Jaki „plecak rozpoznawczy” dla polskiej armii? Raczej nie polski

16 kwietnia 2020, 11:45
DSC_0618
Fot. M.Dura

Inspektorat Uzbrojenia zamierza przeprowadzić, w maju i czerwcu 2020 roku, dialog techniczny w sprawie pozyskania dla polskiej armii plecakowego systemu rozpoznania radiolokacyjnego. Siły Zbrojne RP nie były zainteresowane wcześniej opracowaniem tego rodzaju systemu w polskim przemyśle, co oznacza, że najprawdopodobniej zostanie on kupiony za granicą.

Celem przygotowywanego, przez Inspektorat Uzbrojenia, dialogu technicznego jest pozyskanie informacji niezbędnych do przygotowania opisu przedmiotu zamówienia, dotyczącego „sensorów rozpoznania systemów radiolokacyjnych i innych systemów niekomunikacyjnych”. Sensory mają być wykonane w wersji „przenośnej/plecakowej, posiadającej zdolność pracy systemowej w zestawie kilku sztuk, oraz mogącej zapewnić wykrywanie, śledzenie, pomiar parametrów i sygnałów radiolokacyjnych”.

Termin przesyłania zgłoszeń do udziału w dialogu technicznym został wyznaczony na 30 kwietnia 2020 r. Natomiast sam dialog techniczny ma zostać przeprowadzony w okresie od maja do czerwca 2020 r. Termin ten może jednak ulec wydłużeniu „w przypadku, gdy cele określone w przedmiocie dialogu technicznego nie zostaną osiągnięte”.

To przesunięcie w czasie jest bardzo prawdopodobne, ponieważ Wojsko Polskie nie ma doświadczenia w wykorzystywaniu tego rodzaju kompleksów rozpoznawczych. Systemy rozpoznania radiolokacyjnego były bowiem montowane wcześniej na okrętach, pojazdach i statkach powietrznych, ale nigdy nie stanowiły wyposażenia pojedynczych żołnierzy. Śladowe ilości odbiorników radiolokacyjnych były jedynie na wyposażeniu niektórych pododdziałów rozpoznawczych. Nie miały one jednak służyć do analizy sygnałów radarowych, ale przede wszystkim do doprowadzania komandosów do działającego posterunku radiolokacyjnego.

Obszar działania nowego systemu rozpoznawczego, planowanego do pozyskania przez Inspektorat Uzbrojenia, będzie na pewno o wiele szerszy. Zakłada się z jego pomocą nie tylko wykrywanie, ale również śledzenie i pomiar parametrów sygnałów radiolokacyjnych. Nie opublikowano jednak żadnych danych dotyczących parametrów taktyczno-technicznych tego systemu.

image
Fot. M.Dura

Oczywiście, informacje przekazywane wcześniej przez Polskie Wojsko, wskazywały na plany pozyskania plecakowego zestawu SIGINT (SIGnals INTelligence), służącego do prowadzenia rozpoznania radioelektronicznego na małych odległościach (minimum 5 000 metrów dla sygnałów wąskopasmowych) lub w bezpośredniej styczności z przeciwnikiem. Zestaw ten miał mieć jednak możliwość pracy w zakresie częstotliwości: 20 MHz – 8 GHz (lub 3 MHz – 8 GHz), a więc obejmował pasmo łączności i niepełne pasmo radarowe. Nie spełniałby więc założeń stawianych obecnie przez Inspektorat Uzbrojenia, by rozpoznawane były „systemy radiolokacyjne i inne systemy niekomunikacyjne”.

Co ciekawe, Siły Zbrojne RP wiedząc o swoich potrzebach w tej dziedzinie, nie zrobiły nic, by takie potrzeby zostały zaspokojone przez polski przemysł. Chociaż były one obserwowane od co najmniej 2018 roku. Nie prowadzono więc w Polsce zakończonych pozytywnymi rezultatami prac badawczo-rozwojowych, jak również nie zamówiono takich prac w polskich ośrodkach badawczych oraz w polskich zakładach przemysłowych.

Planuje się natomiast kupienie już gotowego rozwiązania o czym świadczy jeden z celów dialogu technicznego, jakim ma być „ocena możliwości spełnienia przez oferowany Sprzęt Wojskowy wstępnie określonych wymagań”. By taką ocenę przeprowadzić trzeba działać na już istniejącym „Sprzęcie Wojskowym”, a takiego sprzętu w Polsce się jak dotąd nie produkowało. Pieniądze z budżetu MON znowu więc wypłyną poza granice naszego kraju, chociaż na pewno mogłyby zostać ulokowane w polskim przemyśle.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 42
Reklama
ryszard56
piątek, 17 kwietnia 2020, 20:58

Proszę zakupić dla wojsk rozpoznania z 1000 wozów Feenek i przywrócić ZSW

radiolatarnia
piątek, 17 kwietnia 2020, 12:09

.. a kto to bedzie nosił na sobie .. taka radiolatarnie morską,,mysle, że sprzedawca bedzie biegał ztym na plecach na polu walki.. do spólki z obsada IU..

davienolog
piątek, 17 kwietnia 2020, 14:05

Davienowaty jesteś? Sigint jest pasywny, tylko zbiera sygnały radiowe a nie je nadaje! Martw się o operatorów dronów lepiej.

Obserwator świata zwierząt 65+
piątek, 17 kwietnia 2020, 10:42

Z państwowej kasy dobrze się żyje. Szkoda umierać nawet na Covid19. Stąd kwarantanna. Ponieważ większość wpływowych osób ma 65+ lat. Grupa ryzyka. Za państwowe dobrze się żyje.!

Orthodox
piątek, 17 kwietnia 2020, 08:05

Jak to jest, że przed wymianą generacyjną nawet prostego sprzętu, prace analityczno- koncepcyjne trwają latami, a tu, przy zupełnym novum, żadnych badań i dialog w miesiąc? Fajnie, że czas postępowań skraca się, ale czy nie jest to popadanie że skrajności w skrajność i to z ewidentną szkodą dla polskich podmiotów. Jak to się ma do szumnych zapowiedzi lokowania jak największych kwot w polskim przemyśle? Szczególnie w nadchodzących, trudnych czasach. Czy polskie firmy nie mają kompetencji w temacie? Przecież nawet ich nie spytano.

piątek, 17 kwietnia 2020, 10:27

Jest

San Escobar
piątek, 17 kwietnia 2020, 06:44

Czyli kolejny kilkuletni dialog techniczny tym razem na zakup plecaka :) I naprawdę u siebie już nie potrafimy takiego plecaka zrobić??? To jest całkowita kompromitacja naszego nieudolnego MON i przemysłu

alek
piątek, 17 kwietnia 2020, 03:08

co my jestesmy w stanie zaprojektowac, opracowac technologie, wdrozyc i zaczac produkowac z dosc niezla wydajnoscia? Pomijam juz kewstie marketingu i sprzedazy na rynki miedzynarodowe oraz projektowanie finalnego produktu pod uzytkownika bo to dla nas nieosiagalne.

koszałek opałek
czwartek, 16 kwietnia 2020, 22:01

zagadka ? ile zakupi mon ? 1. 1 szt. 2. 5 szt. 3. anuluje przetarg ???

Jasio z 1a
piątek, 17 kwietnia 2020, 06:39

Po 5 latach dialogu technicznego wszystko uwalą i zaczną od nowa

Orthodox
piątek, 17 kwietnia 2020, 12:25

Ale tenże dialog ma potrwać cały jeden miesiąc. Na sprzęt, który jest praktycznie nowością w polskiej armii.

ttt
piątek, 17 kwietnia 2020, 02:43

pamietaj o przekroju i cwiczebnym

Fanklub Daviena
piątek, 17 kwietnia 2020, 09:46

Po 2 latach określą, że paski plecaka powinny mieć sprzączki z przyciskiem zwalniającym po lewej stronie i tylko jeden producent spełnił wymogi... :)

Minister Wojska Dariusz Płaszczak
piątek, 17 kwietnia 2020, 13:34

Paski będą musiały mieć odpowiedni ścieg. Oczywiście żadna polska szwalnia nie będzie dysponowała odpowiednimi maszynami do wykonywania pożądanych ściegów. Dlatego trzeba będzie rozpocząć 10-letni dialog techniczny na pozyskanie licencji na produkcję i serwisowanie odpowiednich maszyn dla szwalni.

Terytorials
piątek, 17 kwietnia 2020, 01:03

Ciężka sprawa. Gdyby to mozna bylo na defiladach pokazac, to pewnie ze 3 by kupiono... Nic z tego nie wyjdzie. Trzeba bedzie zaplacic za F-35 no i podwyzki dla monozy...

jurgen
czwartek, 16 kwietnia 2020, 21:37

juz widze jakby to zrobił Radwar - jak radary pola walki , co je trzeba było kupic na Wegrzech - Wegry potęga technologiczna

Nieładnie
piątek, 17 kwietnia 2020, 10:31

Zanim skrytykujesz nie sprawdzisz czy k i e d y k o l w i e k MON zgłosił zapotrzebowanie na radary pola walki? A może na radary plecakowe? Dlaczego Radwar miałby pracować nad niszowym produktem, o minimalnej stopie zysku na sztuce, do tego zupełnie nie poszukiwanym przez WP, przez ostatnie 15 lat?? Normalny jesteś?

Troll z Polszy
piątek, 17 kwietnia 2020, 07:46

Szczególnie że Pit-Radwar od bodaj 2008 roku przestał się bawić w "małe radary".

Bantustan
czwartek, 16 kwietnia 2020, 20:05

Skoro już nie ruskie to nasi uegają amerykanckim. Bez hipokryzji może kupią cały osprzęt US i wyjdzie taniej? Polskie będą tylko flagi.

Zniesmaczony MONem
czwartek, 16 kwietnia 2020, 17:36

Kolejny przypadek celowego osłabiania polskiego przemysłu przez "polski" (?) MON? Do systemów Pilica miał być np. dedykowany polski radar Soła, takie informacje były publikowane na Def24. Tymczasem ujawniona konfiguracja Pilicy odbywającej ostatnie testy obejmuje radar... SRL-97, czyli izraelski ELTA ELM 2106NG. Czyżby docelowym radarem jednak nie ma być polska Soła? MON zakupił też węgierskie radary pola walki, nigdy nie próbując "podialogować" np. z PIT-Radarem. No i teraz ogłosił też kompletnie niespodziewany dialog na dotąd całkowicie niepożądany radar plecakowy, który jak widać znów będzie z zagranicy. Rodzi się pytanie, czy decyzje ws wyboru priorytetów zakupowych, w szczególności nagłej ochoty MON do zakupów de facto wyłącznie poza Polską, mają uzasadnienie w obowiązującej taktyce, metodach szkolenia i doświadczeniach naszego wojska? Bo ktoś wymyśla te zakupy jakby celowo wybierając takie priorytety które mogłyby powstać w Polsce, ale o które nigdy przedtem nikogo w Polsce nie pytał. Dodam jeszcze, że czy radar pola walki, czy ten plecakowy, oba bardzo krótkiego zasięgu, to przy całkowitym zacofaniu struktur rozpoznawczych są zakupami bez wartości i będą zalegać w magazynach. Dla mnie - jeśli nie jest to podejrzane, to na pewno działanie mocno niejasne i kontrowersyjne. Ale kasa popłynie, i to nie do polskich podmiotów. Brzydko mi to pachnie, bardzo brzydko.

Desantowiec
czwartek, 16 kwietnia 2020, 22:10

To ta setka generałów Kolego KOSZMAR NA KLONOWEJ

Darth Vader
czwartek, 16 kwietnia 2020, 16:21

Idzie do WOTU za te 16 pln karty paliwowe To sie,dopiero koledzy zdenerwują

tut
czwartek, 16 kwietnia 2020, 16:15

Niech zgadnę, zakup będzie w czołowych firmach czyli amerykańskiej lub izraelskiej. Teraz to wojsko powinno poczekać aż nasze firmy opracują odpowiedni sprzęt. Odpowiedzialny oficer powinien być zdegradowany. Najlepiej jak był by to jakiś generał. Bo tych mamy dostatek. Tak dla przykładu. To może i procedura by się zmieniła. Ale o czym ja mówię przecież to że wydają moje pieniądze nie ma żadnego znaczenia. A odpowiedzialnych brak. Tylko krew się we mnie gotuje jak widzę indolencje biurokracji. I tak, winą obarczam ministra obrony. Wiadomo kto nim jest. Czasy na zmiany było dość, teraz czas plonów.

Lobbysta
czwartek, 16 kwietnia 2020, 15:49

Lockheed Martin? Jeśli nawet nie produkują, to zapośredniczą. A Polska kupi.

Bolko z Gliwic
czwartek, 16 kwietnia 2020, 15:13

Kto to w plutonie bedzie dźwigać? Bo nie pan chorąży

As
piątek, 17 kwietnia 2020, 07:49

A kto ma to dźwigać? Ten który od tego jest czyli szeregowy, to chyba nirmalne. Żołnierze szeregowi są od pracy fizycznej, bo przecież nie od dowodzenia

Wołodyjowski
czwartek, 16 kwietnia 2020, 16:10

Koledzy WOT będzie dźwigać

Rocco
czwartek, 16 kwietnia 2020, 15:52

"Zolnierki" beda dźwigać. Tak jak dzwigaja plecaki medyków hehe. Pamiętam jak w afganie jedna taka zatarla się jak musiala dzwigac taki jeden plecak medyka hehe...

Gieniek
czwartek, 16 kwietnia 2020, 16:11

Widzę ze kolega pomógł jej INACZEJ

devlin0
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:56

i to sa obietnice rzadu PiS...kupowanie w polskim przemysle....

taka prawda
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:27

Gdzie jest polski kontrwywiad ? Dlaczego nie trzepie IU MON ??? To jeden wielki sabotaż i siedlisko ruskich szpionów !

Dudley
czwartek, 16 kwietnia 2020, 15:52

Bo to nie ruskie szpiony, dlatego nie można ich ruszyć, i to od dekad. A "polski" kontrwywiad to jest tylko z nazwy, bo na pewno nie pracuje na rzecz polskiej racji stanu. Tak w rzeczywistości to niewiele się w tej mierze zmieniło od 1945r. jedynie pryncypał.

Olo
czwartek, 16 kwietnia 2020, 21:09

10/10

Fanklub Daviena
czwartek, 16 kwietnia 2020, 14:23

Gałęzie do maskowana też importujmy z USA. Amerykańskie na pewno będą dłużej świeże, bo amerykańskie a Siły Zbrojne RP jak są zainteresowane polskimi gałęziami, to przecież zawsze mogą przestać i wtedy będzie przesłanka do zamówienia z USA! :)

Terytorials
czwartek, 16 kwietnia 2020, 15:54

Mozna by i u nich kupic gotowy ekwipunek dla zolnierza piechoty. Kamzy, pasoszelki. To co my robimy w tym temacie to tragedia z elementami komedii...

Ruskij sołdat-FR
czwartek, 16 kwietnia 2020, 16:26

Kolego najpierw to trzeba się nauczyć nosić kamizelkę KWM-02 a potem pisać pierdoły.

Terytorials
czwartek, 16 kwietnia 2020, 20:13

No coz. Kadra zawodowa nie chce nas tego nauczyć. Widac albo sami nie umia, albo im sie nie chce. Wola jak wlasny szpej kupujemy, nawet tez kijowej jakosci...

kola
czwartek, 16 kwietnia 2020, 15:09

Nie ma żadnej pewności, że w Polsce coś takiego by powstało.

Fanklub Daviena
czwartek, 16 kwietnia 2020, 19:03

Qurna co by nie powstało? Za ułamek tej kasy sam bym może coś takiego zrobił, tylko parę miesięcy bym sobie musiał odświeżyć wiedzę z elektroniki. W sieci masz open source konstrukcje anten definiowanych programowo. W sieci masz gotowce open source na konstrukcje SIGINT wraz z gotowym zasadniczym softem, podane w zamówieniu pasma to żaden wypas - bez problemu dostępne na "cywilnych" komercyjnych częściach. Sprzęt nie kosztowałby więcej niż kilkanaście tysięcy USD (amatorskie konstrukcje na Raspberry Pi do 1,2GHz 150 USD...), pozostałoby zdobycie od wojska próbek sygnałów (ale i open source od amatorów też masz pokaźną kolekcję np. jest taki soft jak Harvester z próbkami sygnałów do amatorskiego SIGINT i to w pasmach do 100GHz!) i napisanie softu - studenci na pracę dyplomową zrobiliby to bez problemu. Ludzie w domach budują takie systemy (szukaj np. Home Made SigInt Platform i to do 20GHz). Naprawdę Polaków uważasz za takich tępaków, że nie potrafiliby zrobić czegoś takiego? Tu nawet nie trzeba nic wymyślać, tylko poskładać gotowe dostępne, w większości za darmo, elementy! Ale jak pisałem - jeszcze trochę i wojsko po scyzorykach to nawet gałęzie do maskowania będzie kupować w USA...

czwartek, 16 kwietnia 2020, 17:28

Oczywiście ze nie ma - najlepiej jak nic nie bedzie .

Dudley
czwartek, 16 kwietnia 2020, 16:03

A przynajmniej dano szansę i wysłano zapytania np. do Radwaru, WB, Teldatu,czy WZE? No ale przecież wstajemy z kolan, i dobro amerykańskiego przemysłu jest na pierwszym miejscu. Tym bardziej, że trzeba wspomóc gospodarkę naszego pryncypała, tak mocno poturbowaną przez koronawirusa. America first !!

szeliga
piątek, 17 kwietnia 2020, 12:20

No przecież to jest właśnie takie zapytanie. Osławiony dialog techniczny. Tyle, że skierowane do tych co już coś mają do pokazania. Jeżeli coś "nasi" mają nawet w nieco innym paśmie mogą pokazać i zadeklarować zmianę. Od 2018 roku była świadomość potrzeby.

Tweets Defence24