Reklama
Reklama

Izraelski minister: zlikwidujemy Asada jeśli pozwoli Iranowi na ataki ze swojego terytorium

7 maja 2018, 17:27
Zrzut ekranu 2018-05-07 o 16.33.14
Fot. acc.af.mil

Izrael "zlikwiduje" prezydenta Syrii Baszara el-Asada i obali jego rząd, jeśli Iran będzie nadal wykorzystywał syryjskie terytorium do prowadzenia ataków na państwo żydowskie - oświadczył w poniedziałek izraelski minister energetyki Juwal Szteinic. Tel-Awiw jest zaniepokojony militarną obecnością Iranu w Syrii. Izraelskie lotnictwo wojskowe coraz częściej atakuje irańskie cele w tym kraju.

"Dotychczas Izrael nie angażował się w wojnę domową (w Syrii)", ale "jeśli syryjski prezydent Baszar el-Asad będzie w dalszym ciągu pozwalał Iranowi działać na syryjskim terytorium, Izrael zlikwiduje go i obali jego reżim" - oświadczył Szteinic, który należy do izraelskiego gabinetu bezpieczeństwa. "Jeśli Asad pozwoli Iranowi zamienić Syrię w bazę wojskową wymierzoną przeciwko nam, w celu atakowania nas z syryjskiego terytorium, to powinien wiedzieć, że będzie to jego koniec" - dodał minister.

Napięcie między Izraelem a Iranem wzrosło na początku lutego, gdy Izrael stracił samolot wielozadaniowy F-16 podczas ataku na irańskie obiekty w Syrii. Izrael następnie przeprowadził bardziej intensywne naloty w Syrii, atakując kilkanaście celów irańskich i syryjskich. Władze izraelskie wyrażają coraz większe obawy, że Iran i jego szyiccy sojusznicy, wrodzy Izraelowi, mogą ugruntować swoje pozycje w pogrążonej w konflikcie zbrojnym Syrii.

9 kwietnia w prowincji Hims w środkowej Syrii doszło do nalotu na bazę syryjskich sił powietrznych T-4, a popierająca władze Syrii Rosja przypisała ten nalot Izraelowi. Zginęło wówczas co najmniej 14 bojowników walczących po stronie reżimu Baszara el-Asada, w tym siedmiu Irańczyków.

Armia izraelska zapowiedziała wówczas kontynuację ataków rakietowych na obiekty irańskie bądź takie, które są związane z siłami zbrojnymi Iranu, a władze w Teheranie oświadczyły, że odpowiedzą na ten atak.

Niedawno izraelski premier Benjamin Netanjahu oświadczył, powołując się na tajne dokumenty, że Iran kłamał w sprawie swojego programu jądrowego, a po zawarciu porozumienia nuklearnego ze światowymi mocarstwami w 2015 roku "poszerzał wiedzę o broni jądrowej dla wykorzystania jej w przyszłości". USA mają w najbliższym czasie zdecydować, czy wycofują się z tego porozumienia.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 129
Reklama
Negowanie rzeczywistości.
sobota, 12 maja 2018, 14:29

Izrael czuje się zagrożony tym, co u siebie, na swoim terytorium robi Syria, a więc bombarduje Syrię. USA czuły się zagrożone tym, co na swoim terytorium robiła Kuba (po napaściach USA na Kubę), a więc urządziły blokadę morską Kuby i groziły atakiem na Kubę. Tylko Rosja nie ma prawa czuć się zagrożona, gdy Ukraina pozwala NATO na działania na jej terytorium w oległości ok. 500 km od Moskwy - i to w sytuacji, gdy USA pod byle pretekstem atakują gospodarkę Rosji sankcjami, wyznaczają na swego ambasadora w Rosji specjalistę od kolorowych rewolucji, dyplomaci USA chodzą na demonstracje w Moskwie nawet przy siarczystym mrozie i wydają miliardy dolarów na finansowanie setek organizacji pozarządowych w Rosji oraz mają doktrynę, że USA musi dążyć do wojskowego panowania nad światem. USA, które zabiły po 1945r. miliony ludzi napadając zbrojnie kilkadziesiąt razy na różne państwa (wojna to zawsze terror), obalając nawet demokracje wyłącznie dla korzyści gospodarczych, mogą mieć ponad 700 baz wojennych na całym świecie i utrzymywać dowództwa wojskowe zajmujące się różnymi obszarami świata, a Rosja oskarżana jest o imperializm z powodu trzech baz na krzyż. _________ Negowanie rzeczywistości prowadzi ostatecznie do katastrofy, bo stopniowo, dzień po dniu, oddaje więcej władzy w ręce psychopatów.

roland
wtorek, 8 maja 2018, 16:09

Parafrazując treść artykułu i przenosząc to na skuteczność działania polskich rządów. Polska zaniepokojona obecnością Iskanderów w Obwodzie podpisała kontrakt na dostawę 2 baterii Patriot, za 4 lata

heh
wtorek, 8 maja 2018, 16:02

Izrael ostrzeliwuje Syrię z terytorium Libanu stosując taktykę nie odpalania rakiet z własnego terytorium. Nie używa rakiet taktycznych. Przeważnie zrzuca rakiety Pop Eye z F15 lub np. pociski samosterujące Delilah z F16 wykonując punktowe uderzenia na cele w Syrii. D24 słusznie zauważył że Izrael boi się produkcji i użycia pocisków samosterujących przez Syryjczyków. Tymczasem sam od ponad 10 lat bombarduje terytorium Syrii za pomocą tej klasy broni

Davien
środa, 9 maja 2018, 00:44

Po pierwsze panie heh, pociski Popeye mają zasięh poniżej 50km,Popeye II do 778km , a Popeye Turbo ALCM sa za duże dla mysliwców(ponad 6m długości) wiec latają nad Syria na okragło. Delilah ma słabiutka 30kg-mową głowicę więc jest znacznie rzadziej uzywany. A Iztrael spokojnie i zgodnie z prawem miedzxynarodowym może atakować Syrie i niszczyc jej siły zbrojne- oba państwa są w stanie wojny wywołanej przez Syrię więc...

Davien
środa, 9 maja 2018, 10:30

Oczywiscie miał byc Popeye II zasięg 78km.

Marek
wtorek, 8 maja 2018, 11:39

Nie sądzę, żeby Asad potraktował rzecz poważnie, dlatego obawiam się, że niedługo nie będzie Asada.

Davien
czwartek, 10 maja 2018, 13:53

raczej chyba potraktował: Jak Iran dzis ostrzelał Izrael to Syria od razu krzyczy ze to oni stzrelali a nie Irańczycy.

małe be
poniedziałek, 7 maja 2018, 23:52

troche to głupie co mówi. izrael był od zawsze atakowany, przez państwa arabskie - wszyscy wiedzą dlaczego - one nie wyobrazają sobie generalnie istnienia izraela. i bronił się skutecznie. także dzięki temu że był stroną atakowaną. jeśli będzie wygłaszał takie tezy i poprze je działaniem to będzie agresorem a nie ofiarą. i to nie jest tak, że usa nie wyobraża sobie świata bez izraela. to kwestia okoliczności i ceny. i ceny też w takim sensie jaką już dziś płaci usa za bezwarunkowe poparcie izraela. a iran powinien rozumieć że nie ma żartów. to jest bliski wschód, tam przyciśnięci potrafią śmiertelnie ukąsić choćby mieli sami umrzeć. także zalecałbym więcej rozsądku to będzie mniej ofiar. na szczęście na przestrzeni najbliższej dekady ropa tak straci na znaczeniu że wyschnie źródełko finansowania ale także i pokusa do wojenek.

Courre de Moll
wtorek, 8 maja 2018, 12:02

Jedna poprawka - ropa nie straci specjalnie na znaczeniu, tego akurat jestem zupełnie pewny. Węgiel, owszem, być może. Ropa nie.

Marek
środa, 9 maja 2018, 12:52

Straci, straci. Może nie na przestrzeni następnej dekady, ale straci. Jeżeli cywilizacja naukowo techniczna nie będzie potrafiła do tego doprowadzić, to ma przerąbane. I bynajmniej nie ze względu na \"globalne ocieplenie\" czy też środowisko.

df
czwartek, 10 maja 2018, 12:51

spokojnie gazu w bród. Do tego solary, atom itd. Solary do produkcji prądu a gaz do silników samochoowych i kolejne 100 lat można się rozwijać o 3% rocznie. Dalej to już będzie dawno fuzja. Silniki elektryczne zasadniczo ściema. Ale wodór jak najbardziej. Tylko trzeba mieć tańszy prąd :D

duży pruk
wtorek, 8 maja 2018, 10:25

1. USA nie od zawsze byli po stronie Izraela a dawali sobie radę, 2. Izrael ma w swojej doktrynie obronnej atak wyprzedzający i taki już stosowali, doczytaj sobie

dystans
poniedziałek, 7 maja 2018, 22:32

Po pierwsze Izrael od bardzo dawna wspiera w raz ze swoimi pupilami działania specjalistów od ścinania głów przeciwko legalnym władzom syryjskim ( bez tego wsparcia wojna w Syrii zakończyła by się już kilka lat temu). Po drugie żal mi Syrii ( niegdyś wspaniałe zabytki : Palmira i zamki krzyżowców oraz pamiątki związane z pierwszymi chrześcijanami) która dziś wygląda jak Rzeczypospolita za czasów Augusta II Mocnego i Augusta III kiedy to byliśmy karczmą do której wchodziły obce wojska jak chciały i kiedy chciały...

JACK
wtorek, 8 maja 2018, 18:07

Ameryka zniszczyła dwa kraje i nie moze darować sobie ze Rosja jej przeszkodziło i próbuje wszystkiego by tam mieszać szkoda ludzi dla Ameryki ropa i w wpływy demokracja amerykańska pozostała załosnym zartem

Bzhz
wtorek, 8 maja 2018, 03:26

ISIS utworzyli byli funkcjonariusze irackiej partii Baas obalonej przez Amerykanów.Z jej syryjskiego skrzydła wywodzi się Assad i jego reżim wspierający dźihadystów do walki z Amerykanami w Iraku do 2011r.ISIS wezwało tez do przeprowadzenia zamachów w USA po ogłoszeniu przeniesienia ambasady w Izraelu do Jerozolimy.Assad i dżihadyści to dwie strony tego samego medalu,raz współpracują a raz ze sobą walczą.Mówienie o \"legalności\" władzy dynastii Assadów zainstalowanej 50 lat temu w Syrii przez Sowietów a wywodzącej sie z alawickiej mniejszości jest delikatnie mówiąc komiczne.

Piotr
wtorek, 8 maja 2018, 01:06

bla bla bla.. powinni zlikwidować tyrana Asada i będzie spokój :P

Smuteczek
wtorek, 8 maja 2018, 11:06

Tak jak w Iraku jest spokoj po zabiciu Husajna? Albo w Libii jest spokoj po zabiciu Kaddafiego? Dorośnij

tak tylko pytam
poniedziałek, 7 maja 2018, 22:09

To w takim razie ile już tych ataków na Izrael, Iran już wykonał?

dim
poniedziałek, 7 maja 2018, 23:32

@tak tylko.... - A kto finansuje, szkoli i uzbraja Hezbollah ? A ile ataków wykonał dotychczas Hezbollah ? A ile tysięcy rakiet ma już przygotowanych, faktycznie wycelowanych w Izrael ? A teraz jeszcze zawodowcy Irańscy ściągają całymi oddziałami - na co ma Izrael jeszcze czekać ? Wojna domowa w Syrii to może być obustronnie tylko wstęp do rozprawy między nimi. I w żadnym wypadku wojna, w którą już kilka lat temu zamieszanych było 7 zagranicznych sił militarnych (ocena neutralnego, greckiego MSZ, przedstawiona na interpretację poselską) - nie jest wojną domową.

dim
wtorek, 8 maja 2018, 08:29

... oczywiście interpelację, nie interpretację, sorry :)

Smuteczek
wtorek, 8 maja 2018, 01:53

Problem polega na tym ze Hezbollahowi owszemzdaza sie atakowac Izrael ( ostatnio duzo mniej bo był zajety wyborami i sytuacja w Syrii) .. ale jednak z Libanu ( w ktorym własnie wygrał wybory) a nie z Syrii. Co wiec ma piernik do wiatraka? W Syrii owszem jest tez Hezbollah ale nie walcza tam z Izraelem ale jako wsparcie rezymu Assada ( podobnie jak Irańczycy i Rosjanie). Nie przypominam sobie w ciagu ostatnich 5 lat sytuacji gdzie z terenow Syryjskich doszloby do powaznego ataku na Izrael... pomijam tutaj zablakane kule ktore zdazalo sie ze spadaly na wzgorza Golan w wyniku toczonych walk na granicy z rebeliantami.

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
wtorek, 8 maja 2018, 11:49

< ... Hezbollahowi, OWSZEM (podkreśl. moje) zdarza się atakować Izrael ..., ale jednak z Libanu ..., a nie z Syrii >. Hmm! Przyznaję, że Pana argument jest ciekawy i zarazem oryginalny! W tej sytuacji, nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zapytać wprost, a mianowicie: ciekawe, jakby zareagowałaby Polska, gdyby z któregokolwiek państwa ościennego, jakimkolwiek bandziorom i terrorystom - OWSZEM, ZDARZAŁOBY SIĘ - co pewien czas, atakować terytorium naszego kraju?

tyle
wtorek, 8 maja 2018, 20:43

A czy Polska od czasu do czasu atakuje swoich sąsiadów? Proszę o obiektywizm i nie robienie z Izraela (który ma bardzo dużo za uszami) jedynego poszkodowanego w bliskowschodnim konflikcie.

Davien
środa, 9 maja 2018, 00:47

Izrael panie tyle jest w stanie wojny z Syria więc może ja atakować kiedy chce i do tego całkiem legalnie. Jak do tej pory Izrael zachowywał sie bardzo powściągliwie

już Basta
wtorek, 8 maja 2018, 19:45

@Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda \"Szanowny pisze o Izraelu ? O ile pamiętam to właśnie Izrael regularnie atakuje Liban i z nad Libanu. Jakim \"bandziorom\", chodzi o Likud ? Ostatnie wybory w LIBANIE wygrało polityczne skrzydło Hesbollah. Czyż to nie Izrael, mimo rezolucji RB ONZ okupuje ziemie sąsiadów ? Izrael swoją polityką zasłużył sobie na to co ma, co nie zmienia faktu, że arabowie, jego sąsiedzi są \"święci\", bo to nie jest zero-jedynkowe. Poza tym obecna opcja w Izraelu nie równa się Izrael i tyle...

Whiro
środa, 9 maja 2018, 09:08

Z tego co sobie przypominam to większą okupację Libanu, ostatnio ma na sumieniu Syria. Trwało to 10 lat.....

już Basta
środa, 9 maja 2018, 12:19

@Whiro Zgadza się (Bekaa), dlatego napisałem, że to nie jest zero-jedynkowe, nawet swojego czasu Palestyńczycy \"zawładnęli\" Bejrutem, a Król Husajn przeciw Palestyńczykom wyprowadził wojsko, pacyfikując ich. Czy Liban został Państwem \"terrorystycznym\" bo polityczne skrzydło Hesbollah wygrało wybory, a przegrało stronnictwo Saudyjskie ? Swojego czasu i bardzo dawno to chyba Jordania \"zawiadywała\" Jerusalem ?!

Davien
środa, 9 maja 2018, 19:34

Polityczne skrzydło Hezbollahu nie jest uznawane za organizacje terrorystyczna więc nie, Liban nie został państwem terrorystycznym. Militarna część hezbollahu to juz zupełnie inna sprawa.

Fun funów USA
poniedziałek, 7 maja 2018, 21:52

\"Dotychczas Izrael nie angażował się w wojnę domową (w Syrii)\", ale \"jeśli syryjski prezydent Baszar el-Asad będzie w dalszym ciągu pozwalał Iranowi działać na syryjskim terytorium, Izrael zlikwiduje go i obali jego reżim\" - oświadczył Szteinic...\". Ta wypowiedź nawet nie jest śmieszna, ona oddaje obłudę \"współczesnego świata\". Zakłamanie Żydów (ponoć narodu \"wybranego\") nie rożni się ani na jotę od zakłamania Rosji, Chin a w szczególności całego tzw. \"Zachodu\" z USA (ponoć z kolei \"narodu\" wyjątkowego) na czele.

cynik
wtorek, 8 maja 2018, 11:45

Przecież Syria jest w stanie wojny z Izraelem od lat, więc gdzie ty widzisz obłudę? W zasadzie Assad powinien być wdzięczny, że Żydzi nie wykorzystują okazji jaką jest wojna domowa i nie poszerzają swojego stanu posiadania. I tu masz różnicę między nimi a Rosją, która wykorzystując zamieszanie u sąsiada najechała Ukrainę...

gegroza
wtorek, 8 maja 2018, 21:15

Ciekawe zatem kto zajmuje wzgórza Golan ?

rED
środa, 9 maja 2018, 01:21

Od kiedy jest wojna domowa w Syrii czy wcześniej?

Davien
środa, 9 maja 2018, 00:48

Syria straciła je wskutek wojny, którą ona zaczęła. Rozumiem ze wg ciebie to Ukraina napadłą na Rosję?? Ech ci Rosjanie:)

cynik
wtorek, 8 maja 2018, 23:58

Wzgórza Golan to te które Izrael zdobył w czasie tej zabawnej wojenki, kiedy to Egipt, Syria i Jordania planowały zniszczyć Izrael a potem zostali rozbici w 6 dni? Cóż. Czasem za błędy przychodzi zapłacić np. Wzgórzami Golan i Jerozolimą.

Ghgi
wtorek, 8 maja 2018, 03:11

Bo się nie angażował.Atakował wyłącznie cele związane z terrorystami Hezbollahu.Gdyby Izrael chciał się zaanagażować to rozwaliłby Assadowi lotniska i kolumny pancerne.

barry
poniedziałek, 7 maja 2018, 21:06

Jak nazwać takie oświadczenie ? Groźba karalna ? Terroryzm państwowy ? Każdy inny zostałby nazwany w tej sytuacji barbarzyńcą i spotkał się z ostracyzmem, no ale widać wolno mu więcej

Marek
wtorek, 8 maja 2018, 11:53

Nazwałby je solenną obietnicą. Poza tym są bardzo w porządku. Mimo tego, że Izrael z Syrią jest w stanie wojny, gościa uprzedzili.

Davien
wtorek, 8 maja 2018, 04:29

Ostrzeżeniem w czasie wojny, wystarczy?

St
wtorek, 8 maja 2018, 00:00

A wiesz że te kraje są w stanie wojny ? Znasz taką definicję?

Bartek 1
poniedziałek, 7 maja 2018, 23:41

Izrael jest w stanie oficjalnej i wypowiedzianej wojny z Syrią od kilkudziesięciu lat. Zgodnie z prawem międzynarodowym państwo w stanie wojny może legalnie likwidować przywódców przeciwnego kraju.

Bartek 1
poniedziałek, 7 maja 2018, 23:41

Izrael jest w stanie oficjalnej i wypowiedzianej wojny z Syrią od kilkudziesięciu lat. Zgodnie z prawem międzynarodowym państwo w stanie wojny może legalnie likwidować przywódców przeciwnego kraju.

gegroza
wtorek, 8 maja 2018, 21:17

A Palestynę okupują nielegalnie i kto im co zrobi. i się dziwić Rosji czy Turcji że tak samo stosuje prawo siły. Tylko co na to społeczność międzynarodowa ?

cynik
środa, 9 maja 2018, 00:02

A co to znaczy , że Palestynę okupują nielegalnie? Arabowie odrzucili rezolucję ONZ nr. 181 bo byli pewni, że zepchną Żydów do morza. Później gdy razem planowali zniszczyć Izrael przegrali z kretesem wojnę 6-cio dniową. Palestyna to zdobycz wojenna.

A może to działa tylko w jedną stronę?
wtorek, 8 maja 2018, 16:56

Czyli jak z Syrii na Izrael lecą rakiety to robią to legalnie bo są w stanie wojny?

Synek
środa, 9 maja 2018, 00:58

Pamiętaj, kto był w tej wojnie agresorem.

Marek
środa, 9 maja 2018, 13:35

No właśnie kto? Kolega zapomniał, że wojnę, która do dziś trwa rozpętała Syria, której się nie podobało, że Izraelici nawadniają Negew. A, że przypaskudzili tą wojenkę z Egiptem i Jordanią na spółkę, to już inna sprawa. Później już tylko z Egiptem próbowali po raz drugi. Tyle tylko, że w odróżnieniu od Syrii, Egipt i Jordania nie mają dziś problemów z Izraelem. Ciekawe czy kolega zadał sobie pytanie dlaczego tak jest?

Davien
środa, 9 maja 2018, 00:49

Tak, tylko ż potem niech Syria nie płacze jak Izraelskei rakiety i lotnictwo rozwalają wszystko w okolicy skąd dokonano ataku.

Bartek 1
środa, 9 maja 2018, 00:12

Oczywiście że nie działa to w tylko jedną stronę. Możesz być pewny, jeśli Syria odpali coś w stronę Izraela - rezolucji ONZ z tego powodu nie będzie. Z jakiś powodów tego nie robi. Prawdopodobnie dlatego, że bardzo miłuje pokój i głosi miłość do wszystkich ludów Bliskiego Wschodu.

Dumi
poniedziałek, 7 maja 2018, 20:41

Zachęcam rządzących by nie kupywali broni od Izraela. I przypominam, że jeśli chodzi o Izrael i Polskę TO NIE DESZCZ. A \"znawcom\" problemu od razu mówię, że to Izrael bardziej potrzebuje nas niż my ich mimo, iż Izrael ma tak duży wpływ na USA...

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
wtorek, 8 maja 2018, 11:13

Panie Dumi! Z pewnością jest Pan znawcą problematyki bliskowschodniej, ze szczególnym uwzględnieniem Państwa Izrael. Jakżeby inaczej! Wobec powyższego, proszę nam <od razu powiedzieć> dlaczego Izrael bardziej potrzebuje nas, niż my Izraela? Mimo, że - Pana zdaniem - Izrael ma tak duży wpływ na USA (!?). Myślę, że wielu forumowiczów, chętnie zapozna się z Pańskimi argumentami w powyższej sprawie. A propos ewentualnego kupowania bądź niekupowania broni w Izraelu: rzeczywiście, ma Pan wiele racji. Tak więc, niech Pan dzień i noc apeluje do wszystkich krajów miłujących pokój, aby ze wstrętem odrzucili propozycje izraelskie - w sprawie nabycia produktów ich przemysłu zbrojeniowego. Jestem przekonany, że efekt takich apeli będzie stuprocentowy!

Kaszlak
wtorek, 8 maja 2018, 02:58

To zachęcaj. Ba, napisz do nich. Ale nie tu, my: 1 nic nie możemy w tej sprawie 2 chętnie kupimy od nich Także....

dim
poniedziałek, 7 maja 2018, 23:35

Tyle, że ruskie też woleliby, byśmy nie kupowali broni, a już zwłaszcza nie technologii, całego know-how z Izraela. Ponieważ wtedy moglibyśmy naprodukować jej samodzielnie nawet za wiele. Która to sytuacja, przy zakupach z USA, jakoś Polsce nie grozi.

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
wtorek, 8 maja 2018, 10:51

Panie dim! Przyznaję, że z pewnym zdziwieniem czytam Pańskie komentarze, w których Pan używa określeń, np. <ruskie>. Proszę napisać, czy Pan tak czyni na zasadzie wzajemności? Czy w Federacji Rosyjskiej, Rosjanie używają określenia: <polskie>?

Jaś
wtorek, 8 maja 2018, 16:31

Obawiam się, że używają o wiele gorszych określeń. Ale tego oczywiście pan nie wiesz, prawda?

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
środa, 9 maja 2018, 10:54

Panie Jaś! Pan się obawia, nie wiem tylko czego i z jakiego powodu, natomiast ja muszę Pana poinformować o jednym, a mianowicie: po raz ostatni byłem w Rosji w sierpniu 2015 roku. Podczas tamtego pobytu (m.in. w Sankt Petersburgu), ani razu nie słyszałem z ust Rosjan lub innych narodowości zamieszkujących FR, jakiegokolwiek obraźliwego słowa pod adresem Polski bądź Polaków. Wręcz odwrotnie, podczas pobytu w Rosji, wielokrotnie spotykałem się z autentyczną życzliwością jej mieszkańców w stosunku do mnie. Podkreślam raz jeszcze, Panie Jaś: ani razu nie spotkałem się na terenie Rosji z obraźliwymi określeniami wobec Polski lub Polaków! Czy to przypadek? Być może? I na koniec zapytam Pana wprost: na podstawie czego, Pan wyraża publicznie swoje obawy, że mieszkańcy Rosji używają gorszących określeń wobec Polaków? Panie Jaś, proszę podzielić się swoimi potwierdzonymi bądź niepotwierdzonymi informacjami na powyższy temat. Myślę, że warto byłoby o nich wiedzieć.

dim
wtorek, 8 maja 2018, 16:12

Mówimy o konkretnej, kultywującej \"chlubne\" zbrodnicze tradycje grupe osób, z państwa rosyjskiego, nie o wszystkich Rosjanach. W nas nieczego nie szanowali, deportując, następnie mordując niemal całą rodzinę, w ciągu 2 lat. Czyli za co miałbym szanować ich ?

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
wtorek, 8 maja 2018, 21:21

Panie dim! Mam nadzieję, że Pan mówi wyłącznie o konkretnej grupie osób, a nie o wszystkich Rosjanach. A propos rodziny: niemal cała, najbliższa rodzina mojej żony - wszyscy rodem z Tarnopola - na początku 1940 roku została deportowania do Kazachstanu. Wojnę przetrwali w koszmarnych warunkach i po powrocie - do innej już Polski, jesienią 1945 roku - otrzymali nakaz osiedlenia się w Toruniu. Ale nigdy, do samej śmierci, nie wypowiadali się w taki sposób o Rosjanach, jak wiele osób na tym forum. Wręcz odwrotnie: zawsze podkreślali, mimo koszmarnych przeżyć i wspomnień, że deportację w okresie wojny przeżyli tylko dzięki bezinteresownej pomocy rodowitych Rosjan - takich samych zesłańców, jak oni.

dim
środa, 9 maja 2018, 09:41

No tośmy są krajanie. Tyle, że nasi nie przeżyli ani dwóch lat kopalni miedzi bodaj w Krasnouralsku. Dziadkowi rozgnietli żebra kolbami, be BEZ ZEZWOLENIA robił pod drzewkiem (w lesie) siusiu, babcia zginęła w kopalni, w katastrofie, gdzie pracowano, skrobano rudę, bez niemal jakichkolwiek zabezpieczeń mechanicznych, dwoje mamy rodzeństwa zmarło z głodu. Mamę zabrano do rusyfikacyjnego domu dziecka, gdzie dziecko, które odezwało się po polsku, pozbawiano posiłku, zresztą 90% wychowanków i tak umierało z pracy i chorób (świadkowie twierdzą, ze dzieci boso nosiły wodę, wiadrami, po śniegu). Mama uciekła w 1946, z pomocą kompletnie anonimowych Polaków i Rosjan, docierając aż do Tarnopola. Gdzie złapał ją patrol sowiecki, ale komendant miasta kazał dziecko nakarmić i wypisał papiery \"rodzice wysłani do Polski wcześniejszym transportem, diewoczka zagubiła się\", po czym odwieziono ją do kolejnego pociągu. Dziadka, umierającego na śniegu, uratowały anonimowe, rosyjskie sanie, potem jeszcze 3 razy uciekał, już jako \"Ukrainiec\", aż dotarł do Polski i do Berlina z I Armią WP. - Za co miałbym teraz wielbicieli tamtych bandytów szanować ??? Oczywiście mówimy o konkretnej grupie Rosjan.

Marek
środa, 9 maja 2018, 13:45

W Rosji, podobnie jak i w Niemczech, czy gdziekolwiek indziej mieszkają różni ludzie. Czyli dobrzy i źli. Mądrzy i głupi. Biorąc pod uwagę, że zarówno w mojej rodzinie, jak i w rodzinie żony rzecz toczyła się podobnie jak i w Twojej, choć z nieco mniej tragicznym skutkiem, podłączam się do Twojego pytania. Dlaczego mam szanować ludzi gloryfikujących tych bandytów, dodając do niego jeszcze jedno. Czemu mam szanować społeczeństwo, któremu na rękę jest to, że rządzi nimi wymieniona przez Ciebie grupa ludzi?

rED
środa, 9 maja 2018, 01:27

Przypominam panu że Putin nie byłby obecnie u władzy a co za tym idzie nie byłoby wojny w Czeczeni, Gruzji, Ukrainie itd. Bez MASOWEGO poparcia tych niezwykle przyjaznych ludzi. Ruski naród to juz ma w sobie że sprzeda każdego dl mrzonki imperium. Co zaś do pańskiej opowieści o rodzinie to jest ona całkowicie wyssana z palca. Jako że nie znajduje potwierdzenia w relacjach PRAWDZIWYCH zesłańców.

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
środa, 9 maja 2018, 17:16

1/ < Ruski naród, to już ma w sobie, że sprzeda każdego dla mrzonki o imperium >. Panie rED! No cóż, widocznie Pan musi mieć bardzo dużą wiedzę na temat narodu rosyjskiego. Szkoda, że Pan nie napisał, gdzie Pan uzyskał tak bogatą wiedzę? 2/ < Co zaś do pańskiej opowieści o rodzinie, to JEST ONA CAŁKOWICIE WYSSANA Z PALCA (podkreśl. moje) >. Naprawdę? Panie rED, daruje Pan sobie tego rodzaju idiotyczne stwierdzenia i niczym nie poparte insynuacje! Gdzie i kiedy Pan porównywał moją relację z relacjami innych zesłańców? Czy posiada Pan jakiekolwiek dowody, że moje informacje na temat wojennych losów najbliższej rodziny mojej żony, są - jak to Pan określa - < całkowicie wyssane z palca >? Jeśli tak, to proszę na forum D24 ujawnić te dowody. Przy okazji, wypadałoby, aby Pan również wyjaśnił pojęcie < PRAWDZIWYCH zesłańców >. I na koniec, Panie rED, ze swej strony apeluję, zalecam i proszę, aby Pan wykazywał chociażby odrobinę szacunku, pokorę oraz zrozumienie dla ludzi, którzy spędzili koszmarne lata II wojny światowej na zesłaniu w państwie Stalina!

Marek
czwartek, 10 maja 2018, 04:40

Choć nie mam podstaw do tego, by zarzucić konfabulowanie, pewien jestem, że kłania się Syndrom Sztokholmski.

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
czwartek, 10 maja 2018, 13:23

Panie Marek! Nie ukrywam, że tak samo jak w przypadku komentarza internauty o nicku < rED > z 9 maja, tak samo jestem zażenowany treścią Pańskiego wpisu! Powiem wprost: ja to odbieram jako klasyczne czepianie się, i to zupełnie niepotrzebne, bezsensowne i bezpodstawne. Co to ma być, Panie Marek, o czym Pan pisze, o jakich ewentualnie podstawach (których podobno Pan nie ma!) dot. konfabulowania? I do tego jest Pan pewien, że kłania się syndrom sztokholmski? Jeżeli nie ma Pan żadnych podstaw w przedmiotowej sprawie, to na podstawie czego opiera Pan swoją pewność? Komu się kłania ten syndrom: Panu czy mnie? A może < kłaniał się > najbliższej rodzinie mojej żony, której członkowie przeżyli II wojnę światową - żyjąc w koszmarnych warunkach na zesłaniu na < nieludzkiej ziemi > w Imperium Stalina? Zapewniam Pana, że to jest kompletny idiotyzm! Tak się składa, że wspomniane wyżej osoby, już nie żyją i nie mają możliwości z Panem polemizować. Ja też nie mam zamiaru tego czynić, ponieważ - ostatecznie to oni, a nie ja przeżyli wojnę na zesłaniu w Kazachstanie. Panie Marek, zalecam jedynie więcej szacunku dla ofiar deportacji stalinowskich w okresie II wojny światowej!

sylwester
poniedziałek, 7 maja 2018, 20:38

proponował bym syrii i Iranowi połaczyć się w jedno państwo , to znacznie zwiększyło by ich bezpieczeństwo , pojedyńczo są zbyt słabi

Davien
wtorek, 8 maja 2018, 04:31

I co to im da. Juz kiedys próbowali w wiecej państw i za każdym razem Izrael gonił ich jak chciał

sylwester
wtorek, 8 maja 2018, 14:02

ale przyznasz że po połączeniu byli by silniejsi

Davien
wtorek, 8 maja 2018, 19:20

Teoretycznie ale Izrael ma na tyle silna armie ze rozbiłby obu bez większego zapewne problemu. W przeciwieństwie do Iranu ma poteżna OPL i lotnictwo wiec mielibysmyzapewne powtórkę którejs z poprzednich wojen z masakrą sił arabskich jak nad Bekaa. Do tego to połaczenie wciąga Iran w otwartą wojnę z Izraelem a to juz ajatollahom mimo tego co wykrzykuja raczej by sie nie spodobało.

rED
środa, 9 maja 2018, 01:32

Przypomnę ci tylko, że Iran to nie Arabowie oraz to że Persowie potrafią znacznie bardziej niż oni walczyć fanatycznie. W czasie w wojny po stronie Iranu nie dochodziło do tak kuriozalnych odwrotów czy klęsk jak np u Egipcjan. Izrael jest bardzo wrażliwy na straty co wyło widać ostatnio w Libanie.

Davien
środa, 9 maja 2018, 15:33

Zgadza sie ale nie zapominaj że Izrael dysponuje znacznie silniejszą armia niz Iran do tego posiada doskonała OPL i OPRAK wiec jakby doszło do wojny to kiepsko tu widać Iran. To nie byłaby wojna w stylu tej iracko -irańskiej ale szybciej jak Pustynna Burza czy atak na Irak w 2003r.

Givi
wtorek, 8 maja 2018, 00:30

Ta. Czyli kto miał by się dobrowolnie zrzec władzy ? dyktatorek Asad czy ajatollahowie ?

cynik
wtorek, 8 maja 2018, 00:20

Arabowie razem też próbowali napaść na Izrael z wiadomym skutkiem :P Poza tym już widzę wspólne państwo szyitów z Iranu z sunnitami z Syrii. Z szyitami dogadują się tylko rządzący Syrią alawici z partii Baas.

Smuteczek
wtorek, 8 maja 2018, 01:56

Trudno aktualnie nawet powiedziec kto ma wiekszosc w Syrii po ostatnich falach ucieczek emigracyjnych. Do tego zapomniałes jeszcze wspomniec o Kurdach

dim
poniedziałek, 7 maja 2018, 23:16

@sylwester. Arabów łączyć z Persami ? Masz rację, w końcu to tylko z 5 - 6 tysięcy lat odrębnej i przeważnie wrogiej historii i konkurencyjnych państwowości. Ale w takim razie czemu nie połączyć najpierw Polaków z Moskalami ? Tu nawet języki byłyby podobne, czego o perskim i arabskim nie powiesz.

po co ja w ogóle pisze te dyrdymały?
wtorek, 8 maja 2018, 13:11

Były takie próby, najpierw na początku 17. wieku, potem w drugą stronę od połowy 19. Zamiast federacji zawsze były to próby anihilacji.

Kowalskiadam154
poniedziałek, 7 maja 2018, 20:28

Podpalacz jest tak pewny siebie iż wydaje sie nie zawracać uwagi na to że pożar może pochłonąć i jego

dim
poniedziałek, 7 maja 2018, 23:21

@Kowalski 154 - A czy ty czytujesz w ogóle tematykę, o której tak mówisz ? Czy to nie Iran przypadkiem dziesiątki razy zapowiedział już, że planuje zmienić Izrael w kupę popiołu ? Więc na co Izrael ma biernie czekać ?

gegroza
wtorek, 8 maja 2018, 21:20

Słyszałeś o jakichś atakach rakietowych z Iranu np. na ośrodek atomowy w Dimonie ? Bo Izrael atakował wszystkich swoich sąsiadów- Liban, Syrię, czy nawet Irak

Davien
środa, 9 maja 2018, 00:53

Jak na razie Iranu nie atakowali a taki atak jak proponujesz, o ile w ogóle by cos doleciało do Dimony zakończyłby sie pewnie wymazaniem z mapy irańskich osrodków gdzie pracują nad bronia jądrową i to pewnie przy sporym poparciu AS dl;a której byłby prezentem z nieba;)

cynik
wtorek, 8 maja 2018, 22:36

Trudno zaatakować jak się nie ma środków. Irańczycy może i by chcieli zaatakować, ale nie mają jak. Dlatego preferują działanie poprzez ugrupowania terrorystyczne jak Hezbollah czy Huti w Jemenie. Strasznie mi przykro, że arabscy i perscy sąsiedzi mimo zapowiadania od 1947r. że zniszczą Izrael i kilku ataków solo i grupami ciągle przegrywają i zostaje im tylko biadolenie i oskarżanie Izraela.

gegroza
środa, 9 maja 2018, 18:54

Czyli nie ma się co dziwić, że wspierają terrorystów nie mając rakiet. Idąc tym tokiem myślenia każdy zamach na Izraelczyków jest tylko kolejnym aktem wojny bo przecież te kraje są w stanie wojny. Swoją drogą Iran spokojnie mógłby zaatakować Izrael bo ma odpowiednie rakiety

cynik
czwartek, 10 maja 2018, 08:46

Tak. Ataki na Izrael są elementem permanentnej wojny niektórych krajów muzułmańskich z Izraelem. Owszem Iran ma w arsenale rakiety pólnocnokoreańskie, lub własne konstrukcje bazujące na koreańskich lub radzieckich technologiach. Tylko co z tego? Nie mając broni masowego rażenia do nich i przy bardzo silnej izraelskiej obronie przeciwrakietowej atak nimi miałby ograniczoną skuteczność a pociągnąłby za sobą duże odwetowe akcje izraelskiego lotnictwa, któremu Iran nie ma co przeciwstawić. Więc zostają Irańczykom takie wojenki zastępcze jak w Syriii. Najwyżej skończy się jak dzisiaj - poleci parę rakiet na Golan w rewanżu Izrael okłada bombami i rakietami okolice Damaszku. Nie Teheran...

Smuteczek
wtorek, 8 maja 2018, 01:57

To co przez ostatnie pare lat praktykuje Izrael trudno bardzo nazwac biernym czekaniem

AM
poniedziałek, 7 maja 2018, 20:05

Hipokryzja izraelskich władz jest bezgraniczna. Wspólnie z USA i ich arabskimi sojusznikami doprowadzili do wojny domowej w Syrii. Stale i od wielu lat dokonują ataków na ten kraj pogrążony w wojnie a obecnie grożą śmiercią prezydentowi tego kraju.

Davien
wtorek, 8 maja 2018, 04:33

izrael może legalnie atakować Syrie i niszczyc tam dowolne cele wojskowe, ciągle sa w stanie wojny, wiesz chyba co to oznacza? A do wojny domowej w Syrii doprowadził Asad rozpoczynajac masakry demonstrantów, więc panie AM jak zwykle wtopa.

gegroza
wtorek, 8 maja 2018, 21:23

Jeśli są w stanie wojny to oczywiście Assad powinien wystrzelić rakiety w kierunku Izreala ? No bo przecież są w stanie wojny... Co do masakry islamistów to tak mocno mi ich nie żal. Zainteresuj się z kim walczy Assad

cynik
wtorek, 8 maja 2018, 22:44

No właśnie, może nam opowiesz z kim walczył i walczy Assad? Poza własnym narodem? Bo z Państwem Islamskim zaczął walczyć dopiero jak rozbili je Kurdowie i okazało się, że mogą dzięki temu zająć za dużo Syrii, więc trzeba było się na chwilę oderwać od walki ze zbuntowanymi sunnitami i ratować ile się da terytorium. \"Masakry islamistów\" - mówisz o strzelaniu do pokojowych demonstracji? No rzeczywiście błysnąłeś wiedzą. Islamiści z IS pojawili się dopiero kiedy Syria się już pogrążyła w wojnie domowej.

gegroza
środa, 9 maja 2018, 19:02

Front al-Nusra (syryjski odłam Al-Kaidy), milicja islamska Ahrar al-Sham, ISIS ( ciekawe jak Kurdowie walczyli z ISIS w Palmyrze....) Pokojowe demonstracje to chyba sobie w CNN widziałeś... Troszkę się zainteresuj tym konfliktem to zmienisz zdanie. A do pokojowych demonstracji to właśnie strzelają Izraelczycy i jakoś mało kto protestuje

Davien
czwartek, 10 maja 2018, 14:02

Po pierwsze to z Palmiry główne siły ISIS sie wycofały, a jak wróciły to rosysjkie oddziały w palmirze wyniosły sie z okolicy jak strus pedziwiatr zostawiając sojuszników na pastwę dzihadystów. Kurdowie rozbili ISIS w Rakce i całkiem sporej części Syrii a Asad i Rosja znieść tego nie mogły , ale ich zagrywka z Wagnerowcami zakończyła sie dla nich opłakanie. Co do demonstrantów, to na początku były to demonstracje pokojowe, wim ze w RT tego nie pokazywali, dopiero pózniej jak Asad zaczął mordować i wsadzać do wiezień jak leci ( w tym celu wypuscił islamistów powaznie wzmacniając ISIS) i jak całkiem spora częśc jego armii przeszła na druga strone zaczęła sie walka wiec naprawdę jak masz zerową wiedzę to czemu sie udzielasz? ?

cynik
czwartek, 10 maja 2018, 12:13

Front al-Nusra, ISIS i im podobni pojawili się w Syrii dopiero po wybuchu powstania. Więc może sam się zainteresuj.

sylwester
wtorek, 8 maja 2018, 14:04

a Rosja jest w stanie wojny z Japonią i jakoś nikt nikogo nie atakuje ani nie obraża

Davien
wtorek, 8 maja 2018, 19:22

Ale Japonia nie atakuje co pewien czas Izraela zrywając wszelkie rozejmy i nie pozwala ze swojego terenu działąć terrorystom wiec panie smuteczek, wiecej realizmu:) Izrael jakos do tej pory też nie prowadził pełnoskalowych działań bo jak widzimy Syria i Asad jeszcze istnieja.

gegroza
środa, 9 maja 2018, 19:05

Japonia w ogóle nie atakuje Rosji mimo ze jest z nią w stanie wojny więc argument odpada. Rozejmów żadnych nikt nie łamie bo ich nie ma. Skoro Izrael może uprawiać terroryzm państwowy to trudno się dziwić drugiej stronie że też sięga po terroryzm - jakoś muszą sie bronić

cynik
czwartek, 10 maja 2018, 08:58

Tylko, że współczesna historia Izraela zaczęła się od arabskich ataków na Żydów i pogromu w Jerozolimie w 1947r. Potem Arabowie postanowili zepchnąć ich do morza. Więc kto tu zaczął uprawiać terroryzm? Czuli się silniejsi od starozakonnych a dzisiaj nie zostało im nic innego jak uprawianie terroryzmu.

Givi
wtorek, 8 maja 2018, 00:33

Do wojny domowej w Syrii doprowadził nieudolny dyktatorek Asad junior który nie potrafił utrzymać władzy otrzymanej w spadku po ojcu.

cynik
wtorek, 8 maja 2018, 00:17

Izrael doprowadził do wojny domowej w Syrii pomiędzy rządzącymi szyitami [alawici] a opozycją sunnicką. Niby w jaki sposób konkretnie? Podpowiem, że za dyktatury partii Baas w Syrii to już jest już druga wojna domowa na religijnym tle... Oczywiście, że dokonują ataków na Syrię - tak dla przypomnienia te kraje są ciągle w stanie wojny. A na wojnie atakuje się wroga. Może słyszałeś? Dlaczego mieliby nie korzystać z tego, że kraj, z którym są w stanie wojny i który nie uznaje ich istnienia jeszcze na dodatek osłabił się wojną domową? W sumie Assad powinien być wdzięczny, że Izrael ogranicza się w tej sytuacji do bombardowania terrorystów z Hezbollahu i ich irańskich patronów, bo gdyby się faktycznie zaangażował to nie skończyłoby się na Wzgórzach Golan.

AM
wtorek, 8 maja 2018, 03:03

Ogromna większość sunnitów i szyitów a zwłaszcza ich duchowni nie uznają alawitów, którzy są dalekim odłamem szyizmu za muzułmanów i tu się mijasz z prawdą. Następną konfabulacją z twojej strony jest to, że Izrael atakuje na terytorium Syrii tylko Hezbollah i ich irańskich patronów. Izrael atakuje co prawda w ograniczony sposób ale cyklicznie jednostki syryjskie. I na koniec, chyba lepiej wywołać wojnę domową u wroga niż poświęcać życie własnych obywateli i tak też postępują Izraelczycy. W pozostałych kwestiach przeczytaj mój komentarz adresowany do dima.

cynik
wtorek, 8 maja 2018, 12:02

Taaa... 1) Na chwilę obecną mamy tam wojnę między: a) Assad (alawici -jak piszesz prawie szyici) + Iran (szyici) + Hezbollah [szyici] kontra b) ISIS (salafici-sunnici) + FSA (salafici+mniej radykalni sunnici) + Kurdowie (sunnici + trochę jezydów) Czyli jak widać linia podziału religijnego jest jasna. To co dzisiaj mamy to już drugie duże powstanie sunnickie przeciwko rządom partii Baas opierającej się na alawitach do którego się podłączyli po alawickiej stronie szyici z Iranu. 2) Głównym celem ataków Izraela są Irańczycy i Hezbollah. Tylko, że oni korzystają z infrastruktury i baz armii assada, oraz w ich obronie działa syryjska obrona plot. Dlatego przy okazji obrywa się Syryjczykom. Tak dla przypomnienia - Syria od lat jest w stanie wojny z Izraelem i jak na to co tam się dzieje działania Żydów są bardzo powściągliwe. Mówiąc prościej nie wykorzystują z sytuacji do rozszerzania zdobyczy. 3) Oczywiście poza mówieniem, że Izrael stoi za wojną domową w Syrii nie maż żadnych na to dowodów? I zupełnie pomijasz dotychczasowe konflikty wewnętrzne w Syrii i to, że obecne walki zaczęły się od fali represji Assada wobec własnych obywateli?

Courre de Moll
wtorek, 8 maja 2018, 11:55

Krótko mówiąc, czepiasz się do faktu że ktoś uważa alawitów za szyitów a ktoś inny za \"daleki odłam\" - różnica istotna jak nie wiem co, w kontekście rzekomego wywołania tej wojny domowej przez Izrael. Ponadto czepiasz się faktu że Izrael nie atakuje tylko Hezbollahu i Iranu na terytorium Syrii, ale \"w ograniczony sposó\" atakuje jednostki syryjskie. Ale cóż, nadal oznacza to że Izrael jest daleki od poważnego militarnego zaangażowania przeciw Asadowi, prawda? A więc co do istoty, cynik ma rację, a ty czepiasz się nieważnych detali. Izrael miałby jak najbardziej prawo wykorzystać sytuację i zmieść rządy Asada, kończąc wojnę wywołaną przez Syrię kilkadziesiąt lat temu, co byłoby i sprawiedliwe, i słuszne, i zbawienne. Przypuszczam że jedynie obecność Rosji powoduje że tego nie robi.

Davien
wtorek, 8 maja 2018, 11:16

Po pierwsze Izrael może atakować całkiem legalnie dowolne obiekty syryjskie i jej wojska- są w stanie wojny wywołanej przez Syrię, a że tego nie robi i niszczy tylko to co mu przeszkadza w walce z terrorystami z Hezbollahu to jedynie ich dobra wola. Wojne domowa to wywołał Asad, Izrael nie potrzebował tego by zaorac Syrie jakby chcieli. Ostatnie ataki dobitnie to uwidoczniły.

gegroza
wtorek, 8 maja 2018, 23:42

Weź chłopie przestań z tym legalizmem. Hitler też miał prawo bombardować Warszawę bo wypowiedział nam wojnę ? Korea PŁN. ma prawo ostrzeliwać Koreę PŁD i np USA bo są w stanie wojny ? A dlaczego Syria nie podpisała traktatu pokojowego z Izraelem ? Bo tenże cały czas okupuje Wzgórza Golan !

cynik
środa, 9 maja 2018, 02:21

Wzgórza Golan zdobyte w wojnie, w której Syria z Egiptem i Jordanią planowały zniszczyć Izrael? Nie wyszło? Peszek. Traktatu nie ma, bo pokonani Arabowie w 1967r. uzgodnili w Kuwejcie, że nigdy państwa Izrael nie uznają, traktatów nie podpiszą i będą Żydów atakować z każdego kierunku. Mają co chcieli i dokładnie na co sobie zasłużyli.

gegroza
środa, 9 maja 2018, 19:08

peszek - Gruzja też przegrała wojnę więc Ruscy mają Osetię - zdobycz wojenną. No i Krym- zdobycz bez jednego strzału. Tylko podziwiać.....Aż dziw że jeszcze nie przyłączyli Donbasu....

złośliwiec
czwartek, 10 maja 2018, 12:00

Izrael jest w stanie wojny z Syrią. Gruzinie nie wiedzieli, że są w stanie wojny z Rosją, myśleli że tylko powstrzymają Osetyńców ostrzeliwujących z artylerii gruzińskie wioski. To Ukrainę zaatakowała Rosja??? Przecież w Donbasie nie ma żadnych Rosjan - są Ukraińcy, broniący Ukrainy przed Ukrainą - przynajmniej tak mówił Ławrow. Oczywiście Ci Ukraińcy wcześniej \"bronili\" Osetii a teraz ich kości bieleją na pustyni po amerykańskim ataku... Czyli reasumując, porównujesz sytuację gdy kraje są w stanie otwartej wojny z atakami Rosji, która udaje, że nie jest stroną konfliktu, który wywołała.

cynik
czwartek, 10 maja 2018, 09:00

Peszek napadniętych. W polityce liczą się fakty dokonane a nie zaklinanie rzeczywistości. Jak to miał być argument przeciw temu co napisałem to peszek - nie wyszło. Zapomniałeś jeszcze napisać o Kosowie. Premii nie będzie.

AM
wtorek, 8 maja 2018, 18:36

Odpowiedź jak wyżej.

Davien
środa, 9 maja 2018, 00:57

I może atakować syryjczyków kiedy chce i jak chce całkowicie w zgodzie z prawem międzynarodowym bo sa w stanie wojny, ale jednak tego nie robi a atakuje ich jedynie jak bronią terrorystów wiec znowu zaliczyłes kosmiczną wtope;)

cynik
wtorek, 8 maja 2018, 22:27

Brak konkretów jak wyżej...

QQ
wtorek, 8 maja 2018, 02:44

Wejść łatwo, utrzymać trudno, a wyjść nie zawsze się da .

cynik
wtorek, 8 maja 2018, 12:04

Jakoś z otrzymaniem Wzgórz Golan i innych terenów zdobytych na Arabach nie mają problemów.

vic
poniedziałek, 7 maja 2018, 23:46

Dokonują ataków ale nie na całą Syrię tylko punktowo na bojówki irańskie i syryjskie. W nalotach na zwykłych Syryjczyków nikt Rosjan i Asadowców nie przegoni.

Smuteczek
wtorek, 8 maja 2018, 02:08

Wobec tego nie bedzie nic dziwnego jezeli teraz Syria odpali kilka \"punktowych atakow\" na Izrael? Maja przeciez wojne tak?

vic
wtorek, 8 maja 2018, 13:13

Oczywiście że nikt się nie będzie dziwił, jeśli Syria zaatakuje Izrael. Robiła to przecież wielokrotnie. Co prawda, wojska syryjskie nie są teraz w najlepszej kondycji i są trochę zajęte ale niech próbują...

gegroza
wtorek, 8 maja 2018, 21:24

Kiedy ostatnio Syria zaatakowała Izrael ? Bo Izrael Syrię tydzień temu...

Davien
środa, 9 maja 2018, 00:58

Nie gra roli kiedy, oba państwa sa w stanie wojny, Syria nie atakuje Izraela bo doskonale wie jakby to się skończyło i to Syria, a nie Izrael odmawia podpisania pokoju wiec...

vic
środa, 9 maja 2018, 00:17

Czytaj ze zrozumieniem. Przecież napisałem że są w nie najlepszej kondycji i zajęte innymi sprawami. Gdyby nie to, zaatakowałyby choćby teraz.

Yrer
wtorek, 8 maja 2018, 12:58

Niech odpala.Na co czekają?Boją się izraelskiego odwetu który zamieni wojska Asada w mokrą plamę?Syria to tchórzowski kraj,walczy z Izraelem albo rękami dżihadystów z Hezbollahu lub Hamasu albo w sojuszach z innymi Arabami jak w 1967 i 1973r

Marek
wtorek, 8 maja 2018, 12:04

Owszem, Syria wszystko może. Z tym tylko, że Izraelici na przykład mogą potraktować ich punktowo nukiem.

Davien
wtorek, 8 maja 2018, 11:19

A niby czym ma odpalic te ataki? Kilka balistycznych kontra OPL Izraela?? Czy może wysle swoje lotnictwo by robiło za cele dla IDF?. Odpowiedz raczej by sie Asadowi zdecydowanie nie spodobałą.

Marek
środa, 9 maja 2018, 10:46

Jeśli chcą remake z Operacji Bodenplatte, mogą użyć lotnictwa. Różnica będzie jednak taka, że tym razem nie będzie taktycznego sukcesu. Zostanie tylko strategiczna klapa.

Davien
środa, 9 maja 2018, 15:36

Jak uzyja lotnictwa to bedzie szybciej powtórka z Bekaa a nie Bodenplatte

dim
poniedziałek, 7 maja 2018, 23:26

@AM - za pozwoleniem i bez obrażania zdrowego rozsądku, ale tę wojnę rozpoczął prezydent Syrii. Mianowicie rozpętując falę bezmyślnego terroru wobec własnej ludności, gdy kilku uczniów śmiało napisać gdzieś na murze: \"Doktorku, czas odejść\" - Asad jest lekarzem z wykształcenia, wściekł się, zaczął katować młodzież szkolną, ujęli się za nią demonstranci dorośli, tak się zaczęło.

rtv
wtorek, 8 maja 2018, 09:19

A szacha Iranu, który podobnie traktował studenciaków bronili do upadlego?

Robert
wtorek, 8 maja 2018, 02:25

Cóż za alternatywne przedstawienie historii wybuchu konfliktu w Syrii.

Gdt
wtorek, 8 maja 2018, 13:03

Alternatywne wobec wersji Chemicznego Baszara?Zapoznaj się z historią stalinowskiego gangu Asadów oraz ich zamordystycznych rządów trwających już pół wieku.Wojna domowa to nie jest dla Syrii żadna nowość.

Courre de Moll
wtorek, 8 maja 2018, 11:59

To była iskra. Natomiast chrust już dawno leżał, w postaci terroru, pogarszającej się sytuacji społeczno-ekonomicznej i ogólnego niezadowolenia.

anda
wtorek, 8 maja 2018, 18:16

Tak taki terror, że teraz Assada na rękach noszą, że ich wyzwolił od demokracji zachodniej

cynik
wtorek, 8 maja 2018, 22:26

A mógłbyś powiedzieć, kto nosi Assada na rękach? Tak go kochają, że walczą w ruinach do upadłego z wojskami ich wybawiciela od demokracji zachodniej. Aż ich gazem trzeba zachęcać do noszenia go na rękach...

gegroza
środa, 9 maja 2018, 19:16

To jak to jest że ten zły Assad wygrywa z większością swojego narodu ? Wszyscy - od Druzów, poprzez Alawitów, Chrześcijan, Szyitów a kończąc na umiarkowanych sunnitach poparli Assada. Islamizm na szczęście się w Syrii kończy :)

cynik
czwartek, 10 maja 2018, 09:13

Kurcze, ale mają wyobraźnie w tym Sputniku. Assad wygrywa z częścią swojego narodu, bo Kurdowie przy wsparciu USA i saudów rozbili największego gracza - ISIS, które do tej pory spychało dyktatora do morza. Dlatego może się mając jeszcze wsparcie rosyjskiego kontyngentu skupić się na dożynaniu sunnitów w zachodniej Syrii. Ale żeby nawet to mu dobrze szło to trudno powiedzieć. No tak alawici go popierają, bo na nich opierała się władza partii Baas. Akurat relacje społeczeństwa Druzyjskiego z Asadem są fatalne po jego represjach i przymusowych brankach do jego wojska a lokalni chrześcijanie walczyli o przetrwanie u boku tego kto w danym miejscu walczył z IS - tak jak lokalne chrześcijańskie milicje wspierające Kurdów. Wg organizacji chrześcijańskich sytuacja na terenach assadowskich nie jest o wiele lepsza od tej u jego przeciwników. Szyici? Liczysz tych co przyjechali z Iranu? Czyli w skrócie nie masz pojęcia o czym piszesz, ale masz jakiś imperatyw by to robić.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama