Izrael pierwszym odbiorcą nowej generacji rakiet Spike

25 października 2017, 14:52
Rafael Spike LR2
Kontener na pocisli Spike LR2, fot. A.Hładij/Defence24.pl

Koncern Rafael Advanced Defense Systems na mocy podpisanego kontraktu dostarczy Siłom Obronnym Izraela swój najnowszy pocisk przeciwpancerny Spike LR2 określany jako broń V generacji. Jest to element nie tylko wzmocnienia potencjału przeciwpancernego izraelskiej armii, ale też promocja nowego systemu na rynkach zagranicznych. 

Zamówienie dotyczy ponad 1000 pocisków i jest dużym zaskoczeniem nie tylko pod względem szybkości jego podpisania i planowanego tempa realizacji, ale i ilości zamawianych rakiet.

SPIKE LR2 jest zaawansowanym, wielozadaniowym przeciwpancernym pociskiem taktycznym o masie 12.7 kg (10% mniej niż SPIKE LR). Zaprojektowano go z uwzględnieniem wymagań współczesnego pola walki, ale konstrukcyjnie powiązano z wcześniejszymi członkami rodziny Spike (m.in. przystosowany jest do wystrzeliwania z wyrzutni dotychczas oferowanych modeli).

W pocisku zwiększono znacznie skuteczność i zasięg (do 5500 metrów co stanowi wzrost o ponad 35%). Jest on znacznie większy (do 10 000 metrów) podczas odpalania ze śmigłowca lub BSP  przy czym wówczas  kierowanie odbywa się przy użyciu radiowego łącza wymiany danych.

Zastosowano w nim  tandemową kumulacyjną głowicę bojową określaną jako Tandem HEAT (deklarowana poprawa penetracji pancerza o ponad 30%) lub nową wielozadaniową, której eksplozja jest sterowana przez operatora wyrzutni.

Nowoczesna optoelektroniczna głowica bojowa ma wbudowany zaawansowany, niechłodzony sensor podczerwieni i wysokiej rozdzielczości sensor światła dziennego, dający obraz kolorowy. Umożliwia ona inteligentne śledzenie celu, dzięki zaszytym w niej algorytmom sztucznej inteligencji. Blok nawigacji bezwładnościowej (Inertial Measurement Unit - IMU) daje możliwość zwalczania celów wskazywanych przez współpracujące systemy rozpoznania i dowodzenia (na podstawie uzyskanych koordynat).

Spike LR2 ma możliwość uderzenie w cel z góry pod kątem do 700 co powoduje, że jest on w martwej strefie większości aktywnych systemów obrony pojazdów (Counter –Active Protection System – CAPS). Zapewnienia też wysoką skuteczności w zwalczaniu celów o niskim poziomie emitowanego sygnału optycznego lub cieplnego.

Sam pocisk cechuje się wg producenta niskimi kosztami eksploatacji oraz pozyskania, a to dzięki dużej niezawodności  (uzyskanej właśnie dzięki doświadczeniu) oraz uproszczonym procedurom wsparcia logistycznego.

IDF eksploatuje już pociski z rodziny Spike a nowe zamówienie pozwoli na zwiększenie dotychczasowych możliwości walki oraz stworzenie za pomocą nowej jednostki sterowania - Integrated Control Launch Unit (ICLU) systemu sieciowego, współpracujących ze sobą wyrzutni tworzących zapory ppanc. wobec różnych form zagrożeń ze strony pojazdów bojowych przeciwnika lub innych wskazanych celów.

Zamówienie ze strony izraelskiej armii pozwoli na uruchomienie produkcji seryjnej nowej broni dużo wcześniej niż zakładał koncern Rafael. 

Czytaj też: Wielozadaniowe pociski Spike. Nowa generacja [ANALIZA]

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Reklama
Patryk
środa, 25 października 2017, 22:58

"Dim" zasięg (200metrów) system ppk to nonsens no karabin maszynowy by dosiegnol takiego żołnierza a uważam że szkoda istnień młodych Polaków. A jeżeli chodzi o georadary ja nie wiem czy to było by stosowane na szeroką skalę w otwartym konflikcie zbrojnym bo tu się liczy dynamika więc tworzenia systemu ppk który miał by tylko wąskie określone zadania to nonsens i marnowanie pieniędzy ale przychylam się marzą im się "tanie" borsuki !! W co wątpię to czemu nie spróbować z tanim ppk ale o zdecydowanie większym zasięgu

dim
środa, 25 października 2017, 23:45

Ależ jasne, że bez żołnierza :))) Jedna drużyna sterujących zasadzką, łącznie z tymi na czatach, ma wystarczyć na zdalne 'podprowadzenie', następnie zmielenie zsieciowanymi, samonaprowadzalnymi pociskami kolumny /konwoju pojazdów. A rosyjski "georadar do rozminowywania" to jest to: http://www.space24.pl/681665,rosja-listwy-pomoga-mobilnym-wyrzutniom-rakiet-balistycznych

bida
środa, 25 października 2017, 20:44

Wygląda jak lornetka - w słońcu oświeci jak okulary lustrzanki ? Zobaczy go strzałowy z ziemii ?

Marek L.
czwartek, 26 października 2017, 15:08

Ta "lornetka", to są m.in. kamery, kolorowa-dzienna, i ta noktowizyjna-nocna. Gdy wrogi obiekt znajdzie się w "fokusie" tej "lornetki", to w ciągu kilkunastu następnych sekund zostanie on zniszczony....

dim
środa, 25 października 2017, 19:41

Ależ o zsieciowanych zaporach przeciw pojazdom piszę tu, "tworzę" tu państwu "fantazje" od pewnego czasu ! Nikt nie odpowiada, więc nie wiedziałem, czy plotę ? A tu widać, że nie, gdyż Izraelczycy nad tym już dawno pracują. Niech oni mają po temu swego Spajka, o zasięgu wielu km, my moglibyśmy mieć (na razie, czy obok Spajków, ale tanio własny), zasięg 200 metrów. Gdy ruskie machiny rozminowania, prześwietlające grunt georadarowo przecież i tak tak daleko nie wykrywają. I byłby nasz automatyczny system zaporowy, blokujący marsz kolumn wroga. Takki, jaki nasz przemysł owszem, szybko wykonałby i powielał. Gdybyż tylko zamówiono. Ależ nie takie "trudne" rzeczy nasi technicy już zrobili, choć nie w celu wojennym !

Marek L.
czwartek, 26 października 2017, 04:25

Zasięg maksymalny NIE większy o 37,5 %, a dokładnie o 10 % ---- albowiem zasięg Rafael'a SPIKE LR, jego OSTATNIEJ wersji, to był już całe pełne 5 km, a NIE, jak poprzednio, 4 km. To m.in. i ta wersja, którą kupiła Armia Polska, to te trochę ponad 1.000 sztuk dla Rosomaków z tymi nowymi bezzałogowymi wieżami 30 mm HSW.... A ta najnowsza, czyli LR-2, to jest 5,5 km, a z helikopterów, bez światłowodu, to 10 km....

dim
czwartek, 26 października 2017, 08:59

Zauważ też na fotografii, że te Spajki wyglądają, jakby cała wyrzutnia mogła zostać gdzieś po prostu powieszona. Żołnierza tam być nie musi, wystarczy że widzi obraz z kamer wyrzutni. Lub wystarczy, że obserwuje z bezpiecznego miejsca cały ten teren, gdzie zbliżają się potencjalnie wrogie pojazdy, ocenia czy to są te cele, na których mu zależy i w momencie najbardziej właściwym (w obecności właściwego celu) wydaje zespołom wyrzutni rozkazy odpalenia. Taki jest sens zsieciowania tego uderzenia, zasadzki. Gdyby wykonywać to tysiącami, z użyciem zrobotyzowanej lini produkcyjnej, takie pociski mogłyby być tanie. I wtedy oczywiście, że można byłoby niechcianym "gościom", na naszych polskich równinach urządzać "drugą Finlandię". W youtube jest już mnóstwo pomysłów na realizację bezzałogowych pułapek. Niektóre całkiem logiczne, nietrudne. Wydaje mi się, że największy problem, w dobie ciągłej obserwacji dronowej i satelitarnej, to byłoby samo skryte rozmieszczanie takich zasadzek, a nie ich realizacja w boju. Jednak na obserwacji nie znam się zupełnie.

th
środa, 25 października 2017, 18:26

Pytanie, na ile "bezpieczny" jest spike? Co Israel moze sprzedac Rosji, zeby ta mogla go neutralizowac?

MadMax
czwartek, 26 października 2017, 15:33

Raczej nie da się za bardzo zneutralizować SPIKE z zewnątrz. Chodzi o system naprowadzania. Jest on pasywny a nie aktywny, nie wymaga łączności na którą można wpłynąć. Nie ma też systemu rozróżniającego cele - rakieta nie wie czy zwalcza cel państwa X, Y czy Z. Więc nie ma możliwości blokowania zdolności niszczenia danego celu. Bezzałogowce to przy tym odrębny temat, muszą kontaktować się z bazą radiowo, a to jest potencjalnym polem przeciwdziałania. Poza tym nie bardzo wiadomo czy Izrael naprawdę coś sprzedał Rosji (temat Gruzji), i czy zrobił to bez wiedzy Gruzji. Raczej nigdy się nie dowiemy co i jak, a scenariuszy jest wiele. Gruzja nadal używa izraelskich bezzałogowców.

hehehe
czwartek, 26 października 2017, 15:25

Na neutralizację Spike wystarczy granat dymny odpalony np. czujników optycznych wykrywających pracę silnika rakietowego.

dim
środa, 25 października 2017, 19:49

Wyłącznie jakiś kod radiowy - nic więcej Izrael na pewno nie ujawniłby. Izrael nie chce stracić prymatu technologicznego. Stąd dalej trzeba te rakiety składać w Polsce, choćby i podrażało to cenę. Żadnych szczegółów oczywiśćie nie znam. Ale ! powstaje jeszcze pytanie co w Izraelu może wywiad rosyjski ? Zapewne sporo, ale w Polsce przecież też, w USA też itd.

T
środa, 25 października 2017, 19:14

Izrael sprzeda tajemnice swojej najnowszej broni sojusznikowi Iranu i Syrii-swoich śmiertelnych wrogów.Jasne!

Tweets Defence24