Reklama

Jaka armata dla Bojowego Wozu Piechoty?

10 października 2015, 10:58
Podstawowe uzbrojenie BWP Bradley stanowi armata automatyczna 25 mm. Fot. Sgt Brandon Bahnzaf/US Army.
Fot. Rheinmetall
Zmodernizowany, kołowy BWP VBCI-2 z armatą na amunicję teleskopową 40 mm CTA. Fot. Defence24.pl.
Rosyjski BMP-3 posiada zarówno armatę automatyczną 30 mm, jak i niskociśnieniową 100 mm, dostosowaną do odpalania pocisków rakietowych. Fot. mil.ru.
Rosyjski BMP-2 dysponuje automatyczną armatą 30 mm. Fot. mil.ru.
KTO Rosomak dysponuje armatą 30 mm Bushmaster II Mk 44. Fot. Artur Zakrzewski/MON.
Defence24
Defence24

Armaty automatyczne są podstawowym uzbrojeniem większości bojowych wozów piechoty, zarówno gąsienicowych, jak i kołowych. Ewolucja tego typu uzbrojenia pozwala na osiąganie coraz lepszej skuteczności w zakresie zwalczania celów opancerzonych i nieopancerzonych, dzięki czemu BWP mogą skutecznie wspierać czołgi podstawowe, jak np. Leopard 2, M1 Abrams czy T-90. 

Automatyczne armaty wozów bojowych przeznaczone są do energetycznego oddziaływania na różne cele określonymi typami pocisków wystrzeliwanych z luf pod działaniem ciśnienia gazów prochowych. Dla zapewnienia wymaganej skuteczności i efektywności trafienia przez pocisk nadaje mu się (oprócz wcześniejszego ukształtowania i rozłożenia mas) odpowiednią prędkość i kierunek w momencie opuszczenia lufy.

Na efektywność bojową armaty (w tym automatycznej) składa się m.in. jej początkowa moc ogniowa będąca funkcją energii początkowej pocisku i szybkostrzelności, a wpływająca na zasięg i czas lotu pocisku do celu.

Umieszczenie automatycznych armat w wieżach (o różnej konstrukcji) nakłada ograniczenia na ich rozmiary i masę. Czasami może wystąpić odwrotny przypadek, gdy konstrukcja wieży jest optymalizowana do danego rodzaju uzbrojenia, ale występuje to wówczas, gdy mamy szeroki zakres akceptowalnej tolerancji co do wymiarów i masy samej wieży i możliwości konstrukcyjnych podwozia, na którym zostanie ona zamocowana.

Charakterystyki użycia współczesnych armat nakładają na nie wymogi uzyskania dużej skuteczności i niezawodności podczas działania w zmiennych warunkach pracy poszczególnych mechanizmów i układów, zmiennych warunkach atmosferycznych, czy w czasie np. zapylenia i braku wydajnego układu smarowania/chłodzenia.

Specyfika działania takiej broni wymusza również zapewnienie automatycznego systemu zasilania w amunicję, sygnalizowania zacięć i zużycia amunicji, czy innych procesów pomocniczych związanych z realizacją prowadzenia skutecznego ognia.

Podstawowe uzbrojenie BWP Bradley stanowi armata automatyczna 25 mm. Fot. Sgt Brandon Bahnzaf/US Army.

Ogólne charakterystyki armat automatycznych małego i średniego kalibru

Zasadniczo do broni artyleryjskiej zaliczamy tą o kalibrze od 20 mm wzwyż. Nie ma dokładnie sprecyzowanego podziału pomiędzy armatami automatycznymi małego i średniego kalibru. Najczęściej przyjmuje się, że do tych pierwszych zaliczamy armaty o kalibrze od 20 do 35 mm a do drugich armaty o kalibrze od 36÷40 do 76 mm.

Do najważniejszych parametrów charakteryzujących automatyczne armaty wozów bojowych należą:

-      kaliber;

-      szybkostrzelność;

-      prędkość wylotowa pocisku;

-      masa;

-      żywotność;

-      siła odrzutu.

Inne, nie mniej ważne parametry, to np. wymiary armaty czy charakterystyka budowy jej konstrukcji (stopień skomplikowania powiązania pracy poszczególnych mechanizmów i zespołów). Te charakterystyki znajdują się w ścisłej zależności wzajemnej i zmiana każdej z nich pociąga zmianę pozostałych.

Kaliber

W zasadzie od kalibru i rodzaju/parametrów użytej amunicji zależy zdolność armaty do niszczenia/obezwładniania różnych celów. Dla wozów bojowych kaliber przyjętego uzbrojenia determinowany jest uwarunkowaniami taktyczno-operacyjnymi użycia takiego pojazdu w walce, przyjętą doktryną, warunkami środowiskowymi planowanych działań, logistycznym systemem wsparcia ale również uwarunkowaniami politycznymi czy  technologicznym poziomem przemysłu.

Obecnie używane armaty na wozach posiadają kaliber od 20 do 57 mm. Wyjątkiem jest tu autonomiczna wieża Draco systemu przeciwlotniczo-wielozadaniowego, której zasadnicze uzbrojenie to 76 mm armata automatyczna o długości lufy 62 kalibrów. Należy ją jednak raczej rozpatrywać jako samodzielny system uzbrojenia, a nie dedykowany wozom bojowym przeznaczonym do transportu i wsparcia żołnierzy na polu walki.

Koncepcja związana z rozwojem kalibru armat automatycznych wozów bojowych sięga końca lat trzydziestych ubiegłego wieku. Wówczas to szereg lekkich czołgów/tankietek, czy wozów opancerzonych uzbrajano w 20÷25 mm armaty automatyczne (również półsamoczynne), wywodzące się wprost z systemów uzbrojenia  lotniczego czy morskiego. Z czasem zastąpiono je bronią większego kalibru 75/76 mm, 85/88 mm, 100/122 mm. W okresie powojennym do końca lat sześćdziesiątych jako uzbrojenie wozów bojowych prym wiodła broń strzelecka kalibru od 7,62 do 14,5 mm.

Dopiero wraz z wprowadzeniem wyspecjalizowanych bojowych wozów piechoty pojawiły się armaty automatyczne małego kalibru 20÷30 mm, by z czasem osiągnąć przedział 35÷40 mm. Dynamiczny rozwój skuteczności systemów osłon (zastosowanie kompozytów, efektywniejszej technologii wytwarzania i obróbki pancerzy warstwowych, opancerzenia reaktywnego itp.) oraz elektroniki i optoelektroniki (wzrost zasięgu wykrywania i zwalczania, szybkości wypracowania decyzji i polepszenie świadomości sytuacyjnej) spowodował dalsze kroki w celu zwiększenia skuteczności walki z nowo opracowanymi systemami uzbrojenia. Zasadniczo powstały wówczas trzy kierunki rozwoju.

Pierwszy, preferowany przez Rosjan, polegał na sprzężeniu armaty automatycznej małego kalibru z działem średniego kalibru (BMP-3 – 100 mm armata 2A70 z 30 mm 2A72) co dawało możliwość walki z czołgami (za pomocą ppk 9M117 Bastion wystrzeliwanych z 100 mm działa), wozami bojowymi, zakrytymi i odkrytymi stanowiskami piechoty (za pomocą pocisków odłamkowo-burzących również wystrzeliwanych z działa) oraz środkami napadu powietrznego.

BMP-3
Rosyjski BMP-3 posiada zarówno armatę automatyczną 30 mm, jak i niskociśnieniową 100 mm, dostosowaną do odpalania pocisków rakietowych. Fot. mil.ru.

Drugim była koncepcja zastosowania zamiennych luf dla tego samego układu podstawowego działka (niemiecka koncepcja ze zmiennymi lufami 35 i 50 mm armaty Rh 503 czy amerykańska firmy ATK z Bushmaster III z dwoma lufami o identycznych jak wyżej kalibrach). Zmiany dokonywano by w zależności od przewidywanych potrzeb związanych z realizacją stawianych zadań. Czas wymiany lufy w armacie Rh 503 wynosi ok. 5 min. Taka koncepcja napotkała poważne problemy logistyczne (dwa odmienne kalibry i różna amunicja komplikują system logistycznego zabezpieczenia) i taktyczne (trudność w przewidzeniu, czy dany typ armaty jest akurat tym jaki spełni najlepiej nasze potrzeby w wykonaniu konkretnej misji bojowej).

Trzecim, obecnie najbardziej rozpowszechnionym, było zastosowanie najnowszych technologii do poprawy parametrów taktyczno-technicznych sprawdzonych już i użytkowanych konstrukcji armat oraz zastosowanie udoskonalonej amunicji, w tym programowalnej. 

W ostatnich latach powraca jednak tendencja do dalszego wzrostu kalibru armat automatycznych wozów bojowych (57 mm armaty w systemach wieżowych AU220M Bajkał Dieriwacija opracowywane i badane w Rosji). Związane jest to z dalszym udoskonaleniem pancerzy wozów bojowych oraz chęcią zwiększeniem zasięgu i skuteczności oddziaływania (zasada pierwszy wykrywam – pierwszy niszczę). Szybkostrzelność takich armat wynosi 80÷120 strz/min i więcej (ale w zasadzie nie przekracza 200 strz./min.), donośność dochodzi do 12 km, a zakres katów podniesienia to od -50 do +750 (w zależności od konfiguracji i zamontowania w wieży). Armata taka może być już użyta jako efektowna broń przeciwlotnicza, co w połączeniu z dużym kalibrem umożliwia m.in. zastosowanie inteligentnej amunicji – z zapalnikiem zbliżeniowym, a nawet kierowanej w wiązce laserowej.

Również Włosi testowali zastosowanie na wozach bojowych armaty 60 mm L70 firmy Oto Melara (zamontowanej na bwp Dardo).

Francja i Wielka Brytania zdecydowały się na zunifikowany kaliber 40 mm w artyleryjskim systemie uzbrojenia CTAI CTCA (ang. CTA International Cased Telescoped Cannon and Ammunition), w skład którego wchodzi 40 mm armata CT 40 z obrotowym zamkiem (mniejsze wymiary i większa niezawodność), strzelająca amunicją teleskopową. Zastosowanie tej amunicji spowodowało zmniejszenie o ok. 30% długości naboju a tym sam gabarytów samej armaty (jej długość jest porównywalna z 30 mm armatą Mk44) oraz lepsze rozłożenie mas (co wpływa na większą stabilizację podczas strzelania, a to z kolei na zwiększenie żywotności).

VBCI
Zmodernizowany, kołowy BWP VBCI-2 z armatą na amunicję teleskopową 40 mm CTA. Fot. Defence24.pl.

Szybkostrzelność

Ogólnie rozróżnia się szybkostrzelność teoretyczną i praktyczną (czasami nazywaną wydajnością). Pod pierwszym pojęciem rozumie się liczbę wystrzałów, jakie można oddać z broni w jednostce czasu przy nieprzerwanej pracy (bez uwzględnienia czasu pierwszego załadowania, braku przerw na chłodzenie, czy korekcję celowania itp.). Szybkostrzelność teoretyczna w istotny sposób zależy od kalibru broni oraz rozmiarów i masy naboju. Ma na nią również wpływ sposób rozwiązania/powiązania zasad działania mechanizmów i układów automatyki broni (m.in. ich dróg przemieszczeń i prędkości).

Szybkostrzelność praktyczna to liczba wystrzałów w jednostce czasu z uwzględnieniem czasu załadowania, uruchomienia, wymuszonych przerw w strzelaniu, czy korekcji celowania. Jej zwiększenie można uzyskać poprzez zwiększenie szybkostrzelności teoretycznej, skrócenie lub ograniczenie przerw w strzelaniu i załadowaniu broni, czy zastosowanie efektywniejszego systemu chłodzenia.

Armaty automatyczne kalibrów 20÷30 mm charakteryzują się szybkostrzelnością rzędu 200÷700 strz./min, a w większych spada ona do 100÷200 strz/min. (rosyjskie 57 mm armaty automatyczne posiadają szybkostrzelność do ok. 120 strz./min.).

Konstruktorzy nowoczesnych armat automatycznych, dążąc do zapewnienia im odpowiedniej szybkostrzelności, opracowali m.in. dwudrożny układu zasilania amunicją. Szybki postęp w opracowywaniu coraz to nowych rodzajów amunicji zapoczątkował prace nad trójdrożnym układem, ale z czasem wymagania wojska odnośnie amunicji typu HE uległy zmianie na rzecz uniwersalnej amunicji programowalnej typu ABM (ang. Air Bursting Munition), więc zasadniczo pozostaje dalej dwudrożny system zasilania. Zastosowanie amunicji programowalnej wymusiło ograniczenie szybkostrzelności do 200 strz./min.

Masa

Zasadniczo masy nowoczesnych armat automatycznych nie przekraczają 800 kg. Daje to konstruktorom szerokie możliwości związane z zaprojektowaniem systemów wieżowych spełniających wysokie wymagania wojska w zakresie odporności balistycznej, zakresów kątów naprowadzania w azymucie i elewacji, czy zamontowanie systemów optoelektronicznych i samoosłony. Zapewnienie prowadzenia skutecznego ognia z armat automatycznych wozów bojowych spowodowało opracowanie dla nich skutecznych systemów stabilizacji, które ze względu na masę samej armaty posiadają o wiele lepsze parametry, niż adekwatne systemy zastosowane w czołgach lub wozach wsparcia z uzbrojeniem większego kalibru.

Armata Bushmaster III z lufą o kalibrze 35 mm posiada masę 218 kg, a z 50 mm 231 kg (masa lufy 35 mm to 113 kg, a 50 mm 127 kg – inne mechanizmy i zespoły praktycznie pozostają przy tej samej masie). Podobnie jest dla armaty Rh 503, gdzie masa armaty z lufą 35 mm wynosi 575 kg, a z 50 mm 615 kg. Widać więc wyraźnie, że zmiana kalibru na większy wpłynęła tylko nieznacznie na masę samej armaty. Inaczej będzie to wyglądało gdy spojrzymy na masę amunicji do obu wariantów, czy skomplikowanie systemu ich wsparcia logistycznego, rozpatrzymy też jednak korzyści taktyczno-techniczne wynikające z zastosowania większego kalibru na polu walki.

W tym miejscu należy podkreślić, że małokalibrowe armaty automatyczne nie do końca wyparły wielkokalibrowe karabiny maszynowe w działaniach bojowych. Chodzi tu zwłaszcza o działania wojsk specjalnych, patrolowo–osłonowe, czy zapewnienie bezpośredniej osłony pojazdom specjalnym lub logistycznym. Związane jest to głownie z masą (zwłaszcza amunicji), wymiarami i wartością siły odrzutu. Masa 20 mm naboju 20x102 M50 to ok. 0,25 kg, a 12,7x99 to ok. 0,12 kg. Ale 20 mm armata z takim samym zapasem amunicji, co dla 12,7 mm wkm, osiąga blisko dwukrotnie większą masę, a jej wymiary i odrzut nie zawsze pozwalają na zamontowanie na specjalistycznych pojazdach (przy czym charakter i cel zadań stawianych broni bezpośredniego wsparcia praktycznie redukuje balistyczną przewagę armat małokalibrowych nad wkm).

Żywotność

Pod tym pojęciem rozumiemy żywotność całej broni i balistyczną żywotność lufy. Żywotność całej broni to jej zdolność do zachowania zadanych konstrukcyjnie parametrów w całym przedziale eksploatacji.

Podczas prowadzenia ognia wewnętrzna powierzchnia lufy podlega jednoczesnemu działaniu ciśnienia gazów prochowych i temperatury (materiał z którego jest ona wykonana podlega reakcji chemicznej ze składnikami gazów prochowych, a także ulega ścieraniu przez elementy wiodące pocisku). To wszystko powoduje szybkie wypalanie i zużycie luf (co ogólnie klasyfikujemy jako żywotność lufy – jej zdolność do zachowania własności balistycznych w dopuszczalnych granicach). Jako podstawowe kryterium żywotności lufy często przyjmuje się względną wielkość obniżenia prędkości początkowej z jednoczesnym sprawdzeniem rozrzutu i stabilności pocisków na torze lotu. Żywotność lufy zmniejsza się wraz ze wzrostem kalibru i prędkości początkowej pocisku.

Szczególnym rodzajem lufy bruzdowanej jest lufa poligonalna (o kształcie wieloboku foremnego przekroju poprzecznego przewodu). Taki kształt zwiększa trwałość przewodu lufy, zmniejsza opór oddziaływania pocisku i ogranicza przerywanie się gazów prochowych przez pocisk (wpływając na zwiększenie jego prędkości wylotowej), a także ułatwia czyszczenie i konserwacje.

Przy ogólnej żywotności mechanizmów i układów broni wynoszącej od 20 do nawet 100 tysięcy wystrzałów, żywotność luf współczesnych armat małego i średniego kalibru waha się od 600 do 15000 strzałów. Np. niemiecka armata Rh 503 o dwóch kalibrach (35 i 50 mm) posiada trwałość każdej lufy ok. 5000 strz. - ogólnie jednak żaden z producentów nie podaje dokładnych wartości tego parametru. Związane to jest, przede wszystkim, z technologią wytwarzania, czynnikami balistycznymi i konstrukcyjnymi, rodzajami używanej amunicji (w tym parametrami prochu,) czy intensywności i warunkami użycia (ważne jest dokładne sprecyzowanie zasad użycia i procesu utrzymania armat w całym cyku ich życia).

Z punktu widzenia technologii wytwarzania, lufy są elementami złożonymi, wymagającymi zaangażowania znacznego nakładu pracy, energii oraz specjalnych materiałów. Zmodyfikowanie technologii produkcji rosyjskiej armaty 2A42 (wprowadzenie chromowanego przewodu lufy) spowodowało wzrost trwałości lufy z 6000 do ok. 9000 strzałów. Również w  celu poprawy żywotności lufy zastępuje się miedziane pierścienie prowadzące pocisku wykonanymi z tworzyw sztucznych (takie działania dają ok. trzykrotne zmniejszenie zużycia luf oraz zwiększają celność w przypadku prowadzenia ognia ciągłego).

BMP-2
Rosyjski BMP-2 dysponuje automatyczną armatą 30 mm. Fot. mil.ru.

Na trwałość nie tylko luf, ale również innych elementów broni, duży wpływ będzie miało prawidłowe rozwiązanie konstrukcyjne współpracy poszczególnych jej mechanizmów i zespołów podczas prowadzenia ognia. Związane jest to z właściwym doborem materiałów i technologii wytwarzania, które powinny zapewnić odpowiednią wytrzymałość konstrukcji.

Wprowadzenie prowadnic (kratownicowych czy prętowo-wspornikowych) polepszyło stopień stabilizacji lufy oraz zabezpiecza ją przed uszkodzeniami mechanicznymi. Niemiecki bwp Puma został wyposażony w dodatkowy system stabilizacji armaty podczas strzelania, poprawiający zarówno skuteczność użycia i prawdopodobieństwo zniszczenia celu pierwszym pociskiem, jak i żywotność samej lufy (jej sztywność konieczną do zapewnienia minimalnego rozrzutu pocisków).

Siła odrzutu                 

Siła odrzutu rośnie wraz ze wzrostem kalibru armaty, a tym samym wartości energii wywieranej przez ciśnienie gazów prochowych i sam pocisk o większych charakterystykach balistyczno-energetycznych. W przypadku 20 mm armaty M621 odrzut maksymalny wynosi 4500 N, a w wypadku ognia pojedynczego około 3500 N, by przy ogniu ciągłym osiągnąć wartość ok. 2500 N.

Podsumowanie

Przy zwalczaniu celów powietrznych zasadniczym parametrem jest szybkostrzelność, a w wypadku celów lądowych kaliber armaty.  Zwiększenie kalibru jest więc pożądane w wypadku wymogu efektywniejszej walki z opancerzonymi celami, ale znacznie ogranicza zdolności walki z systemami napadu powietrznego. Małokalibrowe armaty automatyczne wozów bojowych są w stanie w danym przedziale czasu nie tylko wystrzelić więcej pocisków, ale ich łączna masa jest większa niż w przypadku armat większego kalibru. Posiadają zatem dużo większą efektywność bojową.

Jednak większa szybkostrzelność związana jest również z problemami związanymi z niezawodnością, konserwacją i obsługą, wytrzymałością, większymi kosztami cyklu życia i poziomem bezpieczeństwa użytkowania.

Rosomak
KTO Rosomak dysponuje armatą 30 mm Bushmaster II Mk 44. Fot. Artur Zakrzewski/MON.

Armaty automatyczne większych kalibrów charakteryzują się dobrą balistyką, a co za tym idzie - w połączeniu z nowoczesną amunicją - dużą skutecznością. Okupione jest to większą masą samej armaty, ale przede wszystkim amunicji (a więc mniejszą zabieraną jej ilością). Tą niedogodność obecnie eliminuje się poprzez zastosowanie amunicji teleskopowej, programowalnej i kierowanej oraz wykorzystanie większego zasięgu takich armat do wcześniejszego niszczenia celów w połączeniu z nowoczesnymi systemami kierowania ogniem i przekazywania danych.  

Zwiększenie kalibru lub prędkości początkowej, albo masy amunicji, pociąga za sobą natychmiastowy wzrost masy broni, siły odrzutu oraz zmniejszenie żywotności. Te wszystkie zasadnicze charakterystyki są ze sobą ściśle powiązane. Poprawa jednych skutkuje obniżeniem innych. Dlatego podczas określania wymagań taktyczno-technicznych wobec armat automatycznych małego i średniego kalibru należy dokładnie przeanalizować główne zadania stawiane przed tym typem broni, wybrać charakterystyki je spełniające i znajdować rozwiązania kompromisowe wobec pozostałych. 

O wyborze danego typu armaty, w tym automatycznej dla wozów bojowych, decyduje również planowany sposób wykorzystania (charakter zadań realizowanych przez wozy w nią wyposażone), możliwe zagrożenia występujące podczas misji, masa i wymiary samego pojazdu/nośnika oraz potencjał modernizacyjny całego systemu uzbrojenia gwarantujące jego eksploatacje przez następne 20-30 lat.

 Tabela 1. Wybrane parametry automatycznych armat małego kalibru i średniego wozów bojowych

Marek Dąbrowski

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 76
Gumiś
poniedziałek, 12 października 2015, 18:26

Za 15-20 lat pancerze pojazdów będą wykonane z materiałów odpornych na ostrzał z małych i średnich kalibrów armat.. Jedynymi skutecznymi środkami ppanc będą PPK. W związku z tym jest dość obojętne czy BWP będą miały armaty kalibru 30 mm czy 40 mm . Armata BWP powinna zapewniać możliwość prowadzenia skutecznego ognia do celów lekko opancerzonych, natomiast pojawia się konieczność budowy wariantów BWP z armatami 120 mm , jako wozów wsparcia ogniowego i niszczycieli czołgów.

to przyszłość ale bardzo bliska
poniedziałek, 12 października 2015, 20:16

Armaty/działka elektromagnetyczne czyli wyrzucajace pociski siłą pola eletromagnetycznego z ogromna energia. Inna kwestia jest zapewnienie odpowiedniej ilosci energii lektrycznej do wytworzenia odpowiedniego pola ale myśle ze to juz powoli zacznie sie realizować. Jaki pancerz może się przeciwstawić małemu pocoskowi o zwiekszonej gestości ale o predkosci poczatkowej np. 5-6 mach ? Niepotrzebny duży kaliber !

Podbipięta
sobota, 10 października 2015, 22:43

Warto przesledzic zakupy samochodów dla WP z ostatnich kilkunastu lat..I tak. każdorocznie. np.. 3 samochody do przewozu chleba marki A....,14 samochodów chłodziarek marki X i inszych ... wersji dla.... itp.itd .27 transportowych 2,5 t 3 marki E siodlowo.....etc.,50 z paką marki XYZ ..I autobusy dla każdej jednostki i rodzaju sił zbrojnych też każde innej marki.Przez ostatnie 15 lat wojsko zakupiło coś ze 3000 szt samochodow /raczej więcej ,dokładnie nie pamiętam ,o zasade mi idzie / takiego sprzętu kilkunastu marek. Proponuję więc zgodnie z logiką tego genialnego postępowania wprowadzic do WP natychmiast nowe armaty 40 mm /teleskopowe. też / i 25 mm ..... tudzież , i żeby o silniejszym Boforsie nie zapominac ,bo wszak Moskale szykują 57 kę na swojego bewupa.Nie zapominajmy też o 23 mm /TO MAMY/ .Francuzi proponują nam swą 20 kę.Też bym ją wziął.Z 15 lat temu Żydzi proponowali nam też 60 kę do BWP. Idżmy panowie na całośc. Bierzmy to, Ale ego ja , Imc pogłup i cretinus Longinus Podbipięta jeno to wam rzecze iże słuchac was chadko...

dropik
niedziela, 11 października 2015, 16:12

amunicja boforsa jest 2x wieksza niz 40cta, która z kolei jest ze 2 razy wiekszy niz super40 , który z kolei możemy po wymianie kilku czesci armaty stosowac w rosomakowych bushmasterach - bez ograniczenia ilosci amunicji wewnatrz

lpu
niedziela, 11 października 2015, 22:12

S&T Dynamics-Defense 40mm Automatic Cannon (K40)

dropik
poniedziałek, 12 października 2015, 21:50

do Szwecji blizej. Jakby co to nawet produkowaliśmy to na licencji.. przed wojną

Luke
sobota, 10 października 2015, 22:18

A co sie stalo z projektem Anders czolg bwp? Bo Polski projekt to go niemozemy projektowac?

Vvv
niedziela, 11 października 2015, 16:15

Bo anders to słaba konstrukcja bez pancerza. Juz bwp-1 ma mocniejszy pancerz niz anders

wezyr
niedziela, 11 października 2015, 20:28

Jeszcze wozu nie ma a są już dyskusje o armacie.Właściwie to armata powinna być dostosowana do wozu, czy wóz do armaty? Nawet koncepcji w tym względzie nie wypracowano.

FTR
sobota, 10 października 2015, 21:20

Przypomnę Marder 2 - ciężki BWP z Niemiec... program skasowano: miał jednak świetną armatę: 35/57 mm... na 5 wozów jeden miał mieć 57 mm zamontowaną.. a to był ten sam wóz cały czas.... żadnych innych zmian.. to dopiero elastyczność..

vvv
wtorek, 13 października 2015, 13:39

nie 57mm ale 50mm i docelowo mial miec 35mm a 50mm byla tylko opcja. marder2 okazal sie za ciezki bo wazyl 43 ton i byl za drogi oraz era zimnej wojny sie skonczyla. puma jest znacznie lepszym bwp niz marder ale oba pojazdy to przeskok kilkudziesieciu lat

FTR
sobota, 10 października 2015, 21:17

To oczywiste: najmniejszy kaliber w którym można zastosować amunicję programowalną..

vvv
wtorek, 13 października 2015, 13:40

30mm

Kamil
sobota, 10 października 2015, 20:46

Jeżeli już koniecznie nasz BWP ma pływać to może kupmy licencję na K21 i spolonizujmy go jak Rosomaka? Pancerz ma dobry, no i pokój przeszkody wodne pływaniem. Współpraca z Koreą Południową wyszłaby nam na dobre

v
niedziela, 11 października 2015, 17:28

Kaliber 40mm to chyba najlepszy kompromis obecnie. Przykładowo K21 zabiera 200szt amunicji pomimo to szybkostrzelność wynosi 300 strzałów/min.

Taki sobie
niedziela, 18 października 2015, 13:59

Najlepszy BWP to czołg. Wóz wsparcia ogniowego powinien zaś we współpracy z systemem rozpoznania i radarem walki zwalczać drony, helikoptery, rakiety i moć bombardować ogniem stromotorowym. Sprawdzona morska 76 mm ? 16 km zasięgu stromotorowo, 6 km przeciw rakietom i dronom, amunicje programowalne i sterowane..

dropik
poniedziałek, 19 października 2015, 21:56

ta armata z wieżą waży 6-7 ton i bynajmniej nie jest specjalnie opancerzona. Dodaj wagę do tego amunicji i to ile bedzie ważyć taki bwp i ilu żołnierzy destntu sie w nim zmiesci? Powiedz jeszcze ile razy więcej kosztuje taka wieża i jakimi celami zainteresowany jest bwp . Z pewnoscia nie takimi, które są oddalone od niego 16km.

morgul
sobota, 10 października 2015, 19:39

wiem, że większy może więcej :) dziś kaliber 60mm nie jest zbyt popularny i rozwinięty ale za kilka lat pewnie już będzie a możliwości zapakowania różnej maści "naproawadzaczy i przebijaczy" w 60 jest pewnie 10 większy niż w 30 więc nie ma co patrzeć na tu i teraz tylko myśleć o tym co niebawem będzie.

Teodor
sobota, 10 października 2015, 19:05

Ciekawy artykuł. Wychodzi jednak, iż Rosjanie zapatrzyli się na czołg M3 (trumna sześciu braci) i stworzyli BMP3 (różnica ok. 10ton). Założę się jednak, że przy dobrym wystrzale przeciwnika nie zdążą użyć żadnej ze swoich broni. Wydaje się, że projektanci takich zabawek powinni chociaż położyć nacisk na segmentowe stanowiska w takim pojeździe zwiększające przeżycie poszczególnych załogantów. Przewożenie 8 żołnierzy desantu to chyba też nie liczenie się z życiem ludzkim.

marek!
niedziela, 11 października 2015, 17:24

armata musi byc SKUTECZNA..... zanim oglosimy jakis bezsensowny przetarg, gdzie najwazniejszym punktem bedzie cena i zle okreslona polonizacja proponuje kupic i wyprobowac pare szt z dostepnych ofert, potem sie zastanowic CO ma btc nosnikiem i jakie sa szanse polonizacji i ew eksportu gotowego wyrobu (komletnego BWP- np) n i co z amunicja, inaczej nasz produkt najskuteczniejszy bedzie jako linka do suszenia gaci.....a BWP kolejnym klamotem na defilady.....

kraqss
wtorek, 13 października 2015, 00:22

przecież mamy licencje na 35mm może najwyższy czas z niej wreszcie skorzystać! na 57 chyba też choć to starawa konstrukcja. na 23 jakoś się dało.

przeciwlotnik
czwartek, 15 października 2015, 13:02

... a no własnie kolego kraqss. Pełna zgoda. Jakoś ten fakt umyka uwadze naszych orłów od uzbrojenia. A koledze dropikowi dodam, że jakoś to nie przeszkadzało Holendrom, żeby własnie taki kaliber (35mm) zastosować w swoich wersjach CV90. Moża?..

maniek
wtorek, 13 października 2015, 14:25

kaliber 35mm (KDA) nie jest tak rozpowszechniony jak 30mm, dlatego do 30mm można nabyć większy asortyment pocisków...

dropik
wtorek, 13 października 2015, 09:34

kda 35mm wazy 600kg , bushmaster II 160kg .wnioski wyciagnij sam

mucha
sobota, 10 października 2015, 18:09

Najlepiej jest abyśmy kupili wóz na licencje , albo żebyśmy od kogoś odkupili może od Niemiec czy od Szwecji . Znając nasze MON , będzie rok 2030 , dalej polskim wozem bojowym będzie BWP-1 .

KrisNY
sobota, 10 października 2015, 17:38

Polacy powinni skupic sie na dziedzinach w ktorych sa naprawde dobrzy, takich jak radary, optoelektronika, samoloty bezzalogowe i rozwijac sie w tym kierunku. Jak bedziemy prubowali robic wszystko Polskie, to bedziemy miec wszystko na wzor Kraba. Co do armaty : 30mm z dobra amunicja przeciwpancerna wystarczy plus 2 PPK do zwalczania czolgow. Nie jestesmy w Iraku zebysmy potrzebowali zasiegu 12 km. Nasze rosomaki w razie W beda pochowane po lasach zeby nie zniszczylo je lotnictwo nieprzyjaciele.

Vvv
sobota, 10 października 2015, 19:45

Polska i radary? Chyba nie mówimy o tych samych zakładach bo jak narazie to nasze radary nie posiadają technologii na wykorzystanie azotki galu

KUKUŁKA
środa, 14 października 2015, 01:59

z punktu widzenia historii a dokładnie ewolucji rozwoju środków niszczenia ...przyszłością nie będzie kaliber ..a "inteligencja pocisku"..tzw amunicja programowalna i tu stawiałbym na rozwój " armaty dla Bojowego Wozu Piechoty" proszę spojrzeć na historię ..w momencie pojawienia się kuszy zasadność tworzenia ówczesnych wojsk tzw "pancernych" straciła swą moc sprawczą ..czemu bo energia kinetyczna bełtu wystrzelonego z kuszy powalała ubranego w zbroje rycerza ( ile kosztowała kusza i bełt a ile ciężkozbrojny ówczesny rycerz) i tak patrząc na przekrój historyczny destrukcji ludzkości przez wojny ...pancerz zawsze przegrywał z pociskiem ....Więc optuje za amunicją inteligentną niż za kalibrem a w ramach uzupełnienia środków niszczenia ..dołożyłbym by przyszły wóz bojowy posiadał np " automatyczny granatnik rewolwerowy który miałby zróżnicowany asortyment amunicji ( zapalające ,odłamkowe ,izobaryczne, chemiczne )..o wydłużonym ładunku miotającym i dłuższej lufie by zwiększyć zasięg pocisku -granatu .Przecież nie trzeba dziurawić czołgu by go wyłączyć z walki wystarczy jak jego skorupę się podpali .. amunicją zapalającą (fosfór itp) czy obłożenie granatami zapalającymi z granatnika spowoduje że tak palący się czołg zostanie wyeliminowany z walki poprzez oślepienie ( w myśl prawdy życiowej "MIŁOŚĆ JEST ŚLEPA I DLATEGO OBMACUJE") ...myślę że trzeba poszukiwać odnośników do niszczenia na współczesnym polu walki w przypadku naszego kraju jak najtańszym sposobem ( budżet)lecz przy masowym go wykonaniu

Pablo
czwartek, 15 października 2015, 11:24

Kres ciężkozbrojnej jazdy przyniósł dopiero rozwój broni palnej. Kusza znana była od bardzo dawna i funkcjonowała równolegle z ciężkozbrojnym rycerstwem. I to właśnie kusza pierwsza odeszła do lamusa. Wprowadzenie muszkietów pokazało, że ciężka zbroja nie ma już sensu, gdyż nie chroni przed pociskiem muszkietowym a istotnie spowalnia i ogranicza żołnierzy. Z resztą Twojego wywodu w pełni się zgadzam.

morgul
sobota, 10 października 2015, 17:07

AU220M - wow !!!! chyba Arabia Saudyjska takie będzie montować na swoich wozach.

taki jeden
sobota, 10 października 2015, 16:26

Nowe BWP to projekt uzbrojenia na lata 2020-2030, z zamysłem używania przez co najmniej 30 lat, zatem do ca 2060 r. Dlatego wymaga spojrzenia przyszłościowego, w długiej perspektywie. Kaliber 30mm jest dobry na dziś, ale postęp w opancerzeniu wymusza już kaliber 40-50mm, co zauważył autor artykułu. Szybkostrzelność jest mniej ważna w walce lądowej niż donośność, precyzja strzału i skuteczność przebijania nowoczesnego opancerzenia. Tą drogą poszli Rosjanie, Brytyjczycy i Niemcy, przymierza się do niej USA. Myślę, że powinien to być kaliber co najmniej 40 a najlepiej 50-60mm, z możliwością strzelania pociskami teleskopowymi i rakietowymi. Plus wyrzutnie kierowanych ppk i plot. Lepiej trafić raz a dobrze i skutecznie. Sam wóz powinien być możliwie jak najlepiej opancerzony (poziom 5+) kosztem pływalności, bo nie sprosta żadnej przyszłościowej amunicji i coraz powszechniejszemu, większemu kalibrowi. W końcu, największą wartością każdej armii jest dobrze wyszkolony żołnierz. Zaczynają to rozumieć nawet Rosjanie. Szkoda, że nasz MON jeszcze tkwi w teoriach z czasów Układu Warszawskiego.

Vvv
sobota, 10 października 2015, 19:47

50-60mm? A kto takie armaty produkuje oraz strzelanie rakoetami? 50-60mm wkładka to możesz sobie stodole ostrzelac. A 50-60mm nie zasilisz z tasmy i zabierzesz 20-30 sztuk amunicji. Stanag 5+ hehehe czyli robimy pojazd o masie 35-40ton :) ehhhh znawcy internetu

Obserwator
sobota, 10 października 2015, 16:05

Polskie BWP te gąsienicowe powinny być dwojakiego rodzaju, lekkie i ciężkie. Te lekkie wzorowane na propozycjach norweskich z lekkimi gąsienicami i automatyczną armatą 40 mm na pociski teleskopowe. Te cięższe wzorowane na propozycjach szwedzkich z ciężkimi gąsienica i automatyczną armatą 57 mm. Obie te jednostki powinny być wyposażane w systemy rakietowe Spike.

dropik
sobota, 10 października 2015, 23:06

dobra. Zgadzam sie, ale pod warunkiem że finansujesz to ze swoich podatków, ewentualnie zaciągniesz na to kredyt. BWP pływający i silnie opancerzony to musiały by być 2 konstrukcje. Jakie problemy były z pływalnością rosomaka, a gąsiennisca jest ogólnie cieższa kto z "8 kołami ratunkowymi"

s
sobota, 10 października 2015, 16:05

Jak armią zaczyną rządzić logistycy "tnący wszystkie możliwe koszty" i inni "ekonomiści" ze szkoły Balcerowicza to od razu lepiej kupić białe płótno i wycofać się na cmentarz. Tanie bon-moty jak ten o kapitale co nie ma narodowości lub wyższości prywatnych firm się zdążyły ośmieszyć. Czekam na otrzeźwienie wojskowych logistyków i powrót zdrowego rozsądku w miejsce dogmatycznej paplaniny.

figa
sobota, 10 października 2015, 16:04

40' na teleskopową amunicję żebyśmy za 5 lat nie wymieniali bo 30/35 przestarzała. Najlepiej artlerię przeciwlotniczą lufową też od razu dostosowac do tego fi.

Vvv
sobota, 10 października 2015, 19:50

I działko laserowe i granaty nuklearne!!! 30mm jest w zupelnosci wystarczalna bo przeciwpancerna penetruje do 110mm wiec prawie tyle co 40mm. Jedynym wyjściem jest albo rozwinąć 35mm bo nią da sie zasilać z tasmy i opracowac nowoczesna amunicje lub starać sie rozwiązać problem zasilania i zmagazynowania 40mm

Ebert
sobota, 10 października 2015, 14:53

Warto zwrócić uwagę na inny aspekt - ekonomiczność zakupu, produkcji i zakupy amunicji, trwałości sprzętu i serwisu. W WP jest obecnie ponad 1000 BWP i chcąc wszystkie wymienić (nawet stopniowo), należy problem finansów wziąć pod uwagę, decydując m.in. o uzbrojeniu. Czy zakup 1000 wozów z armatą 30mm jest droższy niż 35mm, etc.? Czy ktokolwiek rozpatruje problem programu Borsuk z punktu widzenia ILOŚCI sprzętu? To potężny zakup, rozłożony na lata. Czy uwzględnia się w dywagacjach o uzbrojeniu także modernizacje sprzętu i nowe rodzaje amunicji, które wejdą w momencie realizacji dostaw?

Vicky
niedziela, 11 października 2015, 00:33

1000 to my nie potrzebujemy, nawet w przypadku jednej platformy, a po drugie nas nie stać. Ile taki bwp może kosztować? Sądzę, że od 10mln do 30mln złotych, wszystko zależy jak są wyposażone, jak pamięć nie myli Rosomak kosztuje od 5 mln zł za podwozie do 12-15 mln za wersję afgańską, więc nie stać nas.

Kael
sobota, 10 października 2015, 17:24

I dlatego trzeba taki proszę drogiego pana zakup przemyśleć, by procentował przez lata a nie niczym dostarczone zostaną ostatnie pojazdy z transzy już rozpoczynać modernizacje i dozbrajanie pierwszych. Niestety w tym wypadku MON jak zawsze wykazuje się myśleniem co najwyżej opierającym się na tak zwane "dziś" a o tym co "jutro" całkowicie zapomina.

marian
czwartek, 15 października 2015, 10:44

Mielą i miel a i nic z tego nie wynika. Szkoda, ze tego wozu nie zrobia za lat 10 bo wtedy moze byc juz po wojnie i nikomu nie bedzie potrzebny. Taki mamy gówniany przemysł. I zwiazkowych nierobów.

zorro
sobota, 10 października 2015, 14:41

Wszystkie wypowiedzi skłaniają do jednego - musimy produkować dobrą amunicję programowalną i rakiety. Wszystkie drogie zabawki jeżdżące, pływające czy latające bez amunicji są tylko zabawkami. Wniosek - główny nacisk badań naukowych, przemysłu powinien iść w kierunku umiejętności produkcji amunicji, w tym także rakietowej.

YOMKIPPUR
sobota, 10 października 2015, 14:15

to skandal że typy u władzy przez tyle kadencji nie zajęli się bwp gdy nagle dowiadujemy sie Tu i teraz że najbardziej zagrożone po Donbasie są SUWAŁKI. Gdzie jest choćby druga głowica tendem do ppk? Czasy chwały przeciw "gołym" m-60 czy centurionom minęły z wiatrem i 1973 r. (rocznica 40 LECIA!). O lufce 70mm szkoda gadać, mała precyzja na większe odległości skłaniała masy t-34/76 do gnania wpieriod na pełnej szybkości - inaczej KULA W łEB (wyłuskane przez badacza studiów strategicznych monitorującego onegdaj zagrożenie uw dla NATO) HISTORIA CIĄGLE ŻYWA...?

kuba
niedziela, 11 października 2015, 00:21

PPK z głowicą tandemową kupiliśmy około 2700 i mają być kupowane kolejne. Nazywają się Spike. Decyzja podjęta była lata temu i realizowana konsekwentnie przez lata. teraz nasi niemieccy przyjaciele tez sobie przypomnieli, że potrzebne jest porządne ppk i... też kupują spike'a. Jakieś 10 lat po nas ;-)

Vvv
sobota, 10 października 2015, 19:52

Kto sie dowiedział? Przeciez kazdy wie ze ewentualny konflikt rozpocznie sie w tym rejonie

jedrek5
wtorek, 13 października 2015, 23:19

Preferowałbym armatę 40mm z amunicja programowalną dającą skutek porównywalny z armata 100mm zaleta wieksza ilośc amunicji i szybkostrzelność zmniejszona waga mniejsze ograniczenia zdolności pływania dodatkowo możliwośc zastosowania obrony aktywnej w strefach 360 stopni oraz dołożenie ppk o najdalszym zasięgu

panzer-division
sobota, 10 października 2015, 14:04

Czy potencjalnie najbardziej optymalnym rozwiązaniem nie byłaby krotka haubica 120mm (nadająca się do wystrzeliwania miedzy innymi czołgowych pocisków odłamkowo-burzacych i kumulacyjnych), zintegrowana z działkiem 20-25mm i karabinem maszynowym 7,56 NATO? Rozwiązanie droższe przy zakupie, ale tańsze w eksploatacji. ;) (Zawodowo zajmuję się szeroko pojętą ekonomią i cieciem wszelkich kosztów, więc stąd tak wielkie zainteresowanie logistyką, ujednolicaniem i bronią wielozadaniową. ARMIA WYGRYWA BITWY, LOGISTYKA WYGRYWA WOJNY) ;)

Darek S.
niedziela, 11 października 2015, 06:06

Polska Armia nigdy nie będzie walczyła w żadnej wojnie. Polska Armia stanie tylko do pierwszej bitwy. Potem polskiej armii już nie będzie. 1000 starych BWP zamieni się na 300 nowych. W tą stronę idzie rozwój naszych sił zbrojnych. Czyli wynik jest do przewidzenia.

Marek
niedziela, 11 października 2015, 01:00

To już wiem, komu zawdzięczam "nowoczesny", zaprojektowany przez ekonomistów zamiast inżynierów psujący się co krok samochód. ;) A tak bardziej serio. 120 mm z pociskami czołgowymi, połączona z działkiem 20-25 mm raczej nie przejdzie. Bynajmniej nie z powodów kosztu zakupu. Nie bardzo widzę możliwość upchania w tego typu pojeździe obsługi, drużyny piechoty ze sprzętem, amunicji koniecznej w podanej przez Ciebie konfiguracji przy rozsądnym opancerzeniu masie i wymiarach.

kuba
niedziela, 11 października 2015, 00:38

Ten pomysł już był i zaskoczył - negatywnie. Nazywał się Lee.

Gottard
niedziela, 11 października 2015, 11:59

60-75mm do walki z wozami wroga. Kaliber 30mm to przeżytek. Bezsensowne tezy że IFV ma wspierać piechotę ogniem malutkiego działka to podobnie jak z pływalnością - powstały w głowach szalonych lub niezorientowanych dziadków w drodze na Zaleszczyki. Od wspierania piechoty jest artyleria - 50kg pociski 155mm czy ewentualnie 20 kg 122mm. W Donbasie nawet kompanijne grupy taktyczne sovietów mają artylerię organiczną, taka potrzeba i wnioski z walk. Taa, działeczko 30mm, na grzyby do lasu

Vvv
niedziela, 11 października 2015, 16:14

60-75mm a jaka szybkostrzelność, zasięgi zapas amunicji?

Orillo
czwartek, 15 października 2015, 22:00

A gdyby pobawić się z kombinacją granatnik automatyczny 40 mm ( inteligentna amunicja) do wspierania piechoty i armata Rh503 do walki na dystans i niszczenia wozów przeciwnika. Granatnik zamontowany w obrotnicy na wieży z całym badziewiem optycznym. Zwiększa to mase BWP ale i uniwersalność. Amunicji do armaty nie musiałoby być tak wiele 40 sztuk styknie.

ArtiDiTu
sobota, 10 października 2015, 13:17

Wg mnie wszytko zalezy od horyzontu czasowego . Wymienione typy uzbrojenia są na dziś , czyli dla BWP na lata 2015-2030 . Jeżeli zamierzamy wprowadzić nowego BWP przed 2022 rokiem ( mówię poważnie , nie jestem pewien czy to jest w planach ) to 35-50 mm jest ok. Jeżeli zaś mówimy o generacji 2025-2050 to raczej rozwiązania typu działo laserowe lub energetyczne ; Rosja przewiduje wymianę głównego uzbrojenia jeszcze niewprowadzonego do uzbrojenia Krugańca na lata 2025-2030 i na pewno nie będzie to klasyczna armata .

pilot latawca
niedziela, 11 października 2015, 10:27

Rzeczowy artykuł.Dla tych co chcą coś wiedzieć o wojsku,technice..... Zapewne dla niektórych to zbyt skomplikowane,szczególnie dla wyznawców teorii pękniętej parówki.Życie tak ma ,że nie tylko rodzą się normalni ale wśród każdej populacji ssaków znajdzie się około 30% niedorozwiniętych intelektualnie i o agresywnych skłonnościach.Np Pisuary,Kibole......katotaliban,taliban.no i dodam bankowcy.

Szymon
poniedziałek, 12 października 2015, 08:47

Ojej, nic o ubezpieczeniowcach. A tak się staram...

Darek
niedziela, 11 października 2015, 02:22

Uważam, że należy pójść w kierunku wykorzystania elementów konsumenckich, zaadaptowanych na potrzeby wojskowe. Przykład: opracować zestaw sterujący (kamery, siłowniki) do montażu na zwykła osobówke, pozwalają na zdalne jej sterowanie. Do tego instalowany zestaw typu KM, jedna-kilka rakiet. Aut osobowych jest miliony, a Polska ma gesta siec drog. Nieprzyjaciel nie moze z definicji zniszczyc wszystkich pojazdow, wiec kazdy stanie sie dla niego zagrozeniem Nawet jesli odda tylko jeden strzal, nawet jesli skutecznosc bedzie kilka % - to i tak wyjdzie taniej niz BWP za kilka milionow.

grogreg
sobota, 10 października 2015, 12:35

Autor nie wspomniał o dosyć istotnym aspekcie. Dostęp do dobrej jakościowo amunicji w rozsądnej cenie. Dlatego uważam, że przej najbliższe dwie dekady najlepszym wyborem dla polskich wozów bojowych jest armata Bushmaster II Mk 44 - ta z Rosomaka. Parametry armaty o kalibrach 35 i 40 mm na papierze wyglądają może i lepiej niż 30, ale amunicja nie jest masowo produkowana i przez to droga.

Kael
sobota, 10 października 2015, 17:32

Kaliber 35/40 nie tylko na papierze wygląda lepiej ale i w rzeczywistości znacznie przewyższa kaliber 30. A amunicja akurat do tych dwóch kalibrów jest dosyć łatwo dostępna, działka kalibru 35mm są na wyposażeniu dużej liczby państw i służą głównie w roli broni przeciwlotniczej. Sami dysponujemy licencją na ten kaliber. Kaliber 40mm ma od dawna ugruntowaną opinię i pozycję na świecie i jest używany przez jeszcze większą ilość państw. Przy czym nasz północny sąsiad jest powiedzmy wielkim jego fanem i ciągle pracuje nad nowymi odmianami pocisków, Francja i Anglia też postawiły na ten kaliber i rozpoczną jego zmasowaną produkcję. Więc jest pan w absolutnym błędzie odnośnie braku masowej produkcji tej amunicji, jest ona nie tylko masowo albo MASOWO produkowana i używana w obu przypadkach.

panzer-division
sobota, 10 października 2015, 14:15

Dokładnie też tak uważam, że najlepsze jest to czego nie trzeba dodatkowo kupować, albo na tyle uniwersalne aby zrobić większy zakup i wynegocjować lepsze ceny jednostkowe. Można mieć najlepszą na świecie broń, ale gdy zbraknie amunicji skuteczniejsze okażą się proce.;)

pepe
sobota, 10 października 2015, 12:11

Dla nas pytanie pierwsze i najważniejsze brzmi : jaki wóz bojowy dla WP?

fiord
sobota, 10 października 2015, 12:49

Pewnie kupimy na zachodzie ale najpierw dajmy 5 lat aby nasz przemysł mógł zarobić na comiesięczne wypłaty a dopiero później dojdzemy do wniosku, że jednak nie potrafimy stworzyć nowoczesnego wozu.

MadMax
sobota, 10 października 2015, 12:47

Niepływający, dobrze opancerzony, dobrze uzbrojony.

Ukryta opcja nierosyjska
sobota, 10 października 2015, 12:37

Głupie pytanie. Wiadomo, że pływający. Reszta parametrów ma drugorzędne znaczenie.

gnago
środa, 14 października 2015, 23:42

Czemu rozpatrywany jest jeden pojazd ?! W końcu będzie używany bojowo w zespołach. Zatem pierwsze jest dobra sieciocentryczność . Np. ta wybrana armata zdalnie prowadzi ogień do niewidocznego drona wykrytego przez radar znajdujący się te 20 km dalej razem z kilkoma działami tego zespołu . Skuteczność takiego skoncentrowanego ognia to 100% Łączność z własnymi dronami zwiadowczymi wysuniętymi przed linię pojazdów o 300 m ,1 km i wyżej o te 10 km. Z podglądem dla załogi sytuacji taktycznej w promieniu 10 km. Dołożyłbym do każdego BWPka odpalany pionowo pocisk rakietowy- modyfikację Pioruna. No i zdałoby się i p.pancerne pociski kierowane dla celów poza zasięgiem armatki w bezzałogowej wieży

ligus
czwartek, 15 października 2015, 12:49

Panie, ale my tu na forsę gramy,.. więc wsadź sobię tę twoją teorię między bajki. A ty chociaż raz widziałeś jak wygląda kierowanie ogniem plutonu, albo kompanii. Pewnie nie widziałeś, bo jakbyś widział to byś nie opowiadał takich głupot i to jeszcze publicznie... Zajdź z chmurki na ziemię!

Szymon
wtorek, 13 października 2015, 11:29

Ciekawe, że nikt nie napisał, że armata powinna przede wszystkim mieć możliwość strzelania do celów powietrznych typu śmigłowiec albo bsl. Wszyscy po staremu rozpatrują pancerze i przebijalność...

vvv
wtorek, 13 października 2015, 13:21

strzelania amunicja programowalna a nie zwykla. strzelanie predzej do dronow niz do smiglowcow bojowych

rcicho
sobota, 10 października 2015, 11:46

Nowe BWP powinny byc wozami uniwersalnymi tzn zdolnymi zwalczać różne środku bojowe przeciwnika, łącznie z latającymi. Wydaje się że kaliber 30mm jest idealny bo do piachu pośle większość używanych BWP i KTO, w zasadzie wszystko oprócz nowoczesnych czołgów i nowoczesnych BWP (Puma). Do walki z czołgami i nowoczesnymi BWP powinien mieć 2-4 Spike czy Pirat.

Olo
sobota, 10 października 2015, 12:50

30 mm to za mało dla BWP. Nie pośle do piachu większość BWP, bo większość BWP jest obecnie chroniona przed kalibrem 30 mm. Odporny na 30 mm to jest np. fiński AMV, czyli pierwotny "Rosomak". Nie nasz, bo nasz miał się mieścić w C-130 i pływać, więc nasz jest odporny tylko na kałasza.

fjhe
sobota, 10 października 2015, 11:10

to z "napadem powietrznym" walczy się nadal armatami? Moim zdaniem to całkowicie nieskuteczne, ale może się mylę.

Observer
sobota, 10 października 2015, 18:26

Owszem mylisz się. Oparcie części vshorad (np. Pancyr) i nawet całości cram (np. Mantis) na artylerii lufowej to przy obecnej predkosci/precyzji naprowadzania i prowadzenia ognia w połączeniu z amunicją programowalna daje niewyobrażalnie korzystniejszy efekt cena/jakość. Szczerze mówiąc to bardzo dziwię się Izraelitom, że do zestrzeliwania palestynskich rakietek i granatów mozdzierzowych wysyłają w powietrze 2 x 100'000 USD per sztuka.

Gość
sobota, 10 października 2015, 14:13

Mylisz się.

ArtiDiTu
sobota, 10 października 2015, 13:10

czyt: " donośność dochodzi do 12 km, a zakres katów podniesienia to od -50 do +75 stopni " .Przy takich parametrach walka ze śmigłowcem , samolotem wsparcia typu Su25 czy dronami jest jak najbardziej realna . Przy tym programowalna amunicja , zaawansowany system stabilizacji i nowoczesne sko ... Jeżeli BWP jest wyposażone w pomocniczy napęd elektryczny ( cichy, bez sygnatury termicznej ) moze być całkiem sprawnym środkiem wsparcia bliskiej obrony plot. nie mówiąc o samoobronie . Dochodzi do tego sieciocentryczność i masz zintegrowany wielozadaniowy wóz bojowy . Nota bene w USA po walkach w Iraku i Afganistanie jeden z wymogów dla nowej " platformy wsparcia piechoty " jest wymóg ograniczonej obrony przed "środkami lotniczymi " ( u nich mówi się także o obronie przed np. bombami lotniczymi i pociskami rakietowymi ) . Izrael bada pod tym względem właśnie Bushmastera III , podobno o kal. 50 mm i nowym sko , testuje na podwoziu Merkavy 3 . Ciekawym wyników , ale pewnie nigdy nie opublikują ....

racjonalizator
sobota, 10 października 2015, 12:44

Mylisz się: w przypadku sieciocentryczności i odpowiedniego SKO takie BWP czy KTO mogą z zewnątrz otrzymać informację o AH-64 czy A-10 czy dronach czy PGM i w kilka pojazdów skutecznie się obronić, szczególnie przy odpowiedniej, np. programowalnej amunicji. Nie chodzi o budowanie opl w oparciu o takie pojazdy, tylko o zdolność skutecznej samoobrony. IMHO czas maszyn jak AH-64 czy A-10 przeminął (Su-25 też. W Syrii są używane tylko do ataku "bezpiecznych" celów). Warto zauważyć, że Rosjanie w Syrii nie stosują swoich Mi-24 do ataków, tylko do osłony lotniska w czasie startów i lądowań i zapewne do ew. SAR. I artykuł pominął inną zaletę amunicji o dużym kalibrze: przy programowanej amunicji dużo większa skuteczność np. możliwość eksplozji nad okopami albo stosowania głowic termobarycznych np. przy ostrzale budynków.

grogreg
sobota, 10 października 2015, 12:38

Nie mylisz się. Lekkie systemy rakietowe wyparły artylerię lufową w tej dziedzinie. Ale armaty, dzięki efektywnym systemom wykrywania i naprowadzania, wchodzą w sumie nową dziedzinę jak zwalczania małych celów typu pociski artyleryjskie.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama