Reklama

Jach: Kruk, Homar i Orka priorytetowe dla resortu obrony

12 lipca 2018, 09:12
Michał Jach
Fot. Marta Rachwalska/Defence24.pl

Priorytetowymi inwestycjami, nad którymi pracuje Ministerstwo Obrony Narodowej jest m.in. zakup: śmigłowców uderzeniowych Kruk, systemu artylerii rakietowej Homar oraz okrętów podwodnych - podkreślił w czwartek szef sejmowej komisji obrony narodowej Michał Jach.

W Radiowej Jedynce Jach został zapytany o najbliższe plany modernizacji polskiej armii. Szef sejmowej komisji obrony powiedział, że jednym z priorytetów jest zakup okrętów podwodnych. Jach dodał, że szef MON Mariusz Błaszczak "jest zdeterminowany, aby szybko podjąć decyzję o wyborze dostawcy okrętów podwodnych i rozpocząć intensywne prace nad podpisaniem kontraktu".

Pytany, czy resort obrony planuje zakup trzech używanych australijskich fregat typu Adelaide, zaznaczył, że są to nowoczesne fregaty, a ich ewentualny zakup będzie wzmocnieniem polskiej marynarki wojennej.

"Podkreślanie używane trochę deprecjonuje wartość bojową. Natomiast to są fregaty, które mają co prawda dwadzieścia kilka lat, natomiast w 2008 r. przeszły kapitalny remont i zostały wyposażone w najnowocześniejszy system obrony rakietowej. To są trzy bardzo nowoczesne fregaty rakietowe na obecnym poziomie technologicznym. Jeśli się to powiedzie, to będzie to niesamowite wzmocnienie polskiej marynarki wojennej i w ogóle polskich sił zbrojnych" - ocenił.

Zapytany z kolei o plany zakupu śmigłowców, powiedział, że w resorcie obrony prowadzone są "bardzo intensywne prace" nad wyborem dostawcy śmigłowców uderzeniowych.

"Jeśli chodzi o śmigłowce, priorytetem dla MON są śmigłowce uderzeniowe Kruk. Oczekiwaniem ministra jest, aby w tym roku wybrać dostawcę tych śmigłowców. To jest bardzo ważne. One są w kategorii ważności priorytetów wyżej od śmigłowców wielozadaniowych" - podkreślił Jach.

Dodał też, że na "zaawansowanym etapie" są prace nad zakupem systemu "artylerii rakietowej dalekiego zasięgu". "Myślę, że wkrótce dowiemy się o wyborze dostawcy systemu Homar, czyli artylerii rakietowej" - powiedział Jach dodał, że ministerstwo rozmawia jeszcze z izraelskim IMI Systems, ale w jego przekonaniu "system amerykański Lockheed jest dla nas z różnych przyczyn bardziej wskazany".

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
Sat00
piątek, 13 lipca 2018, 02:27

Czyli Orka ważniejsza od Narwi, to w oczywisty sposób implikuje dalszy tok negocjacji ws 2go etapu Wisły i czekanie na IBCS i Skyceptora. Priorytety MON się nie zmieniają czyli Homar amerykański, Kruk również amerykański a Orka ? Już widzę SMW zaangażowaną w budowę okrętów podwodnych. Nie wiem czy nasi decydenci wiedzą że Adelaidy były modernizowane do standardu fregat z Mk41 ale coś amerykanom nie wyszło z systemem kierowania ogniem i to przyśpieszyło pozbycie się Adelaid. Jeśli to są nowoczesne fregaty (z JEDNĄ !!! 8 komorową wyrzutnią Mk41) to pytanie po co wydawano pieniądze na modernizację polskich OHP. Rozumiem jednak że zakup Adelaid to szansa na uzasadnienie ESSM dla Narwi i MW. Czyli poza IBCS i Skyceptorem mamy następnego misia.

miras
czwartek, 12 lipca 2018, 18:01

Trzy fregaty OK,ale po ich zakupie trzeba rozpocząć program Miecznik i Czapla i pomyśleć o dozbrojeniu Ślązaka

Dumi
czwartek, 12 lipca 2018, 15:42

Wiem, że na oceny tej ekipy za wcześnie, ale przestrzegam przed kupowaniem WSZYSTKIEGO od USA!!! To świetny sprzęt, ale ja sobie nie życzę tak OGROMNEGO uzależnienia od amerykanów!!! To po prostu nie rozsądne!!! APEL (po raz enty...): Panie Morawiecki przestań pan oszczędzać na armii i odwlekać w czasie finansowanie armii!!! Bez dodatkowych 2 mld zł każdego roku na PMT armii nie ma mowy o dynamice!!! Zakup fregat Adelaide uważam za bardzo dobry zakup pod warunkiem, że nie zrezygnujemy z zakupu MIECZNIKÓW I CZAPLI!!! Wbrew pozorom PiS może zakończyć kadencje efektownie i efektywnie jeśli chodzi o modernizacje armii. Wszystko jest w Waszych rękach. A My forumowicze apelujmy. Do znudzenia. Pieniądze??? Są.

tryt
czwartek, 12 lipca 2018, 15:13

Baju baju będziem w raju. Decyzje zapadną pewnie w roku wyborczym.

MI6
czwartek, 12 lipca 2018, 13:04

Ciekawe z jakich przyczyn bardziej wskazany? Bo trzeba się odwdzięczyć Ameryce za obecność ich żołnierzy? To po co to mydlenie oczu o offsecie i korzyściach technologicznych przecież wiadomo ze od USA nie dostaniemy technologii, po co ten cyrk z udawaniem rozmów z Izraelem?

gandi
czwartek, 12 lipca 2018, 12:52

Bardzo dobra decyzja tylko w większej ilości .

mc.
czwartek, 12 lipca 2018, 12:51

1/ OP - historycznie jestem przeciw, ale może specjaliści \"od morza\" wiedzą czemu ma służyć. Ja przede wszystkim zmodernizowałbym i dozbroił obecne okręty np. Gawron- Ślązak, Pułaski/Kościuszko, czy Kormoran (brak uzbrojenia przeciw lotniczego) 2/ Adelaide - bardzo dobry pomysł, 3 okręty, które mają możliwości odparcia ataku - SUPER. Dopiero wtedy można planować i budować odpowiednie okręty w polskich stoczniach (ba sama MW nie wie czego chce). 3/ KRUK - SUPER, ale trzeba pamiętać, że nasze Mi-24 mają całkiem spore możliwości modernizacyjne. 4/ Homar - Himars, też SUPER, raczej nie wchodziłbym w ścisłe kontakty z Izraelem - nie do końca rozumiem czy są naszym przyjacielem, czy naszym wrogiem (patrz ostatnia wypowiedź izraelskiego ministra oświaty, który stwierdził że będą uczyć izraelskie dzieci, że Polacy to antysemici). 5/ Wcale nie z powodu ostatniej katastrofy (MIG-a 29), a raczej z powodu ich wieku, do listy priorytetów trzeba dodać 48 szt F-16V (musimy chronić swoje niebo, czyli tak naprawdę swoje oddziały na lądzie)

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama