Reklama
Reklama

Izraelsko-amerykańskie bomby nowej generacji

31 lipca 2018, 15:25
F16usaf
Fot. Master Sgt. Shane A. Cuomo/USAF.

Izraelski koncern IMI Systems współpracuje z amerykańskim Orbital ATK w celu zaoferowania nowej generacji bomb wielozadaniowych MPR-500, przeznaczonych między innymi dla myśliwców F-16.

Izraelski koncern IMI Systems stara się zainteresować swoimi rozwiązaniami siły zbrojne Stanów Zjednoczonych. Już wcześniej zaproponowano Amerykanom system ochrony aktywnej Iron Fist, który jest wstępnie przewidziany do instalacji na bojowych wozach piechoty Bradley, między innymi przeznaczonych do rozmieszczenia w Europie w ramach pilnej potrzeby operacyjnej.

Kolejnym elementem uzbrojenia, proponowanym wojskom Stanów Zjednoczonych (tym razem siłom powietrznym) są bomby MPR-500. Broń tego typu ma zwiększone zdolności penetracji osłon i jest określana jako nowa generacja. Bomba o wagomiarze 500 funtów (ok. 230 kg) może przebić metr zbrojonego betonu lub 4 podwójnie wzmocnione ściany betonowe o grubości 20 cm każda.

image
Fot. IMI Systems.

Ponadto, rozwiązania techniczne zawarte w bombach MPR-500 dają możliwość kontrolowanej fragmentacji (w zależności od tego, czy w ramach zadania przewiduje się zwalczanie celów punktowych, przy ograniczeniu strat ubocznych, czy też powierzchniowych). Bomba jest też dostosowana do integracji z układami kierowania, w tym - między innymi - typu JDAM.

Wszystko to powoduje, że 500-funtowy ładunek ma – według przedstawicieli producenta - możliwości porównywalne do znacznie cięższego, klasycznego 2000-funtowego typu Mk 84, używanego powszechnie w siłach Stanów Zjednoczonych, jak i sojuszników. Jednocześnie daje możliwość wykonania większej liczby zadań w czasie jednej misji, lub też przenoszenia przez lżejsze platformy.

Broń była już używana operacyjnie. Izraelczycy chcą zainteresować nią też nowych użytkowników eksportowych.

W maju IMI Systems zawarł z koncernem Orbital ATK (wchodzącym w skład Northrop Grumman) porozumienie dotyczące współpracy w zakresie opracowania wariantu tej broni przeznaczonego na rynek amerykański. W wydanym przy tej okazji komunikacie podkreślono, że technologia bomby MPR-500 będzie stanowiła podstawę do stworzenia rozwiązania, które może być wdrożone w krótkim czasie i niewielkim kosztem. W ofercie IMI Systems znajdują się też inne bomby rodziny MPR.

Izraelskie bomby mogą również zainteresować innych użytkowników broni rodziny Mk82/Mk84, w tym – potencjalnie – Polskę. Wiadomo, że IMI Systems brał udział w analizie rynku dotyczącej pozyskania kierowanej bomby penetrującej dla myśliwców F-16.

KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Davien
piątek, 3 sierpnia 2018, 11:44

Panie marekL, żadna wersja pocisku Toczka nie jest kierowana, nawet najnowsza sama konstrukcja pocisku i brak jakichkolwiek łaczy danych wyklucza to co mówisz. maksymalny zasięg Toczki w najnowszych wersjach sięga 185km. Natomiast całą sprawa wyglądała tak że radar systemu David\'s Sling wyliczył błednie kurs pocisku i miały one przekroczyc granice Izraela, Odpalono dwa Stunnery tyle ze po chwili okazało się że pociski jednak upadna na terytorium Syrii i wysłano sygnał autodestrukcji do pocisków. jeden zareagował, drugi nie

Marek L.
czwartek, 2 sierpnia 2018, 05:03

Do \"halnego\" : O WIELE za wcześnie ty wyskakujesz tutaj z tym twoim \"współczuciem\".... System obronny \"Proca Dawidowa\" praktycznie bojowo to jeszcze użyty bojowo NIE został. A gdy zostanie, to wtedy na pewno się sprawdzi. To w sumie żałosno/komiczne \"przedstawienie\"/\"incydent\" z przed kilku dni trudno takim autentycznym chrzestem bojowym nazwać. Syryjska Dalekosiężna Artyleria Rakietowa odpaliła dwa pociski balistyczne SS-21 Toczka, w kierunku Izraela. Radar oraz komputery baterii David\'s Sling wyliczyły, iż oba pociski spadną niedaleko izraelskiej granicy, jednakże JUŻ po stronie izraelskiej. O czym jednak operatorzy tej baterii Procy Dawidowej NIE wiedzieli (no bo skąd mieli wiedzieć??), to było TO, iż Syryjczycy operowali absolutnie najnowszą wersję Toczki, o max. zasięgu m.w. 200 km, ale TEŻ PRZEDE WSZYSTKIM, nie taką jedynie balistyczną, ale TEŻ i jednocześnie taką STEROWANĄ. Co Syryjczycy akurat tym razem wykorzystali, i skierowali oni obie te Toczki w ten sposób, iż \"zanurkowały\" one ostro w dół na kilka kilometrów przed izraelską granicą, i eksplodowały tam, nie wyrządzając nikomu żadnej szkody (z wyjątkiem dwóch wielkich kraterów w skalistej tam pustyni). Dwa pociski Rafael\'a STUNNER były już wtedy jednak od dawna w powietrzu.... Jeden z nich operator zdążył eksplodować w powietrzu (samo-destrukcja), a drugiego nie zdążył, i ten zleciał gdzieś na tą skalistą syryjską pustynię. I TYLE. I TO wszystko.... A prawdziwego chrzestu bojowego tego systemu to jeszcze po prostu, jak do tej pory, to NIE było.......

QDark
środa, 1 sierpnia 2018, 13:20

Do ASAS i spka, Davien przynajmniej pisze z sensem i widać, że ma wiedzę i logicznie myślenie w porównaniu do wielu tutaj piszących, również tych za wschodniej granicy.

ASAS
środa, 1 sierpnia 2018, 12:22

Jeśli coś zadeklaruje Izrael lub USA to Davien wierzy na słowo zawsze i wszędzie. Jakby powiedzieli że odpowiada 50 MT bombie termojądrowej, to też by uwierzył. A później opowiada te swoje dyrdymały

halny
wtorek, 31 lipca 2018, 19:51

Jeśli będą działały tak jak ostatnio Proca Davida to współczuję .....

Davien
wtorek, 31 lipca 2018, 19:19

Pomysł całkiem niezły, jeżeli mozliwości są podobne do Mk-84 to przy 4x mniejszej masie sporo wzrosna mozliwości uderzeniowe.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama