KAKTUS nie dla KenBITu. „Braliśmy udział w pracach B+R”

25 lipca 2016, 16:45
węzeł
Kontener Mobilnego Węzła Teleinformatycznego, budowany przez WZŁ nr 2 SA we współpracy z WB Electronics i KenBIT, który może zostać wykorzystany dla obiektów systemu KAKTUS-MO. Fot. KenBIT.
Defence24
Defence24

DOTYCZY:


Specjalizująca się w elektronice warszawska spółka KenBIT nie może wziąć udziału w przetargu, pomimo że uczestniczyła w pracach rozwojowych nad systemem rozpoznawczo-zakłóceniowym KAKTUS-MO, którego dotyczy postępowanie. Spółka jest wyłączona z przetargu administracyjnie, podobnie jak inne podmioty prywatne już na starcie procedury, bez możliwości analizy merytorycznej w jej trakcie. MON uzasadnia swoją decyzję oceną podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa. 

Inspektorat Uzbrojenia ogłosił pod koniec czerwca postępowanie na dostawę  dwóch zautomatyzowanych systemów rozpoznawczo-zakłócających KAKTUS-MO. Zestawy te mają służyć do prowadzenia walki elektronicznej, zarówno w zakresie rozpoznania elektronicznego (ESM), jak i przeciwdziałania elektronicznego (ECM), czyli działań pasywnych i aktywnych. Będą one dostarczone na bazie dokumentacji, powstałej w wyniku pracy B+R, realizowanej przez podmioty krajowe. W wymaganiach przetargu z uwagi na ochronę bezpieczeństwa państwa zawężono jednak krąg potencjalnych wykonawców do podmiotów krajowych, które są kontrolowane przez Skarb Państwa.

W ogłoszeniu stwierdzono bowiem: realizacja zamówienia wiąże się z ustanowieniem narodowego, kompleksowego potencjału w zakresie: produkcji modernizacji i serwisowania wyrobu na terenie RP na bazie podmiotu krajowego, który zapewni m.in. bezpieczeństwo dostaw wyrobu jako całości, jak i jego poszczególnych komponentów”. Zaznaczono jednocześnie, że „Wykonawcą zamówienia musi być przedsiębiorcą lub grupą przedsiębiorców, z których każdy spełnia łącznie wymagania szczególne, tj.: (podpunkt 1) jest przedsiębiorcą, wobec którego Skarb Państwa sprawuje kontrolę bezpośrednio lub pośrednio (przez inne podmioty), realizowaną poprzez posiadanie większości głosów w ich organach lub jest uprawniony do powoływania i odwoływania większości członków ich organów zarządzających…”. 

Spółka KenBIT nie będzie mogła wziąć udziału w postępowaniu, choć uczestniczyła w pracach badawczo-rozwojowych w zakresie systemu KAKTUS-MO, pomimo że jest wpisana na listę przedsiębiorstw o szczególnym znaczeniu gospodarczo-obronnym dla państwa, zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 3 listopada 2015 roku w sprawie wykazu przedsiębiorców o szczególnym znaczeniu gospodarczo-obronnym.

Jestem zaniepokojony tą sytuacją, trudno to zrozumieć. Braliśmy udział w pracach koncepcyjnych, analitycznych i rozwojowych nad systemem KAKTUS-MO od 2006 do 2014 roku, a obecnie nie jesteśmy dopuszczeni do udziału w postępowaniu, nawet jako członek konsorcjum, pomimo że firma jest wpisana na listę przedsiębiorstw o szczególnym znaczeniu gospodarczo-obronnym.

prezes KenBIT Sp. j. Dariusz Koenig.

KenBIT Sp. j. uczestniczył w fazie koncepcyjnej i analizy techniczno-ekonomicznej Zautomatyzowanego Systemu Rozpoznawczo-Zakłócającego KAKTUS, jako podwykonawca Wojskowych Zakładów Łączności nr 1 S.A. Brał też udział w fazie wykonania pracy badawczo-rozwojowej Modułu Operacyjnego KAKTUS–MO i Modułu Taktycznego KAKTUS-MT jako podwykonawca Wojskowego Instytutu Łączności i Wojskowej Akademii Technicznej. Spółka uczestniczyła w całym cyklu pracy badawczo-rozwojowej, włącznie z badaniami zdawczo-odbiorczymi i wprowadzeniem zaleceń komisji kwalifikacyjnej do wdrożenia Modułu Operacyjnego. Opracowała oprogramowanie specjalistyczne stanowisk dla elementów systemu KAKTUS, jak i dla zmodernizowanej aparatowni radioodbiorczej ARO- KZ, która współpracuje z systemem KAKTUS. Była   dostawcą urządzeń łączności dla elementów systemu KAKTUS w zakresie łączności wewnętrznej i systemowej. Czy w takim razie jej oferta nie powinna zostać wzięta pod uwagę dlatego, że nie jest podmiotem państwowym?         

Informuję, że dopuszczenie do udziału w przedmiotowym postępowaniu podmiotów, wobec których Skarb Państwa sprawuje kontrolę, wynika z oceny występowania podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa, przeprowadzonej zgodnie z decyzją Nr 112/MON z dnia 24 kwietnia 2013 r. W sprawie szczegółowego trybu postępowania w zakresie przygotowania materiałów i wniosków o dokonanie oceny występowania podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa

rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz

Rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz pytany o ewentualne dopuszczenie podmiotów prywatnych, które uczestniczyły w pracach rozwojowych na system KAKTUS stwierdził, że zamieszczone w ogłoszeniu rozwiązanie wynika z oceny podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa. Nie przeprowadzono natomiast dialogu technicznego, gdyż system KAKTUS-MO ma zostać zbudowany w oparciu o dokumentację techniczną zatwierdzoną do produkcji seryjnej, pozyskaną w wyniku pracy rozwojowej.

W zakresie pytania dotyczącego dialogu technicznego informuję, że zgodnie z decyzją Nr 72/MON z dnia 25 marca 2013 r. w sprawie pozyskiwania sprzętu wojskowego i usług dla Sił Zbrojnych RP, dialog techniczny może być realizowany jako element fazy analityczno-koncepcyjnej.Dostawa Zautomatyzowanego Systemu Rozpoznawczo Zakłócającego KAKTUS-MO będzie realizowana w oparciu o zatwierdzoną dokumentację techniczną do produkcji seryjnej, pozyskaną w wyniku realizacji pracy rozwojowej. Na tym etapie nie realizuje się fazy analityczno-koncepcyjnej i w konsekwencji nie prowadzi się dialogu technicznego.

rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz

Zdaniem spółki KenBIT spełnia wszelkie wymagane warunki dotyczące bezpieczeństwa zarówno w zakresie infrastruktury teleinformatycznej pozwalającej na opracowywanie, przetwarzanie i dystrybucję materiałów niejawnych do klauzuli tajne (posiada poświadczenie bezpieczeństwa przemysłowego I stopnia) jak i pracownikami z poświadczeniami bezpieczeństwa osobowego klasy poufne i tajne. Firma wykonywała umowy między innymi dla jednostek specjalnych i organów bezpieczeństwa państwa, co przekłada się na doświadczenie i przygotowanie merytoryczne.

KenBIT Sp. j. realizowała już wcześniej znaczące dostawy dla Sił Zbrojnych RP na bazie opracowanych przez spółkę rozwiązań, czego przykładem jest symulator myśliwca MiG-29 znajdujący się w 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim czy system łączności dla niszczyciela min Kormoran. Opracowany i dostarczony przez KenBIT Sp. j. system łączności dla niszczyciela min Kormoran również musiał spełnić bardzo wysokie wymagania dotyczące ochrony bezpieczeństwa państwa i tajności. Kilka lat wcześniej wspólnie ze Stocznią Marynarki Wojennej firma wykonała modernizację ORP NAWIGATOR  i wyposażyła okręt w autorski Okrętowy System Rozpoznania Elektronicznego, który de facto w wielu obszarach jest bliźniaczym systemem KAKTUSa. Powstaje pytanie, dlaczego tym razem nie może ona wziąć udziału w postępowaniu?

W ogłoszeniu o zamówieniu zaznaczono ponadto, że wykonawca (kontrolowany przez Skarb Państwa) musi posiadać samodzielny potencjał do produkcji kluczowych elementów systemu KAKTUS-MO, modyfikacji kodów źródłowych oraz integracji i serwisowania systemu. W pozostałym zakresie może korzystać ze wsparcia podwykonawców krajowych. Prezes Dariusz Koenig podkreśla, że warunki przetargu nie pozwalają na wzięcie udziału i wykorzystanie potencjału produkcyjnego firmy, nawet jako członka konsorcjum. W specyfikacji przewidziano przejęcie najważniejszych zadań przez podmioty kontrolowane przez Skarb Państwa. W tej sytuacji KenBIT Sp.j nie będzie mógł wykorzystać własnego potencjału produkcyjnego, pomimo że brał udział we wszystkich fazach procesu badawczo-rozwojowego systemu KAKTUS-MO, włącznie z dostawą do Sił Zbrojnych próbnej partii systemu.

Podmiot krajowy to przedsiębiorca w rozumieniu art. 43 Kodeksu Cywilnego, posiadający siedzibę oraz zarząd lub osoby uprawnione do jego reprezentacji na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej, którego wspólnikami, udziałowcami lub akcjonariuszami są osoby fizyczne lub prawne posiadające miejsce zamieszkania lub siedzibę oraz zarząd na terytorium RP, reprezentujące nie mniej niż 51% kapitału zakładowego, a także podmiot, który nie jest bezpośrednio lub bezpośrednio kontrolowany przez Spółkę lub inny podmiot, który nie posiada siedziby lub zarządu lub innego miejsca stałego zamieszkania na terytorium RP

definicja podmiotu krajowego zawarta w ogłoszeniu o postępowaniu. Oprócz spełniania tych warunków, wykonawca – zgodnie z ogłoszeniem o przetargu - musi znajdować się pod kontrolą Skarbu Państwa i być wpisany na listę przedsiębiorców o szczególnym znaczeni

Powody decyzji MON o takim ukształtowaniu postępowania Zautomatyzowanego Systemu Rozpoznawczo-Zakłócającego KAKTUS-MO pozostają niejasne. Zmniejszenie konkurencji może negatywnie wpłynąć na czas dostaw, potencjalnie także na jakość prac. Jednocześnie z postępowania może zostać wyeliminowany krajowy podmiot, spełniający wymogi prawne dotyczące przedsiębiorców o szczególnym znaczeniu gospodarczo-obronnym i dysponujący wiedzą i doświadczeniem w zakresie systemu, uzyskaną w czasie prac badawczo-rozwojowych. Powstaje zatem pytanie, czy krajowe przedsiębiorstwa prywatne, nierzadko odnoszące sukcesy również na rynkach eksportowych, będą mogły na równi z podmiotami państwowymi brać udział w procesie modernizacji armii bazującym na własnym przemyśle. Jeżeli zostaną sprowadzone tylko do roli podwykonawcy, to ich potencjał nie będzie mógł zostać w pełni wykorzystany.

(JP)

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 39
Reklama
poldek
poniedziałek, 1 sierpnia 2016, 12:18

A tak może spytam nie apropo-co z polskim systemem MSBS-wielki szum kompania miała nową broń tylko raz teraz znów widać ze paradują z sowieckimi karabinam-kupiono dużą ilość "Beryli" MOn nabrał wody w usta Radom też -kolejna wydmuszka?i

gość
środa, 10 sierpnia 2016, 18:31

MSBS miał być wprowadzany od 2017r. z systemem żołnierza przyszłości Tytan, lecz widać, że niestety był to kolejny pijar.

M.M
piątek, 29 lipca 2016, 21:27

Na tym właśnie polega "rozwijanie" Polskiego przemysłu obronnego przez obecna ekipę. Na eliminowaniu firm rzutkich, innowacyjnych i efektywnych, tylko po to, aby zapewnić robotę związkowcom z państwowych molochów.

Pan Tadeusz
poniedziałek, 25 lipca 2016, 17:39

Ręce opadają jak się to czyta. Czy rządzący nie mogą zrozumieć, iż państwowe firmy nigdy nie będą innowacyjne. Chcą zmarnować dorobek firmy prywatnej, tak jak to robiła przez lata komuna. Czy ta władza myśli iż jak przejmie prywatne firmy, to utrzyma tą samą efektywność pracy? Czas aby KenBIT zaczął się rozglądać nad innym źródłem dochodów, a opracowanych technologii nie przekazywać do państwowych firm.

emeryt
wtorek, 26 lipca 2016, 14:47

W większości nadinterpretujecie przeslanie. Dotyczy to przetargów, w których będzie występować podstawowy interes bezpieczeństwa państwa ( nieliczne przetargi będa taki status miały bo trzeba to bardzo mocno uzasadnić ), nigdzie nie jest też powwiedziane że przedsiębiorstwa prywatne nie mogą występowwać jako podwykonawcy programów realizowanych przez PGZ, który się będzie z nich później rozliczał przed MON. Mysle że ma to również przyspieszenie wielu programów, w których trzeba by prowadzić bardzo długie postepowania przetargowe, które mogą się również zakończyć niepoodzeniem.

obserwator absurdów.
wtorek, 26 lipca 2016, 21:13

Skończy się tym, że kupimy i tak to samo, w tym samym czasie, a nawet dłuższym tylko z dolą dla PGZ.

za
wtorek, 26 lipca 2016, 16:59

Generalnie z tym zgoda. Natomiast nie powinno się akceptować panoszenia mieszkaniowców, garażowców, teczkowców i ich układów na tak poważnym rynku

obywatel 2
piątek, 29 lipca 2016, 09:32

Nie przesadzajmy z tym doświadczeniem.Chociażby wrzask itp. go nie potwierdzają. Nie przesadzajmy też z ceną (choć nie jest pewne że byłaby niższa) bo ona szczególnie przy SpW nie powinna mieć znaczenia bo cierpią na tym jego walory i jakość. Potwierdza to wiele przykładów także te o których m.in. ostatnio mówi i pisze się w Krakowie. Nawet aktualna aktualizacja pzp to podejście zmieniła. Szkoda że nie zauważają tego wrzaskowicze i nadal lansują miernotę

obywatel
piątek, 29 lipca 2016, 20:45

Z ostatniej chwili, przeczytałem po napisaniu poprzeniego postu: "Jak podaje "Gazeta Wrocławska", działacz Prawa i Sprawiedliwości Łukasz Dudkowski, został szefem spółki Jelcz. Do tej pory był dyrektorem Centrum Kultury w gminie Siechnice." Z domu kultury na prezesa Jelcza, ale Jelcz w 100% państwowy, więc na pewno lepszy od KenBitu. Brawo!

gwiazda
środa, 3 sierpnia 2016, 09:34

Firmy rzutkie, innowacyjne i efektywne ok natomiast nie miernoty i wydmuszki

Grenadier
poniedziałek, 25 lipca 2016, 23:38

Rzecznik MON powołuje się na nieobowiązujące akty prawne - decyzja nr 112/MON z kwietnia 2013 r. została uchylona przez obecnie obowiązującą decyzję Nr 92/MON Ministra Obrony Narodowej z 21 marca 2014 r. w sprawie szczegółowego trybu postępowania w zakresie kwalifikowania zamówień i oceny występowania podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa. Decyzja MON ws. ograniczenia kręgu wykonawców do podmiotów kontrolowanych przez Skarb Państwa jest niezgodna z treścią obowiązującej decyzji nr 367/MON z 14 września 2015 r. w sprawie zasad i trybu udzielania w resorcie obrony narodowej zamówień o podstawowym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa - procedura nie przewiduje ograniczenia kręgu wykonawców do podmiotów kontrolowanych przez Skarb Państwa. Warto przypomnieć, że zgodnie z art. 7 Konstytucji "Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa". MON naruszył zapewne również art. 346 Traktatu o Funkcjonowaniu UE, który nic nie mówi o tym, że zamówienia zlecane w trybie ochrony podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa mogą być kierowane tylko do państwowego przemysłu, bo to dyskryminacja ze względu na formę własności. Komisja Europejska pewnie się tym zainteresuje i słusznie.

opiniodawca
poniedziałek, 25 lipca 2016, 23:21

Udział w pracach b+r+w realizowanych za środki Skarbu Państwa to preferencja i przywilej a nie gwarant realizacji produkcji seryjnej. Warto o tym wiedzieć i pamiętać i nie robić bezpodstawnego szumu takze jeżeli nie ma się możliwości do wykonywania powtarzalnej produkcji jakiegokolwiek produktu i miernie wykonuje się (lub nie) umowy

Dinozaur_57
wtorek, 26 lipca 2016, 10:53

Jak sam napisałeś, programy badawczo rozwojowe finansowane są przez Skarb Państwa, ale do tych badań zakwalifikowano firmy, które dawały największą pewność wykonania tego zadania w wyznaczonym czasie i za najmniejsze pieniądze. Dlatego we wszystkich tego typu programach najbardziej konkurencyjne i zapewniające największą szansę uzyskania założonego celu są prężne, świetnie zarządzane, stosunkowo małe firmy prywatne. Ponadto interpretacja, że polskie są tylko firmy państwowe jest nie zgodna z prawem. Czyżby rozpoczęła się nowa era walki z rodzimym, prywatnym biznesem.

kk
wtorek, 26 lipca 2016, 09:28

a kto tu mowi o gwarancji? MON wycina wszystkie rodzime prywatne firmy z przetargow. W dodatku PGZ nie ma kompetencji tych firm i bedzie musialo kupowac rozwiazania z zagranicy. Przeciez to typowy sabotaz. Mam nadzieje ze ktos za to odpowie.

inżynier
poniedziałek, 25 lipca 2016, 22:39

Dokumentacja techniczna Kaktusa została wytworzona i pozyskiwana za pieniądze publiczne w ramach pracy b+r. Zatem w oparciu o tę dokumentacje z powodzeniem Kaktusa może realizować inna firma, która posiada kompetencje i przede wszystkim wyspecjalizowany dział produkcji, a nie co najwyżej pseudoprototypownie

Dinozaur_57
poniedziałek, 25 lipca 2016, 22:30

To co się dzieje w tej chwili z wykluczaniem polskich, prywatnych firm z programów zbrojeniowych to najzwyklejsza głupota i narzucanie przez niektórych polityków bezprawie. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że prężne polskie dysponujące największymi możliwościami rozwojowymi przedsiębiorstwa są wyłączane z programów zbrojeniowych dla WP tylko dla tego, że obecna władza nie ma tam stanowisk do obsadzenia, nie może wsadzić tam swoich ludzi. Następna do odstrzału będzie prywatna choć Polska Stocznia Remontowa Shipbuilding z Gdańska budująca Kormorana II, a jej prace przejmie choć w upadłości SMW w Gdyni tylko dla tego, że tam mogą rządzić politycy.

Kordi
poniedziałek, 25 lipca 2016, 22:05

Rozumiem interes państwa ,,,,ale w tym przypadku jest on źle rozumiany. Panie Macierewicz ,,,konieczne jest powtórne przeanalizowanie warunków przetargu ,,,bo ten jest wręcz szkodliwy

wow
czwartek, 4 sierpnia 2016, 14:12

Czy czasem ten wykonawca nie wykonywał też projektu platformy informatycznego wsparcia badań naukowych dla jednej z uczelni wojskowych realizowanego pod auspicjami NCBIR którym to ostatnio interesuje się CBA i szeroko donoszą o tym media?

kancelista
poniedziałek, 25 lipca 2016, 21:38

To strzał we własne kolano! Prywatne polskie firmy nie są obciążone 5% daniną na rzecz centrali PGZ, czyli nie finansują "nadbudowy.", nie podnoszą o te procenty cen. Zatrudniają kompetentnych menadżerów a nie "przyjaciół królika" jak ostatnio podobno w HSW specjalistów od hurtowego handlu alkoholem czy teologów czy aptekarzy gdzie indziej. Są bardziej innowacyjne i konkurencyjne, wystarczy przeanalizować od tej strony ich ofertę. Nie produkują wyrobów odstających negatywnie cenowo od konkurencji światowej. (patrz np. Łucznik) Nie mają przerostów zatrudnienia (patrz PGZ - jako całość zatrudnia w stosunku do sprzedaży 2-4 razy więcej niż firmy polskie prywatne nie mówiąc o konkurencji światowej) Programy badawcze i rozwojowe w firmach polskich prywatnych trwają 2 do 5 razy krócej. P O S U M O W U J Ą C: MON działa na szkodę interesu publicznego, "wycinając polskie firmy prywatne", za tą samą kwotę kupi 5 a nawet do 20 procent mniej produktów a co gorsza ponieważ PGZ nie jest kompetentny w szeregu innowacyjnych produktów wytwarzanych przez polski przemysł prywatny, będzie tylko pośrednikiem w dostawach przez prywatne firmy NIEPOLSKIE.

Orka
wtorek, 26 lipca 2016, 19:50

Prywatne firmy, które zdecydowały się na robienie interesów na uzbrojeniu wiedzą, że reguły są mętne, a wpływ polityków duży. Gdy się wiedzie, zarabia się dużo więcej niż w cywilu, przy przeciwnych wiatrach może okazać się, że ważny staje się ciepły polar i szczoteczka do zębów. Być może chodzi o przejęcie kontroli nad tymi firmami przez "naszych" ludzi.

zzz
środa, 27 lipca 2016, 10:33

Całkowicie zgadzam się z problematyką poruszaną przez "oficer" i "ja". Tego typu wykonawcy powinni skakać pod niebiosa że daje im się szansę (czy zasadnie niech osądzą inni) wzięcia udziału w lukratywnych opracowaniach opłacanych z środków MON a nie pyskują bo wcale im się dalej nic nie należy. Może w przypadku Kaktusa będzie to dobry moment do zweryfikowania i dokonania oceny wartości opracowanej dokumentacji technicznej i zasadności płacenia za nią - oby to się stało

obywatel
czwartek, 28 lipca 2016, 21:20

Jakiego "typu wykonawcy", jakie "lukratywne opracowania"? Czy ty masz pojęcie o czym piszesz? Obecnie konkursy na prace B+R ogłaszane przez NCBR są pracami non-profit i wymagają wkładu własnego. "będzie to dobry moment do zweryfikowania i dokonania oceny wartości opracowanej dokumentacji technicznej" Nie, to nie będzie dobry moment. Ten dobry moment był na etapie odbioru pracy. Wycinając konkurencję MON nigdy nie zweryfikuje, czy ktoś byłby w stanie podjąć się realizacji taniej. Jeśli masz pojęcie o temacie, to sprawdź, jakie były różnice w ofertach na etap B+R Kaktusa i odpowiedz, czy to były pojedyncze miliony, dziesiątki czy setki.

Ja
wtorek, 26 lipca 2016, 11:39

To jest świetny sposób sprawdzenia czy prace nad projektem i zakończone jakąś dokumentacją są kompletne. Czy na podstawie dokumentacji, zatwierdzonych wersji, źródeł programowych da się wyprodukować kompletny, działający zestaw. Przecież państwo zapłaciło za projekt i ma do niego prawo.

zbych
środa, 27 lipca 2016, 10:14

Ta decyzja, to mistrzowski strzał w oba kolana. Jestem przekonany, że jeśli ktoś nie pójdzie po rozum do głowy, to za najdalej dwa lata polski przemysł obronny z PEGAZEM na czele osiągnie stan stwardnienia rozsianego i jako organizm niepełnosprawny, o wysokim stopniu upośledzenia, przejdzie na zasiłek. Nasuwa mi się takie skojarzenie. W Śremie był spółdzielczy bank, który przeżył Hakatę, dwie wojny światowe i ustrój powszechnej szczęśliwości. Dalej nie wydolił. "Walnął o glebę" już za wolnej Polski w 1992 roku. Wznowił stosunkowo szybko działalność, to prawda, ale ile to kosztowało. Czy znów mamy powtórkę z historii ? Czy chcemy na siłę udowodnić, że "Polak i przed szkodą, i po szkodzie głupi" ?

jola
wtorek, 26 lipca 2016, 18:25

Proponuję "wycięcie" i niedopuszczenie do przetargów prywatnych podmiotów: Lockeed Martin, Boening, Raytheton, WSK Świdnik, WSK Mielec, KMW, Rheinmetall itd.

[sic!]
niedziela, 31 lipca 2016, 03:07

Przecież właśnie to ma miejsce - teraz wojsko będzie kupowało FlyEye z naklejką PGZ i odpowiednio wyższą ceną. I wilk syty i owca cała - będziemy wydawać na modernizację większe sumy czym się pochwali minister obrony narodowej, PGZ osiągnie wyższe przychody i będzie podstawa do wypłacenia premii.

oficer
wtorek, 26 lipca 2016, 10:58

Czy ktoś zbada na jakiej zasadzie opracowywaniem i dostawami SpW zajmowały i niekiedy jeszcze zajmują się firmy krzak mieszczące się generalnie w mieszkaniach, garażach i teczkach i jak niektóre z nich dostały się na listę przedsiębiorców o szczególnym znaczeniu gospodarczo-obronnym? Jak one dotychczas realizowały bądź nie umowy, wsparcie techniczne dla nich i serwis? Czy dostarczyły pełnowartościowe SpW i ich opracowania? Czy te produkty są w ogóle wykorzystywane i jeżeli tak to w jakim stopniu? Kogo te firmy zatrudniają głównie w tzw. marketingu itp.? Może odpowiedzi na te pytania stanowić będą antidotum na bezzasadne szarogenszenie się takich firemek - oczywiście nie mylmy z firmami?

wt
środa, 27 lipca 2016, 09:19

MON pod tym kierownictwem raczej wie co robi.

[sic!]
niedziela, 31 lipca 2016, 03:03

Nawet nie raczej a z pewnością -dożywia swoich. Nie ma jak państwowe wspieranie innowacyjności poprzez dożynanie prywatnych firm. Będę się śmiał jak prywatny WB Electronics wypnie dupę na ten cały MON, IU, dialogi techniczne etc i przeniesie firmę za granicę. W takim przypadku mogłoby się okazać, że ten nasz państwowy monopolista zbrojeniowy nie jest w stanie sobie samodzielnie poradzić z większością stawianych przed nim zadań.

obywatel
czwartek, 28 lipca 2016, 21:08

lala, jakie postępowanie masz na myśli? Takie, że uznaje się firmę za "niekoszerną" i uniemożliwia jej udział w realizacji zamówienia? Może kogoś boli, że firma która uczestniczyła w etapie B+R nabrała tyle doświadczenia, że mogłaby wykonać zlecenie taniej?

ww
środa, 27 lipca 2016, 09:18

MON idzie w kierunku Izraela. Tam to się sprawdza, dlaczego nie ma sprawdzić się i u nas.

obserwator absurdów.
środa, 27 lipca 2016, 22:06

Bo PGZ nie ma żadnych kompetencji i potencjału do tego.

roman
wtorek, 26 lipca 2016, 10:17

Potwierdza się na co wielokrotne tu zwracałem uwagę. MON wraz z PGZ dąży do pełnej monopolizacji i w tym sensie Inspektorat Uzbrojenia trzeba zamknąć a jego funkcje przejmie dział zakupów z PGZ. Niestety ktoś uznał, ze czempion może być tylko jeden i to jest słuszna, dobra zmiana. Nie przypuszczałem, ze będą wycinać prywatne firmy w małych projektach. Niestety, ale nikt oprócz może ludzi na tym portalu się tym nie przejmuje. Zawłaszczanie przez państwo jest kamuflowane zagrożeniem terrorystycznym, wojną z Rosją itp. więc nie ma komu zadać takich pytań.

franca
wtorek, 26 lipca 2016, 16:43

Skończy się, że ktoś poda MON do sądu za nadużywanie " podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa" Pewnie wygra i zarobi. A my będziemy płacić.

AndyP
poniedziałek, 25 lipca 2016, 19:11

Czytaj - kupią coś "z półki" na zachodzie, co będzie się nadawało do montażu na polskim podwoziu w państwowych zakładach...

dk.
poniedziałek, 25 lipca 2016, 19:03

Już z samej definicji trójpodziału władz, ministerstwa to organy wykonawcze. Nie dysponują uprawnieniami dokonania zmiany podstaw ustrojowych państwa. Ministerstwa mogą jedynie występować do naczelnego organu ustawodawczego z propozycjami zmian, korekt, uzasadnionych i precyzyjnie opisanych, konkretnych wyjątków od obecnego stanu prawnego R.P.

GI
wtorek, 26 lipca 2016, 08:29

MON idąc dalej tym trybem rozumowania w nowych przetargach na bezzałogowce na wstępie odrzuci polskie konstrukcje opracowane przez WB Electronics, która nie spełnia kryterium bo nie znajduje się pod kontrolą Skarbu Państwa. Zatem wygra któraś z konstrukcji z Izraela lub z USA byle była zaoferowana przez PEGAZ.

lala
czwartek, 28 lipca 2016, 09:51

Czyżby dokumentacja techniczna wytworzona za pieniądze podatnika była skopana że trzeba tyle walczyć i w taki sposób o swoje? Czy to postępowanie nie potwierdza tej obawy?

Krzysiek z Wrocławia
czwartek, 28 lipca 2016, 09:31

Na szczęście każda prywatna firma potrafi chronić własne know-how. W ramach prac B+R z pewnością powstały kluczowe moduły, których dokumentacji nie sprzedano. Z łatwością można bowiem wykazać, że do ich opracowania użyto środków własnych firmy a nie środków z B+R. Teraz firma Skarbu Państwa, wyłoniona w "przetargu", będzie musiała zakupić te moduły za wartość całego urządzenia albo zlecić wykonanie całego urządzenia firmie, która je zaprojektowała. Innym rozwiązaniem jest oczywiście ponowne przeprowadzenie prac B+R no ale przecież wyrób ma powstać na istniejącej dokumentacji. Tak czy inaczej MoN niepotrzebnie skomplikowało temat i zwiększyło koszty wdrożenia wyrobu.

Tweets Defence24