Jak może wyglądać koalicyjny atak USA na Syrię? [PROGNOZA]

11 kwietnia 2018, 12:20
Tomahawk_Syria
Atak pociskami manewrującymi Tomahawk może być jednym z elementów uderzenia na Syrię. Fot. Mass Communication Specialist 3rd Class Ford Williams/US Navy.

Administracja Donalda Trumpa przygotowuje się do „silnej” odpowiedzi na użycie broni chemicznej w syryjskiej Dumie, co przypuszczalnie będzie oznaczało przeprowadzenie uderzenia zbrojnego. Amerykanie biorą pod uwagę różne warianty ataku, także we współpracy z sojusznikami, przede wszystkim Francją i Wielką Brytanią. Będzie on jednak trudny do przeprowadzenia ze względu na obecność Rosji w regionie. Jak może wyglądać amerykańskie uderzenie prewencyjne?

Zobacz także
Reklama

Siły zbrojne USA przygotowują się obecnie do ataku na cele w Syrii, w odpowiedzi na użycie broni chemicznej przez siły Asada. Choć wykorzystanie „opcji militarnej” nie jest przesądzone, to wiele na to wskazuje. Przypomnijmy, że nie udało się osiągnąć konsensusu w ramach ONZ. Co więcej, prezydent Donald Trump zdecydował się odwołać swoją wizytę w Ameryce Łacińskiej, aby móc lepiej koordynować działania administracji. Również sekretarz obrony gen. Mattis wprowadził zmiany w planach aktywności na nadchodzące dni, co jest postrzegane jako przygotowanie do ataku. 

Prezydent Trump nazwał niedawno na Twitterze relacje z Rosją najgorszymi w historii, włącznie z czasami Zimnej Wojny. Zapowiedział też, że pociski będą wystrzelone i będą "ładne, nowe i <<inteligentne>>". Wezwał Rosję do przygotowania się, jednocześnie nazywając po raz kolejny Asada "zwierzęciem".

Nieco ponad rok temu, 7 kwietnia 2017 roku Amerykanie przeprowadzili uderzenie na syryjską bazę Szajrat za pomocą rakiet manewrujących Tomahawk po ataku chemicznym. Działania przeprowadzono jednorazowo i samodzielnie, choć Rosjan ostrzeżono o ataku. Obecnie jednak administracja bierze pod uwagę podjęcie działań w koalicji, o czym świadczą liczne konsultacje – między innymi z premier Wielkiej Brytanii Teresą May i prezydentem Francji Emanuelem Macronem. Trump rozmawiał również w ciągu ostatnich paru dni z sojusznikami z regionu – z premierem Iraku Haiderem Al-Abadim, czy niedawno z emirem Kataru Tanimem Bin Hamad Al Thanim.

Ewentualne uderzenie na cele w Syrii może mieć znacznie szerszy zakres, gdyż jednorazowy atak z użyciem Tomahawków nie odniósł skutku. Wszystko to w sytuacji, gdy rosyjska obrona przeciwlotnicza w Syrii została znacznie wzmocniona, a z Moskwy płyną sygnały o możliwej reakcji na atak – włącznie z ostrzelaniem nosicieli rakiet, jakie zostaną odpalone w kierunku Syrii (samolotów, okrętów). Jak może zatem wyglądać atak na cele w Syrii?

  • Prawdopodobne jest użycie rakiet manewrujących, odpalanych z wody, i być może z powietrza. Podobnie jak rok temu, w trakcie operacji mogą zostać użyte rakiety manewrujące Tomahawk, przenoszone przez amerykańskie okręty nawodne i podwodne w rejonie działań. Oprócz nich pociski dalekiego zasięgu (jak JASSM) mogą jednak również być użyte przez lotnictwo, choćby samoloty startujące z licznych baz amerykańskich na Bliskim Wschodzie. Francuzi i Brytyjczycy mają w rejonie działań samoloty zdolne do użycia rakiet manewrujących powietrze-ziemia Scalp EG/Storm Shadow (m.in. Rafale i Tornado). Dodatkowo, na Morzu Śródziemnym znajduje się francuska fregata typu FREMM Aquitaine, uzbrojona między innymi w 16 rakiet manewrujących NCM/MdCN. Wszystkie te środki rażenia, o zasięgu od kilkuset do ponad tysiąca km, dają możliwość ataku spoza zasięgu przynajmniej części systemów obrony powietrznej rozmieszczonych w Syrii. Trzeba też pamiętać, że ewentualne zestrzelenie pocisków cruise, na przykład przez Rosjan, niesie ze sobą znacznie mniejsze konsekwencje, niż utrata załogowego samolotu.
  • Konieczne może być przełamanie syryjskiej obrony powietrznej. Jednym z ważnych celów ataku, szczególnie w jego pierwszej fazie, mogą być elementy syryjskiej obrony powietrznej. Podobna sytuacja miała zresztą miejsce rok temu, ale była ograniczona do systemów OPL w rejonie bazy, będących jednym z wielu celów ataku. Możliwe jest stosowanie zakłóceń elektronicznych, pocisków przeciwradiolokacyjnych, czy na przykład pułapek klasy MALD, służących do zmylania stacji radiolokacyjnych i tworzenia „pozornych celów”. Innym możliwym, czy nawet prawdopodobnym rozwiązaniem jest włączenie do zgrupowania myśliwców typu stealth, przede wszystkim F-22 Raptor, w celu osłony przed lotnictwem przeciwnika, a także prowadzenia szeroko zakrojonego rozpoznania zagrożeń powietrznych i naziemnych. W działaniach mogą też zostać użyte inne środki rażenia – rakiety przeciwradiolokacyjne, małowymiarowe bomby kierowane klasy SDB itd.
  • Atak z wielu kierunków. Jako jedną z możliwości komentatorzy wymieniają atak rakietowy z obszaru Morza Śródziemnego. Ta opcja pozostaje prawdopodobna, ale ma też wiele wad. Na wybrzeżu skoncentrowane są rosyjskie instalacje i systemy obrony powietrznej. Możliwy jest więc atak z baz na Bliskim Wschodzie, wykorzystywanych w działaniach przeciwko Daesh i np. odpalenie pocisków powietrze-ziemia znad obszaru kontrolowanego przez Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF). Otwartą kwestią jest ustalenie zgody na użycie przestrzeni powietrznej danego państwa(np. Iraku) do ataku na cele w Syrii. Morze Śródziemne jest więc możliwym i prawdopodobnym obszarem działań, ale nie jedynym. Przypomnijmy, że również Rosjanie odpalali w kierunku Syrii pociski manewrujące nie tylko z Morza Czarnego, ale również z Morza Kaspijskiego. Atak z wielu kierunków jest trudniejszy do powstrzymania, może też być wybraną opcją z uwagi na szerszy zakres celów.
  • Trudny dobór celów. W trakcie operacji niezbędny będzie też ostrożny i uważny dobór celów. Wiadomo, że wśród nich mogą się znaleźć syryjskie bazy lotnicze, elementy systemu obrony powietrznej, jak i instalacje związane z wykorzystaniem broni masowego rażenia. Nie jest jednak wykluczone również zaatakowanie innych elementów infrastruktury wojskowej, choćby punktów dowodzenia. Z pewnością dużym wyzwaniem będzie takie przygotowanie operacji, aby zminimalizować ryzyko konfrontacji z rosyjskimi żołnierzami w regionie, a jednocześnie zapewnić osiągnięcie jej podstawowych celów – przede wszystkim odstraszenia od dalszego użycia broni chemicznej.
  • Ryzyko konfrontacji z Rosją. W rejonie działań znajdują się rosyjscy żołnierze i jednostki wojskowe. Co więcej, obrona przeciwlotnicza została wzmocniona, a Rosjanie zapowiadają, że będą strzelać do amerykańskich pocisków manewrujących, ale też do ich nosicieli. Uniknięcie konfrontacji będzie dużo trudniejsze niż rok temu. Wpływ na to wywierają nie tylko czynniki polityczne i demonstrowana przez Rosjan wola obrony Asada, ale też względy czysto operacyjne – choćby prawdopodobne zaatakowanie większej liczby celów, co automatycznie utrudnia takie zaplanowanie nalotów, aby nie doszło do niebezpiecznych sytuacji.
  • Wojna informacyjna i nieprzewidywalność. Charakterystyczną cechą obecnej sytuacji w Syrii jest duży stopień nieprzewidywalności, i to w warunkach wojny informacyjnej. Działania w tym zakresie prowadzone są przez wszystkie strony konfliktu: nie tylko największe mocarstwa, ale też różnych aktorów państwowych i niepaństwowych w regionie. To utrudnia zarówno podejmowanie decyzji, jak i prognozowanie sytuacji. Według części źródeł Brytyjczycy domagają się pełnego potwierdzenia ataku z użyciem broni chemicznej przed użyciem działań zbrojnych. Kolejnym czynnikiem zwiększającym nieprzewidywalność jest obecność sił zbrojnych więcej niż jednego mocarstwa w Syrii.

Europejska agencja kontroli przestrzeni powietrznej Eurocontrol wystosowała ostrzeżenie, według którego w rejonie Morza Śródziemnego może dojść do użycia rakiet manewrujących powietrze-ziemia lub woda-ziemia w ciągu najbliższych 72 godzin. Jest to kolejny dowód na to, że sytuacja jest napięta, a interwencja zbrojna – prawdopodobna, choć na razie wciąż nic nie jest przesądzone. Według doniesień agencyjnych w Pentagonie analizowane są różne warianty - zarówno zakrojonych na szeroką skalę działań, jak i bardziej ograniczonych. Niewątpliwie trwa też zbieranie informacji wywiadowczych z różnych źródeł. 

Możliwe, że działania rozpoczną się nieco później lub będą realizowane w kilku fazach. Amerykańska marynarka wojenna poinformowała o „planowej” relokacji grupy uderzeniowej lotniskowca USS Harry S. Truman do rejonu Morza Śródziemnego. Okręt ma opuścić Norfolk 11 kwietnia, co powoduje że w rejonie działań może znaleźć się prawdopodobnie kilka-kilkanaście dni później. W grupie ma się znajdować pięć okrętów zdolnych do odpalania rakiet Tomahawk (jeden krążownik typu Ticonderoga i cztery niszczyciele Arleigh Burke, w tym pierwsza jednostka tego typu o tej samej nazwie). Później dołączą do niej jeszcze dwa niszczyciele, a przez pierwszą część misji grupie towarzyszyć będzie niemiecka fregata Hessen.

To ostatnie jest w pewnym sensie dowodem, że była ona przewidziana już wcześniej. Obecnie według dostępnych informacji Amerykanie nie mają w rejonie działań grupy lotniskowcowej, najbliżej Syrii - spośród nawodnych jednostek z rakietami Tomahawk - jest niszczyciel USS Donald Cook, wspierany przez francuską fregatę typu FREMM, dysponującą pociskami manewrującymi NCM/MdCN. Nota bene oba typy rakiet są brane pod uwagę w polskim programie okrętu podwodnego Orka. Przypuszczalnie te siły mogą zostać wsparte przez przynajmniej jeden okręt podwodny US Navy uzbrojony w rakiety Tomahawk. Potencjał amerykańskiej floty w rejonie działań będzie zwielokrotniony dopiero za kilka-kilkanaście dni. Oczywiście już dziś mogą prowadzić działania samoloty lotnictwa bazowania naziemnego, USAF jak i sojuszników.

undefined

Operacja w Syrii może więc być jedną z najtrudniejszych, realizowanych przez Stany Zjednoczone i sojuszników po zakończeniu Zimnej Wojny. Paradoksalnie, z politycznego punktu widzenia, jej cele będą raczej ograniczone do zapobieżenia dalszemu użyciu broni chemicznej w Syrii. Pomimo tego, Amerykanie i sojusznicy będą musieli się liczyć z niebezpieczeństwem reakcji ze strony Rosji, czy wystąpienia nieprzewidzianych, niebezpiecznych incydentów.

O dynamice sytuacji świadczy fakt, że jeszcze niedawno sam Donald Trump planował ograniczenie zaangażowania w działania w tym kraju, a obecnie mówi się o przeprowadzeniu dużej, koalicyjnej operacji powietrznej wymierzonej we wspierany przez Rosję i Iran reżim, do niedawna (za wyjątkiem uderzenia z 7 kwietnia) nie będący celem ataków USA i sojuszników. Skutki działań, jakie zostaną podjęte w ciągu najbliższych dni, a może nawet godzin, mogą mieć trwały wpływ na architekturę bezpieczeństwa, nie tylko na Bliskim Wschodzie.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 203
Reklama
Ryszard
czwartek, 12 kwietnia 2018, 21:25

<<Rosyjska flota dla własnego bezpieczeństwa opuściła port Tartus - poinformował szef parlamentarnej komisji obrony Władimir Szamanow.>> Jest więc potwierdzenie, że Rosjanie po zrozumieli swoje miejsce w szeregu. Po co oni się pchali z okrętami do Tartus? Przecież akurat z morza ISIS by Syrii nie zagroziła? Przecież to jest wizerunkowa katastrofa!

Courre de Moll
piątek, 13 kwietnia 2018, 00:02

Oczywiście masz rację. Jak wiadomo, flota w razie ryzyka ataku powinna pozostać w porcie i okopać się. W każdej akademii tego uczą.

Ryszard
piątek, 13 kwietnia 2018, 09:11

@kurdemol Jasne, pozostanie w porcie byłoby samobójstwem, ale takim samym jak potyczka z jednym Arleigh Burke. Chciałbym to zobaczyć... ale nie będzie nam dane. Po co oni tam się pchali, czysta propaganda, nie jest to rejon operowania somalijskich piratów.

Blade
piątek, 13 kwietnia 2018, 13:27

\"potyczka z jednym Arleigh Burke\" - mam nadzieję, że nie zobaczysz, a jeżeli zobaczysz to na pewno w szerszym zestawieniu. I potyczka ta będzie dla NATO wizerunkową katastrofą gdy wymknie się spod kontroli i spłonie kilka miast w Europie.

De Retour
piątek, 13 kwietnia 2018, 17:58

\"i spłonie kilka miast w Europie.\" Wiadomo, że Rosja może tylko walczyć z ludnością cywilną. Tylko, że NATO to nie Czeczenia i ma czym odpowiedzieć. Jak politycznie samotny Putin chce doprowadzić Rosje do zagłady, to jest to bardzo dobra droga.

sdfdsfff
sobota, 14 kwietnia 2018, 00:03

Politycznie samotny? Ma poparcie Chin, a co zrobi wtedy USA - klos na glinianych nogach?

De Retour
sobota, 14 kwietnia 2018, 11:08

Chiny wspierają Rosję? Gdzie ? W czym ? Jak ?

Courre de Moll
piątek, 13 kwietnia 2018, 12:33

Ale mówienie o \"wizerunkowej katastrofie\" czy \"miejscu w szeregu\" to też czysta propaganda. Po prostu wychodząc z portu wykonali najbardziej racjonalne posunięcie w aktualnych warunkach, zwiększające - a nie zmniejszające - możliwości działania ich okrętów. Natomiast na skraju wizerunkowej wpadki (ba, katastrofy!) stoi Trump, no chyba, że zapowiadane rakiety (dużo) jednak nadlecą. I dolecą. Ale z drugiej strony jeśli dolecą i trafią w Rosjan... chyba jednak wolę już utratę twarzy Trumpa, niż rozwianie wątpliwości co byłoby dalej. W zasadzie co by teraz Trump nie zrobił, będzie albo źle albo naprawdę niebezpiecznie, i wcale mnie to nie cieszy.

Marek
sobota, 14 kwietnia 2018, 07:19

Nie obawiaj się tak o wpadkę wizerunkową Trumpa. Amerykańskie, brytyjskie i francuskie prezenty właśnie doleciały.

Ryszard
piątek, 13 kwietnia 2018, 18:31

Możesz być spokojny, nic nie trafi Rosjan. Oni już znają cele. Co najmniej jedno lotnisko zostanie oszczędzone, tam zostaną przegrupowane rosyjskie samoloty i śmigłowce, obsługa przemieści np S400 poza bazy i tyle. Rosyjska flota nie wystrzeli żadnego pocisku i tyle z tego będzie. Zapomniałeś, że Rosja nie atakuje nawet równorzędnych przeciwników, zachowuje się jak zwykły tchórz, albo żul atakujący słabszych.

obalaczmitow
czwartek, 12 kwietnia 2018, 19:56

Już nawet w prasie amerykańskiej ubiegłoroczny atak 60 tomkami na lotnisko w Syrii okazał się klapą, więc nie chcą powtórzyć blamażu. Do tego znają już namiary fabryk broni chemicznej- to przed atakiem nie znali? a kilka dni po już znają dokładnie gdzie Asad produkuje broń chemiczną? to nie mogli tego zniszczyć wcześniej? przecież tak łatwo niszczą OPL to co tam jeszcze jedna fabryka. Trump zaszalał, wygłupił się po raz kolejny i co i zaczyna się rakiem wycofywać z tego wielkiego ataku. I co wypsztykają się ze wszystkich tomków i co dalej? będą jak wielkie cele na strzelinicy. Nie będzie ataku na tartus i latakię - bo USA wbrew waszym bajaniom i bredniom pisanym tutaj codziennie nie chcą wywołać globalnego konfliktu bo on jest nieprzewidywalny i nikt nie zaryzykuje życia setek mln ludzi za jeden atak chemiczny w kraju 3 świata. A ciekawe że ci co na filmie tak polewali wodą te zatrute chlorem dzieci nie mieli nawet rękawic - zaiste ciekawe. Ale kto tam zwraca uwagę na szczegóły - ważne są kadry i nikt nie pyta o dowody. Przeciwko małemu i zniszczonemu wielo letnią wojną krajowi USA musi mobilizować połowę swojej floty, lotnictwa i jeszcze namawiać sojuszników do pomocy. A po drugiej stronie jest 30 samolotów, kilka okrętów i trochę OPL - a wy tutaj piszecie o wojowaniu z Rosją - to pokazuje żenującą siłę całego sojuszu - na 20 mln zniszczony wojną kraj + mały rosyjski kontyngent gromadzą siły połowy NATO i to jeszcze się boją tego ataku.

Marek
sobota, 14 kwietnia 2018, 07:30

Na widok jednego amerykańskiego niszczyciela rosyjskie parochody zwiały z Syrii z podkulonymi ogonami. Amerykanie, Francuzi i Brytyjczycy przesłali \"prezenty\". Wspaniałe S-400, które rażą cele aerodynamiczne na sto tysięcy kilometrów oczywiście i tym razem się nie popisały.

abc
piątek, 13 kwietnia 2018, 10:20

\"Rosyjskie okręty „dla własnego bezpieczeństwa” opuściły bazę morską w syryjskim porcie Tartus – poinformował szef komisji obrony izby niższej parlamentu Rosji Władimir Szamanow, cytowany przez agencję Interfax. Szamanow dodał, że to „normalna praktyka”, gdy istnieje groźba ataku. We wtorek niezależna rosyjska telewizja Dożd informowała, że amerykański niszczyciel USS Donald Cook uzbrojony w rakiety Tomahawk znajduje się około 100 kilometrów od morskiej bazy Rosji w Tartus.\" Atak tomahawkami na bazę Szaryat okazał się bardzo skuteczny co potwierdzili międzynarodowi obserwatorzy i nawet niezależne rosyjskie źródła. Teraz w obliczu kolejnego amerykańskiego ataku, Rosjanie ewakuują swoje okręty z Tartus w obawie przed Tomahawkami. Czyżby nie ufali swoim systemom OPL? Widocznie po lekcji w Szarjat zdają sobie sprawę z zabójczej wręcz skuteczności rakiet Tomahawk.

tagore
czwartek, 12 kwietnia 2018, 19:01

W wojnie Jom Kippur rosyjska opl była całkiem niezła,zestrzelono ok 100 izraelskich maszyn. Nie wiadomo ile jest rakiet przeciw okrętowych w rejonie na lądowych wyrzutniach ,dla USA to spore ryzyko.

tagore
czwartek, 12 kwietnia 2018, 18:28

Takie gry w zasięgu rakiet przeciw okrętowych odpalanych z lądu są po prostu głupie. Morze Śródziemne dla lotniskowca to sadzawka ,żadnego pola manewru.

Davien
piątek, 13 kwietnia 2018, 07:07

panie tagore, w Syrii sa maksymalnie pociski Oniks o zasięgu na niskiej wysokosci ok 120km i ok 450-500km na duzej oraz 3m54 czyli powolne poddżwiekowe pociski o zasiegu do 600km. Przy OPL LGU to szanse na przebicie się czegokolwiek sa raczej niewielkie a odpowiedż dosłownie starłaby z ziemi pozycje tych wyrzutni i jednostki które wystrzeliły rakiety

ObalcZnaczelnegobajarza
piątek, 13 kwietnia 2018, 09:21

A w jakiż to magiczny sposób by te jednostki starła ? Laserem czy jak? Te wyrzutnie są bardzo mobilne czyli 30 s po ataku jadą sobie gdzieś? Zanim rakieta uderzy w cel to ich tam już nie ma, do tego są chronione przez pancyry które tez sobie jadą i do tego maja możliwość niszczenia celów w ruchu , wiec jak chcesz je zniszczyć? Tak konkretnie

Marek
sobota, 14 kwietnia 2018, 07:35

Koalicja właśnie dokonała nalotu na Syrię. Jak tam najlepsiejsze na świecie S-400 i pancyry? Coś mi mówi, że się nie popisały. A szkoda, bo takie ładne, rosyjskie.

Autor komentarza
czwartek, 12 kwietnia 2018, 18:01

A tyle było narzekania na Trumpa.. jaki prorosyjski. Prawidłowo kontynuuje republikańską linię Reagana, Bushów. Tyle mamy miłych zaskoczeń!

Autor komentarza
czwartek, 12 kwietnia 2018, 18:01

A tyle było narzekania na Trumpa.. jaki prorosyjski. Prawidłowo kontynuuje republikańską linię Reagana, Bushów. Tyle mamy miłych zaskoczeń!

Ryszard
czwartek, 12 kwietnia 2018, 17:08

Baza Tartus opuszczona przez Rosję. Czyli nie tylko lotniska.

AWU
czwartek, 12 kwietnia 2018, 16:19

Dziwne co Rosja kraj ekonomicznie i populacyjnie równa Meksyku a biedniejszy niż Brazylia szuka w Syrii? Może zajęliby się swoimi dziurawymi drogami i emerytami żyjącymi za mniej niż $5/dzień?

Wawiak
piątek, 13 kwietnia 2018, 14:31

Generalnie zgadzam się z tobą, co do tego, co Rosja powinna - ale tradycja tego, ze los swoich obywateli maja za nic jest u nich bardzo długa. Czego szukają? Myślę, że wyjścia na morze Śródziemne... Osoba, która pływała w latach 80-tych i 90-tych w tamtej okolicy nieraz opowiadała mi o ruskich OP w jednym z syryjskich portów...

Hanys
czwartek, 12 kwietnia 2018, 15:17

Jest niebezpiecznie, może nawet bardziej niż w czasie kryzysu karaibskiego, ale ciekawie. Wiele będzie zależało od skali tego ataku i jakie cele będą zbombardowane, ale zanosi się że będzie to duży atak. Moim zdaniem (i nie tylko moim, bo Zasypkin, Gerasimov, Putin twierdzą podobnie) Jeżeli zostaną zaatakowane rosyjskie bazy to przetestowane będą nie tylko rosyjskie opl, ale i amerykańskie systemy ochrony okrętów. Ciekawi mnie też czym amerykanie obronią swoje bazy na w Syrii i Kuwejcie, Incirlik w Turcji itd. przed rosyjskimi pociskami manewrującymi i rakietowymi. Jeżeli chodzi o Izrael, to ciężko stwierdzić czy mają ochotę na poważny test bojowy żelaznej kopuły przed rakietami z Iranu, Iran twierdzi że staje po stronie Syrii w razie agresji, no a to wiadomo co dla Izraela oznacza. Mam tylko nadzieję, że będziemy to wszystko mieli możliwość komentować i przegadywać się kto lepiej wypadł :)

Davien
piątek, 13 kwietnia 2018, 07:12

Panie Hanys, Izrael dysponuje wielowarstwowa OPL i OPRAK wiec atak starych irańskich rakiet nie ejst dla niego zagrozeniem, gorzej dla Iranu jak IDF odpowie pociskami Jericho a OPRAK Iranu nie istnieje. Jak na razie to Izrael wygrał wszystkie wojny z Arabami , a i obecnie lata sobie nad Iranem więc raczej martwiłbym sie co zostanie z Iranu jak stanie po stronie Syrii i Rosji. Pociski manewrujace moze spokojnie zwalczać OPL nie są to trudne cele a czy Rosji opłaca sie eskalować konflikt w obronie małego dyktatorka kiedy w zasiegu LGU są rosyjskie bazy na Krymie?

Hanys
piątek, 13 kwietnia 2018, 15:16

A co jeśli... Iran posiada 1400 rakiet różnego typu? No ale ja tam nie wiem, natomiast tu już nie chodzi tylko o Asada ale rosyjscy politycy mówią wprost że o rosyjskie interesy...

aaa
czwartek, 12 kwietnia 2018, 13:48

Mam nadzieje,ze Polska sie nie wtraci o kolejna wojne o rope.

Redrum
czwartek, 12 kwietnia 2018, 13:06

Niestety nie widzę w działaniach USA z góry powziętego planu ani koordynacji, co według mnie naraża ich na niepowodzenie, jeśli nie na kompromitację. Po pierwsze, w momencie wygłaszania gróźb Trumpa wobec Assada, zespół lotniskowca USS Harry S. Truman powinien być już co najmniej w okolicach Gibraltaru a nie dopiero wczoraj (11.04) wyruszyć miał z Norfolk. Efekt zaskoczenia stracony, Rosjanie i Syryjczycy zdążą się odpowiednio przygotować a dyplomacja i liczne media zechcą przez ten czas wpłynąć uspokajająco na kierownictwo USA. Amerykanie, by wyjść z awantury z twarzą, powinni dokonać zmasowanego i co ważne, bardzo skutecznego uderzenia. Jeśli zachowają się asekurancko lub całkiem zrezygnują z ataku, ukażą słabość i niezdecydowanie. Wtedy Rosja z całą mocą ogłosi, iż uchroniła Syrię przed bombardowaniem (\"nastraszyła Trumpa\") lub za pomocą swojego uzbrojenia (OPL, WRE), ograniczyła jego skutki do zawstydzającego Amerykanów minimum.

Sebek
czwartek, 12 kwietnia 2018, 16:30

Bądź spokojny, będzie dobrze. Zaskoczenie i tak nie byłoby możliwe, bowiem USA poinformowało już Rosję o ataku - i slusznie. Jest szansa że tym razem obejmie wszystkie główne lotniska, bowiem ewidentnie czekają na LGU H Truman. Uznali że 2 x Burke (Cook, Porter) + Ohio pozbawiony Tridentów nie wystarczą. Czyli jednorazowo 342 Tomahawkow to za mało.

autor
czwartek, 12 kwietnia 2018, 15:48

Albo będzie inaczej, Trump daje ostrzeżenia w nadziei, że Rosja się wystraszy i wycofa. Jak się nie wystraszą to wtedy legalnie zrówna ich z ziemią i powie przecież ostrzegałem, dostaliście dużo czasu na wycofanie się, to pretensje miejcie do siebie.

Hanys
czwartek, 12 kwietnia 2018, 15:31

Jest też taka możliwość że z dużej chmury będzie mały deszcz (tajne negocjacje i te sprawy) Pod Koreę Trump wysyłał niedawno 3 lotniskowce i ani jedna kropla nie spadła. Zwłaszcza że tu Rosja się stawia twardo, okręty wyszły z Tartus, ale nie uciekły, na morzu trudniej trafić niż w porcie...

Davien
piątek, 13 kwietnia 2018, 07:16

Hanys, w porównaniu z siła floty USA na Sródziemnym to jakiekolwiek działanie ze strony tych jednostek doprowadzi do ich zniszczenia. Istotnie trudniej je dopaśc niz w porcie ale za to w porcie mogłyby korzystac z jego OPL a sa wazniejsze cele niz kilka korwet czy fregat , zwłaszcza że atak USA miał pójśc w Syryjczyków. No chyba ze Rosja chce się w to aktywnie właczyc ale na cos takiego to ma po prostu za mało sił.

Kosmo
czwartek, 12 kwietnia 2018, 14:21

Będzie tak że USA zaatakują jakąś pustą fabrykę .Rosja nie kiwnie palcem w jej obronie .Każdy ogłosi sukces i zabawa będzie trwała dalej.Nikomu nie zależy na konflikcie na większą skalę .

Wawiak
piątek, 13 kwietnia 2018, 14:33

polityka...

MAZU
czwartek, 12 kwietnia 2018, 13:05

Z naszego punktu widzenia źle by się stało. Kolejny duży front amerykański, co zmniejsza możliwość reakcji USA w Europie. USA (Prezydent) daje się podpuszczać ruskim cwaniakom. Jeszcze tylko jakaś (sterowana z Rosji) prowokacja Kima i USA fizycznie nie będzie miało siły, aby zareagować na rosyjską prowokację szykowaną na sezon 2019/2020. Oczywiście musi to być już po oddaniu Nord Streem 2, aby mogła wypalić prowokacja, polegająca na uszkodzeniu części russ-rury w Polsce. Ma się to stać powodem rosyjskiej reakcji (nie akcji) militarnej, celem ochrony russ-własności w Polsce. Dlatego apeluję do Prezydenta, niech Pan się nie da sprowokować, Panie Prezydencie. Acha, możecie nam przysłać/pożyczka kilkaset Black Hawków i kilka tysięcy Hell Fire\'s. Pozdrawiam, MAZU

Stirlitz
czwartek, 12 kwietnia 2018, 11:42

A tymczasem rosjanie szybciutko uciekli czym się dało z bazy Tartus. Strach był tak wielki, że Tartus wygląda jak nieużywany port. To tyle jeśli chodzi o wiarę rosjan w zbawczą moc swoich systemów ;) jak ktoś nie wierzy niech zerknie na najnowsze zdjęcia satelitarne Tartusa z wczoraj.

Blade
czwartek, 12 kwietnia 2018, 16:34

Statki w porcie są łatwym celem. Wyjście na morze na pewno zwiększy ich wartość bojową. Pomyśl zanim coś napiszesz.

Davien
piątek, 13 kwietnia 2018, 07:17

Blade, ale podobno celem miały bys siły Asada a nie Rosjanie. No chyba ze rosja chce zaatakowac USA ale cos takiego to koniec jej działąń w Syrii.

Blade
piątek, 13 kwietnia 2018, 13:49

Ano dlatego że jak zapowiedzieli Rosjanie w przypadku gdy zginą ich doradcy rozlokowani w bazach syryjskich otworzą ogień nie tylko do przelatujących rakiet ale i ich nośników. A że prawdopodobieństwo eskalacji jest duże warto wyprowadzić tych kilka statków w morze.

jacek
czwartek, 12 kwietnia 2018, 18:36

Statki nawodne wszędzie są łatwym celem. Jak mawiają marynarze.: \"Są okręty podwodne i okręty cele.\"

Courre de Moll
piątek, 13 kwietnia 2018, 00:14

Dlatego w obliczu zagrożenia konfliktem powinny pozostać w porcie, gdzie nie tylko są celem najlatwiejszym i perfekcyjnie zlokalizowanym, ale również, bez możliwości manewru mają praktycznie zerową wartość bojową. To logiczne.

Marek
sobota, 14 kwietnia 2018, 07:49

Z tym tylko, że o Morzu Śródziemnym NATO może śmiało mówić \"Mare Nostrum\". Więc jakby co, rosyjskiej flocie szczęśliwych dni nie wróżę.

jacek
piątek, 13 kwietnia 2018, 17:29

To zależy skąd miałby nadejść atak. W porcie mogą liczyć na systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej a na pełnym morzu już tylko na siebie. Tym bardziej na Morzu Śródziemnym gdzie Rosja nie ma żadnych szans z flotą państw NATO.

pit
czwartek, 12 kwietnia 2018, 10:08

Parę dni temu Netanjahu błagał Trumpa aby pozostawił wojska w rejonie Syrii. Zdaje się, że znalazł na to sposób, tym bardziej, że ich główny wróg Iran zapowiedział, że wesprze Asada. Jest okazja do wymarzonej wojny Izraela z Persami.

Ciekawski
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:37

Czy w tej całej układance nikt nie przewidział, że za ewentualną porażkę Rosji w Syrii, oberwie się i to mocno Ukrainie? Czy nie lepiej byłoby aby ruscy wykrwawiali się w Syrii, a nie robili bałaganu pod \"naszymi oknami\", czyli Donbas, Naddniestrze i Krym?

Sebek
czwartek, 12 kwietnia 2018, 17:42

@Ciekawski Dzisiaj ambasador USA stwierdził, że USA chce by Ukraina stała się członkiem NATO. Świetna perspektywa IMHO dla Polski. Jak rozumiem tez byłbyś zadowolony, że Rosjanie \"przestalibi robić bałagan pod naszymi oknami\", prawda?

vox
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:14

Przywódcy Rosji mają ogromną kasę na Zachodzie . Pytanie ,czy podejmą ryzyko utraty tej kasy? Chyba,że po cichu wycofali te środki. A swoją drogą do dziś działa w UK Russia Today mimo brytyjskich sankcji w sprawie Skripala. Czy całe to dęte zamieszanie nie jest grą pozorów? Najwięcej może zyskać (ale też stracić) Izrael na zamieszaniu w tym rejonie.

Kaszlak
czwartek, 12 kwietnia 2018, 13:54

Kasa jest, w bondach rządowych. Na przykład przed uderzeniem na Ukrainę Rosja wycofała dużo z USA w obawie przed reperkusjami. Kasę oligarchów zainwestowaną pod przykrywką ciężko jest Amerykanom namierzyć. Nie tyle ciężko, co nie szukają za mocno, bo to przecież kosztuje. Co do RT, to Rosja już powiedziała, że w takim przypadku od razu zamyka wszystkie anglojęzyczne stacje u siebie, no i zrobiło się cicho...

sddf
czwartek, 12 kwietnia 2018, 11:01

A dlaczego działa jeszcze BBC I cnn?

nikt ważny
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:12

Nie wiem kim jest ten co to pisał ale o strategii, taktyce czy chociaż ramowo o geopolityce to nie ma specjalnie pojęcia. Bardzie mnie interesuje czy jakiś kretyn na wysokim stołku nie wpadnie na pomysł strategicznie i taktycznie usprawiedliwiony by otworzyć front wokół Kaliningradu, oraz w rejonie Morza Czarnego oraz eskalować działania na Ukrainie. Rosja nie będzie w stanie na tylu frontach prowadzić skutecznych działań a znając ich doktrynę i trochę mentalność i kulturę to w odwecie rozpalą jeszcze Arktykę i użyją taktycznej broni nuklearnej. Skutek ostateczny - do przewidzenia.

Voodoo
czwartek, 12 kwietnia 2018, 10:15

Rosja jest w stanie prowadzić walki na kilku frontach....wystarczy trochę lektury ( niem. czy ang) opisujące zmiany w strukturach dowodzenia, taktyki, i użycia różnorodnych środków napadu. Putin wysłał wszystkich \"dziadków\" na zasłużoną emeryturę a dobrał ludzi którzy wprowadzili głębokie reformy...na szachowanie \"ruskich\" na M. Czarnym nie pozwolą Turcy...a na Bałtyku Finowie i Szwedzi ( to bardzo pacyfistyczne kraje) nikogo nie interesuje eskalowanie konfliktu wystrzelą 2-3 Tomahawki i po \"sprawie\"

Davien
piątek, 13 kwietnia 2018, 07:22

Niby jak jest w stanie działąc na kilku frontach?? Co do szachowania Rosjan na M. Czarnym to Turcja za Rosję umierac nie będzie i nie pójdzie na udry z NATO bo jej sie to po prostu nie opłaca. Finowie i Szwedzi to włąsnie zbroją sie przeciwko tej rozrabiającej w regionie Rosji i są za współpraca z NATO wiec nic nie będą blokować zwłaszcza ze takich możliwości nie mają. Za to Dania spokojnie może zablokować Rosjan na Bałtyku.

Nojatotamnwm
piątek, 13 kwietnia 2018, 17:01

Ciekawe w jakie to możliwości blokujące posiada Dania?

Ciekawski
czwartek, 12 kwietnia 2018, 08:53

Podstawowe pytania... Po co Assad miałby wydawać polecenia użycia prymitywnych bomb beczkowych z chlorem, przeciwko nic nieznaczącemu szpitalowi? Jakie cele strategiczne, a nawet taktyczne osiągnęły wojska rządowe tym atakiem? Czy zabicie kilkudziesięciu cywilów w jakikolwiek sposób wpłynęłoby na przebieg działań w Syrii i czy jest najmniejszy sens ryzykować amerykańską interwencję, odnosząc taki \"sukces\"? Skoro Trump deklarował wycofanie się z Syrii kilka dni temu, to dlaczego siły rządowe zrzucić by miały chlor na i tak cofających się rebeliantów? Kto na tym traci, a kto korzysta? Czy Assad jest aż takim idiotą, żeby w tak korzystnym dla siebie momencie, strzelać sobie w kolano? To jest typowa operacja \"FALSE-FLAG\"... Przypomina mi się ten numer z radiostacją w Gliwicach z nocy 31 sierpnia na 1 września 1939 roku... Porównać to można do wejścia do klatki z tygrysem, szarpnięcia go za ogon i czekania co się stanie! Assad jest może i tyranem, ale czy jest aż takim idiotą???

Adaś
czwartek, 12 kwietnia 2018, 16:34

@ciekawski Błąd logiczny w Twoich pytaniach polega na tym, że poszukujesz logiki w działaniach Rosji czy Syrii.

Tomek72
czwartek, 12 kwietnia 2018, 14:14

Dla mnie to też się \"nie trzyma kupy\" nie sądzę, żeby za tym stał Assad, ale czy na tej eskalacji nie korzysta najbardziej Putin? Przestraszony Assad zdany jest na łaskę i niełaskę swojego protektora.

Jarek
czwartek, 12 kwietnia 2018, 13:16

Dokladnie tak samo uwazam. To byloby skrajnie idiotyczne z jego strony. Widac komus zalezy na tym, aby konflikt trwal.

Zajac
piątek, 13 kwietnia 2018, 01:05

Moze np. komus kto ma nieuregulowana granice z Syria od 1947 ...

czarny bez
czwartek, 12 kwietnia 2018, 12:49

Odpowiedź jest dziecinnie prosta: aby Amerykanie nie wyszli z tego rejonu, tak jak planowali. Dzięki temu: 1. ponoszą finansowe i dyplomatyczne koszty 2. nie mogą zaangażować się w pełni we wschodniej Europie i na morzu Południowochińskim

Bartek 1
czwartek, 12 kwietnia 2018, 11:27

Pytania są jak najbardziej zasadne. Problem jest taki, że zadajesz je na nieobiektywnym, polskim forum. Nie wiem czy wiesz, ale Polska jest legalnie związana sojuszem wojskowym z USA - zwie się on NATO. Wiąże on nie tylko USA ale też inne państwa które w Syrii stoją po stronie USA. Jeżeli nasi kumple chcą zaszkodzić unurzanemu w krwi własnych rodaków przywódcy Syrii - to niech to robią - mi osobiście pretekst do tego jest nie potrzebny. A jak dodatkowo ośmieszą naszego zdeklarowanego przeciwnika Rosję to mnie, Polakowi z dziada pradziada w to graj. Na koniec, żeby Ci nie było smutno, proponuje przetłumaczyć swój post i umieścić go na forum bardziej na wschód od nas. Jestem pewny że wtedy będziesz bardziej zrozumiany i osiągniesz oczekiwany efekt.

ZZZ
czwartek, 12 kwietnia 2018, 10:33

W wyniku ataku gazowego doszło do przełamania obrony Dżaisz al-Islam. Akurat w tym miejscu się nie cofali.

dropik
czwartek, 12 kwietnia 2018, 10:31

takich małych ataków było w ostatnim czasie ciut wiecej. Assad nic nie musiał . Nie kontroluje wszystkiego czym strzelają jego żołnierze

Urko
czwartek, 12 kwietnia 2018, 10:14

Tak to ciekawe pytanie po co były lekarz okulista miałby bombardować szpital? Z ciekawostek można dodać, że miał już dogadane, że udostępni tym \"terrorystom\" środki transportu by sobie gdzieś pojechali, (np. do Europy?) a sam obiecał, że jeśli się spokojnie wyniosą z miasta, nic im się nie stanie. Pierwsze kursy autobusów już poszły. Komu zależało, by w tym przeszkodzić? Na pewno nie Assadowi. Podobno też nie USA. Pozostaje się zastanawiać nad oczywistym kandydatem - Izraelem, któremu zależy na utrzymaniu zaangażowania USA w tym rejonie i niby wiecznie zaskoczoną tym wszystkim Rosją. Rosja niby na tym nie korzysta, ale przecież wystarczy spojrzeć na cenę ropy. Nie tanieje, prawda?

Blade
czwartek, 12 kwietnia 2018, 16:37

Rosję bym wykluczył. To przecież jej przedstawiciele negocjowali warunki wyjazdu dla terrorystów z tego regionu. Po za tym zbyt duże ryzyko.

zeus89
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:27

Istnieje taka opcja. Ale może to Ruscy prowokują? Może to im zależy na wojnie. A doszukiwanie się sensu ataku Assada nie ma sensu. Hitler podczas 2WŚ również podjął kilka fatalnych w skutkach decyzji, które mu odradzali jego generałowie.

Lazy Lazer
piątek, 13 kwietnia 2018, 01:09

A moze ani Rosjanie, ani Amerykanie ani Syryjczycy ?? A prowokuje ktos inny ...

asx
czwartek, 12 kwietnia 2018, 04:30

O ile Pancyry mają jeszcze jakąś zdolność antybalistyczną (przeciwko rakietom samosterujacym) o tyle S400 nie przechwyci ATACMS. Jeśli Amerykanie użyją rakiet taktycznych (poligon dla Long Range Precision Fire lub zmodernizowanych ATACMS o zasięgu ponad 400 km ?) Rosjanie są bezbronni. Francuski MCDN to śmiech na sali.

rudy
czwartek, 12 kwietnia 2018, 10:16

bardzo ciekaw jestem czy rzeczywiście nie potrafią zniszczyć instalacji/okrętów strzelających do Syrii .. czas pokaże być może niedługo a właściwie nie daj boze ..

war is coming
piątek, 13 kwietnia 2018, 09:22

Biorą pod uwagę że na morzu śródziemnym operują rosyjskie okręty podwodne, na lotniskowych są samoloty bojowe to trudno liczyć że takiej możliwości nie mają....

AAK
czwartek, 12 kwietnia 2018, 04:29

To już nie KIM - lecz ASAD i PUTIN ? Ula ! La ! Tramp człowiek szeryf podupadającego państwa ? Czy ! Co ! Kłopoty w wewnątrz swojego kraju ale na wojenkę - III się zabiera ? APOKALIPSA - rodz. ?????????

Smuteczek
środa, 11 kwietnia 2018, 23:47

Atak z wielu kierunkow? Ciekaw jestem jak skoro Irak oficjalnie oswiadczyl ze cofa zgode do operowania amerykanskich maszyn w swojej przestrzeni powietrznej do odwolania i nie zgadza sie by atakowac Syrie z jego terytorium. Trucja po przeniesieniu sie Niemcow z bazy Incirlik o ile wiem tez odpada. Liban odpada. Zostaje Jordania i Izrael a wydaje mi sie ze skozystanie z przestrzeni Izraela do ataku by bylo bardzo na reke Assadowi by nadac odpiowiedni propagandowy wydzwiek w takim przypadku.

mcc2
czwartek, 12 kwietnia 2018, 13:06

nie martw się, Irak oficjalnie oświadczył, ale nieoficjalnie przymknie oko.

dropik
czwartek, 12 kwietnia 2018, 10:35

Tomahawki nadlecą skąd będą chciały: z nad Iraku lub Jordanii, lub Libanu.

Ryszard
czwartek, 12 kwietnia 2018, 08:42

Podzielam Twoją troskę, ale myślę, że możesz być dobrej myśli - USA da sobie radę.

Ciekawski
czwartek, 12 kwietnia 2018, 08:40

A atak bezpośrednio z Morza Śródziemnego? Znad Libanu? Izraelskie samoloty regularnie odpalają pociski z libańskiej przestrzeni powietrznej i kto im zabrania?

BUBA
środa, 11 kwietnia 2018, 23:27

Ciekawe czy PKW Kuwejt szykuje do ataku swoje Jastrzębie...przecież jesteśmy sojusznikami na jednym froncie. Wspólnie walczymy przeciwko Rosji.

superglue
czwartek, 12 kwietnia 2018, 08:58

ja juz dawno bym oglosil neutralnosc i w stosunku do konfliktu na Ukrainie i w Syrii, do dzis dnia nie mamy nawet ppk na KTO

Jack
środa, 11 kwietnia 2018, 23:26

To wszystko wygląda bardzo groźnie i teoretycznie może być wstępem do III Wojny Światowej. Mimo wszystko USA nie powinno się teraz wycofywać i tak jak ktoś już napisał... z całą zaciekłością i wielką siłą uderzyć w cele na terenie Syrii , wliczając w to rosyjskie bazy. Gdyby USA się teraz wycofało, to będzie ich wielka klęska, szczególnie wizerunkowa przed Rosją ale również Chinami.

yaro
środa, 11 kwietnia 2018, 21:51

Jak dotrą wszystkie niszczyciele USA + dwa OP to razem te statki mogą na raz wystrzelić 406 rakiet samosterujących. Rosjanie nie mają czym w Syrii zestrzelić takiej ilości. Te siły OP która są tam rozlokowane, są za małe by poradzić sobie z taka ilością rakiet.

asd
czwartek, 12 kwietnia 2018, 10:31

To jedna kwestia, czy USA są zdecydowane zapłacić tyle $ za taki atak? Te wszystkie cudeńka kosztować będą fortunę. Aczkolwiek przyznaję, że taki atak saturacyjny zaorałby OPL w Syrii. No i zostaje kwestia odpowiedzi Rosji (być może Syrii? nie wiem jakie mają możliwości zniszczenia okrętu nosiciela?). Kolejna sprawa, czy aby na pewno USA są przygotowane na wysoce prawdopodobny, już oficjalny, wybuch IIIWW jako następstwo planowanego ataku?

war is coming
piątek, 13 kwietnia 2018, 09:34

Na zaoranie OPl to za mało nawet przy wsparciu 200-300 samolotów. Po pierwszym ataku okręty można spisać na straty z prawdopodobieństwem około 70%, bo Rosjanie na zniszczenie ich sprzętu i pozabijanie ludzi odpowiedzą. Zniszczenie pozostałych systemów kosztowałoby masę sprzętu w mojej ocenie atak saturacyjny wymagałby minimum 700 rakiet, kilkaset samolotów dronów nie liczę bo nikt nie zna możliwości WRE. Na ostatnie pytanie odpowiedz jest jasna tak w momencie gdy zaczną tonąć okręty USA i Rosji mamy III wś. W ciągu kilku kolejnych godzin max dni polecą ładunki taktyczne a później mamy wymianę dalszy ciąg raczej byłby nie wesoły.

Polanski
piątek, 13 kwietnia 2018, 15:56

Ciekawe że zawsze kończycie tym straszeniem atomem. Nie macie ciekawszych rozwiązań?

Infernoav
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:08

Ludzie o tym nie myślą jak widać. Dalej wierzą, że to będą bombardowania, a to będzie salwa rakiet manewrujących by zniszczyć OPL w tym Rosyjska. Po tym bombardowania lotnicze będą już formalnością.

Brux
czwartek, 12 kwietnia 2018, 13:39

Po takim bombardowaniu kilka krajów nadbałtyckich stanie się częścią Rosji

Davien
piątek, 13 kwietnia 2018, 07:30

Tia jasne, a Putin zacznie wojne której nie jest w stanie w żaden sposób wygrac . I co straci włądze w Rosji dla obrony małego dyktatorka?? Az taki głupi to on nie jest wiec daruj sobie bajki.

superglue
czwartek, 12 kwietnia 2018, 08:59

to wjada do nas, skoro wyslalismy swoich wojskowych szkoleniowcow na Ukraine,juz dawno sie u nas nie kotlowalo.

Ryszard
czwartek, 12 kwietnia 2018, 07:49

Jak to policzyleś? Jak dotrze LGU z Norfolk będą mieli 5xBurke + Tico. Tylko to daje ok. 600 rakiet. Powinno wystarczyć do zaorania kilku syryjskich lotnisk.

Sebek
czwartek, 12 kwietnia 2018, 10:04

@Ryszard Obstawiam tym razem Chmejnim i Tartus. Rosjanie mają z tydzień na ewakuację.

nikt ważny
czwartek, 12 kwietnia 2018, 07:45

Uważasz że druga strona będzie czekać aż odpalona zostanie ostatnia 406 rakieta? Mało wiesz o strategi i taktyce, jak i zasięgu niektórych systemów. Wojska są w stanie najwyższej gotowości. To nie jest kryzys kubański który był głównie grą w cykora. Tu jasno mówi się o strzelaniu do nosicieli. Nikt nie będzie się bawił w strzelanie do tych twoich 406 rakiet tylko po odpaleniu dziesiątej może 20 nastąpi atak na środki przenoszenia aby pozostałe 300 ileś już nie wystartowało.

Davien
piątek, 13 kwietnia 2018, 07:32

A niby czym chce Rosja zaatakowac LGU, bo o ataku na SSGN to nawet nie mówię bo jest praktycznie nierealny. Tymi kilkunastoma rakietami co ma w Syrii czy wysle kilka samolotów kontra OPL LGU.

cynik
czwartek, 12 kwietnia 2018, 15:27

Rosjanie mówili o \"namierzaniu\" [targeted] nosicieli a nie strzelaniu do nich. W dyplomacji słowa mają znaczenie.

knfvd
czwartek, 12 kwietnia 2018, 13:08

jakie strzelanie do nosicieli? Przecież to wymusi rewanż bo inaczej dojdzie do eskalacji na skalę światową. Ergo Amerykanie będą musieli podjąć analogiczne działania wobec celów rosyjskich i to za zgodą Rosji - bo jeśli Rosja się nie zgodzi to wg zasady MAD może rozpętać się wojna światowa.

nikt ważny
czwartek, 12 kwietnia 2018, 13:53

Ja zapytam jaki jest cel tego wszystkiego bo to że \"poza kamerami\" ze sobą gadają to pewnik. Pytanie czy faktycznie się głupio kłócą \"tweetami\" czy też coś wzajemnie ustalają bo to że po którejś stronie są ludzie głupi wierzący w jakieś propagandowe dziennikarskie bzdury to chyba tylko ktoś niespełna rozumu by uwierzył. Coś jest planowane. Albo teatrzyk albo szlachtowanie zwykłych ludzi.

yaro
czwartek, 12 kwietnia 2018, 10:25

nie wiem czy Rosjanom starczy determinacji by strzelać do nosicieli, moim zdaniem wymięknął i na tak otwarty konflikt nie zdecydują się ...

Marek
sobota, 14 kwietnia 2018, 08:10

Poleciało ponad 100 tomków i cholera wie ile bomb lotniczych. Nikt nie ruszył nosicieli.

nikt ważny
czwartek, 12 kwietnia 2018, 13:50

Pomalują samoloty w barwy syryjskie i nie wymiękną publicznie ogłaszając że to Syria się broniła a oni tylko dali jej sprzęt. Siat wojny to nie puzzle z empiku.

Maciek
środa, 11 kwietnia 2018, 21:38

No cóż zagrał Putin w pokera, licytował wysoko a teraz drugi gracz mówi sprawdzam. Ten drugi ma na ręce pokera, a bidny putek ledwie dwie pary. Na jego miejscu rzuciłbym kartami zanim sobie wstydu narobi. Jak się Amerykanie na poważnie zabiorą do roboty to z całego ruskiego kontyngentu nawet pierze nie zostanie. Ciekawy jestem tej konfrontacji.

MMM
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:54

Podejrzewam ,że twoja ciekawość nie zostanie zaspokojona.

Infernoav
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:08

Lepiej jej uniknąć, zimna wojna z Rosją jest nam może na rękę, ale do czasu.

Macorr
czwartek, 12 kwietnia 2018, 10:19

Też wolałbym nie sprawdzać...

qq
środa, 11 kwietnia 2018, 21:28

Napisano uderzenie prewencyjne? Prewencja to zapobieganie ale czemu wojnie, rozlewowi krwi. Znów to samo Spreparowany pretekst.

RaR
czwartek, 12 kwietnia 2018, 07:08

Ma zapobiec używaniu broni chemicznej przez Assada .

Waste
czwartek, 12 kwietnia 2018, 11:22

A użył jej?

Assad
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:41

Żartujesz chyba.

Jarek
środa, 11 kwietnia 2018, 21:26

Sytuacja wyglada nastepujaco - majacy duze poparcie rodzimej ludnosci, ktory przy pomocy Rosjan zniszczyl ISIS i powoli zaczal wygaszac konflikt, nagle bez sensownego powodu zaatakowal swoja ludnosc cywilna bronia gazowa. Moglby ich nawet zbombardowac, ale to by bylo mniej widowiskowe. Z jakiegos powodu Assad zdecydowal sie doprowadzic do furii Trumpa, aby na nowo zaognil sie konflikt... Zaraz sie okaze, ze islamisci, niedobitki ISIS, Al-Quaidy to znowu \"rebelianci\"...

Polanski
czwartek, 12 kwietnia 2018, 07:44

A do tej pory to nie bombardował?

RaR
czwartek, 12 kwietnia 2018, 07:09

Prowokacja bardziej rosyjska, albowiem Władimirowi chyba najmniej zależy na pokoju w Syrii i wzmocnieniu Assada

Kedar1985
środa, 11 kwietnia 2018, 20:32

To będzie atak jak w Korei Północnej czyli tylko dużo krzyczenia. Czym się różnią dzisiejszy przywódcy od tych z przed stu lat? Nie mają jaj do takich wojen. Każdy się teraz cyka, że jedna bomba spowoduje setki innych bomb na całym świecie.

Ponury Pałkarz
środa, 11 kwietnia 2018, 19:52

Assad jest rosyjską marionetką, i uderzenie przez Amerykanów na jego siły - oby jak najbardziej niszczące - to tylko powierzchnia problemu. Jego istotą jest Rosja - nie tylko w Syrii - i Amerykanie mają tego pełną świadomość. Ewentualny atak ma, owszem, być dokonany na siły Assada, ale rzeczywistym adresatem przesłania jest Rosja. Stawka jest bardzo wysoka - jeżeli amerykański atak się powiedzie, rosyjskie próby kontrakcji nie przyniosą skutku, zaś Amerykanie dokonają szerokich zniszczeń w siłach Assada, to cała operacja będzie w swoich skutkach podobna do \"Polowania na indyki\" w Dolinie Bekaa w 1982 r. Tam też Izraelczycy używając amerykańskiego sprzętu bez strat własnych zniszczyli wprawdzie syryjską OPL i zmasakrowali syryjskie lotnictwo, ale w rzeczywistości była to katastrofalna klęska Sowietów, których sprzęt został ośmieszony, podobnie jak sowieccy \"doradcy\", którzy go w dużym stopniu obsługiwali. Jeśli natomiast rosyjska kontrakcja byłaby skuteczna (w rzeczywistości, nie w oświadczeniach rosyjskiej propagandy, które jak zawsze będą kłamliwe), to skutki byłyby katastrofalne dla USA - i do uniknięcia tego Amerykanie będą dążyć, przygotowując ewentualny atak militarny tak, aby co najmniej oślepił on i wykiwał rosyjską OPL w Syrii. Ważne jest jeszcze jedno - \"forcefully\" oznacza \"z mocą\", ale niekoniecznie z mocą militarną. Amerykańskie sankcje sprzed kilku dni, pierwsze, które nie były żartem, ale które jednak były bardzo, bardzo ograniczone, poczyniły w Rosji poważne szkody - posypała się giełda w Moskwie, rubel, trafione firmy. Nietrudno wyobrazić sobie, jaki byłby skutek szerokich, sektorowych sankcji, obejmujących kompleksowo rosyjskie firmy energetyczne i zbrojeniowe w formule \"rosyjskie firmy z tych sektorów i każdy, kto z nimi współpracuje, traci możliwość robienia interesów z USA\" - w skrócie, katastrofa rosyjskiej gospodarki. Gdyby do tego dodać np. tak samo obwarowany zakaz eksportu leków do Rosji (2/3 zużywanych tam lekarstw to niezastępowalny import z Zachodu), to oprócz katastrofy gospodarczej za 3 miesiące w Rosji byłyby masowe rozruchy na skalę kolorowej rewolucji - a takich ruchów jest więcej, ot, choćby odcięcie systemu SWIFT. Pytanie, czy do Amerykanów już dotarło, że jedyna słuszna i skuteczna polityka wobec bolszewii to Zimna Wojna w wydaniu reaganowskim?

Autor2
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:56

lepiej bym tego nie ujął

Smuteczek
czwartek, 12 kwietnia 2018, 08:58

Skale zniszczen bardzo trudno bedzie ocenic. Izrael przy kazdym kolejnym swoim ataku puszcza info o ogromnym lub calkowitym zniszczeniu celow, gdzie kilka dni czy tygodni pozniej dowiadujemy sie ze jest inaczej. Ostatni atak amerykanski rakietami na lotnisko tez ogloszony byl jako pelen sukces i calkowite zniszczenie a baza operowala samolotami juz nastepnego dnia rano. Obie strony beda na 100% dezinformowac jak zawsze

Adam
środa, 11 kwietnia 2018, 18:13

\"GB weźmie w tym udział jeśli atak chemiczny zostanie potwierdzony\". Czyli nawet nie bawimy się we wskazywanie winnego tylko wymagane są dowody że w ogóle atak miał miejsce. Nie wiemy kto i czy w ogóle ale już mamy wskazanego winnego. W ramach fundamentalnej przyzwoitości mogę życzyć siłom Syryjsko Rosyjskim celnego strzelania do nosicieli pocisków. To co chce odstawić USA z kolegami napawa mnie obrzydzeniem. Te naloty bez przedstawienia żadnych dowodów będą międzynarodowym bandytyzmem a do bandytów się strzela. Kiedyś kraje miały trochę honoru. Gdy atakowały inny w jakimś celu wypowiadały mu wojnę. Teraz nawet takie fundamenty \"kultury\" nie są praktykowane.

Davien
piątek, 13 kwietnia 2018, 07:37

Panie Adam za atak w Ghucie może jedynie odpowiadac Asad lub Rosja bo nikt inny tam nie lata samolotami, no chyba ze twierdzisz że dzihadysci maja lotnictwo. A co do strzelania do nosicieli rakiet to az tak zle życzysz Rosji w Syrii bo po czyms takim to co zostanie z jej sił będzie wpław wracało do Rosji.

Infernoav
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:13

Dla nas wrogość zachodu wobec Rosji to dar z niebios. Pomyślmy jak RFN wyszło na zimnej wojnie? O dziwo 3 gospodarka Świata, a to dzięki pomocy USA. Dla USA Polska jest kluczowa by NATO się nie posypało, zostawienie krajów Bałtyckich samym sobie miałoby więc taki efekt. Teraz tylko mieć nadzieję na zaostrzenie i potem licytować z USA o wsparcie gospodarcze i z funduszu pomocy zagranicznej.

WWP
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:59

Dzięki pomocy USA ??? Po prostu \"nie przepili\" nagrabionych zdobyczy z II wojny światowej :)

japa
czwartek, 12 kwietnia 2018, 07:26

Co ty mowisz? Jak to kiedys kraje mialy troche honoru? Rosyjskie kraje tez? te katynsko-smolenskie tez? A carskie mialy?

Polanski
środa, 11 kwietnia 2018, 23:59

A co? Mieszkańcy Guty mieli zmagazynowany sarin w piwnicach? Pomyśl trochę.

anda
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:07

sarin nie ale dużo chloru z Niemiec, Izraela, USA

Szuja
czwartek, 12 kwietnia 2018, 07:19

Nawet Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka nie potwierdziło ataku chemicznego, a to już o czymś świadczy. Pomyśl trochę.

Jan
czwartek, 12 kwietnia 2018, 11:53

Z chlorem jest kiepska sprawa. Jego zapasy znajdują się w wielu miastach, bo stosuje się go do dezynfekcji wody. Wprawdzie powoli odchodzi się od stosowania chloru gazowego, na rzecz bezpieczniejszych w użyciu związków chloru, jednak mimo to nadal się go przechowuje \"na wszelki wypadek\" (np. w Warszawie w samym centrum przynajmniej w 3 miejscach znajduje się stale min. kilkanaście beczek po 800 l.). Nie sądzę, żeby w Syrii było inaczej. Mogło być też tak, że przypadkowy pocisk uszkodził magazyn beczek z chlorem na terenie np. stacji uzdatniania wody, a jakiś odłamek przebił beczkę i nieszczęście gotowe. Oczywiście to tylko hipoteza.

Knot
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:58

\"Syryjskie Obserwatorium...\" to jeden facet w W. Brytanii.

dsa
środa, 11 kwietnia 2018, 17:32

Ciekawi mnie kiedy wreszcie światowy szeryf dostanie porządną nauczkę. Taką która nauczy ich nie wtrącać się w sprawy suwerennych państw. Cała ta narracja o \'użyciu broni chemicznej\' kupy się nie trzyma, tak jak sprawa Skripala (otruty śmiertelnie trującym gazem ma się dobrze... to albo ten gaz wcale nie taki śmiertelnie trujący, albo to pic na wodę). Przypomina mi się małpiszon wymachujący \'dowodami\' na posiadanie przez Irak broni masowego rażenia na forum UN.

Polanski
środa, 11 kwietnia 2018, 16:50

Pokazywanie Rosji miejsca w szeregu.

Sebek
środa, 11 kwietnia 2018, 21:10

Jeśli już to w drugim szeregu.. A na poważnie- jest to kwestią czasu, będzie wkrótce chwila prawdy, USA niejako przy okazji uderzą w S400, Rosja coś będzie chciała uchronić.. Po 8 latach miękkiej polityki Obamy mamy wreszcie Prezydenta z cojones, pokazują to kolejne sankcje, wydalanie dyplomatów. Jak ktoś napisał, niech nie będzie w gorącej wodzie kąpany i poczeka ten tydzień na co najmniej jedną grupę lotniskowcową..

Smuteczek
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:00

Teoretycznie przy przelamywaniu OPL powinni tak zrobic, a problem polega na tym ze oficjalnie własnie nie moga atakowac Rosyjskich instalacji. Co innego bajac sobie o ataku chemicznym i psioczyc na Assada... ale co innego sugerowac ze to nagle Putin te bomby chemiczne rzucił :). Wojska Rosyjskie w Syrii operuje jak najbardziej legalnie w przeciwienstwie do amerykanskich

wed
środa, 11 kwietnia 2018, 20:04

Miejsce Rosji w szeregu pokazano już w poniedziałek, kiedy jednym podpisem Trump zdewaluował rubla o (aktualnie) kilkanaście procent :)

Smuteczek
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:01

Tak samo jak podbil cene ropy i zlota co bylo Rosji bardzo na reke

Krótkodystanstansowiec?
czwartek, 12 kwietnia 2018, 06:36

Cena ropy poszła w górę 10 dolarów przez trzy miesiące. Boże jaką krzywdę zrobili Rosji. Jedyny skutek tej spekulacji będzie taki że ruscy oligarchowie wykupią zagraniczne akcje swoich firm. Nie oszukujmy się, tunel w końcu pójdzie w górę.

płk rez.
środa, 11 kwietnia 2018, 16:16

jeśli Stany i koalicja wycofałyby się teraz z zapowiedzi odwetu i nie odpowiedziały militarnie z dużą skutecznością, okazałyby wyjątkową słabość i rozzuchwaliły i Putina i Asada. Musi nastąpić zmasowany atak rakietowy na wojskowe cele, głównie lotniska i bazy na terenie całej Syrii ze szczególnym uwzględnieniem baz rosyjskich. W ataku powinny uczestniczyć siły NATO wraz z lotnictwem Izraela. Taka akcja pokazałaby Rosji gdzie jest jej miejsce i nauczyła Putina pokory. Wreszcie Rosjanie może zrozumieliby, że Rosja nie jest taką potęgą jak się ją przedstawia w proputinowskich mediach.Wreszcie Iran też wyniósłby z tej lekcji jakąś nauczkę. Nie wspomnę o dyktatorze Korei Północnej.

Frub
czwartek, 12 kwietnia 2018, 10:01

Byłby tylko jeden wygrany w tej operacji. Nazwa zaczyna się od \"I\"...

Zajac
piątek, 13 kwietnia 2018, 01:30

I wylacznie o to chodzi. I to juz 70 lat.

Instruktor
czwartek, 12 kwietnia 2018, 03:38

To niestety jest jedynym wyjściem. Rosja nie może więcej truć cywilnej ludności w Londynie i Syrii.

Lazy Lazer
piątek, 13 kwietnia 2018, 01:32

Moze. I USA moze i Izrael moze. A moze im zabronisz ?

asd
czwartek, 12 kwietnia 2018, 10:38

Do Instruktor: Ty tak na serio? Wierzysz w to? Przeanalizuj te sytuacje na chłodno i sprwadź kto na tym zyskuje, a kto traci.

Polanski
czwartek, 12 kwietnia 2018, 00:02

W miarę tanim kosztem taki atak pozwala ustawić politykę na wielu frontach na raz. Trochę to ryzykowne, ale kiedy się uda druga masakra \"wagnerowców\" to będzie pozamiatane na wiele lat. Tramp może tak zaryzykować.

Kasandra
środa, 11 kwietnia 2018, 23:58

W ramach odwetu rosjanie weszliby do krajów bałtyckich a to oznaczałoby III Wojnę Światową i to także na naszym terenie...

Infernoav
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:18

Rosja nie wejdzie do krajów Bałtyckich. To by oznaczało, stan wojny. Zerwanie dostawa ywilnych do Rosji. Rosja dzisiaj importuje 60% żywności i 2/3 leków. Utrzymuje się z eksportu surowców na zachód. Czyli po zamknięciu wymiany handlowej nastanie głód i taka bieda, że Rosyjskie PKB będzie cieniem obecnego. W zasadzie możliwe jest takie odcięcie Rosji by nie miała importu poza tym z Chin, a to uczyniłoby Rosję pionkiem Pekinu.

Zajac
piątek, 13 kwietnia 2018, 01:35

Wpadna sie posilic do Polski. No ale dzielna Polska Armia, Lotnictwo i Marynarka przestraszy ich groznymi minami ...

arokey
czwartek, 12 kwietnia 2018, 11:34

Nikt na zachodzie nie chce słabej i biednej rosji. Bieda w rosji i niemczech w latach 30ych doprowadziła do IIws. Takiego kolosa jak rosja należy osłabiac, ale nigdy rzucac na kolana. Biedny i głodny wariat nie patrzy na opinie innych państw, \"igrzyska dla ludu\" (wojna) w celu zdobycia tego, czego głodni ludzie na ulicach nie mają.

bender
czwartek, 12 kwietnia 2018, 16:17

Tak, słusznie, tylko próba zajęcia państw bałtyckich to byłaby już wojna, co powiedział Infernov. Czytaj uważniej.

szer podch.
środa, 11 kwietnia 2018, 23:32

niestety ale to święte słowa... to ostatni taki moment kiedy można zatrzymać obłęd zbrojeń... potencjalny wstrząs na miarę 1990 roku i ataku koalicji na Irak... obnażenie słabości sprzętu Rosji... i doprowadzenie do sytuacji sprzed 2008 roku

Ryszard
środa, 11 kwietnia 2018, 22:00

Racja, cywilizowany świat właściwie nie ma wyjścia. Jak się powiedziało A, wszyscy czekają na B, inaczej się ośmieszą. I taką śmieszną odpowiedzią byłoby kolejne 59 Tomahawków, USA to wie, dlatego zwielokrotnią obecną odpowiedź.

anda
środa, 11 kwietnia 2018, 21:54

Tak a po godzinie byś się meldował u św. Piotra i tłumaczył z głupoty - chociaż może byś nie został dopuszczony bo bys silnie promieniował

Davien
piątek, 13 kwietnia 2018, 07:43

Tia, oczywiście Putin i Szojgu byliby tam przed toba tez sie tłumacząc czemu swieca radioaktywnie lepiej od Słońca:) Ale za ich idiotyzm w rozp etaniu wojny nikt by ich nie wpuscił:)

Domin
środa, 11 kwietnia 2018, 21:42

Ty tak na poważnie?! Czy z inteligencją nie tak?! Wiesz, że Rosja posiada największy arsenał broni jądrowej na świecie?! Przy ataku na ich bazy w Syrii nastąpił by odwet ze strony Rosji. Chcesz III Wojny Światowej?! Zastanów się za nim coś napiszesz! Poza tym nie ma żadnych dowodów o użyciu broni chemicznej przez Assada.

japa
czwartek, 12 kwietnia 2018, 07:29

Nie, nie chce III wojny swiatowej. Dlatego ja jej nie wywolam tylko Putin, bo ma najwiekszy potencjal potencjal. Moze trzeba Putina usunac zabrac mu potencjal i bedzie po klopocie. Rozbroic wreszcie sila Rosja i zmienic w kraj pasterski

OLBRYCHT
środa, 11 kwietnia 2018, 21:09

Rosja która nie będzie mogła skutecznie odpowiedzieć konwencjonalne, gotowa jest użyć broni nuklearnej w ograniczonym zakresie.

Infernoav
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:20

I skazać się na zerwanie wszelkich stosunków dyplomatycznych i gospodarczych z zachodem? To straszak, którego nie użyją. 2/3 żywności i leków importują z zachodu. Już USA pokazało co mogą zrobić z ich gospodarka, a wojna oznaczałaby, że Rosja byłaby gospodarczo na kolanach w ciągu kilku tygodni.

Pegaz
czwartek, 12 kwietnia 2018, 11:10

Sankcje działaja w obie strony,powiedz to firmom farmaceutycznym i pracownikom...Rosja to ogromny rynek zbytu dla Europy,wiec nie pchajmy sie w kłopoty.

KKK
środa, 11 kwietnia 2018, 20:37

niestety ale zwykli Rosjanie ile by po tyłku ich armia zebrała to się i tak o tym nie dowiedzą - ruska cenzura już się o to postara :|

PLKP
środa, 11 kwietnia 2018, 20:30

Ten atak jest w interesie TYLKO IZRAELA

Hanys
środa, 11 kwietnia 2018, 19:55

Jeżeli tak ma to wyglądać, to od razu USA może wypowiadać Rosji wojnę, no chyba ze bez wypowiadania chcą to z robić w takim \"japońskim\" stylu... I ta wojna na pewno nie ograniczy się do Syrii.

bender
czwartek, 12 kwietnia 2018, 16:32

A propos \"japońskiego stylu\" to przypominam styl w jakim Rosja zaatakowała Polskę we wrześniu 1939, czy Gruzję w 2008 i Ukrainę w 2014. A co do zasięgu, to moim zdaniem mocne lanie przy jednoczesnej pojednawczej retoryce wybije im z głowy dalsze kozaczenie. Nie będą chcieli ryzykować dalszych blamaży i utraty twarzy. Vide casus Wagnerowców.

Infernoav
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:20

Założymy się? Rosja jest za słaba na pelnoskalowy wojnę z NATO.

Hanys
czwartek, 12 kwietnia 2018, 17:03

Stara prawda głosi że Rosja nigdy nie jest tak słaba jak sie ją przedstawia. Rosjanie to naprawdę cierpliwi i spokojni ludzie, zwłaszcza dyplomaci, ale no... nawet oni nie schowają głowy w piasek, jak ktoś zaatakuje ich bazy, no ludzie bądźmy poważni. Odpowiedzą i tyle, a ewentualna mam nadzieję wojna nie będzie tylko na czołgi i samoloty. Rosja ma dużo piguł, dla każdego starczy...

Zajac
piątek, 13 kwietnia 2018, 01:47

Rosja ma na nasze czolgi, samoloty i WOTy pare oddzialow rezerwistow. Nie beda marnowac dobrych pigul na swoim, wkrotce terytorium !

normalny
czwartek, 12 kwietnia 2018, 12:40

Z jakim NATO? NATO to USA, taka Turcja nawet palcem nie kiwnie chyba, że po stronie Rosji.

Kuba
czwartek, 12 kwietnia 2018, 11:50

Jak Rosja odpowie na atak USA to artykuł 5 NATO nie będzie obowiązywał

lp25lp25
środa, 11 kwietnia 2018, 16:11

To brzmi jak zapowiedź III wojny światowej.

Lewa
czwartek, 12 kwietnia 2018, 10:04

I Wojny nikt nie chciał i nie planował. Zaczęła się od czynu kryminalnego - zabójstwa arcyksięcia. Potem poleciało jak kula śniegowa...

Lazy Lazer
piątek, 13 kwietnia 2018, 01:49

Za duzo indoktrynacji czytasz ! I jeszcze w nie wierzysz ! I powtarzasz dalej ...

sdf
czwartek, 12 kwietnia 2018, 20:53

Niestety, była planowana. Zamach to był jedynie pretekst do wykorzystania. A chodziło o nowy podział Europy jako rynku zbytu i finansowego (USA i GB).

Infernoav
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:21

Raczej drugiej zimnej wojny.

zyg
środa, 11 kwietnia 2018, 16:10

Rosjanie mogą szczekać ale jeśli do ataku dojdzie będzie to kolejna kompromitacja rosyjskiego systemu plot .. tak jak Bagdad w 2003r gdy Saddam ściagnął obronę plot z całego kraju w celu obrony stolicy (nawet w szczytowym okresie zimnej wojny Moskwa nie posiadała tak silnej wielowarstwowej obrony) zresztą zapłacił Rosjanom ponad $1mld za jej zmodernizowanie. Obrona została zniszczona w 35 minut. Idąc głębiej w historię jeszcze wiosną 1944 Ju-86 przeprowadzały bezkarnie misje zwiadowcze nad Moskwą. O \"misji\" M. Rusta i jego lądowaniu na placu czerwonym Cessną nie wspominając :)

Smuteczek
środa, 11 kwietnia 2018, 23:54

O ile wiem to nie Ju 86 ( maks ~6km) a Ju 88( ~8km). Robiac takie misje musieli zawsze trzymac bardzo wysoki pułap a Rosjanie nie mieli dobrych mysliwcow wysokosciowych bardzo dlugo

ZZZ
czwartek, 12 kwietnia 2018, 08:47

Ju-86P-2 miał pułap maksymalny 12-14 000 metrów. Sowieci już w 1940 twierdzili, że mają \"samyj łuczszyj w mirie\" myśliwiec wysokościowy - MiGa-3. Tylko potem okazało się, że jak dostali trochę już przechodzone Spitfire Mk V to... Te stare Spitfire lepiej się zachowują na dużych wysokościach niż nówki nieśmigane MiGi.

Marek
sobota, 14 kwietnia 2018, 20:25

Nawet spruli jednego Ju-86. Z tym tylko, że biedak się popsuł i dlatego leciał nisko. A Mig-3 nawet w eksperymentalnych wersjach rozwojowych, jak i większość rodzimej sowieckiej tiochniki lotniczej nie bardzo zabłyszczał. W zasadzie gdyby nie wady produkcyjne, rzec by można, że udało się Ławoczkinowi. No i oczywiście z doskonałym Tu-2, którego Stalin na początku nie chciał.

Smuteczek
czwartek, 12 kwietnia 2018, 23:21

No to chyle czoło bo o tym akurat nie wiedzialem.

Hanys
środa, 11 kwietnia 2018, 22:34

Tia, oczywiście. Dlatego potrzeba 6 niszczycieli i całej grupy lotniskowca do przełamania tej nic nie wartej opl, ale czy starczy.

Infernoav
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:23

Nie, ta grupa jest po to by ilość wystrzelonych pocisków zrobiła z siłami Syryjskimi to co z Irackimi podczas Pustynnej Burzy. Naprawdę myślisz, że 2 baterie s-400 zatrzymają salwę 100 rakiet manewrujących? Żarciki. A ta flota może wystrzelić pod rząd 5 takich salw. Nie wspominając o JASSMER z samolotów.

Hanys
czwartek, 12 kwietnia 2018, 17:04

Jasne że 2 baterie S-400 to za mało. Resztę dobiją pancyry.

Davien
piątek, 13 kwietnia 2018, 07:48

Sorry te Pancyry, które nie są w stanie atakowac naraz więcej niz dwóch celi na śmiesznym zasięgu kilku kilometrów? Czy moze S-400 w których strone leci włąsnie kilkadziesiąt HARM/AARGM?? Oj panie Hanys, jeżeli by USA zaatakowało bazy rosyjskie czego akurat nie chca robić bo atak ma iśc na Syryjczyków to z tych baz zostałoby wspomnienie

złośliwy
czwartek, 12 kwietnia 2018, 08:45

Raczej jednego F-35 z pociskami HARM. Zespół lotniskowcowy nie jest potrzebny do przełamania obrony plot, bo do tego wystarczą pojedyncze maszyny bazowania lądowego a do kontroli akwenu i zapewnienia sobie lokalnej dominacji powietrznej.

łowca szithedów z fabryki
czwartek, 12 kwietnia 2018, 06:59

widzisz potrzeba tyle ile potrzeba aby osiągnąć pełen sukces.. n.b. przypomnij nam kiedy w historii rosyjska obrona plot się sprawdziła?

ueee
środa, 11 kwietnia 2018, 22:09

ale amerykanie nie beda teraz strzelac do s-400 tylko strzelac tak aby s-400 nie przechwycil rakiet

OLBRYCHT
środa, 11 kwietnia 2018, 15:59

Wszystkim gorącym głowom wypada przypomnieć że Rosjanie dysponują w Syrii pociskami iskander.

Davien
piątek, 13 kwietnia 2018, 07:50

Rozumiem ze chcesz strzelac w okręty pociskami całkowicie niezdolnymi do ich zwalczania w dowolnej sowjej wersji? No powodzenia w marnowaniu rakiet:)

Infernoav
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:25

Iskandery zostaną zestrzelone nim zbliża się do floty USA. Użycie ich Iza tym może spowodować, że USA weźmie na cel flotę Rosyjska w basenie morza Śródziemnego i Rosyjskie satelity. A to by zlikwidowało potencjał wojskowy Rosji w regionie morza Czarnego i na bliskim wschodzie.

Instruktor
czwartek, 12 kwietnia 2018, 03:41

No to będą musieli udowodnic że Iskandery naprawdę działają.

Nieździwiony
czwartek, 12 kwietnia 2018, 02:43

Taaaa z kartonu ,piachu i z czego tam jeszcze lepią domki

Polanski
czwartek, 12 kwietnia 2018, 00:04

I będą strzelać nimi do samolotów. Ciekawa koncepcja.

tagore
czwartek, 12 kwietnia 2018, 18:48

Bazy lotnicze na Cyprze.

Davien
piątek, 13 kwietnia 2018, 07:51

A w Odpowiedzi spadna pociski na bazę w Sewastopolu .

yaro
środa, 11 kwietnia 2018, 22:15

500 km zasięgu gdzie nimi będą strzelać do okrętów USA ? Jeśli Iskandery pokażą w Syrii, że maja większy zasięg to cały świat oskarży rosje o złamanie traktatu. Więc ?? Iskandery na nic się tam nie przydadzą.

Kiks
środa, 11 kwietnia 2018, 21:45

I? Co to zmienia?

OLO
środa, 11 kwietnia 2018, 21:04

Ale co mają do rzeczy 2-3 wyrzutnie iskander, przecież tam nie ma stacjonarnych celów ?

Marek
środa, 11 kwietnia 2018, 20:38

I co z tego?

Adaś
środa, 11 kwietnia 2018, 15:52

No mam nadzieję, że się nie wygłupią jednym Burkiem + FREMM. Efekt będzie żaden.

De Retour
środa, 11 kwietnia 2018, 15:51

Jeżeli Francja wyśle samoloty to prawdopodobnie będą startować z Korsyki. Później 2 lub 3 tankowania w powietrzu. O uzbrajaniu samolotów bazujących np w Jordani w Scalp EG, Rosja pewnie by wiedziała przed ich startem.

Ryszard
środa, 11 kwietnia 2018, 15:50

Spokojnie, poczekajcie na LGU..

ooo
środa, 11 kwietnia 2018, 15:35

>jej cele będą raczej ograniczone do zapobieżenia dalszemu użyciu broni chemicznej w Syrii Na razie, to nie ma żadnych dowodów, że to wojska syryjskie użyły broni chemicznej. Stara rzymska sentencja powiada, iż ten uczynił, kto skorzystał. Skoro Trump zapowiadał, że zamierza wycofać USA z tej wojny - to interes mieli albo \"bezbronni cywile\" (czyli rebelianci), albo Izrael - celem powstrzymania USA od wycofania się, co, najwyraźniej, się powiodło. Reasumując - ta analiza jest nic nie warta.

Normal
środa, 11 kwietnia 2018, 22:55

Oczywiście tak jak prowokacyjne wystąpienie Trumpa ws. wycofania z Syrii. O to chodziło, \"ktoś\" użył gazu, a na pewno nie Assad bo po co????

czarny bez
czwartek, 12 kwietnia 2018, 13:07

A komu zależy na wyjściu stamtąd Amerykanów? Tylko im samym. A co do decyzji o użyciu broni ma Assad? Przecież to marionetka...

Antoni
środa, 11 kwietnia 2018, 15:33

Zabawy z bronią chemiczną coś to za bardzo przypomina Irak i odstrzelenie Husajna. Trudno sobie wyobrazić, że bez innego nieoficjalnego interesu amerykanie poświęcali by życie dla \"garstki\" chemicznie zagazowanych ludzi. Ale podoba mi się Trump za to , że zaczyna być nieprzywidywalny a takiego prezydenta oponenci bedą sie napewno bali.

Kto mieczem wojuje......
środa, 11 kwietnia 2018, 15:29

Wszystko się układa zgodnie z przepowiedniami. III WŚ rozpocznie się od maleńkiego państwa..... Później niby pokój.... i właściwa III WŚ. Raczej wszystko jest już przygotowane.... Szkoda znowu wielu, wielu milionów istnień ludzkich.... Sprawcy będą daleko i bezpiecznie oglądać Wydarzenia w TV....

kuweta gawron
środa, 11 kwietnia 2018, 22:46

\"Maleńkiego państwa\". Chyba masz na myśli Izrael, bo Syria to jest/było 18 milionów ludzi i powierzchnia ponad połowy Niemiec.

olek
środa, 11 kwietnia 2018, 15:08

Obawiam się że jak już naloty ustaną a Asad przetrwa to w syrii znów ktoś sięgnie po broń chemiczną i znów bedą naloty

szczekun
środa, 11 kwietnia 2018, 14:56

Stany i ich sojusznicy mają okazję zademonstrować po latach ciepłej wody Obamy kto rozdaje karty na bliskim wschodzie i nie tylko. Mają również okazję zademonstrować swoim przeciwnikom politycznym (Iran,Korea płn. Chiny) swoją determinację i konsekwencję w podejmowaniu decyzji i ich realizacji.

Instruktor
czwartek, 12 kwietnia 2018, 03:41

Rosjanie się solidnie położyli.

Polanski
czwartek, 12 kwietnia 2018, 00:08

Myślę, że o to chodzi. A ten sarin to tylko pretekst. Tramp to pokerzysta. Trzeba się do tego przyzwyczaić. Tylko czy Putin o tym wie? On gra w szachy i nie rozumie że reguły gry się zmieniły.

Courre de Moll
środa, 11 kwietnia 2018, 22:07

Ale mają też okazję się spektakularnie skompromitować. No cóż, wyciągam popcorn. Mam tylko nadzieję, że nie skończy się to IIIWŚ

Ryszard
środa, 11 kwietnia 2018, 20:59

Mam nadzieję że masz rację.

Marek1
środa, 11 kwietnia 2018, 18:50

szczekun - gorzej dla świata będzie, gdy się okaże, że i Kreml jest w pełni zdeterminowany. Oglądam/czytam od m-cy rusmedia/rusnet i tam aż kipi od nieskrywanej nienawiści do USA i Zachodu w ogóle. Od wielu lat Rosjanom wtłacza się do łbów, ze armia FR NIGDY nie była tak silna i gotowa do wojny jak obecnie. Kreml wie, że NIE wygra długiej, konwencjonalnej wojny z NATO, bo NIE ma zasobów/finansów, więc \"deeskalacyjne\" użycie taktycznych głowic A(1-5 kT) jest niestety mocno prawdopodobne, o ile faktycznie Putin zdecyduje sie na konfrontację. Tak czy siak dobrze obecnie jest być przygotowanym prepersem, a NIE tłustym mieszczuchem nie potrafiącym przeżyć paru dni bez netu i elektryczności. Ps. Najbardziej zastanawiająca jest jednak łatwość z jaką USA eskaluje sytuację w Syrii jednak BEZ jednoznacznych dowodów na to, że Asad gazuje swych obywateli.

Tweets Defence24