Reklama
Reklama
Reklama

Japonia: pierwszy F-35A w macierzystej bazie

1 lutego 2018, 11:38
S7HONXCONFGFBBIM46OAOGB5TI
Fot. Staff Sgt. Deana Heitzman/U.S. Air Force

Japońskie Powietrzne Siły Samoobrony rozmieściły pierwszy ze zmontowanych w kraju myśliwców piątej generacji F-35A Lightning II. Punktem stałej dyslokacji nowego myśliwca stała się baza lotnicza Misawa na wyspie Honsiu. Maszyna dotarła na miejsce przeznaczenia w dniu 26 stycznia br., gdzie zgotowano jej uroczyste powitanie.

F-35A Lightning II przekazany do bazy lotniczej Misawa w prefekturze Aomori to pierwszy z egzemplarzy montowanych w japońskich zakładach Mitsubishi Heavy Industries ulokowanych w Nagoi. Gotowy samolot zaprezentowano jeszcze w czerwcu 2017 roku. Wcześniej - w listopadzie 2016 roku – japońska delegacja odebrała z kolei w USA pierwszy z czterech montowanych tam myśliwców tego typu, przeznaczonych na miejscu do szkolenia operacyjnego japońskich pilotów. Zdecydowano, że kurs z ich użyciem zostanie zrealizowany w bazie sił powietrznych Luke w stanie Arizona.

W najbliższym czasie do służby w Japońskich Powietrznych Siłach Samoobrony (JASDF) mają trafiać kolejne egzemplarze F-35A. W bieżącym roku rozliczeniowym dyslokowanych w bazie lotniczej Misawa ma być w sumie 10 maszyn tego typu. Wejdą one w skład zreorganizowanej i relokowanej 302. Eskadry Lotniczej JASDF, stacjonującej obecnie w bazie Hiakuri w Omitama (na północ od Tokio). Obecnie zgrupowanie opiera swoje siły na wysłużonych myśliwcach McDonnell-Douglas F-4EJ Phantom II oraz szkolno-treningowych Kawasaki T-4.

Japonia zdecydowała się na zakup 42 amerykańskich myśliwców 5. generacji F-35A w wyniku przetargu zakończonego w 2011 roku. Zamówienie warte ponad 10 mld USD otrzymał koncern Lockheed Martin, pokonując w tym postępowaniu firmę Boeing, oferującą myśliwce F/A-18E/F Super Hornet, a także europejskie konsorcjum Eurofighter Jagdflugzeug GmbH, proponujące samoloty Eurofighter Typhoon. Pierwsze cztery przeznaczone dla Japonii F-35A zbudowano w zakładach Fort Worth w Teksasie. Japońskim zakładom w Nagoi przekazano z kolei obsługę montażu kolejnych 38 samolotów.

Przy okazji oddania do użytku pierwszego F-35A zmontowanego przez Mitsubishi Heavy Industries ujawniono, że w jego skład nie weszły żadne części przygotowywane w Japonii. Co więcej, wbrew temu, co pierwotnie zakładano, kolejne egzemplarze znajdujące się obecnie na linii montażowej również nie opierają się jeszcze na podzespołach rodzimych producentów. Powodem mają być opóźnienia w certyfikacji i przewlekłość w dostawach niezbędnych zasobów ze strony podwykonawców, które uniemożliwiają aktualnie zastosowanie przemysłowe japońskiego wkładu. Kwestia dotyczy w szczególności elementów silnika odrzutowego. Japoński rząd zapewnił w tym kontekście o podjęciu środków zaradczych w zakresie właściwej koordynacji działań w porozumieniu ze stroną amerykańską.

Czytaj też: Japonia odebrała pierwszy samolot F-35

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Reklama
Willgraf
czwartek, 1 lutego 2018, 23:37

Czytam komentarze i dyrdymały tych piewców F35.... a tymczasem Izrael rezygnuje z zakupów F35 na wniosek szefa lotnictwa na rzecz F15, takie super te wasze F35

gregorx
piątek, 2 lutego 2018, 15:50

Nie rezygnuje. Do chwili obecnej zamówili 50 F-35A, których dostawy zostaną rozłożone (po 6 rocznie) do 16 serii produkcyjnej, czyli do 2024 roku. Kwestia zakupu F-15E (I) dla zastąpienia starych F-15A/B w jednym z dywizjonów nie jest niczym nowym. Temat wraca od lat. Ich pozyskanie będzie możliwe dzięki dodatkowym środkom od administracji Trumpa, która hojniej niż poprzednia wspiera Izrael. I tylko dlatego Izrael rozważa zamówienie 25 F-15E. Dzięki dodatkowym środkom (ewentualny) zakup F-15 nie zakłóci procesu pozyskiwania F-35A dla zastąpienia F-16 C/D w kolejnych dywizjonach. Docelowo 5, czyli co najmniej 125 maszyn. Znafco.

Jaca
piątek, 2 lutego 2018, 14:01

Nieprawda. Izrael nie rezygnuje z zakupu F-35. W maju br. Siły Powietrzne (Hejl HaAvir) przedstawią dla Sztabu Generalnego IDF oraz komisji przy Ministerstwie Obrony rekomendację na temat zakupu trzeciej eskadry myśliwców wielozadaniowych 5. generacji F-35I Adir LUB starszych F-15I Ra’am. Izrael już zdecydował o zakupie dodatkowych F-35I w dniu 27 listopada 2016 roku, dzięki czemu do 2024 roku państwo żydowskie ma otrzymać 50 egzemplarzy myśliwców 5. generacji F-35. W tej materii nic już nie ulegnie zmianie. Jednak jak podaje izraelska prasa szybkie starzenie się floty samolotów bojowych Hejl HaAvir zmusza dowództwo wojskowe do planowania zakupów kolejnych maszyn. Czy będą to kolejne F-35 czy nowe F-15 decyzja dopiero zapadnie w maju. Izreal bardzo sobie ceni F-15 i tradycyjnie zawsze zależało mu na mieszanej flocie samolotów myśliwskich (np. F-15 i F-16). Ponadto, nawet zwolennicy F-15I chcą, aby odłożyć zakup trzeciej eskadry F-35I do końca następnej dekady. Wyżsi oficerowie Hejl HaAvir, w tym poprzedni dowódca sił, gen. bryg. Amir Eshel, wysoko oceniają możliwości bojowe F-35. Warto nadmienić, że Izrael zabiegał o dodatkowe myśliwce F-15 od Amerykanów jeszcze w 2015 roku roku.

Jaca
piątek, 2 lutego 2018, 14:00

Nieprawda. Izrael nie rezygnuje z zakupu F-35. W maju br. Siły Powietrzne (Hejl HaAvir) przedstawią dla Sztabu Generalnego IDF oraz komisji przy Ministerstwie Obrony rekomendację na temat zakupu trzeciej eskadry myśliwców wielozadaniowych 5. generacji F-35I Adir LUB starszych F-15I Ra’am. Izrael już zdecydował o zakupie dodatkowych F-35I w dniu 27 listopada 2016 roku, dzięki czemu do 2024 roku państwo żydowskie ma otrzymać 50 egzemplarzy myśliwców 5. generacji F-35. W tej materii nic już nie ulegnie zmianie. Jednak jak podaje izraelska prasa szybkie starzenie się floty samolotów bojowych Hejl HaAvir zmusza dowództwo wojskowe do planowania zakupów kolejnych maszyn. Czy będą to kolejne F-35 czy nowe F-15 decyzja dopiero zapadnie w maju. Izreal bardzo sobie ceni F-15 i tradycyjnie zawsze zależało mu na mieszanej flocie samolotów myśliwskich (np. F-15 i F-16). Ponadto, nawet zwolennicy F-15I chcą, aby odłożyć zakup trzeciej eskadry F-35I do końca następnej dekady. Wyżsi oficerowie Hejl HaAvir, w tym poprzedni dowódca sił, gen. bryg. Amir Eshel, wysoko oceniają możliwości bojowe F-35. Warto nadmienić, że Izrael zabiegał o dodatkowe myśliwce F-15 od Amerykanów jeszcze w 2015 roku roku.

djfrirjrjrufitjro
czwartek, 1 lutego 2018, 13:28

To teraz ogromną przewagę nad ChRL, jeden do 15, a i tak jakby co wygra ChRL

AWU
piątek, 2 lutego 2018, 10:50

Przez dekady Japonia wydawała na obronność jedynie ok 1% PKB a i tak posiada jakościowo 2gą najsilniejszą flotę świata i drugie najsilniejsze lotnictwo na Pacyfiku. Również doktryna wojenna była ograniczana konstytucyjnie. Teraz zaczyna się to zmieniać. Na dziś ChRL czy Rosja w wojnie konwencjonalnej nie mają szans pokonać Japonii. A co do F-35, Japończycy są słynni z tego że kupują dobry produkt, rozbierają go na części pierwsze i każdą doskonalą do perfekcji. Najlepszym przykładem F-15J, tak że F-35J będzie na pewno cudem techniki. Nawiasem jeśli Japończycy, niekwestionowani światowi liderzy technologii mają opóznienia we wprowadzaniu technologii silników 5-tej generacji nabytych w ramach licencji to marnie wróży to zarówno komunistom chińskim jak i Rosjanom którzy technologie te starają się ukraść drogą szpiegostwa przemysłowego i kopiować?

Redrum
piątek, 2 lutego 2018, 13:18

To wszystko nie przeszkadza jednak Rosjanom szydzić w najlepsze z Japonii, jako śmiesznego pseudopaństwa, które w niczym Rosji nie dorównuje. A już szczególnie w obszarze technologii wojskowych...

zyg
piątek, 2 lutego 2018, 15:51

tak samo twierdzili w 1904r .. skutek wiadomy...

ROLO
czwartek, 1 lutego 2018, 15:12

chrl to zbunaowane prowincje Republiki Chińskiej.po pierwszych wolnych i uczciwych wyborach w chrl komuniści pójdą na śmietnik a Republika Chińska zostanie sojusznikiem Japonii I USA.

Ahasuper
czwartek, 1 lutego 2018, 12:52

Ciekawe kiedy się ockną odbiorcy F-35 i wyjmą rękę z nocnika

Gts
piątek, 2 lutego 2018, 01:59

Z czego maja sie ocknac? Jak na razie sa prwne problemy, sa pewne zawalone sprawy przez LM, ale nie ma innego wyboru jesli chodzi o samoloty nowej generacji i tyle. Za kilka lat, kiedy proces dociagania specyfikacji ulegnie zakonczeniu, kolejka chetnych jeszcze sie zwiekszy. Nie ma na razie konkurenta i szybko sie to nie zmieni. Amerykanie juz wyciagneli wnioski z programu JSF i nie powierza nastepnych samolotow jednej firmie. Nastepcy F-14, F-15 i F-22 beda dwiema odrebnymi maszynami wlasnie po to zeby nie byko dyktatu monopolisty.

prawda wypływa
piątek, 2 lutego 2018, 00:30

Norwedzy właśnie się dowiedzieli, że F-35 nie jest dostosowany do postoju pod chmurką i przeżyli szok ile kosztują ogrzewane hangary...

Davien
piątek, 2 lutego 2018, 21:14

To obejrzyj sobie jak wygladaja rosyjskie samoloty stojace pod chmurką, bo latac to one juz nie bedą, a w Norwegii sa nieco ostrzejsze warunki:)

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama