Izrael zamawia kołowe armatohaubice

16 marca 2020, 15:06
Elbit_Systems_US_contract_to_provide_self-propelled_howitzers_to_Israeli_army_925_001
Fot. Elbit Systems

Jak poinformował izraelski koncern Elbit Systems, jej amerykańska spółka zależna Elbit Systems of America podpisała z Ministerstwem Obrony Izraela umowę na dostawę armatohaubic samobieżnych na podwoziu kołowym dla Sił Obronnych Izraela (CaHaL) o wartości ok. 200 mln USD.

W maju 2019 roku izraelski resort obrony podpisał umowę z Elbit Systems o wartości 125 mln USD, w ramach której spółka miała opracować nowy lufowy system artyleryjski, który ma wejść na uzbrojenie izraelskiej armii wraz z pakietem wsparcia i zabezpieczenia jego eksploatacji. Jest to część obecnie trwającego programu modernizacji technicznej artylerii lufowej izraelskich wojsk lądowych, który ma w założeniu potrwać 12 lat i kosztować łącznie ok. 280 mln USD. Bazą do opracowania tego systemu są najnowsze wersje armatohaubicy ATMOS.

Obecnie w uzbrojeniu izraelskich wojsk lądowych znajduje się obecnie kilka różnych typów lufowych systemów artyleryjskich. Wśród nich wymienić można: ok. 600 egzemplarzy armatohaubic samobieżnych M109 Doher (zmodernizowana wersja M105A5), ok. 300 egzemplarzy haubic holowanych Soltam M-71 oraz ok. 50 egzemplarzy haubic samobieżnych Soltam M-68. Większość z tych systemów znajduje się w rezerwie mobilizacyjnej, a mniejsza ich część jest wykorzystywana operacyjnie. Docelowo wszystkie one mają zostać zastąpione przez nowe lufowe systemy artyleryjskie.

ATMOS został opracowany przez spółkę Soltam System (która obecnie jest częścią koncernu Elbit Systems) na przełomie tysiącleci w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie na lufowe systemy artyleryjskie na podwoziu kołowym. System składa się z wybranego podwozia samochodu ciężarowego w układzie 6 × 6 lub 8 × 8 oraz osadzonej na nim armatohaubicy kal. 155 mm o długości 39 lub 52 kalibrów z zapasem minimum 18 nabojów. Donośność tego systemu wynosi do 41 km, a dzięki wykorzystaniu automatu ładowania jego szybkostrzelność wynosi od 4 do 9 strzałów na minutę.

Wśród jego odbiorców eksportowych można wymienić państwa takie jak: Azerbejdżan (5 egzemplarzy), Botswana (5 egzemplarzy), Kamerun (18 egzemplarzy), Rumunia (3 egzemplarze), Rwanda (co najmniej 1 egzemplarz), Tajlandia (18 egzemplarzy) i Uganda (6 egzemplarzy). Dodatkowo oprócz Izraela wprowadzić ten system na uzbrojenie swoich armii planują także Filipiny (zamówione 24 egzemplarze) oraz Polska (armatohaubica samobieżna Kryl, która bazuje na elementach systemu ATMOS).

Program Kryl, który ma na celu opracowanie polskiej armatohaubicy samobieżnej na podwoziu kołowym, został mocno wyhamowany. Obecnie nadal trwają prace nad jego dokumentacją, a następnie badaniami kwalifikacyjnymi. Po przeprowadzeniu tych działań będzie możliwe wprowadzenie oczekiwanych przez wojsko zmian założeń o charakterze techniczno-konstrukcyjnym i realne wznowienie tego programu.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 118
Reklama
mobilny
środa, 18 marca 2020, 15:25

WTF ludzie. Automat czy nie. Kryl. Eh. Najważniejsze że posiadalibyśmy pewna ilość relatywnie tanich armatohaubic mogących razić cele na odległość do 40 km ale tu tylko marudzenie szlachty polskiej

Transformers
czwartek, 19 marca 2020, 10:49

Taka tradycja dzięki ktorej wymazano państwo Polskie z mapy Europy na 123 lata. Historia nauczycielką życia o czym wielu zapomina

mały-pływak
środa, 18 marca 2020, 11:25

Nie pływa ...

Transformers
czwartek, 19 marca 2020, 13:15

Durny komentarz. Cud że przeszedł bo czy nie uważasz że Armatohaubica strzelajaca na wiele kilometrów raczej nie musi?

Orthodox
wtorek, 17 marca 2020, 18:38

Być może na dziś Krył nie jest jeszcze najpilniejszą potrzebą, ale prędzej niż później te Dany, a w szczególności Goździki trzeba będzie wymienić. To nie normalne by w jednostkach zmotoryzowanych funkcjonowała artyleria gąsienicowa. Chyba że będą przesuwać Dany, ale to nie to samo.

Leopardzik
wtorek, 17 marca 2020, 13:19

Piekna haubica i strzela!!!! 6x6 to nie problem jak sa oporniki nadwozia 12BSP czeka na,taka broń

SZARIK
wtorek, 17 marca 2020, 12:11

Polska powinna kupić licencję na ATMOSA !!!! Wystarczy rozwiązania techniczne z ATMOSA przenieść na polskiego JELCZA 8x8 i w ten sposób uzyskać nowego KRYLA z autoloaderem! Stary KRYL z HSW jest ofiarą "misyjnych" i ekspedycyjnych koncepcji polskiego MON , mających na celu przystosowanie go do transportu lotniczego. Obecnie MON nie chce już "misyjnego" Kryla , ponieważ teraz przygotowujemy się do wojny z z Rosją a nie z pasterzami kóz. KRYL z HSW nie spełnia żadnych wymogów charakteryzujących nowoczesną haubicę ale pieniądze na jego zbudowanie zostały już wydane i teraz w MON nikt nie chce przyznać się do tego marnotrawstwa.

Huciany
wtorek, 17 marca 2020, 13:54

Kolega ma rację Stary Kryl GOTOWY Kasy brak i to jest impas Ale to tylko 20mln pln Sam bym dał

zmech0l
wtorek, 17 marca 2020, 10:42

KIEDY polski automat ładowania do Kryla ?

Troll z Polszy
wtorek, 17 marca 2020, 14:17

Nigdy, automat albo będzie elbitu albo HSW z opłatą i cencyjną dla Elbitu. W cenie takiej że bardziej opłaca się dołożyć "trzech koksow"

zmech0l
środa, 18 marca 2020, 14:04

tak, sam odpowiedziales, kwestia kosztów ale tez zamkniecie szans eksportowych o ile PGZ ma wogole takie ambicje bo klienci by sie znalezli a nawet juz byli. Izraelski polautomat jest moze tanszy ale czy w warunkach polskiego pola walki sie sprawdzi ? Niby zakladamy krotkie serie ostrzalu i odskok ale czemu nie zrobic czegos od poczatku do konca naszego, rozwojowego z szansami eksportowymi ? najpierw polski polautomat a potem automat takze w wersji eksportowej itp. wlasny automat to mozliwosc modyfikacji parametrow takze amunicji skoro mamy lufownie i wkrotce wlasna ammo a latwiej modyfikowac Kryla na pace niz Kraba w skorupie

Wojciech
wtorek, 17 marca 2020, 23:12

Koksy są nieopłacalne. Po pierwsze trzeba tych koksów w ogóle mieć a to nie takie oczywiste. Po drugie wyszkolenie, utrzymanie, wyżywienie, pensje, renty, odszkodowania, emerytury to wszystko kosztuje. Zobacz jaki procent budżetu MON już teraz idzie na koszta osobowe. Po trzecie taką lufę z automatem na kołach zawsze można odsprzedać na Czarny Ląd a koksa już nie.

Lord Godar
środa, 18 marca 2020, 22:42

U nas jeszcze się nie liczy kosztów na 20 czy 30 lat do przodu , tylko nadal od budżetu do budżetu .

urre
środa, 18 marca 2020, 20:37

"wyszkolenie, utrzymanie, wyżywienie, pensje, renty, odszkodowania, emerytury to wszystko kosztuje" - dokładnie tak. Z tego samego powodu powinien być automat do Langusty II lub jako czołg K2. Największe koszty to koszty utrzymania żołnierza i jego rodziny. Wybór trzyosobowego czołgu daje nam szansę na kolejne pododdziały przy tych samych kosztach stałych...

Ernst Junger
wtorek, 17 marca 2020, 17:40

Serio nie mogą zrobić swojego automatu pod izraelską haubicę? To kwestia skopanej umowy?

Troll z Polszy
środa, 18 marca 2020, 11:38

Oczywiście że mogą dołożyć swój automat, tylko "wrzuć monetę". To tak jak z Krabem, możemy robić na eksport ale krab nigdy nie będzie tańszy od K9 bo w umowie jest "kapeczkę" większą opłatą licencyjna w przypadku eksportu i ta "kapeczka" sprawie że nigdy KRAB nie będzie tańszy w eksporcie od K9 to dla miłośników "kupmy licencję".

Felo
wtorek, 17 marca 2020, 19:16

To fake. Chyba nie uwierzysz, że Polacy nie dali by rady opracować automatu? Pytanie jest czy MON chce??

Sidematic
wtorek, 17 marca 2020, 22:57

Felo, nie rozumiesz po polsku? Nie chodzi o to czy potrafią tylko ile trzeba by zapłacić Izraelczykom a mogę cię zapewnić że BARDZO DUŻO. Tak się kończy współpraca z Izraelem.

Felo
czwartek, 19 marca 2020, 10:59

Co ty bredzisz, mamy płacić Izraelowi gdybyśmy chcieli SOBIE dorobić automat ładujący do Kryla, dla WP? Nie zakładaj w ciemno, że komentuję eksport!! A tylko wtedy mogą być rozważane jakiekolwiek opłaty licencyjne!! W szczególności gdy tylko WP ma potrzebę zastąpienia Krylami ponad 300 Goździków! Jaki w ogóle eksport, kiedy?? Za 30 lat?? Oszalałes!!

Troll z Polszy
środa, 18 marca 2020, 11:40

Porównaj współpracę z Izraelem i "współpracę" z USA ;-)

mobilny
środa, 18 marca 2020, 15:26

Na jedno wychodzi czyli dla Polski kiepsko

KrzysiekS
wtorek, 17 marca 2020, 09:17

Nie należy się martwic IU już przygotował listę zmian dla KRYLA po co produkowac. Najważniejsze że niektórzy mają pracę za niezłe pieniądze.

Lord Godar
wtorek, 17 marca 2020, 13:33

I dobrze , o ile te zmiany idą w dobrym kierunku . Natomiast priorytetem i tak dla HSW jest obecnie Borsuk , więc Kryl i tak musi poczekać .

Sternik
wtorek, 17 marca 2020, 22:59

Lord Godar, kompletnie nie zrozumiałeś a odpowiadasz. Chodzi o to że IU już jest gotowy do uwalenia Kryla poprzez nowe wymagania. KaPeWu?

Lord Godar
środa, 18 marca 2020, 14:47

Jeśli nowe wymagania mają pomóc zbudować poprawionego Kryla , to dobrze . A jeśli jest jak piszesz i chcą go uwalić całkowicie ... to już nie jest dobrze . Dlatego napisałem : o ile te zmiany idą w dobrym kierunku .

Ustawiator
wtorek, 17 marca 2020, 13:21

Inspektor uzbrojenia tylko czeka jak wywalić KRYLA Dlaczego? Bo zabraklo na,tantiemy

Ivory
wtorek, 17 marca 2020, 08:04

Czy szwedzki archer nie jest odrobinę lepszy???

ryba
wtorek, 17 marca 2020, 09:51

cena ,archer jest drogi ze względu na automat ładowania i awaryjny ze wzgleu na automat ładowania .Kryl ma byc prosty i tani i niezawodny ,taki podjeżdżasz cichcem w 8 kryli oddajesz 3-4 salwy w cel wskazany przez np drony ( demolujac tym kolumny czy tam zgrupowania wszelakiego rozaju) po czym uciekasz zanim kontrbateryjny zdąży odpowiedziec .Sprzet ma byc tani i łatwy do zastapienia .

alkaprim
wtorek, 17 marca 2020, 22:43

Rubka-a jak ładowniczy złamie rękę nogę lub ją zwichnie albo zachoruje-to kto będzie ładował pociski? Automat ładowania to nie statek międzygalaktyczny-to rzecz by szybciej sprawniej oddać strzały i szybko zmieniać miejsce parkowania.

Wesołek
czwartek, 19 marca 2020, 11:02

Ale nie wyjaśniasz, co będzie jak w Archerze pęknie sprężynka, urwie się wodzik, trzaśnie uszczelka? Bądź poważny i rozwiń ten jakże "ważki" argument. Czekam na szybką i wszechstronną analizę trwałości śrubek, sprężynek i uszczelek.

Zbigniew
wtorek, 17 marca 2020, 05:22

Bardzo trudne są te prace nad dokumentacją Kryla skoro tyle już lat nie możemy przejść tego etapu prac, nie mogliby nasi specjaliści z wywiadu podpatrzyć izraelskie tajemnice efektywności produkcji zbrojeniowej?

vvv
wtorek, 17 marca 2020, 10:52

przeciez kryl to izraleska haubica na naszym podwoziu

Darek S.
wtorek, 17 marca 2020, 04:07

Tylko szwedzki Archer jest wart importu. Reszta to badziew.

Lord Godar
wtorek, 17 marca 2020, 14:00

Fajny ale bardzo drogi . Spokojnie można zrobić Kryla z systemem wspomagania ładowania , czy automatem na 3-4 pociski wcześniej przygotowane i do niego załadowane . Więcej i tak nie potrzeba , bo i tak działanie artylerii z uwagi na możliwość na ogień kontrbateryjny musi być szybkie .

vvv
wtorek, 17 marca 2020, 10:54

a to niby czemu? archer jest w cenie kraba a nadal jest na kolach. podobnie masz swietne haubice z Caesar oraz izraleski odpowiednik

Extern
środa, 18 marca 2020, 13:01

Tyle że Kryl kosztuje 1/3 ceny wymienionych haubic. I teraz do rozważenia, czy lepiej mieć trzy lufy bez wygód czy jedną z wygodami.

Komunista
wtorek, 17 marca 2020, 03:44

Zapłaci za to podatnik amerykański , albo z trampa haraczu ? Można tygodniami przeglądać dokumenty i kontrakty ale nigdzie człowiek nie znajdzie ze Izrael wyłożył ze swojej kieszeni choć dollara wszystko jest z funduszy

Gustlik
poniedziałek, 16 marca 2020, 22:50

I to jest siła ogniaI 1000 armatohaubic 155 mm to jest coś. Ja bym się przeciwko takiej sile nawet z całą Gwardyjską Armią Pancerną poważnie zastanowił. Przypomnę: Izrael - 8,8 mln ludności. Polska 38 mln ludności i 48 armatohaubic 155 mm.

Tomasz33
wtorek, 17 marca 2020, 11:48

Przypomnę: Izrael jest otoczony zewsząd przez niezbyt przychylnych sąsiadów, Polska ma tylko jednego takiego, i graniczymy tylko z okręgiem Kaliningradzkim(a nie całą Rosją). Kraby są regularnie wprowadzane, niedługo będzie 120 sztuk, a były już zapowiedzi że na tym nie koniec bo potrzeby są znacznie większe. Polska całej artylerii lufowo-rakiwetowej ma ok 750 sztuk obecnie.

Troll z Polszy
wtorek, 17 marca 2020, 00:50

Przypomnę Izrael 3,8 mld dolarów kroplówki od Wujka Sama rok w rok. Spojrzał inaczej na ten sojusz ?

Hipokryci daremnie ukryci
wtorek, 17 marca 2020, 10:07

W USA mieszka kilkanaście mln Polaków i osób polskiego pochodzenia. Są trzecią, najbogatszą i najbardziej wpływową grupą etniczną. Co robią dla Polski? Głosują na PiS i żrą się między sobą

Extern
środa, 18 marca 2020, 13:20

Ostatnio pomogli w załatwieniu zniesienia wiz, a wcześniej zablokowali przeniesienie pomnika Katyńskiego w Jersey City. Więc coś tam jednak robią. Ale co do tego że USA, Polskę, czyli swój lotniskowiec w europie Wschodniej mogło by wspierać finansowo lub przynajmniej technologicznie czy bliższą współpracą przemysłową to zgoda. Tylko że z ich punktu widzenia, to po co mają to robić skoro i tak dostają od nas wszystko co chcą, za darmo, a nawet z dopłatą? Przecież głupi nie są.

Kol
wtorek, 17 marca 2020, 12:00

A ty co robisz dla Polski? Z wyjątkiem pisania beznadziejnych komentarzy ?

LMed
wtorek, 17 marca 2020, 11:51

No smutne to.

January
poniedziałek, 16 marca 2020, 22:28

Kasa będą mieli za ustawę 447. Polacy dadzą 300 mld dolarów.

tebor
wtorek, 17 marca 2020, 01:23

nic nie dadzą

JSM
wtorek, 17 marca 2020, 23:19

Już dają. I to niemało.

Gazmajster
środa, 18 marca 2020, 11:32

Szczegóły proszę.

Pepe
wtorek, 17 marca 2020, 00:23

Z reparacji od Rosji przekażemy

Pablo
wtorek, 17 marca 2020, 09:42

Bajkopisarz. Spróbuj ich zmusić.

Januaryi
poniedziałek, 16 marca 2020, 22:26

Po co to wszystko. Jak widzimy wystarczy kilkudziesięciu zarażonych wirusem i po izraelitach.

Ivory
wtorek, 17 marca 2020, 08:08

Jak również po Polakach

Zbigniew
wtorek, 17 marca 2020, 05:30

Pierwszy siłę broni biologicznej zauważył Putin i jego służby, próbował ją w praktyce w Wielkiej Brytanii.

KÓKÓŁKA
poniedziałek, 16 marca 2020, 22:16

Spokojnie mamy 150 Goździków mamy 100 Dan i prowadzone są rozmowy na pozyskanie 65-70 Zuzan 2 od Czechów i Słowaków w zamian za 50Krabów dla nich natomiast mamy mieć tylko 16 -18 Kryli do działań misyjnych

vvv
środa, 18 marca 2020, 12:32

nikt nie pozyska zuzan2. 2s1 oraz dany nie sa w stanie nawet zblizyc sie do osiagow 155mm L52

wtorek, 17 marca 2020, 18:49

Nesher
wtorek, 17 marca 2020, 12:27

Ta informacja o wymianie Zuzana 2 na Kraby, skąd się bierzesz? Ponieważ to wszystko bzdury. Zuzana jest przede wszystkim produktem słowackim, Czesi dostarczają tylko podwozia Tatra. Po pierwsze. Po drugie, Słowacja niedawno zamówiła 16 haubic Zuzana 2, które uzupełnią 12 sztuk haubic Zuzana 2000, które są już w użyciu. Co jest wystarczające pod względem wielkości armii słowackiej. Co więcej, zarówno Zuzana, jak i Krab to „ciężkie” haubice pancerne, różnią się głównie podwoziem. Gdyby więc Słowacja potrzebowała więcej haubic w przyszłości, byłoby raczej lekkie, a nie opancerzone haubice takie jak Ceasar lub Atmos. I właśnie w takich przypadkach słowackie firmy opracowały haubicę Eva. Potencjał Kraba wynosi dokładnie zero. Za trzeci. W Czechach w tym roku oczekuje się przetargu na nowe haubice, ale nawet tutaj krab nie ma szans. Nie spełnia wymagań czeskiej armii, jednym z podstawowych wymagań jest podwozie na kołach Tatra. Wymagania mogą się oczywiście zmienić, ale Polska musiałaby zaoferować coś w zamian, na przykład kupując 30 L 39NG, co oczywiście nie nastąpi. Tak więc naprawdę byłbym zainteresowany źródłem tych informacji

Troll z Polszy
wtorek, 17 marca 2020, 14:21

Koledze się pomylił Krab z Rakiem :-)

Nesher
wtorek, 17 marca 2020, 18:13

To miałoby więcej sensu, ale tylko trochę. Wymień 50 samobieżnych moździerzy Rak na 70 samobieżnych haubic Zuzana, co byłoby bardzo niekorzystnym handlem dla Słowacji. Nie wiem, jaka jest cena raka, ale Zuzana kosztuje około 7 milionów euro / sztukę bez amunicji. Co więcej, gdyby Słowacja chciała takiego systemu, na pewno nie chciałaby polskiego podwozia i na pewno nie kupiłaby 50. To dla Słowacji niepotrzebnie duża liczba. A dla Czech w tym handlu nie widzę w ogóle miejsca. Z czego skorzystaliby Czesi? Max. dostawa kilkudziesięciu podwozi Tatra. Nic więcej. Innym problemem jest to, że AČR nie ma odpowiedniego podwozia dla raka, w przypadku Pandur II raki są zbyt ciężkie, a Pandur po prostu ich nie zniesie. Zostało to obliczone teoretycznie. A kupowanie go na polskim podwoziu nie miałoby żadnego sensu. Więc znowu, jakie jest źródło tej informacji. I w obecnej sytuacji nie jest to ważne. Degresja gospodarcza, która jest za drzwiami (mam na myśli Covida-19) spowoduje, że zakup nowej broni nie będzie pieniędzmi w żadnym państwie, w tym w Polsce.

Troll z Polszy
środa, 18 marca 2020, 12:00

Kolega nie patrzy na liczby bo są wyssane z Palca. Mało wiadomo poza tym że jakiś wieże były integrowane z Pandur II i z "Wydra" oczywiście od testów do zakupu droga daleka i kręta i nie ma co się podniecać. Ale było coś testowane na jednej i drugiej platformie

Nesher
środa, 18 marca 2020, 18:04

Tak, coś zostało przetestowane, na przykład słowacka wieża Turra zamontowana na Pandur. Ponadto eksperci z CSG (producent Pandur) wraz ze specjalistami z PGZ obliczyli, czy Pandur II może przenosić polski system raka. I okazało się, że nie, Rak jest zbyt ciężki. Albo będzie musiał gruntownie przeprojektować podwozie Panduru, albo złagodzić raka. Zatem prawdopodobieństwo, że ACR kupi raka, jest bliskie zeru. Ale teraz to nie ma znaczenia, ze względu na spowolnienie gospodarcze, które czeka całą Europę (np. Największa czeska firma Skoda Auto zaprzestała dziś produkcji w Czechach), wszystkie programy zbrojeniowe zostaną zmienione, niektóre anulowane, niektóre przełożone na później. A w Polsce nie będzie inaczej, nie zdziwiłbym się, gdyby zakup F 35 odłożył później lub zmniejszył liczbę. Polski rząd będzie potrzebował tych miliardów złotych, aby pomóc firmom i zasiłkom socjalnym dla osób, które stracą pracę. I zdecydowanie powinieneś zrobić coś z publicznym systemem opieki zdrowotnej, w którym przydałyby się pieniądze.

Lord Godar
wtorek, 17 marca 2020, 21:19

Piszesz : " Co więcej, gdyby Słowacja chciała takiego systemu, na pewno nie chciałaby polskiego podwozia ..." . Nie musi go chcieć , choć i tak wybrała dla siebie AMV czyli protoplastę Rosomaka , co znakomicie ułatwi integrację z tym podwoziem.

Nesher
środa, 18 marca 2020, 09:38

Ale podwozie, które wybrała Słowacja, to AMV, ale z polskiego Rosomaka zupełnie inaczej, to w zasadzie nowa generacja. Ale w tej chwili nie jest to ważne, co ważniejsze, umowa nie została podpisana, stary rząd bał się podpisać traktat za setki milionów euro przed wyborami, a nowy rząd będzie miał inny priorytet. A setki milionów euro będą potrzebne gdzie indziej.

Lord Godar
środa, 18 marca 2020, 14:52

I tak w większości produkowanych AMV na potrzeby zamówień odbiorców eksportowych mają swój udział nasze zakłady jako poddostawca . Ale mniejsza z tym , to gestor decyduje czy i co kupuje .

Nesher
środa, 18 marca 2020, 17:46

W tym konkretnym przypadku Polska nic nie dostanie. Umowa między Słowacją a Patrią zawierała warunek maksymalnego możliwego zaangażowania słowackiego przemysłu i wykluczenia polskiego. Co więc nie mogło wyprodukować słowackich firm, wyprodukowałoby bezpośrednią Patrię w Finlandii. Słowacja jest nadal zirytowana przez Polskę z powodu podstępu dotyczącego umowy o zakupie rosomaków dla armii słowackiej w zamian za modernizację polskich haubic DANA na Słowacji. Który polski rząd anulował w ostatniej chwili, a nawet opublikował go przed poinformowaniem rządu słowackiego. To, a także bardzo dziwne przeszukanie przeprowadzone przez polską policję we wspólnym polsko-słowackim centrum kontrwywiadu wojskowego. Kiedy konfiskata komputerów i innych materiałów, które w oczywisty sposób należały do ​​słowackiego wywiadu wojskowego, tak naprawdę nie skorzystała z wzajemnego zaufania. Ale jak mówię, teraz nie jest to ważne. Słowacja nie podpisała jeszcze umowy z Patrią i prawdopodobnie jej nie podpisze. Potrzebują pieniędzy gdzie indziej. To samo dotyczy Polski.

Skąd to bierzesz
wtorek, 17 marca 2020, 12:06

Nikt i nic nie powiedział czegoś takiego. Bezpodstawne banialuki. Nie ma żadnych rozmów nt pozyskania Zuzany. Ani Czesi ani Słowacy nie są zainteresowani gąsienicowymi haubicami.

rydwan
wtorek, 17 marca 2020, 10:04

troche to dziwne że mielibysmy zrezygnować z wiekszej ilosci kryli na rzecz 70 szt automatycznej artylerii skoro my potrzebujemy ze wa albo trzy razy tyle a zamiast na automacie skupił bym sie na donośnosci .Automat nie jest łatwo zmienialny a sam pocisk i owszem ,chyba że nasze dany zostana zmodernizowane tak aby osiągnac odległość 40 km to by jeszcze miało jakiś sens ale nijak nie wychodzi mi rezygnacja z Kryla .

Leopardzik
poniedziałek, 16 marca 2020, 21:50

Fajna haubica ciekawe jaki ma,system naprowadzania? Na,te 40-km

jjj
poniedziałek, 16 marca 2020, 21:29

Krabów powinniśmy domówić puki niema opracowanego Kryla

Polarny Miś
poniedziałek, 16 marca 2020, 21:14

6x6 i oporniki hydrauliczne schowane ale ten automat lądowania jest niecdo pobicia

Leon z Meklemburgia
poniedziałek, 16 marca 2020, 21:04

Bumar żąda dodatkowych 2 mld pln na te czolgi co stoją w,halach Kontrahent niemiecki caly czas czeka na kasę za 6 gotowych sztuk w których popekaly wanny Dlaczego? TESTY ODBIORCZE ZŁOMU 30 letniego przez nasze kochane wojsko ukazalo stan czołgów

Pirat
poniedziałek, 16 marca 2020, 21:00

A mówią że to Kryl podobno brzydki.

X
poniedziałek, 16 marca 2020, 23:51

I majà rację

Artyleria z Torunia
poniedziałek, 16 marca 2020, 20:58

To kto UWALIŁ KRYLA? Oddolnie Torun niestety ze swoimi doświadczeniami z kosmosu Odgórnie Inspektorat uzbrojenia wpisując sie w koncepcje SG GOŁE KRABY I Leopardy bez zapory ogniowej

Transformers
poniedziałek, 16 marca 2020, 20:50

Większość państw systemy takowe kupuje, nawet Izrael> W Polsce odwrotnie :/

Zły jest tylko jeden
poniedziałek, 16 marca 2020, 18:36

Malutki Izrael ma blisko 1000 armatohaubic kal 155mm?? A nasz MON "prowadzi prace" nad Krylem już 10ty rok??? No no! Aa propoos, kiedy następne nominacje generalskie?? Przeciez wciąż mamy ich "średnio mniej" niż wszystkie nowoczesne armie? Jak rozumiem, armatohaubic mamy już dość?? Brawo MON, czy może raczej "mon-ik"??

Tomasz33
poniedziałek, 16 marca 2020, 20:11

Przecież Kraby i Raki regularnie są wprowadzane, razem z Danami , Goździkami, Langustami, Gradami i RM-70 daje to ok 750 sztuk artylerii. A będzie więcej, już tej nowoczesnej w postaci Krabów, ale i Raków(ale to moździerz)

Marek1
poniedziałek, 16 marca 2020, 23:50

NIE MA produkcji WR-40 Langusta/RM-70(Czechy)/BM-21. Również MON NIE planuje też pozyskania większej ilości Dan. Krabów ma być docelowo ok 120 szt, a jedyny jeżdżący i strzelający Kryl stoi wg. mojej wiedzy w jednej z hal HSW.

Troll z Polszy
wtorek, 17 marca 2020, 14:22

To nic nie wiesz, będą nowe Kraby i Będzie Langusta M. I to w trybie ekspresowym ( max półtora roku )

wtorek, 17 marca 2020, 20:52

Ernst Junger
wtorek, 17 marca 2020, 17:43

Ciekawe czy nowe Kraby będą miały automat... Podobno to betka dla HSW. Chyba wtedy te 10 strzałów na minutę jest do zrobienia.

Lord Godar
wtorek, 17 marca 2020, 21:23

Może nie pełny automat , który by kosztowo i zakresem prac by mógł powalić nie jednego księgowego , ale da się dużo poprawić to co jest. Tylko pytanie , czy i ile sztuk domówią ...

Zły jest tylko jeden
wtorek, 17 marca 2020, 12:20

Powiem więcej, MON dysponuje jeszcze wciąż ponad 100 starymi niezmodernizowanymi do standardu Langusta wyrzutniami BM-21 i RM70!! I oczywiście bez Topaza. Czysta dywersja i sabotaż. Zapytam, kto z MON blokuje tę logiczną i tak niezbędną przecież modernizację tego starego sprzętu??

Tomasz33
wtorek, 17 marca 2020, 10:35

Mówi się o tym że na 120 Krabach się nie skończy ze względy na potrzeby. Kryl to inna histora i problemy.

tut
poniedziałek, 16 marca 2020, 16:48

Nic dziwnego ze z Krylem tyle się wozimy...

Ślązak
poniedziałek, 16 marca 2020, 16:24

Kryl jest ważny w końcu zawsze cena dywizjonu Krabów będzie wyrażenie wyższa - szkoda że wszystko stoi w miejscu

Marek L.
poniedziałek, 16 marca 2020, 18:58

Jeśli chodzi o ekonomię, to za jedną lufę kal. 155/52 Kraba, kupuje się trzy lufy 155/52 Kryla. Czyli: trzy razy więcej ciężkiej, dalekosiężnej artylerii, za daną konkretną kwotę pieniędzy. Oczywiście Krab ma przewagę dotyczącą pewnych parametrów technicznych, jak np. mobilność w bardzo ciężkim terenie (ale za to brak mobilności po drogach, gdzie trzeba go przewozić specjalistycznymi ciężkimi kołowymi transporterami!!), oraz znacznie lepsze opancerzenie ---- natomiast pytaniem jest, czy jest on całe TRZY razy lepszy od Kryla ???....

JSM
poniedziałek, 16 marca 2020, 22:58

Jest. Z powodu braku automatu ładowania.

Marek L.
wtorek, 17 marca 2020, 04:44

To ten automat to jest warty trzykrotnej (3 !!!) ceny ???? Ejże ???.... Haubice Elbit/Soltam ATMOS, sprzedawane przez ten izraelski koncern zbrojeniowy na zagranicę, to mają opcjonalnie (za dopłatą) możliwość półautomatycznego ładowania, z którego poniektórzy klienci skorzystali, a inni nie. Załogi ich są wtedy jedynie czteroosobowe. W Krylu jest również możliwa i dostępna ta opcja, i być może zostanie ona wykorzystana teraz, kiedy Wojsko Polskie zmienia te swoje specyfikacje dotyczące Kryla, pozwoli na zwiększenie co nieco ich maksymalnej wagi, i zrezygnuje z możliwości transportu ich w Herkulesach C-130. W wersji ATMOS'a dla izraelskiej armii, to te nowe haubice, zamówione najprawdopodobniej na terenowych podwoziach 8x8, BĘDĄ miały PEŁEN automat ładowania. Aby rozwiać tutaj ewentualne nieporozumienie: ja nie "zachwalam" tu jednego systemu, kosztem drugiego systemu. Zarówno Raki, jak i Kryle, są dla obronności Polski potrzebne. Powinny one móc bardzo dobrze współpracować ze sobą. W pierwszej linii, za wojskami pancernymi, silnie opancerzone i świetne w bardzo ciężkim terenie, Raki. W drugiej linii, Kryle --- trzy razy tańsze, czyli, dzięki temu, może ich być ZNACZNIE więcej. W drugiej linii mogą one wykorzystywać swój maksymalny zasięg --- 41 km.

Marek L.
wtorek, 17 marca 2020, 14:22

PS. Oczywiście, miałem tutaj na myśli nie Raki, a KRABY !!!!

Marek L.
wtorek, 17 marca 2020, 02:14

To ten automat to jest warty trzykrotnej (3 !!!) ceny ???? Ejże ???.... Haubice Elbit/Soltam ATMOS, sprzedawane przez ten izraelski koncern zbrojeniowy na zagranicę, to mają opcjonalnie (za dopłatą) możliwość półautomatycznego ładowania, z którego poniektórzy klienci skorzystali, a inni nie. Załogi ich są wtedy jedynie czteroosobowe. W Krylu jest również możliwa i dostępna ta opcja, i być może zostanie ona wykorzystana teraz, kiedy Wojsko Polskie zmienia te swoje specyfikacje dotyczące Kryla, pozwoli na zwiększenie co nieco ich maksymalnej wagi, i zrezygnuje z możliwości transportu ich w Herkulesach C-130. W wersji ATMOS'a dla izraelskiej armii, to te nowe haubice, zamówione najprawdopodobniej na terenowych podwoziach 8x8, BĘDĄ miały PEŁEN automat ładowania. Aby rozwiać tutaj ewentualne nieporozumienie: ja nie "zachwalam" tu jednego systemu, kosztem drugiego systemu. Zarówno Raki, jak i Kryle, są dla obronności Polski potrzebne. Powinny one móc dobrze współpracować ze sobą. W pierwszej linii, za wojskami pancernymi, silnie opancerzone i świetne w bardzo ciężkim terenie, Raki. W drugiej linii, Kryle --- trzy razy tańsze, czyli, dzięki temu, może ich być ZNACZNIE więcej. W drugiej linii mogą one wykorzystywać swój maksymalny zasięg --- 41 km.

Marek L.
wtorek, 17 marca 2020, 00:27

To ten automat to jest warty trzykrotnej (3 !!!) ceny ???? Ejże ???.... Haubice Elbit/Soltam ATMOS, sprzedawane przez ten izraelski koncern zbrojeniowy na zagranicę, to mają opcjonalnie (za dopłatą) możliwość półautomatycznego ładowania, z którego poniektórzy klienci skorzystali, a inni nie. Załogi ich są wtedy jedynie czteroosobowe. W Krylu jest również możliwa i dostępna ta opcja, i być może zostanie ona wykorzystana teraz, kiedy Wojsko Polskie zmienia te swoje specyfikacje dotyczące Kryla, pozwoli na zwiększenie co nieco ich maksymalnej wagi, i zrezygnuje z możliwości transportu ich w Herkulesach C-130. W wersji ATMOS'a dla izraelskiej armii, to te nowe haubice, zamówione najprawdopodobniej na terenowych podwoziach 8x8, BĘDĄ miały pełen automat ładowania.

Lord Godar
poniedziałek, 16 marca 2020, 22:03

Nie zgodzę się z tym stwierdzeniem : >> ... mobilność w bardzo ciężkim terenie (ale za to brak mobilności po drogach, gdzie trzeba go przewozić specjalistycznymi ciężkimi kołowymi transporterami!!) << Lawety są przede wszystkim po to aby nie zużywać niepotrzebnie cennego sprzętu i jego resursu na transport na większe odległości i aby nie niszczyć niepotrzebnie dróg . Zapewniam Cię , że nasz Krab na podwoziu K9 ma zarąbistą mobilność i śmiga po drogach że aż miło ... Czasem Marku odlatujesz z tymi komentarzami ...

Marek
wtorek, 17 marca 2020, 17:39

Ale mój imiennik ma też sporo racji. Otóż Kryl to nic innego, jak działo umieszczone na ciężarówce. Jeździ więc tak samo szybko jak ciężarówka. Czyli mniej więcej tak samo, jak Rosomaki. Nie tylko kosztuje mniej od Kraba, ale jest tańsze w eksploatacji. Krab jest oczywiście bardzo potrzebny, ale uważam, że przydałyby się także działa na podwoziu kołowym.

Lord Godar
wtorek, 17 marca 2020, 21:28

Ja też uznaję potrzebę posiadania AH na podwoziu kołowym , najlepiej 8x8 z sensownym wsparciem ładowania . Ja od początku krytykuję w mniejszym lub większym stopniu obecną postać Kryla , natomiast Twój imiennik po prostu przesadził z tym sformułowaniem o braku mobilności po drogach , bo tak zabrzmiało , jak by po nich nie mógł się poruszać . Nie raz zostałem objechany za sformułowania tekstu moich wypowiedzi , niech inni też staranniej się wypowiadają ...

Marek L.
wtorek, 17 marca 2020, 04:48

Tak, to ciężkie gąsienicowe podwozie K9, rozwalające w ekspresowym tempie KAŻDĄ utwardzoną drogę, a przy okazji to wtedy w co najmniej równie ekspresowym tempie te swoje bardzo drogie gąsienice, to rzeczywiście pruje, oraz nawet "śmiga" w rakietowym tempie po tych naszych drogach, zupełnie tak samo, jak kiedyś te nasze rajdowe Polonezy ....... ;-))) PO TO są właśnie te ciężkie lawety, aby tych dwóch wielkich wad unikać !!! I na tym polega właśnie przewaga haubic na opancerzonych terenowych wozach ciężarowych 6x6, względnie 8x8, które przemieszczają się szybko i bezproblemowo, i nie blokują wtedy tych NIEZBYT (w każdej armii!!) LICZNYCH ciężkich kołowych transporterów z lawetami, potrzebnych PRZEDE WSZYSTKIM do transportu czołgów. Odlotowy zaiste komentarz, "Lordzie Godar"....... Aby rozwiać tutaj ewentualne nieporozumienie: ja nie "zachwalam" tu jednego systemu, kosztem drugiego systemu. Zarówno Raki, jak i Kryle, są dla obronności Polski potrzebne. Powinny one móc bardzo dobrze współpracować ze sobą. W pierwszej linii, za wojskami pancernymi, silnie opancerzone i świetne w bardzo ciężkim terenie, Raki. W drugiej linii, Kryle --- trzy razy tańsze, czyli, dzięki temu, może ich być ZNACZNIE więcej. W drugiej linii mogą one wykorzystywać swój maksymalny zasięg --- 41 km.

Lord Godar
wtorek, 17 marca 2020, 14:29

Lawety są z wielu powodów stosowane , czy to bezpieczeństwa w ruchu drogowym , ekonomii w kosztach transportu , wspomnianych możliwych uszkodzeń , bo inaczej ciężki pojazd mimo nakładek swoim ciężarem oddziałuje na nawierzchnię bezposrednio a inaczej na lawecie , no i wspomniane koszty inne . Odjechałeś z tym stwierdzeniem z brakiem mobilności po drogach i koniecznością transportowania go na kosztownych transporterach... Wszyscy to robią , zwłaszcza w czasie pokoju kiedy się da , a podczas działań wojennych nie zawsze się da i traci to znaczenie. AHS to sprzęt , który ma mieć mobilność w terenie , aby móc poruszać się w cieżkich warunkach i dotrzymywać kroku zmechowi i pancernym oraz zapewnic większy stopień bezpieczeństwa dla załogi i dla pojazdu , a mobilność strategiczna to dla niej rzecz mniej istotna . A po drogach i tak sobie lepiej radzi , niż większość naszych czołgów , które to raczej właśnie powinieneś porównywać do Poloneza ... Ja nie kwestionuję potrzeby posiadania kołowej artylerii , jestem jak najbardziej " za " , mnie tylko ruszyło to stwierdzenie , o braku mobilności po drogach i konieczności stosowania transporterów , jak by ten Krab był jakiś ułomny i czegoś mu brakowało ...

Marek L.
wtorek, 17 marca 2020, 14:25

PS. Oczywiście, miałem tutaj na myśli NIE Raki, a KRABY !!!!

Marek L.
wtorek, 17 marca 2020, 00:13

Tak, to ciężkie gąsienicowe podwozie K9, rozwalające w ekspresowym tempie KAŻDĄ utwardzoną drogę, a przy okazji to wtedy w co najmniej równie ekspresowym tempie te swoje bardzo drogie gąsienice, to rzeczywiście pruje, oraz nawet "śmiga" w rakietowym tempie po tych naszych drogach, zupełnie tak samo, jak kiedyś te nasze rajdowe Polonezy ....... ;-))) PO TO są właśnie te ciężkie lawety, aby tych dwóch wielkich wad unikać !!! I na tym polega właśnie przewaga haubic na opancerzonych terenowych wozach ciężarowych 6x6, względnie 8x8, które przemieszczają się szybko i bezproblemowo, i nie blokują wtedy tych niezbyt (w każdej armii!) licznych ciężkich kołowych transporterów z lawetami, potrzebnych przede wszystkim do transportu czołgów. Odlotowy zaiste komentarz, "Lordzie Godar"....

Marek1
poniedziałek, 16 marca 2020, 23:57

Lawety są głównie po to, by ciężki gąsienicowy sprzęt naszpikowany wbrew pozorom delikatną elektroniką NIE tłukł się na własnych gąsienicach, by dojechać często setki km do planowanego m.p. Takie przejażdżki własna trakcją w war. NIE bojowych prawie zawsze kończą się co najmniej koniecznością ponownej kalibracji SKO, a to i trwa i kosztuje. Współczesne pojazdy gąsienicowe mają wkładki gumowe wkomponowane w gąsienice i NIE powodują uszkodzeń nawierzchni drogowych.

Marek L.
wtorek, 17 marca 2020, 14:42

Z tym, że, Marku1, z tymi wkładkami gumowymi wkomponowanymi w gąsienice -- to są tutaj dwa różne podejścia, dwie filozofie. USA i państwa zachodnie, "szanujące" swoje autostrady, ich masowo używają. Natomiast kraje takie, jak np. Izrael, gdzie wojna zawsze jest "tuż za rogiem", i jest to wtedy zawsze wojna o przetrwanie, o "być albo nie być", to absolutnie NIE. Te gumowe wkładki pogarszają mianowicie znacząco właściwości terenowe w ciężkim terenie pojazdów gąsienicowych. I dlatego Armia Izraelska używała zawsze, oraz nadal używa najbardziej agresywnych gąsienic czysto stalowych, poczynając od ich Centurionów, ich własnych ciężko opancerzonych wersji M-48 oraz M-60, oraz wszystkich ich modeli Merkava --- wybierając tu kompletne "sproszkowanie" własnych dróg, lecz za to, bardzo dobre radzenie sobie w piachach Synaju, lub na górzystym i skalistym podłożu Wzgórz Golan i Południowego Libanu.

Lord Godar
wtorek, 17 marca 2020, 18:16

A ile powierzchni zajmuje Izrael ? Ile tam mają te pojazdy "do zrobienia" kilometrów z garnizonów aby znaleźć się na linii frontu ? 50 , 100 , 150? Więcej czasu zajął by już chyba załadunek i rozładunek tego sprzętu. A i tak używają w czasie pokoju lawet ... A skąd wybór takich gąsienic ? Bo oprócz tego że lepiej sobie radzą w ich piaskach , to jest tam bardzo kamienisty teren , który niestety bardzo niszczy gumowe nakładki . Dlatego też np Merkava ma takie a nie inne zawieszenie , dla którego to też niezły wycisk .

Lord Godar
wtorek, 17 marca 2020, 14:11

Nie tylko same gąsienice niszczą nawierzchnię , często sam nacisk robi swoje . Wiele jest powodów dla których stosuje się lawety pod ciężki sprzęt . W warunkach wojny odchodzą one na plan dalszy.

ryba
poniedziałek, 16 marca 2020, 21:52

Krab to ogień kontrbateryjny ( czyli niszczacy artylerie przeciwnika ) Kryl to artyleria niszczaca obiekty przeciwnika ,jedno wpółpracuje z drugim a nie zastępuje .

Marek
poniedziałek, 16 marca 2020, 20:45

Pytanie co lepsze. Widelec czy nóż? Odpowiedź jest prosta. Jedno i drugie jest tak samo potrzebne.

Pjoter
poniedziałek, 16 marca 2020, 18:51

Bo pewnie trzeba zakupić od amerykanów. Po co nam utrzymywac to cale PGZ????

Marek L.
poniedziałek, 16 marca 2020, 18:18

Jeśli chodzi o ekonomię, to za jedną lufę kal. 155/52 Kraba, kupuje się trzy lufy 155/52 Kryla. Czyli: trzy razy więcej ciężkiej, dalekosiężnej artylerii, za daną konkretną kwotę pieniędzy. Oczywiście Krab ma przewagę dotyczącą pewnych parametrów technicznych, jak np. mobilność w bardzo ciężkim terenie (ale za to brak mobilności po drogach, gdzie trzeba go przewozić specjalistycznymi ciężkimi kołowymi transporterami!!), oraz znacznie lepsze opancerzenie ---- natomiast pytaniem jest, czy jest on całe TRZY razy lepszy od Kryla ....

Marek1
poniedziałek, 16 marca 2020, 16:17

Prototyp Kryla jeździ, strzela albo stoi w HSW. MON zaś ciężko myśli CO by tu zrobić, by nie musieć z Krylem czegokolwiek robić.

Hugo Lorentz
poniedziałek, 16 marca 2020, 19:49

Podwozie, rama, kabina, ładowanie - takie tam drobne różnice między pojazdami.

Racjonalista
poniedziałek, 16 marca 2020, 19:39

Kryl jest niedopracowany. A proponowane podwozie to porażka.

Marek1
wtorek, 17 marca 2020, 00:02

Podwozie Kryla to efekt wcześniejszego fetyszu MON dot. konieczności dostosow. konstrukcji do transportu Herkulesem DC-130. Podobnie zresztą jak wczesne wersje KTO Rosomak dla jedn. ekspedycyjnych WP. Problem w tym, ze fetysz zdechł, a nadal nic się przy Krylu nie dzieje.

Racja
wtorek, 17 marca 2020, 12:14

Dokładnie. Zapatrzenie w "ekspedycje" sprawiło, że zamiast kupić "z półki" kilkanaście dedykowanych sztuk czegos wybitnie ekspedycyjnego to MON idiotycznie zażądał ograniczeń konstrukcyjnych na wszystkie przyszłe Kryle. Jakbyśmy mieli nagle przerzucać powietrzem całe nasze planowane powiedzmy 200 szt? Chore. Gdyby nie to, to Kryl mógłby mieć automat czy półautomat ładujący.

fefe
poniedziałek, 16 marca 2020, 22:39

Mon sobie wymyślał że Kryl ma latać ...... no to co na to poradzić ...?

Orthodox
wtorek, 17 marca 2020, 18:10

Ciesz się, że pływanie mu odpuścili.

Lord Godar
poniedziałek, 16 marca 2020, 22:07

A to dlatego , że na siłę chciano zrobić z tego co było w zasięgu ręki coś co wejdzie do C-130 i po wyjeździe z niego zaraz będzie strzelać .

rydwan
poniedziałek, 16 marca 2020, 21:55

a jakieś zródło tego niedopracowania? .Kryl to to samo co teraz Izrael zakupił a ty coś tam mruczysz na temat niedopracowania .

Transformers
poniedziałek, 16 marca 2020, 20:52

Jasne. Bzdury. Dopracować podwozie to 10-20 lat> Oczywiście w państwie nad Wisłą.

Marek
poniedziałek, 16 marca 2020, 20:49

W japońskim Type 19 155 mm jeszcze większa porażka. Najwyraźniej nie przeszkadza to Samurajom.

Tweets Defence24