Iskandery z Kaliningradu celują w Redzikowo

17 października 2016, 13:36
Iskander zasięg
Maksymalny zasięg rakiet Iskander-M - okręg o mniejszym promieniu - 500 km, większym - 700 km. Fot. Google Maps/Defence24.pl.

Rosyjskie ministerstwo obrony potwierdziło, że wyrzutnie rakiet balistycznych Iskander-M zostały rozmieszczone w Obwodzie Kaliningradzkim na stałe. Ma to być odpowiedź na działania NATO, a przede wszystkim na budowany w Redzikowie lądowy komponent amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Europie. Zdaniem strony rosyjskiej narusza ona równowagę w regionie, podobnie jak „znaczne siły NATO” rozlokowane w Polsce i krajach bałtyckich. 

Te pociski są skierowane głównie przeciwko obiektom obrony przeciwrakietowej, które zakłócają równowagę, a które zostaną wprowadzone w niedalekiej przyszłości” - powiedział Władimir Szamanow, szef Komitetu obrony Dumy Państwowego Rosji w wywiadzie dla programu "Wiesti w sobotę" rosyjskiej stacji RTR. Podkreślił również, że jest to system o wysokiej precyzji działania, a rozlokowanie go w Kaliningradzie jest „odpowiedzią na działania NATO.” Jeszcze w miniony poniedziałek Rosjanie przekonywali, że dyslokacja ta jest jedynie elementem ćwiczeń Zachodniego Okręgu Wojskowego, dziś zaś stanowią element polityki odstraszania.

Czytaj też: Cywilny statek przewiózł Iskandery do Kaliningradu

Jeszcze dalej posuwa się szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow, który oświadczył, że „w odróżnieniu od USA, rozlokowaliśmy wyrzutnie na naszym terytorium”. Podkreślił też, że amerykanie zwiększają środki finansowe na rozlokowywanie wojsk w pobliżu rosyjskich granic. - „Niebawem amerykańskie, jak mi się zdaje F-35 – najnowsze samoloty – będą wyposażone w nowoczesną wersję bomb jądrowych. Zostaną one rozlokowane na rosyjskich granicach. Bynajmniej nie na terytorium USA” – przekonuje Ławrow.

W tej argumentacji nie przeszkadza mu, że amerykańskie F-35 trafią do Europy prawdopodobnie dopiero za kilka lat, a proces modernizacji bomb jądrowych B-61 dopiero się rozpoczął. Natomiast rosyjskie Iskandery trafiły do Kaliningradu w ubiegłym tygodniu i w swoim zasięgu maja już m.in. Berlin.

Czytaj też: Iskandery pogrzebały traktat INF. Berlin i Praga w niebezpieczeństwie

Rosyjskie Iskandery w Kaliningradzie zagrażają nie tylko bazom lotniczym w całej Polsce, na Litwie, Łotwie i Estonii oraz na wschodzie Niemiec i niemal całym terytorium Czech i Słowacji. Stanowią również istotne zagrożenie dla wszelkich sił NATO rozlokowanych w Europie Środkowej, a w przypadku użycia pocisków manewrujących również na zachodzie i południu kontynentu.

Zasięg rakiet balistycznych systemu Iskander według najnowszych danych oceniany jest na 500-700 km, oprócz tego może on wykorzystywać pociski manewrujące, zdolne do rażenia na odległość nawet 2 tys. km. Rozlokowanie wyrzutni Iskander w Obwodzie Kaliningradzkim i na Krymie de facto bierze Europę Środkową i Wschodnią w „balistyczne nożyce”, zagrażając obu krańcom wschodniej flanki NATO. Należy też pamiętać, że rakiety Iskander-M oraz pociski manewrujące wykorzystywane w tym systemie mogą przenosić głowice jądrowe. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 31
Reklama
Absolwent kursu obrony przeciwatomowej
wtorek, 25 września 2018, 20:52

Z tego należy tylko się śmiać. Sytuacja jest taka, że żadna broń nie jest skuteczna wobec atomu. Najlepszym sojusznikiem jest wiatr, który wieje z północnego zachodu na wschód. My już jako pył dotrzemy tam i pokonamy tęsknoty za pożoga. Urraaa... Prezydent Gorbaczow po Czernobylu stwierdził, że nie użyje atomu jako pierwszy. My go nie mamy i nie muszą się bać. Przez setki lat nie zagrazalismy i nie będziemy nikomu zagrażać. Mamy to w genach i w sercach.

Robin
poniedziałek, 17 października 2016, 15:12

I bardzo piątka Niemcy i Czesi poczują się jak my i przestaną wchodzić w tyłek Putlerowi

defender
poniedziałek, 17 października 2016, 15:09

dłużej zwlekajmy z kupieniem Patriota, LOR na początku września jest spóźniony o kilka miesięcy...

Jancio
poniedziałek, 17 października 2016, 15:06

Oto wykładnia polityki "obronnej" hahahahaha Rosji! Jak tylko TY wykopiesz sobie "agresywny" rów przeciw czołgowy na swojej granicy, to tym "agresywnym" działaniem ZMUSZASZ "pokojową" przecież Rosję do "obronnego" zakupu wiekszej ilosci mostów ! Jak tylko kupisz sobie mocniejszy hełm to tym "agresywnym" zakupem ZMUSZASZ "pokojową" Rosję by wystrugała sobie "obronnie" mocniejszą "pokojową" maczugę! Nie daj Bóg zrobisz sobie "agresywną" TARCZĘ, to tym tak "agresywnym" działaniem ZMUSZASZ "pokojową" ROSJĘ by zmajstrowała "obronnie" sobie "pokojową" dłuższą dzidę! Jak zbudujesz sobie mocniejszy schron to tym jakze "agresywnym" antyrosyjskim działaniem ZMUSISZ "pokojową" Rosję by wyprodukowała "obronną" bombę atomową i wysłała "obronne" bombowce startegiczne bliżej twego schronu!! Bo Rosja była, jest I będzie POKOJOWA! A tu proszę: bazy NIE MA bo sie dopiero buduje, F-35 jeszcze NIE lataja z bombami bo ich NIE ma, ale ta "pokojowa" Rosja JUŻ ROZMIEŚCIŁA swoje rakiety!!! Bo Rosja od zawsze jest "POKOJOWA". Dowiodła tego w Czeczenii, Gruzji, na Krymie, Ukrainie, a ostatnio rosyjskie samoloty udowodniły jakże pokojowe nastawienie Rosji w szpitalach w Aleppo!!

asad
poniedziałek, 17 października 2016, 20:30

Rosja kpi tą dyslokacją Iskanderów z NATO, z naszych możliwości decyzyjnych, pomocniczych batalionów USMC w Polsce, z art. 5 Traktatu, z polskiej napinki militarnej. Drze z nas łacha! Drwi i szydzi!!! Pokazuje ile warte jest NATO z jego procedurami, poprawnością polityczną, popiardywaniem, całe te Redzikowo. Oczywiście by to zrozumieć trzeba...... no właśnie co trzeba?

Yt
poniedziałek, 17 października 2016, 15:05

„Te pociski są skierowane głównie przeciwko obiektom obrony przeciwrakietowej,...,, Sami się gubią w oświadczeniach, do tej pory twierdzili że to system ofensywny.

fx
poniedziałek, 17 października 2016, 14:44

Czyli Polska może zakupić rakiety balistyczne które wycelujemy we wszystkie elementy OPL w Rosji bo nam zagrażają ? To tak jakby ZŁODZIEJ straszył że w przypadku zamontowania kolejnego zamku w drzwiach on wymierzy w to swoją broń. Przypominam Iskandery są BRONIĄ OFENSYWNĄ a nie obronną jak S-300 czy S-400 a takim będzie Radzikowo.

K
poniedziałek, 17 października 2016, 14:11

Sądzę że nasi decydenci w strategii obronnej powinni wziąć pod uwagę kontruderzenie w "Obwód" a następnie oddziały specjalne powinne go wyczyścić , wydaje mi się że Litwa także przystałaby także na taki układ we wspólnej doktryne. Do tego nie trzeba pocisków manewrujących z głowicami jądrowymi.

Polanski
poniedziałek, 17 października 2016, 16:48

Ależ już tak jest. To klasyczny kocioł i rozmieszczanie tam czegokolwiek wartościowego było by nieroztropne. Rosjanie to wiedzą. Niby po co okrążali pod Stalingradem?

Szwejjakobyły
poniedziałek, 17 października 2016, 16:39

Za to odpowiedź może być jądrowa, strategu.

iudex
środa, 1 lutego 2017, 14:57

Już tylko te głowice rakiet JASSM, które są na terytorium Polski, a które trafią z dokładności do 3 cm całkowicie wyeliminowały problem Iskanderów. Niewykrywalne rakiety JASSM które mamy mogą razić 320 celów, bez najdrobniejszej omyłki. A Iskanderów jest rzekomo 70 szt. Podobno jest z czołgami. Wojsko Polskie dysponuje 2000 szt. ponaddźwiękowych AGM-114 HELLFIRE, które zakupilismy w 2015 roku . Te pociski w ciągu godziny pozbawiają rosję wszystkich czołgów na terenie europejskiej części rosji. Maja 98 % celność i sa niewykrywalne dla wroga. Nasze Leopardy nawet nie będa musiały wyjeżdżać ze Świetoszowa, kiedy rosja straci wszystkie czołgi. Jedyny pancerz z jakim sobie nie radzą, to 160 cm czołowy pancerz Abramsa, zrobiony z kewlaru i zubozonego uranu. Ale ruscy z tego co wiem Abramsów nie mają.

marruerre
poniedziałek, 17 października 2016, 19:10

dziwna ta map`1333ku okręgu to w koncernu ile one majo zasięgu 1000 km.

siok
poniedziałek, 17 października 2016, 18:36

a kiedy oni w cos nie celowali. im wiecej baz i zolnierzy usa w polsce tym bezpieczniej.

Skuteczność
wtorek, 18 października 2016, 00:27

Ot rosyjska ruletka, pewnie z 25% skuteczności jak buławy.

Drzewica
poniedziałek, 17 października 2016, 17:50

Rosja Putina od lat celuje swoją broń jądrową w Warszawę, na przykład w trakcie manewrów na ziemi białoruskiej, teraz groźby wzmocnili ustalając swoje wyrzutnie w Kaliningradzie. Na to trzymanie nas na muszce możemy odpowiedzieć tylko braniem choćby Kaliningradu, a najlepiej też inne ich centra na naszą muszkę. Gdybyśmy się rozbroili biorąc ich głos za dobrą monetę rosyjskie wojsko już by tu było, to jest ich cel!

Finfan
poniedziałek, 17 października 2016, 17:45

Nie rozumiem rozgorączkowania niektórych komentatorów wynikającego z faktu rozmieszczenia kilku? kilkunastu? kilkudziesięciu? sztuk rakiet Iskander. W opcji konwencjonalnej 10 ich sztuk to równoważnik +- 8 ton ładunku bojowego czyli tyle ile zabiera jeden Su 35. Nie oszukujmy się i bez Iskanderów mają czym nam przyłożyć. Musimy z tym żyć. Rozmieszczenie tych rakiet obliczone jest tylko na to aby było więcej głupich komentarzy o "kopaniu niedżwiedzia". Niezależna Polska i Imperialna Rosja nie mogą żyć w zgodzie z przyczyn fundamentalnych.

Marcinek
poniedziałek, 30 stycznia 2017, 02:52

hehe wszystkie iskandery czyli 60 samobieżnych wyrzutni z ładunkami do 780kg mogą zniszczyć co najwyżej kilka dzielnic w Polsce. Miały przenosić głowice nuklearne ale okazało się, że technologia Rosjan nie pozwala na przenoszenie bomb atomowych w rakietach szybkiech czyli powyżej 2000m/s zdolnych do przełamania bariery anty rakietowej w locie tak płaskim. Konstrukcja wszystkich bomb at. w Rosji opiera się na trzpieniowym rozczepieniem a nie centralnym. Co powoduje możliwość przenoszenia głowic tylko rakiet pionowego startu nawet orbitalnych (USA ma do dzisiaj tylko kilka rakiet a Rosja prawie wszystkie). Czyli ostrym kątem + lot bezwładnościowy ale nie płaski. W dodatku system detonacyjny jest 4 fazowy a przy locie bardziej płaskim odczyty byłyby błędne a rozrzut przy trafieniu w cel mógłby sięgać nawet 200 km. Dlaczego tego nie zmienili? ano zmieniają ale bardzo powoli bo Rosja boryka się z głębokim kryzysem (niby nie) poza giełdowych wirażach Rubel do dzisiaj się nie podniósł i Rosja tonie we własnych i wykupionych długach. Mam wrażenie, że jednak Rosja dąży do konfliktu bo to rozwiązałoby prawie 60% długów na świecie.

Jurek
poniedziałek, 30 stycznia 2017, 02:41

to słodkie, polska ma jassm sprzężone z systemem wypożyczonego od izraela żelazna kopuła. Miała nie trafić do nas z systemem aktywnej obrony zatem zrobili 2 system oborona oraz osobny system wykrywania pocisków. W połączeniu z jassm oraz żelazna kopuła te śmieszne iskandery się niczym pył. Co więcej JASSM operuje w wysokościach nawet poniżej radarowych oo. a co moskwa ma obronę jedynie przeciw lotniczą? ano tak. Oraz działka szybko strzelne typu gattlinga dobra broń ale ustawiona z radarmi przeciw lotniczymi są bez użyteczne. Ale jest Rosji plus w koło większych miast są ustawione w gotowości bojowej przenośne moduły wczesnego wykrywania i tutaj mają pewne szanse. Niby mieliśmy m ieć 38 sztuk łącznie co to jest powiecie? ano nie wiele ale USA oraz Lockhead Martin zobowiązały się utrzymywania tej wartości 38sztuk stale. Dlatego tak drogo wyszło, zużyliśmy 2 na ćwiczenia w dokładnie 12h 2 zostały uzupełnione.Czas dostarczenia ma się skrócić do 6h bo Martin rozbudowuje bazę magazynową na terenie europy. 3 są w USA, 1 w arabii saudyjskiej, 1 w turcji 1 w korei południowej. Ma teraz być 1 w Niemczech. Ale media opiszą, że drogo w cholere i tylko 38sztuk. BTW - kolejna wersja JASSM będzie na lato przekazana marynarce wojennej w gdańsku w ilości 12 sztuk w ramach rotacyjnego stacjonowania w krajach nadbałtyckich. Tadam... google nie boli.

wunderwaffe
poniedziałek, 17 października 2016, 17:25

Siergiej Ławrow „w odróżnieniu od USA, rozlokowaliśmy wyrzutnie na naszym terytorium” W odróżnieniu od bandyckiej Rosji Amerykańscy żołnierze bronią sojuszników i nie anektują terytoriów, gdzie stacjonują ich żołnierze.

Ciekawym bardzo?
poniedziałek, 17 października 2016, 19:38

Kogo bronią w Syrii czy Libii? A te bazy w 179 krajach to podlegają lokalnemu prawu czy są wyjęte spod jurysdykcji?

Szwejjakobyły
poniedziałek, 17 października 2016, 18:50

No, terytoria niekoniecznie muszą anektować - wystarczą bogactwa naturalne podbijanych krajów. Spytajcie polskich żołnierzy, którzy zostali użyci do wojny w Iraku - jakich szlaków pilnowali? Co tam jechało? USA ssa cały świat m.in. przez dolara, który jest globalną walutą. Kraje przejmuje ekonomicznie (Haiti) swoje bazy wojskowe ma niemal na całym globie. Do wielu krajów - od Serbii do Syrii wojska amerykańskie weszły sobie od tak - nie pytając nikogo o zdanie, itd., itp... W USA rządzi oligarchia parlamentarna - o tym wie już coraz większa część społeczeństwa amerykańskiego, a np. Polacy? PS. To nie ma nic wspólnego z opowiadaniem się po którejś stronie globalnej gry USA versus Rosja/Chiny. Idiotyzmem jest kopać (10x silniejszego póki co) sąsiada na komendę dużego kolegi zza oceanu (który nawet za wysługiwanie się naszymi żołnierzami i powolne okradanie ze złóż naturalnych -vel. Chevron i koncesje za grosze - nawet nie przestał wymagać wiz od Polaków - to już tragi-ironia)

Riddler
poniedziałek, 17 października 2016, 18:48

Amerykanie nie bronią sojuszników, co najwyżej bronią swoich interesów. Wszystkie bazy na całym świecie, nawet nie chce mi się szukać, ile ich jest, istnieją po to, aby strzec amerykańskich interesów. W głodne hasełka, że USA bronią sojuszników to najwyżej jakiś głupek może wierzyć. PS. Amerykanie jak najbardziej anektują terytoria np. na swoje bazy wojskowe. Przypomnę chociażby bazę w Kosowie. Sprawdź w google maps jak wygląda te baza

omgv2
poniedziałek, 17 października 2016, 23:10

Mają co rozmieszczać to rozmieszczają :D Wielkie zdziwienie :D A czy My mamy co rozmieścić? Może Pilicę pod granicą to ruskie się przestraszą ;D

Szwejjakobyły
poniedziałek, 17 października 2016, 16:44

Chyab nie trzeba być wielkim geniuszem, żeby wiedzieć, gdzie są -oficjalnie- wycelowane te Iskandery, bo gdzie niby miały być wycelowane - w Warszawę? Berlin zagrożony nie jest i nie będzie - o nich się nie martwcie ;) - się przecież zawsze jakoś dogadają. Szkoda tylko, że nie mamy polskich władz w tzw. rządzie u nas - bo nie wiem jak nazwać tych ludzi, którzy stosując odważną retorykę wojenną, na rozkaz Wielkiego Brata zza Atlantyku zaczynają kopać po nogach niedźwiedzia... myślą, że w razie "W" ktoś im pomoże? Nie sądzę, że są aż tak głupi, stąd nasuwa się logiczny wniosek, że tzw. polscy politycy grają w jakąś cyniczną grę. Do tego dochodzi sprawa extremalnie cennych bogactw naturalnych na terenie Polski (głównie metale rzadkie - reszty teżjest pod dostatkiem, ale gaz/ropa czy nawet złoto w porównaniu do kilku rzadkich pierwiastków, to są "drobne").

Robin
poniedziałek, 17 października 2016, 17:07

Jakoś nie widzę tej retoryki wojennej może o niej opowiesz

M
poniedziałek, 17 października 2016, 16:02

Pytanie brzmi, czy zdążyliśmy je zlikwidować zanim nie wystrzeliłyby rakiet i czy coś by z Nas zostało po dalszych działaniach odwetowych, które musiałyby nastąpić. Ale proszę tylko nie posądzać mnie o sianie defetyzmu. Tylko"głośno" myślę.

lelum_polelum
poniedziałek, 17 października 2016, 20:21

Głowica Iskandera to ok. 80-100 kg konwencjonalnego ładunku wybuchowego, naprawdę sądzisz że poczyniłyby jakieś kolosalne szkody? Owszem poważne i kosztowne, ale nie majace znaczenia strategicznego. Iskandery to głównie propagandowy straszak...

Robin
poniedziałek, 17 października 2016, 16:19

Każdy wie że musimy mieć broń atomową żeby uspokoić bandytów

lo
wtorek, 18 października 2016, 12:28

Gdzie tu jakaś logika? Boimy się bo rozmieści w Kaliningradzie mobilne Iskandery. Gdyby ich nie rozmieścili to byśmy spali spokojnie i nic nie robili. Bardzo dobrze, że je rozmieści bo mogli to zrobić zawsze w 48h, zawsze. Trzeba planować, że one zawsze będą w Kaliningradzie nawet jak je wycofają. p.s. Niemcy nie są głupi. Domyślają się, ze Iskander ma zasięg ponad 500km; wiedzą, że Rosja może je w Kaliningradzie postawić w każdej chwili. Im nie o Iskandery chodzi co o sankcje bo teraz trudniej się z nich wycofać.

hopoiuytgf
poniedziałek, 17 października 2016, 21:55

i co w tym dziwnego ? :D kiedyś armaty carskie celowały w Warszawę i Grodno, a potem V2 celowały w Londyn. Było jest i będzie. Taka ludzka natura, jak nie Iskandery, jak nie one to kamień polny

Mirkuw 1104
sobota, 3 grudnia 2016, 10:34

Jak widać traktat INE pogrzebany a ,,tarcza" zwiększyła zagrożenie Polski, Czech i Niemiec zamiast ją zwiększyć.

Tweets Defence24