Izraelska tarcza antyrakietowa potwierdza swoją skuteczność [Video]

16 sierpnia 2020, 08:27
ArrowC-880x495
https://youtu.be/ypLilrJXhH8

Izrael przeprowadził z sukcesem strzelanie antyrakiety Arrow-2, która przechwyciła cel imitujący rakietę balistyczną dalekiego zasięgu. W ten sposób, po raz kolejny potwierdzono, że izraelski, wielowarstwowy system przeciwlotniczy i antyrakietowy jest w pełni gotowy do działań i zwalczania nawet najtrudniejszych zagrożeń powietrznych.

Izraelskie ministerstwo obrony poinformowało, że 12 sierpnia 2020 r., wspólnie z Amerykanami przeprowadzono z powodzeniem testy rakietowego systemu przeciwlotniczego Arrow-2. Zgodnie z oficjalnym komunikatem, wystrzelona z ziemi antyrakieta miała przechwycić i zniszczyć cel ćwiczebny Sparrow symulujący rakietę balistyczną dalekiego zasięgu „ziemia-ziemia”.

Test przeprowadzony na poligonie znajdującym się w centralnej części Izraela był nadzorowany przez izraelski koncern IAI (Israel Aerospace Industries), izraelską agencję obrony antyrakietowej IMDO (Israel Missile Defense Organization), amerykańską agencją obrony antyrakietowej MDA (US Missile Defense Agency) i izraelskie siły powietrzne IAF (Israeli Air Force).

image
Testy rakiety Arrow 2. Fot. Izraelskie ministerstwo obrony

Sukces był tym większy, że w czasie prób miały być sprawdzane różne warstwy izraelskiego kompleksu obrony powietrznej, by wykazać ich gotowość i skuteczność w różnych sytuacjach. Zadziałano więc zgodnie z faktycznym scenariuszem operacyjnym. Cel wystrzelony z kierunku zachodniego został wykryty przez radar dalekiego zasięgu i śledzony do momentu jego rozpoznania, identyfikacji, klasyfikacji, wyznaczenia środka ogniowego i wreszcie do zniszczenia – dokładnie w zaplanowanym momencie.

Według Boaz Levi - dyrektora działu rakietowego i kosmicznego koncernu IAI: „test był po prostu doskonały i wszystkie systemy zadziałały zgodnie z oczekiwaniami”. Izraelczycy nie ujawnili jednak, na jakiej wysokości przechwycono cel określając jedynie, że wykryto go „w górnych granicach ziemskiej atmosfery” i zniszczono „ze znacznej odległości”. Był to więc obiekt klasyfikowany do zwalczania: zarówno przez pociski antyrakietowe Arrow 2, jak i Arrow 3.

Próby były bardzo ważne ponieważ sprawdzano zmodyfikowaną wersję izraelskiego systemu antyrakietowego Arrow. Był on bowiem wprowadzony do wykorzystania operacyjnego dwadzieścia lat wcześniej i przez ten czas przeprowadzono pięć ważnych modernizacji zarówno w odniesieniu do radaru, systemu dowodzenia i kierowania oraz samej rakiety. Dzięki temu, Arrow 2 nadal stanowi ważny element trzystopniowej izraelskiej tarczy antyrakietowej. Tarcza ta składa się z systemu krótkiego zasięgi Iron Dome (jako najniższej warstwy), systemu „średniego” zasięgu David Sling i systemu dalekiego zasięgu z rakietami przechwytującymi Arrow 2 i Arrow 3. Całość uzupełniają dodatkowo zakupione w Stanach Zjednoczonych baterie przeciwlotnicze i przeciwrakietowe Patriot.

Obecność amerykańskiej agencji obrony antyrakietowej MDA na testach prowadzonych w Izraelu nie jest przypadkiem. Izraelczycy samodzielnie pracują nad poszczególnymi rozwiązaniami w swojej tarczy, jednak nie jest tajemnicą, że część technologii, podzespołów i wsparcia technicznego w niej wykorzystywanych pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. Izraelskie ministerstwo obrony się zresztą z tym wcale nie kryje i cały czas podkreśla jak ważna jest taka współpraca i „głębokie zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w bezpieczeństwo obywateli Izraela”.

Interes jest obustronny, ponieważ systemy antyrakietowe opracowane w izraelskim przemyśle są tak atrakcyjny cenowo i skuteczny operacyjnie, że Amerykanie zastanawiają się nad ich szerszym wprowadzeniem w celu zdywersyfikowania swojego systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. To właśnie z tego powodu, amerykańska armia kupiła ostatnio od Izraelczyków dwie baterie Iron Dome.

Pomocą w tym wszystkim jest determinacja Izraelczyków, którzy wiedzą, że od efektów pracy nad systemem antyrakietowym bezpośrednio zależy ich bezpieczeństwo. Ostatni test został więc tak zorganizowany, jakby atak rakietą balistyczną nastąpił z terytorium takich państw: jak Iran czy Syria. W przypadku pojawienia się rzeczywistego zagrożenia tego typu, nawet z głowicą atomową, Izraelczycy są teraz pewni, że będą w stanie je zwalczyć z wykorzystaniem rakiet Arrow 2 i Arrow 3.

image
Rozwinięta na stanowisku bojowym bateria Arrow. Fot. Izraelskie siły powietrzne

System Arrow 2 był już zresztą wykorzystany bojowo i to prawdopodobnie kilkakrotnie. Pierwsza bateria Arrow została rozwinięta w bazie lotniczej Palmachim na południe od Tel Awiwu i wprowadzona do służby operacyjnej w październiku 2000 roku. Druga bateria została natomiast rozwinięta dwa lata później w okolicy Hajfy.

Pierwszy przypadek użycia bojowego ujawniono jednak dopiero w kwietniu 2017 roku, gdy pociski tego typu użyto przeciwko trzem rakietom przeciwlotniczym wystrzelonym w kierunku izraelskich myśliwców z terytorium Syrii. Podobnie skuteczna okazała się również antyrakieta Arrow 3, która została sprawdzona, m.in. w czasie testów przeprowadzonych w lipcu 2019 r. na Alasce – zorganizowanych wspólnie przez agencje: amerykańską MDA i izraelską IMDO.

„Izrael musi stawić czoła wyzwaniom zarówno bliskim, jak i dalekim, a nasza„ elitarna jednostka technologiczna ”kierowana przez DDR& D, IAI oraz dodatkowo przez przemysł obronny gwarantują, że zawsze będziemy o krok przed naszymi wrogami i będziemy bronić izraelskiego nieba przed każdym zagrożeniem”.

Benny Gantz – izraelski minister obrony

Rakieta Arrow 2 (Chetz-2) to dwustopniowy pocisk przeciwlotniczy i przeciwrakietowy o zasięgu około 100 km i pułapie około 40 km. To właśnie dlatego rakieta o długości 6,8-7 m i średnicach: 0,8 m (1 stopień) oraz 0,5 m (drugi stopień) ma dwa silniki: startowy i marszowy. Arrow 2 w momencie odpalenia waży prawdopodobnie 2800 kg, a jej głowica bojowa około 150 kg.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Reklama
półka-w-NIK
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 03:00

Jak poleci 1500 irańskich rur Hamasu to będą bez szans

dim
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 15:24

1500 rur, strzelających jak dotychczas na ślepo ? Z czego 10%, czyli 150 mogłoby trafić gdzieś w tereny zamieszkałe - taka jest statystyka ? Z czego 10%, czyli 15 sztuk wyrządziłoby jakieś szkody ? Ale i to tylko gdyby nie było żelaznej kopuły ?

Emd
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 12:10

Z czego może doleci z 10. Bo baterii ID jest już coraz więcej.

vvv
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 12:08

to nie ta klasa systemu opl. arrow 2 ma zwalczac rakiety balistyczne a nie MLRS. od tego jest iron dome oraz systemy CIWS

BUBA
niedziela, 16 sierpnia 2020, 22:57

No przechwycili zapewne 5W28...przy prędkości pocisku około 1500 m/s jak startował pod Damaszkiem...niezły wynik................................................................................................................

vvv
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 12:09

rakiety balistyczne maja inny tryb lotu niz to co napisales oraz inny zakres minimalny.

dim
niedziela, 16 sierpnia 2020, 22:27

A co jeśli zagrożenie przypłynie sobie w cywilnym kontenerze, w bezpośrednią bliskość Tel Avivu ? Np. jako statek handlowy, zmierzający np. do portu Ashdod ? Po czym kilka z kontenerów, nawet ku zdumieniu większości cywilnej załogi tegoż statku, nagle otworzą się i odpalą rakiety ? Z głowicą jądrową nie muszą nawet trafiać bardzo celnie. Czy wtedy wystarczą zwyczajne tam środki przeciw atakowi terrorystycznemu od strony morza ? - nawet sam widziałem je w prawdziwej akcji :) - No dobra, kraczę, ale takie są właśnie realia techniczne dnia dzisiejszego, a nie żadna Science Fiction. Mają tam ładne plaże, ładniejsze niż greckie, mają tam plaże tak piękne jak w Polsce, a morze tak fajne, jak w Grecji. Jednak wolę tam nie mieszkać.

rcicho
wtorek, 18 sierpnia 2020, 08:56

A od czego mają system antyrak. Iron Dome i rakiety Tamir?

vvv
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 12:10

a co jak wjada ciezarowka z glowica jadrowa do stolicy? na dodatek glowica jadrowa potrzebuje odpowiedniego nosnika

dim
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 18:22

Nie, Kolego. Pomyliłeś z jakimś Waszyngtonem czy Wawą. A właśnie do Izraela lądowo z głowicą nie wjedziesz. Są tylko dwa drogowe przejścia graniczne, oba niemal czysto turystyczne, na Synaj i do Petry, a kontrole sa bardzo staranne. Od strony morza i to z odpaleniem, zanim wpłyniesz do portu - to jedyna droga.

dim
wtorek, 18 sierpnia 2020, 06:49

Jako niegdyś oficer mh wiem, że szczegółowe sprawdzanie nie jest możliwe w więcej, niż kilku mocno zaprzyjaźnionych portach. I tak np. z Grecji do Izraela, rejsowo, teoretycznie, dostać można się tylko przez jeden port, jedno nabrzeże, jeden statek, jeden raz w tygodniu... - Ale to nieprawda. Gdyż sam wpływałem tam kilkakrotnie innymi drogami i nikt nas nie sprawdzał. To tak samo jak nikt uważnie nie sprawdza - luz kompletny - pasażerów greckich linii lotniczych z Aten, do Ben Gourion. Choć niemiłosiernie trzepią krzyżowymi pytaniami, okazywaniami nawet praw jazdy i sprawdzaniem np. akcentu w języku rosyjskim, pasażerów latających liniami izraelskimi. Podsumuję, że gdyby ktoś uparł się, to wwiezie te głowice spokojnie. Na razie jeszcze... xxxxxxxxxxxxxxx Kiedyś urlop spędzaliśmy w hotelu w Ejlat. Śmieszyły nas te ich ciągłe środki ostrożności - wobec mnie zwłaszcza byli podejrzliwi, ale zawsze natychmiast uspokajali się po usłyszeniu mojego "nadbałtyckiego akcentu" w języku rosyjskim. Środki ostrożności... nawet wewnątrz hotelu - były jakieś ich święta - młodzi z bronią osobistą chodzili nawet do ubikacji restauracyjnej... (cha cha cha !). A w kilka miesięcy po naszym wyjeździe furgonetka, wypełniona materiałami wybuchowymi, wjechała do recepcji tegoż hotelu ! Kierowcę ktoś zabił jeszcze po drodze - praktycznie na 30 metrach zjazdu z ulicy - auto zdaje się nie eksplodowało... Ale hotel i tak rozebrano. - Czyżby zbyt mało bezpieczny ?

Lucjan 3
niedziela, 16 sierpnia 2020, 17:13

Osiągi zapewne są nieco lepsze. Technologicznie "Zachód" podaje zazwyczaj dane niedoszacowane, "Wschód" odwrotnie.

poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 12:24

Oczywiście. Jesteś świetnie poiformowany

123
niedziela, 16 sierpnia 2020, 15:51

Zobaczymy jak sobie poradzi w chwili proby...

Dawo
niedziela, 16 sierpnia 2020, 12:15

Arrow 2. Zasięg 100km i pułap 40km. Czy on nie bije naszych przeżytych MSE na głowę?

czytelnik D24
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 10:33

Nie bije bo to system do zwalczania głowic wchodzących w atmosferę. Porównanie typu "ta pralka jest lepsza od tamtego telewizora"

Bond
niedziela, 16 sierpnia 2020, 17:17

Ogarnij się Arrow to inne piętro, odpowiednik THAAD, a nie Patriota.

KrzysiekS
niedziela, 16 sierpnia 2020, 17:06

Dawo to nie odpowiednik Patriota tylko THAAD (trochę wyżej i drożej) to trochę inne systemy.

Nikt
niedziela, 16 sierpnia 2020, 16:24

Tylko, że ma choćby dużo większy rozmiar od MSE, a oprócz tego MSE ma głowicę HtK

Nikt
niedziela, 16 sierpnia 2020, 16:24

Tylko, że ma choćby dużo większy rozmiar od MSE, a oprócz tego MSE ma głowicę HtK

Adam
niedziela, 16 sierpnia 2020, 16:11

Ale to jest izraelskie uzbrojenie a u nas nie jest ważne żeby mieć najlepszy sprzęt tylko najważniejsze żeby rząd mógł zrobić "łaskę" amerykanom

vvv
niedziela, 16 sierpnia 2020, 15:57

MSE przezytkiem? :D a to dobre

Dawo
niedziela, 16 sierpnia 2020, 20:03

Miało być „przyszłych”

vvv
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 12:07

mowimy o innych klasach rakiet i Arrow-2 jest blizej thaad i morskim SM-3 niz pac-3 mse.

Ciekawski
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 09:25

Czyli pytasz, czy nie jest lepszy niż pociski, których parametrów nawet nie rozpoznajesz "z grubsza" bo po pierwsze mylisz nawet kategorie tych pocisków, po drugie szczegółowe parametry tych przyszłych MSE jeszcze nie są nikomu znane, i raczej będą lepsze od tych "dzisiejszych". A ty cokolwiek... myślisz, zanim napiszesz ??

Tweets Defence24