Reklama
Reklama

Iskandery pozostaną w Obwodzie Kaliningradzkim. Presja na Polskę i Trumpa

22 stycznia 2017, 12:25
Iskander-m
Fot. Vitaly V. Kuzmin/CC BY 3.0

Jak podają rosyjskie media powołując się na BBC, wyrzutnie rakietowe Iskander-M pozostaną w Obwodzie Kaliningradzkim dopóki nie zostaną wyjaśnione plany odnośnie budowy „antyrosyjskiego przeciwrakietowego kompleksu w Europie”. W ten sposób Moskwa chce wywrzeć presje na USA i kraje NATO, w tym Polskę, aby zrezygnowały z budowy systemu obrony przeciwrakietowej.

Informację o pozostawieniu Iskanderów w Obwodzie Kaliningradzkim przekazał rzecznik prasowy prezydenta Rosji – Dmitrij Pieskow. Stwierdził on m.in., że: „Nie można po prostu usunąć tych rakiet z Kaliningradu, nie wiedząc, czy są plany, aby utworzyć antyrosyjski kompleks rakietowy zbudowany na kontynencie europejskim”.

Rosjanie zadziałali więc "prewencyjnie", chcąc zmiany planów odnośnie budowy antyrakietowej tarczy w Europie. Komunikat Kremla nie bez powodu zbiegł się z zaprzysiężeniem nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Prezydent Putin chce przekazać swojemu odpowiednikowi w Waszyngtonie sygnał, że zmniejszenie napięcie w regionie zależy od Amerykanów.

Czytaj też: Iskandery z Kaliningradu celują w Redzikowo.

To właśnie dlatego informacja o przemieszczeniu wyrzutni rakiet balistycznych Iskander-M do Obwodu Kaliningradzkiego pod koniec 2016 r. została ujawniona. Rosjanie odeszli też od zasady utajniania dyslokacji swoich sił i rozmieścili swoje rakiety w taki sposób, by mogły one zostać zlokalizowane przez rozpoznanie satelitarne.

Czytaj też: Iskandery pogrzebały traktat INF. Berlin i Praga w niebezpieczeństwie.

Warto przypomnieć, że Iskander jest systemem mobilnym, i nawet gdyby nie był w danym momencie rozlokowany w Kaliningradzie, może być tam szybko przerzucony w sytuacji zagrożenia. Ponadto, w perspektywie kilku lat te zestawy niemal na pewno zostaną wdrożone do stacjonującej na stałe w Obwodzie Kaliningradzkim brygady rakietowej, obecnie wykorzystującej rakiety Toczka-U (na razie zostały prawdopodobnie przemieszczone wydzielone pododdziały z innej jednostki). Wreszcie, system przeciwrakietowy w Redzikowie nie został jeszcze ukończony - i będą to instalacje stałe, w przeciwieństwie do Iskanderów.

Zgodnie z wyjaśnieniami rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa, decyzja została podjęta z powodu działań NATO i zwiększania obecności wojskowej paktu przy zachodnich granicach Rosji. Moskwa w dość ewidentny sposób chce więc wywrzeć presję na prezydenta Trumpa i europejskich członków NATO, aby ci ograniczyli zakres środków wzmocnienia. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 49
Reklama
Rafal Rybakiewicz
niedziela, 22 stycznia 2017, 19:27

Jest w jezyku polskim, tym troche juz zapomnianym ale ciagle jednak prawidlowym taki czas. Nazywa sie plus quam perfectum. Czas zaprzeszly. Charakterystyczny dla czasow I Rzeczpospolitej i ciagle czasami funkcjonujacy w zywej polszczyznie. Tego wlasnie zapomnianego czasu powinno sie uzyc dla okreslenia tego co Polska powinna byla zrobic. Powinna byla (czas plus quam perfectum) wzmocnic obrone P-panc, obrone pl, liczebnosc armii, wprowadzic powszechna obowiazkowa sluzbe wojskowa....

Piotrek
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 17:33

Szczerze uważam, że Polska winna była nie zbankrutować i to jej się udało.

rozk
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 11:04

jak miło przeczytać komentarz co do którego w którymkolwiek aspekcie nie można się przyczepić

dimitris
niedziela, 22 stycznia 2017, 19:01

Gotowa (nierozebrana na części) wyrzutnia Iskander - cały pojazd - jest tylko o 0,6m szersza, 0,1m wyższa i w ogóle nie dłuższa od standardowego kontenera. Czyli obojętnie co Rosjanie deklarują i tak mogą je transportować, niemal w gotowości bojowej, jednocześnie w stanie zamaskowania, jako ładunek cywilny. Wcale nie zdziwiłbym się przy tym gdyby mieli już gotową i taką - "kontenerową" wersję, skoro mają ją gotową dla innych rakiet. Czyli dajcie sobie Państwo spokój z określaniem co w OK Rosjanie mają, a czego nie, załóżcie od razu, że mają, obojętnie co mówią. Rosjanie niemal zawsze oszukiwali, wszystkie umowy niemal zawsze traktowali jedynie jak wybieg, a prawo FR wręcz zezwala urzędnikom FR zawierać umowy, których nie zamierzają dotrzymać, ale korzystne są dla FR. Z kolei dobrze wyposażenie plus determinacja potencjalnego zaatakowanego przeciwnika było to jedyne, przed czym Rosja żywiła respekt, kiedykolwiek w swej historii. I nie ma siły, nie ma cudów, za 2% PKB, to możecie Państwo Polacy jedynie połudzić się wzajemnie, nic więcej. Grecja przez szerego lat wydawała 7% PKB (choć to ukrywała), nim osiągnęła względnie dobry stopień zabezpieczenia przed "sojusznikiem" tureckim.

box
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 07:58

Zeby podniesc pkb na zbrojenia trzeba najpierw odzyskac srodki ktore tracimy rok rocznie na skutek rzadow po-psl. Tylko w roku 2015 bylo to jakies 70mld (wzrost luki podatkowej, sam vat 40mld a ciagu osmiu lat ok 180mld, koszt obslugi dlugu publicznego zwiazany ze wzrostem zadluzenia blisko dwukrotnie, ceny transferowe). Tylko przywrocenie sciagalnosci podatkow z roku 2007 to dodatkowe 40-50mld rocznie ( czyli mniej wiecej tyle co obecne deficyty) ale to i tak zadanie na lata... a juz kosztow dlugu nie da sie tak szybko poprawic... tymbardziej ze przez praktycznie brak jakiejkolwiek dalekosieznej polityki w poprzednich latach, teraz co roku sie coraz bardziej zadluzamy mimo podejmowanych dzialan celu uszczelnienia systemu podatkowego... a rownolegle konieczne sa kosztowne projekty jak chocby programy pro-demograficzne bo bez tego to nawet nie ma co sie martwic o wojsko ba za kilkadziesiat lat i tak nic tu nie bedzie... nie mniej jest szansa ze te 2,3%pkb do jakiegos 2025 moze sie da uciulac ale 3 to nie realna ilosc. Bardziej mozna by pomyslec nad jakas regulacja zeby wieksza czesc srodkow ktore trafiaja do armii byla przeznaczana na modernizacje, szczegolnie jak juz te beda zwiekszane (np zapis ze min 30%, obecnie jest 20%. faktycznie jest to ok 27% ale chodzilo by o zabezpieczenie na przyszlosc). Mozna by tez sprobowac ponegocjowac jakis fundusz pomocowy dla krajow eurpy srodkowo wschodniej a przynajmniej dla nas - jakies 0,5-1mld euro ( i zeby je wydac trzeba by np dolozyc drugie tyle swoich )

Argo
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 07:28

hehe Grecja wydawała 7% ale na repliki starożytnych statków z hoplitami i teraz one muszą ją bronić przed turecką marynarką która bezkarnie narusza granicę morską grecji usuwając z niej rybaków. Polska wygrała niejedną i nie wojny bezpośrednie konfrontacje z Rosją. Polacy rządzili na Kremlu pokonali wiele razy Turcję. Grecja może się wiele nauczyć od Polski min. waleczności i bezkompromisowości. Bez nich grecja będzie dalej poniewierana przez Turcję a Erdogan do ustępliwych nie należy. Polska armia i to w słabym 2014 była 18-tą potęgą świata Turcja 8. Grecji w rankingu nie widać tak jak tych 7%. A to dopiero początek modernizacji polskich sił zbrojnych. Nie obawiamy się konwencjonalnej wojny z Rosją i oni doskonale to wiedzą pamietając historię, Wiele symulacji pokazuje że w wojnie konwencjonalnej armia rosyjska przegrywa z turecką a w niektórych parametrach z Polską. Siły w obwodzie praktycznie nam nie zagrażają. A Iskandery ? Naszą odpowiedzią będzie Homar oraz Wisła ze Stunnerem + Narew oparta o radary produkowane w Polsce. Rosja do tej pory nie była w stanie sama skonstruować radarów AESA. Polska już dawno takie produkuje w oparciu o własne projekty .. Rosyjskie czołgi powstrzyma nie tylko Spike ale i drony bojowe polskimi bombami Lark, amunicja kierowana 120mm do polskiego mozdzierza Rak. Polski Piorun jest jednym z najnowoceśniejszych MANPADS na świecie. A jakie uzbrojenie projektuje i produkuje od podstaw Grecja ?! :&

K.
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 01:53

A teraz Grecja ze swoimi procentami PKB stoi od lat nad finansową przepaścią. Niestety tak się nie da łatwo zwiększyć naszego potencjału.

oskarm
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 01:41

@Max, AEGIS Ashore jest skonstruowany tak, ze w ciagu 3 miesiecy mozna go rozebrac i przeniesc w inne miejsce.

lol
niedziela, 22 stycznia 2017, 16:21

Dla nas to żadna różnica, bo inne rakiety o krótszym zasięgu były tam zawsze i będą tam cały czas zagrażając nam. Niech sobie trzymają je ile chcą, bo my nie zrezygnujemy z OBRONNEGO systemu przeciwrakietowego.

DEKERT29
niedziela, 22 stycznia 2017, 16:19

A GDZIE SĄ NASZE ISKANDERY ???? CZY MY PRACUJEMY NAD NASZYMI POCISKAMI OPERACYJNO-TAKTYCZNYMI I /LUB MANEWRUJĄCYMI POCISKAMI ŚREDNIEGO ZASIĘGU ???

FAN POLSKI I USA
niedziela, 22 stycznia 2017, 20:24

Fakt, nie pracujemy, ale współpracujemy z USA, czyli krajem ( sojusznikiem) który ma odpowiednie "zabawki" aby powalic Rosję na kolana a nawet całkowicie ją zrownac z ziemią. Rosja wie, że gramy w jednej drużynie z USA, a Rosja ma za słabą reprezentację, żeby ją pokonać :))

Moldke
wtorek, 24 stycznia 2017, 08:18

MTCR To dobrowolne i nieformalne porozumienie 26 państw beż żadnych prawnych konsekwencji Wystarczy zgodą USA i poinformowanie członków Porozumienia i chęci zakupu Pekin nie jest członkiem porozumienia No i wszystko na temat Davien Czerna ruszyć as

Davien
środa, 25 stycznia 2017, 09:33

Po pierwsze MTCR przestrzega 35 państw, nawet Rosja to robiła kiedy łamała INF, po drugie Polska podpisała MTCR więc nici z twoich planów DF-4 jest pociskiem strategicznym, dostepnym wyłącznie z głowicą jądrową a tu juz kłania sie ICOC, przestrzegany przez 119państw więc naprawde zapoznaj się z tematem zanim znów coś napiszesz.

Ułan1981
wtorek, 24 stycznia 2017, 20:56

Głupie gadanie że nie ma kasy na uzbrojenie. Trzynastki w całej budżetówce do kasacji, Krus dla rolników powyżej 50ha ziemi jeśli gospodarstwo jest na jedną osobę, a jeśli na obojga małżonków to od 100ha (przy założeniu że to jedyne miejsce pracy) Kiedy już nie będzie dotacji należy zwiększyć ilość ha. Sądzę, że trochę miliardów by się znalazło. ALE KAŻDA PARTIA CHCE RZĄDZIĆ JAK NAJDŁUŻEJ i sprawy niepodległości kraju dla żadnej się nie liczą. Władza uzależnia a na front można wysłać nawet setki tysięcy nieswoich dzieci, nieprzygotowanych, słabo uzbrojonych i z bardzo niskim morale.

Zenio
środa, 25 stycznia 2017, 16:49

Wyjaśnij mi dlaczego "na uzbrojenie" ma płacić tylko budżetówka i drobni rolnicy ?

pukpuk
środa, 25 stycznia 2017, 02:06

A może tak skasować emerytury mundurowe? 12,5 mld zł rocznie. 400 Leopardów A7+ w rok, 50 Caracali w drugi rok, Wisła i Narew w 3 lata, Orka +10 tys ppk Spike kolejny rok w 6 lat tylko za przywileje mundurowych można by całkiem ładnie zmodernizować armię. Bo zostają przecież jeszcze pieniądze które mamy teraz w dyspozycji.

WARS
niedziela, 22 stycznia 2017, 14:49

...USA powinno rozmiescic w Polsce baterie THAAD jako oslone "tarczy" a my powinnismy dokupic F16V z mozliwoscia przenoszenia taktycznych atomowek oraz OP i rakiety

Myślący
niedziela, 22 stycznia 2017, 20:18

Tarcza w Redzikowie, nie potrzebuje THAAD, bo każdy na świecie wie, do kogo owa tarcza należy, i nikt przy zdrowych zmysłach jej nie zaatakuje, bo nikt na świecie nie jest wstanie pokonać USA, i jednocześnie samemu przeżyć, co jest oczywiste mając na uwadze, to co posiada USA.

ttt
niedziela, 22 stycznia 2017, 13:59

A co dla polski za różnica czy tam są Iskandery czy też nie ? Jeśli będą planować wojnę to da się je tam przetransportować z rosji właściwej w kilka dni. Ta gadka o nich to element wojny psychologicznej aby wywierać wpływ na nasze społeczeństwo i poprzez nie na nasze elity polityczne.

Moldke
czwartek, 26 stycznia 2017, 18:34

A jak specjalnie dla nas opracują tak jak dla as Wersje z głowicą 400kg i zasięgię 800km oczywiście z głowicą FAR no i z nowym cep Tak do 50 m starczy no i jak skąd ten pomysł że kupimy z pułki

Davien
poniedziałek, 30 stycznia 2017, 13:37

Zapoznaj się z cyklem opracowywania rakiet przez Chiny bo czekac do 2030r na pocisk w technologi z lat 80-tych to raczej sensu niema. Ich najnowszy ICBM czyli DF-41 opracowuja dla siebie od 1983r i skończą go może w ciagu 5 lat.jak sami planują, a może nie. Balistyczne nie uzywaja głowic termobarycznych z uwagi na sposób działania takiej głowicy, może się z nim zapoznaj.

Dario
wtorek, 24 stycznia 2017, 14:19

Nie bardzo wierzę aby Rosjanie zdecydowali się na zbombardowanie Warszawy Iskanderami. Za blisko granicy z Kaliningradem i Białorusią. Promieniowanie mogłoby mieć wpływ na mieszkańców tych terenów. Jednak nie można wykluczyć że jest to stosunkowo daleko od Moskwy i w razie większego kryzysu mogliby rzeczywiście uzyć tych rakiet w stosunku do stolicy naszego kraju. Gdyby to jednak miało "sparaliżować" i zneutralizować decyzje polityczne zachodu to atak na Berlin wydaje się bardziej prawdopodobny. Polska nie jest brana poważnie jako groźny przeciwnik. Za to dużo większy wpływ na politykę mają kraje takie jak Niemcy i Francja. Pozbawione w przyszłości parasola ochronnego USA i niedoinwestowane militarnie przez ostatnie lata Niemcy stają się łatwiejszym celem.

Edmund
wtorek, 24 stycznia 2017, 15:34

W doktrynie Rosji, Polska jest umiejscowiona na 4 miejscu jako największy wróg i/lub potencjalny przeciwnik / konkurent, po USA, Wielkiej Brytanii i Chinach. Tak wysokie miejsce Polska "zawdzięcza" nie swojej sile militarnej, ale wpływowi na decyzje EU i USA, skutecznym "szkodzeniu" żywotnym interesom paliwowo-gazowym w Europie, aktywnemu wspieraniu wrogów Kremla oraz byciu nieformalnym adwokatem Ukrainy i Gruzji. Tak to oceniają rosyjskie gremia polityczno - wywiadowcze.

Emeryt z Intelligence
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 12:54

Rosjanie nadal żyją przeszłością. Mitem mocarstwa ZSRR i Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Nic ich nie nauczył Afganistan, Czeczenia I Donbas. Putin wierzy ,że współczesny chłopak rosyjski da się wsadzić do T-64 i ruszy w tej puszce ginąć za ojczyznę. Największy kraj na świecie "przez grzeczność" zapraszany jest do G-8. Nie potrafią zbudować porządnego komputera, lodówki, pralki, samochodu a "bajdurzą" coś o nowoczesnych radarach i łączności satelitarnej. Ich WRE to stacje nasłuchu radiowego i zasobniki z pociętą folią w samolotach. Epatują społeczeństwo mitycznymi T-14 i S-500 jak Niemcy kiedyś swoim Wunderwaffe. Wkrótce będą mieli problemy nie z NATO, ale z Kazachstanem i Białorusią. Kraj bez floty marzy o podboju Arktyki. Dopłynął już ten ich lotniskowiec do bazy? Mają jeszcze parę sprawnych Kursków? Jedyne co powoduje ,że świat ich nie lekceważy jest ich potencjał atomowy. Mam nadzieję ,że go dobrze chronią przez ISIS.

olo
niedziela, 22 stycznia 2017, 13:23

Przecież wiadomo kiedy są i gdzie są i jak przyjdzie co do czego JASSM,NSM, Langusta zrobi z nimi porządek. Polska musi się zbroić w coraz nowocześniejszą broń która w danym segmencie da nam przewagę nad siłami które nas zaatakują. Już mamy < 2 000 SPIKE które zrobią w razie czego z ruskich czołgów miazgę.

dimitris
niedziela, 22 stycznia 2017, 19:14

Macie 2000 Spike ? Ale nie zakładasz chyba 100% skuteczności ? Zatem macie śmiesznie mało, gdyż Rosjanie, zmagazynowanych mają też circa 20 tysięcy starszych czołgów. Część z nichm, wystarczy, że obsadzą rezerwistami, wykonując atak saturacyjny. Po prostu przejadą. Ogłoszą przy tym, że nie mają z Europą, ani Niemcami żadnych różnic do wyjaśnienia. Możliwe, że wszyscy spanikują. Możliwe, że nikt palcem nie kiwnie w Waszej obronie, ani nie dostarczy Wam na natychmiast tysięcy nowego sprzętu p/panc, w ilości wystarczającej do obrony. Dziesiątki przykładów z historii XX wieku, jak choćby Bałkany, które owszem, chciały bić się, ale nie miały na to dość sprzętu, w wojnach z Turcją czy Hitlerem. Np. przed wojnami bałkańskimi faktycznie wprowadzono im na sprzęt embargo, podobnie w 1922 nie dało się dokończyć kampanii anatolijskiej, ani nawet potem obronić Smyrny, w braku dostaw zachodniego materiału wojskowego, gdy Turcja miała go wbród od Rosji. Od bolszewickiej Rosji, Zachodowi jakoś to nie przeszkadzało, choć przecież przedtem to Grecja była ich sojusznikiem, m.in. przeciw bolszewikom. Albo wcześniej - za gotówkę w złocie sprzedano Grekom pancernik (dziś mówimy: ciężki krążownik) Awerof, który mógł przeważyć losy przyszłej wojny. A potem okazało się, że sprzedano, ale amunicję do jego artylerii objęto jednocześnie embargiem... - Na szczęści złoto działało także w nocy, nawet w UK.

Pan pancerny
niedziela, 22 stycznia 2017, 13:02

Iskandery zawsze tam były

niki
niedziela, 22 stycznia 2017, 15:42

Tak jest pisał o tym nawet Piłsudski.

Jerry
niedziela, 22 stycznia 2017, 12:53

Bla,bla, bla . Kto zlamal umowe o nienaruszalności granic Ukrainy i eskalował zbrojenia, ćwiczenia ataków atomowych itp,itd. Słuchać hadko. Umowy musz być dotrzymywane-to podstawa współczesnej cywilizacji. Mówią o zderzeniu różnych cywilizacji , NATO w Polsce to ruch zrozumiały dla onych. To takie szachy: hetman tu,wieża tam, kto płaci za skutki tych gier? Pani płaci,pan płaci,ja płace .

dim
niedziela, 22 stycznia 2017, 21:03

Właśnie ani Pan nie płaci, ani ja nie płacę. Polska relatywnie bardzo mało wydaje stricte na obronę narodową. Relatywnie do Rosji, relatywnie do zagrożonej Turcją Grecji, relatywnie do pieniędzy pożeranych przez budowy nowych ratuszy itp i administrację państwową, także relatywnie kwota obciążenia budżetu RP do rzeczywistych, wykonanych i wdrożonych zakupów i bojowych szkoleń Wojska Polskiego.

scorpion
niedziela, 22 stycznia 2017, 21:17

Iskandery to taki kamuflaż, taka tarcza do plucia dla laików. Prawdziwym zagrożeniem są RS-26 Rubież o zasięgu nieco przekraczającym zasięg 5000 km, ale doskonale się wpisującym w rakiety o zasięgu od 500 do 5000 km. Generalnie nie podlegają traktatowi INF, ale ........

Davien
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 22:21

Ale muszą najpierw zostac ukończone i wejść do słuzby, a to jeszcze nie nastapiło.

Zbulwersowany podstnik
niedziela, 22 stycznia 2017, 12:51

Amerykanie wydają miliardy na bazę w Radzikowie. Pytanie brzmi: Jak oni chcą zabezpieczyć tą bazę wojskową przed ewentualnym atakiem rakietowym czy powietrzno-desantowym? Nie słyszałem nic o tym aby rozmieszczono tam Patrioty czy jakiekolwiek lekkie jednostki pancerne.

Extern
niedziela, 22 stycznia 2017, 16:48

A po co mają tak zabezpieczać, przecież Iran nie ma sposobu na zniszczenie tej bazy?

P
niedziela, 22 stycznia 2017, 15:57

Niech Rosjanie sie nie martwia ta baza jest przeciw Chinom... aby zatrzymali sie na Uralu.

rolo
niedziela, 22 stycznia 2017, 15:43

baza w redzikowie ma być na rakiety z iranu.do obrony usa sa rakiety w silosach i na okrętach podwodnych.nieuchronny odwet po ataku ,sprawdził się za czasów cccp i dalej działa

WYJAŚNIAJĄCY PODATNIK
niedziela, 22 stycznia 2017, 15:09

Amerykanie nie muszą zabezpieczać bazy w Redzikowie, bo nikt jej nie zaatakuje, tym bardziej Rosja, która wie do kogo należy ta baza, i jaka była by odpowiedź USA, co chyba jest oczywiste.

Tomasz
wtorek, 24 stycznia 2017, 13:31

Czas na własne rakiety, odpowiedniki Iskanderów. PGZ do roboty. Na początek nie muszą być super zaawansowane, ważne aby były.

marek!
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 11:56

paper war - wojna dziennikarzy, ta pradziwa - zacznie sie od WYCOFANIA Iskanderow, na rzecz ich makiet, no chyba, ze Rosjanie nie mysla......Obwod K, moim zdaniem jest skazany na kleske a'la Berlin Zachodni, czy Krym......ale moze sie tez okazac druga Dunkierka, a to juz w glowach naszych sztabowcow......

Polanski
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 17:53

Pierwsza rzeczą jaka poprzedzi wybuch wojny z Rosją będzie wycofywanie wartościowego sprzętu z Królewca.

Moldke
czwartek, 26 stycznia 2017, 10:11

Ps.DAVIEN spoko 35 wiem a Arabia bez głowic A kupiła

Davien
czwartek, 26 stycznia 2017, 13:27

AS kupiła DF-3A czyli CSS-2 w specjalnie dla nich opracowanej wersji konwencjonalnej więc były to zupełnie inne pociski niż DF-4 o których pisałes. DF-3 to stary pocisk o CEP liczonym w setkach metrów więc całkowicie nieprzydatny obecnie. Chiny juz ten antyk całkowicie wycofały koło 2002r.

Von Moldke
czwartek, 26 stycznia 2017, 10:06

Drogi Davien no to może css-6 wolno zasięg 600km głowica 500kg =6000kg FAR Extern piątka Davien czrnowidzu chcieć to muc

Davien
czwartek, 26 stycznia 2017, 13:33

Jak zwykle strzał w płot: za duza masa głowicy i zasieg więc podpada pod MTCR. Dodatkowo CEP 300m całkowicie go obecnie dyskwalifikuje. Nowsze wersje czyli DF-15A i C sa ściśle specjalizowane i żadna nie ma głowicy termobarycznej tylko HE i penetracyjną.

tagore
niedziela, 22 stycznia 2017, 20:42

Obszar enklawy jest niezbyt duży i tanie rakiety "polskich gradów" mogą mieć w zasięgu wszystko co istotne na tym obszarze. Sprowadziło by to do zera sens utrzymywania tej bazy.

dropik
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 14:06

Tak by było jakbyś strzelał z granicy. Realnie w razie wybuchu konfliktu ruskie oddziały rozpoznawcze wejdą na 5-20 km głąb PL i wiec z tak bliska nie będziesz mógł strzelać. realnie rakiety poniżej 70 nie sięgną w głąb obwodu. Takich rakiet u nas jak na lekarstwo. Zwykłe grady lataja te 20km ale optymalnie ok 10-15 km

Moldke
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 10:49

Kiedyś pisałem kupić licencje na css 3a Zasięg 2800 km głowica 2000 kg termobaryczna = 24000 kg tak ze 42 sztuki No i mamy oodpowedik 1 kt a to potrafi odstraszyć

Davien
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 22:20

MTCR i wszystko w temacie.

Abel
wtorek, 24 stycznia 2017, 00:57

A Trump właśnie zapowiedzial potężne wzmocnienie sił zbrojnych USA! Rosja chciała wywrzeć presję? To się im "udało" , ha, ha! Przekonali go żeby wydał jeszcze więcej na zbrojenia w USA!!! Czy Rosja dorówna USA w wydatkach?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama