Japonia zaprezentowała nową haubicę kal. 155 mm

28 sierpnia 2019, 08:11
1024px-French_Ceasar_Task_Force_Wagram_Al_Quim
Francuska haubica Caesar, z którą Typ 19 dzieli wiele rozwiązań konstrukcyjnych, podczas działań przeciwko ISIS. Fot. U.S. Army

Japońskie Lądowe Siły Samoobrony zaprezentowały przy okazji ćwiczeń na poligonie East Fuji Maneuver Area nową haubicę samobieżną kal. 155 mm.

Nowa japońska haubica samobieżna 155 mm Typ 19 wydaje się bardzo podobna do systemu Caesar produkowanego przez francuską firmę Nexter Systems. Główną zaletą tego rodzaju uzbrojenia jest fakt, że ma on podobną siłę ognia do istniejących holowanych i samobieżnych systemów artyleryjskich, ale dysponuje przy tym większą strategiczną mobilnością, krótszym czasem rozpoczęcia ognia po dotarciu na pozycję i możliwością jej szybkiej zmiany, co ma szczególnie duże znaczenie w dobie obecnych systemów wykrywania ostrzału.

Typ 19 wykorzystuje podwozie wojskowej ciężarówki MAN Military 8x8 (najprawdopodobniej typu HX), wyposażony jest w kabiny dla pięcioosobowej załogi (w układzie 3+2), działo osadzone jest na tyle pojazdu. Kabina załogi jest najprawdopodobniej opancerzona, by zapewnić osłonę załogi przed bronią strzelecką kal. 7,62 mm i przed odłamkami pocisków artyleryjskich. 

Najprawdopodobniej, haubica Typ 19 dzieli też z systemem Caesar rozwiązania takie jak główny komputer kierowania ogniem umieszczony w kabinie załogi, z umieszczonym z tyłu, po lewej stronie, systemem sterującym dla załogi, wykorzystywanym podczas strzelania, czy połączenie wysuwanych stabilizatorów bocznych i stabilizatora tylnego.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
Zniesmaczony
środa, 28 sierpnia 2019, 16:44

A u nas Kryla zamrożono. Decyzją MON wolimy: mieć mniej bardzo skomplikowanych, bardzo ciężkich, trudnych w transporcie i eksploatacji, potwornie drogich, powolnie dostarczanych wojsku haubic Krab, pozbawionych skutecznej amunicji, dronow rozpoznawczych, wozów dowodzenia oraz radarów artyleryjskich niż: dużo więcej, ponoć nawet 3 razy tańszych, prostszych w produkcji (podwozie Jelcz), szybszych w dostawach haubic Kryl. W liczbach ujmując : mamy wolniej, mniej sztuk, grubo drożej, operacyjnie słabiej! Powtórzę czyjąś tu tezę: MON wydaje kasę na nieliczne, przez to w wojsku mało skuteczne, za to najdroższe z możliwych rozwiązania drenujące budżet zamiast inwestować w możliwie liczne, proste, powszechne, łatwiejsze w transprcie i codziennej eksploatacji środki bojowe. Przykład : Krab kontra Kryl, nowy gąsienicowy rakietowy niszczyciel czołgów kontra jakiś "nowy BRDM" czy "Toyota z ppk", przyszły następca Herculesa plus nowe odrzutowe sanitarki kontra samoloty ZOP czy drony dla MJR. Wiem ostatnie przykłady dałem tendencyjne, ale chodzi o istotę. Niemcy np. wyprodukowali Koenig Tiger ale Rosjanie 20 T34. Kto wygrał każdy wie. U nas za 1 Kraba wyszłoby ze 3 Kryle?

Marek
piątek, 30 sierpnia 2019, 09:39

Do decyzji MONu odnośnie Krabów nie ma się co czepiać, bo to są potrzebne działa. Co do Kryla zaś, jest także potrzebny. Na dodatek potrzebny na wczoraj. Zresztą omawiani tutaj Japończycy najwyraźniej podobnie jak i inni doszli do wniosku że potrzebne są im dwa różne systemy artyleryjskie o kalibrze 155mm.

Kryl
środa, 28 sierpnia 2019, 15:02

Cena Kryla armata ciagnik komp balistykiyo okolo,18 mln pln Czy mógłby ktoś potwierdzic?

Gość
środa, 28 sierpnia 2019, 12:06

Takie haubice nadają się w sytuacjach kiedy nie zagraża ogień kontrbateryjny. W naszym przypadku raczej mało przydatne. Nasze Kraby są w naszych warunkach najlepsze.

Taka prawda
czwartek, 29 sierpnia 2019, 12:11

W sytuacji, którą opisujesz to wystarczą działa holowane. Czas reakcji rosyjskiej artylerii jeszcze niedawno to było od 6 minut w górę. Potem ostro pracowali by go skrócić. Dziś zdaje się mają ok. 3,5 do 4,5 minuty, zatem haubice samobieżne typu Kryl, mogą skutecznie przez ok. 3 minuty prowadzić ogień, co oznacza że mogą wystrzelić do ok. 18-30 pocisków zanim wróg zacznie kontratakować. Potem w miarę spokojnie zawieją. Pewną wadą tego typu dział jest brak automatu ładowania, co utrudnia strzelanie trybem MRSI. Niemniej są dużo efektywniejsze niż jakiekolwiek działa holowane, a ich posiadanie jest uzasadnione, co potwierdza wprowadzanie ich do wszystkich nowoczesnych armii.

Jacek
środa, 28 sierpnia 2019, 17:55

Moim zdanie nie masz racji, ponieważ krab nie jest w stanie przetrwać nawet jednej celnej salwy, po prostu nie gwarantuje toego jego obecne opancerzenie. Najlepszym sposobem przetrwania kontrsalwy jest szybka zmiana stanowiska prowadzenia ognia. Dlatego tak ważna jest zdolność mobilna tego sprzętu, są to najnowsze trendy w światowym przemyśle zbrojeniowym.

Gts
środa, 28 sierpnia 2019, 15:40

Ogień kontrbateryjny takiej Haubicy nie zagraza, o czym napisal autor. Czas złożenia jest znacznie krótszy od haunic holowanych. Tu sie wjeżdża na stanowisko, oddaje serie i się odjeżdża na co pozwala zautmoatyzowanie całego zestawu.

Marek
piątek, 30 sierpnia 2019, 09:49

Oczywiście nie zaprzeczam temu, że japońska haubica powinna zdążyć opuścić stanowisko zanim dostanie w odpowiedzi prezent. Niemniej jednak z tego, co widziałem na YouTube zautomatyzowanie tego działa jest podobne jak w przypadku Kryla. Czyli automat ładowniczy, uważany przez co niektórych za niezbędny element prostej haubicoarmaty o trakcji kołowej to skośnooki odpowiednik Gustlika Jelenia.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 29 sierpnia 2019, 11:05

Gorzej jak nie wjedzie na stanowisko albo nie wyjedzie bo teren będzie za grząski nieraz już się ciężarówki zakopywały.

Marek
środa, 28 sierpnia 2019, 13:56

Japończycy mają na stanie Typ 75 i jego następcę w postaci Typ 99. To opancerzone gąsienicowe haubice o kalibrze 155mm. W tej kołowej japońskiej haubicy przednia kabina dla trzech ludzi obsługi może i jest opancerzona. Z tego, co widziałem te malutkie kabinki, dla dwóch pozostałych obsługantów są opancerzone najwyżej przy pomocy chroniącej przed opadami atmosferycznymi szmaty. Mimo tego a także mimo braku autoloadera jest to kolejna armia, która w odróżnieniu od naszych "geniuszy" uznała, że proste i tanie kołowe działo tego typu ma rację bytu w jej strukturach. Nie inaczej powinno być też w naszym przypadku. Niby jak ty sobie wyobrażasz stosunkowo powolne gąsienicowe Kraby w strukturze jednostki wyposażonej w znacznie szybsze kołowe Rosomaki?

Profesor
środa, 28 sierpnia 2019, 13:47

Pełna zgoda. Ale jednak podwozie kołowe jest tańsze i w produkcji i uzytkowaniu. Dlatego warto mieć i jedne i drugie.

Leopardzik
środa, 28 sierpnia 2019, 12:48

Jak narazie saturacja radarami kontrbateryjnymi jest bardzo niska i to WSZĘDZIE My mamy Liwcow parę sztuk i to dobrze schowane a u ruskich to TEŻ kpina. Takze im wiecej środków ogniowych na pasach taktycznych np wzdluz sanu bugu narwi wisly jezior tym lepiej

Jaro
czwartek, 29 sierpnia 2019, 11:18

Prawda? To jest tak oczywiste i jasne jak Słońce na niebie. Ale ktoś nam w MON robi "krecią" robotę! Radarów kontrbateryjnych - mimo że są łatwo dostępne, bo produkowane w Polsce- mamy 4 razy mniej niż jakakolwiek inna europejska nowoczesna armia. Mimo, że są bardzo dobre krajowe Liwce, to MON ich nie zakontraktował aż do 2026!! Zatem, jakiś "kret" zagwarantował utrzymanie tego zacofania, aż do nowego PMT od roku 2026. Co do Rosji , to oni wciaz ćwiczą szybkość reakcji i to we współdziałania z radarami i dronami, a my nasze drony FlyEye już zintegrowane z Langustami, Goździkami, Danami, Krabami i Rakami kupujemy w śladowych ilościach dla... WOTu!! Bo dla WP to MON zakupił niezintegrowane z artyleryjskim Topazem drony PGZ19R. Jeśli nawet udane, to niewspółpracujące z artylerią. Zakup na 80% chybiony! Ktoś nam w MON cały czas szkodzi!!

Jopek
środa, 28 sierpnia 2019, 10:54

Haubica do obrony Japonii? Chyba na zwalczanie desanu precyzyjna, amunicją

Marek
piątek, 30 sierpnia 2019, 10:01

A widziałeś MCV? Jak dla mnie japońskie haubice kołowe to dobre uzupełnienie dla tych szybkich kołowych pojazdów.

Marek
środa, 28 sierpnia 2019, 10:48

Oglądałem tą haubicę na YouTube. Łolaboga!!?? Ona ma kabinę krótszą niż Jelcz Bartek, za nią dwie kabinki jak budki konduktorskie w strych wagonach. Tylko, że bez opancerzenia, bo boki są zasłaniane czymś na kształt brezentu. Autoloadera nie ma, więc obsługa ślizga się w błocie. Nie wiedziałem, że Japonia jest tak bardzo "zacofana", że zafundowała sobie coś na kształt gorszego, (bo nie chroniącego żadnym pancerzem dwóch członków obsługi) Kryla.

Gts
środa, 28 sierpnia 2019, 15:45

Kryla nie ma w ogóle więc, co cie boli? Mają swoje wymagania i mają haubicę. My mamy wymagania i tyle. Kryl nie istnieje, a od samego początku był to pomysł poroniony.

Marek
piątek, 30 sierpnia 2019, 09:24

W takim razie to japońskie działo byłoby pomysłem jeszcze bardziej poronionym niż Kryl. Ale coś mi się widzi, że wcale tak nie jest, ponieważ kolejne armie fundują sobie proste działa na platformach ciężarówek. Poza tym Kryl jest w prototypie.

Tyle w temacie
czwartek, 29 sierpnia 2019, 11:20

Pomysł jest dobry, dowodem jest, że kolejna armia kupuje identyczne koncepcyjnie działo. Wszystkie praktycznie nowe haubice 155mm kupowane obecnie na świecie, to odpowiedniki Kryla.

bms
środa, 28 sierpnia 2019, 13:39

Te ewidentne dla nas wady, to pryszcz. Najważniejsze, że strzela zunifikowaną amunicją 155 mm łącznie z pociskami dalekiego zasięgu i w takim kraju, jak Japonia, z bardzo dobrze rozwiniętym przemysłem samochodowym, można w krótkim czasie wyprodukować tanio przynajmniej setki, jeśli nie tysiące sztuk. To będzie rezerwa mobilizacyjna dla gorzej wyszkolonych rezerwistów i niewiele jednostek aktualnej armii będzie miała na uzbrojeniu te działa. A poza tym są łatwe do szybkiego przerzutu po japońskich autostradach, koleją, czy promami. Nie muszą być supernowoczesne. Ważne by były niezawodne, tanie i w dużych ilościach, gdy będą naprawdę potrzebne.

Marek
piątek, 30 sierpnia 2019, 10:07

Masz i nie masz racji. Skoro przewidują wprowadzenie szybko przemieszczających się i zdolnych do łatwego przerzutu z wyspy na wyspę jednostek wojskowych wyposażonych w nowo opracowane KTO i WWO w postaci MCV, to logiczną rzeczą jest dodanie do kompletu równie szybkiej kołowej haubicoarmaty.

Leopardzik
środa, 28 sierpnia 2019, 10:38

Widzę reanimacje Kryla 155mm na pace Obsługa 4+1

Marek
środa, 28 sierpnia 2019, 13:38

Na fotografii masz Caesara. Japońską haubicę możesz zobaczyć na YouTube na przykład. Jest na czteroosiowym podwoziu, z krótką kabiną i znajdującymi się za nią dwoma dodatkowymi małymi nieopancerzonymi kabinkami dla dwóch żołnierzy z obsługi umieszczonymi na dwóch bokach pojazdu. Kabinki te nie mają drzwi, tylko tekstylne płachty i łączą się takim obniżonym korytarzykiem ze sobą.

artilleryman
środa, 28 sierpnia 2019, 22:00

Cudze ganicie swego nie macie. Ot taka mentalność Polaka. Nasz Kryl w powijakach, MON nie zdecydowany, czy kołową haubicę zakupić, a Japończycy jak widać wzorem nowoczesnych, mobilnych armii nawet nie zrezygnowali z artylerii holowanej.

Tweets Defence24