Reklama
Reklama

Izraelska oferta nie tylko dla Narwi

17 maja 2019, 10:42
barak-mx_lądowy-3 (1)
Start rakiety LRAD z wyrzutni lądowej. Fot. IAI

Państwowy koncern Israel Aerospace Industries (IAI), jest nie tylko głównym dostawcą technologii lotniczych i rakietowych dla sił zbrojnych Izraela, ale również istotnym graczem na światowym rynku. Oferuje nie tylko systemy obrony powietrznej Barak-MX i Barak-8, ale też satelity, rozwiązania radiolokacyjne czy samoloty bojowe. W należących do IAI zakładach w pobliżu Tel Awiwu powstają elementy konstrukcyjne myśliwca F-35, ale też maszyny walki elektronicznej czy latające tankowce. IAI deklaruje gotowość na pełen transfer wypróbowanych operacyjnie technologii do Polski oraz współpracę z krajowymi zakładami i znaczący offset.

Obecnie najważniejszym elementem oferty IAI dla Polski jest Barak-MX, który stanowi jedną z opcji dla polskiego programu Narew. Zgodnie z informacjami uzyskanymi przez Defence24, w pierwszym kwartale 2019 roku do MON wpłynęła oferta dotycząca technicznych i ekonomicznych aspektów ewentualnej współpracy w tym zakresie. 

Element kooperacji i współpracy przemysłowej jest istotnym argumentem, który podkreśla strona izraelska. Jak przyznał Ilan Bublil, szef marketingu regionalnego w należącej do IAI firmie Elta, zajmującej się kluczowymi rozwiązaniami z zakresu radiolokacji, łączności i cyberbezpieczeństwa – Polska jest jednym z krajów, które mogą korzystać z pełnego transferu technologii IAI. Grupa takich krajów nie jest zbyt duża, gdyż firma dba o ochronę tych elementów technologii, które mają szczególne znaczenie dla bezpieczeństwa Izraela. Nasz kraj należy do tej ścisłej grupy państw, które mogą zostać dopuszczone do najbardziej kluczowych technologii, powstających m. in. we współpracy z USA. 

IAI zapewni Polsce:
- Maksymalny transfer technologii i produkcji do Polski
- Maksymalny offset i nowe miejsca pracy – min. 30 lat w zakresie utrzymania i serwisu sprzętu
- Wzmocnienie możliwości polskiego przemysłu zbrojeniowego, także w zakresie przyszłego eksportu systemów obrony powietrznej
- Najnowsze i niezawodne rozwiązania technologiczne
- System szkoleń dla polskiej kadry i polskich zakładów oraz zagwarantowanie rozwoju odpowiednich kierunków naukowych na polskich uczelniach.

Ilan Bublil, szef marketingu regionalnego, Elta

Druga kwestia to podobieństwa jakie IAI widzi pomiędzy ambicjami i możliwościami polskiego i izraelskiego przemysłu zbrojeniowego, lotniczego czy kosmicznego. Wielokrotnie eksperci IAI przekazywali podobne komunikaty. Widzą oni ambicje Polski i mówią – Izrael przeszedł tą drogę, którą chcecie przejść: od odbiorcy technologii, przez kooperanta do samodzielnego producenta. Mamy doświadczenie, mamy technologie których potrzebujecie i chętnie wam pomożemy.

Jako przykład pokazują chociażby rozwój technologii kosmicznych. Jest na świecie kilka krajów produkujących np. satelity rozpoznawczo-obserwacyjne, ale kraje takie jak np. Włochy decydują się na zakup w IAI. W ostatnim czasie Izrael znalazł się wśród wąskiej grupy krajów, które wysłały misję na księżyc i to za ułamek kosztów, jakie poniosły pozostałe trzy państwa. Ważący 585 kg lądownik Beresheet wystartował z Ziemi w trzeciej dekadzie lutego br. Na pokładzie rakiety Falcon 9 firmy SpaceX. I chociaż próba lądowania na srebrnym globie nie udała się, to jest to ważny element izraelskiego programu kosmicznego.

image
Barak MX dysponuje 3 pociskami o różyc możliwościach i kilkoma wersjami "inteligentnej wyrzutni", dostosowanymi do szerokiej gamy zadań. Fot. IAI

Barak MX, czyli modułowy wkład do Narwi

Obecnie priorytetem zdaje się być wspomniany już wcześniej program obrony powietrznej krótkiego zasięgu Narew. Firma IAI posiada w ofercie całościowe rozwiązanie, które zaprezentowano po raz pierwszy w ubiegłym roku Barak MX, ale bazuje on na doświadczeniach i komponentach systemu już wdrożonego do służby. Jest bowiem rozwinięciem systemu Barak-8, wykorzystywanego przez siły zbrojne Indii i Azerbejdżanu. Jednocześnie, jak deklarują Izraelczycy, nowy system Barak-MX jest systemem dojrzałym i w pełni przetestowanym operacyjnie.

Izraelska firma produkuje tak zwaną „inteligentną wyrzutnię” systemu Barak MX z możliwością integracji jej do systemu obrony powietrznej klienta i gamą trzech pocisków rakietowych. Ich konstrukcja jest niemal identyczna, mimo tego, że zapewniają zasięg 35, 70 i 150 km. Wynika to z modułowej budowy. Główna część pocisku, a więc system naprowadzający, głowica bojowa i są dla wszystkich wersji takie same. 

Warianty MRAD o zasięgu 35 km i LRAD o zasięgu 70 km mają dokładnie takie same wymiary, a różni je jedynie budowa wewnętrzna. LRAD posiada dwuimpulsowy silnik a MRAD jedynie jeden pojedynczy i pustą komorę w miejscu drugiego stopnia. Wersja o LRAD-ER, wykorzystuje system napędowy wyposażony w dodatkowy moduł z przyspieszaczem rakietowym, które wydłużają zasięg pocisku LRAD do 150 km. Rozwiązania komunikacyjne i radarowe tego wariantu są przystosowane do pracy na dłuższym dystansie.

Wszystkie pociski posiadają aktywne naprowadzanie radarowe działające w ostatniej fazie lotu, natomiast podczas dolotu do celu korzystają z danych przesyłanych z wyrzutni, co zwiększa prawdopodobieństwo skutecznego zwalczania wielu celów powietrznych jednocześnie przez wykorzystujący je system. Rakiety zdolne są do wykrywania i eliminacji celów o małej powierzchni skutecznego odbicia, oraz poruszających się w szerokim zakresie prędkości. Sam pocisk rakietowy Barak osiąga szybkość przekraczającą Mach 2, co zapewnia mu możliwość doścignięcia dronów czy śmigłowców, pocisków rakietowych, samolotów bojowych, pocisków manewrujących jak też innych, przyszłych zagrożeń, zarówno z przedniej jak i tylnej półsfery.

image
Różnice widoczne w budowie pocisków stosowanych w systemie Barak MX: MRAD o zasięgu 35 km, LRAD o zasięgu 70 km i LRAD-ER o zasięgu 150 km. Fot. IAI.

Wszystkie efektory systemu Barak MX mogą startować z tej samej, ośmioprowadnicowej wyrzutni pionowej, co oznacza równie skuteczne zwalczanie celów w zakresie 360 stopni. Wyrzutnia może zostać zainstalowana na dowolnym pojeździe, zarówno samochodzie ciężarowych jak też platformie bojowej. Standardowy wariant przeznaczony jest dla samochodach ciężarowych przewożących standardowe kontenery. Wyrzutnia w ciągu minut jest w stanie przejść z pozycji transportowej do operacyjnej i korzystając z własnego źródła zasilania pozostawać w gotowości przez kilka dni. 

Jest modułem autonomicznym, posiadającym system łączności, zasilania, pozycjonowania oraz stabilizujące ją siłowniki elektryczne które pozwalają na ustawienie w dowolnym terenie i oddelegowanie pojazdu-nośnika do innych zadań. Zwarta bryła złożonej wyrzutni utrudnia jej wykrycie a nawet identyfikację np. w kolumnie pojazdów, co wpływa na przeżywalność systemu.

Jak podkreślał Israel Sharon, dyrektor marketingu na Europę w IAI, oferta firmy jest – skalowalna i modułowa w takim samym stopniu jak system Barak MX. Dzięki zastosowaniu pocisków z aktywnym naprowadzaniem w terminalnej fazie lotu możliwe jest skierowanie ich na cel na podstawie danych z dowolnych sensorów, zarówno obecnych jak i przyszłych, za pośrednictwem odpowiedniego systemu kierowania ogniem. Taki system może być dostarczony przez podmiot zewnętrzny lub przez IAI, w zależności od preferencji klienta. Izraelski koncern system zarządzania polem walki, integrujący dane z różnych komponentów obrony powietrznej. 

Należąca do koncernu spółka Elta Systems produkuje aktywne radary (z rodziny ELM-2084) o skalowanej wielkości oparte na modułach nadawczo-odbiorczych w technologii aktywnego kształtowania wiąski (AESA). Takie same moduły stosowane są w systemach morskich, na przykład na indyjskich okrętach uzbrojonych w pocisk Barak-8. Składają się też na anteny w lądowych stacjach pozyskanych przez kraje takie jak sąsiednie Czechy, Kanada czy Singapur oraz wykorzystywanych przez Izrael w systemach obrony powietrznej Iron Dome i David Sling. Radary rodziny ELM-2084 okazały się równie skuteczne w wykrywaniu i śledzeniu pocisków artyleryjskich czy rakietowych co samolotów bojowych.

Modułowa, skalowalna współpraca przemysłowa

Współpraca przemysłowa i pozyskanie nowych technologii to jeden z priorytetów w programie Narew, który ma stanowić impuls dla rozwoju kluczowych kompetencji polskiego przemysłu, np. w zakresie rozwoju pocisków rakietowych. Jak przekonuje Israel Sharon, koncern IAI jest gotowy do przekazania know-how w kluczowych dla Polski tematach, przede wszystkim rakiet o zasięgu maksymalnym od 35 do 150 km. Oferta nie dotyczy tylko produkcji na potrzeby krajowe, ale również eksportu do krajów trzecich.

Sprzyjać ma temu plan stopniowego zwiększania polskich kompetencji jaki proponuje IAI. Jeśli MON zdecydowałby się na system Barak MX, to w krótkim czasie możliwe byłoby rozpoczęcie produkcji, szkolenie polskich specjalistów i budowa w Polsce odpowiednich linii produkcyjnych. W ciągu 2-5 lat niemal pełne kompetencje produkcyjne i konstrukcyjne mogłyby trafić do polskich zakładów. Oczywiście w przypadku szybszego osiągnięcia zaplanowanych etapów, okres tego transferu może nawet zostać skrócony.

image
Jednym z zakresów ewenetualnej współpracy mogą być systemy antydronowe. Na zdjęciu test systemu Drone Guard firmy ELTA Systems w którym brał udział autor. Fot. IAI

Współpraca IAI z polskim przemysłem już wcześniej była realizowana, koncern był zaangażowany w różnego typu wspólne projekty, oferując np. swoje doświadczenie w zakresie westernizacji poradzieckiego sprzętu IAI współpracował z WZL-2 w procesie modernizacji awioniki samolotów MiG-29 i ich dostosowania do standardów NATO. W 2017 roku IAI zawarł z PGZ porozumienie o współpracy przemysłowej w zakresie zastosowań bezzałogowych statków powietrznych, systemów walki elektronicznej, technologii rakietowych i kosmicznych oraz platform tankowania powietrznego.

Izraelski koncern zdaje się być nadal zainteresowany rozwojem współpracy z Polską. IAI posiada nowoczesną linię produkcji satelitów rozpoznawczych, które dzięki modułowej budowie dostępne są zarówno w wersji optycznej, jak też wyposażonej w radar SAR. IAI jest dostawcą tego typu rozwiązań dla wielu krajów, ale produkuje również mikrosatelity i wiele innych obiektów lub komponentów dla Izraela i odbiorców zagranicznych. Firma samodzielnie wytwarza również zaawansowane systemy elektroniczne, w tym całe moduły układów scalonych, stosowane np. w budowie głowic śledzących dla rakiet systemu Barak MX.

Rozwój własnych linii produkcyjnych uniezależnia firmę od poddostawców, ale też zapewnia wysoki poziom jakości i bezpieczeństwa w tych kluczowych technologiach. Równolegle z produkcją trwają prace badawcze i rozwojowe, związane z wieloma projektami kluczowymi dla bezpieczeństwa państwa Izrael, gdyż nie należy zapominać, że IAI jest firmą państwową, pomimo tego, iż niemal 80% jej dochodów pochodzi z eksportu. W kompetencjach IAI czy Elta Systems leżą również takie kwestie jak bezpieczeństwo cybernetyczne sektora lotniczego czy energetycznego kraju oraz liczne projekty związane z zagrożeniami wykraczającymi poza działania zbrojne. Osobna kwestię stanowi wsparcie eksploatacji, produkcja i rozwój bezzałogowców oraz samolotów i innych platform powietrznych, zarówno dla sił zbrojnych Izraela jak też innych krajów oraz odbiorców cywilnych i komercyjnych.

image
Jeden z trzech egzemplarzy samolotu IAI Lavi,który miał konkurować z F-16. Maszyna miała dobre własności pilotażowe, ale program okazał się zbyt kosztowny dla kraju tak małego jak Izrael. Na drugim planie widać myśliwiec IAI Kfir, który miał zostać zastąpiony przez IAI Lavi, ale jego miejsce zajęły F-16 Sufa. Fot. IAI

Od VIP-Jetów i tankowców po F-35

Najmniejsze samoloty VIP firmy Gulfstream, takie jak nie kontynuowane już G100 czy G150 a obecnie G200 i G280 powstają w Izraelu, właśnie w zakładach IAI przylegających do lotniska Ben Guriona. Współpraca z koncernem Gulfstream zaowocowała również maszynami rozpoznania elektronicznego G550 SEMA (Special Electronic Missions Aircraft) oraz latający radar wczesnego ostrzegania G550 CAEW (Conformal Airborne Early Warning) oparte na platformie Gulfstream G550, znanej w Polsce przede wszystkim jako nowe samoloty do przewozu najważniejszych osób w państwie. Samolotami G550 CAEW dysponuje prócz Izraela m. in. Singapur i Włochy, które wzięły je w „rozliczeniu” części kontraktu na samoloty M346 Master dla izraelskiego lotnictwa. 

Obie specjalne wersje mogłyby wpisywać się w potrzeby Polskich Sił Powietrznych, podobnie jak produkowane przez IAI latające tankowce, które powstają w wyniku modyfikacji samolotów pasażerskich firmy Boeing, w tym wykorzystywanych przez PLL LOT i polskie lotnictwo Boeing 737. Przez kilka dekad IAI produkował i serwisował też izraelskie samoloty bojowe.

image
Skrzydło F-35A na linii montażowej w Izraelu. Operacje prowadzone są na płacie zawieszonym w uchwycie na specjalnej suwnicy. Fot. IAI

Samoloty takie jak IAI Kfir wycofano już ze służby w izraelskim lotnictwie, ale ich najnowsze wersje sprawdzają się nadal np. w Ameryce Południowej. Jednak obecnie  najważniejszym elementem lotniczej produkcji IAI może być produkcja istotnych elementów samolotów 5. generacji F-35. Izraelski zakład jest jednym z 4 na świecie, które produkują skrzydła do maszyn F-35A. Obecnie powstaje tam 40 zestawów rocznie, ale produkcja ma być zwiększona o 20% w najbliższych latach. IAI wytwarza również specjalne powłoki F-35, obniżające sygnaturę radarową tych maszyn. Produkcja nie jest przeznaczona jedynie dla myśliwców dostarczanych izraelskim siłom zbrojnym.

Jest to efekt ścisłej współpracy z amerykańskim przemysłem, ale również bardzo bliskiego związku obu krajów na płaszczyźnie militarnej. Wiele kluczowych projektów, szczególnie w zakresie systemów bezzałogowych czy rakietowych, powstaje w ścisłej kooperacji między izraelskimi firmami, w tym IAI, a Pentagonem i amerykańskimi koncernami takimi jak Lockheed Martin, Boeing czy Raytheon. Kwestie odpowiedniego ustawienia takiej współpracy, z korzyścią dla lokalnego przemysłu, to jedna z rzeczy których warto uczyć się od izraelskich firm. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 127
Reklama
strategiczne
wtorek, 23 lipca 2019, 13:29

Przydał by się zasięg 1500-2000 km z odpowiednią głowicą.

see
piątek, 19 lipca 2019, 01:47

Taa i wrazie wojny sprzeda kody Rosjaną, podziękujemy.

jaan
czwartek, 27 czerwca 2019, 16:52

Izrael jest nam nieprzyjaznym państwem. Oczywiście chodzi o roszczenia finansowe. Tego typu transakcje pogarszają naszą sytuację i ew, szantaż, kiedy taką technologię pozyskamy

Wojmił
środa, 26 czerwca 2019, 23:46

Można od nich kupić technikę budowy silników, korpusów rakiet, serwomechnizmów itp ale nie elektronikę...

22
wtorek, 25 czerwca 2019, 02:11

Gruzja ma wspaniałe doświadczenia z zakupami sprzętu wojskowego od Izraela. :)

nico
niedziela, 23 czerwca 2019, 04:19

Natanjah robi interesy z Putinem na Bliskim Wschodzie - także Izreal absolutine odpada. Są Norwedzy, Brytyjczycy , Amerykanie z któymi można budować rakiety...

Wojmił
sobota, 22 czerwca 2019, 22:54

Izrael dał rosjanom kody aby ci w 2008 roku mogli sparaliżować gruzińskie drony... tego się nie zapomina...

tak myślę
piątek, 21 czerwca 2019, 00:28

Nie można wchodzić w żadne układy z tak nieprzyjaznym krajem dla Polski jak Izrael. Kraj to i ludzie którzy nie popuszczą żadnej okazji by nas szkalować.

Stefan
sobota, 15 czerwca 2019, 20:19

Kody do tych rakiet wpadły by w ręce Rosjan szybciej niż my byśmy dostali pierwszą baterie!

Lazar
sobota, 15 czerwca 2019, 07:09

NIE dla interesów z Izraelem. Nie dla odszkodowań od mienia bez spadkowego.

KrzysiekS
sobota, 8 czerwca 2019, 23:21

Mam mały problem w Izraelu mówi się tylko w 2 językach Jidysz i Rosyjskim czy daje wam to coś do myślenia?

zxxc
piątek, 31 maja 2019, 12:22

nie nie nie

Fanklub Daviena
piątek, 24 maja 2019, 21:36

Barak? To te rakiety o prędkości mniejszej od rosyjskich myśliwców (czyli nie mogą ich dogonić)?

Davien
niedziela, 26 maja 2019, 03:18

Bo nie powstawały jako OPL ladowe ale morskie a tam cel sam leci do ciebie:)

Dalej patrzący
czwartek, 23 maja 2019, 01:23

Uzupełnię - zamiast biadać na niegodziwość Wielkich Braci i bandyckich roszczeń 447 - warto wyciągnąć z tego bonusy - eskalacja żądań roszczeń Wielkiego Brata może nam posłużyć jako bardzo dobry pretekst do oficjalnego czy półoficjalnego wpisania firm z Izraela [nawet wszystkich] na "czarną listę" oferentów. A to by wyeliminowało rząd Izraela jako wsparcie dla firm izraelskich. Wtedy pod stołem - można w trybie poufnym zapraszać na zasadzie "łaskawego dobrego gliny" firmy izraelskie ODDZIELNIE do rozmów [osamotnione - i już bez tarana rządu Izraela] - jako "dobry glina" proponując im zysk dla koncernu - za pełną 100% technologię. I podstawowa technika negocjacyjna, że jak poczują grubą kasę, to nie schodzić z ceny - tylko ją utrzymać i cały czas kusić grubą marchewką, ale żądać za tę cenę kolejno coraz to nowych bonusów "do dorzucenia". Z chciwości, mając cały czas niezmienną wielką kasę przed oczami - zgodzą się na takie dokładanie bonusów. W ostatnim kroku można nawet dołożyć nieco do ceny - ale z jednoczesnym przyparciem do ściany wg "no to wszystko albo nic". To tak za darmo odnośnie WŁAŚCIWYCH SKUTECZNYCH technik negocjacyjnych w realnym biznesie grubszego kalibru. To kwestia wykorzystania rozdźwięku między partykularnym finansowym interesem [suboptymalizacją] koncernu, a interesem rządu CAŁEGO Izraela. Powtarzam - najpierw izoluj - potem dziel i rządź - a potem narzucaj i wykorzystuj układ w złego i dobrego glinę. Plus jest taki, że po udanej transakcji, dany koncern izraelski jest na naszej łasce - będzie się obawiał zdemaskowania przed własnym rządem. A to oznacza dalsze lewarowanie negocjacyjne kolejnych transakcji z tym oferentem - oczywiście pod stołem. W sumie lewar podstawowy to wykorzystanie chciwości - i rozjazdu partykularnego interesu koncernu względem całego państwa. Czyli lewarem jest suboptymalizacja różnych podmiotów.

Davien
piątek, 24 maja 2019, 15:15

Oj panie patrzacy. po takim zagraniu to skończysz jak huawei ale na czarnej liście każdego na świecie:)) Bo nikt z terrorysta nie rozmawia ale go eliminuje.

Marek
sobota, 25 maja 2019, 14:54

To za bezczelną próbę wyłudzenia nienależnej kasy w postaci mienia bez spadkowego, czyli krótko mówiąc kradzież, nie powinno lądować się na czarnej liście?

Dalej patrzący
piątek, 24 maja 2019, 21:48

To ciekawe stwierdzenie [pomijam Pana TERRORYSTYCZNE groźby karalne, za które należy się doniesienie do prokuratury] - bo właśnie w tym trybie negocjacji pod stołem Izrael sprzedał technologię Lavi Chinom. Dzięki czemu Chiny latają na samolotach J-10 - czyli lepszych od F-16. Czyżby "moralność" Kalego do kwadratu? Rozumiem wobec tego Mister Davien, że wzmacnianie się Polski jest be"? - chociaż to wzmocnienie Polski służy rozdzielaniu Kremla od Berlina na korzyść USA. Natomiast jak Izrael w swoim partykularnym interesie rujnuje politykę USA powstrzymywania Rosji na Wschodniej Flance [w zasadzie 9 maj 2018 i pakt Putin-Netanjahu zblatowany na Kremlu - to całkowita kompromitacja tejże polityki - nader "dziurawej" i "selektywnej" - w najlepszym wypadku "niekonsekwentnej" - kłaniają się "równi i równiejsi" rodem z Orwella] - czyli gdy Netanjahu chce zrujnować ramię w ramię z Putinem Polskę - [bo to Rosja ma w regionie REALNĄ siłę do egzekucji żydowskich roszczeń] - czyli Izrael chce zniszczyć podstawę Wschodniej Flanki NATO i sojusznika USA - to wszystko jest "cacy"?

MateuszS
środa, 22 maja 2019, 13:48

Krótka piłka- Izrael rezygnuje z wszelkich roszczeń ' reparacyjnych ' to jest ( w ogóle) dopuszczany do składania ofert w przetargach. Jak tego nie zrobi to nie będzie nawet dopuszczany do składania ofert. PS Tyczy sio też żydowskich organizacji z USA.

ironia
piątek, 24 maja 2019, 14:24

Niki podaj mi nazwisko choć jednego polityka Knesetu z Izraela, który nie chce egzekucji 447. I choć jednego który sprzeciwia się bandyckie totalnej nagonce na Polaków

Extern
czwartek, 23 maja 2019, 18:20

Czyli chciałbyś załatwić taką transakcję wiązaną? Raczej się to nie uda bo państwo Izrael oficjalnie nie wysuwa wobec Polski żadnych roszczeń majątkowych, więc nie mają z czego rezygnować. Główny problem jednak to kwestia lojalności Izraela wobec kontrahenta który jest jednocześnie konkurentem Moskwy. Tym niemniej gdyby oferta dotyczyła realnego transferu całej technologii (a nie takiego jak przy PPK Spike), to można by jednak rozważyć współpracę z Izraelem, bo ich technologia rakietowa to obecnie światowy "top class".

say69mat
czwartek, 23 maja 2019, 15:48

A żydowskich organizacji z Chin v/s Federacji Rosyjskiej???

niki
czwartek, 23 maja 2019, 00:38

Przecież to nie Izrael wysuwa roszczenia wobec Polski ale Swiatowy Kongres Restytucji Mienia - organizacja żydowska z USA.

Marcin
piątek, 31 maja 2019, 14:18

Ale Izrael je oficjalnie popiera.

Davien
piątek, 24 maja 2019, 15:15

Niki, ale do nich to jeszcze nie dotarło.:))

Dalej patrzący
piątek, 24 maja 2019, 14:19

więc Izrael musi być odsunięty od profitów dopóki JAKIEKOLWIEK roszczenia są wysuwane. włącznie z zerwaniem stosunków dyplomatycznych. co wcale nie przerwie rozmów pod stołem- ale już partnerskich i czysto biznesowych. jak sprzedano Lavi Chinom? właśnie pod stołem. zakup 100% pełnych technologii i ich rozwój w pełne produkty LEK to priorytet

Dalej patrzący
sobota, 25 maja 2019, 00:15

Errata: nie LEK tylko OEM [niestety edytor "inteligentnie" zamienił] - a wracając do tematu: potrzebujemy pakietów technologii dla budowy domkniętych produktów i systemów. im bardziej technologia sięga poziomu podstawowego, fizycznego, tym bardziej jest technologia podwójnego zastosowania, tym bardziej napędza ogólny wzrost ekonomiczny oparty o innowacje

mat
wtorek, 21 maja 2019, 19:44

Po dzisiejszym wystąpieniu Światowej Organizacji Żydów nie mam żadnych najmniejszych wątpliwości żeby nic nie kupować z Izraela. Podejrzewam, że wystąpią teraz z pozwem do Sądu przeciw Polsce o zapłatę odszkodowania tytułem roszczeń majątkowych wobec Polski. Tak sobie myślę, że ale czysto teoretycznie, że gdybyśmy jakim cudem przegrali sprawę sądową i musieli zapłacić odszkodowanie Żydom np. w kwocie 1 bln dolarów, to Polska może wystąpić na drogę sądową o odszkodowanie rzędu 10 bln. dolarów za uratowanie od śmierci ich obywateli zarówno z okresu wojen jak też kiedy Francuzi wygonili Izraelitów z Francji.

restytutor
sobota, 25 maja 2019, 15:10

W związku z tym, że Franklin Delano Roosevelt wiedząc na czym polega komunizm świadomie oddał Polskę w sowieckie łapska, oraz z tym, że za Stalina nad procesem socjalistycznych "przekształceń własnościowych" czuwało MBP kierowane przez Żydów właśnie, Światowa Organizacja Żydów o odszkodowania za jakiekolwiek mienie znajdujące się na terenie Polski powinna zwrócić się do Partii Demokratów, i do samej siebie.

say69mat
środa, 22 maja 2019, 15:33

Hmmm ... widzę, że nie chcesz zauważyć problemu. Pomimo licznej diaspory polskojęzycznej overseas, zbudowanie instytucji Światowego Kongresu Polaków skończyłoby się - z wiadomych względów - totalnym fiaskiem.

MateuszS
środa, 22 maja 2019, 13:51

W sumie doborze kombinujesz:) Wystawić rachunek np. 10mln za każdego, który uzyskał pomoc od Polaków podczas II wojny światowej:) jak idziemy w paradoksy to idzimy na całego PS Wszędzie jest tak, że jak mienie nie ma spadkobierców to przepada na rzecz skarbu państwa. Czy mienie Polonii z USA, które nie ma spadkobierców należy do organizacji Polonijnych czy przepada na rzecz stanów USA albo Polski?

Dalej patrzący
poniedziałek, 20 maja 2019, 19:20

Dla Polski pierwszy garnitur potrzeb w strefie zgniotu i przy nakryciu nas A2/AD z Kaliningradu [a do 5 lat max także A2/AD na Białorusi] - to antyrakiety z funkcją plot. I na tym trzeba się skupić - na budowie całokrajowej saturacyjnej pełnoobszarowej A2/AD Tarczy Polski. Dopiero wtedy możemy mówić o jakiejkolwiek operacyjności WP po pierwszym dniu wojny. Owszem - kupować od Izraela warto - ale tylko technologię i pełne produkty OEM - bez "czarnych skrzynek". Nawet 1promil uzależnienia od obcej technologii - szczególnie od Izraela - dyskwalifikuje sens zakupu. All or nothing względem Izraela w zakupach - jedyna opcja. I najpierw lewarować negocjacyjnie rozmowami z Eurosamem, z Koreą Płd, ale [w zakresie tzw. średnich technologii] nawet nawiązaniem współpracy z Saabem, Konsbergiem, ba - z Aselsanem i Roketsanem. Z góry ustawiać porządek dziobania w negocjacjach. Już, już nęcić podpisaniem - a potem "ostatni raz" wstawiać kolejny punkcik zmian w umowie na naszą korzyść. I tak włosek po włosku - aż dojdą do ściany. Nie obniżać cenę - ale dopisywać nowe bonusy przy niezmiennej cenie. Z doświadczenia wiem, że to najlepsza strategia negocjacyjna i najlepsza przynęta. Oczywiście - to dla naszych "negocjatorów" z MON, IU itd to kosmos - dlatego za darmo daję skuteczną strategię. A - i negocjacje NAJPIERW pod stołem z warunkiem bezpośrednich bilateralnych rozmów z koncernem w pełnej poufności - bez udziału rządu Izraela - a ogłoszenie negocjacji dopiero po podpisaniu. Z pełnym pakietem dodatkowego odcinania kuponów w mediach, jak to stosunki Polska-Izrael kwitną. Interes i polityka Izraela sobie - a interes i zysk koncernu sobie. Dziel i rządź. Pora nauczyć się SKUTECZNYCH podstaw negocjacji - i zacząć budować twarde kompetencje high-tech. Inaczej nie PRZETRWAMY.

APG
środa, 22 maja 2019, 01:43

Sprzęt pewnie niezły, ale Akt 447 raczej przekreśla deal z Izraelem. Który uczciwy Polak na to pójdzie?

22
wtorek, 21 maja 2019, 18:32

Powiedz to proszę Gruzinom.

Dalej patrzący
czwartek, 23 maja 2019, 01:00

Właśnie o to chodzi, że Gruzini kupili drony bez kodów źródłowych, które mogli samodzielnie zabezpieczyć/zmienić. Gdy Izrael udostępnił kody źródłowe Rosji w 2008 - Gruzini byli bezbronni i bezradni. Dlatego - to jeszcze raz POWTARZAM dla osób słabo czytających ze zrozumieniem - wszelki sprzęt i technologie trzeba kupować w 100% - bez czarnych skrzynek - za to z pełną kontrolą i zmianami.

Davien
piątek, 24 maja 2019, 15:17

Izrael nic nie udostepnił Rosji, ile mozna to kłamstwo powtarzac panei patrzący!

Remi
wtorek, 21 maja 2019, 08:46

Mądrze piszesz, bardzo mądrze!! W szczególności trafnie jednak oceniasz MON. Oni ani nie chcą nic dobrego kupić, ani nie potrafią negocjować! Ale generalnie w całości podpisuje sie pod twoim postem. Barak jest moim zdaniem świetnym system w szczególności przy polskich potrzebach tworzenia A2/AD! Ale cóż MON nie pozwoli na zakup systemu który dałby nam takie "dalekosiężne" argumenty i potrafiłby praktycznie wyłączyć Kaliningrad jako zagrożenie w tej strefie!!

Krokus
poniedziałek, 20 maja 2019, 16:02

W artykule warto zaznaczyć ile razy już w tym roku Premier Netanjahu spotkał się w Moskwie z Prezydentem Putinem. Niby ma to mniejsze znaczenie, ale liczba spotkań robi wrażenie. Warto także przytoczyć dane mówiące o tym co wg Izraelskiego MSZ Polacy wysysają z mlekiem matki?

Sailor
poniedziałek, 20 maja 2019, 13:08

Na forum nagle zapanował dziwny jazgot pod tytułem "tylko nie z Izraela". Pewnie ci tak piszą woleliby aby Polska robiła zakupy w Rosji.

Marek
poniedziałek, 20 maja 2019, 23:06

Na forum zapanował dziwny jazgot, który zmierza do tego, że pewne rzeczy zamiast w Izraelu można równie dobrze kupić sobie w Korei, USA lub w Wielkiej Brytanii.

Popular Economist
wtorek, 21 maja 2019, 08:55

Marek , nie kupisz żadnego odpowiednika Baraka, bo po prostu nikt go nie ma!! Żadne z wymienionych przez ciebie państw nie produkuje takiego systemu. Co do jazgotu anty- izraelskiego się zgodzę, wysyp jest zdumiewający i wyłącznie o charakterze niemerytorycznym tylko -bezsensownie i stricte politycznym. A ja uważam , że to tylko kwestia negocjacji biznesowych! Kasa wszędzie rzadzi, a w szczególności w Izraelu. Jak byśmy podjęli biznesową decyzję "w Euro" to poza paroma lokalnymi "palikotami" reszta szybciutko by się zamknęła!! Bo liczy się dobry deal!! Tak jest wszędzie- od bieguna do bieguna!!

Davien
środa, 22 maja 2019, 21:04

A widział pan kto uzywa tego systemu? Bo jedynie Izrael i Indie i nikt więcej na całym świecie. jest to bowiem system dobry na pokładowa OPL ale kiepski na ladową.

prawieanonim
środa, 22 maja 2019, 11:54

Ty byś wyłożył kasę na system a potem drugie tyle na dostosowanie systemu do standardów NATO. Naprawdę bardzo mądrze. To samo dotyczy izraelskiego Lynxa.

Dumi
poniedziałek, 20 maja 2019, 10:53

Nie kupować nic od Izraela. Temat zakończony. Dyskusja zbędna. Kto nie rozumie niech się dokształca.

Marek1
poniedziałek, 20 maja 2019, 10:46

"W ciągu 2-5 lat niemal pełne kompetencje produkcyjne i konstrukcyjne mogłyby trafić do polskich zakładów" - doskonała oferta dla Polski O ILE będzie możliwe zagwarantowanie PEŁNEJ autonomii użycia i produkcji rakiet wszystkich 3 typów oraz offset na poziomie 40-50% wartości kontraktu. Dodatkowo można pozyskać ogromnie potrzebne WP zdolności satelitarne i dot. samolotów klasy mini-AWACS. Niestety, jak zwykle oferta rozbije się o monowski beton kupujący wyłącznie często gorszy i droższy sprzęt i systemy z USA.

Nihil Novi
niedziela, 19 maja 2019, 23:22

Czy nie szkoda czasu na art nt. zorganizowanej grupy, ktora chce od nas wyludzic haracz? Ja z "kup pan cegle" nie dyskutuje i skreslam dozywotnio.

diabeł
niedziela, 19 maja 2019, 20:47

Głupio pluć sobie w brodę, ale z izraelskim przemysłem można by zrobić Narew, oraz Wisłę za jednym zamachem... i pewnie by wyszło taniej niż Patrioty od wujka Sama... a Stuner jest i tak bazą dla Skyceptora. Zresztą wszystko co nowego opracowują amerykanie z reguły robią w kooperacji z Izraelczykami... dla mądrego lekcja na przyszłość.

fox
niedziela, 19 maja 2019, 19:59

do bole: wyobraź sobie że wujek sam daje na polskie wojsko co roku 3mld usd czyli jakieś 11,5mld zł. dziś zamawiasz leo2a7, za rok program orka, za następny rok f35 potem kruk itd itd. jak wyglądałaby nasza armia tylko po 10 latach takiego sponsoringu? od 1973 roku do 2003 roku Stany Zjednoczone przekazały Tel Awiwowi 140 miliardów dolarów. teraz średnio 3-3,5mld usd co roku.

defence25
niedziela, 19 maja 2019, 17:38

nic nie kupowac od Izraela, ograniczyc kontakty do kurtuazyjnego minimum. do dzisiaj opinia publiczna nie wie jakie klauzulowane umowy podpisali wczesniejsi premierzy RP z rzadem Izraela. tajne szkolenia (np polskich f-16) , proba angazowania nas w konflikty z Iranem, wczesniej z calym swiatem arabskim. my na tym mozemy tylko tracic, korzysci nie bedzie...

Grredo
niedziela, 19 maja 2019, 16:42

Homar powinien być z Izraela. Zawalił to poprzedni minister. do tego wyszła dziwna ustawa o IPN i wygrał LMartin. Ze względów strategicznych Narew powinna być budowana dwutorowo. IBCS wraz z CAMM oraz inny system, który będzie działać w przypadku dywersji, wyłączenia IBCS.

bole
sobota, 18 maja 2019, 20:25

nie lubie "mieszkancow izraela" ale kraj ktory ma ok 8 mln ludzi ma swoje satelity swietną broń rakiety systemy przeciwrakietowe itpa my mamy ok 38 mln .. i tyle

niedziela, 19 maja 2019, 19:51

wyobraź sobie że wujek sam co roku daje nam na wojsko 3 mld usd i tam od 20 lat

tut
sobota, 18 maja 2019, 14:46

Nie woził bym za darmo.

Marek1
poniedziałek, 20 maja 2019, 10:50

to nie bierz, nikt cię nie zmusza.

Marek
sobota, 25 maja 2019, 15:14

Jeszcze by tego brakowało, żeby ktoś zmuszał nas do wzięcia systemu, który nijak nie przystaje do naszych potrzeb.

Dyktatorek
sobota, 18 maja 2019, 13:00

Oby obecni decydenci , którzy skompromitowali się przy programie Homar lub zakupie śmigłowców nie podejmowali decyzji przy programie Narew. Natomiast rozumiem negatywne emocje związane z Izraelem ale kto nie panuje nad emocjami to nie powinien brać się za biznesu .Także takie programy jak Narew powinni negocjować ludzie fachowo i rzeczowo zero emocji , podpisać umowę z firmą , która daje nam najlepszy produkt plus know-how...i tyle w temacie

Zbigniew
sobota, 18 maja 2019, 12:54

Można byłoby myśleć o współpracy przemysłów naszych krajów gdyby nie istniało specyficzne rasistowskie podejście Izraelitów do Polski i Polaków. Jest pewne że nęcąc korzyściami z współpracy planują przejęcia przemysłu.

ZZZZ
niedziela, 19 maja 2019, 16:58

Jakiego przemysłu?!? Przecież my właściwie niczego nie produkujemy!!!

dsa
sobota, 18 maja 2019, 12:45

Od wroga nic nie kupować. To samo tyczy się uzbrojenia z USA - przez 447 stosunki nasze z pewnością pogorszą się, a znając rozsądek amerykanów ich rakiety, samoloty itp. na pewno mają zdalny wyłącznik

Sławek
sobota, 18 maja 2019, 12:17

Jeżeli współpraca na biznesowych warunkach + kody źródłowe, to dla nas jest to super opcja. Dodatkowo mamy wspólną historię, więc nie ma co się obrażać tylko brać się do roboty, bo nikt za nas tego nie zrobi. Po kilku wiekach można się chyba w końcu nauczyć, że żaden dobry wujek nie przyjdzie z odsieczą.

Popular Economist
sobota, 18 maja 2019, 10:42

Z punktu widzenia zysków wojskowych oraz zysku naszego przemysłu obronnego - jest to absolutnie najlepsza z ofert!! Po pierwsze jest to wysoko mobilny jak na taki system, całościowy spójny, gotowy, zintegrowany i działający, kupiony przez dwie armie system. JUŻ gotowy i sprawdzony, a nie taki do "poskładania", "dopracowania" czy "zintegrowania"!! Przy tym Barak "zahacza" o więcej niż krótki zasięg Narwi, to już taki "para-Patriot"! To zaleta nie do przecenienia. Nikt poza Izraelem nie deklaruje (inna rzecz jak takie obietnice byłyby realizowane) pełnego udostępnienia technologii i współpracę przez... 30 lat!! Zatem w naszej sytuacji to całościowo oferta nie do przebicia. Jeśli nawet oferta Camm/CammER jest zgodna z IBCS, czego nie wiemy jeszcze nt Baraka, to nie oferuje takiego transferu technologii a pociski mają znacząco krótszy zasięg! Nie znamy jeszcze kosztów ofert Narwi więc ten aspekt jest wciąż niewiadomą. Poza tym sposób w jaki udostępniono nam "technologię" Spike'a sprawia, że co do transferu technologii należy być bardzo ostrożnym, dokładnym i dociekliwym w szczegolnosci jeśli chodzi o potencjalne "czarne skrzynki" choć nikt nigdy nie dostarczył żadnych dowodów na to że takowe istnieją!! Polityczne aspekty czy też "anse" narodowościowe mnie nie interesują, bo "buziness is business Winnetou" i przy dobrych negocjacjach Izrael zawsze wybierze zyski z handlu przed niuansami historyczno-etnicznymi!! Tak samo było z Chinami: po tragedii na Tienanmen "demokratyczne" państwa Unii zakończyły protesty gdy tylko chińscy dyplomaci położyli na stole swoje oferty inwestycyjne. I nikt poważny w Izraelu nam nie podskoczy jak będziemy dla tego państwa poważnym kontrahentem handlowym. Przypomnę, że Izrael chce jeszcze sprzedawać swój gaz, a my wciąż nie zaspokoiliśmy naszych potrzeb w tym zakresie. Więc negocjujac z Izraelem mamy sporo mocnych argumentów. Tylko kto u nas mógłby taki poważny projekt prowadzić?? Na pewno nie MON, oni nie potrafią kupić nawet "Mustangów" czy kuloodpornych kamizelkę, i to nawet tych z polskich firm!!

ooo
sobota, 18 maja 2019, 10:17

Ja bym u naszych "przyjaciół" z Afryki niczego nie kupował. Kto wie jakie niespodzianki w systemach operacyjnych tej broni zaprogramują.

say69mat
niedziela, 19 maja 2019, 09:10

Trudno z Twoim poglądem polemizować, zakupy zaawansowanych technologicznie systemów uzbrojenia w republice Burkina Faso są obciążone wysokim poziomem ryzyka.

Miszka
niedziela, 19 maja 2019, 22:58

Dawniej Górna Wolta z rakietami

Cezar
sobota, 18 maja 2019, 09:26

Zjadają nas na śniadanie możliwościami swojego przemysłu. To jest niesamowite wręcz jak bardzo Polska upadła.

Popular Economist
poniedziałek, 20 maja 2019, 15:14

Jest jeszcze taki aspekt, że w Polsce przeprowadzono pod wodzą Balcerowicza niemal całkowitą likwidację przemysłu, za tym poszedł znaczący upadek instytutów przemysłowych oraz szczęśliwie w mniejszym stopniu uczelni wyższych, choć zawodowe szkoły skutecznie zlikwidowano. Do przejętych firm wprowadzano zachodnie technologie blokując ich rozwój w Polsce. W ten sposób zredukowano także nasz potencjał rozwojowy do minimum. I teraz mamy efekty fałszywie pojmowanej i zbrodniczo realizowanej gospodarki wolnorynkowej. I skutki właśnie obserwujemy. Np. PGZ zaoferowało naszej SG budowę małego patrolowca wyceniając go DWA razy drożej niż stocznia... estońska. Druga zaś polska stocznia wyceniła budowę na ...niemal dwa razy drożej!! Obie zatem polskie stocznie po prostu "przegieły"!!! Ze skutkami działań Balcerowicza jeszcze długo będziemy walczyć!!!

Marek
poniedziałek, 20 maja 2019, 23:15

Ukraińcy poznali się na tym "autorytecie" i dlatego szybciutko wyjechał oznajiając, że "ukończył swoją misję". Nawiasem mówiąc synalek po orientalistyce winszował sobie od UE, żeby przywaliła nam sankcje z tego powodu, że nie życzymy sobie przyjmować desantu.

Paranoid
niedziela, 19 maja 2019, 12:23

Tak, ale nie zapominaj o stałej wojskowej pomocy z USA, w różnym wymiarze, co dostają jeszcze czego nie widać publicznie to już inna sprawa ..

say69mat
niedziela, 19 maja 2019, 09:05

Nie zapominaj, że zarówno nasze elity polityczne, przemysł zbrojeniowy oraz system edukacji jest obciążony dziedzictwem peerelu. Czyli ustroju politycznego gdzie cechy charakterystyczne dla większości państw demokratycznych, konstytuujące niezależność poglądów, samodzielność myślenia, przebojowość, innowacyjność były z reguły negatywnie weryfikowane przez instytucje stojące na straży systemu politycznego.

sża
niedziela, 19 maja 2019, 18:42

Nie zapominaj, że [słusznie miniony] PRL zaczynał od walki z powszechnym analfabetyzmem i innymi plagami jak gruźlica i wszawica. Do tego elit po wojnie ostało się niewiele, o kulturze technicznej w narodzie już nie wspominając.

Levi
piątek, 24 maja 2019, 01:34

Sasza, pomylilo ci sie z sowietami. Z reszta jak widac po pracownikach 'oddelegowanych na polski odcinek' analfabetyzm funkcjonalny nadal im pozostal...

Marek
poniedziałek, 20 maja 2019, 23:20

PRL pod wodzą Bieruta, Bermana, "Wolińskiej" Morela i innym podobnym zbrodniarzom zaczynał od tego, że ostrzeliwał to, co jeszcze pozostało z polskich elit.

Mosze
sobota, 18 maja 2019, 00:44

Tutaj decyzja musi być polityczna, odrzucenie jakiejkolwiek oferty nawet gdyby byli jedynym producentem na świecie.

Andy
piątek, 17 maja 2019, 23:52

Robić interes i nie dać się robić w konia przez Amerykanów.Pelny dostep do technologi i brać się do pracy a postępy przyjdą i nowe produkty się znajdą.

pragmatyk
piątek, 17 maja 2019, 22:47

pięknie, ładnie, tylko co z tego, kraj pochodzenia WYKLUCZA zakupy nawet śróbki

Ciekawski
poniedziałek, 20 maja 2019, 15:16

Dlaczego? Jakieś RACJONALNE powody znasz poza głupimi uprzedzeniami nacjonalistycznymi??

Ciekawy
sobota, 25 maja 2019, 15:36

Kiedy uprzedzenia nacjonalistyczne, choć nie nasze są bardzo istotne.

Extern
czwartek, 23 maja 2019, 17:25

Może zapytaj się Gruzinów, w końcu to oni po doświadczeniach z wojny z Rosją powiedzieli że żadnych dronów już nigdy od Izraela nie kupią i zaczęli rozwijać własne projekty.

Davien
piątek, 24 maja 2019, 15:18

Extern, no popatzr a jakos izraelskie drony dalej u nich latają:)) Naprawdę zmysleń Sputnika powtarzac nie musisz.

Jaro_747
piątek, 17 maja 2019, 22:33

Izrael proponuje nam bardzo dobre warunki współpracy, ale rząd od rakiet z Izraela woli kropidła z Torunia.

Marek
czwartek, 23 maja 2019, 16:19

A może zamiast egzotycznych systemów woli coś, co jest kompatybilne ze sprzętem NATO?

Odkłamywacz
piątek, 17 maja 2019, 21:44

Nic od nich nie kupować .

22
piątek, 17 maja 2019, 19:55

Gruzini boleśnie się przekonali na własnej skórze o skuteczności działania sprzętu zakupionego w Izraelu. Rosja miała ich na widelcu dzięki pomocy Izraela. Nie popełniajmy błędów Gruzji.

Jarko
piątek, 17 maja 2019, 19:54

STAWIAM NA CAM I CAM-ER KTÓRE DLA MARYNARKI TEŻ SIĘ PRZYDADZĄ

Marek
niedziela, 19 maja 2019, 13:02

O ile wiem, w tym przypadku ma być tak, że stopniowo będzie się dochodzić do pełnej polonizacji.

Upsss
poniedziałek, 20 maja 2019, 21:49

Plany, plany, plany, obietnice, obietnice, obietnice, słowa, słowa, słowa!!! Ech jeszcze marzenia, marzenia, marzenia!!

Marek
wtorek, 21 maja 2019, 09:10

Wydaje mi się, że tylko odrobina dobrych chęci i porządnie spisany kontrakt.

Zawisza_zielony
piątek, 17 maja 2019, 19:52

A kto mówi o kupowaniu ... transfer technologi jak najbardzie tym bardziej ze USa sie z nami nie podziela.

Eryc
piątek, 17 maja 2019, 18:57

To info z obowiązku dziennikarskiego oczywiście bo nikt na poważnie nie weźmie oferty zbrojeniowej lub strategicznej z Izraela.

dynamitt
piątek, 17 maja 2019, 18:53

Proponuję powitanie podobne do tego jakie zgotowali polskiemu ambasadorowi, to na start

Rzyt
piątek, 17 maja 2019, 18:19

Dokładnie nic z Izraela.

bob
piątek, 17 maja 2019, 18:15

Nie mam żadnych wątpliwości, że gdyby Polska miała na uzbrojeniu taki system i doszło do jakieś konfrontacji z Rosją to Izrael bardzo łatwo da się przekonać Rosji do udostępnienia wszystkich szczegółów technicznych tego systemu aby stał się on bezużyteczny za np. wstrzymanie Iranu, Syrii czy kogo tam jeszcze Nie mam także wątpliwości, że ten system nie będzie przez Izrael używany albo będzie różnił się na tyle dla odbiorców zagranicznych aby można przehandlować bezpieczeństwo klienta bez uszczerbku dla swojego(Izraela) bezpieczeństwa. Izrael zrobił tak np w Gruzji z dronami z początku były nieuchwytne dla Rosjan a później zaczęły spadać jeden po drugim...

Andy
niedziela, 19 maja 2019, 11:31

Dali Rosjanom i odkryli własne systemy krajom arabskim,bo Rosjanie dadzą Syrii ,Iranowi lub innym arabom możliwość ataku na Izrael.

Marek
poniedziałek, 20 maja 2019, 23:48

Chinom bez problemu, wbrew interesom kraju, który łoży na ich potencjał militarny opylili Lawiego.

Davien
wtorek, 21 maja 2019, 03:18

Marek, a czy Izrael albo USa uzywa IAI Lavi w jakiejkolwiek wersji?? A te drobny, co niby przekazali kody rosjanom uzywa bojowo i IDF i Stany. Jak sadzisz jak to by się skończyło dla osób co tak naraziły obrone Izraela i USA??

Marek
środa, 22 maja 2019, 09:34

Tak, ale skoro dogadujemy się z dotującym nas sponsorem i zamykamy projekt, żeby nie robić konkurencji F-16, to nie powinniśmy opylać go komuś, kto na jego bazie samoloty będzie tłukł masowo i nie wykluczone, że docelowo wykorzysta je przeciwko hojnemu sponsorowi. A chyba zgodzisz się, że bez Lawiego o Chengdu J-10 Chińczycy mogliby zapomnieć?

Davien
środa, 22 maja 2019, 21:07

Marek, to wtedy ppewnie tłukliby więcej J-15/16 albo by od Rosji kupili kolejny projekt jak z J-8 czy z J-20. A co do Lavi to wez pod uwage że przed TianAnmen nawet USA opracowywało z Chinami mysliwiec( Super 7)

Marek
wtorek, 28 maja 2019, 11:44

Chiny były postrzegane przez jako ewentualny sojusznik w konflikcie z Rosją, dlatego Amerykanie pomagali im co nieco. Prócz tego o czym piszesz była także historia z czołgiem. Po wydarzeniach na Tian’anmen zmienił się układ. Mimo tego izraelscy inżynierowie urzędowali w Chinach dość długo po Tian’anmen.

Razparuk
piątek, 17 maja 2019, 18:15

Właśnie stracili szansę..ktokolwiek coś od nich kupi ma pozamiatane.

Tadeo
piątek, 17 maja 2019, 18:13

3 x NIE!!! Rosja już albo za chwilę będą to mieli. Zwyczajnie kupią a oni sprzedadzą NAS

Jassm158
piątek, 17 maja 2019, 18:07

Nawet reklamówki jednorazowki nie kupił bym od nich sprzedajne dwuulicowe zero lojalności honoru tylko kasa kasa

Taka prawda !
piątek, 17 maja 2019, 18:06

Może to "atrakcyjna" lecz wielce niepewna oferta, a nasza inwestycja w bezpieczeństwo bowiem pamiętać należy jak izraelczycy sprzedali rosjanom kody źródłowe do gruzińskich ppk Spike, które stały się praktycznie bezużyteczne.

Extern
czwartek, 23 maja 2019, 17:45

Podobno nie do Spików tylko do dronów Hermes dali te kody, w zamian mieli dostać sposób na Kornety Hamasu albo na TORy sprzedane do Iranu. Do końca nie wiadomo jaka jest prawda, ale koniec końców już po wojnie z Gruzją Izrael sprzedał licencję na te właśnie drony Rosjanom, a Gruzini oświadczyli że żadnej broni już z Izraela nie kupią i uruchomili własne projekty dronowe. Jak widać lojalność Izraela wobec własnych kontrahentów się relatywizuje gdy sprawa dotyczy przeciwników Rosji, co jednak powinno budzić w nas jakąś refleksję skoro sami jesteśmy w takiej pozycji.

Davien
piątek, 24 maja 2019, 15:21

Extern nic im nie dali , to tylko propaganda rosyjska, podobnie jak Rosja nie dałaby im kodów do swoich najnowszych ppk. Rosja nie kupiła tez Hermesów ale wycofane z uzycia Searchery II od zupełnie innej firmy. Hermesów uzywa tez USA i izrael wieć jak widać...

Marek
środa, 22 maja 2019, 09:39

Kody do Spike? Pierwsze słyszę.

Davien
piątek, 24 maja 2019, 15:21

No zawsze były to kody do dronów, jak widac propaganda sie rozwija:))

zwykły obserwator
piątek, 17 maja 2019, 17:16

Przeraża mie myślę o ew. zakupie. Z pewności w najważniejszej chwili "zepsuje się".

Jan
piątek, 17 maja 2019, 16:19

właściwie to zakupy warto robić z kraju który walczy - ja bym brał!

clash
wtorek, 21 maja 2019, 12:11

oczywiscie ze walczy trzeba sobie rowniez zadac pytanie po czyjej stronie..

xawer
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 22:50

Zazwyczaj po swojej i nie przeciwko nam:-)

werte
piątek, 17 maja 2019, 16:12

Lobbyści pracują pełną parą. Nie dają się wyprzedzić sekcji odszkodowań, sekcji kłamstw historycznych i sekcji medialnego oczerniania Polski i Polaków. Dobrze mieć takiego wiernego sojusznika. Człowiek wie na kogo może liczyć.

papuga
piątek, 17 maja 2019, 16:12

Trzeba mieć wyjątkowy tupet żeby jednocześnie brutalnie nas atakować i chcieć sprzedać zaawansowaną broń.

sża
piątek, 17 maja 2019, 15:57

Kupić tylko od tego, kto nam sprzeda 100 procent licencji na rakiety. Bo to oznacza zarówno naszą niezależność od sprzedającego, jak i skok technologiczny dla naszego przemysłu. Bo inaczej będzie tak, jak ze Spike-ami, gdzie niby produkujemy rakiety w kraju, ale najważniejszy i najdroższy zarazem element, czyli elektronikę głowicy, dalej musimy kupować w Izraelu. A jest niestety tak, że ani USA, ani Izrael nigdy nam zaawansowanej elektroniki nie sprzedadzą...

Marek
niedziela, 19 maja 2019, 13:05

W przypadku wyboru CAM I CAM-ER możliwa jest pełna polonizacja.

Niestety
poniedziałek, 20 maja 2019, 21:51

Na razie nie ma nawet pełnych deklaracji niestety.

asd
piątek, 17 maja 2019, 15:53

Od wrogów nie należy nic kupować. Zresztą takie same obiekcje mam do sprzętu kupowanego w USA. Ja osobiście jakbym sprzedawał uzbrojenie do krajów trzecich, to bym zapewnił w nim sobie moduł z opcją wyłączenia danej rakiety, samolotu, itp. I jestem pewny, że USA tak właśnie robią. Czyli nie ma żadnej gwarancji, że jak stosunki z USA się popsują - a popsują się na pewno, bo nie dopuścimy do realizacji 447 - to może się okazać, że kupione za grubą kasę rakiety, samoloty przestaną działać.

mc.
piątek, 17 maja 2019, 15:20

Czy oni naprawdę sądzą że wznosząc wobec nas bezzasadne roszczenia finansowe, mogą nam proponować sprzedaż swoich produktów ?!

ANDY
piątek, 17 maja 2019, 15:16

zakup zaawansowanego systemu uzbrojenia na bliskim wschodzie ... równa się z postawieniem kluczyka stacyjki poza granicami Polski (może ktoś przypomni jak zakończyła się "polonizacja" spika ... albo zakup bezzałogowców przez Gruzję ...) analiza obu przypadków zaleca dużą ostrożność wręcz eliminację takiego rozwiązania w obecnej sytuacji geopolitycznej - ale możemy się nie oprzeć naciskom naszego sojusznika ograniczającego w praktyce szanse naszego przemysłu na jakiekolwiek zaistnienie ...nawet jako podmiotowego dostarczyciela uzbrojenia nawet dla naszej armii ...

KrzysiekS
piątek, 17 maja 2019, 14:34

Jeżeli jest to 100% technologi (z możliwością kupna podzespołów elektronicznych u innego dostawcy) to robi się ciekawie. Wygląda, że Raytheon (jeżeli ich radar 360 nie wygra w USA) może być największym przegranym w programie WISŁA. Odnoszę wrażenie że propozycja Lockheed Martin dokupienia tylko dalszych PAC-3 MSE nie była przypadkowa.

jurgen
piątek, 17 maja 2019, 13:44

absolutnie nie kupować nic z Izraela

Zaq
piątek, 17 maja 2019, 13:10

Żadnych zakupów uzbrojenia z Izraela.

Kafar
sobota, 18 maja 2019, 13:24

A dla czego nie z Izraela?

Jasio
sobota, 18 maja 2019, 09:06

Żadnych zakupów uzbrojenia z Izraela bo wszystko musi być z USA ??

Marek
niedziela, 19 maja 2019, 13:06

CAM I CAM-ER nie jest z USA.

say69mat
niedziela, 19 maja 2019, 09:07

Możeee z ... Iranu???

niki
niedziela, 19 maja 2019, 01:36

Nie. Można przecież kupować we Francji, Niemczech, WB czy w Italii nie mówiąc o Szwecji.

Davien
niedziela, 19 maja 2019, 17:16

Niki, ale patrzac na te wydumane powody by nie kupowac w Izraelu to odpada cały swiat:)) USa bo mityczna 447, Francja i Niemcy bo pouczaja PiS w sprawach praworządnosic, Szwecja sama nie robi nic co szukamy, Zostaja Włochy i UK:). A teraz takie pytanie: A co ja bedzie brexit?? A Włochy coraz bardziej idace w strone Rosji...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama