Izraelczycy budują automatyczną haubicę samobieżną

29 marca 2019, 11:15
piv180_ArtillerySystems800X365
Haubice ATMOS i ATHOS. Fot. Elbit

Firma Elbit Systems otrzymała kontrakt o wartości 125 milionów USD, na jego podstawie ma skonstruować i dostarczyć nowe zautomatyzowane haubice samobieżne dla Sił Obronnych Izraela.

Umowę podpisano z Izraelskim Ministerstwem Obrony, oprócz samych dział obejmuje ona również dostawę systemu przeznaczonego do prowadzenia symulacji i treningu nowego sprzętu, czy zabezpieczenia jego eksploatacji. Realizacja porozumienia potrwa 12 lat.

Ponadto dodatkowe umowy zostaną zawarte z podwykonawcami, w tym firmami amerykańskimi (np. Elbit Systems of America). Ich podpisanie nastąpi po uzyskaniu odpowiednich zezwoleń rządowych strony amerykańskiej - mają one związek z transferem niezbędnych technologii.

Nowy system artyleryjski powstanie w oparciu o duże doświadczenie i wiedzę inżynierów firmy Elbit, wynikającą z realizowanego od kilku lat programu modernizacji i budowy różnych systemów artyleryjskich pozyskanych przez własną armię i siły zbrojne innych krajów. W firmie tej m.in. opracowano i wdrożono do produkcji 155 mm samobieżną haubicę ATMOS, montowaną na różnych ciężarówkach w układzie napędowym 6×6 lub 8×8, czy autonomiczny system 81/120 mm moździerzy CARDOM i SPEAR (o zredukowanej sile odrzutu). Firma również dostarcza i integruje zaawansowane systemy klasy C4ISR, systemy kierowania ogniem, czy zobrazowania w różnych warunkach.

Obecnie w armii izraelskiej podstawowym uzbrojeniem artyleryjskim są 155 mm ciągnione haubice Soltam M68/71 i zmodyfikowane samobieżne M109 (ok. 500 w eksploatacji i rezerwie).

Wymagania armii izraelskiej są jednoznaczne - nowa haubica ma mieć zautomatyzowany układ podawania pocisku i ładunku miotającego. Na podstawie stawianych haubicy zadań, jej komputer pokładowy ma dokonać automatycznego wyboru rodzaju amunicji, wymaganego ładunku miotającego i zapalnika a ponadto ustawi lufę w wyliczonej pozycji do oddania celnego strzału.

Ma to zwiększyć szybkostrzelność i precyzję prowadzenia ognia. Ponadto liczba członków obsługi takiego działa ma być zmniejszona w stosunku do obecnie wykorzystywanych systemów artyleryjskich, znacznemu ograniczeniu mają też ulec koszty eksploatacji.

Działo zostanie również wyposażone w zaawansowane systemy pozycjonowania, łączności i przekazywania danych oraz diagnostyki poszczególnych jego systemów i układów.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
Wir
piątek, 29 marca 2019, 15:18

czyli będą miały to co nasze nie maja... może kupią Kraba....? ;-)

Piotr
piątek, 29 marca 2019, 14:54

Może zrobią nam Kryla hehe

Davien
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 22:27

Juz zrobili uzbrojenie Kryla to licencyjne działo z ATMOS 2000.

Aligator
piątek, 29 marca 2019, 14:46

I dzrwi tylne w kabinie i design 1 klasa i automat.... spojrzcie na nasze krylo - jelcze wrog ze smiechu padnie jak zobaczy te plastikowe kabiny

Trzeźwy
sobota, 30 marca 2019, 12:50

No to bardzo rzeczowy komentarz, "drzwi ma" oraz wróg padnie jak zobaczy.... kabiny. Taaaaa, bardzo merytorycznie się wypowiadasz. Tylko gdybyś przeczytał artykuł to byś wiedział że np. na zdjęciu jest zupełnie inne działo, a nowe dopiero ma być zaprojektowane. Co czyni twój komentarz bezsensownym.

Analityk
piątek, 29 marca 2019, 13:16

"Realizacja porozumienia potrwa 12 lat." - to chyba kluczowe stwierdzenie.... system zapowiada się fajnie. Ale za dekadę.

Wojciech
piątek, 29 marca 2019, 13:12

I takie wymagania to rozumiem a nie pływalność czy "latalność".

Davien
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 22:27

A gdzie ma pływac w izraelu?

Ernst Junger
piątek, 29 marca 2019, 12:55

Swoją drogą ciekawe co słychać w temacie naszego Kryla. Miał być trzy razy tańszy od Kraba, w 168 sztukach. W prasie branżowej pisano, że na niemieckich prochach robił 64 km zasięgu. Tylko czy ta nieszczęsna ciężarówka "nosacz" przejdzie testy w terenie...

Lord Godar
piątek, 29 marca 2019, 12:51

No i właśnie o czymś takim i takich możliwościach pisałem w kontekście naszych Krabów , Topaza i kierunku rozwoju naszej artylerii . Chodziło konkretnie o ilość wozów dowodzenia i możliwość takiego rozwoju systemu kierowania ogniem , aby rolę zniszczonego pojazdu kierowania ogniem mógł przejąć inny wóz ogniowy. Ale napisałem właśnie , że nasz Topaz jest rozwojowy i otwarty na różne rozwiązania i może być podstawą takiego automatycznego i autonomicznego systemu artylerii jaki planują wprowadzić Izraelczycy . My też możemy iść w takim kierunku . Nie w pełni da się to zrobić w Krabie ze względu na ręczne podawanie amunicji , ale np w przyszłym systemie kołowym Kryl , o ile będzie miał automat ładujący już tak . Generalnie taki system na świecie już istnieje i mają go Szwedzi na swoim wozidle ...

tut
piątek, 29 marca 2019, 12:42

To jak potrzebny automat ładujący do Kryla? Czy nie potrzebny....

Tweets Defence24