Izraelska „strzała” zestrzeliła syryjski pocisk przeciwlotniczy

17 marca 2017, 10:42
Arrow
Fot. MDA

Izraelski system obrony przeciwrakietowej zestrzelił rakietę przeciwlotniczą, odpaloną przez wojska syryjskie w kierunku samolotów izraelskich, wykonujących ataki na terenie Syrii. „Celem” stał się pocisk zestawu S-200 Wega konstrukcji sowieckiej.

Siły Obronne Izraela poinformowały, że samoloty należące do lotnictwa wojskowego tego państwa wykonały dziś w nocy kilka ataków na cele położone na terytorium Syrii. W odpowiedzi syryjskie wojska rządowe wystrzeliły kilka rakiet ziemia-powietrze. Jedna z nich została zniszczona przez pocisk przeciwrakietowy, wystrzelony z terytorium Izraela.

Omawiana sytuacja jest o tyle interesująca, że systemy przeciwrakietowe były w przeszłości używane przede wszystkim do zwalczania pocisków balistycznych lub manewrujących/przeciwokrętowych odpalanych przeciwko celom powierzchniowym (lądowym lub morskim).

Obecnie „celem” izraelskiego systemu przeciwrakietowego stały się rakiety przeciwlotnicze. Przeprowadzenie pomyślnego przechwycenia świadczy o jego skuteczności, tym bardziej, że strzelanie pociskiem przeciwlotniczym wykonywano w zasadzie jednocześnie z działaniami własnego lotnictwa. Wiadomo, że w Izraelu czasowo ogłoszono alarm lotniczy. Times of Israel donosi, że w trakcie incydentu wykorzystano system przeciwrakietowy Arrow, opracowany w Izraelu we współpracy z Amerykanami.

Nie jest jasne, który wariant pocisku został użyty. Najnowszy Arrow 3, który osiągnął gotowość operacyjną na początku tego roku służy przede wszystkim do przechwytywania celów poza atmosferą ziemską, co wskazywałoby na system Arrow 2, który uzupełnia się wzajemnie z Arrow 3 i ma służyć m.in. do przechwytywania celów, których nie zdołał zestrzelić Arrow 3. Jerusalem Post podaje jednak, że w incydencie wykorzystano pocisk Arrow 3.

Arrow 2/3 stanowi „górne piętro” izraelskiego kompleksu obrony przeciwrakietowej i z założenia służy do przechwytywania pocisków balistycznych krótkiego, średniego i dalekiego zasięgu. W skład tego systemu wchodzą też David’s Sling i Patriot (warstwa średniego zasięgu) oraz Iron Dome (krótkiego zasięgu).

Z kolei zestrzelony pocisk przeciwlotniczy pochodził najprawdopodobniej z zestawu S-200 Wega (SA-5) przeznaczonego do przechwytywania celów powietrznych na dużych odległościach, rzędu nawet do 300 km, w pierwotnej wersji opracowanego w latach 60. XX wieku. Wiadomo, że wyrzutnie systemu Wega są rozlokowane w Syrii, i zostały zmodernizowane we współpracy ze stroną rosyjską. Część komentatorów, w tym np. Tyler Rogoway z The Drive uważa, że przechwycony pocisk systemu Wega leciał trajektorią balistyczną, i dlatego został sklasyfikowany przez system przeciwrakietowy jako zagrożenie i zestrzelony. Warto przypomnieć, że pociski przeciwlotnicze starego typu (np. systemu Newa) były używane w charakterze prymitywnych rakiet balistycznych w trakcie konfliktów lokalnych, np. w Libii.

Sam system Wega był projektowany przede wszystkim z myślą o przechwytywaniu szczególnie istotnych celów powietrznych (bombowców, samolotów AWACS itd.).  Zestaw przeciwlotniczy Wega, w wersji zmodernizowanej przez polski przemysł zbrojeniowy, znajduje się też na wyposażeniu jednego z dywizjonów 3. Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej.

Według Izraelczyków wszystkie samoloty biorące udział w misji powróciły do baz, z kolei Syryjczycy twierdzą, że jeden został zestrzelony (co jednak może wynikać z rakiety pocisku systemu Wega przez pocisk przeciwrakietowy). Należy zauważyć, że w trakcie konfliktu syryjskiego co pewien czas dochodzi co incydentów pomiędzy Izraelem a Syrią.

Przykładowo, w 2014 roku system Patriot należący do sił izraelskich zestrzelił syryjski bombowiec Su-24, a także co najmniej jeden system bezzałogowy. Dwa lata później rosyjski dron zdołał uniknąć zarówno Patriotów, jak i rakiety powietrze-powietrze odpalonej przez izraelski myśliwiec.

W grudniu tego samego roku izraelskie myśliwce F-15, wykonujące atak na cele w Syrii, uniknęły pocisków przeciwlotniczych Buk. Uderzenie miało być związane z transferami broni dla organizacji terrorystycznych, w tym Hezbollahu.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 104
Reklama
yaro
piątek, 17 marca 2017, 11:42

Syryjska armia oświadczyła, że zestrzeliła jeden z czterech samolotów Sił Powietrznych Izraela, które wtargnęły w przestrzeń powietrzną arabskiej republiki. „Nasze systemy obrony przeciwlotniczej zareagowały i zestrzeliły jeden z samolotów na terenach okupowanych. Został również zadraśnięty inny samolot, a pozostałe odleciały” — czytamy w oświadczeniu dowództwa Sił Zbrojnych Syryjskiej Republiki Arabskiej.

Polanski
piątek, 17 marca 2017, 13:55

No to git. My też takie skuteczne środki posiadamy. Może nie? I o co ten raban z tą Wisłą?

AA
piątek, 17 marca 2017, 11:42

To może jednak niekoniecznie S-400 (de facto nowe oznaczenie S-300) spod Kaliningradu byłby w stanie całkowicie sparaliżować loty nad Polską. Oczywiście gdyby jednak udało się kupić/wyprodukować coś nieopartego na sprzężonych działkach 23mm

rwf
piątek, 17 marca 2017, 13:35

oczywiście, że nie są w stanie. Było niedawno tutaj. Start i loty były by możliwe Cyt.: I nawet jeżeli Rosjanie zastosowaliby swoje najwyższe maszty radarowe o wysokości 36 m, to i tak samoloty F-16 nad lotniskiem 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach byłyby niewidoczne (a więc bezpieczne) dla systemu S-400 do pułapu 8200 m. W miarę zbliżania się do Obwodu Kaliningradzkiego ten pułap bezpieczny oczywiście by się obniżał, ale i tak nad Okęciem wynosi on aż 4000 m. W tym przypadku o wiele bardziej niebezpieczne byłyby baterie S-400 ewentualnie rozmieszczone na Białorusi, ponieważ wtedy samoloty nad Warszawą musiałby latać poniżej 1820 m. Rzeczywisty problem miałby lotniska dopiero w odległości poniżej 100 km od Rosji: Malbork (pułap bezpieczny około 250 m) i Pruszcz Gdański (pułap bezpieczny 320 m). koniec cytatu. Artykuł jest na tej stronie, wpisz do wyszukiwarki "S-400" (5 artykuł od góry w wynikach wyszukiwania).

Lajki
piątek, 17 marca 2017, 13:03

S400 nie jest w stanie sparaliżować lotów nad Polską, ze względu na horyzont radiolokacyjny.

vvv
piątek, 17 marca 2017, 12:49

s-400 ma rakiety z s-300 czyli vs mysliwcom ma zasieg max 120km.

Sławoj Zaporowski
piątek, 17 marca 2017, 11:29

Chociaż na TT podają, że to był Arrow-3

Erwin
piątek, 17 marca 2017, 11:26

Co izraelskie samoloty mają do szukania nad Syrią?

mihash
piątek, 17 marca 2017, 14:01

Owdlekają konflikt atomowy

Polanski
piątek, 17 marca 2017, 13:57

Latają bo mogą. Ale tu niespodzianka. Sytsem ( taki jak i my posiadamy ) bum zestrzelił wroga. Więc skąd ten raban z tą Wisłą?

numm
piątek, 17 marca 2017, 13:21

A czego szukają tam Libańczycy,Irańczycy,Irakijczycy,Afgańczycy,Pakistańczycy,Rosjanie,Turcy,etc

Kormoran
piątek, 17 marca 2017, 13:12

Ponoc zbombardowaly wytwornie rakiet SCUD w poblizymu Aleppo, odbita wczesniej z rak Pansywa Islamskiego. Mowia ze wytwornia w rekach Hamasu stanowilaby dla nich zagrozenie. Czyli w rekach tzw ISIS nie stanowila zagrozenia. Ciekawe...

Janusz
piątek, 17 marca 2017, 16:54

Zestrzelili zabytek! Brawo!

1960
poniedziałek, 20 marca 2017, 02:48

S-200s . This weapon was delivered to Assad’s father by the Russians in the late 1960s and was almost never used.

RZESZOW
poniedziałek, 20 marca 2017, 02:11

Lieberman jednocześnie zapewnił, że Izrael nie jest zainteresowany interweniowaniem w konflikt syryjski lub "zderzeniem z Rosjanami (którzy walnie wspierają siły wojskowe prezydenta Baszara el-Asada)", ale bezpieczeństwo Izraela jest "ponad wszystko". Rosyjski MSZ wezwał dwa dni temu ambasadora Izraela w Moskwie Garego Korena, aby wręczyć mu protest przeciwko naruszeniu syryjskiej suwerenności - podał izraelski dziennik "Maariw". Rosjanie w Syrii rozlokowali nowy sprzęt Niech tam strzelają' -ZOBACZYMY

odp.
poniedziałek, 20 marca 2017, 11:35

A co robił izraelski samolot nad Syrią? Czy syryjskie samoloty latałyby bezkarnie nad Izraelem? Myślę, że odpowiedź na te dwa pytania jednoznacznie wskazuje kto tu jest agresorem.

Boczek
poniedziałek, 20 marca 2017, 11:14

"Izraela w Moskwie Garego Korena, aby wręczyć mu protest przeciwko naruszeniu syryjskiej suwerenności" No jeżeli nawet w Moskwie nie wiedza, że Izrael tu żadnej suwerenności nie naruszył... ...z internetu...: "Izrael ma pełne prawo prowadzić operacje militarne w Syrii - ile chce i kiedy chce! Izrael i Syria znajdują się w stanie wojny i to nie Izrael napadł na Syrię, a Syria na Izrael! Ponadto Syria nie wypełnia swoich obowiązków jako państwo (naprawdę jeszcze?) i nie zapobiega atakom (w jakiejkolwiek formie by one nie były) na Izrael, zatem Izrael czyni to w majestacie prawa! sam. Ponadto Izrael nie miesza się do wewnątrz-syryjskiego konfliktu. Zatem oferta Izraela jest jak najbardziej fair - "ja ci nic nie robię, ty mi nierób nic. Jeżeli ci się to nie podoba, że przejmuję obowiązki których ty nie wypełniasz i mi przy tam zagrażasz, będę musiał podjąć kroki, które mi umożliwią bezpieczne wypełnianie misji gwarantujących bezpieczeństwo moich obywateli"."

bar
niedziela, 19 marca 2017, 22:49

Noam Amir na kanale 20 ( Israel TV ) powiedział - było to wyjątkowe wydarzenie, że syryjskie radary odkryły izraelskie F-15. Incydent rzeczywiście jest ciekawy, po pierwsze Israel nigdy nie komentował incydenty jak ten, po drugie Syria podjęła dramatyczną zmianę co do izraelskich samolotów bojowych nad terytoriom Syrii. Ciekawe czy Dr. Assad miał pozwolenie od Rosjan? A może to były strzały ostrzegawcze ? Jedno jest pewne - gry w Syrii zmieniły się.

Smuteczek
poniedziałek, 20 marca 2017, 02:11

Ciekawa sprawa bo ja czytałem ze były to F-16

Rosyjski złom
piątek, 17 marca 2017, 16:00

Rusofilom na forum jak zwykle zostają niepotwierdzone przez nikogo informacje z arabskich czy rosyjskich mediów o zestrzeleniu kilku izraelskich maszyn.Żadnego wraku,żadnych szczątkow samolotu,ciał zabitych pilotów też nikt nie widział.Jakoś trzeba przykryć kolejną kompromitację rosyjskich rakiet przeciwlotniczych w Syrii.Żadne Pancyry,żadne S-300/400 ktore mialy zdejmowac izraelskie myśliwce tuż nad lotniskami nie pomagają.Izraelczycy latają jak chcą i to bez rozwalania wrogich wyrzutni p-lot co w normalnym konflikcie mialo by miejsce w pierwszych minutach walk. The Israeli Military said in its own statement that one of the anti-aircraft missiles launched against its planes had been intercepted, adding that all IDF jets had returned to Israel unharmed

patrzący realistycznie
piątek, 17 marca 2017, 18:03

Tak się nie podniecaj. Nawet izraelskie źródła, jak Haaretz, podają, że izraelskie naloty na dostawy dla Hezbollahu w Libanie odbywają się za cichym pozwoleniem Putina, uzyskanym po licznych wizytach Nataniahu w Moskwie. Gdy Izrael próbował bez tego, jak w marcu 2016, to ich samoloty budziły się z Flankerami na "6" i podświetlone rosyjskimi radarami z lądu, morza i powietrza. I jeszcze Rosjanie demonstracyjnie polatali nad Wzgórzami Golan by pokazać Izraelowi co Rosja sądzi o przynależności państwowej tych terenów.

S-400 Triumf
piątek, 17 marca 2017, 17:51

Otóż właśnie Izrael nie lata sobie jak chce. Żeby zastrzelić F-15 wystarczy spokojnie zestaw S-200 co właśnie miało miejsce. Tylko dlatego że izraelskie samolociki zrobiły w tył zwrot, nie spadły wszystkie.

Obalaczmitow
piątek, 17 marca 2017, 17:42

S200 i s400 dzieli przepaść wiec po co pisać o czymś o czym nie ma sie pojęcia. Jak na razie to system zestrzelił rakietę z lat 60 czyli rakietę 50 letnia!!!! Niebywały sukces

Realia
piątek, 17 marca 2017, 17:01

Też tak myśle. Rosyjsko-syryjskie media bajki opowiadają.

Su-35
piątek, 17 marca 2017, 16:11

No popatrz... Jak to się stało, że cztery izraelskie samoloty leciały coś zbombardować, a nic nie zostało zbombardowane... Coś kiepsko bombardują, albo kłamią. Chcesz powiedzieć że ten nalot im się udał ? :) Widać że się nie udał, czyli "ruski złom" jednak zadziałał :)

wega_do_muzeum
sobota, 18 marca 2017, 00:09

Od czasu Bekaa izralel rozpracowal rosyjskie systemy naprowadzania

NIah
wtorek, 21 marca 2017, 14:41

Kolejny dowód na agresywne działania izraela.

Aurora
piątek, 19 stycznia 2018, 15:29

Gdyby Twój sąsiad był islamskim radykałem stojącym za płotem Twojego domu i uzbrojonym po zęby to poszedłbyś do szafy po broń czy stał jak baran i czekał na rzeź...?

Figa
wtorek, 21 marca 2017, 07:44

Tak bylo. Według informatora Financial Times, pierwsze kontrakty mogą mieć wartość 2 mld USD, a docelowo sięgnąć 7 mld USD. W pierwszej kolejności Arabia Saudyjska chce kupić najnowsze systemy przeciwlotnicze S-400. Według nieoficjalnych źródeł rosyjskich, kontrakty mogą zostać podpisane jeszcze w 2009. W grę wchodzi także zakup czołgów T-90S, śmigłowców Mi-35 i Mi-17 oraz kompleksów przeciwlotniczych Pancyr-S i Buk M-2E. Rozmowy rosyjsko-saudyjskie toczą się od 2005 i uległy przyspieszeniu w kontekście rozgrywki z Iranem, który kupił systemy przeciwlotnicze S-300 (5 batalionów za 750mln - 1 mld USD) potrzebne do odparcia możliwego ataku izraelskiego na instalacje atomowe. Rosobornexport nie chce komentować doniesień na ten temat, nieoficjalnie jednak wiadomo, że systemy S-300 są gotowe do wysyłki. Rozważane jest również przekazanie ich armii rosyjskiej w wypadku wymuszonej politycznie rezygnacji z dostawy do Iranu. Informacje o dostarczeniu zestawów S-300 pojawiały się kilka razy w mediach (Rozpoczęły się dostawy S-300 do Iranu, Iran bez S-300). Na razie nie zostały jednak oficjalnie potwierdzone. W świetle nowych informacji, wydaje się, że Teheran nie otrzymał nowej broni. Na rezygnację z transakcji nalegają m.in. USA i Izrael.

sojer
niedziela, 19 marca 2017, 21:30

Izrael ma wyjątkowo swobodne podejście do definicji "obrony swojego terytorium"... kto bogatemu zabroni.

Boczek
poniedziałek, 20 marca 2017, 11:38

Heee....? Izrael znajduje się od dziesięcioleci w stanie wojny z Syrią - wojny którą wywołała SYRIA! (nie sama), napadając na Izrael bez jej wypowiedzenia! Zatem Izrael może sobie latać nad Syrią ile chce i bombardować w Syrii co chce! - już w ogóle przemilczając, że ataki Izraela są odpowiedzią na ataki (jakiekolwiek) z terenu Syrii. Wydaje mi się, że temat został wyczerpany. No może jeszcze jedno wyjaśnienie - Rosja będąc w Syrii i opowiadając się po stronie państwa Syryjskiego pasywnie przystąpiła do wojny z Izraelem i nie ma znaczenia, że nie bierze bezpośrednio udziału w starciach z Izraelem. Jeżeli ultimatum Izraela zostanie zignorowane, przyjdzie czas, że Syria zostanie pozbawiona OPL, a Rosjanie ich S-400, co byłoby super kompromitacją i obnażeniem "zdolności" rosyjskiej OPL.

Podpułkownik Wareda
poniedziałek, 20 marca 2017, 07:56

sojer! Panie sojer! Zapewniam Pana, że w przypadku Izraela, nie ma pojęcia: "wyjątkowo swobodnego podejścia do definicji "! Poza tym, co to w ogóle znaczy: "wyjątkowo swobodne podejście ... " - w przypadku Izraela - i na podstawie czego Pan wyciągnął tak absurdalny wniosek? Czy Pan ma fobie antyizraelskie? Pytam chociażby dlatego, że wystarczy spojrzeć na mapę i zapoznać się z elementarnymi realiami dot. sytuacji polityczno-wojskowej w regionie Bliskiego i Środkowego Wschodu. Z jednej strony - jest ona niezmiernie skomplikowana i napięta, a drugiej strony - jednoznacznie wyraźna i nie mająca jakichkolwiek złudzeń. Jedynie w bardzo skondensowanej formie przypomnę Panu, że Izrael od chwili swego powstania, tj. od 14 maja 1948 roku, jest otoczony przez wrogie mu arabskie państwa muzułmańskie oraz Persów. Poprawne stosunki z Persami miał Izrael jedynie w okresie rządów szacha Rezy Pahlawiego (1948-1979). Ponadto przywódcy, w zasadzie wszystkich krajów muzułmańskich, wielokrotnie wypowiadali się publicznie, że ich nadrzędnym celem polityczno-wojskowym, jest fizyczna likwidacja państwa żydowskiego i zepchnięcie Izraelczyków do morza! Obecnie, niespełna 9-cio milionowy Izrael, w którym Żydzi stanowią 75% społeczeństwa, 20% Arabowie i 5% przedstawiciele innych narodowości - ma przed sobą wrogie kraje muzułmańskie, w których zamieszkuje ponad 300 milionów ludzi. Łącznego obszaru państw muzułmańskich, nie warto nawet porównywać z obszarem Izraela, którego powierzchnia jest wielkości naszego województwa mazowieckiego. Przelot samolotu F-16 - z jednego końca na drugi koniec Izraela - trwa ok. 15 minut. Dodam, że ok. 40% powierzchni Izraela stanowi pustynia. Panie sojer! Biorąc powyższe pod uwagę, czy nadal Pan będzie twierdził, że Izrael: "ma WYJĄTKOWO SWOBODNE podejście do definicji ?" Otóż Izraelczycy, są wręcz zmuszeni do obrony swego niewielkiego terytorium, przed zakusami wrogich im krajów muzułmańskich! Nie mają innego wyjścia, ponieważ gra toczy się: "o być albo nie być" na mapie politycznej świata! Wszystkie strony konfliktu bliskowschodniego wiedzą doskonale, że przegranie przez Izrael, chociażby jednego konfliktu zbrojnego z Arabami lub z Persami, oznaczałaby - de facto - koniec Państwa Izrael! Panie sojer! Pyta Pan również: kto bogatemu [w domyśle - Izraelowi] zabroni? Teoretycznie, bogatemu może zabronić jeszcze bardziej bogaty. Wszyscy wiemy, kto jest tym - jeszcze bardziej bogatszym od Izraela! Ale zapewniam Pana, że ten jeszcze bardziej bogaty, z pewnością nie zabroni Izraelowi obrony swego terytorium oraz społeczeństwa! To wiem na pewno.

jarek
poniedziałek, 20 marca 2017, 11:45

Znowu pojawia się informacja o S-200 w polskiej służbie. Z tego, co słyszałem ostatnia bateria została już wycofana. Ktoś to może potwierdzić?

Modern
poniedziałek, 20 marca 2017, 18:46

Zmodernizowana w Grudziądzu część rakiet s200 miała służyć do 2015 roku.

Polanski
piątek, 17 marca 2017, 13:58

To ruski złom taki jak i my posiadamy jest skuteczny czy nie? O co ten raban z tą Wisłą? Mamy skuteczną obronę PL.

pol
niedziela, 19 marca 2017, 18:11

nie mamy

igor_uk
piątek, 17 marca 2017, 13:34

i to tyle jeśli chodzi o wartość ruskich systemów od S-200 po S-400 w Syrii

Polanski
poniedziałek, 20 marca 2017, 09:33

Ale rondo09 poniżej pisze że, są skuteczne, to jak jest naprawdę?

Enter
piątek, 17 marca 2017, 21:21

W izraelskim nalocie zginął komendant Hezbollachu Badie Hamya. Izraelczycy zrobili co swoje i wrócili do domu.

kris
sobota, 18 marca 2017, 12:16

zastanawiam się jakim prawem zydzi wlatują sobie nad terytorium innego kraju i przeprowadzają bombardowanie.

rondo09
piątek, 17 marca 2017, 13:31

kiedy napiszecie o 2 samolotach co zostały trafione,w tym jeden tak ze spadł

E
piątek, 17 marca 2017, 15:15

Dziesięciu a piętnaście spadło

nibla
piątek, 17 marca 2017, 21:04

Z tym zestrzeleniem rakiety rakietą to jest po prostu zderzenie w powietrzu, syryjska namierzała i izraelska a możne ta syryjska była tylko wabikiem w celu namierzenia jakiegoś innego celu ,a co taką starą trzydziestoletnią komórkę porównywać dzisiejszych przecież to cegła a jednak można było przez nią porozmawiać

nordx
sobota, 18 marca 2017, 15:05

błąd. rakieta przeciwlotnicza nie trafia bezpośrednio w cel, lecz razi go odłamkami, pochodzącymi z fragmentacji rdzenia bojowego, czyli coś jakby w pobliżu celu (samolot, czy jak w tym przypadku rakieta)eksplodował granat F1. różnica polega na tym, że korpus F1 wykonany jest z żeliwa, natomiast w przypadku rdzenie bojowe rakiet p.lot wykonywanej są z różnych stopów metali np. z wolframu.

prawieanonim
sobota, 18 marca 2017, 14:25

"a możne ta syryjska była tylko wabikiem w celu namierzenia jakiegoś innego celu" Chcesz powiedzieć że syryjska rakieta miała sprowokować jakiś rodzaj pościgu za nią? Wybacz ale nie mogę nadążyć za twoim tokiem myślenia.

przecietny zjadacz chleba
poniedziałek, 20 marca 2017, 22:16

Minely czasy, ze Narod Wybrany byl wybrany do zniewag, ponizenia (przez Kosciol przede wszystkim), cierpien, unicestwienia. w obecnych czasach Zydzi imponuja i sa przykladem dla wielu, we wielu dziedzinach. Zycze im kolejnych sukcesow, uwazam, ze dla dobra ludzkosci.

Jan
piątek, 17 marca 2017, 20:34

S 200 to ogromna rakieta .Ruwnie wielkie są rakiety o zasięgu 400 km z S 400. Ta rakieta ma ten zasięk tylko dlatego bo jest 6 razy większa od pac3. Indie zrezygnowały z nich i zakupili rakiety Izraelsko Indyjskie. Aim7 sparrow potrafi strącic rakiety o tej wielkosci . Pozatym radary są slepe ponizej 2 kl. To zawodna mało efektywna rakieta.

nikt ważny
piątek, 17 marca 2017, 13:04

Interesujące ale z praktycznego punktu widzenia przypomina się skecz Laskowik/Smoleń gdzie anioł (Laskowik) wytargował się z diabłem (Smoleń) i zwrócił do publiczności: Tak należy się targować: dwa różki za jedno skrzydełko" na co diabeł mu powiedział: A spróbuj teraz polecieć. I tu smutny stary zabytkowy pocisk niewiele wart został zestrzelony nietanią nowoczesną i skomplikowaną rakietą. Czyli dowolne państwo można doprowadzić do upadku wystrzeliwując w jego kierunku parę tysięcy kamieni a ten padnie ekonomicznie i przy okazji pozbędzie się obrony przeciwrakietowej. Zdaje się że współczesne pole walki coraz częściej zaczyna być abstaraktem.

qqqq
piątek, 17 marca 2017, 14:23

Błąd logiczny: zestrzelenie S200 za pomocą Arrowa uchroniło F15 które dzięki temu mogło wykonac misję. Opłacało się.

Su-35
piątek, 17 marca 2017, 13:02

Izrael stracił jeden samolot, może dwa (drugi uszkodzony), po czym reszta zawróciła więc odwracają kota ogonem. W rzeczywistości to izraelskie pociski odpalone z tych samolotów również zostały zestrzelone przez syryjską OPL. I raczej nie przez S-200...

E
piątek, 17 marca 2017, 15:18

Buhaha.Czytam podobne bajki po każdym izraelskim nalocie w Syrii.Gdyby brac je na poważnie to Izraelczycy powinni już stracić połowę swojego lotnictwa :)

Pilot
piątek, 17 marca 2017, 14:18

Gdzie dowody na stratę samolotów?

bigger
piątek, 17 marca 2017, 14:16

dowody proszę... bo na tę chwilę to jak z USS Donald Cook i wyłączeniem AEGIS przez Chybiny

Prosty Sołdatmen
niedziela, 19 marca 2017, 01:28

Wiadomo że w ten cały "Arrow" włożono już 3 miliardy dolarów, były głosy krytyczne w samych Stanach nt. jego finansowania więc potrzebny był na gwałt sukces... tak uważam... Natomiast nie wiadomo czy syryjski pocisk został strącony przez arrow czy iron dome. Wiadomo też że izraelskie samoloty zawsze jak wlatują nad Syrię zakłócają ich opl., więc możliwe że Syryjczycy odpalili te S-200 tak żeby "byle coś odpalić" a tak naprawdę nie wiedzieli do czego strzelają, podobno ta rakieta została zastrzelona na niskim pułapie (wg relacji świadków) czyli jest możliwe że zadziałał iron dome a nie arrow. No ale tak jak mówię, nie wiem, to bardzo prawdopodobne... Natomiast co do Rosjan, to oczywiście Putin jest dogadany z Izraelem w sensie takim, że Izrael lata i likwiduje irańskie konwoje z bronią zmierzające do Libanu, tu widzimy że jest układ typowy "wy nie ruszacie naszych, my nie ruszamy waszych". Także ja bym się nie podniecał tym zdarzeniem, bo tak naprawdę, zawsze jak Izrael wykonuje nalot nad Syrią to dzwoni najpierw do Rosjan i tyle.

Trollhunter
niedziela, 19 marca 2017, 15:47

Naprawde uwazasz ze Izrael chcac wykonac nalot zgłasza to sojusznikowi swojego celu ? Kto wogle takie głupoty wymysla ? Jak chcesz kogos zaatakowac to robisz to z zaskoczenia zeby utrudnic przeciwdzialanie, a nie informujesz przyjaciół swojego wroga. Izrael ma gdzies obecność Rosyjskiej OPL w Syrii. Lata tam i bombarduje tak jak przed pojawieniem sie Rosjan, ktorzy nic w tej sprawie nie moga i nie chca zrobic. Owszem istnieje układ wy nie atakujecie nas a my nie atakujemy was, ale nikt do nikogo nie dzwoni.

yaro
wtorek, 21 marca 2017, 21:13

Premier Izraela Binjamin Netanjahu oświadczył, że Izrael będzie kontynuował bombardowania celów na terytorium Syrii, o czym poinformował prezydenta Rosji Władimira Putina - donosi gazeta „Maariv". „Jeśli jest możliwość operatywnego działania i dane wywiadowcze — atakujemy, i to się nie zmieni" — powiedział Netenjahu na briefingu podczas swojej wizyty w Chinach, zdradzając szczegóły rozmowy z Władimirem Putinem. Według niego Rosja nie wprowadzała żadnych ograniczeń dla Izraela w kwestii działalności wojskowej w Syri

RZESZOW
niedziela, 19 marca 2017, 17:59

Arrow-3 Designed 1994– ---- S-200 Designed early 1950 --tyle-- w--- temacie Izraelska „strzała”-jak zwykle uderza poniżej pasa-- Rosjanie w Syrii rozlokowali nowy sprzęt Niech tam strzelają'

b
poniedziałek, 20 marca 2017, 12:51

Zobacz kiedy dostarczono te systemy do Syrii i czy byly to pierwsze wersje czy modernizowane, podobny sprzet ma na wyposazeniu WP. Co do wieku to z patriotami jest podobnie pierwsze systemy to juz staruszki.

Marek1
piątek, 17 marca 2017, 12:39

Zazdrość bierze - Izrael jest chyba jedynym obecnie państwem posiadającym tak kompleksowy, wielowarstwowy system obony powietrznej. Syst. Arrow 2/3, David’s Sling i Patriot (warstwa średniego zasięgu) oraz Iron Dome (krótkiego zasięgu) stanowią "tarczę" o nieomal 100% skuteczności. Jak się okazuje teraz może ona również skutecznie niszczyć rakiety plot przeciwnika zagrażające izraelskiemu lotnictwu. Arrow 2/3, David Sling oraz Iron Dome, to syst. wręcz idealne dla Polski. Ciekawe dlaczego całkowicie niedostępne ...

iron
poniedziałek, 20 marca 2017, 19:01

Jest to dostępne. Ale my nie jesteśmy zagrożeni palestyńskimi rękodziełami artyleryjskimi lub rakietowymi. Czymś znacznie poważniejszym, z czym "żelazna mycka" nie musi sobie dawać rady.

prawieanonim
sobota, 18 marca 2017, 16:30

Dlaczego niedostępne? Amerykanie oferują nam SkyCeptora który jest ulepszoną wersją Stunnera z systemu David's Sling. Wystarczy przyjrzeć się ofertom by się przekonać że Zachód dał zielone światło na sprzedaż najnowszych systemów przeciwrakietowych Polsce. Wszystko jest kwestią wyłożenia pieniędzy. Raz że Polska nareszcie zabezpieczy własną przestrzeń powietrzną to na dodatek wzmocni wschodnią flankę i potencjał obrony przeciwrakietowej Europy. Korzyści z tego odniosą wszyscy (no prawie).

Piotr
piątek, 17 marca 2017, 13:35

Jak się ma sponsora zza oceanu, który hojnie finansuje a i także podrzuca technologie to problemu nie ma. Można się zachwycać sprzętem, ale trzeba pamiętać, że Izrael jak widać używa go w celach agresywnych. I to jest niedobre. Bo czym innym jest bronić swego państwa, a czym innym dokonywać na czyjeś państwo, osłabione targane konfliktem wewnętrznym zdradzieckich nalotów.

edi
piątek, 17 marca 2017, 12:38

Izrael pokazuje słabość Rosji bombardując cele pod Damaszkiem gdzie Assad&Rosja dozbrajają terrorystów z Hezbollah i Hamas. Tosja nawet jakby mogła zestrzelić izraelski samolot boi się tego bo odwetem byłoby unicestwienie całej rosyjsko-syryjskiej OPL w Syrii.

tak tylko ... zwracam uwagę na "drobnostki"
piątek, 17 marca 2017, 14:08

@edi Gdzie ta słabość?? Zagraniczne media wskazują iż z 4 atakujących samolotów jeden został zestrzelony, a szczątki spadły na teren wyzwolony przez SAA, drugi samolot został uszkodzony. Wszystko wskazuje na to iż "strzała" działała w obronie pozostałych dwóch izraelskich samolotów. Cel ataku znajdował się w okolicy Palmyr, czy to pod Damaszkiem ? hm na upartego i z dużą dozą prawdopodobieństwa tak można ewentualnie to określić ...

Pedi
piątek, 17 marca 2017, 12:59

To samo mówiłeś o Turcji. Też mieli unicestwic cała Rosję a teraz chodzą na smyczy Putina. Jakoś to nie ruskie delegacje jeżdżą do Izraela tylko na odwrót.

pomyślcie tylko!
piątek, 17 marca 2017, 18:47

Ale nie podniecajcie się tak trafieniem w rakietę z S-200 przez Arrowa. Skąd wiecie, że to Arrow trafił w S-200 a nie S-200 w Arrowa? Przecież tu leciały na siebie rakiety przeciwlotnicze, z której każda chciała trafić w cel powietrzny, więc obie starały się w siebie wzajemnie trafić! To nieporównywalnie łatwiejsze dla Arrowa niż trafienie w rakietę balistyczną!

b
sobota, 18 marca 2017, 10:22

Pomyslal Pan, ktora rakiete wystrzelono pierwsza? Jakie maja glowice te rakiety i jakie wymiary? Widzial Pan baterie S200? Pomijam juz to ze szczatki znaleziono na terytorium Jordanii co tez daje do myslenia.

Gizmo
sobota, 18 marca 2017, 09:40

Trafienie w rakiete balistyczną jest latwiejsze, rakieta balistyczna nie manewruje tylko porusza sie po krzywej balistycznej. Tor jej lotu jest latwy do przewidzenia.

Davien
sobota, 18 marca 2017, 07:30

Może nie zmyslaj, bo S-200 był wystrzelony w mysliwce, a nie w Arrowa którego nie jest w stanie w żadnym wypadku przechwycić( maks. szybkość celu 1200m/s) To Arrow miał trafic w Wegę a nie odwrotnie i spisał się doskonale.

say69mat
piątek, 17 marca 2017, 12:12

@def24.pl: Izraelska „strzała” zestrzeliła syryjski pocisk przeciwlotniczy say69mat: Tak na marginesie dyskursu na temat skuteczności systemów przeciwlotniczych paraliżujących wszelkie operacje powietrzne w obszarze teatru działań wojennych. Można zatem obezwładnić system opl nieprzyjaciela??? Można!!! Jest tylko jedno ale. Mianowicie trzeba posiadać własny ... lepszy. Legendy 'wyklętych' nic w tym przypadku nie pomogą.

b
sobota, 18 marca 2017, 10:56

Zolnierze Wykleci posiadali lotnictwo? Czy systemy obrony OPL? Jakos nie moge nadazyc za panskim tokiem myslenia. Chyba, ze nawiazuje pan do ilosci bylych polskich zolnierzy w Armii Izraela ale to troche przesada moim zdaniem.

Smuteczek
piątek, 17 marca 2017, 16:19

Problem polega na tym ze samoloty atakowaly cele polozone okolo 130 kilometrów od granicy. Tak daleko z pewnoscia Izraelska tarcza nie siega. Bardzo prawdopodobne wydaja sie plotki mowiace ze tarcza zadziałała owszem, ale w sytuacji kiedy uciekajace samoloty były juz nad terytorium Izraela. Zobaczymy czy pojawia sie jakies dowody na temat zestrzelenia Izraelskiego samolotu. Syryjczycy podaja ze spadł na tereny kontrolowane przez rzadowych, wiec jezeli to praeda to zdjecia sa kwestia czasu.

asdasd
piątek, 17 marca 2017, 12:10

Nie kumam tego. Czemu państwa sąsiadujące z Izraelem pozwalają im tak się panoszyć po okolicy...? Boją się, że jak ich przycisną to żydzi odpalą atomówki?

Podpułkownik Wareda
sobota, 18 marca 2017, 21:58

asdasd! 1/ "Nie kumam tego" (...). To bardzo źle! Tym bardziej, że wielokrotnie na forum D24 wyjaśniano ten problem. Oj, niedobrze! 2/ (...). "Czemu państwa sąsiadujące z Izraelem, pozwalają im tak się PANOSZYĆ PO OKOLICY? [pomijając już niedorzeczność tego pytania, to samo określenie jest całkiem oryginalne!]". (...). Panie asdasd! Po pierwsze, przypominam Panu, że Izrael pozostaje w stanie wojny z Syrią. I po drugie, od chwili powstania Izraela, tj. od 14 maja 1948 roku do chwili obecnej, państwa sąsiadujące z nim - niejednokrotnie "próbowały przeszkodzić Izraelowi w panoszeniu się" na Bliskim oraz Środkowym Wschodzie! I każdorazowo, sąsiedzi Izraela dostawali takiego łupnia od IDF, że potem długo musieli lizać swoje rany, aby - jako tako - dość do siebie! Podkreślam: dotyczy to wszystkich konfliktów zbrojnych pomiędzy Izraelem, a krajami arabskimi! W tym, m.in. Wojny Sześciodniowej w czerwcu 1967 roku oraz wojny Jom Kippur w październiku 1973 roku, kiedy Arabowie zaatakowali Izrael podczas największego żydowskiego święta religijnego. 3/ (...). "Boją się [tj. sąsiedzi Izraela], że JAK ICH PRZYCISNĄ (podkreśl. moje), to Żydzi odpalą atomówki?" Panie asdasd! To kolejne Pana pytanie, które jest kompletnie bez sensu! Ale tradycyjnie, nie robię z tego tragedii narodowej. Dlatego odpowiem Panu wprost, a mianowicie: nie wiem, czy aktualnie sąsiedzi Izraela trzęsą portkami ze strachu, czy odwrotnie - lekceważą Izraelczyków i armię izraelską (IDF)? Ale w każdej chwili (nic nie stoi na przeszkodzie!), sąsiedzi Izraela mogą się przekonać o obecnej wartości bojowej IDF-u i spróbować - jak to Pan określił - "przycisnąć Żydów". Tylko potem, niech mają pretensje wyłącznie do siebie, że wrócą do swoich domów (zakładając, że cokolwiek pozostanie z tych domów!) z naderwanymi uszami, z podbitymi oczami, rozkwaszonymi nosami, wyraźnymi ubytkami w uzębieniu, wysmaganymi plecami i skopanymi tyłkami!

M16
piątek, 17 marca 2017, 16:32

Inaczej, doktryna obronna Izraela to nigdy więcej holocaustu. Spojrz na historię Żydów w XX wieku, na wojnę szesciodniową, potem Jom Kippur. Wreszcie na położenie geograficzne, sąsiedzctwo, powierzchnię państwa żydowskiego, brak naturalnych geograficznych linii obrony.

Lajki
piątek, 17 marca 2017, 13:10

Ci którzy próbowali z nimi walczyć dostawali sromotny łomot mimo dużo większej armii.

igo
piątek, 17 marca 2017, 12:53

Bo Izrael ma wielokrotną przewagę militarną nad sąsiadami i cały czas pracuje nad tym, żeby jej nie utracić

vvv
piątek, 17 marca 2017, 12:48

ale oni juz dwukrotnie probowali i dwukrotnie dostawali srogie lanie :)

wuko
piątek, 17 marca 2017, 18:26

Zawsze imponowało mi panstwo Izrael zwłaszcza jeśli chodzi o swoją technologię zbrojeniową... Ale w tym przypadku absolutnie nie wypada wiwatować... S-200 został dostarczony przez Związek Radziecki Syryjczykom po ich klęsce w 1982 roku w Dolinie Beeka, gdzieś na początku 1983 roku... Dziś ten zabytek ma 34 lata jest ogromnych rozmiarów a przez to bardzo łatwy do zestrzelenia... W tym starciu starł się supernowoczesny sprawdzony system z rakietą wydobytą z gabloty muzealnej...

Logik007
piątek, 17 marca 2017, 20:50

Rosyjskie czy Irańskie rakiety balistyczne są jeszcze większe i z równie starymi technologiami więc różnica żadna, czy będą strzelać s 200 czy s 400 czy Iskanderem efekt będzie ten sam.

nikt2
piątek, 17 marca 2017, 12:07

Zagraniczne media piszą o 4 samolotach, jakie brały udział w atakach, jednym zestrzelonym i jednym uszkodzonym, co wydaje się mało prawdopodobne, ale możliwe. Ostatnio Izraelski uszkodzony przez OPL Syrii rozbił się podczas próby lądowania. Poprzedni rakietowy atak na magazyny obok lotniska w Damaszku zakończyły się pożarem w jednej z Izraelskich baz lotniczych. Ciekawym jaka jest prawda. I w przypadku ewentualnej odpowiedzi darujcie sobie hejt typu "Davien" czy "olo"

yaro
piątek, 17 marca 2017, 13:18

Jesli prawda jest ta druga wersja czyli syryjska to jest to juz drugi zestrzelony samolot, w przypadku tego uszkodzonego o którym piszesz to tam przy próbie lądowania zginął pilot. Syria posiada stare zestawy BUK i system S200.

yaro
niedziela, 19 marca 2017, 15:51

I jeszcze sa wątpliwości co zestrzeliło starą rakietę ... dalej za polska agencją lotniczą ------------------ "Tak, czy inaczej, wielki przeciwlotniczy pocisk zestawu S200 Vega został przechwycony przez amerykańsko-izraelski przeciwrakietowy system Arrow, jak podaje dziennik Haaretz – w przestrzeni powietrznej na północ od Jerozolimy. Jednak, zdaniem reporterów Associated Press, nastąpiło to na małym pułapie, co sugeruje 2 rzeczy: że Syryjczycy utracili kompletnie kontrolę nad leciwą już rakietą, która mogła się przemieszczać w sposób niesterowany i że za eliminacją pocisku kryje się system Iron Dome. Ponieważ Arrow optymizowany jest do przechwytywania rakiet balistycznych w stratosferze a nie na małej wysokości." ---------------

Nojatotamnwm
piątek, 17 marca 2017, 18:23

A kiedy spojrzymy się na mapę z miejscami ataków, to zobaczymy, że te były przeprowadzane 50 km od Damaszku tuż przy granicy izraelskiej. Dość ciekawe to wydarzenie: tu zestrzelenie nowoczesnym systemem rakiety przeciwlotniczej, tam uszkodzenie izraelskiej maszyny (wreszcie Syryjczycy zaczęli strzelać). Ciekawe co będzie następne. Warto przypomnieć, że Rosja nie jest w stanie wojny z Izraelem, więc ich systemy umieszczone 250 km od miejsca działań Izraela nie mają żadnego powodu do prowadzenia ognia.

Davien
sobota, 18 marca 2017, 07:33

IDF postanowił przetestować Arrowa i udało mu się to doskonale. Co do S-400 to po prostu nie ma zasiegu by atakować samoloty IDF a takze jak piszesz nie walczą ze sobą.

yaro
piątek, 17 marca 2017, 12:04

Muhammad Abbas, generał major armii Syrii, wydał oświadczenie w sprawie zestrzelenia przez syryjskie wojsko izraelskiego samolotu. „Dziś rano o godz. 2:40, według źródeł wojskowych, izraelskie samoloty wtargnęły w syryjską przestrzeń powietrzną w rejonie Al-Barij i skierowały się na wschód w stronę Palmiry w celu zniszczenia syryjskich obiektów wojskowych. Mogę zapewnić, że pociski przeciwnika nie wyrządziły żadnej szkody na naszym terytorium, nie doleciały do wyznaczonych celów. Jak poinformowała obrona powietrzna, jeden samolot został zestrzelony, a drugi podstrzelony. Reszta poleciała z powrotem. Zestrzelony samolot spadł na kontrolowany obszar. Sądzę, że izraelskie lotnictwo jest w szoku z powodu operatywnego, skutecznego i celnego działania syryjskiej armii w ramach obrony własnej przestrzeni powietrznej. Nasze środki obrony powietrznej mogą śledzić zbliżającego się przeciwnika nawet w niebie nad Jordanią i mogą niszczyć cele z dowolnym punkcie nad Syrią” – oświadczył syryjski wojskowy.

prawieanonim
sobota, 18 marca 2017, 11:09

To taka sama prawda jak zestrzelony F-22 nad Syrią. Na dowód pokazali nawet zdjęcie wraku - tyle że zrobione w bazie w USA bodajże w 2004 roku.

WZA
piątek, 17 marca 2017, 15:00

Kto to obiecywał, że będzie się nazywał Meier jak choć jedna bomba spadnie na stolicę?

numm
piątek, 17 marca 2017, 13:16

No yaro tez jestem w szoku Oświadczenie w stylu Korei Pn.Tak samo bez związku z rzeczywistością

zyg
piątek, 17 marca 2017, 13:13

Napisz do Abbasa że aby być jak iracki "comical Ali" trochę mu jeszcze brakuje, ale działa w dobrym kierunku!

QDark
piątek, 17 marca 2017, 12:42

I oczywiście wierzysz i im i towarzyszom za Bug-a. Puki co nic na to nie wskazuje, a jeśli zestrzelili wątpię, że się nie pochwalili zdjęciami.

yaro
niedziela, 19 marca 2017, 15:47

Zacytuję za polska agencja lotniczą co by zgasić trochę gorących głów twierdzących, że Rosjanie nic ne wiedzieli i widzieli na swoich systemach OPL ------------- "Taki był finał nocnej operacji Hel Ha’avir – izraelskiego lotnictwa wojskowego przeciwko celom na terenach kontrolowanych przez wojska rządowe prezydenta Baszira al Asada, w okolicach odbitej z rąk islamistów Palmyry, której rozminowaniem zajmuje się specjalny wielki zespół rosyjskich saperów (Palmyra odbita, 2016-03-29). Według Petera Beaumonta – korespondenta Guardiana w Jerozolimie – Izraelczycy zdecydowali się zaatakować z powietrza transporty broni kierowanej z Iranu przez Syrię do rąk libańskiego Hezbollahu. Najprawdopodobniej AMAN – izraelski wywiad wojskowy otrzymał pewne i potwierdzone informacje, że drogi w rejonie Palmyry przemierza konwój wyładowany pociskami rakietowymi przeznaczonymi dla Hezbollahu, które mogłyby bezpośrednio zagrozić obszarowi Izraela. Uruchomiło to operację lotniczą, którą musiał autoryzować sam premier. Nie jest także wykluczone, że w ostatniej chwili powiadomiono również Rosjan, których bazy, wojska i saperzy w Palmyrze ochraniają obsługiwane przez żołnierzy rosyjskich bardzo skuteczne zestawy przeciwlotnicze S-300, umożliwiające praktycznie pełną kontrolę tego regionu Syrii. Wiadomo, że do operacji zaangażowano co najmniej 2 pary myśliwców uderzeniowych F-16I Sufa (dwumiejscowych izraelskich F-16, Katastrofa F-16I, 2016-10-09). Tak twierdzą Syryjczycy w specjalnym komunikacie wojskowym ich sił zbrojnych. Po raz pierwszy od dawna Izraelczycy opublikowali swoją własną informację, potwierdzającą fakt wysłania 17 marca 2017 nad Syrię ich samolotów bojowych, które, jak czytamy, zaatakowały kilka celów. Izraelczycy podają, że do ich maszyn Syryjczycy odpalili co najmniej kilka rakiet przeciwlotniczych, zaś obrona przeciwlotnicza Izraela przechwyciła i strąciła jedną z nich. Finałem komunikatu jest stwierdzenie, iż żaden z obywateli Izraela nie ucierpiał. Nic się również nie stało żadnemu z zaangażowanych w nalot lotników Hel Ha’avir. Zdaniem Petera Beaumonta potwierdza to, co w Izraelu było od dawna tajemnica poliszynela, iż samoloty Hel Ha’avir regularnie atakują w Syrii transporty broni dla libańskiego Hezbollahu. Ale do tej pory działo się to po cichu. W podtekście jest oczywiście supozycja, iż dzieje się to za niemym przyzwoleniem rosyjskiej opl. Co miano załatwić na początku konfliktu w wyniku moskiewskiego spotkania premiera Benjamina Natanyahu z prezydentem Władimirem Putinem." ------------------

b
poniedziałek, 20 marca 2017, 12:57

Bardzo skuteczne S300? Moze Pan podac jakies fakty potwierdzajace to twierdzenie. Ile i gdzie zestrzelily samolotow i rakiet?

mw
piątek, 17 marca 2017, 12:03

Rakieta 5W28 na maksymalnej odległości 255km może razić cele powietrzne wciąż na wysokim pułapie 20km. Nie stanowi zagrożenia dla małych i szybkich myśliwców. Jednak ta duża i ciężka rakieta przeleci grubo ponad 300km zanim spadnie, a głowica 90kg może zabić wiele osób na ziemi. Myślę, że właśnie dlatego postanowili ją zestrzelić.

DSA
sobota, 18 marca 2017, 18:06

te rakiety nie spadają na ziemię - mają system autodestrukcji który niszczy je w przypadku gdy nie trafią w cel. Tak samo dzieje się w przypadku gdy przestają "widzieć" cel

yaro
wtorek, 21 marca 2017, 18:48

Syryjskie systemy obrony przeciwrakietowej zestrzeliły jeden z izraelskich dronów - podaje libańska telewizja Al Mayadeen. Według wstępnych danych dron wywiadowczy Skylark naruszył przestrzeń powietrzną Syrii w prowincji El-Kuneitra. Masa urządzenia zdolnego do przenoszenia ładunku ważącego 1,2 kg wynosi około 7 kg. Wczoraj minister obrony Izraela Awigdor Lieberman oznajmił, że również w przyszłości będzie zapobiegał dostawom broni dla Hezbollah. Poza tym zagroził zlikwidowaniem baterii syryjskiej obrony przeciwrakietowej, jeśli znów otworzy ogień do samolotów. W odpowiedzi syryjski przywódca oznajmił, że ochrona granicy jest prawem i obowiązkiem Syryjczyków, a polityka jego państwa nie zależy od stanowiska Ministerstwa Obrony Izraela. ------------------------------- Zwracam uwagę na oświadczenie ministra obrony bo ono jasno określa dlaczego była przeprowadzona akcja kilka dni wcześniej.

M
piątek, 17 marca 2017, 11:53

W ciągu ostatnich 40 lat rosyjskie/radzieckie systemy OPL nie obroniły żadnego kraju który je stosował. Skąd pomysł więc pomysł, że z S-400 czy S-500 będzie inaczej?

Fakty
piątek, 17 marca 2017, 16:24

W bitwie o Wietnam, USA stracila niemal 10,000 samolotow i smiglowcow oraz 578 UAVs (554 nad Wietnamem i 24 w Chinach).

AWU
piątek, 17 marca 2017, 15:41

Raczej 80 lat ... w czasie 2 w.ś. Luftwaffe wysyłała pilotów na front wschodni w ramach zaawansowanego szkolenia aby się douczali na Rosjanach zanim dostawali przydział na zachód. Pierwszy system radarowy do obrony Moskwy Rosjanie dostali od Brytyjczyków w ramach lend lease, przybył do Murmańska wraz z obsługą. Rosjanie nie wierząc własnemu szczęściu ukradli zestaw, gdy okazało się że nie potrafią go uruchomić radar się "odnalazł". Wg oficjalnej teorii rosyjskiej ich "sprzęt doskonały tylko Wietnamczycy/Arabowie/Serbowie nie wiedzą jak go użyć" Pomijają fakt że często sprzęt obsługiwali Rosjanie i że w KAŻDEJ konfrontacji z elektroniką zachodnią jest neutralizowany.

Historia pokazuje coś innego
piątek, 17 marca 2017, 12:58

Równorzędne konflikty czyli np Pakistan-Indie. Podczas drugiego konfliktu o Kaszmir Indie używały amerykańskiego sprzętu, straty trzy razy większe niż Pakistan. 15 lat później Indie używają radzieckiego sprzętu straty trzy razy mniejsze niż Pakistan. No ale zawsze można pomijać niewygodne fakty i za wzorzec brać napaść USA na Irak i porównywać sprzęt z Lat 90-00 do tego z lat 50-70

Extern
piątek, 17 marca 2017, 11:53

Ciekawa akcja, tak to jeszcze chyba nigdy nie było że jedna "przeciw" rakieta niszczy inną "przeciw" rakietę. Może Żydzi nie wiedzieli że strzelają do pocisku przeciwlotniczego. Może myśleli że Syryjczycy w odwecie za bombardowanie ich kraju wystrzelili w stronę Izraela pocisk klasy ziemia-ziemia i tylko tak wyszło im trochę przypadkiem.

Smuteczek
piątek, 17 marca 2017, 16:26

Wschodnie media podaja ze rakieta scigała uciekajace juz samoloty.. Jest plotka ze samo przechwycenie rakiety miało juz miejsce nad granica. Piloci musieli infromowac ze namierzył ich radar i naprowadza na nich pociski. Ucieczka mogła dac wystarczajaco duzo czasu by uzyc pociskow tarczy znad własnego terytorium

bender
piątek, 17 marca 2017, 14:14

Wega to stosunkowo szybki ale duzy cel. Mysle, ze Izraelczycy spodziewali sie reakcji Syryjczykow, ktora wykorzystali do przetestowania kolejnej nowatorskiej koncepcji neutralizowania OPL npla: zestrzeliwania przeciwpociskiem rakiet p-lot sredniegio i dalekiego zasiegu. Ta udana proba moze calkiem zgrabnie wywrocic koncepcje A2/AD.

QDark
piątek, 17 marca 2017, 12:46

Jest to bardzo prawdopodobne. Również prawdopodobnym jest, że wiedzieli (że to ziemia-powietrze) a bali się upadku tej rakiety na terytorium Izraela.

Tweets Defence24