Reklama
Reklama
Reklama

Chiny: myśliwiec 5. generacji J-20 w gotowości operacyjnej

12 lutego 2018, 15:58
J-20
J-20 podczas Airshow China 2016. Fot. Alert5/Wikimedia Commons, CC BY 4.0

Chiński myśliwiec Chengdu J-20 osiągnął wstępną gotowość operacyjną. Informację tę potwierdził rzecznik prasowy Sił Powietrznych Amii Ludowo-Wyzwoleńczej, Shen Jinke. Jak podkreślił, maszyna zadba o "lepszą ochronę suwerenności, bezpieczeństwa i integralności terytorialnej Chin".

Myśliwiec 5. generacji znajdujący się na wyposażeniu Chin, ma – jak podkreślają sami użytkownicy – znacząco zwiększać możliwości zwalczania zagrożeń w powietrzu. Chiński rzecznik podkreślił również, że J-20 (nazywany nieoficjalnie Black Eagle) odegrał „decydującą rolę” w odbywających się jesienią 2017 roku ćwiczeniach Red Sword 2017, kładąc także „fundament pod wzmocnienie nowych zdolności wojennych”. Zeszłoroczne ćwiczenia stanowiły zapewne ostatni sprawdzian przed ogłoszeniem wstępnej gotowości operacyjnej maszyn J-20.

Jak podkreślali w chińskich mediach eksperci wojskowi, proces wprowadzania nowo przyjętego na uzbrojenie sprzętu trwa rok do dwóch lat. Następnie myśliwce trafią do jednostek frontowych, co oznacza, że „mogą być faktycznie wykorzystane w działaniach bojowych”.

Myśliwce w technologii stealth poprawią wszechstronną zdolność bojową sił powietrznych i umożliwią jej lepszą ochronę suwerenności, bezpieczeństwa i integralności terytorialnej Chin.

Shen Jinke, rzecznik prasowy chińskich sił powietrznych

Chińczycy zaznaczają również, że myśliwce wielozadaniowe J-20 mają „łamać monopol” w regionie na maszyny 5. generacji, który mieli Amerykanie oraz ich sojusznicy, tacy jak Japonia. Chiny, z dniem 8 lutego br., stały się bowiem trzecim krajem (po USA i Izraelu), na którego wyposażeniu znajdują się myśliwce 5. generacji we wstępnej lub pełnej gotowości operacyjnej. 

Czytaj też: 90-lecie chińskich sił zbrojnych. Armia potężna jak nigdy [ANALIZA]

Jak podkreślił Shen Jinke, siły powietrzne Chin stają się „nowoczesną, strategiczna jednostką, zdolną do prowadzenia walk na wszystkich terytoriach”. Co więcej, w najbliższej przyszłości osiągnąc mają również status „znaczącej siły, odpowiedzialnej za kształtowanie sytuacji, zarządzanie i kontrolę kryzysową, zapobieganie wojnie oraz wygrywanie wojny”.

Tajemniczy i elitarny?

Pierwszy lot chińskiego myśliwca, który w Chinach klasyfikowany jest jako samolot myśliwski dalekiego zasięgu 4. generacji (Chińczycy określają ją na podstawie daty integracji sprzętu), odbył się w 2011 roku. Jego prezentacja przed szeroką publicznością odbyła się jednak dopiero 5 lat później, czyli podczas 11. Airshow China w Zhuhai w listopadzie 2016 roku. Natomiast parę miesięcy później, w lipcu 2017 roku J-20 miał swój debiut podczas parady z okazji obchodów 90-lecia Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej organizowanej na największym poligonie wojskowym w Azji, czyli Zhurihe.

Oficjalne informacje na temat wprowadzenia J-20 do służby pojawiły się we wrześniu 2017 roku – choć nieoficjalnie media informowały o tym już parę miesięcy wcześniej, bo w marcu. Rzecznik chińskiego resortu obrony, Wu Quian podkreślał wtedy, że trwają testy maszyny, przebiegające zgodnie z wcześniej ustalonym harmonogramem.

Chengdu J-20 jest obecnie produkowany na niewielką skalę dla chińskich sił powietrznych. Wywiady państw zachodnich i Tajwanu uważają, że maszyna dysponuje właściwościami stealth głównie w aspekcie przednim, niewiadomą pozostają jednak właściwości absorpcyjne fal radarowych farby użytej do malowania samolotu i materiałów, z których jest zbudowany. 

Zwraca się również uwagę na zewnętrzne podobieństwo J-20 do amerykańskiego samolotu F-22 Raptor. Co więcej, USA już kilka lat temu twierdziły, że podczas projektowania chińskiego myśliwca 5. generacji korzystano z rozwiązań, których plany wykradziono z biur projektowych Lockheed Martin, podwykonawców koncernu oraz jego zagranicznych kooperantów, którzy brali udział w programie myśliwca F-35. Ta chińska operacja szpiegowska otrzymała w amerykańskich agencjach wywiadowczych kryptonim Bizantyjski Hades (Operation Byzantine Hades). Według tego, co dotąd opublikowano, był to zakrojony na szeroką skalę, wieloletni program w którym Chińczycy wzięli sobie za cel zarówno instytucje rządowe, jak i przemysłowe. 

Piloci J-20, którzy otrzymali zezwolenie na wypowiedzi dla prasy we wrześniu zeszłego roku, przekazali, że samolot dysponuje "pewnymi możliwościami współdzielenia sensorów". Chengdu uzbrojony jest w przenoszone w komorze wewnętrznej do sześciu pocisków powietrze-powietrze krótkiego i dalekiego zasięgu (prawdopodobnie PL-9, PL-12C/D, PL15 i PL-21) i dwa pociski powietrze-powietrze krótkiego zasięgu, podwieszane w komorach bocznych kadłuba.

Chiny pracują obecnie nad kolejnymi samolotami "niewidzialnymi" dla radarów, następcami J-20. Jest to, między innymi, samolot J-31, pokazany po raz pierwszy podczas pokazów powietrznych w 2014 r.

KomentarzeLiczba komentarzy: 128
magazynier
czwartek, 15 lutego 2018, 00:12

Gotowość operacyjna? Toż to wersja J-20A. Wersja operacyjna to ma być J-20B. Ma mieć silniki o zmiennym wektorze ciągu. Niestety dalej będzie miała więcej powierzchni odbijających niż jej konkurenci. Stateczniki przednie o dodatnim kącie wzniosu, płat główny o ujemnym kącie wzniosu (zero cienia radiolokacyjnego) i kuriosum- stabilizatory pod silnikami o powierzchni niczego sobie ( prawie jak stery kierunku). Aerodynamika pod zdechłym ..... Ale kolor pokrycia jak u Raptora. I cudowna awionika oraz wspaniały radar (naprawdę) ::))

Jaro
środa, 14 lutego 2018, 23:57

Wielokrotnie to już słyszałem że J-20 podobny jest do F-22, ale ja żadnego podobieństwa nie widzę. Już bardziej wieże w to że był oparty na MiGu 1.44

tak tylko...
wtorek, 13 lutego 2018, 17:58

Rakiety, samoloty, nowoczesne technologie, wszystko to rozpala emocje, w dłuższym jednak okresie czasu wszystko sprowadza się do pieniędzy. Tak dla uzmysłowienia tego czym jest Rosja i Chiny podam fakty: na dzień dzisiejszy gospodarka Chin jest 10-krotnie większa od rosyjskiej, co więcej gospodarka Chin w ciągu 18 miesięcy przyrasta o CAŁĄ wartość rosyjskiej gospodarki. Proszę sobie wyobrazić konsekwencje takiego zjawiska. Za 5, za 10, za 30, a nawet za 50 lat. Kiedyś, za PRL-u to był tylko żart, ale teraz to już sam nie wiem gdzie będzie ta granica z Chinami, na Uralu, Dnieprze, Bugu?

Wajda
środa, 14 lutego 2018, 11:41

Co wy macie z tym wyznaczaniem chińskich granic na Uralu? Równie dobrze można napisać, że chińskie terytorium za 5, 10 lat może obejmować Hawaje.. Konflikt Chin z USA jest bardziej prawdopodobny niż z Rosją. Kiedy Moskwa i Pekin pogłębiają partnerstwo strategiczne, to Trump nazywa Rosję i Chiny największym zagrożeniem NATO.

chehłacz
środa, 14 lutego 2018, 15:25

chińsko rosyjskie partnerstwo przypomina trochę połykanie bez gryzienia :) i patrząc na skalę to zupełnie jak kiedyś przyjaźń polsko-radziecka :)

rak
środa, 14 lutego 2018, 13:22

tylko że to Rosja okupuje od XIX w historycznie chińskie ziemie zresztą bogate w surowce naturalne...

technik
czwartek, 15 lutego 2018, 17:43

A o Tocharach ze słowiańska haplogrupa R1a1 żyjących 2000 lat za wielkim murem chińskim słyszałeś? Tak kolego. To ze środkowej Syberii pochodzą Indoeuropejczycy. Ujgurzy w Chinach to resztki Tocharów.

cremaster
czwartek, 22 lutego 2018, 08:45

R1a1 to nie jest słowiańska haplogrupa. To po pierwsze. Po drugie, Tocharowie to lud posługujący się indoeuropejskim językiem kentum, tak jak np germanie. Słowianie to grupa językowa satem.

tak tylko...
środa, 14 lutego 2018, 12:51

Kasa misiu, kasa się tylko liczy. Jakie partnerstwo Rosji i Chin? To partnerstwo biedaka z możnym. Rosja jeszcze pobrzękuje szabelką, ale minie jeszcze 10-20 lat i Chińczycy bez żadnej walki, po prostu wykupią rosyjskie arsenały. Każdy rosyjski generał w zamian za wydanie podległych mu rakiet dostanie TIR-a wypełnionego dolarami...

technologiczna przepaść
wtorek, 13 lutego 2018, 16:46

\"niewiadomą pozostają jednak właściwości absorpcyjne fal radarowych farby użytej do malowania samolotu\" Jak widać Chińczycy na etapie farby z epoki F-117. Do technologii infuzji nanorurek węglowych bardzo daleka droga, zresztą tak samo w przypadku rosyjskiego Su57.

KAR
wtorek, 13 lutego 2018, 15:13

My za to produkujemy drewniane palety, przetwory warzywne, grzybki marynowane... Wszystko HI-TECH!!! Żeby nam tylko nikt \"technologii\" nie ukradł...

Boczek
środa, 14 lutego 2018, 00:50

Ty też uwierzyłeś w propagandę PiS? ### Polski dynamicznie rosnący eksport to: 40 % elektromaszynowy i konstrukcje, 14% motoryzacyjny (w Niemczech jeździ już 3000 Solarisów), 13% chemiczny, 13% wysoko przerobiona żywność i rolnicze. Palety to były na autostradach na zachód 25 lat temu. Dziś są jachty. Specjalistyczny przemysł stoczniowy też. Ze wszystkimi państwami na świecie - oprócz Chin i Rosji - mamy nadwyżkę handlową. Nawet z samym mistrzem świata eksportu Niemcami - tego trzeba najpierw dokonać. A nawet to, dlaczego Duńczyk możne być dumny z eksportu pierwszorzędnej szynki a Polak nie? ### No ale ...aż w końcu ubiegłego roku eksport zaczął się załamywać, to będziesz miał satysfakcję. ### Czego nie umiemy eksportować to polityka zagraniczna - na polskich glebach się nie udaje.

Robatonowski
środa, 14 lutego 2018, 15:22

Dostawcą części zamiennych do Niemiec - tym jesteśmy. Głównie. I do Francji i paru innych krajów UE. Francuskie czy Niemieckie firmy \"eksportują\" z Polski części do innych swoich fabryk u siebie już, produkujących wyroby finalne. Sorry, ale dziś przemysł motoryzacyjny to już nie jest przyszłość. Żywność, nawet przetworzona (chyba że GMO, ale to już nie w UE z uwagi na blokujące rozwój przepisy) też. Jachty... fajnie, ale gdzie tam wysokie technologie. Polska nie jest sama w stanie złożyć wysoko zaawansowanych produktów - taka jest rzeczywistość. A broni zaawansowanej, to już w ogóle. Nawet średniozawansowanej. Rosja robi świetne rakiety, Chińczycy dorabiają się technologi stealth, USA pracuje nad bronią elektromagnetyczną, a my nie możemy sklecić nie pękającego kadłuba do licencjonowanej wieży dla haubicy.

zby79
sobota, 17 lutego 2018, 15:02

Coś tam Polska ma. Amerykanie kupili u nas licencję na radiostacje wojskowe, mamy amunicję krążąca, manpads o wysokiej skuteczności (około 75% zestrzeleń), produkujemy jako jedyni w Europie pamięci komputerowe. W wielu dziedzinach odstajemy od zachodu ale też nie da się nadrobić dziesięcioleci zapóźnień w kilkanaście lat. No i nie można być najlepszym we wszystkim. A wpadki zdarzają się wszystkim. W końcu to doświadczona stocznia zachodnia w kooperacji z inną doświadczoną stocznią zachodnią zrobiła okręt podwodny który się nie wynurza.

Tyberiusz
wtorek, 13 lutego 2018, 14:26

Stealth to slepa uliczka rozwoju.

ck16
wtorek, 13 lutego 2018, 12:59

Jeśli chodzi o technologie wojskowe to od stuleci wszyscy sobie wszystko podkradali jak się dało. O co te pretensje. A USA czy ZSRR nie podkradły technologii Niemcom po II wojnie światowej. Dla Polski tego typu samoloty są za duże. My nie jesteśmy potęgą globalną i będziemy się raczej bronić niż atakować . Polsce potrzeba ze 250 F16, czy Gripenów. To byłby maks naszych potrzeba na następne 15 lat.

maciek
wtorek, 13 lutego 2018, 22:09

Nasza armia powinna być taka żeby nikt nie brał pod uwagę zaatakowania Polski. Czysto obronna taką nie jest, powinna być też zdolność rażenia głównych obiektów na terytorium napastników, wtedy odstraszanie zda egzamin.

dropik
wtorek, 13 lutego 2018, 15:21

ZSRR nic nie podkradł Niemcom. On je zdobył w walce :P A Chińczycy uprawiają szpiegostwo przemysłowe

Kristo
wtorek, 13 lutego 2018, 20:35

To taka sama prawda, jak to,że Sowieci 17 września nie napadli na Polskę,a udzielili ochrony , narodom Zachodniej Białorusi i Zachodniej Ukrainy.

Marcin
wtorek, 13 lutego 2018, 12:36

Ta 8 generacji :)

AWU
wtorek, 13 lutego 2018, 10:46

Bądzmy realistyczni. Najbardziej zaawansowany technologicznie kraj świata Japonia doświadcza opóznień we wprowadzaniu do produkcji licencyjnej silnika 5-tej generacji. Zarówno Rosjanie jak i Chińczycy jak i Rosjanie muszą opracować technologię produkcji łopatek wirników zdolnych wytrzymać ekstremalne tempetratury podczas \"supercruise\". Jak komentują media w Hong Kongu wprowadzanie do służby J-20 z silnikami WS-10B dyskwalifikuje go jako samolot 5 generacji jak i stealth gdyż niezdolny przekroczyć bariery prędkości dzwięku bez dopalaczy. Pomimo że propaganda ChRL twierdzi że w silniku WS-10B udało się zwiększyć TBO do 1500 godz z 800 godz dla WS-10, to nawet jeśli to prawda dla porównania PW F119 to 4000godz a dla F135 6000godz? Inna rzecz że służby USA i państw zaangażowanych w program F-35 w pełni świadome ze szpiegowskich wysiłków ChRL i Rosji i jest pewne że podrzucono kilka \"łakoci\" które skierowały wysiłki tych państw na ślepe tory. Najlepszym przykładem takich operacji który odtajniono były próby zdobycia przez Rosjan technologii produkcji opon dla Concorde\'a dla ich projektu Tu-144. Przekupili pracownika lotniska w Tuluzie aby dostarczał im próbek zdrapanych z betonu pasa startowego. Służby francuskie razem z Brytyjczykami przygotowały specjalne próbki w których wykorzystano m.in. składniki używane przy produkcji gumy do żucia.

Obalaczpropagandy
wtorek, 13 lutego 2018, 15:05

Aleś się napocił i to bez sensu - te twoje dane o tych 4000-6000 tys godzin to rozumiem z F16...net - bo czemu to przy takich super resursach po każdym locie F22 wymaga 24h serwisu? a te same silniki w innych samolotach psują się na potęgę i Amerykanie sami przyznają że nie mają ich już siły i pieniędzy na naprawy - zaiste ciekawe - a gotowość bojowa F22 - czyli tak naprawdę prawie nowych samolotów z mikronalotami /bo gdzie mają latać jak nie wokół komina to cale 65%/ . A ten supercrusie w wydaniu F22 to chyba tylko do katalogu - bo wtedy w takim tempie przepala paliwo, że doleci 100 km od lotniska - i to wszystko oczywiście jedynie na 11 tys m, bo niżej już nawet nie ma o czum mówić. A F35 ma takie opory że z najlepszym silnikiem made in USA w optymalnych warunkach na 11 km wysokości rozpędzi się do 1,7 Ma - bo dalej opory nie pozwalają , na normalnych wysokościach operacyjnych / a nie przelotowych/ o czym pojęcia nie macie ten samolot jest PODDŹWIĘKOWY - o jakim supercrusie więc piszesz - o tym z ulotek. Jeden bubel F35 goni drugiego bubla F22 ale mają mityczny stealth zaprojektowany 30 lat temu i dobry przeciw zwykłym radarom doplerowskim. A te całe wasze metalowe kuleczki w które magicznie zamieniają się te samoloty to dobre dla dzieci w szkole i obecnego pokolenia które o fizyce wie tyle co w wikipedii przeczyta. I te RCS-y są tajne a to co ogłaszacie tak dumnie to \"kontrolowane\" przecieki puszczone przez LM do dziennikarzy. I jak przychodzą ćwiczenia to przeciw tym cudakom wystawiają leciwe F16A, bez pomocy AWAC-sa albo jeszcze starsze F4, a jak Duńczycy chcieli latać bliżej rzeczywistości - czyli podchodzić do przeciwnika z różnych stron i wysokości to IM ZABRONIONO - bo mają lecieć prosto i się nie pytać. - takie to ustawki robi LM aby pokazać te hiperzalety. I jakież to dziwne - F22 / nie produkowany/ ; F35/ niegotowy do niczego/ ; F117 / wycofany/ , B2 / nieprodukowany/ a USA będzie modernizować F16/f15/f18 aby mogły latać po 40 lat . Przecież wasze ulubione DARPA i inne think-thanki wyliczyły ze jeden F22 zniszczy 10 samolotów przeciwnika - co prawda nie wiadomo jak bo tyle rakiet nie zabiera - to po co modernizować truposze - taniej i lepiej wyprodukować 100 nowych F22 i po kłopocie. A te F35 już wciskają każdemu - Niemcom, Arabii Saudyjskiej, Singapurowi, Polsce, Hindusom - każdy kto się zgłosi i zechce kupić to dostanie to cudo. A F22 trzymają w garażach i z wielką pompą użyją przeciwko handlarzom makówek w Afganistanie lub zrzucą bomby na piechotę w Syrii / oczywiście piechota jest bez żadnego OPL i nie ma wsparcia żadnego lotnictwa/ bo inaczej to nie - to strach że jeszcze przez przypadek spadnie od starej Newy - żałosne to i straszne dojenie wszystkich z kasy.

Jaca
środa, 14 lutego 2018, 23:05

Drobne sprostowanie panie obalacz. F-22 nie wymaga 24-godzinnego serwisu po KAŻDYM locie. F-22 po każdej GODZINIE lotu wymaga jedynie przeglądu technicznego trwającego maksymalnie 10,5 godziny. Współczynnik międzyprzęglądowego czasu eksploatacji MTBM wynosi u Raptora 3,2 godziny lotu. Dopiero po tych 3,2 h lotu F-22 przechodzi przegląd serwisowy wszystkich układów wyposażenia i płatowca (w tym powłok RAM). Wszystko to są jednak drobne przeglądy mieszczące się czasowo w jednej dniówce pracy serwisantów. Dopiero po 300 godzinach lotu Raptor przechodzi dłuższy przegląd techniczny w centrum logistycznym w bazie Hill AFB w stanie Utah. Do reszty Twoich informacji nie chce mi się już odnosić ale są na takim poziomie jak te odnośnie serwisowania F-22.

bender
środa, 14 lutego 2018, 11:26

Tak, tak, F22 trzymany jest w garażach, dlatego Amerykanie mogli kompletnie bezkarnie rozgromić z powietrza ofensywę sił rosyjsko-asadowskich pod Dajr az-Zaur (Deir Ezzor) i nic, żaden superflanker czy S-kilkaset nawet nie pierdnęły w proteście. Piękne lanie, swoją drogą.

rak
środa, 14 lutego 2018, 13:27

przy okazji zginęło wg rosyjskich zródeł nawet kilkudziesięciu Rosjan z \"prywatnego\" Wagnera. Fakt że Kreml nie zaprzecza a jedynie stwierdza że \"nie posiada informacji na temat losu prywatnych obywateli Rosji\" bardzo wymowny...

Koba
środa, 14 lutego 2018, 12:44

Tam nie było rosyjskich wojsk, tylko najemnicy jak już (chociaż to wiedza i tak z portali społecznościowych) Nie mieli też ani osłony z powietrza ani opl. Gdyby to była ofensywa rosyjska, to poruszałaby się za pewne z pancyrami i BUK-ami i znowu amerykańskie maszyny zaliczyłyby glebę...

Davien
czwartek, 15 lutego 2018, 12:51

A niby jakim cudem jak te Pancyry i Buki zostałyby wybite przez AARGM i SDB zrzucane z F-22 których wykrycie dla BUM-a i Pancyra graniczy z cudem??. Byłoby po prostu więcej wybuchów na ziemi i wiecej ofiar po stronie rosyjskiej. Wysyłanie wojsk przy braku panowania w powietrzu, a tego Rosja w Syrii nie ma i nigdy nie miała to masakra tych wojsk. PS Jak nie było tam wojsk rosyjskich to czemu Rosjanie jak zaczęto wybijac te oddziały desperacko prosili o zawieszenie broni by zabrac SWOICH rannych???

bender
środa, 14 lutego 2018, 16:16

Tam nie było Rosjan... W Donbasie też nie? Zresztą Rosjanie też mówili przed bitwą, że ich tam nie ma, w trakcie bitwy jednak zmienili zdanie :-D

Smuteczek
wtorek, 13 lutego 2018, 17:26

B2 tez juz oglaszaja plany wycofania. Za to planowane jest tez przedluzenie okresu ekslopatacji B52 kolejny raz ( zupelnie jak Rosjanie z ich maszynami)

bender
środa, 14 lutego 2018, 11:42

Sytuacja tylko pozornie jest podobna, bo Rosjanie nie maja żadnych B-2 do wycofania i reaktywują Tu-160, którego odpowiednik w postaci B-1B też idzie do lamusa. Amerykanie nie rezygnują z bombowców stealth (program B-21), mają też coraz większą flotę samolotów uderzeniowych stealth, ale faktycznie podobnie do Rosjan uznali, że jako platformy przenoszenia broni Stand Off mogą używać pojemniejszych starszych konstrukcji.

Davien
wtorek, 13 lutego 2018, 23:33

Tyle że Rosjanie po pierwsze nie maja odpowiednika B-2 który ma byc zastapiony od 2025r przez B-21, po drugie akurat jaki sens trzymac B-2 w ilosci 20 sztuk jak wchodzi za niego i B-1B zupełnie nowy , lepszy bombowiec?

Zet
wtorek, 13 lutego 2018, 11:19

Tak, tak, nie ma sie czego bać. Kolejny optymista co za kazdym razem kiedy Choiny ida doprzodu musi sie ujawnic i wyjasnic że zachod ma taka przewage ze Chinczycy go nigdy nei doscigna. Tymczasem Mysliwce 5 generacji na ukonczeniu, lotniskowce w lini, najnowoczesniejsz ena swiecie wojska rakietow. Chiny rozwijaja sie w blyskawicznym tempie. USA wrecz przeciwnie slabnie z roku na rok.

niewidzialna_ręka
wtorek, 13 lutego 2018, 10:37

My też mamy niewidzialne samoloty z niewidzialnym uzbrojeniem.

Arek
wtorek, 13 lutego 2018, 10:10

Replika, nie replika, ale wprowadzili do służby i mają.

xawer
wtorek, 13 lutego 2018, 14:35

Nurtuje nie tylko jedno, jakie toto ma silniki:-) Żeby nie wyszło, że mają ale badziewie:-D

maciek
wtorek, 13 lutego 2018, 22:19

Silniki są mniej więcej takie jak w Migu-29, czyli kompletnie nie nadające się do samolotu stealth.

Davien
środa, 14 lutego 2018, 08:29

Raczej jak w Su-27/30 to te same AL-31 albo WS-10B.

Mosad
środa, 14 lutego 2018, 21:30

Pierwsze J20 mają, któryś z wariantów al-31, czyli obecne w służbie. Następne mogą mieć ws10B ze względu na prototyp który wzbił się w powietrze w tamtym roku z tymi silnikami. Czy następne do prowadzenia ws15 będą latały na al-31 czy ws10B to się okaże, trzeba czekać na jakieś przecieki - nowe zdjęcia.

dropik
wtorek, 13 lutego 2018, 08:47

który to już raz ? :P

Mosad
wtorek, 13 lutego 2018, 11:45

Pierwszy, wprowadzenie do służby nie= się osiągnięciem gotowości bojowej.

rzeszow
wtorek, 13 lutego 2018, 01:20

J20 to jest sprzedany do ChRL Mig 1.44

Harry 2
wtorek, 13 lutego 2018, 01:10

Kiedy u nas w Polsce niszczono i wyprzedawano zakłady, a te które jeszcze mogły walczyły \"dzielnie\" o przeżycie, to Chiny swoje rozwijały, dotowały, ułatwiały produkcję nowych wyrobów i... oto efekt!

AWU
wtorek, 13 lutego 2018, 10:51

efektem jest że zamiast klepać złom jak Mi-2 czy eksportowy hit An-2 nasze zakłady produkują dziś m.in. podzespoły do najbardziej zaawansowanych silników świata jakimi są PW F135?

Harry 2
środa, 14 lutego 2018, 01:18

Podzespoły czyli śrubki, nakrętki? Gratuluję!

Pseudoznawca
wtorek, 13 lutego 2018, 15:01

Podzespoły a nie całość!

bryx
wtorek, 13 lutego 2018, 14:18

Człowieku jakie Mi-2?. O Sw-4 , słyszałeś? o Sokole i jego wersjach? Nie produkowaliśmy to własnych silników? Irydę będąca już w służbie i mającą już opracowane wersje rozwojowe i chętnych na kupno zezłomowano aby produkować te podzespoły.Hiszpanie ,Serbowie produkują własne samoloty a my? MY cudze podzespoły. Płacząc że nic nowego nie kupujemy-za granicą. Śmigłowce dla ratownictwa morskiego to pewnie kupimy w końcu własnej konstrukcji i w Polsce wyprodukowane(Anakonda-słyszałeś?) szkoda tylko ze to włosi i anglicy zagarną za to kasę.

andrzej.wesoly
środa, 14 lutego 2018, 12:47

linię produkcyjną Polonezów i Polskich fiatów też zezłomowano, a można było nadal je produkować... No tak, ale kto by to kupił??? /Iryda zaliczyła kilka katastrof, była to konstrukcja mocno niedopracowana mimo wieloletnich prac, Sokół ma zbyt małą kabinę i słabe silniki, a SW - 4 jest trudny w pilotażu i wpada w wibracje/.

małe be.
wtorek, 13 lutego 2018, 00:07

dodałbym. ciekawe ile z technologii jest bezmyślnie (ze strony kradnących) ukradzionych i ma podatność na elektroniczne przeciwdziałanie, unieruchomienie bądź zniszczenie?

bender
wtorek, 13 lutego 2018, 16:07

Wszystkie, które zostały celowo podsunięte? ;-)

małe be
wtorek, 13 lutego 2018, 00:04

czyli w sumie warto by przetestować praktycznie. mamy obecnie poligon w Syrii. zobaczmy. chyba że to fake nie myśliwiec. a wygląda na to że tak jest. propaganda jest tania, technologia b. droga.

Marek1
poniedziałek, 12 lutego 2018, 23:29

Klon F-22, co widać, słychać i czuć ;)). Ale to NIE zmienia faktu, że Chińczycy(jak zawsze) są w stanie wykraść wszystko wszystkim i maja głęboko w zadzie co o tym myśli świat. Może pora najwyższa, by w końcu pojęli tę prostą prawdę nasi specjaliści od \"moralnych zwycięstw\" i realnych klęsk na wszystkich szczeblach polityki zagranicznej.

Woromir
wtorek, 13 lutego 2018, 10:27

Widze (po raz kolejny) ze jak cos ma dwa silniki , jest w technologi stealth i ma dwa silniki to juz automatycznie \"klon\" F22. Nikt nie zwraca uwagi na takie drobnostki jak układ aereodynamiczny ,wielkość i inne małe pierdoły. Ogarnijcie sie ludzie, ta maszyna juz bardziej przypomina MiG-a 41 po kuracji stealth. To już Su-57 bardziej przypomina Raptora . Tylko że su ma dużo bardziej zaawansowany płatowiec względem aerodynamiki.

bender
wtorek, 13 lutego 2018, 16:06

Tego czy Su-57 ma lepszy płatowiec pod względem aerodynamiczny to nie wiemy. Za to wiemy, że: 1. Su-57 jest tylko w kilku prototypach, a F-22 jest operacyjny w setkach egzemplarzy, J-20 jest operacyjny (od wczoraj) w 2 dziesiątkach egzemplarzy. 2. Su-57 ma słabszą awionikę w tym na pewno radar od swojej amerykańskiej i prawdopodobniej chińskiej konkurencji. 3. Su-57 obecnie nie ma żadnych powłok pochłaniających fale radaru a jego RCS jest żenujący. Niezbyt wiemy jak to wyszło Chińczykom (chyba też bez powłok ale przypuszczalnie i tak lepiej niż u Rosjan). 4. Su-57 nie ma docelowego radaru i silników, J-20 ma chociaż radar.

Fun funów USA
wtorek, 13 lutego 2018, 20:48

A w iluż to \"setkach\" drogi bender jest \"operacyjny F-22\" bo mnie wychodzi, że wyprodukowany został w \"niecałych\" dwóch a odliczając maszyny rozbite i niezdatne do lotu to lata może -góra z 70 sztuk.

bender
środa, 14 lutego 2018, 11:01

Bardzo jestem ciekaw metodologii szacowania użytej przez Kolegę. Proszę się podzielić to wskaże błędy.

Fun funów USA
środa, 14 lutego 2018, 14:32

Jakiś czas temu gen. Mark Welsh szef sztabu USAF wygłaszając godzinne przemówienie z okazji rocznicy utworzenia sił powietrznych powiedział m. in. takie słowa \":\"Stany Zjednoczone dysponują obecnie najstarszym lotnictwem w swojej historii. Średni wiek podstawowych i najliczniejszych samolotów bojowych F-15 i F-16 sięga i przekracza odpowiednio 30 i 20 lat, a gdy chodzi o bombowce - 40 lat. Najstarsze są największe - B-52, których wiek przekroczył już 50 lat...Wiek maszyn i malejące nakłady na ich utrzymanie powodują, że średnio tylko ok. 3/4 całej floty powietrznej USA jest gotowe do użytku, a gdy chodzi o najczęściej używane samoloty bojowe, odsetek ten jest znacznie niższy. Najniższy poziom gotowości mają strategiczne bombowce B-2, z których mniej niż połowa jest zdatna do lotu…\"itd. itd. Tak więc średnio zdolny gimnazjalista który nigdy w życiu nie widział \"na żywo\" samolotu wojskowego po zapoznaniu się w wypowiedzią pana generała (bez względu na brednie jakie będzie Tu wypisywał Davien) zda sobie sprawę z tego jakie są realia. Z największego i najdroższego niewidzialnego dla nikogo \"bombowego\" cuda B-2 których wyprodukowano 21 (obecnie minus jeden rozbity na Guam) do lotu zdatne jest więc max. 8-9 sztuk a z podobnym cudem \"myśliwskim\" F-22 jest procentowo wg. generała tylko niewiele lepiej. Więc skoro wyprodukowano 187 (minus cztery które się rozbiły) zdatnych do lotu jest ok. 90 sztuk. Faktycznie wyżej się pomyliłem ale \"sens\" pozostał: \"w żaden sposób nie da się nigdzie znaleźć tych \"setek operacyjnych F-22\".

bender
środa, 14 lutego 2018, 17:11

No tak, ale niech wspomniany generał w zapale płakania o więcej kasy rypnie się o kilka procent i już mamy stówkę lub więcej ;-) Ale nie o to chodzi. Chodzi o definicje. Wspomniane przeze mnie setki egzemplarzy operacyjnych (w języku polskim 1,8 setki to nadal są setki) obejmują również te chwilowo niezdolne do lotu. Ergo wykorzystywanych operacyjnie są setki F22. Dziękuję.

Fun funów USA
czwartek, 15 lutego 2018, 11:31

Drogi \"bender\" szczerze powiedziawszy wasze próby w \"odwracaniu kota ogonem\" i tworzeniu niewyobrażalnie bezsensownych figur retorycznych są zaprawdę „godne podziwu” (gdy rzeczywisty obraz amerykańskiego lotnictwa przedstawia szef jego sztabu to „płakanie o kasę choć jest super, hiper i w ogóle…” gdyby zaś słowa takie wypowiedział generał rosyjski byłoby to wg. was jednoznaczne przyznanie się do słabości i zapaści lotnictwa rosyjskiego) ale ja nawet to rozumiem. Ale do rzeczy: w języku polskim nie funkcjonuje (jako poprawny) zapis „1,8 setki” (no może w „dyskusji” pomiędzy kumplami w późny sobotni wieczór), poprawnie winno być „180” ew. „sto osiemdziesiąt”. 1,8 to inaczej „jeden i osiem dziesiątych” i do setki bardzo mu daleko, a do „setek” to już przysłowiowy „kosmos”. Również dziękuje,

Davien
wtorek, 13 lutego 2018, 23:35

Oj Fun:) F-22 wyprodukowano 187 sztuk z czego w tej chwili sprawne jest 183 sztuki, czyli więcej niż Rosja ma w ogóle Su-35 i Su-30SM razem wzietych:) O 12 prototypach nieudanej kopii Raptora czyli Su-57 nawet nie ma sensu pisać:)

Rafal
środa, 14 lutego 2018, 14:12

A ile z tych 183 jest lotna, jakos 65%?

Davien
czwartek, 15 lutego 2018, 12:55

Sami Rosjanie oceniaja że min 66% F-22 jest w gotowosci bojowej, bo latac to moga wszystkie, co przy ok 55-60 maks procentach gotowości lotnictwa FR-znowu dane rosyjskie dalej daje więcej F-22 w gotowosci bojowej niz Su-35/Su-30SM razem wzietych

Davienwiewszystko
środa, 14 lutego 2018, 12:49

Przy gotowości bojowej ok 70% to niezbyt skomplikowana matematyka. Dasz radę

Davien
czwartek, 15 lutego 2018, 12:55

Co przy gotowosci bojowej rosyjskich maszyn maks 55-60 % dalej daje przewagę:)

Zen
wtorek, 13 lutego 2018, 10:26

Klon to jest dokładna kopia. Tutaj roznic z F-22 jest cała masa. To tka jak by pisac je np. BMW z3 jest kopia Forda T bo ma 4 koła, silnik z przodu, kierownice.

karaś
wtorek, 13 lutego 2018, 10:18

nie musieli kraść kupili od Rosjan niezrealizowany projekt Mig AT, silniki w nim są też rosyjskie a w przyszłym realizowanym teraz J30 też będą rosyjskie.

Zet
wtorek, 13 lutego 2018, 11:20

To mig 41 byl Stealth?

małe be
wtorek, 13 lutego 2018, 22:07

generalnie stealth w aspekcie metod brute force (moc) w konstrukcjach rosyjskich radarów (i ich chińskich kopii) to jakiś żart. włączenie radaru to jak odpalenie racy oświetlającej w ciemną noc. stealth to doktryna utajonej łączności, środków zwiadu naziemnego i satelitarnego oraz pozostawanie w sieci. i przede wszystkim podejmowanie decyzji przez pilota a nie naziemne centrum kontroli. dopóki to się nie zmieni nie jest to groźna broń. wiele można skopiować ale całej armii się zwyczajnie nie da.

obalaczpropagandy
środa, 14 lutego 2018, 00:38

A jaką to moc ma radar F22? 20kW dla ułatwienia a jak chcesz mieć ta utajoną łączność - kablem, dymem czy jak - bo wszystko to co wyślesz aby gdzieś doleciało musi mieć moc - ja wiem te wasze bajki o mocy szumu tła itp - ale to bajeczki. Pozostawanie w sieci -a to dobre? a jak chcesz pozostawać w sieci nad terenem wroga? chyba w sieci pajęczej - ah te gry komputerowe - jakie tam wszystko proste.

Davien
czwartek, 15 lutego 2018, 12:59

Oj obalacz obalacz:) Te 20kW mocy AN-APG-77 to łaczna moc wszystkich ponad 1000modułów radaru wiec jak się nie znasz to po kiego głos zabierasz. Jak widze o nadajnikach kierunkowych nawet nie słyszałeś, zreszta nic dziwnego ,jak nie macie technologii by cos takiego zrobic a za supernowoczesne uznajećie systemy sprzed 40 lat:)

Davienwiewszystko
piątek, 16 lutego 2018, 18:28

Ale proste pytanie czy 20kW irbisa jest inne od 20kW amerykańskiego ANP ciekawa fizyka wg Daviena coraz ciekawiej. To jak użyją mniej modułów to będzie mniej czy więcej mocy? A jak będzie mniej mocy to radar pokazuje obiekty bliżej czy dalej? To proste. Aha osłabienie mocy fali maleje z kwadratem odległości czyli logarytmiczne czyli moc fali zmaleje 4x jeżeli odległość obiektu zwiększy się 2x czyli jak fala będzie o mocy2x mniejszej to obiekt zobaczy w 1/4 odległości mocy pełnej.

male be
środa, 14 lutego 2018, 23:59

odpowiedź jest prosta. wiązki kierunkowe. także satelitarne. żeby to odebrać trzeba być pomiędzy podmiotami nadającymi. to żadne rocket science. w cywilnej łączności satelitarnej od przynajmniej 15 lat funkcjonują takie systemy inmarsata. używane też na statkach ale i na samolotach (ten zaginiony malezyjski samolot miał taki system). to armia ma do kwadratu lepsze.

Waldi77
poniedziałek, 12 lutego 2018, 22:25

Może nam sprzedadzą :-P

Olo
poniedziałek, 12 lutego 2018, 22:19

Jakiś taki długi... Te dodatkowe powierzchnie nośne z przodu są chyba po to, by mu nos nie zwisał w czasie lotu.

Andrzej
poniedziałek, 12 lutego 2018, 22:19

Podobieństwo z f22 jest chyba urojenia amerykańskich fanbojów.

Saracen
poniedziałek, 12 lutego 2018, 22:02

A u nas tylko polityka historyczna, PW, Wyklęci, Auschwitz, w tym roku 100 Lecie Niepodległości. Oraz rozliczenia, rozliczenia, rozliczenia. Dekomunizacja ulic, stawianie pomników. Mam wrażenie że politycy \"dobrej zmiany\" w ogóle nie są zainteresowani światem w czasie teraźniejszym.

Marek1
wtorek, 13 lutego 2018, 01:53

Saracen - oczywiście, ze są, ale wyłącznie i tylko w zakresie spraw, który pozwolą im wygrać następne wybory. A że ich elektorat to ludzie, którym wystarczy jak się w dzienniku TVP(iS) powie, że WOT ich obroni, bo ma wysokie morale(patriotyzm) i liczą się przede wszystkim \"zwycięstwa moralne\", to mamy CO MAMY.

dim
wtorek, 13 lutego 2018, 00:08

Właśnie rzeczywiście pochłonięci sa rachunkami z ubiegłego stulecia. I mam na myśli okres rzeczywistych 100 lat, a nie tylko końcówkę ubiegłego wieku. Dla nich to faktycznie jest jeszcze teraźniejszość.

koloni
poniedziałek, 12 lutego 2018, 21:31

replika f22. rosja w tyle poki co.

Fun funów USA
wtorek, 13 lutego 2018, 20:49

Replika czego?

Smuteczek
poniedziałek, 12 lutego 2018, 20:37

Ciekawe jakie silniki mu dali biorac pod uwage trudnosci w kopiowaniu ruskich

Davien
wtorek, 13 lutego 2018, 12:08

Ma miec albo rosyjskie AL-31 albo własne WS-10B i póznej WS-15, a co z tego wyjdzie to zobaczymy.

technik
wtorek, 13 lutego 2018, 20:42

Dawien info dla ciebie: Rosjanie przeprowadzili kolejny udany test najnowszej wersji rakiety anty-satelitarnej i przeciw-balistycznej 53T6.

Davien
wtorek, 13 lutego 2018, 23:38

Technik, po pierwsze co to ma wspólnego z J-20, po drugie 53T6 są tak nowe jak Protony czy Sojuzy, po trzecie dalej nie są w stanie dogonic podstawowego SM-3 w osiagach, a po czwarte przebijcie w Rosji Falcona Heavy:))

Davienwiewszystko
środa, 14 lutego 2018, 12:53

No tak w ilości nietrafien w cel to trudno dogonić pac sm-3 block 1000+, 5 na jednego skuda bez trafienia, i 2 chybienia na 3 próby bo to trudno osiągnąć dla operacyjnego pocisku. Ale to przemilczasz - jak zwykle.

yaro
wtorek, 13 lutego 2018, 10:21

rosyjskie są i nowo-projektowanym J-30 też mają być

Rexick
poniedziałek, 12 lutego 2018, 20:06

Co raz mniej tajemnic. Mowa np. o radarach AESA które w zachodnim stylu pracują w wielu trybach, stanowią nie tylko element ECM z aktywnym zakłócaniem radiolokacji w tym głowic aktywnych AIM120 to jeszcze na wzór F35,F16V potrafią pracować w sieci tworząc system wymiany danych setki razy szybszy od klasycznego Link16. Większość rosyjskich, izraelskich i amerykańskich rakiet naprowadzanych aktywnie i na podczerwień ma swoje chińskie odpowiedniki. Chińczycy podpatrują i łączą różne często egzotyczne technologie. Efekt ? kilkadziesiąt lat temu płacili miliardy dolarów za przestarzałe rosyjskie płatowce z celowo psutą dokumentacją techniczną dziś o kilkanaście lat wyprzedzają Rosjan w radiolokacji, obróbce materiałów a doganiają w efektorach i napędach.

Adam
wtorek, 13 lutego 2018, 02:10

W żadnej dziedzinie, które wskazałeś, Chiny nie mają przewagi nad Rosją. Ten samolot wygląda tak, jak gdyby nieudolnie uzupełniono braki w skradzionej dokumentacji.

ccc
środa, 14 lutego 2018, 04:28

pokładowy Zhuk a nawet Ibris-E to wciąż PESA nie mówiąc o innych radarach

Davien
wtorek, 13 lutego 2018, 12:11

Jak na razie to akurat Chiny maja mysliwce z AESA, nie Rosja, Chiny mają radary AESA w HQ-9 podczas gdy rosyjski S-400 dlaej się ich nie dorobił wiec nie masz racji. Rosja dalej wyprzedza Chiny w dziedzinie silników , które sa chyba największą słaboscią Chin.

Nerd
poniedziałek, 12 lutego 2018, 18:50

Koszt wykonania choćby projektu koncepcji takiego samolotu to wiele miliardów, zamiast tego można wydać mld na działania wywiadowcze i przeskoczyć pewien etap.

Tukidydes na miarę naszych czasów
poniedziałek, 12 lutego 2018, 18:26

Amerykanie weszli w buty Spartan z przed wojny peloponeskiej .Nie minie dużo czasu a Świat się przetasuję ciekawe tylko kto ta partię wygra a kto będzie musiał opuścić kasyno w samych skarpetkach .

cenzor 2
poniedziałek, 12 lutego 2018, 18:09

\"Zwraca uwagę zewnętrzne podobieństwo J-20 do amerykańskiego samolotu F-22 Raptor\" Naprawdę? To jak zdaniem autora tego artykułu powinien wyglądać współczesny chiński myśliwiec by jego konstruktorzy nie byli posądzeni o plagiat? Jak Ławoczkin Ła-5? Ten samolot jest tak podobny do Raptora jak współczesny Mercedes S Class do Syreny. Też ma cztery koła, fotel kierowcy w przednim rzędzie i bagażnik z tyłu. Nawet reflektory ma okrągłe.

hhh
wtorek, 13 lutego 2018, 08:47

S klasa w przeciwieństwie do Syreny nie ma okrągłych reflektorów. Poza tym pełna zgoda.

Dawid
poniedziałek, 12 lutego 2018, 17:55

My nawet makiet nie mamy, ale jesteśmy potęgą ;D

bender
poniedziałek, 12 lutego 2018, 17:26

I w ten oto sposób Chiny technologicznie wyprzedziły Rosję.

łowca_stupików
wtorek, 13 lutego 2018, 10:26

tak kupując od niej silniki --- buahahaha

Davien
wtorek, 13 lutego 2018, 12:12

I uzywajac radarów AESA na swoich mysliwcach czego Rosja do tej pory nie może wprowadzić wiec śmiej się dalej, bo silniki to juz jedyna przewaga Rosji:)

łowca_stupików
wtorek, 13 lutego 2018, 15:28

AESA też mają od Rosjan tyle, że technicznie są takie, że Rosjanom tego nie potrzeba bo te co mają są sprawniejsze.

Davien
wtorek, 13 lutego 2018, 23:39

A niby jakim cudem jak Rosjanie od kilkunastu lat nie mogą skończyc prostej wymiany anteny na AESA- Żuk A/AE:))

prawieanonim
wtorek, 13 lutego 2018, 19:38

Od kiedy to radary PESA są sprawniejsze od AESA?

obalaczpropagandy
środa, 14 lutego 2018, 00:51

Najpierw zrozum działanie radaru, później dowiedz się czym różni się AESA od PESA a później pisz - nie odwrotnie. Wszystko zależy do czego używasz radaru - największą zaletą AESA to to że możesz podzielić moc radaru na części i one oddzielnie realizują swoje zadania / tak w skrócie/ ale kosztem mocy więc odległości wykrycia i namierzania celu. IRBIS w su -35 to hybryda AESA i PESA. Też ma te wasze ulubione tryby LPI itp. Jak chcesz używać radaru do pracy na dużych odległościach to oba NICZYM SIĘ NIE RÓŻNIĄ. AESA jest bardziej podatny na zakłócenia i WRE. A do tego jest bardziej skomplikowany - tak że np w F35 musi być chłodzony paliwem - a to ogromnie komplikuje system. To tak w skrócie. Rosjanie już z 10-15 lat temu mieli AESA - ale przetestowali i przy takiej samej mocy nie znaleźli istotnych zalet a waga i skomplikowanie systemu znacznie zmieniały charakterystyki lotnie samolotu. Dla amerykańskich nielotów to nie ma znaczenia - one nie są w stanie lotnie zbliżyć się do możliwości Su-30 o Su-35 nie mówiąc - i tak jest do dzisiaj. A dla waszej wiadomości - możliwość zerwania podświetlania przez radar przeciwnika to właśnie istota przetrwania w walce powietrznej. A wiadomo że walki będą toczyć się na bliskich odległościach bo strzelanie do wysokomanewrowego Su-35 z > 50 km to strata rakiety. Więc na dzień dzisiejszy nic się nie zmieniło od lat 90 kiedy to po zbadaniu możliwości MIG-29 zakazano pilotom F16 walki powietrznej z tym samolotem - a USA jak dotąd nie zbudowało nic bardziej manewrowego od F16 a w tym czasie Rosjanie zbudowali Su-30SM i Su-35S oraz zmodernizowali MIG-29 do wersji SMT więc i tak duża przepaść została jeszcze pogłębiona bo do F16 dorzucono ciężaru.

Davien
czwartek, 15 lutego 2018, 13:14

No to po kolei obalmy mity obalacza:) 1 PESA od AESA róznią się juz budowa i zasadą działania czyli PESA to jeden centralny nadajnik a AESA to takżdy moduł jest nadajnikiem i odbiornikiem zarazem Irbis to radar PESA, z AESA ma wzieta częściowo strukture podłączeń ale sama antena to PESA . AESA jest znacznie mniej podatny na zakłócenia niz PESA, może pracować w wielu trybach a Irbis nie ma LPI bo wyklucza to jego konstrukcja. Zasieg Irbisa w normalnych warunkach to połowa zasiegu AN/APG-77( dla RCS3m2 Irbis ma 200km, APG-77 ponad 400, nawet w trybie dalekiego wyszukiwania Irbis nie zbliża sie do radaru Raptora(maks 400km w niewielkim wychinku przestrzeni) Rosjanie do tej pory nie moga zrobic prostej konwersji Żuka na radar AESA , radar N036 czyli przeróbka Irbisa ciągle w testach a tobie się marzy lotniczy AESA 10 lat temu??? Nowoczesnych rakiet p-p jak AIM-120C-5/7/D, AIM-9X czy IRIS-T manewrem nie zgubisz jak wejdziesz w ich NEZ a dla AIM-120 przekracza te 50km wiec ten Su-35 może sobie manewrowac ale i tak trafienia nie uniknie( NEZ dla AIM-120C-7 przekracza 60km, dla D-to ponad 70km) wiec powodzenia w traceniu Suczek:) Pod względem zwrotności to Su-35/30SM nawet sie do F-22 nie zblizaja. a F-16 jest w pełni porównywalnu z rosyjskimi maszynami. MiG-29 w latach 90 tak odstawał od F-16 że nawet do tej pory nie jest w stanie dogonić naszych Jastrzebi nawet w najnowszej wersji MiG-35. MiG-29SMT to odpowiednik maks F-16A/B MLU lub F-16C block 40. I tyle zostało z twoich mitów:))

magazynier
piątek, 16 lutego 2018, 12:54

Który radar łatwiej \"usmażyć\" PESA czy AESA? Rosjanie są do tyły w podzespołach elektronicznych więc kombinują inaczej. Niestety Rosnano i Roskosmos niszczą konkurencję wszelkimi metodami i zacofanie utrzymuje się sztucznie nadal. Niewiarygodne ale prawdziwe.

Davien
niedziela, 18 lutego 2018, 10:43

Rosjanie od kilkunastu lat nie moga dokonac prostej wymiany anteny z Żuk-m na AESA bo nie są w stanie rozwiązac problemów z chłodzeniem. Na zachodzie wchodzą juz nowe moduły GaN, Rosja dalej nie moze opracować modułów GaAs by działaly niezawodnie i się nie przegrzewały.

Koleszek
środa, 14 lutego 2018, 13:14

No i pamiętaj, że opracowali PO-2...

bender
wtorek, 13 lutego 2018, 18:37

To jakie to radary AESA stosują Rosjanie w swoich myśliwcach? :-D

Davien
niedziela, 18 lutego 2018, 10:44

Hej, maja jeden demonstrator technologi na Su-57 czyli N036( Irbis z anteną AESA) ale jakoś dalej pójść nie moga i testy w tym roku ruszają od zera:)

Zet
wtorek, 13 lutego 2018, 11:22

USA kupuje od Rosji silniki do rakiet kosmicznych, --- buhahahah

Davien
wtorek, 13 lutego 2018, 23:40

A Rosja od Zachodu elektronike do swoich satelitów wojskowych i co ty na to?

Rafal
środa, 14 lutego 2018, 14:15

Tak?

Kitajec w żołtej koszulce lidera
wtorek, 13 lutego 2018, 04:05

Dlatego kupiły Su-35 i skierowały je do stacjonowania na wybrzeżu? :-D

Davien
wtorek, 13 lutego 2018, 12:16

Kupiły około 24 Su-35 czyli liczbę testową . Celem zakupu było uzyskanie dostepu do silników jakos Chiny nie zażyczyły sobie rakiet przeciwokretowych tylko po 4 zapasowe silniki na samolot, to doskonale pokazuje czemu kupili Suczki. A ze wysłali je na wybrzeze...

łowca_stupików
wtorek, 13 lutego 2018, 15:31

BUAHHAHAHA no i ten dostęp mają cały czas do poprzednich wersji silników i nic z tego nie wynika, dalej nie potrafią buahahaHAHA. To Twoje kadzenie psu na budę się nadaje bo każdy średnio oczytany internauta w tej dziedzinie doskonale wie jakie bajki opowiadasz.

Adam
wtorek, 13 lutego 2018, 02:11

Czym? Tym latadłem?

Davien
wtorek, 13 lutego 2018, 12:16

Tak, tym latadłem wyprzedzili Rosje z jej niedopracowanym Su-57:)

fan_club_Daviena
wtorek, 13 lutego 2018, 15:32

I Amerykę z ich F35 i to jest dopiero katastrofa. Izrael już nie chce F35 i woli F-15SE ot ciekawostka.

Davien
wtorek, 13 lutego 2018, 23:43

I znowu panie fun wpadłeś na całego:)) J-20 ma byc odpowiednikiem F-22 a nie F-35 do którego nawet Rosja nie ma szans sie zblizyć. Izrael nie zrezygnował z ani jednego F-35, dokupuja nawet kolejne, słusznie tez uznali że na rosyjski szajs tak zaawansowane maszyny nie są potzrebne i F-15SE, nawiasem mówiąc lepsze od każdego rosyjskiego mysliwca wystarcza:))

Jaca
wtorek, 13 lutego 2018, 22:14

To ciekawe bo w maju Siły Powietrzne Izraela przedstawią dla IDF rekomendację na temat zakupu trzeciej eskadry myśliwców F-35I lub ewentualnie starszych F-15I Ra’am. Izrael obecnie zamówił 50 sztuk F-35 które zostaną dostarczone do 2024r. W związku z tym, że flota samolotów bojowych Izraela ulega szybkiemu starzeniu to dowództwo izraelskie planuje zakup kolejnych maszyn. Czy będą to F-35 czy nowe F-15 decyzja dopiero zapadnie w maju. W przypadku gdyby Hejl HaAvir zdecydował się na zakup nowych F-15 co nie jest niczym zaskakującym bo Izrael używa mieszanej floty samolotów bojowych to trzecią eskadrę F-35 planuje się skompletować do końca drugiej dekady. Wyżsi oficerowie Hejl HaAvir, w tym poprzedni dowódca sił, gen. bryg. Amir Eshel, wysoko oceniają możliwości bojowe F-35. Izrael zabiegał o dodatkowe myśliwce F-15 od Amerykanów jeszcze w 2015 roku roku i już wtedy planował uzupełnić flotę F-35 samolotami F-15. Dzięki dodatkowym środkom (ewentualny) zakup F-15 nie zakłóci procesu pozyskiwania F-35A dla zastąpienia F-16 C/D w kolejnych dywizjonach. Docelowo 5, czyli co najmniej 125 maszyn. Znafco.

obalaczpropagandy
środa, 14 lutego 2018, 01:01

Wklejasz ciągle to samo - obrońco F35. A kiedy ten cudak będzie zdolny do odpalenia prawdziwej rakiety a nie elektronicznej ? bo na chwilę obecną ten cud nad cuda do 2025 nie jest i nie będzie zdolny do walki z niczym co lata z wyjątkiem lecących na niego prosto F16A. Dlatego oficjalne stanowisko USAF - w przypadku spotkania wrogiego samolotu - UCIEKAĆ - ale gdzie on ma go spotkać - w klimatyzowanym hangarze? albo na pokazach. Tych 100 wyprodukowanych w ogóle nie będzie modernizowane i pozostanie jedynie do szkolenia - bo do niczego innego się nie nadają. Duńskie samoloty które już są będą operacyjne za min 7 !!!! lat , z pozostałymi jest jeszcze gorzej. Docelowo co będzie za 5-10 lat to wielka niewiadoma. Chińczycy i Rosjanie już testują ROFAR a wtedy F35 będzie się nadawał do zrzucania bomb na kozy. Już teraz LM promuje tego cudaka z uzbrojeniem podwieszonym pod skrzydłami jako optymalną - więc po co ta zabawa w czapkę niewidkę. To te cudaczne małe i wysoko położone wloty pogarszają właściwości pracy silników - i po co? Wystarczy zobaczyć na wloty powietrza do silnika dla F15 ich wielkość i porównać do tych mikroskopijnych dla F22 i F35. Silnik odrzutowy a tym bardziej turbowentylatorowy nie pracuje bez powietrza - im mniej powietrza tym mniejsza sprawność. Więc mogą sobie podawać te wydumane ciągi w silniku na hamowni, gdzie nie ma ograniczeń dostarczanego powietrza a po zamontowaniu do tych cudaków te wszystkie parametry stają się bajkami. I dlatego że planuja mieć te nieloty wprowadzają modernizację f16/f18/f15 tak że będą latać po 40-50 lat. Szkoda pisać - chyba zwariowali

Davien
niedziela, 18 lutego 2018, 10:55

To obalmy mity obalacza:) F-35 spokojnie jest w stanie odpalać pociski p-p i uzywać uzbrojenia p-z wiec... Wyprodukowano ponad 200F-35 z czego wszystkie moga byc doprowadzone do standardu 3F/4 tyle ze dla 108 jest to dosyc kosztowne wiec zostawili je jako maszyny szkolne i tak mające większe mozliwości od Su-57. Co do ROFAR: Rosja nie jest sobie w stanie poradzic z o wiele prostszym AESA a tobie marzy się skomplikowany i znacznie poza możliwościami technologicznymi Rosji ROFAR??? Jakos F-22/35 z tymi małymi wlotami powietrza lataja normalnie wykonuja misje, roznoszą w pył jak ostatnio rosyjskich najemników a wasze Su-35 udaja ze ich w Syrii nie ma a Su-57 zaczyna próby nowego kadłuba bo poprzedni był do kitu:) Jakbys nie zauwazył to jedynie przedłużają resurs F-16, bo F-15 ( zreszta lepsze od jakiegokolwiek rosyjskiego mysliwca) miałyu zostac już wg planów sprzed 10 lat,ale chyba to wiedziałeś znaffco:)

magazynier
poniedziałek, 12 lutego 2018, 23:39

Eureka! Stealth w układzie kaczka :). A silniki rosyjskie sprzed ćwierćwiecza. Prawie 5 generacja.

Davien
wtorek, 13 lutego 2018, 12:17

Idealnie opis rosyjskiego Su-57, no poza ta kaczką:))

czytam to wiem
wtorek, 13 lutego 2018, 11:59

Nie ma żadnego, ale to żadnego znaczenie czy jest układ kaczki (zdecydowanie lepszy do lotów naddźwiękowych) czy klasyczny dla RCS - analiza na specjalistycznym oprogramowaniu jest zrobiona na Air Power Australia. Wystarczy znać języki obce zamiast trollować. MiG 1.44 miał układ kaczki i RCS porównywalne z F-22.

Davien
wtorek, 13 lutego 2018, 23:45

MiG-1,44 nigdy nie miał RCS choćby zblizonego do F-117 a tobie marzy się F-22?. Nieosłoniete silniki, wloty powietrza doskonale odbijajace fale radaru, brak pokryc RAM, no to niezłą wtope zaliczyłeś:)

magazynier
wtorek, 13 lutego 2018, 17:01

Ale czytać trzeba ze zrozumieniem. Mig 1.44 nie był samolotem STEALTH i nigdy nie będzie. Układ kaczki z natury jest lepszy od delty i pół delty, ale musiałby mieć przezroczysty dla radaru płat przedni inaczej to świetny reflektor do puszczania zajączków. Obecnie to ociężały, ciężki myśliwiec zbudowany po to by dać pracę biuru konstrukcyjnemu.

obalaczglupoty
wtorek, 13 lutego 2018, 20:36

A czemu to reflektor - bo się wychyla? tylko nie doczytałeś w jakich warunkach i o ile stopni? i do czego służy do latania w jakich warunkach? A lotki F22 czy F35 to się nie wychylają - a to ciekawe, a przy wykonywaniu skrętu kiedy całkowicie zmienia się ustawienie krawędzi natarcia skrzydeł i stateczników to nie ma wpływu na RCS? Rosjanie w Su-57 zintegrowali w skrzydle stateczniki jak w układzie kaczki. więc przy locie prostoliniowym nie ma różnicy pomiędzy zwykłym skrzydłem - a przy zakręcie to i F22/F35/Su-57 są tak samo widoczne dla radaru - ale co tam zapewne każdy z was zaprojektował 100 modeli samolotów i przebadał je pod względem cech stealth więc wiecie? Mitomani

magazynier
środa, 14 lutego 2018, 17:09

To co jest nad wlotem powietrza w Su- 57 to powierzchnia sterowa, a nie zintegrowany statecznik. Modelarstwo się kłania.

magazynier
wtorek, 13 lutego 2018, 17:01

Ale czytać trzeba ze zrozumieniem. Mig 1.44 nie był samolotem STEALTH i nigdy nie będzie. Układ kaczki z natury jest lepszy od delty i pół delty, ale musiałby mieć przezroczysty dla radaru płat przedni inaczej to świetny reflektor do puszczania zajączków. Obecnie to ociężały, ciężki myśliwiec zbudowany po to by dać pracę biuru konstrukcyjnemu.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama