Izrael/ Armia: sztuczna inteligencja na wojnie z Hamasem

5 czerwca 2021, 07:53
Shaul-Golan-040112-70-with-name-Eng.-small-1
Fot: www.rafael.co.il
Reklama

Izraelska armia w czasie rzeczywistym wykorzystywała superkomputery podczas ostatniego konfliktu z Hamasem w Strefie Gazy. Nazywa ona przeprowadzoną przez siebie operację pierwszą wojną prowadzoną przez sztuczną inteligencję.

Odkąd Hamas przejął pełną kontrolę nad Strefą Gazy w 2007 roku, Izrael trzykrotnie przeprowadzał na dużą skalę ofensywy mające na celu zminimalizowanie zdolności bojowych tej organizacji i za każdym razem Hamas odbudowywał swój potencjał. W maju premier Benjamin Netanjahu zapowiedział, że tym razem będzie inaczej.

W ciągu 11 dni walk wojsko izraelskie w ramach odpowiedzi na ponad 4 tys. rakiet wystrzelonych ze Strefy Gazy przeprowadziło intensywne ataki na znajdujące się tam obiekty dwóch organizacji uznawanych za terrorystyczne: Hamasu i Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu.

Reklama
Link: https://sklep.defence24.pl/produkt/sztuka-wojny/
Reklama Link: https://sklep.defence24.pl/produkt/sztuka-wojny/

"Po raz pierwszy sztuczna inteligencja była elementem kluczowym i czynnikiem zwielokrotniającym zdolność bojową w walce z wrogiem" – ocenił starszy oficer wywiadu wojskowego, wypowiadając się anonimowo dla oficjalnej publikacji Sił Obronnych Izraela.

Armia stworzyła zaawansowaną platformę technologiczną, która zbierając dane na przestrzeni lat oraz podczas operacji za pomocą m.in. rozpoznania elektromagnetycznego (SIGINT), danych wizualnych (VISINT), informacji dostarczanych przez satelity (GEOINT) i wojskowych w terenie (HUMINT) zgromadziła w jednym miejscu 90 proc. całej wiedzy o przeciwniku.

Oprócz wcześniej ustalonych obiektów do ataku platforma namierzyła w trakcie trwania operacji około 200 wysokojakościowych celów takich jak wyrzutnie rakiet wycelowanych w Tel Awiw i Jerozolimę. Było to możliwe dzięki temu, że satelity, które przez lata gromadziły dane wywiadowcze były w stanie automatycznie wykrywać zmiany terenu w czasie rzeczywistym, dzięki czemu podczas operacji wojsko było w stanie uderzyć w wyrzutnie zaraz po oddaniu przez nie strzału.

Wojsko polegało na tym, co było już dostępne na rynku cywilnym i w minionych latach dostosowywało to do celów militarnych. M.in. niewielkie czterowirnikowe drony wyposażone w kamery termowizyjne zostały wyposażone w niskoenergetyczne procesory, zdolne jednocześnie do obsługi sztucznej inteligencji bez konieczności przesyłu danych - wyjaśnia szef firmy współpracującej w tym zakresie z ministerstwem obrony, Lior Segal, cytowany w dzienniku "Jediot Acharonot".

Dzięki danych zebranych i przeanalizowanych przez sztuczną inteligencję siły powietrzne były w stanie użyć odpowiedniej amunicji, w zależności od tego, czy było to mieszkanie, tunel czy budynek, a każdy dowódca w terenie otrzymywał na swój tablet dokładne i zwizualizowane ostrzeżenia przed możliwymi atakami Hamasu.

Wojsko uważa, że wykorzystanie sztucznej inteligencji pomogło skrócić czas trwania walk. "Izraelowi udało się osiągnąć więcej w 50 godzinach walki niż w 50 dniach wojny w 2014 roku" - sądzi inny wysoki oficer.

Przeprowadzono setki ataków na Hamas i Islamski Dżihad, w tym na wyrzutnie rakiet, miejsca produkcji i składowania pocisków, biura wywiadu wojskowego, drony, mieszkania dowódców. Izrael zniszczył też większość infrastruktury i uzbrojenia morskiej jednostki sił specjalnych Hamasu, w tym kilka dronów podwodnych sterowanych przez GPS i mogących przenosić 30 kg materiałów wybuchowych.

Jednocześnie izraelskie naloty uszkodziły infrastrukturę cywilną, np. kanalizację i rury wodociągowe, zburzyły co najmniej 17 szpitali i klinik, 51 szkół, poważnie uszkodziły lub zniszczyły około 1000 budynków i spowodowały zawieszenie pracy w jedynym laboratorium testującym na obecność koronawirusa w Gazie.

Eksperci podkreślają sukces Izraela we wstępnej identyfikacji i atakowaniu podziemnych tuneli wykorzystywanych od lat przez Hamas głównie do szybkiego transportowania rakiet. Źródła wojskowe przekazały, że dzięki sporządzanym przez lata zdjęciom pochodzącym z niewielkich dronów oraz satelitów były w stanie sporządzić mapę całego składającego się z setek kilometrów tuneli systemu pod obszarami mieszkalnymi, ze szczegółami takimi jak głębokość, grubość ścian i charakter tras.

Chociaż wojsko przyznaje, że nie zniszczyło całej sieci, a ok. 100 km, to twierdzi, że uderzyło w takie jej fragmenty, które sprawiają, że niemal nie nadaje się do użycia, co znacząco osłabia strategię bojową Hamasu.

Sztuczna inteligencja była wykorzystywana w wielokrotnie w przeszłości, lecz nie w takim stopniu. Jedna z aplikacji stworzona po izraelskiej operacji w 2014 roku pomagała żołnierzom na ziemi przewidzieć atak ze Strefy Gazy przy użyciu danych m.in. z czujników polowych: określała najbardziej prawdopodobne miejsca wystrzelenia rakiety, przybliżony czas i cel.

Komentatorzy wątpią, czy nawet jeśli Izrael osiągnął swoje cele militarne miniona wojna zapobiegnie przyszłym starciom. Hamas i Islamski Dżihad wciąż posiadają kilkaset wyrzutni oraz co najmniej 8-10 tys. pocisków - a według niektórych szacunków nawet wielokrotność tej liczby - co może wystarczyć nawet na dwie podobne wojny w przyszłości.

W samym Izraelu, Stanach Zjednoczonych, a także innych krajach pojawiły się także pytania, czy reakcja izraelskiego wojska na ataki rakietowe Hamasu była proporcjonalna i zgodna z prawem międzynarodowym. Podczas walk zginęło co najmniej 254 Palestyńczyków, w tym 66 dzieci, a ponad 1900 osób zostało rannych. Rakiety i inne pociski ze Strefy Gazy zabiły w Izraelu 13 osób, a ok. 355 zraniły.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Reklama
Mama Leona
niedziela, 6 czerwca 2021, 12:31

W nawiązaniu do @Wiktor i @Edmund : na budżet naszego MON składamy się kwotą ok. 30-35 proc niższą niż Izrael. Przy czym koszty podatkowe na zawodowego żołnierza RP są 6-7 krotnie niższe niż w wypadku obywateli Izraela i ich obrońcy. Również polski robotnik w zbrojeniówce zarabia wielokrotnie mniej niż izraelski. Więc na ludziach zaoszczędzamy. Cała reszta jednak to królestwo bezmóżdża i marnotrawstwa. A społeczeństwo - płatnik, pracodawca i zleceniodawca MON - bierne i obojętne. Świetlana przyszłość przed nami.

Edmund
sobota, 5 czerwca 2021, 18:55

Polska powinna zlecić jakieś amerykańskiej, francuskiej lub południowo-koreańskiej korporacji opracowanie broni do strącania rosyjskich satelitów nad Polską, które mają już wkrótce stać się częścią rosyjskiej sieci informatycznej, zarządzanej przez AI. Bez tego trudno będzie uniknąć dokładnego namierzenia w czasie rzeczywistym takich nabytków wojska polskiego jak haubice Krab, Raki, Patrioty czy samoloty (F-16) stojące na pasie startowym. Powinno się to stać nawet, jeśli przekażemy kontrakt na F-35 innemu państwu w kolejce oczekujących (i odzyskamy środki finansowe). Być może Raytheon byłby w stanie opracować nowy pocisk do systemu Patriot ze zdolnością do niszczenia satelitów? Przypomnę, że Rosjanie chwalą się, że ich system S-500 ma zdolność zestrzeliwania satelitów. Ta zdolność pojawiła się nie bez powodu.

rer
wtorek, 8 czerwca 2021, 22:32

Bardzo was w tej Rosji bolą te F35 ale musicie się przyzwyczaić wkrótce w Europie będą ich setki, a jak tam SU57? Zabawne są te fantazje o rosyjskich zdolnościach pomijających prawa fizyki.

htr257mg
sobota, 5 czerwca 2021, 18:32

W Izraelu się nie znają, bo nie mają faz analityczno-koncepcyjnych trwających po kilkanaście lat. Niech zapytają się w Inspektoracie Uzbrojenia co to znaczy nowoczesność.

Wiktor
sobota, 5 czerwca 2021, 16:11

W porównaniu z tym polskie wojsko nadaje się jedynie do zamiatania ulic albo wystaw muzealnych.

Edmund
sobota, 5 czerwca 2021, 16:09

Takie artykuły jak ten, pokazują szybko rosnący dystans między organizacją, strukturą i taktyką wiodących sił zbrojnych na świecie a Polską Armią. Przy czym za armie wiodąca, nie uważam tylko armię Państwa Izrael, ale np. armie Estonii, Litwy, Turcji czy pretendujące do tego miana, znajdujące się na początku drogi, siły zbrojne Ukrainy. Ta ostatnia jest skutecznie dopingowania do wprowadzania usprawnień w swojej organizacji wojska w skrajnie niesprzyjającym otoczeniu, przy bardzo ograniczonym budżecie oraz przy trudnościach przezwyciężania starego porządku, pamietającego jeszcze czasy ZSRR. Ukraina więc zaczyna iść tą sama ścieżką, którą wiele lat temu zaczął iść Izrael. Jeśli dalej będzie podążać tą droga, za lat 10 - 15 może stać się jedną z najsilniejszych armii w Europie, porównywalną z Turcją. Już dziś posiada pewne zdolności, które nie posiadają armie wielu państw w Europie Zachodniej, a do tego zbiera doświadczenie z realnego konfliktu. Po tej dygresji wróćmy do stanu Polskich Sił Zbrojnych. Otóż my w Polsce właściwie nie posiadamy sił zbrojnych. Posiadamy substytut, produkt armio podobny. Gdyby doszło do realnego konfliktu na pełną skalę, to ta Polska Armia natychmiast się rozsypie jak domek z kart. Przepraszam, ale taka jest prawda. Jeden z łatwych do realizacji scenariuszy zakłada atak rakietowy na te nieliczne zasoby, które posiadamy, nierozważnie umieszczone zaledwie w kilku - kilkunastu lokalizacjach. Do tej pory przewidywano na to od 6 do 12 godzin, aby rozłożyć Wojsko Polskie ,,na łopatki". Ale jeśli wszystko wepniemy w jeden system wojskowy IT, ze sztuczną inteligencją, koordynującą w czasie atak na ściśle określone cele z różnych kierunków, na bieżąco koordynowane z satelitów w czasie rzeczywistym, to cele z priorytetem numer 1 zostaną zniszczone w ciągu pierwszych 15 minut. Dokładnie nad tym pracuje Armia Rosyjska, która nadała temu celowi pierwszorzędny priorytet i fundusze. Armia izraelska już to posiada. Działanie Armii Izraelskiej 3 lata temu było inne. Dziś jest inne, a za 3 kolejne lata będzie zupełnie inne. Polska Armia to nie armia, to raczej urząd utrzymania zatrudnienia dla szerokiej rzeszy osób o ograniczonych horyzontach myślowych, zakupów węgla, zasobów do przeprowadzana defilad i różnych patriotycznych uroczystościach. Armię jedynie udaje, zatrzymując się w myśleniu o obronności na poziomie co najwyżej roku 1990. Ludzie ci (generałowie i urzędnicy), nie wszyscy, ale tacy którzy nadają ton, dążą do tego aby ,,było tak jak było". Drony nazywają ,,zabaweczkami, które mogą sobie żołnierze za swoje kupić", ,,Wydają ponad 1 mld na bezużyteczna broń, czołgi T 72, sami publicznie przyznając, że nie ma to żadnego znaczenia na polu walki", ale ,,jest do tego logistyka". Jakby ta logistyka miała uratować komuś życie, a przecież nie uratuje. Na 120 tys. wojska, 40 tys. jest logistyków. Jest to uzasadniane tym, że w trakcie wojny rozwija się zasoby o pobór i rezerwy i wtedy te 40 tys. logistyków jest potrzebne. Halo, ludzie mamy rok 2021, wchodzi AI i superkomputery, wkrótce broń robotyczna na ladzie, wodzie i w powietrzu. Takie podejście i zatrudnienie logistyków było dobre w czasie II Wojny Światowej, dziś nie ma uzasadnienia. Po co marnujecie czas i pieniądze na przestarzałe struktury? Nie będzie możliwości rozwinięcia logistyki, koordynowania dostaw itd. , nie będzie jednej linii frontu. Wojna będzie się toczyć w wielu miejscach ,,ogniskach" jednocześnie. Nie będzie możliwy transport lotniczy przy tak silnej dominacji w systemach antydostępowych Rosji, drogi będą zakorkowane, a nieliczne magazyny w których trzymamy zasoby są celem numer 1 na samym początku wojny. Gdzie ukryją się te Kraby i Raki, lokalizowane na bieżąco z satelitów? Po to właśnie Rosja rozwija broń hipersoniczną i rakiety samosterujące na tak wielu nośnikach. To wojna nowej ery i do takiej powinniśmy się przygotowywać a nie do wojen prowadzonych w sposób sprzed 30 lat co najmniej? Jak myśleć o organizacji armii przyszłości, gdy z zakupem ,,pierdółek" dla armii są takie problemy? Gdy do nich nie wiadomo po co i na co pisze się długaśnie ,,dialogi techniczne" a ich poziom merytoryczny jest taki, że żaden gimnazjalista nie uzyskał by za to zaliczenia? Co ci po offsecie, gdy fabryki zniszczone a ty nie żyjesz? Tu jest potrzebna diametralna przebudowa sił zbrojnych w armię przyszłości. Przy tych funduszach które dysponujemy, mogłaby być 30 razy silniejsza. Pierwszy krok to pozbycie się procedur zakupowych i rozwiązanie Inspektoratu Uzbrojenia oraz podziękowanie miernym choć wiernym.

rer
wtorek, 8 czerwca 2021, 22:22

W jakiej to grze komputerowej są takie scenariusze? Od kiedy wojsko działa bez logistyki? w świecie realnym np. Rosyjska Dywizja to 50 pociągów po 50 wagonów i tysiące ciężarówek.

Edmund
niedziela, 6 czerwca 2021, 17:19

Zmniejszenia stanu osobowego ,,logistyki" z 40 tys. do 30 tys. i przesuniecie tych etatów na rozbudowę wojsk lądowych z około 50 na 60 tys. oznacza ich wzmocnienie o + 20 %, w tym wypełnienie luki w brakach kadrowych w istniejących jednostkach.

Kowalskiadam154
sobota, 5 czerwca 2021, 15:21

No i dzięki AI prali po wieżowcach

DDR
sobota, 5 czerwca 2021, 15:19

Mimo zniszczenia 17 szpitali i klinik 51 szkół oraz uszkodzeniu i zniszczeniu ponad 1000 budynków getto nadal się broni

Davien
niedziela, 6 czerwca 2021, 18:28

To niezle Hamas naniszczył swoimi niedolotami tych szkół i szpitali.

dune
niedziela, 6 czerwca 2021, 23:30

A, Dejw widzę dziarsko działa na froncie swojej, niskich lotów, propagandy. Już niewielu na świecie się na te bzdety nie łapie. Nawet w USA zaczynają krzywym okiem patrzeć na Izrael.

Dudal
niedziela, 6 czerwca 2021, 16:11

Getto się broni bo nie zdecydowano się na fazę lądową operacji. Nikomu się to nie opłacało,ani Hamasowi, ani Izraelowi. Każdy grał tu swoje gierki polityczne, a po środku, jak zwykle, stała ludność cywilna i zbierała baty.

Peryskop
niedziela, 6 czerwca 2021, 12:43

Idąc obecnie inną ścieżką niż Palestyńczycy, zacznijmy jednak w końcu mądrze dbać o swoje sprawy, by nasze dzieci i bliscy nie znaleźli się kiedyś w podobnej sytuacji. Póki co, jesteśmy jak powoli gotowana żaba.

rozczochrany
sobota, 5 czerwca 2021, 14:36

Ani jedna ani druga strona konfliktu nie jest nam bliska ani przyjazna. Czemu nie ma tu artykułów pokazujących tą wojnę z drugiej strony? Było by sporo ciekawych tematów. "Działania nieregularne Hamasu." , "Współczesna partyzantka w walce z regularnym wojskiem", "Produkcja i użycie pocisków rakietowych i drontów bojowych przy ograniczonych środkach", "Wywiad i rozpoznanie Hamasu"

Dudal
niedziela, 6 czerwca 2021, 16:08

Po pierwsze prawdopodobnie nie ma wiarygodnych źródeł na ten temat, które rzetelnie podzieliłyby się tą wiedzą. Po drugie byłyby to w naszym kontekście tylko ciekawostki. Nasz potencjalny przeciwnik nie będzie się bawił w precyzyjne uderzenia tylko, w przypadku konieczności zdobycia terenu zurbanizowanego, zachowa się jak w Czeczenii, Syrii, Afganistanie. Wykona pełnoskalowe uderzenie bez zwracania uwagi na straty uboczne. W ich przypadku straty uboczne są wręcz pożądane ponieważ służą zastraszeniu ludności cywilnej i złamaniu morale obrońców. Także również chętnie bym poczytał o działaniach Hamasu, ale za nic nie przekładałbym tego na jakieś potencjalne strategie w razie godziny W w Polsce.

Davien
niedziela, 6 czerwca 2021, 10:25

Może dlatgo że druga storna to banda arabskich terrorystów których nalezy jak najszybciej wyeliminowac.

Piotr
sobota, 5 czerwca 2021, 13:11

Reakcja "proporcjonalna" – czyli straty muszą być równe między obiema stronami, aby było "sprawiedliwie".

Tweets Defence24