Reklama

Kalibry wystrzelone spod wody. Cel: Daesh w Syrii

1 listopada 2017, 11:29
Kalibr NK
Screen z materiału filmowego marynarki wojennej Rosji, pokazujący odpalenie pocisków manewrujących Kalibr-NK, których celem są pozycje "terrorystów w Syrii". Fot. MO Rosji via YouTube
Defence24
Defence24

DOTYCZY:


Znajdujący się na Morzu Śródziemnym rosyjski okręt podwodny Wielikij Nowgorod ostrzelał we wtorek pociskami manewrującymi Kalibr pozycje bojowników Państwa Islamskiego w prowincji Dajr az-Zaur we wschodniej Syrii - podało rosyjskie ministerstwo obrony.

"31 października 2017 roku znajdujący się we wschodniej części Morza Śródziemnego okręt podwodny Wielikij Nowgorod przeprowadził z położenia podwodnego salwowe uderzenie pociskami manewrującymi Kalibr na ważne obiekty bojowników Państwa Islamskiego w prowincji Dajr az-Zaur. W rezultacie uderzenia trzema pociskami manewrującymi zniszczono punkty dowodzenia, umocniony rejon ze zgrupowaniem bojowników i broni pancernej, jak też duży skład broni i amunicji terrorystów z Państwa Islamskiego w rejonie miejscowości Abu-Kemal" - głosi komunikat resortu obrony.

Czytaj więcej: Atak na Syrię zaskoczeniem dla NATO. Zmiana w doktrynie rakietowej Sojuszu?

Pociski manewrujące systemu Kalibr, w różnych wersjach są używane przez Rosjan w Syrii od 2015 roku. Maksymalny zasięg tych rakiet wynosi ponad 2000 km, według niektórych informacji mogą one być w razie potrzeby wyposażone w głowice jądrowe. Kalibry są odpalane zarówno z okrętów podwodnych, jak i nawodnych, w tym niewielkich jednostek typu Bujan-M o wyporności poniżej 950 t.

Prawdopodobnie odmiana pocisków Kalibr jest używana również na wyrzutniach lądowych. Rosja wprowadziła bowiem na uzbrojenie pociski manewrujące o zasięgu więcej niż 500 km, co stanowi naruszenie traktatu INF zabraniającego użycia rakiet średniego i pośredniego zasięgu bazowania lądowego. Przypuszcza się, że są one wystrzeliwane ze zmodyfikowanych wyrzutni systemu Iskander.

Defence24.pl/PAP

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Reklama
K
niedziela, 5 listopada 2017, 22:08

Jest ruski film na you tube.To nie były hangary tylko wiaty betonowe.Bo nie było drzwi. Dwa trafiały bo tomahawk ma ładunek tandemowy.Jeden przebija drugi niszczy. To był atak na... Obiad jadł z Trumpem prezydent Chin. Te samoloty w środku nie wyglądaly jak po wybuchu głowicy tomahawka.

jan22
środa, 1 listopada 2017, 14:48

@ D24 - cytata " Prawdopodobnie odmiana pocisków Kalibr jest używana również na wyrzutniach lądowych. Rosja wprowadziła bowiem na uzbrojenie pociski manewrujące o zasięgu więcej niż 500 km, co stanowi naruszenie traktatu INF zabraniającego użycia rakiet średniego i pośredniego zasięgu bazowania lądowego. Przypuszcza się, że są one wystrzeliwane ze zmodyfikowanych wyrzutni systemu Iskander. @jan22 Czyli konkretnie przypuszczamy iż złamała układ INF , dowodów nie posiadamy ! Sam pocisk ( nośnik ) wykorzystywany i wkładany gdzie się da , mają to i nim operują w Syrii sprawdzając w REALU jego możliwości zresztą nie tylko samego pocisku o nazwie kalibr lecz i inne systemy ! Czego można jedynie pozazdrościć że znów nas wyprzedzili w typie pocisku ? SZKODA ?????

cremaster
środa, 1 listopada 2017, 19:13

Rosjanie się przyznali do złamania traktatu. http://www.defence24.pl/686090,rosjanie-oficjalnie-zwiekszaja-zasieg-systemu-iskander-m

sdf
środa, 1 listopada 2017, 14:44

Dla pewności lepiej sprawdźcie czy te OP się gdzieś wynurzą, żeby drugiego "Kurska" nie było.

Gościu
środa, 1 listopada 2017, 21:05

Za to nasze OP budzą postrach na Bałtyku

AA
środa, 1 listopada 2017, 14:35

"zgrupowanie broni pancernej ISIS"? Znaczy 3 Toyoty Hilux, tak?

Chodak
środa, 1 listopada 2017, 13:51

Są już doniesienia, jeden spadł do morza, drugi chybił trzeci trafił ale nie wybuchł. Także zupełna klapa.

Davien
środa, 1 listopada 2017, 13:08

Ciekawe, trzema pociskami z pojedyńczymi głowicami zniszczyli min 4 cele. Takie cuda to chyba tylko w Rosji:)

halny
środa, 1 listopada 2017, 20:17

dokładnie ale jak donoszą powyżej było jeszcze sześć Tu-22M3 .... więc chyba nawet więcej celi zostało zniszczonych

yaro
środa, 1 listopada 2017, 20:18

Cytuję: ------------------- Abu - Kamal kolejny punkt rozgrywki w Syrii Waszyngtonu i Damaszku/Moskwy/Teheranu Abu Kamal, miasto liczące ok.60 000 mieszkańców, ostatni większy ośrodek miejski będący w rekach ISIS w Syrii. Tam znajduje się dziś dowództwo Kalifatu. Jednak nie to jest najważniejsze. Pola naftowe, leżące opodal zdobyły wojska USA i Kurdowie prą jednak dalej. Jadą, nie walczą, bo przekupili lokalne plemiona Baqqara z płn prowincji Deir ez Zor oraz plemię Shaitat).To kolaboranci ISIS, którzy dopuścili się szeregu zbrodni ludobójstwa w ramach wojsk Państwa Islamskiego. Dziś "ratując skórę" przed mieczem odpowiedzialności, czyli armią syryjską i rosyjską, przeszli na służbę "nowego Pana" jakim jest Waszyngton. Dokąd idą? Tam, dokąd wiodą interesy Izraela. Miasto Abu-Kamal, na pograniczu Syrii i Iraku. Jeśli pierwsze zdobęda je wojska syryjskie i Rosjanie, do uzyskają połączenie z Irakiem a dalej z Iranem. Izrael do tego nie chce dopuścić. Co się zatem dzieje? Ponaglani z Tel-Avivu Amerykanie, gnają swoich komandosów, Kurdów i kolaborantów lokalnych ISIS przez pola naftowe w kierunku miasta. Sęk w tym, ze po drodze jest Eufrat. Wojska rządowe oraz siły Rosyjskie nacierają na miasto z północy od strony miasta Majadin, niedawno wyzwolonego. Od Zachodu przez pustynię nacierają irańscy proxi. Idzie Hezbollach, "Liwa Fantimion", komandosi irańscy i oficerowie z Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Zdobyli wczoraj stację przesyłową ropy T2 i przeszli dziś w natarciu ok. 30 km pustyni. Pierwsi irańscy spadochroniarze maja miasto w zasiegu wzroku. Kontratak wojsk ISIS wykonany dziś nocą, został przez irańskich proxi mimo niemałych strat krwawo odparty. Kluczowe jest to, że zdradzieckie plemiona lokalne przechodzą bez walk na stronę USA, a stawiają zaciekły opór wojskom syryjskim i irańskim proxi. Po zdobyciu Rakki, zrównanej z zimią, Kurdów Amerykanie gnają właśnie na południe pod Abu-Kamal, więc wojsk przybywa. Zagadką jest postawa Rosjan. Wystarczy rozpieprzyć most na Eufracie i zbombardować podchodzące kolumny Kurdów. Tylko czy Moskwa odważy się na ten ryzykowny ruch. Czy "przykryje" swoimi mysliwcami z powietrza nacierające wojska syryjskie i irańskich proxi przed nalotami US Air Force? Na pierwszej linii Kurdów są komandosi US Army, jeśli zginą pod bombami rosyjskimi to co się stanie?

zyg
czwartek, 2 listopada 2017, 10:32

@ yaro/halny/anda etc: "Cytuję" może podasz zródło cytatu?

b
czwartek, 2 listopada 2017, 07:37

A nie pomyslales, ze te plemiona przezyly okupacje terrorystow z ISIS i nie chca miec u siebie terrorystow z hezbollahu, masowych mordercow ze strazy rewolucyjnej wspartych syryjskimi wojskami, ktore gazuja ludnosc cywilna oraz rosyjskich bandytow, ktorzy lamina wlasnorecznie podpisane "gwarancje bezpiczenstwa i granic " Ukrainy?

ac/dc
środa, 1 listopada 2017, 12:31

Bujan-M to okręty rzeczne stanowiące odpowiedź na traktat INF. Mogą co prawda pływać po morzach, ale prawdziwy cel ich powstania to żegluga po Wołdze, Donie itd. Praktycznie są to mobilne lądowe wyrzutnie zakazanych traktatem INF rakiet manewrujących. Pływając po Wołdze w okolicach Kazania czy Wołgogradu nie potrzebują obrony przeciwlotniczej, bo tą zapewni im S-400. "Dziura w traktacie INF" spowodowała powstanie takich jednostek i formalnie nie są sprzeczne z traktatem, ale naruszają jego założenia. Tak samo zresztą robią USA instalując uniwersalne wyrzutnie lądowe.

lo
czwartek, 2 listopada 2017, 11:12

Skoro traktat różnicuje wyrzutnie lądowe od morskich to pisałem kiedyś, że polska może sobie zrobić platformy do holowników. Wszak holowniki kupujemy i mogą owe platformy holować. Na tych platformach postawić wyrzutnie kontenerowe. Zakładając, że wojna nie wybucha z dnia na dzień mamy czas by w razie niebezpieczeństwa owe wyrzutnie z morza przenieść na ląd. Co w tym trudnego poza kasą, chęciami i twardym kroczem? W Rosji to jeszcze prościej. Budują takie wyrzutnie ale ich nie montują. Ot stoją w halio gotwoe do montażu na 50 Bujanów ale stocznie nie dały rady ze statkami i tak sobie stoją a jak trzeba będzie to wyciągną z hali. Z całą pewnością Rosję na to stać w każdym aspekcie może poza ekonomicznym na dziś.

b
czwartek, 2 listopada 2017, 07:53

Po morzach to raczej w razie konfliktu nie poplywaja z braku komponentu plot. Start tego typu rakiet, zdradza pozycje nosicieli. To grozna zabawka ale jednorazowego uzytku.

niki
środa, 1 listopada 2017, 12:18

Wspaniała broń. W dość tani sposób np. z okolic Bornholmu można jednocześnie razić cele w Turcji, Hiszpanii, na wyspach Brytyjskich czy całą Skandynawię. Praktycznie cała Europa jest w ich zasięgu. Bez wysyłania choćby jednego żołnierza można dać niezłą nauczkę każdemu i to relatywnie niskimi kosztami.

ac/dc
czwartek, 2 listopada 2017, 10:32

USA , Francja i Wielka Brytania mają razem ponad 2000 głowic termojądrowych, Rosja jak uderzy na NATO to będzie kompletnie zniszczona. Rosja też może co prawda, zniszczyć swoimi głowicami termojądrowymi kraje NATO, dlatego nie ma sensu wywoływanie wojny jak jedna i druga strona zostanie przegra. Myślę, że wojna w Syrii to wojna o dostęp do surowców energetycznych i szlaków ich transportu. Jak ludzie przestaną potrzebować ropę naftową i gaz ziemny to bliski wschód przestanie kogokolwiek interesować. Zamiast wydawać kasę na wojnę w Syrii lepiej wydać na badania naukowe w celu budowy pierwszej komercyjnej elektrowni wykorzystującej syntezę izotopów wodoru i w perspektywie uniezależniającej świat od ropy naftowej i gazu ziemnego. Kilkadziesiąt elektrowni komercyjnych wykorzystujących fuzję termojądrową spowoduje, że Rosja, Arabie Saudyjska i Iran staną się nie istotnymi krajami. To jest najtańszy i najlepszy sposób pokonania Rosji. Pytam się dlaczego nikt tego nie robi? Czyżby jednak USA potrzebowały przeciwnika w postaci Rosji i dlatego nie finansują prac nad fuzją termojądrową i w ten sposób wspierają Rosję.

Davien
środa, 1 listopada 2017, 21:39

Podobnie jak Tomahawki z SSGN moga dąć poteżna nauczkę Rosji jak zacznie rozrabiać wiec co to jej da? A Tomahawków USA maja znacznie wiecej niz Rosja Kalibrów NK:)

Polanski
środa, 1 listopada 2017, 20:54

Muszą jeszcze dolecieć. Na ISIS to może i skuteczne, ale na przygotowanego przeciwnika już nie.

AWU
czwartek, 2 listopada 2017, 07:14

Nie rozumiem czemu mają służyć te ataki Kalibrami? Cele można było zniszczyć za frakcję kosztów nalotami lotniczymi? Rosja już udowodniła że 30 lat po USA ma działający pocisk manewrujący? Na marginesie wczoraj lotnictwo Izraela znów zbombardowało Syrię a dokładnie instalacje wojskowe w Hisya pod Homs ok 80km od rosyjskiej baterii S-400 w Masyaf która już ponad rok jak twierdzą Rosjanie "zamyka niebo nad Syrią" :))

ss25
czwartek, 2 listopada 2017, 13:09

Pocisk manewrujący SSN 21 będący odpowiednikiem Tomahawka ZSRR wprowadził w 1983 roku, czyli 34 lata temu !

UWA
czwartek, 2 listopada 2017, 11:47

A rozumiesz atak 59 rakiet Tomahawk na jedno lotnisko ?

yaro
środa, 1 listopada 2017, 16:41

Sześć samolotów Tu-22M3, które wystartowały z terytorium Rosji, zbombardowało cele terrorystów w okolicach miasta Abu Kemal w syryjskiej prowincji Dajr az-Zaur, poinformowało w środę Ministerstwo Obrony Rosji.

b
czwartek, 2 listopada 2017, 07:49

Yaro dasz jakas linke, obrazujaca ten atak? Zawsze jak cos trafia to filmow pelno, chetnie popatrzmy na to zgrupowanie pancerne w momencie ataku czy ten sztab lub sklady uzbrojenia bo chyba tak profesjonalna armia wyslala drony w miejsce ataku zeby sprawdzic eliminacje celow.

Haribo
środa, 1 listopada 2017, 19:17

Dobrze ze islamiści nie znają innowacyjnej techniki gdzie wystarczy co 1,5km rozstawić żołnierza z manpads tak ze nawet Iskander się nie prześlizgnie

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama