Izrael: Elbit przejmuje IMI Systems

28 listopada 2018, 15:57
Lynx ostrzał
Fot. IMI Systems

Firma Elbit Systems poinformowała, że za cenę 495 mln USD przejęła, należący wcześniej do rządu Izraela, pakiet większościowy w IMI Systems. Prywatyzacja trwała 5 lat.

Swoistą formą zabezpieczenia jest możliwość ewentualnej dopłaty 27 mln USD gdyby po włączeniu w struktury Elbit Systems, IMI nie uzyskało oczekiwanej wydajności produkcyjnej. Dokładne warunki na jakich ma być naliczona dopłata nie zostały jednak podane do publicznej wiadomości. 

Elbit Systems należy do najważniejszych producentów elektroniki obronnej takiej jak systemy C4IS, szkoleniowe, kierowania ogniem, samoosłony oraz Bezpilotowych Statków Powietrznych (dostarcza m.in. systemy Skylark czy HERMES) w rejonie, ale produkuje też haubice samobieżne kal. 155 mm ATMOS i ATHOS oraz amunicję moździerzową. Natomiast produkcja IMI Systems nastawiona jest na bardziej "fizyczne" środki walki jak uzbrojenie strzeleckie, i amunicja do niej (firma posiada m.in. prawa do produkcji legendarnego pistoletu maszynowego Uzi), artyleria rakietowa (system Lynx oferowany Polsce w programie Homar) czy opancerzenie i środki ochrony - zarówno dla sprzętu (np. systemy ASOP) jak i osób (kamizelki kuloodporne).

Warunki przejęcia zostały uzgodnione wcześniej, jednakże zmiana na stanowisku Ministra Obrony Izraela (Avigdora Libermana zastąpił Benjamin Netanjahu) spowolniła procedury. Dużym utrudnieniem były też skargi skierowane do Izraelskiego Urzędu Antymonopolowego (IAA - Israel Anitrust Authority) przez konkurencję Elbitu koncerny Israel Aerospace Industries Ltd. (IAI) Rafael Advanced Defense Systems Ltd. Według obu przedsiębiorstw, przejęcie IMI miałoby uzależnić izraelskie Ministerstwo Obrony od Elbitu jako dostawcy broni i wyposażenia. Komisja stwierdziła jednak, że chociaż istnieje takie teoretyczne zagrożenie, to możliwości regulacyjne którymi dysponuje resort skutecznie ochronią je przed negatywnymi skutkami przejęcia.

Należy jednak podkreślić, że IAA rozpoczął kontrolę procesu jeszcze przed otrzymaniem skarg i w trakcie tych działań  wyraził obawy, że połączenie Elbit Systems-IMI wpłynie na możliwość stosowania produktów innych firm (zwłaszcza w kwestiach kompatybilności systemów przesyłu danych) i wymógł opracowanie cyfrowego systemu łączności i kontroli z zastosowaniem otwartej architektury oprogramowania. Celem tego postępowania było umożliwienie łatwej integracji z cyfrowym systemem komunikacji i kontroli Elbit Systems. 

image
Haubice ATHMOS i ATHOS/ Fot. Elbit

Cała transakcja jest uważana przez obie strony za duży sukces. Dla Elbitu oznacza bowiem rozszerzenie kompetencji produkcyjnych w zakresie produkcji amunicji czy silników rakietowych (IMI dostarcza je m.in. koncernowi Rafael), dla wspieranego dotacjami przez rząd IAI (pomimo utrzymującej się dobrej koniunktury na rynku, firma po ponad 4 latach strat, przyniosła w 2017 roku  zyski) będzie szansą na trwałą restrukturyzację.


"Efekt synergii pomiędzy dwiema firmami, pozycja Elbit Systems na rynku i szeroki katalog produktów IMI pozwoli nam na oferowanie naszych produktów w wielu miejscach na świecie i umożliwi utrzymanie stałego wzrostu" - powiedział o transakcji prezes Elbit Systems Bezhalel Machlis. 

Izraelski rząd starał się o prywatyzację IMI Systems od 2013 roku. Dwa lata później Elbit Systems został jedynym oferentem. Początkowo zainteresowanie zakupem wyrażało pięć podmiotów. 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Reklama
bender
czwartek, 29 listopada 2018, 15:52

Dokładnie tak: 100/100 dim!

dim
czwartek, 29 listopada 2018, 08:40

A nasza PGZ zawsze wspierana jest dotacjami rządowymi, obojętnie jak się one nazywają. I zapewne to dzięki temu produkuje wyroby bardzo wysokiej nowoczesności i bardzo krótkich cyklach projektowych - kilka dziesięcioleci było w wielu wypadkach wystarczające dla wprowadzenia produktu, jeśli przypadkiem wszedł w ogóle do produkcji. A kilka dobrych zakładów, z załogami faktycznie zasługującymi na uznanie, tyra na całą resztę i to mimo karuzeli zarządów. Co sugerowałoby też, że te zarządy i prezesi tak potrzebne są załodze do dobrej produkcji jak pryszcz na [...] i ważne jest głównie to, by nie przeszkadzali. Komuna byłaby dumna z tego systemu niezmiernie dumna, zresztą to jest przecież jej system, starannie odtworzony i ze zmodyfikowanym w górę zarobkami zarządów.

Marek1
czwartek, 29 listopada 2018, 01:52

Wszyscy, nawet Izrael prywatyzują przemysł zbrojeniowy. Tylko nasze rodzime "geniusze" z Nowogrodzkiej czynią odwrotnie ... Ps. KrzysiekS - a miałeś złudzenia, ze MON wybierze Lynxa ? Oni wolą stary, kiepski szajs z USA ...

KrzysiekS
środa, 28 listopada 2018, 19:55

No to HOMAR z IMI poszedł ..........

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama