszyn i następnie produkcja w krajowych zakładach lotniczych, współpraca w rozwoju maszyny ze Szwedami to byłoby interesujące rozwiązanie. Zapewne JAS39 nie miał parametrów lepszych niż F-16, ale wojna jak dotąd nie wybuchła, a wojsko miałoby nowoczesną masyznę, ujednoliconą flotę, przemysł lotniczy nie byłby wspomnieniem i mógłby w przyszłości podjąć współpracę przy rozwoju i produkcji w kraju chociażby zapowiadanego następce Eurofightera i Rafale.

Jan
wtorek, 10 kwietnia 2018, 15:00

A Czesi mówią: \"Polacy to dobrze wybrali, a nie to co my...\" A tak nawiasem, to co ma wspólnego z UE Grippen?

ZZZ
środa, 11 kwietnia 2018, 12:16

Czasem czytam artykuły z tak zachwalanej tutaj Rumunii. I w komentarzach tam: \"e, Polacy to kupują, nie to co my\", \"oni będą mieli lepsze a my stary złom\" i tak dalej, i tak dalej. W zasadzie sprawdza się stare powiedzenie:trawa po drugiej stronie płotu wygląda na bardziej zieloną.

zawisza biały
wtorek, 10 kwietnia 2018, 14:46

Gripen nie jest produkowany w kooperacji. Nie wydaje mi się, żeby Szwecja była zdolna wyprodukować samolot generacji 5 i 5+

bobo
wtorek, 10 kwietnia 2018, 14:45

W Gripenie też jest sporo rzeczy z Ameryki.

$$$
wtorek, 10 kwietnia 2018, 01:44

A my się zastanawiamy co kupić za 15 lat F16 czy Eurofighter. Za 15 lat każda poważna armia będzie latały na samolotach o obniżonej wykrywalnosci.

BUBA
wtorek, 10 kwietnia 2018, 17:09

Jeszcze ważą się losy trzeciej transzy Eurofighterów dla Hiszpanni, poza tym ten samolot też jest oferowany Polsce co ma sens w przypadku zastąpienia nim MiGa-29. Myśliwiec jakim jest MiG powinien zostać zastąpiony samolotem o lepszych charakterystykach i większych możliwościach bojowych niż F-16. Moim zdaniem w grę powinien wchodzić albo F-18 Super Hornet, albo Eurofihgter Typhon, bo tylko te samoloty mogła by ewentualnie obsługiwać Bydgoszcz. F-16 to kolejny samolot bezobsługowy w wypadku Polski. Trzeba poszerzać możliwości lotnictwa bojowego a nie je zawężać do jednej ubogiej maszyny.

Davien
czwartek, 12 kwietnia 2018, 15:05

Panie BUBA EF-2000 poza olbrzymia cena w niczym nie wyprzedza F-16V, podobnie jak SuperHornet. Obie maszyny sa strasznie drogie, EF-2000 to poziom cenowy F-22 a SH ostatnio dla Kanady były po ponad 200mln$ za sztukę. Gdzie masz w Bydgoszczy mozliwości obsługowe dla tych maszyn? Naprawdę, troche pomyśl zanim cos napiszesz.

rafff
wtorek, 10 kwietnia 2018, 14:30

Eurofighter już nie jest produkowany, więc nie można go kupić.

DSA
wtorek, 10 kwietnia 2018, 18:37

ciekawe rzeczy tu opowiadasz. A Katar skąd weźmie 24 sztuki które niedawno zamówił?

Rafal
wtorek, 10 kwietnia 2018, 16:07

A to ciekawe bo Katar ostatnio zamowil i Arabia Asudyjska.

Autor
wtorek, 10 kwietnia 2018, 16:07

Kto tobie takich rzeczy nagadal? Konczy sie, ale nie zakonczyla, produkcja dla krajow-czlonkow w Eurofighter GmbH, ale dalej bedzie produkcja dla min. 2 krajow znad Zatoki Ropnej plus lada moment dodatkowe zamowienie Niemiec na 60 do 90 sztuk, jako zastepstwo Tornado! Coraz wiecej krajow widzi olbrzymie problemy i koszty zwiazane z F-35 i wraca(przynajmniej czesciowo) do zakupow maszyn 4,5 Gen.

Davien
czwartek, 12 kwietnia 2018, 15:06

Panie Autor, Niemcy chca Tornada zastapić maszyna mogaca w razie czego przenosic broń jadrową a EF-2000 nie może tego robic wiec szanse sa raczej małe.

Hydra
wtorek, 10 kwietnia 2018, 21:16

Taaa? Które kraje wróciły?

Dudus
wtorek, 10 kwietnia 2018, 00:22

Z polskiej strony może dołączyć Autosan

bero
wtorek, 10 kwietnia 2018, 15:46

zwazywszy ze wczescniej robil samoloty , to ma sens.

Nikt
wtorek, 10 kwietnia 2018, 10:15

Kiedyś dość często jeździłem autobusami z Autosanu i muszę powiedzieć że są naprawdę niezłe.Jeśli Autosan zacznie produkować na bazie tych technologii myśliwce to sukces gwarantowany.

Pit
wtorek, 10 kwietnia 2018, 09:27

Ale ten model z białymi zagłówkami

Rosomak
wtorek, 10 kwietnia 2018, 02:20

Nie dzielmy się z nikim technologiami tej firmy.

LOL
poniedziałek, 9 kwietnia 2018, 21:57

Historia nas już nauczyła, że wszystkie francusko-niemieckie projektu przemysłu obronnego kończą się odłączeniem Francji i powstaniem dwóch końcowych produktów. Nie inaczej zapewne będzie i w tym przypadku.

dropik
wtorek, 10 kwietnia 2018, 09:51

Tym razem tak nie będzie. Albo powstanie wspólny projekt albo nie powstanie nic. Czasy w których Francja czy Niemcy mogły sobie opracować własny samolot bezpowrotnie minęły. Koszty budowy prototypu nie będą mniejsze niż F35.

rafff
wtorek, 10 kwietnia 2018, 14:33

Teraz Francja i Niemcy nie chcą nikogo do współpracy. Jest to widoczna zmiana, bo w przypadku Eurofightera samolot tworzyły 4 kraje, a pomimo tego koszty były ogromne a produkt nie zdobył jakoś uznania na rynkach międzynarodowych. Myślę, że chodzi tutaj o egoizm. Froancja i Niemcy sa przekonani o potędze własnych gospodarek i dlatego nie chcą się z nikim więcej dzielić.

Autor
wtorek, 10 kwietnia 2018, 16:22

Jezeli chodzi o strone francuska to 100% zgody! Niemcy jednak widzieliby chetnie UK(nawet pomimo Brexit),ITA i kazdego innego chetnego w tym projekcie. Oczywiscie jest powiedzenie \"Gdzie kucharek szesc...\", ale z drugiej strony plus wynikajacy z efektu skali i podzialu kosztow. Eurofighter to jeden z niewielu udanych projektow a koszty i wszelakie problemy byly/sa tylko i wylacznie natury politycznej/\"kasowej\"! Nie jest wina platowca, ze zostal zaprojektowany, skonczyla sie zimna wojna i polityka stracila zainteresowanie projektem, bo po co? Tak sie \"bujano\", zmniejszano zamowienia, konfiguracje, prawie zrywano wszystko, potem nagle raz dwa chcemy i to z 100 nowych zalecen/pomyslow, potem znowu cos a wszystko... najlepiej \"za free\"! Tak nie mozna planowac i wiadomo bedzie z gory, ze jezeli maszyna ma kosztowac w 1990 roku, w prostej wersji mysliwca przewagi powietrznej z dwoma rakietami(dwa rodzaje zasiegu) i prostym radarem, jakies 60-70 miloionow Euro(przeliczone z DM), ale produkcja rusza o wiele pozniej i to ze wszystkim co opisalem i z calkowicie nowymi zalozeniami/wymogami/problemami polityczno-finansowymi to wszystko staje na glowie. Do tego 20 lat inflacji i mocno okrojona liczba zamowionych samolotow, wymog \"full wypas\" samolotu multirole itp. to ladujemy przy 120-130 milionach za sztuke i wszystkich problemach po drodze. O zmniejszajacych sie budzetach MON krajow uzytkownikow nie wspomne a generuje to tez zanirchanie upgaradow i nawet braki w serwisie i czesciach zamiennych. Wychodzi obraz samolotu pokazywany w mediach. Obraz, na ktory sobie ten samolot nie zasluzyl!

De Retour
wtorek, 10 kwietnia 2018, 21:18

\"Jezeli chodzi o strone francuska to 100% zgody! Niemcy jednak widzieliby chetnie UK(nawet pomimo Brexit),ITA i kazdego innego chetnego w tym projekcie. \"  Francja równocześnie prowadzi z WB program FCAS (Future Air Combat System) , więc mówienie, że kogoś się wyklucza... Chodzi tylko by uniknąć powtórki z A400 M, gdzie każdy kraj miał inne wymagania i teraz są problemy, opóźnienia i dodatkowe koszty. Jak już projekt się wykrystalizuje, to ma być otwarty na inne kraje.

Autor
środa, 11 kwietnia 2018, 13:22

Francja prowadzi wspolnie z UK FCAS? Ten sam FCAS, ktory mam na mysli czyli FCAS Airbusa? Jezeli tak to nie ma w tym ani grama UK a sam program jest wlasnie baza/propozycja Airbusa dla GER i dla projektu GER/FRA! Tutaj z Jane\'s 360: \"...Airbus first revealed details of its FCAS work for the German Bundeswehr in mid-2016, at which time it was being pitched as a potential successor to the Luftwaffe’s Panavia Tornado fleet. However, given the compressed timelines involved in that particular effort (the service needs to field a replacement in 2025 in time for a 2030 out-of-service date), the FCAS in general and the New Fighter in particular is now being seen more as a potential replacement for the Eurofighter Typhoon, which is due to be retired from German service in about 2045. Given the collaborative arrangement agreed between Germany and France earlier this year on the development of a future European fighter aircraft, the New Fighter is also envisaged as a Rafale replacement for the French Air Force.\"!

De Retour
środa, 11 kwietnia 2018, 18:23

Nie. Chodzi o FCAS Dassault z BAE. Airbusa tam nie ma. Na dwustronnym spotkaniu 19 stycznia tego roku zapadła decyzja o kontynuacji tego programu. Możliwe, że obydwa programy(FCAS i SCAF) zostaną połączone. Ale to zależy od postępów projektu z Niemcami i negocjacji z WB.

BUBA
poniedziałek, 9 kwietnia 2018, 21:06

Jakie to szczęście dla takich programów że Polska w nich dobrowolnie nie uczestniczy. Gripen, Eurofighter, Rafale prowadzą do powstania dwóch samolotów V generacji w Europie. Saab musi opracować taki samolot by nie wypaść z rynku. Polscy politycy nie są w stanie dokończyć takiego programu jak Iryda (Patrz czeskie samoloty Aero L-39NG czy Aero L-159 Alca) więc dobrze że Polska pozostanie jedynie klientem firmy Lockheed Martin zarówno od strony zakupu WSB jak i remontów, mniej pieniędzy stracimy i te samoloty będą jednak latać bez udziału Polaków w tych programach. I to latać całkiem dobrze jak Gripeny C/D wyposażone w MBDA Meteor deklasujące na ta chwilę używane w Polsce F-16. Wypada tylko podziwiać kunszt inżynierów wyżej rozwiniętych krajów.

Davien
wtorek, 10 kwietnia 2018, 15:09

BUBA takich bajekdawno nie czytałem:) Gripen C/D nawet z Meteorem nie jest w stanie zblizyc sie do mozliwości F-16 block 52+, słaby radar uniemozliwia mu wykorzystanie mozliwości tego pocisku, a nasze F-16 moga przenosić AIM-120D o parametrach porównywalnych z Meteorem a mając lepszy radar... SAAB nie opracuje maszyny 5 gen bo ich na to nie stać, nawet do Gripena E praktycznie wszystko poza kadłubem to produkty importowane. SAAB bez USA i Anglii tez nie zrobiłby nawet Gripena C więc jak zwykle panie BUBA wykazałeś się niewiedza.

rafffff
wtorek, 10 kwietnia 2018, 14:35

Ani Gripen ani Eurofighter nie odniosły sukcesów na rynkach międzynarodowych. Gripen jest gorszy od F16 poza kilkoma parametrami, a eurofighter piekielnie drogi w eksploatacji.

BUBA
wtorek, 10 kwietnia 2018, 16:53

Sukces odniósł Su-30MKI i co z tego skoro go nie kupimy? Eurofighter, Tornado, Gripen to samoloty które budowane są na własne potrzeby a nie z myślą o eksporcie by uniezależnić Europę od przemysłu USA. Polska z założenia ma być państwem w pełni uzależnionym technologicznie w najistotniejszych dziedzinach przemysłu zbrojeniowego od USA tak jak kiedyś od ZSRR więc F-16, Patriot i fregaty OHP wystarczą polskim politykom. Jest tylko jedna różnica ZSRR dzieliło się technologia USA nie dzieli się istotnymi technologiami jak na razie z Polakami.

Davien
czwartek, 12 kwietnia 2018, 15:20

Panie BUBA Su-30MKI kupiło jedno państwo czyli Indie , a i Rosjanie na jego bazie opracowali okrojona wersje dla siebie czyli Su-30SM Inne wersje Su-30 kupili inni ale to nie ta sama maszyna:) Tornado to lata 70-te i powstał jako nastepca F-104 i Bucaneerów a w tym czasie akurat w USA nie było maszyny tej klasy poza F-111 a jego Europa nie chciała. Gripen to kolejne ogniwo rozwoju szwedzkich mysliwców i tak sie uniezależniali od USA że np silnik jest amerykański a w wersji E to kadłub tylko pozostał szwedzki. , Eurofighter natomiast miał byc czystym mysliwcem tyle że założenia sie zmieniły i zaczeło sie jego przerabianie w maszyne wielozadaniową. Jest to potwornie drogi samolot w zakupie i utrzymaniu. ZSRS nie dzielił sie technologią, udostepniał jedynie tzw. małpie wersje sprzętu silnie okrojone w porównaniu z tym co sami używali, a np od USA dostalismy najlepsza wtedy istniejąca wersje F-16 lepszą niz sami uzywali:)

ZZZ
środa, 11 kwietnia 2018, 12:19

Tak, sukces Su-30. Użytkownicy: Angola, Uganda, Wenezuela... Potęga, nie ma co. Swoją droga, to jak Sojuz \"dzielił się\" technologiami widać na przykładzie T-72 i wersji, którą ostatecznie mogliśmy kupić.

BUBA
środa, 11 kwietnia 2018, 13:01

Około 543 samoloty sprzedane plus wyprodukowane na licencji z dostarczonych podzespołów...mało? Masz przetarg stulecia na F-16 i technologie przekazane Polsce przez USA. Masz przetarg stulecia na Patioty i technologie pierwszej fazy. Porównaj sobie to z pełna dokumentacją S-125 Newy, Kruga, KUBa czy S-200 Wegi i prawami które otrzymał WZL Grudziądz do modyfikacji i przebudowy tych zestawów. Porównaj do tego świeżo kupionego Patriota z \"technologią\".

Davien
czwartek, 12 kwietnia 2018, 15:32

Panie BUBA te 543 Su-30 w porównaniu do 4000F-16 racej biednie wyglada:) Panie BUBA nasze NEWY modernizowalismy sami juz po upadku ZSRR wymieniając cała elektronikę sami . rakiet jednak jakos nie moglismy modernizować. S-200 dostalismy jeden dywizjon w wersji oczywiscie okrojonej, eksportowej S-200WE a modernizacje do S-200C znowu robilismy sami bez błogosławieństwa Rosji i pełnej dokumentacji bo tej nie było. Może podasz jakies zródła tych praw do modernizacji bo jak sie zdaje grudziądz nic takiego od Rosjan nie dostał. W porównaniu do tego dostajemy Patriota z najnowoczesniejszym systemem kierowania w wersji nie okrojonej eksportowej ale w takiej jakiej uzywac bedzie USA. Masz racje nie można tego porównywac do małpich wersji od Rosjan:)

BUBA
piątek, 13 kwietnia 2018, 15:30

I 600 F-15 na eksport bo to ta klasa a nie F-16.

Davien
sobota, 14 kwietnia 2018, 00:42

Panie BUBA akurat Su-30 powstawał jako maszyna eksportowa wiec porównanie z f-15 który taka nie miał wcale być nie jest zbyt zasadne. Na eksport miał byc F-16 a jest to samolot spokonjie porównywalny z najlepszymi spośród Su-30 czyli Su-30MKI a w wersji F-16E /F-16V lepszy. Teoretycznie to Su-27 miał byc odpowiednikiem F-15 ale obecnie F-15C/E to pułap nieosiagalny dla Su-30.

BUBA
środa, 11 kwietnia 2018, 12:51

Przypomnij jakie technologię otrzymała Polska w ramach współpracy z USA?

Rafal
czwartek, 12 kwietnia 2018, 12:51

Malowania F16 chyba?

Tomek31
wtorek, 10 kwietnia 2018, 13:20

Gripen C/D z pociskami Meteor nie jest lepszy niż nasze F-16 z najnowszymi rakietami AIM Sidewinder czy AMRAAM. Dopiero Wersja Gripena E/F odpowiada naszemu tak mniej więcej. Czemu piszesz takie \"cuda\"?

BUBA
wtorek, 10 kwietnia 2018, 16:47

Czemu precyzyjnie się nie wyrażasz? Masz na myśli posiadane obecnie i jedyne AIM-120C-5? JASSM też nie jest zintegrowany finalnie z F-16 używanym przez Polskę więc w czym mam porównywać ten samolot z Gripenem C/D w standardzie modernizacyjnym MS-20? MBDA Meteor - Polska nie ma odpowiednika w uzbrojeniu F-16. RBS-15 - Polska nie ma odpowiednika w uzbrojeniu F-16, KEPD Taurus zintegrowany 15 lat temu z samolotemm - Polska nie ma sprawnego i działającego odpowiednika. Nahełmowe celowniki Cobra zintegrowane z IRIS-T (Już od MS19 modernizacja 2009), tu Polska ma bodaj 12 JHMCS na 48 samolotów. Na dzień dzisiejszy Grien jest lepiej dostosowany do prowadzenia walki powietrznej niż używany w Polsce F-16. Co najważniejsze Szwedzi modyfikują sobie Gripena jak chcą a my możemy co najwyżej pomalować F-16 i wymienić niektóre części jak byśmy coś chcieli.... ................................................................................................................... Ale spokojna głowa Gripen NG to nie samolot dla Polaków.

Davien
czwartek, 12 kwietnia 2018, 15:41

No dobrze panie BUBA zaczynamy:) Gripen C/D nawet z Meteorem jest gorszy od naszych F-16 bo słąbiutki radar nie pozwoli mu wykorzystac możliwości pocisku. Taurusy nie sa zintegrowane z Gripenem, były tylko testowane wiec pomarzyc dobra rzecz:) F-16 sa zintegrowane z JASSM wiec znowu Gripen leży i kwiczy:) Gripen ma RBS-15 a F-16 Harpoony i Penguiny wiec znowu lepiej:) Pocisk IRIS-T jest gorszy od AIM-9X o AIM-9X II nawet nie mówiąc. Gripena śzwedzi nie moga sobie ot tak modernizowac bo z wersji C nic juz sie nie wyciągnie , wersję E musieli budowac od podstaw, nasze F-16 można zmodernizowac do wersji V lepszej od Gripena E wiec jak zwykle panie BUBA... I tak masz rację Gripen E nie jest nam potrzebny, taniej mozemy miec lepsze F-16V lu w podobnej cenie F-35A.

Tomek31
wtorek, 10 kwietnia 2018, 21:31

Ale porównujemy samoloty czy ich uzbrojenie? Z tego co jakiś czas temu pisano na tym forum to Polska zamówiła jakąś liczbę rakiet w najnowszej wersji, nie pamiętam tylko czy były to Amraam czy SIdewinder. Integrtacja z pociskami JASSM też nastąpi prędzej czy później o ile już nie nastąpiła. A nasze f -16 w wersji C/D block 52+ są lepsze niż Gripeny w wersji również oznaczonej C/D.

BUBA
środa, 11 kwietnia 2018, 16:01

Przepraszam poniżej źle odpowiedziałem. Zarówno Gripen jak i F-16 na początku konfliktu musi zmierzyć się z Su-30, Su-35 i zmodernizowanym Su-27SM. MBDA Meteor gwarantuje użycie go spoza zasięgu R-27ET/ER czyli uzbrojenia BVR rosyjskich myśliwców. AIM-120 C-5 i AIM-120 C-7 nie dają takich możliwości a jeżeli nawet C-7 daje to jest to marginalna przewaga ale nie krytyczna jak w przypadku MBDA Meteor, w połączeniu z małym echem radiolokacyjnym Gripena to zabójcza broń. Niestety podobnie jak F-16 Block 52 Gripen C/D nie posiada IRST co utrudnia walkę z obiektami klasy stelth jak pociski manewrujące. tu obydwa samoloty przegrywają z MiGiem-29 który może zwalczać rosyjskie pociski tego typu jak i bardziej prymitywne Kalibry.

Davien
czwartek, 12 kwietnia 2018, 15:48

Panie BUBA Gripen C/D nie uzyje Meteora dalej niż na 90-100km bo radar mu nie pozwoli, czyli podobnie jak F-16 swoich AIM-120C-5/7, o D nie wspominając Z Su-35 Gripen nie ma najmniejszych szans z uwagi na przewage rosyjskiem maszyny która spokojnie go zaatakuje na maks zasiegu swojego uzbrojenia i nie będzie to R-27 bo tych staroci te Su nie przenosza ale R-77-1, albo wkrótce R-77M Tu F-16 może uzyc AIM-120C-7 dzieki lepszemu radarowi choc i tak z Su-35 będzie miał cięzko, Gripen C/D moze jedynie patrzec jak coś w niego leci. F-16 Block 52+ akurat ma IRST w zasobniku Sniper oparte na technologii uzytej w F-35 wiec Gripen znowu lezy. Do zwalczania manewrujących wystarczy spokojnie radar F-16

BUBA
środa, 11 kwietnia 2018, 12:28

F-16 są lepsze - to slogan polityczny i żaden inny by Polska nadal kupowała w Lockheed Martin.............................................Realia wyglądają tak: Polska zamówiła w USA wykonanie modernizacji najuboższej dostępnej w 2001/3 roku wersji F-16 z standardu M4.3 do standardu M6.5. Amerykanie przeprowadzili tą modernizacje na wybranym egzemplarzu testowym i w efekcie w 2016 zamówiono Sidewindery Block II, AIM-120 C-7, pociski AGM-154 JASSM. Realizacja całej umowy modernizacyjnej ma się zakończyć w 2019 ale jak na razie nie widać by JASSM osiągnął planowana gotowość operacyjną na rok 2018. Biorąc pod uwagę że wraz z Gripenem Polska posiadała by obecnie MBDA Meteor, KEPD-350 Taurus oraz lotnicze RBS-15 a na swoje AIM-120 C-7 poczeka do 2020 a gdyby Polska chciała AIM-120 D odpowiednik klasowy MBDA Meteor to pewnie po 2025 roku je zamówi a dostanie jeszcze później F-16 jest samolotem o słabszej dostępności technologii i uzbrojenia. Tak więc jeżeli chodzi o działania BVR jesteśmy skazani na opóźnienie kilkuletnie jak nie prawie 10 letnie (gdy kupimy AIM-120D) w stosunku do Gripena C/C w standardzie MS20. KEPD-Taurus zaimplementowano do wersji Gripen C/D w 2003 roku, JASSM do F-16 jeszcze nie jest zintegrowany w 2018. Harpoon nie jest zintegrowany z polskimi F-16. Zawsze powtarzam że jest bardzo dobry samolot do kupienia na platformie F-16 i jest to zmodernizowany Block 60, lub można go potraktować jako wzór do rozbudowy Block 70 o integralny IRST. Ja jestem zwolennikiem takiego samolotu tylko ani Macierewicz, ani Kownacki czy nasz forumowy Daven nie uwzględniają takiej konfiguracji w żadnych dyskusjach. No bo po co komuś IRST? Niestety jest to sposób myślenia z lat 70...

Davien
czwartek, 12 kwietnia 2018, 15:53

Taurus nigdy nie został zintegrowany z Gripenem, był tylko testowany ale zrezygnowano z integracji, F-16 są zintegrowane z JASSM. Meteor nie ma zadne przewagi nad AIM-120C z uwagi na słąby radar Gripena uniemozliwiający uzycie go w pełnym zakresie. Harpoony są zintegrowane z każdym F-16, tylko ich nie kupilismy. Iris-t ustepuje AIM-9X, a nasze F-16 ają IRST coprawda w podwieszanym zasobniku ale za to o bardzo dobrych parametrach Obecnie Polska nie posiadałaby meteora bo ten pocisk dopiero wchodzi do produkcji ale stare AIM-120A/B i AIM-9L bo tylko takie pociski mógł przenosic Gripen jak startował w przetargu. Natomiast F-16 kupilismy w najnowoczesniejszej wtedy wersji, lepszej niz miało samo USAF wiec panie BUBA ....

gnago
wtorek, 10 kwietnia 2018, 08:00

Dobrześ napisał o winie polityków i ich kretynizmie funkcjonalnym. Ciekawi mnie czego się dowiemy o ostatnim zakupie , jak zwykle przepłaconym po kilkunastu latach

Extern
wtorek, 10 kwietnia 2018, 12:12

Bo nasi politycy są po prostu niekonsekwentni. Patrzą od sondażu do sondażu. A nie da się w ten sposób zbudować żadnych poważnych technologii jeśli nie pogodzisz się z tym że program techniczny będzie trwał długo i że trzeba mu zapewnić stałe finansowanie. Ile to u nas takich projektów już było i zostały porzucone, Iryda to oczywiście najbardziej jaskrawy ale były i inne, Loara, rakiety Meteor, czołg Goryl, WWB Gepard, korwety projektu MEKO (Gawron) itd.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama