Reklama

Kadłub U-Boota przy Twierdzy Wisłoujście

5 grudnia 2019, 12:56
DSC_0110
Widok na sekcje niemieckiego okrętu podwodnego od strony zachodniej. Fot. M.Dura

Rozwiewamy wszelkie plotki. Cztery metalowe elementy konstrukcyjne, które wcześniej były wykorzystywane jako schron przeciwlotniczy w Stoczni Gdańskiej, a w 2017 r. zostały postawione przy Szańcu Wschodnim Twierdzy Wisłoujście, to elementy kadłubów sztywnych niemieckich okrętów podwodnych typu VIIC z czasów II wojny światowej. Do kwietnia przyszłego roku ma powstać w tym miejscu specjalna wystawa plenerowa.

Sprawa dziwnych konstrukcji stalowych była dokładnie relacjonowana przez portal Trójmiasto.pl praktycznie od końca 2015 roku. To właśnie wtedy Stocznia Gdańska ze względu na swoje plany inwestycyjne zainteresowała się niewykorzystywanym od kilkudziesięciu lat podziemnym schronem przeciwlotniczym. Schron ten zbudowano prawdopodobnie w 1962 r. niedaleko bramy nr 4 i przy jego konstruowaniu wykorzystano okrągłe metalowe sekcje, jakie po wojnie znaleziono na terenach stoczniowych.

Przegląd tych schronów zaskoczył wszystkich, ponieważ okazało się, że stoczniowcy mieli się chronić przed bombami we wnętrzu niewyposażonych kadłubów niemieckich okrętów podwodnych z czasów II wojny światowej. Świadczyć miały o tym rozmiary oraz konstrukcja metalowych walców, w których stalowe półkręgi były nakładane i spawane na metalowych pierścieniach-wręgach.

image
Fot. M.Dura

Plany budowlane Stoczni Gdańskiej zakładały likwidację schronu, dlatego zwrócono się do władz miasta Gdańska o wskazanie miejsca, gdzie można by zabezpieczyć interesujące z historycznego punktu widzenia znaleziska. Co ciekawe, żadne z gdańskich muzeów nie było początkowo nimi zainteresowane (ze względu na ich duże rozmiary). Ostatecznie władze miasta i Muzeum Historycznego Miasta Gdańska nie dopuściły, by stalowe konstrukcje opuściły Trójmiasto i zdecydowano się umieścić je w pobliżu Twierdzy Wisłoujście.

Prace wydobywcze realizowała Stocznia Gdańska oraz spółka Hydro Marp. Wydobyte cztery sekcje zostały oczyszczone, wypiaskowane i zakonserwowane farbą o kolorze takim samym, jakiego użyto przy ich produkcji w czasie wojny. Komplet kręgów przetransportowane zostały następnie do Twierdzy Wisłoujście i postawione na specjalnych postumentach przy Szańcu Wschodnim.

Portal Trójmiasto.pl relacjonował później, że zgodnie z planami we wnętrzu tych sekcji ma zostać zorganizowana wystawę prezentującą historię budowy U-Bootów w Gdańsku. W gdańskich stoczniach zbudowano bowiem w czasie II wojny światowej 64 niemieckie okręty podwodne, w tym tak unikatowe konstrukcje jak U-Boot typu XXI. Jak na razie przy Szańcu Wschodnim stoją cztery stalowe sekcje pomalowane na srebrno, w których wnętrzu umieszczono pomysłowo zainstalowane schody i platformy dla zwiedzających. Muzeum Historycznego Miasta Gdańska (obecnie Muzeum Gdańska) zainwestowało w tą operację około 90 tysięcy zł.

Zgodnie z informacją przekazaną przez rzecznika prasowego Muzeum Gdańska dr Andrzeja Gierszewskiego „Ścieżka zwiedzania zostanie udostępniona zwiedzającym w kwietniu 2020 r. W założeniu narracja o okrętach podwodnych typu VIIC produkowanych i składanych w Gdańsku w okresie II wojny światowej ma być prezentowana w formie wystawy plenerowej, a wejście do środka sekcji ma umożliwiać rampa”.

Ponieważ przy sekcjach koło Szańca Wschodniego nie ma na razie żadnych oznaczeń już pojawiły się plotki, że nie są to wcale części niemieckich okrętów podwodnych. Dyskusję tą powinno przeciąć wyjaśnienie udzielone dla Defence24.pl przez Muzeum Gdańska z których wynika, że są to dwie sekcje rufowe i dwie sekcje dziobowe kadłuba sztywnego U-Boota typu VIIC. Świadczyć mają o tym odkryte na nich m.in. tabliczki znamionowe z datą 1943 r.

image
Fot. M.Dura

Cztery elementy, które znajdują się na Szańcu Wschodnim Twierdzy Wisłoujście to dwie sekcje rufowe kadłuba wewnętrznego (sztywnego) U-boota typu VIIC i dwie sekcje dziobowe kadłuba wewnętrznego (sztywnego) U-boota typu VIIC. O ich pochodzeniu informowały odkryte tabliczki znamionowe. Typ VIIC stanowił trzon floty podwodnej Kriegsmarine w okresie walk o Ocean Atlantycki”

dr Andrzej Gierszewski - rzecznik prasowy/Dział Komunikacji i Promocji Muzeum Gdańska

 lany w odniesieniu do miejsca, gdzie organizowana jest plenerowa wystawa o U-Bootach są jednak o wiele większe. Założono bowiem, że koło Szańca Wschodniego Twierdzy Wisłoujście zostanie stworzony park kulturowy, gdzie byłyby m.in. prezentowane również inne, wielkogabarytowe zabytki związane z morskim Gdańskiem. W projekt ten zaangażowanych jest bardzo wiele podmiotów i ma on być dofinansowany z funduszy Unii Europejskiej na rozwój archeoturystyki (w ramach Programu Południowy Bałtyk 2014-2020).

image
Widok na sekcje niemieckiego okrętu podwodnego od strony wschodniej. Z tyłu widoczne mury Twierdzy Wisłoujście. Fot. M.Dura

Jego ważnym elementem będzie zupełnie nowe Centrum Archeologiczno-Wystawiennicze zbudowane w oparciu o zrewitalizowane do połowy 2021 roku koszary napoleońskie z początku XIX w. Ich fundamenty zostały odsłonięte podczas tegorocznych wykopalisk archeologicznych na terenie Szańca Wschodniego Twierdzy Wisłoujście. Prace te były prowadzone przez polsko-duńską ekipę archeologów pod kierunkiem dr Joanny Dąbal, która to ekipa tylko w lipcu wydobyła z trzech wykopów ponad dwa tysiące zabytków.

Park kulturowy to projekt długofalowy, realizowany w ramach instytucji liczącej statutowo 10 oddziałów. Druga kwestia to dostępność takich jednostek, które można by zaprezentować w otwartej przestrzeni bez uszczerbku spowodowanego warunkami atmosferycznymi. Trzecia kwestia to rozpoznanie archeologiczne i przygotowanie terenu pod park kulturowy. Czwarta – wykorzystanie kubatury o charakterze zabytkowym na terenie Szańca. Na razie pracujemy nad dwoma ostatnimi problemami. Pozyskaniem dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Południowy Bałtyk 2014-2020 na rozwój archeoturystyki. W ramach projektu Archaeobalt jest przewidziana rewitalizacja koszar napoleońskich z pocz. XIX w. pod Centrum Archeologiczno-Wystawiennicze. Park kulturowy będzie prezentował zarówno historię morską, np. nowe wielkogabarytowe jednostki (o ile uda się je pozyskać), jak i prezentował zabytki odnalezione w ramach prowadzonych prac archeologicznych.

dr Andrzej Gierszewski - Rzecznik prasowy/Dział Komunikacji i Promocji Muzeum Gdańska
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Reklama
butlonos
niedziela, 8 grudnia 2019, 21:59

Zrobić z tego moduły AIP i wstawić do naszych Kobbenów !

dywersant
niedziela, 8 grudnia 2019, 18:48

Dobrze piszą przedmówcy. Pospawać, zwodować i zdolności operacyjne jeśli chodzi o okręty podwodne wzrosną o 100%, niemiecka technologia, może już i trąci trochę myszką, ale darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda...

w
sobota, 7 grudnia 2019, 23:17

wykorzystac, bedziemy mieli 1 Nowy okręt podwodny. Za 100 lat

Hevelius
sobota, 7 grudnia 2019, 01:08

Zespawać, zwodować i będzie ogarniał Bałtyk lepiej niż Kobbeny, o wypalonym Orle nie mówiąc.

asd
piątek, 6 grudnia 2019, 17:46

Niedługo obok postawią nasze Kobbeny, a za nimi rok później orp Orzeł i dwa Södermanlandy. Super że rozbudowujemy naszą ekspozycję muzealną.

Extern
piątek, 6 grudnia 2019, 16:27

Nie jestem do końca pewien czy jednak z bunkra przeciwlotniczego nie było by większego pożytku niż z tej wystawy. Bo pewno jak to u nas nie zastąpiono go raczej nowym bunkrem?

Kóma
piątek, 6 grudnia 2019, 11:12

Odrdzewić, połączyć w całość, dodać silnik od Syreny 105 i mamy pierwszą Orkę !

w
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 20:40

przerobic okular z "Rudego ( t-34) " ( nie tego...) i bedzie jak znalazł peryskop

Marek1
piątek, 6 grudnia 2019, 09:01

Pomyśleć tylko, że obecnie polski przemysł stoczniowy NIE posiada kompetencji, ani możliwości technologicznych, by zbudować choćby takie OP jakie III Rzesza budowała masowo 80 lat temu.

say69mat
niedziela, 8 grudnia 2019, 15:17

Po pierwsze, tradycja niemieckiej U-boot waffe sięga czasów Kaiserliche Marine, gdzie protoplasta współczesnych OP - U1 został wyprodukowany w 1906 roku. Po drugie, o ile mnie pamięć i wikipedia nie myli. To w czasach sojuszu z ZSRR nasi partnerzy militarni, nie pałali zbytnią chęcią aby budować kompetencje designerskie naszego przemysłu okrętowego. Tym bardziej, w oparciu o zdolność do projektowania i produkcji jakichkolwiek okrętów podwodnych.

Lech
piątek, 6 grudnia 2019, 07:02

W stoczni to spawacz teraz Cie nie nauczą. Sprzęt stary, warunki to syf brud i wstyd. Szkoleniowiec ma wywalone a Ty płacisz grube pieniądze. Omijać z daleka. Takich okręgów to by nikt nie potrafił tam ogarnąć.

Extern
piątek, 6 grudnia 2019, 16:24

Aż niewiarygodne jaki nasz kraj zaliczył zjazd technologiczny w tym ostatnim złotym okresie naszego rozwoju. Byliśmy kiedyś spawalniczą potęgą, wręcz tworzyliśmy nowe technologie w tej branży. A teraz znowu musimy uczyć się od nowa, tym razem od Azjatów.

Zbig gniew
niedziela, 8 grudnia 2019, 00:21

Na tym polega ostatni "złoty okres" naszego niedorozwoju. Jak skręciliśmy ze wschodu na zachód to od razu padł nasz przemysł. Za to montowni obcych firm mamy aż nadto. A no i usługi też kwitną np fryzjerskie.

Uczestnicy
czwartek, 5 grudnia 2019, 19:18

Ale CUD ta konstrukcja Idę o zaklad ze Remontowa miała by trudności

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama