Japonia 2020. Coraz dalej od pacyfizmu [ANALIZA]

19 lipca 2020, 07:09
13957160694_3b2e11e492_c
Fot. sixfeeetunder (CC BY 2.0)

Zaostrzająca się sytuacja międzynarodowa na Dalekim Wschodzie sprawia, że każde położone tam państwo musi poważnie liczyć się z ewentualnością wojny i ataku na jego terytorium. Zagrożenie to dotyczy także położonej na uboczu Japonii, która od ponad dekady zwiększa w związku z tym potencjał swoich sił zbrojnych, coraz bardziej naginając pacyfistyczną konstytucję narzuconą jej po drugiej wojnie światowej.

Ministerstwo Obrony Japonii opublikowało raport zatytułowany "2020 Defence of Japan". W pierwszej części tej publikacji scharakteryzowane zostało nieciekawe środowisko międzynarodowe w jakim znajduje się obecnie Kraj Kwitnącej Wiśni i perspektywy rozwoju obecnej sytuacji.

Stany Zjednoczone

O najsilniejszym sojuszniku Tokio, Stanach Zjednoczonych, napisano że państwo to zdaje sobie sprawę z rywalizacji jaka musi prowadzić z Chinami i Rosją, próbującymi dokonać rewizji porządku międzynarodowego. Przeciwstawianie się temu Waszyngton ma stawiać sobie za kluczowy cel swojej polityki międzynarodowej. Głównym priorytetem USA są przy tym  dzisiaj Chiny i region "IndoPacyfiku". Pod uwagę brana jest tez Korea Północna klasyfikowana jako „państwo bandyckie” prowadzące program atomowy, stanowiący zagrożenie nawet dla tego mocarstwa. Reżim w Pjongjangu jest naciskany ws. rezygnacji z tego programu sankcjami, wysoka jest też gotowość bojowa sił amerykańskich w regionie.

Japończycy zauważają, że USA podnoszą swoją obecność w dwóch rejonach na świecie: na Dalekim Wschodzie i w Europie. Odbywa się to kosztem wycofywania się z Bliskiego Wschodu i Afryki, chociaż interesy i wyzwania jakie tam występują sprawiają, że to przeniesienie sił nie odbywa się w sposób płynny (zgodny z wolą Waszyngtonu). Wymienia się. w tym kontekście m.in. zaostrzający się konflikt z Iranem.

image
Niszczyciel Ashigara w towarzystwie amrykańskich okrętów: krążownika typu Ticonderoga i niszczyciela typu Arleigh Burke  Fot. U.S. Navy/Mass Communication Specialist 2nd Class Z.A. Landers

Japończycy dostrzegają, że amerykańska „kołdra” stała się zbyt mała aby okrywać nią wszystkie krytyczne na świecie rejony. Z tego powodu właśnie wzrosły naciski na sojuszników, aby w większym stopniu pomagali w utrzymaniu światowego bezpieczeństwa. Chodzi tutaj nie tylko o część państw NATO, które nie wywiązują się zaleceń sojuszu co do wydawania 2 proc. PKB na obronność, ale np. nawet o silnie zmilitaryzowaną i rozwijająca się pod tym względem Republikę Korei, co do której Waszyngton oczekuje pokrywania większej niż wcześniej części kosztów przebywania na jej terenie wojsk amerykańskich. Amerykanie chcą tez np. stworzyć międzynarodową organizację IMSC (International Maritime Security Construct) do strzeżenia swobody żeglugi na Bliskim Wschodzie.

Jednocześnie Japończycy dostrzegają, że Amerykanie rozwijają swoje zdolności militarne wobec zwiększających się wyzwań w tym głównie tych na Dalekim Wschodzi . Przebudowali część swojego arsenału nuklearnego na głowice taktyczne, tj. takie których teoretycznie można użyć w czasie konfliktu zbrojnego bez wywoływania od razu wojny atomowej oraz testują nowe pociski balistyczne i manewrujące należące do średniego zasięgu po wycofaniu się z traktatu INF (Intermediate-Range Nuclear Forces). Jednocześnie Waszyngton chciałby porozumienia rozbrojeniowego nie tylko z Rosją (jak to było dotychczas) ale obejmującego także ChRL.

Rozwój możliwości Stanów Zjednoczonych to także założenie i rozwijanie sił kosmicznych, jako pierwszego nowego rodzaju sił zbrojnych wyodrębnionego w ciągu ostatnich 70 lat. Japonia uważa sojusz z Amerykanami za kluczowy dla swojego bezpieczeństwa, podobnie jak rozwój własnych sił zbrojnych.

 

Chiny

Japonia jest zaniepokojona gwałtowną modernizacją chińskich sił zbrojnych, która jest wynikiem szybkiego wzrostu budżetu obronnego tego państwa, szczególnie w ostatniej dekadzie. Towarzyszące raportowi grafiki wskazują, że w ciągu ostatnich 30 lat chińskie nakłady na zbrojenia wzrosły 44-krotnie, a nawet w ostatnim dziesięcioleciu kiedy budżet był już duży – 2,4-krotnie. Tymczasem wzrost japońskich nakładów w latach 2010-2020 to zaledwie około 10 proc.

Niepokój budzi też cel Xi Jingpinga aby do połowy wieku stworzyć z Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej „siłę klasy światowej”. Chińczycy rozwijają w ostatnim czasie arsenał atomowy, pociski, siły powietrzne i morskie i na to kładziony jest główny nacisk. Wszystkie te elementy oznaczają zwiększenie możliwości rażenia wyspiarskiej Japonii. Jednocześnie Japończycy zauważają wielkie nakłady na wzrost zdolności do wojny informacyjnej i w najnowszych domenach prowadzenia wojny – cyber i w kosmosie czy spektrum elektromagnetycznym. Wzrastają chińskie możliwości tworzenia systemów antydostępowych , co będzie oznaczało swobodę działania chronionych w ten sposób zdolności ofensywnych.

Chińczycy mają też poszerzać współpracę cywilno-wojskową w swoim państwie, co będzie skutkowało możliwością większego wykorzystania zasobów cywilnych na potrzeby wojska. Ponadto prowadzone są prace nad zupełnie nowymi technologiami wojskowymi i rodzajami uzbrojenia, których wpływ na układ sił w kolejnych latach będzie trudny do przewidzenia. Chodzi tu między innymi o stworzenie Sztucznych Inteligencji o niespotykanych dotąd możliwościach.

Chiny nie tylko zwiększają swój potencjał, ale coraz agresywniej poczynają sobie w rejonach spornych z Japonią. Raport wskazuje tutaj na próby zmiany stanu posiadania na wyspach Senkaku, wzrost aktywności chińskiego lotnictwa wojskowego i marynarki wojennej oraz wzrost możliwości projekcji siły nie tylko w pierwszym pierścieniu wysp okalających ChRL  a także na wodach między pierwszym a drugim łańcuchem wysp, co oznacza zdolność do operowania wokół Japonii. Japończycy zwracają też uwagę na militaryzację Morza Południowochińskiego, które ChRL uznaje za własne wody terytorialne. Od 2012 roku niemal 3-krotnie wzrosła liczbanielegalnych wtargnięć chińskich jednostek pływających na japońskie wody terytorialne.

Tokio zdaje sobie sprawę, że Chiny nie pozostają aktywne jedynie na kierunku japońskim. Wyraźnym celem zastraszania jest Tajwan i inni sąsiedzi w regionie. ChRL ma w związku z tym wielu przeciwników i rywali, którymi są w pierwszym rządzie Stany Zjednoczone, ale też większość pozostałych państw regionu. Chińskie wysiłki koncentrują się ponadto na stworzeniu i zabezpieczeniu szklaków handlowych na zachód.

Rosja

Rosji raport poświęca zdecydowanie mniej uwagi niż Chinom, USA czy nawet Korei Północnej. Wynika to z tego, ze rosyjski potencjał jest skierowany raczej w kierunku Europy, niż na Pacyfik. Zauważa się tylko, że państwo to modernizuje uzbrojenie w tym strategiczne siły nuklearne i nie waha się przed przeprowadzaniem operacji wojskowych więc  jego obserwacja będzie wymagana. Raport zauważa, że Rosja powiększa swoje zdolności jeśli chodzi o ciężkie bezzałogowce i lotnictwo bojowe (przy czym Japończyków niepokoi tu tylko myśliwiec 5. generacji Su-57), a także zdolności do walki w spektrum elektromagnetycznym i prowadzenia działań w kosmosie.

Japończyków Rosja interesuje raczej w kontekście możliwości jej współpracy z Chinami, w tym możliwości dzielenia się przez nią wojskowymi technologiami. Za zagrożenie uważa się też ewentualny sojusz chińsko-rosyjski, chociaż nie wiadomo, czy do niego dojdzie (obydwa państwa się od takiej możliwości odżegnują choć ich siły zbrojne, w tym bombowce Tu-95 i H-6, często wykonują razem ćwiczenia). Raport zauważa, że Rosjanie okupują nadal „Terytoria Północne” (Kuryle), a ich bombowce dokonują naruszeń japońskiej przestrzeni powietrznej. Rosjanie trenowali też w paździenrniku ubiegłego roku obronę Sachalinu i wybrzeży nad Pacyfikiem.

Korea Północna

Raport podaje, że Koreańczycy z Północy dokonali jak na razie sześciu prób atomowych i potrafią budować głowice na tyle zminiaturyzowane żeby posadowić je na pociskach balistycznych. Tych ostatnich wystrzelono w ramach prób 70 tylko w ciągu ostatnich czterech lat. Państwo to nie wykazuje chęci przerwania swojego programu atomowego. Jednocześnie północnokoreańskie rakiety są coraz doskonalsze jeśli chodzi o: zasięg, celność, szybkość wystrzeliwania kolejnych pocisków przez wyrzutnie i elastyczność użycia (różne formy wyrzutni i okoliczności wystrzeleń), przez co rośnie zdolność do wykonania jednoczesnego i niespodziewanego ataku wieloma pociskami. Oprócz tego Japonia zakłada, że wzrastają możliwości Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej do stworzenia pocisków poruszających się po płaskiej i nieregularnej trajektorii a zatem trudniejszych do zestrzelenia przez obronę przeciwrakietową.  Tylko w ciągu ostatniego roku Koreańczycy przetestowali trzy typy nowych pocisków balistycznych krótkiego zasięgu, które wykorzystują paliwo stałe, nie ma więc potrzeby ich długotrwałego tankowania przed startem.

To i inne technologie nad jakimi zdaniem Japończyków pracują komuniści z Korei sprawi, że coraz trudniej będzie wcześniej wykryć zbliżające się pociski i skutecznie je przechwycić za pomocą antyrakiet. Stąd zapewne rezygnacja z japońskich inwestycji w instalacje Aegis Ashore i zapowiedzi postawienia na zwiększenie zdolności ofensywne – niszczenia rakiet zanim zostałyby jeszcze w kierunku Japonii wystrzelone.

Ocena sytuacji na świecie

Geograficznie Japonię poza Dalekim Wschodem interesuje najbardziej Bliski Wschód, skąd Nippon sprowadza 90 procent ropy i od którego to regionu Tokio – co explicite potwierdza raport – jest po prostu uzależnione. Z tego powodu strategicznym interesem bezpieczeństwa energetycznego Japonii są "pokój i stabilność” w tym regionie co jest jednak coraz trudniejsze od czasu tzw. „arabskiej wiosny” (2011).

Raport zwraca uwagę na incydenty związane z atakami na statki wychodzące z Zatoki Perskiej przez Cieśninę Ormuz, w tym ataki na jednostki idące właśnie do portów japońskich. W 2020 roku Japonia wysłała do ochrony własnych jednostek przed piractwem i innymi możliwymi zagrożeniami dwa samoloty P-3C Orion i niszczyciel Takanimi, który następnie został zastąpiony przez niszczyciel Kirisame.

image
Najnowszy japoński niszczyciel Maya Fot. 海上自衛隊 (CC BY 4.0)

Raport wspomina irański projekt HOPE (HOrmuz Peace Endavour) i irańsko-rosyjskio-chińskie ćwiczenia związane z zapewnieniem bezpieczeństwa dostaw.

Innymi rejonami ważnymi dla Japonii są jeszcze: Azja Południowa (Indie, wody na południe od Indii) i Azja Południowo-wschodnia. Jeden i drugi rejon to droga, którą musi iść do Japonii i tędy odbywa się duża część jej eksportu. Oprócz tego znaczenie przywiązywane jest też do wyspiarskich państw na Pacyfiku.

Oprócz stawiania na własne możliwości prowadzenia operacji Japończycy dużą wagę przywiązują do sojuszy z krajami regionu Pacyfiku: USA, Kanadą, Australią i Nową Zelandią. Raport wymienia także kraje AESAN,  z którymi Tokio ma często bardzo dobrą współpracę obronną (nawet z komunistycznym Wietnamem), Indie i kraje Europy Zachodniej, w szczególności te dysponujące możliwością projekcji siły na Dalekim Wschodzie (Francja, Wielka Brytania).

Japońska polityka obronna

Raport wskazuje, że począwszy od 2013 r. Japonia coraz bardziej „proaktywnie” działa na rzecz światowego pokoju i tę politykę będzie kontynuowała we własnym interesie, szczególnie ze względu na rozwój sytuacji geopolitycznej.

image
OH-1 Ninja Fot. y.ganden (CC BY 2.0)

Japońskie założenia co do polityki obronnej zmieniają się co jakiś czas a raport wyszczególnia te zmiany. W 1976 r. w związku z trwaniem zimnej wojny Tokio postanowiło stworzyć „proste zdolności do obrony” co umożliwiało mu zachowanie balansu między USA, ZSRR i ChRL. Doktrynę tę zmieniono dopiero w roku 1995 w związku z zakończeniem zimnej wojny i niepewnością „wielubiegunowgo” świata. Japonia zdecydowała się wówczas dodatkowo na uzyskanie zdolności do radzenia sobie z dużymi katastrofami i  zamykania wybranych obszarów. W 2004 roku w związku z rozwojem światowego terroryzmu i pojawieniem się zagrożenia atakiem pociskami balistycznymi, zdecydowano, że japońskie siły samoobrony mają uzyskać zdolność nie tylko do odstraszania ale także do „radzenia sobie z z zagrożeniem” kiedy mimo wszystko ono wystąpi, a także do samodzielnego działania bądź kooperacji w celu utrzymywania międzynarodowego pokoju. Przyjęto wówczas po raz pierwszy oficjalnie do wiadomości, że światowy pokój ma bezpośrednie przełożenie na pokój dla Japonii.

Kolejna zmiana to rok 2010, w którym nastąpiło wg raportu „zachwianie światowego balansu sił”, co łączyć można z kryzysem ekonomicznym lat 2008-2009 i wzrostem znaczenie Chin, które podkopały pozycję USA jako jedynego supermocarstwa. Japończycy uznali w związku tym, że znajdują się w „skomplikowanej sytuacji”  i zdecydowali się na budowę sił zdolnych do dynamicznego działania (m.in. nowe niszczyciele, śmigłowcowce, projekcja siły w oddaleniu od głównych wysp macierzystych) i kolejne działania zwiększające możliwości odstraszania i odpowiedzi na różnego typu zagrożenia.

image
Haubica Type 99 Fot. y.ganden (CC BY 2.0)

W 2013 uznano, że sytuacja bezpieczeństwa wokół kraju zmieniła się na niekorzyść i zagrożenie stało się bardzo duże, przy czym zauważono zmniejszenie aktywności USA w regionie (następstwa nieudolnej polityki Baracka Obamy) Postanowiono też wykorzystać doświadczenia uzyskane w czasie wielkiego trzęsienia ziemi w Japonii połączonego z awarią elektrowni w Fukushimie. Zdecydowano o kontynuacji rozbudowy sił dynamicznych (szybka projekcja siły na wybranym obszarze), stawiając dodatkowo na zdolność do prowadzenia działań połączonych (flota, lotnictwo, wojska lądowe).

Jak widać aż do tamtej pory zmiany koncepcji wprowadzano w coraz krótszych odcinkach czasowych, co oznaczało coraz szybsze i dramatyczniejsze zmiany sytuacji na świecie, w tym w szczególności na Dalekim Wschodzie. Reguła ta nie sprawdziła się jednak później, bo kolejne założenia ustanowiono dopiero po pięciu latach – w grudniu 2018 roku.

Także i teraz uznano jednak, że skala zagrożenia jest coraz większa, w związku z czym wzrasta niepewność a sytuacja zmienia się z olbrzymią prędkością. Zauważono przy tym gwałtowny wzrost nowego typu zagrożeń, jak te w domenie cyber i elektromagnetycznej a także w kosmosie. Raport zauważa też, że w latach 2013-18 w znaczący sposób rozbudowały się inne siły zbrojne w regionie, które w dodatku działają coraz bardziej aktywnie. W związku z tym zadecydowano o rozwoju sił „wielodomenowych” i dalszym rozwoju możliwości działań połączonych we wszystkich domenach jednocześnie.

Doktryna ta obowiązuje do dziś, w związku z czym w Siłach Samoobrony Japonii maja powstać i być wzmacniane nowe jednostki wojsk cyber, kosmicznych i walki w spektrum elektromagnetycznym. Ma także powstać złożony system obrony przeciwrakietowej wraz z integralnym elementem do transportowania jego elementów drogą morską. Chodzi przy tym o stworzenie zdolności do przerzutu systemów OPL/OPR na wybrane wyspy, aby w krótkim czasie w zależności od rozwoju sytuacji móc objąć je parasolem ochronnym.

image
Śmigłowcowiec uderzeniowy Izumo. W tle USS Ronald Reagan Fot. JMSDF (CC BY 2.0)

Także lądowa część sił samoobrony ma ewoluować w kierunku jednostek zdolnych do szybkiego przemieszczenia na wybrane wyspy czy terytoria w celu ich obrony. W działaniach obronnych mają im pomagać nowe typy uzbrojenia – pociski ziemia-woda i hipersoniczne uzbrojenie artyleryjskie. Jeden i drugi rodzaj uzbrojenia będzie obsługiwany przez wyspecjalizowane jednostki. Wojska lądowe mają też cechować się lepsza świadomością sytuacyjną w związku z inwestycjami w sensory i znaczną poprawą zdolności do prowadzenia działań dozorowych i rozpoznawczych.

Marynarka wojenna Sił Samoobrony Japonii ma otrzymać kolejne niszczyciele (w tym roku oddano do służby jeden typu Maya, a próby przechodzi drugi) i okrętów minowych. Planowane jest stworzenie flotylli okrętów w tym jednostek okrętów patrolowych, które mają prowadzić stały dozór na wodach okalających Wyspy Japońskie. Patrolować mają też częściej śmigłowce morskie (dodatkowe jednostki i maszyny) i samoloty, a także okręty podwodne, których flota także ma „zostać wzmocniona” co zapewne oznacza budowę kolejnych jednostek.

image
Kawasaki C-2 Fot. Alec Wilson (CC BY-SA 2.0)

Siły powietrzne mają utrzymywać stały dozór przestrzeni powietrznej za pomocą sieci instalacji radarowych, mają być też gotowe na różne nietypowe sytuacje wiązane z atakami hybrydowymi. Lotnictwo bojowe ma być wzmocnione przez nowe myśliwce o wysokich parametrach (chodzi tu o F-35A i B ale też o własną maszynę, która jest już rozwijana w ramach programu F-X). Wspierać ma je nowa flota samolotów tankowania powietrznego. Silniejsze ma być też japońskie lotnictwo transportowe.

Inwestycje w 2020 roku

W samym roku fiskalnym 2020 postanowiono zwiększy budżet obronny o 61,8 mld jenów w stosunku do roku poprzedniego czyli o 1,2 proc. i jest to ósmy budżet większy od poprzedniego z rzędu, choc przy chńskich wzrostach finansowania sił zbrojnych wydaje się to wszystko kroplą w morzu. W tym roku budżet będzie wynosił 50,688 tryliona jenów (ok. 47 mld USD)  plus wydatki na samoloty VIP kupowane z osobnego funduszu, czy wydatki na utrzymanie w Japonii amerykańskiej obecności . Łącznie z tymi wydatkami tegoroczny japoński budżet obronny w 2020 roku jest szacowany narównowartość 48,6 mld USD, co oznacza światową czołówkę, ale i tak jest to czterokrotnie mniej niż w przypadku ChRL.

Za te pieniądze dokonane mają zostać następujące inwestycje:

 

  1. W domenie kosmicznej

- rozwój systemów dla Dywizjonu Operacji Kosmicznych (jednostki powołanej w maju br. w celu ochrony japońskich satelitów, prowadzenia nawigacji i komunikacji satelitarnej, do 2023 roku ta jednostka podporządkowana siłom powietrznym ma liczyć 100 osób);

- zakup satelitów rozpoznawczych;

- Zakup systemu do obróbki pobieranych danych, ich składowania i analizy;

 

  1. W domenie cyber zapisano dość ogólne postanowienia:

- Rozwój Grupy Obrony Cyber z 70 do 230 osób;

- pozyskiwanie talentów i rozwój zespołu ludzi do tego rodzaju wojsk;

- Rozwój i wzmacnianie sieci i systemów;

- zastosowanie najnowszych technologii.

 

  1. Domena elektromagnetyczna to w tym roku:

- rozwój systemów które będą neutralizować fale radarowe przeciwnika, w tym wyposażonego w nie samolotu walki radioelektronicznej a także innych nowych rodzajów uzbrojenia w tym laserów wysokiej energii (HEL);

- Zmniejszenie zdolności przeciwnika do zagłuszania elektromagnetycznego w postaci pozyskiwania samolotów F-35A/B;

- rozwój systemów walki elektronicznej;

 

  1. Domeny morska i lotnicza:

- zakup trzech morskich samolotów patrolowych Kawasaki P-1 (japoński następca Oriona, rywal P-8 Poseidon) i siedmiu śmigłowców SH-60 Seahawk;

- Budowa dwóch niszczycieli, okrętu podwodnego i stawiacza min;

- stworzenie tymczasowej jednostki bezzałogowców;

- przebudowa śmigłowcowca Izumo do przyjmowania F-35B;

- Rozwój myśliwca nowej generacji F-X pod przewodnictwem Japonii;

- stworzenie dywizjonu samolotów tankowania powietrznego ze zdolnością transportową;

- Stworzenie dywizjonu F-35 w bazie Misawa;

- wprowadzenie niewielkiego podwodnego bezzałogowca do działań defensywnych.

 

Oprócz tego planowane są zakupy pocisków ofensywnych dalekiego zasięgu, modyfikacje posiadanych systemów Patriot, zakup rakiet SM-3 Block IIA, zakup 33 kołowych pojazdów bojowych Type 33, 7 haubic samobieżnych Type 19, 3283 karabinków Type-20 i 323 pistoletów H&K SFP9.

image
Kawasaki P-1 Fot. Alec Wilson (CC BY-SA 2.0)

Na koniec tego omówienia warto dodać, że Japończycy długofalowo starają się wzmocnić nie tylko siły zbrojne, ale także swoje możliwości techniczne do budowy zaawansowanego technicznie uzbrojenia i tu głównym wymienianym przykładem jest ambitny program myśliwca F-X, a także broni elektromagnetycznej i pocisków rakietowych. Wzmocniona ma zostać także baza przemysłowa a z czasem być może także zdolność do budowy dużych okrętów (np. superlotniskowców, czyli tzw. „okrętów matek” o których już wspominano w japońskim ministerstwie obrony).

Jednocześnie Japończycy przewidują trend w postaci przyszłego spadku liczby ludzi, którzy będą zdolni do służby w Siłach Samoobrony. O ile w 2018 roku było to 18,81 mln ludzi w wieku od 18 do 32 lat, to w roku 2058 będzie to już 12,5 miliona. Dla porównania w roku 1993 Japonia miała do dyspozycji 17,5 mln ludzi w znacznie węższej grupie wiekowej – 18-26 lat. Dramatyczne starzenie się społeczeństwa może więc okazać się z czasem poważnym problemem. Lekarstwem to ma być poprawa warunków służby i szersze umożliwienie włączenia do niej kobiet. Dzięki temu większy odsetek spośród ludzi zdolnych do wstąpienia w szeregi SSJ będzie się na to decydował. Efektywniejsze ma być też wykorzystanie żołnierzy, poprzez zmiany w organizacji sił zbrojnych jak i rozwój techniki.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 81
Reklama
hmm
wtorek, 21 lipca 2020, 02:05

Japonia dalej od pacyfizmu, ale nadal na amerykańskiej smyczy. Żaden kraj w którym stacjonuje obce wojsko nigdy nie będzie wolny.

kez87
środa, 22 lipca 2020, 16:58

Patrząc co Japończycy odpieprzyli w czasie II wojny światowej to oni (podobnie jak Niemcy) ewidentnie nie powinni być wolni przez najbliższe 500 lat minimum. Samo to co odwalili w Nankinie sprawia,że Chińczycy wprost nie mogą się doczekać aż Amerykański parasol nad Japonią zniknie - atomówek nie pożałują.

Klara
czwartek, 23 lipca 2020, 07:45

Za 500 lat, a nawet dużo wcześniej, nie będzie już państw narodowych. Szkoda, że nie stało się to sto lat temu i kiedy już się to wreszcie dokona, to z powodu katastrofy, która spowodowaliśmy, a nie dlatego, że ludzie nabrali rozumu

xyz
czwartek, 23 lipca 2020, 19:22

Za 500 la

poniedziałek, 20 lipca 2020, 13:19

Polin inwestuje w doktrynę bolszewików. ..więcej piechoty... ruskie idą w samoloty i rakiety a my w piechotę i raki buahaha,ale za to paski na Karaibach są I buty...A generaly siedzą cicho jak mysz pod miotłą ...dlaczego?gdzie robotę dostaną jak koryto 15tys brutto stracą. ..nikt im roboty nie są,chyba ze w Afryce jako dowódca kompanii

Mr Wytrzeźwiałka
poniedziałek, 20 lipca 2020, 17:35

To jest artykuł o japońskich siłach. Pij mniej tego bojarysznika

Mysz z Marsa
poniedziałek, 20 lipca 2020, 10:00

Japonia to taki wesoły kraj, który jeszcze pokaże pazur przed światem. Rozkręcają im się powoli nastroje nacjonalistyczne. Niby nie wolno im się za mocno zbroić, ale Hitlerowi w latach 30 też nie było wolno. Dumają powoli nad tym, aby przekształcić swoje Siły Samoobrony w jednostki ofensywne. Obstawiam, że w XXI wieku jeszcze coś odwalą. Mają technologię aby błyskawicznie wybudować swoją bombę atomową i według niektórych już ją po cichu mają i nawet ją testowali (jest taka teoria, Fukushima to konsekwencja podziemnego testu podczas trzęsienia ziemi). Warto pamiętać, że Japonia to nie tylko kawai i niezłe samochody. Japonia to też rasizm, chore pojęcie honoru i przekonanie o swojej wyższości względem sąsiadów. Krótko mówiąc - Japonia to takie azjatyckie Niemcy. Będzie fajnie w tym wieku jak już się ockną z letargu i amerykańskiej okupacji.

Macorr
poniedziałek, 20 lipca 2020, 11:28

Dzięki Wania za wyjaśnienie co mamy myśleć

mrsumo
niedziela, 19 lipca 2020, 21:43

polskie 10 mld dol rocznie a osiągi blade

Jan BZ
poniedziałek, 20 lipca 2020, 19:59

10 mld usd budżetu MON od ładnych paru lat. "Osiągi blade" to najdelikatniejsze słowa oceny dokonań, na jakie można się zdobyć. Ale: my na Saharze - a piasku i tak nie wystarczy. Wszystko można rozfurmanić.

fłot
niedziela, 19 lipca 2020, 19:39

Putin podnosi słuchawkę i pyta: "gdzie jest najbliższy Kuzniecow?"

Niuniu
niedziela, 19 lipca 2020, 19:30

Juliszt C - ty myśleć umiesz? Jak możesz porównywać atak na cel wojskowy Perl Harbor do podwójnego ataku bombą atomową na w 100% cywilne cele - miasta Hiroszyma i Nagasaki. Ilu cywili zabito w Perl Harbor a ilu w Hiroszimie? Japończycy to zbrodniarze zamordowali miliony chińczyków i koreańczyków. W Singapurze na wysepce Santosa zabili maczetami kilkadziesiąt tysięcy singapurskich chińczyków, morze było czerwone od krwi. Ale to co zrobiono w Hiroszimie to ludobójstwo.

zeus89
wtorek, 28 lipca 2020, 09:28

Nagasaki i Hiroszima są dla mnie całkowicie uzasadnione. Dzięki temu wojna się zakończyła. Amerykanie nie musieli się wykrwawiać w Japonii. Gdyby mięli pokonać Japończyków zdobywając Japonię to straty i Amerykanów i Japończyków byłyby pewnie nieporównywalnie większe, a wojna potrwała by pewnie jeszcze kilka lat. Co więcej użycie bomb atomowych w Hiroszimie i Nagasaki do dziś sprawia, że zagrożenie użycia takiej broni studzi nastroje, a konflikty, które wybuchają mają charakter lokalny i małoskalowy.

niedziela, 26 lipca 2020, 21:17

Co ty za głupoty walisz. Gdyby nie atom, to trzeba byłoby lądowac na wyspach, szacunki strat ogormne. Atom był najlepszym, rozwiazaniem aby zakońcyzć wojne. Co wiecej w wybuchach zarówno w Hiroszimie i Nagasaki zginelo mniej ludzi niż w marcowym nalocie na Tokio.

asd
wtorek, 21 lipca 2020, 22:33

Okinawa była dowodem na to, że w Japonii nie było cywili. Tam kobiety atakowały amerykańskich żołnierzy dzidami. Chore, zindoktrynowane społeczeństwo. Szykowali nawet dzieci do samobójczych ataków. Ataki na Hiroshime i Nagasaki paradoksalnie ocaliły życie wielu Japończyków, gdyż umożliwiły kapitulację.

Macorr
poniedziałek, 20 lipca 2020, 11:32

Poniżej 100 tys ofiar w każdym przypadku porównujesz do wielomilionowych mordów? I tym co by się działo jak by Amerykanie zdobywali wyspy japońskie? Kłamiesz też że te miasta to były cele cywilne. Abstrahując już od tego że w cesarskiej Japonii praktycznie nie było rozróżnienia cywili od wojskowych to Hiroszima iNagasaki nie były wybrane przypadkowo, to były po prostu garnizony...

Davien
poniedziałek, 20 lipca 2020, 10:15

Niuniu znowu... Hiroszima i nagasaki były całkowicie legalnymi celami jako miasta garnizonowe i w których były zakłady zbrojeniowe i stocznie . Ludobójstwo to wy odpstawiliscie na Ukrainie w latach 30-tych, wczesneij w trakcie rewolucji bolszewickiej, potem w Afganistanie Czeczeni, ostatnio w Syrii wiec może zwyczajnie milcz.

wtorek, 21 lipca 2020, 00:02

Dlaczego nienawidzisz gojów davidku? Co zrobiły ci bezbronne japońskie rodziny z dala od frontu?

kez87
środa, 22 lipca 2020, 17:01

Sobie poczytaj o tym co zrobili Japończycy w Nankinie zamiast ich bronić. Jak byłem młodszy to uważałem też,że to było okrucieństwo zrzucić te bomby,ale dziś wiedząc więcej o Japończykach i o tym jak się wtedy zachowywali - uważam to za akt niesamowitej łaski. Japończycy to byli naziści Azji.

Davien
piątek, 24 lipca 2020, 14:23

Te bomby uratowały zycie jakichś 20-30mln japonczyków, bo tyle wg ostroznych szacunków by zgineło w samobójczych atakach na oddziały alianckie podczas zdobywania wysp japonskich.

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 08:12

To nie było żadne ludobójstwo, tylko błąd. Na skutek tego błędu pół Europy wbrew własnym życzeniom wylądowało pod rosyjskim butem a sami Amerykanie zaliczyli Koreę i Wietnam.

mfi
poniedziałek, 20 lipca 2020, 00:20

nieprawda. Japonia bardzo szybko się poddała i uniknięto 100x większych ofiar, dodatkowo było widać, że pierwsze uderzenie nie zrobiło większego wrażenia na Japończykach i dlatego doszło do drugiego.

yike
niedziela, 19 lipca 2020, 23:26

Bomby atomowe to pikuś w porównaniu z bombardowaniem bombami zapalającymi miast Europy i Japonii. Liberałowie zamordowali miliony z powietrza w 2wś

Paranoid
poniedziałek, 20 lipca 2020, 14:37

o kim mówisz i skąd te liczby? Od kiedy Stalin i Hitler to liberałowie?

yike
wtorek, 21 lipca 2020, 00:00

Od kiedy to hitler i stalin bombardowali Japonię i Europę? Może odśwież sobie historię

Davien
piątek, 24 lipca 2020, 14:25

Wow to juz zapomniałeś obrońco ludobójców o Belgradzie, Rotterdamie, i setkach innych miast atakowanych przez Hitlerowcó, zapomniałes o terrorystycznym ataku orłów Stalina na bezbronny Wyborg i pózniejszych o rok atakach na neutralna Finlandie i jej miasta O atakach Niemców na polskei miasta nei mówiać. Lepiej zwyczajnie milcz .

Nikt
niedziela, 19 lipca 2020, 22:45

Mniejsze zło jako element straszenia Japonii by sie poddała

Niuniu
niedziela, 19 lipca 2020, 19:19

Budżet wojskowy Japonii w w wysokości 48 mld - kroplą w morzu potrzeb. To co powie def24 o budżecie wojskowym Rosji który jest niższy od japońskiego?

easyrider
niedziela, 19 lipca 2020, 19:10

"Dramatyczne starzenie się społeczeństwa" to podstawowy problem światowej "unii" bezstresowych dzieci, które teraz rządzą. "Postęp" kulturowy niszczy zdrowy rozsądek rozwiniętych gospodarczo państw. Japonia nie może zbyt długo liczyć na parasol ochronny Wuja Sama, bo ten niedługo sobie go nie zapewni. Japonia w obliczu tak ekspansywnego sąsiada, jakim są Chiny, może przetrwać wyłącznie budując własną broń nuklearną. Są na tyle rozwinięci technologicznie, że wyprodukują ją błyskawicznie. Podobnie jak i zaawansowane środki przenoszenia.

nfi
poniedziałek, 20 lipca 2020, 00:22

zapewne cichcem już mają, tylko nie jest uruchomiona do produkcji masowej. Chiny swoim działaniem spowodują atomizację Azji południowo wschodniej, niestety.

Siegfried
poniedziałek, 20 lipca 2020, 00:06

Konstytucja Japonii nakłada szereg ograniczeń zbrojeniowych na nich (Nie mogą sprzedawać swojego uzbrojenia oraz mogą posiadać armie tylko w celach obronnych) Dwa najważniejsze które od zawsze ich bolą. A ty piszesz o broni atomowej...

easyrider
poniedziałek, 20 lipca 2020, 09:05

Konstytucję pisze suweren i suweren może ją zmienić. Sytuacja Japonii nie jest taka sama jak 50 lat temu a bezpieczeństwo jest PRIORYTETEM!

SIEGFRIED
poniedziałek, 20 lipca 2020, 09:39

Praktycznie co roku próbują to Przefoorsować w parlamencie ale boją się nacisków ze strony USA.

Davien
poniedziałek, 20 lipca 2020, 10:16

Wow, biorac pod uwagę ze to USA chce by Japonia własnei przyjeła mniej pacyfistyczna postawe.... Cos ci sie poteznie pomerdało:)

easyrider
poniedziałek, 20 lipca 2020, 10:16

Naciski Wuja Sama będą słabły proporcjonalnie do wzrostu potencjału Chin.

Davien
piątek, 24 lipca 2020, 14:26

Ameryka własnei chce zmiany konstytucji na mniej pacyfistyczna;)

red
niedziela, 19 lipca 2020, 19:21

Sęk w tym że duża ilość tych państw pamięta Japonię .....

easyrider
poniedziałek, 20 lipca 2020, 07:32

Czasy się zmieniają. Kiedyś wszyscy drżeli przed Wikingami. Teraz jakby mniej. Japonia, jak każde państwo ma prawo bronić się i nigdy już nie stanie się tym samym państwem, które wygrało pod Cuszimą. Teraz dawne miejsce Japonii w Azji przejęły Chiny.

Rkrkririrri
niedziela, 19 lipca 2020, 18:21

My mamy niszczycielowiec uniwersalny modułowy ORP Błyskawica oraz setki modułowych czołgowców T-72 oraz fotowoltaikę na każdym chlewie

Blaszak
niedziela, 19 lipca 2020, 17:03

A Polska buduje armię paradną bo Maliniak na klęczkach w Waszyngtonie załatwił nam to że cała Ameryka przyjdzie nam z pomocą,przynajmniej tak mówią w tvpis

easyrider
poniedziałek, 20 lipca 2020, 09:07

W TV PO mówili to samo przy poprzedniej ekipie.

Extern
niedziela, 19 lipca 2020, 21:47

Główny problem to nie to że będziemy mieli armię paradną, bo w niektórych aspektach będzie ona nawet całkiem silna, główny problem polega na tym że nie będziemy mieli pod kontrolą najważniejszych aspektów, jak systemy dowodzenia i zwiad, zdając się w tej materii zupełnie na to co nam udostępni USA. To niestety nie za fajnie, bo będą nam udostępniali wiedzę która będzie w ich interesie, a nie koniecznie w naszym. Nie można zakładać że obecna sytuacja która sprawia że chwilowo interes USA jest w miarę tożsamy z naszym utrzyma się na wieczność. Brak podejmowania starań o zwiększenie własnych zdolności zwiadowczo-decyzyjnych świadczy o dramatycznej krótkowzroczności naszych decydentów.

kez87
środa, 22 lipca 2020, 17:16

"bo w niektórych aspektach będzie ona nawet całkiem silna," Guzik z "niektórych aspektów" jeśli ta armia nie jest spójną siłą i w niektórych aspektach (np. obrona przeciwlotnicza) są olbrzymie braki.Bolszewików mimo ich miażdżącej przewagi liczebnej 100 lat temu (niedługo rocznica) pokonaliśmy pod Warszawą tak naprawdę dzięki ich problemom z komunikacją (brak radiostacji i porządnego szyfrowania) skutkującą luką we froncie. Ponadto chyba NIGDY tak naprawdę nie przeprowadzono od transformacji ćwiczeń w których ćwiczyła by jednocześnie cała armia i z której ewentualnych niepowodzeń można by wyciągnąć jakieś wnioski. Jak były większe ćwiczenia to zawsze "zakończone sukcesem" - czyli to "silni,zwarci,gotowi" jak w 39. Co do dowodzenia i zwiadu to sorry,ale zanim w niego będziemy inwestować musimy uzyskać choć zdolność do zatrzymania przeciwnika do czasu nadejścia posiłków. W realiach NATO oznacza to utrzymanie Warszawy i znacznej części terytorium kraju przez co najmniej 3 tygodnie. Czy z ręką na sercu można powiedzieć,że nasza armia jest w stanie zatrzymać przez ten czas Rosjan ? Bo jeśli odpowiedź brzmi "nie" to jesteśmy głęboko w d*pie !

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 08:24

Że wykorzystujemy okienko to i dobrze. Ale w tych dziedzinach, o których piszesz nie wolno zdawać się na żadnego sojusznika.

Tadziu
niedziela, 19 lipca 2020, 18:22

TVP KŁAMIE Posłuchaj TRWAM tam Antonio co dzień

Sobiepan
poniedziałek, 20 lipca 2020, 11:59

Pewnie, wszędzie kłamią tylko w Sputniku prawda 24h/dzień

Sarmata
poniedziałek, 20 lipca 2020, 08:36

TVP czy TRWAM to prawie to samo.

vipmig
niedziela, 19 lipca 2020, 14:57

Te tzw siły samoobrony w Japonii skromne nie sa.Jak sie amerykanie z chinczykami chwyca za łby to japonczycy z pewnościa powróca do marzeń o imperium.

Jopek
niedziela, 19 lipca 2020, 15:12

Japonia bedzie odradzala wojnę z chińską ponieważ zaangażowała w chiny ponad 1300 ,,mld usd

Kopara
niedziela, 19 lipca 2020, 18:24

To BARDZO dobrze bo bomby B61-sa na okinawie I to będzie pierwszy cel KPCH

Davien
poniedziałek, 20 lipca 2020, 10:17

Aha wiec wg ciebie Chiny zaczna wojne jadrowa z USA nie mając zadnych w neij szans???

Fantasta
niedziela, 19 lipca 2020, 14:15

Ciekawe bylo ostatnie dpotkanie paktu ASEAN po którym Japonia deklaruje zakup F35

Japonesa
niedziela, 19 lipca 2020, 11:58

Juz wspominałem ze obecnie jest brak klimatu militaryzacji w Japonii Nawer pare rakuet lima,nad Sapporo nie ZROBI różnicy Efektem grypy z wuhan jest BRAK igrzysk i to jest klęską NARODOWA,w odczuciach Japończyków Jak na,to zareagują wobec chin?

Juliusz Cezar
niedziela, 19 lipca 2020, 10:29

Zawsze się dziwiłem, jak łatwo Japonii uszło płazem ludobójstwo i eksperymentowanie na ludziach w czasie drugiej wojny światowej. Ja wiem, że to "cenny sojusznik USA", ale wcale bym się nie zdziwił jakby w razie W obejrzeli się na inne państwo albo zrównali z ziemią Koreę Południową. Tylko Chińczycy dobrze pamiętają, co Japonia u nich wyprawiała i tak jak Europa oraz USA nie mają takiej krótkiej pamięci.

Hektor
niedziela, 19 lipca 2020, 19:26

Slyszałeś o jednostce 731 i co się stało z jej dowództwem po kapitulacji Japonii?

Davien
niedziela, 19 lipca 2020, 19:09

Takie wtedy były czasy, podobnie jak ZSRS uszło ludobójstwo i wywołanie razem z Niemcami IIWŚ. Ale jak widze rosyjska propaganda dalej zywa w twoich bredniach o wojnie Japonii z ROK:))

no comment
poniedziałek, 20 lipca 2020, 02:55

Co ma, człowieku, wspólnego poruszony przez Juliusza temat japońskich zbrodni wojennych ( popełnianych w skali masowej a barbarzyństwem przyćmiewających niemal wszystkie inne) z bandyckimi zachowaniami Rosji? To 2 zupełnie osobne tematy. Na jakąś obsesję cierpisz?

Davien
poniedziałek, 20 lipca 2020, 10:19

Ma, popatrz co wyprawiała Rosja w GUŁAG-ach A co do ludobójstwa to i Rosja i Japonia i Neimcy popełniały je na masową skalę i jedynie Niemcy powaznei za to odpowiedziały ale jak widzę masz powazne kłopoty z mysleniem

Juliusz Cezar
poniedziałek, 20 lipca 2020, 20:11

Ty jesteś dejwien poważnie przez tych Rusków skrzywdzony. Gdzie się nie pojawia krytyka technologii USA (bo nie jest ona doskonała i sam dobrze o tym wiesz, tylko w wielu przypadkach po prostu trollujesz) albo wspomina się o zbrodniach wojennych sojuszników USA, tam ty zaraz grasz kartą Rusków. To jest obsesja, powiedz oficerowi prowadzącemu żeby ci dał inne linijki do klepania.

Davien
poniedziałek, 20 lipca 2020, 21:36

Jak widze nasz Olginowy obronca ludobójców juz przyleciał i skamle o karmę. Ale nic z tego:)

Juliusz Cezar
poniedziałek, 20 lipca 2020, 22:32

Odezwał się, obrońca ludobójców z Azji i jednostki 731.

Davien
wtorek, 21 lipca 2020, 08:41

Wow a niby kiedy zakłamana ruska... broniłem jednostki 731. Ale jak widac prawda o tym że powinniscie rusku razem z Niemcami siedziec w Norymberdze na ławie oskarzonych tak zabolała że dostałes szału.

Uwaga
niedziela, 19 lipca 2020, 23:28

Davien to zaburzona jednostka z kompleksem mniejszości, która spędza swoje bezcelowe zycie postując fałszywe informacje. Nie ma sensu wdawać się z nim w rozmowę

Davien
poniedziałek, 20 lipca 2020, 21:37

Jaka ładna samokrytyka, dsawno takeij nie czytałem:)

niedziela, 19 lipca 2020, 20:09

Tak, tak, wszystko to brednie i zaraz zmiana tematu na Ruskich. Ale jak już sojusznicy kowbojów pokroju Turków czy Japonii dokonywali eksterminacji ludności (czy jak Turcja - robią to nadal) to zawsze dawidek wyciągnie kartę Ruskich. Weź już zmień płytę ty ekspercie od AIM-a z 1973.

Davien
poniedziałek, 20 lipca 2020, 21:38

No to do roboty załosny ruski trollu i udowodnij ze szykuje sie wojna Japonii z ROK . I lepiej skończ pluc jadem bo sie nim udławisz.

awsd
niedziela, 19 lipca 2020, 14:34

Niemcy, Rosja, Turcja, Ukraina... "Uszło płazem". Które ludobójstwo nie uszło? Nigdy sprawiedliwość nie miała nic do rzeczy. USA nie obchodzi co kto komu zrobił. Holokaust jest znany tylko dlatego, że odpowiada to wpływowym żydom. Wpływowych Ormian nie ma więc ich zagłada jest przemilczana.

Bogdan
niedziela, 19 lipca 2020, 13:33

Dlaczego tylko Japonia?, a Niemcy?, a Sowiety?

ar2r
niedziela, 19 lipca 2020, 11:47

te puchate a Hiroszima i Nagasaki coś ci mówi

Juliusz Cezar
niedziela, 19 lipca 2020, 13:24

No i co z tego? Sami atakowali Pearl Harbor bez ostrzeżenia, a potem mina zdziwionego pikachu, bo inne państwo powzięło odwet, tylko użyli większego kija. Niesamowite. W żadnym wypadku nie bronię Amerykanów, ale obrona narodu, który eksperymentował na ludziach i dokonywał masowej eksterminacji ludności jest żałosne.

Lee
poniedziałek, 20 lipca 2020, 16:19

To Amerykanie zaatakowali pierwsi Japoński okręt podwodny. Wiec to oni rozpoczęli wojnę z Japonią!

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 08:31

Weź pod uwagę, że to zupełnie odrębna od naszej kultura, której nie można jej mierzyć naszą własną miarką.

kez87
środa, 22 lipca 2020, 17:22

Można i nawet trzeba.Jak agresywny pies rzuca się na dziecko to zamiast bawienia się w psiego behawiorystę prawidłową reakcją jest odgonić albo ukatrupić kundla. Ech te lewackie rurkowce,za chwilę może jeszcze taki Mareczek powie,że w razie wojny i napaści ze strony Ruskich nie należało by do nich strzelać bo "oni już tacy są", "to nie ich wina" czy "nie nam ich oceniać" :P XD

jfco
poniedziałek, 20 lipca 2020, 00:29

Japonia miała inną kulturę i swojego boga w postaci Cesarza. Inna mentalność. DLa nich hańbą było poddawanie się przez Amerykanów czy Chińczyków, ty tego nie zrozumiesz bo nie masz tamtej mentalności. Stąd te wszystkie eskperymenty. Na szczęście przez te niemal 100 lat kultura Japonii nieco się zmieniła, choć nie do końca nadal i jeszcze jest możliwe wywołanie u nich faszyzmu.

;)))
niedziela, 19 lipca 2020, 10:25

Noooo, to tak jak u nas

Zenon
niedziela, 19 lipca 2020, 12:16

Co masz na myśli bo chyba nie modernizację armii i zwiększanie własnej niezależności?

Gość
niedziela, 19 lipca 2020, 18:03

Polityka małych kroków Japonii prowadzi do odbudowy imperium.

kez87
środa, 22 lipca 2020, 17:25

Może tak może nie.Pod względem populacyjnym Japonia to jeden wielki oddział geriatryczny.

Sarmata
poniedziałek, 20 lipca 2020, 08:40

W którymś momencie jak uznają że USA im nie grozi wykopią okupantów z kraju. To samo zrobi Korea.

Davien
poniedziałek, 20 lipca 2020, 10:22

Wow to Japonia wykopie z Kuryli i Sahalinu Rosjan?? Bo to są wg Japonii okupanci:)

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 08:33

Imperium jak imperium. Raczej zdają sobie sprawę z tego, kogo mają pod nosem i wiedzą jak się skończy, kiedy ich kraj zostanie odcięty od surowców.

Tweets Defence24