Iskandery na Zapad 2017. Strzelanie zakazanej rakiety?

20 września 2017, 11:57
Strzelanie pocisku manewrującego systemu Iskander. Fot. Ministerstwo Obrony Rosji/Twitter.
Zasięg systemów Iskander-K w wypadku rozmieszczenia w Sankt Petersburgu i Bałtijsku. Mapa: Defence24.pl.
Wyrzutnia Iskanderów z pociskami balistycznymi. Fot. mil.ru

Rosyjska armia w ramach ćwiczeń Zapad 2017 przeprowadziła strzelanie pociskiem manewrującym systemu Iskander-K. Prawdopodobnie dysponuje on zasięgiem ponad 2000 km, a jego wdrożenie stanowi złamanie traktatu INF o pociskach średniego zasięgu. Równocześnie w ćwiczeniach uczestniczyły jednostki z rakietami balistycznymi Iskander-M i Toczka.

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że w trakcie ćwiczeń Zapad 2017 przeprowadzono strzelanie pociskiem manewrującym systemu Iskander-K. Podobne informacje, powołując się na resort, przekazał np. blog BMPD, powiązany z rosyjskim ośrodkiem analitycznym CAST. Agencja TASS podała, że wykonano strzelanie zmodernizowanym pociskiem kompleksu Iskander-M, ale na załączonym w rosyjskim serwisie TASS materiale zdjęciowym (podpisanym jako strzelanie Iskander-M w trakcie Zapad 2017) wyraźnie widać strzelanie rakiety manewrującej. Według TASS pocisk miał zostać odpalony na poligonie Kapustin Jar, i pokonać 480 km przed dotarciem do celu. 

Czytaj więcej: Iskandery pogrzebały traktat INF. Berlin i Praga w niebezpieczeństwie

Oprócz tego, w obwodzie leningradzkim załogi wyrzutni rakiet taktycznych Iskander-M i starszych Toczka-U ćwiczyły zwalczanie celów znajdujących się w głębi ugrupowania przeciwnika (oddając „elektroniczne” strzały, bez odpalania pocisków). Rosyjski resort obrony podkreśla, że w ten sposób realizowano całą sekwencję strzelań, włącznie z zajmowaniem stanowisk. „Celem” miały być pojazdy opancerzone i punkty dowodzenia symulowanego przeciwnika. Bez wątpliwości więc scenariusz ćwiczeń zakładał wykorzystanie zarówno „balistycznych” Iskanderów jak i starszych Toczek, oraz pocisków manewrujących bazowania lądowego.

Iskander-K
Strzelanie pocisku manewrującego systemu Iskander. Fot. Ministerstwo Obrony Rosji/Twitter.

Na początku tego roku Stany Zjednoczone oficjalnie przyznały, że Rosja rozmieściła pociski manewrujące zabronione zapisami traktatu INF, podpisanego pod koniec lat 80. XX ubiegłego wieku między USA a ZSRR. System oznaczany umownie jako „Iskander-K” jest bowiem w praktyce najprawdopodobniej uzbrojony w pociski podobne do rakiet 3M14 morskiego systemu Kalibr, o zasięgu ponad 2000 km, choć strona rosyjska twierdzi że maksymalny zasięg to 500 km. W trakcie wystawy "Armia 2017" prezentowano zresztą wyrzutnię systemu Iskander, wyposażoną w jeden pocisk manewrujący i jeden balistyczny. Nie jest też wykluczone, że przynajmniej niektóre wyrzutnie Iskander mogą korzystać z więcej niż jednego typu pocisku manewrującego.

Czytaj więcej: Rosja: Zakupy „Armat” i nowych „Iskanderów”. Lotniskowiec - po 2025 roku

 

Traktat INF zabrania natomiast rozwijania, produkcji i wykorzystywania systemów rakiet balistycznych i manewrujących bazowania lądowego o zasięgu od 500 do 5500 km. Rosja formalnie złamała tą umowę międzynarodową poprzez wdrożenie nowych pocisków manewrujących, choć Kreml utrzymuje, że nadal przestrzega zapisów traktatu.

Czytaj więcej: Koniec zimnowojennego traktatu INF. Amerykanie przyznają, że Rosja rozmieszcza zakazane rakiety [ANALIZA] 

Co więcej, eksperci wskazują że przynajmniej część pocisków balistycznych systemu Iskander-M ma zasięg nie 500, a około 700 km, co oznacza że – w wypadku rozmieszczenia w Obwodzie Kaliningradzkim – w ich zasięgu znajduje się nie tylko całe terytorium Polski, ale też Berlin, Sztokholm czy Praga. Oczywiście Iskandery nie muszą bazować tam na stałe - mogą zostać przerzucone w zasadzie w dowolnym momencie, gdyż jest to system mobilny.

Iskander
Fot. mil.ru

W wypadku rakiet balistycznych (w odróżnieniu od pocisków cruise) formalne złamanie traktatu INF nastąpi dopiero w momencie przetestowania rakiety balistycznej i strzelania pociskiem taktycznym na odległość powyżej 500 km. Nie zmienia to faktu, że również wdrożenie balistycznych Iskanderów z potencjałem rażenia celów na odległości około 700 km w zasadzie jest sprzeczne z założeniami traktatu INF, który miał zapobiec rozwojowi pocisków o zasięgu od 500 do 5500 km, odpalanych z platform lądowych.

Czytaj więcej: NATO musi odpowiedzieć na rakietowe zagrożenie dla Europy z Rosji [OPINIA] 

 

Rosjanie podkreślają, że w trakcie manewrów Zapad zwalczanie celów w głębi terytorium przeciwnika ćwiczyły również inne systemy, jak choćby bombowce Tu-22M3. Użycie różnych środków napadu powietrznego – w tym pocisków balistycznych kilku typów i odmian, rakiet manewrujących i samolotów bojowych – może stanowić poważne zagrożenie dla państw NATO w wypadku ewentualnego konfliktu, zwłaszcza biorąc pod uwagę konieczność zabezpieczenia infrastruktury i przerzutu wojsk. Dlatego tak istotne znaczenie ma rozbudowa warstwowej obrony powietrznej przez państwa Sojuszu, w tym Polskę, a także pozyskiwanie własnych zdolności wykonywania precyzyjnych uderzeń.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 26
Reklama
tak tylko ... uważam
środa, 20 września 2017, 13:11

Cytując: ... " ..– One będą kontynuowane, tym razem z ćwiczeniem użycia broni nuklearnej, co nie zostało wpisane do programu ćwiczeń – powiedział Macierewicz .." Z treści newsa powyżej: "prawdopodobnie" "nastąpi dopiero w momencie przetestowania..." "jest bowiem w praktyce najprawdopodobniej..." Do tygodni raczeni jesteśmy histerycznymi newsami, a ćwiczenia się kończą, zgodnie zresztą z zapowiedzią, postrzelali sobie do celów, przy okazji uszkodzili samochód z cywilami, uszkodzili jeden z bombowców strategicznych , "zachodni partnerzy" podpatrzyli i podsłuchali co chcieli, Litwini narobili szumu w związku z "naruszeniem" przestrzeni powietrznej, mimo że "naruszyciele" ze względów bezpieczeństwa (pogoda) otrzymali na to zgodę i .... tyle ..... Nie spełniły się marzenia co poniektórych Ruscy nie zaatakowali NATO ani Ukrainy czy innej Pribautyki nie było desantu na Szwecję NIC, Normalne przeciętne ćwiczenia jakich wiele. ps. zapomniałem amerykanie uszkodzili sobie kilka-kilkanaście Bradle-i o wiatę kolejową, ale Kolejarze byli trzeźwi, przewróciła się jedna ciężarówka i niestety zginął jeden Polski Żołnierz. Cześć Jego pamięci ... ps. acha i ktoś zajumał jeden amerykański kontener i nie wiadomo czy się odnalazł Reasumując : Sezon "ogórkowy" * "proza dnia codziennego"

Extern
środa, 20 września 2017, 16:41

Rosjanie walczą tylko o pokój. To normalne że chcą pokoju. W końcu, nasze zegarki już mają.

robot
środa, 20 września 2017, 12:47

To powinien byc wystarczający powód do rozmieszczenia na terenie RP broni nuklearnej.

art
środa, 20 września 2017, 22:29

Prawda!!!

Andrzej.pl
środa, 20 września 2017, 15:42

Bez OPL i rakietowej pozostałe modernizacje są psu na budę. Myślę, że w trybie natychmiast/pilne powinniśmy nabyć system obrony średniego zasięgu. Dopiero następnie nabywać i modernizować kolejne kluczowe zabawki obronne.

ppp
środa, 20 września 2017, 12:42

A Ameryka boi się rozmieścić w PL brygadę artylerii. Kpina

Marek1
środa, 20 września 2017, 18:23

ppp - USA się nie boi - USA kalkuluje, czego by tu jeszcze za to zażądać. Póki co 1 brygada US Army(rotacyjnie) będzie najprawdopodobniej kosztowała polskich podatników w ciągu następnej dekady ok 18-20 mld $ (Wisła+Narew+Homar). Oczywiście BEZ transferu technologii, który umożliwiłby docelowo kompletną produkcję w Polsce efektorów do w/w systemów. Nie ma to jak ..."dobry" sojusznk(za miliardy $) - business first dear citizens

olo
środa, 20 września 2017, 17:08

Po co jak za chwilę sami będziemy mili Homara. Czym więcej państw NATO będzie posiadać dalekosiężną artylerię tym koszty dla Rosji będą rosnąć bo z pustego to i Putin nie naleje a utrzymanie tego to dziesiątki miliardów $ na co NATO stać ale Rosji już nie koniecznie patrz 70 mld $ całość budżetu wojskowego Moskwy.

fx
środa, 20 września 2017, 16:59

USA już wdrożyło projekt rakiet o większym zasięgu a Polska tylko na tym skorzysta. Putin myślał że jest sprytny a tylko straci jak na Ukrainie bo Rosji nie stać na wyścig zbrojeń z naście razy bogatszym zachodem.Czas rakiet na wyrzutniach ruchomych NATO nadchodzi a spokojnie można to zrobić z Tomkami a NSM już jest tylko wystarczy zwiększyć zasię do 2000 +. Zachód dzięki miażdżącej przewadze w elektronice nad Rosją w stosunkowo szybko wprowadzi nowe nośniki głowic z zasięgiem < 2 tys km.

JKK
czwartek, 21 września 2017, 11:50

I co. Ten zachód o ktorym piszesz zacznie wojnę, gdzie i z ktorego kraju i tak kamień na kamieniu nie pozostanie. Słusznie czego się dla przyjaciół nie robi, ale pomyśl też o przyjacielach z pracy szkoły o dzieciach z podwórka.

Niniu
piątek, 22 września 2017, 12:38

Extern - a jakie to "Nasze" zegarki rosjanie mają? To w Polsce robi się jakieś zegarki? Jeśli tak to podaj markę - chętnie sobie kupię. A Rosjanie jak byś nie wiedział to raczej wolą zegarki szwajcarskie i to te droższe.

Polanski
piątek, 22 września 2017, 17:26

Wszyscy?

Kiks
środa, 20 września 2017, 15:56

Zastanawia po co w ogóle rozmawiać z tymi notorycznymi oszustami. Wystarczy cofnąć się do wczoraj czyli sprawy ostrzelania przez śmigłowiec przypadkowych osób. Wypadki zdarzają się, ale jak można brać na poważnie stronę, która zaprzecza wszystkiemu, choćby położyć jej na stole dowody podpisane przez nią samą. A wracając do tematu, pociski których zasięg jest sztucznie ograniczony i w każdej chwili można zdjąć to ograniczenie, same w sobie są już złamaniem traktatu. Wystrzelili sobie pocisk, który akurat przeleciał 480km czyli idealnie poniżej dozwolonego zasięgu. Ktoś chyba za długo cacka się z ruskimi.

JKK
czwartek, 21 września 2017, 16:12

My też ukraińców nie uczyliśmy i nie ma nikogo z zachodu na Ukrainie. ameryka też ISIS nie zna, ani Bina. A Drezno i Hiroszime i Nagasaki bombardowano w celach militarnych. Wszyscy po jednych pieniądzach, tylko SWOICH sie kocha, a miłość jest ślepa, albo pisze się z wyrachowania

Naiwny
piątek, 22 września 2017, 12:34

Oba kraje USA i Rosja nawzajem zarzucaja sobie złamanie traktatu INF. Argumenty USA przytoczono w artykule. Warto natomiast może wspomnieć i o rosyjskich pretensjach . Rosja twierdzi, że amerykańskie pociski manewrujące morskiego bazowania mogą być odpalane bez problemu z wyrzutni lądowych a w szczególności z silosów rumuńskiej i polskiej bazy antyrakietowej. Ponadto twierdzą, że część amerykańskich rakiet systemów przeciwrakietowych ma zasięg większy niż 500 km a są one odpalane również z lądu. Dodatkowo twierdzą, że układ INF obejmuje również systemy "bezpilotowe", a w tym zakresie wiadomo, że USA powszechnie wykorzystuje takie systemy o zasięgu kilku tysięcy km. Ponadto obecnie toczy się w Rosji dyskusja o sensie traktatu NFI dla samej Rosji. Jako przykład podają np hipotetyczną sytuację "zaparkowania" na wodach jednego z państw nadbałtyckich NATO jednego lub więcej niszczycieli amerykańskich z których każdy może odpalić salwę kilkudziesięciu pocisków manewrujących o zasieku ponad 500km - czyli osiągnąc cele na terenie Rosji teoretycznie "zarezerwowane" dla broni strategicznej. Każda ze stron ma swoje argumenty i swój strach ale może warto zastanowić się nad faktem, że to Moskwa a nie Nowy York są na celowniku systemów łamiących INF. Dla Nas temat ten ma mniejszeznaczenie gdyż i tak jesteśmy w zasięgu normalnych systemów ofensywnych Rosji i nie ma co się podniecać Kaliningradem bo oczywiste jest, że w wypadku konfliktu Białoruś nie pozostanie neutralna tylko stanie się obszarem działań wojsk rosyjskich - iskandery dotrą tam w kilka godzin (lub też już tam są).

Observer
środa, 20 września 2017, 15:32

Jest sprawdzone wyjście z patowej sytuacji strategicznej - rozmieścić PERSHINGI i Putin zmięknie.

Marek1
środa, 20 września 2017, 18:13

Observer - JAKIE Pershingi człowieku ?? Po podpisaniu w 1987r układu INF USA fizycznie zniszczyły wszystkie rakiety klasy Pershing i Cruise. Żeby było śmieszniej zniszczono również wszystkie ich linie produkcyjne wraz z dokumentacją, więc ponowne odtworzenie zdolności produkcyjnych i nasycenie NATO w/w rakietami trwałoby wiele lat i kosztowałoby wiele mld. $

samsam
środa, 20 września 2017, 14:28

podsumowując w żołnierskich słowach: 1. Rosja nie złamała INF bo nie było próby rakiety o zasięgu > 500km ... co fakt to fakt, ciężko tutaj z Rosjanami się nie zgodzić (NATO i USA też tak powinno robić) 2. Rosja wykorzystała w systemie Iskander (bazowania lądowego) rakietę podobną/opartą na systemie Kalibr (bazowania morskiego) o zasięgu ca. 2000km i obawiamy się, że nowa rakieta może mieć zasięg > 500km ... nie ma żadnego potwierdzenia, że tak jest, a wiemy że Rosjanie są mistrzami zasłony dymnej i manipulacji informacją (poza tym nic nie stoi na przeszkodzie, aby kraje NATO również takie systemy rozwijało i software'owo przycinało zasięg do 500km) 3. Rosja ma prawo rozmieszczać swoje systemy rakietowe na swoim terytorium ... z tym również ciężko się nie zgodzić, my również powinniśmy z tego prawa korzystać i rozmieszczać nowoczesne systemy artyleryjskie w takiej odległości i z takim natężeniem, aby pierwsza salwa odpalona z Kaliningradu była ostatnią (zrobić z niego taki "Seul")

Davien
środa, 20 września 2017, 17:12

Samsam, sama produkcja i opracowywanie juz łamie INF, nie trzeba nawet rozmieszczać Przujrzyj się zdjęciom pocisku Iskander-K/R-500 jak jest odpalany, wygląda identycznie jak 3M14 wiec żadnego zmniejszonego zasięgu najprawdopodobniej nie ma, pociski Kalibr w wersji eksportowej sa zdaje się krótsze od tych dla MO FR

Kiks
środa, 20 września 2017, 16:01

Wystarczy, że rozwijają takie rakiety. Nie wierzysz chyba, że zrobili pociski, które idealnie lecą na odległość nie większą niż 500km, choć konstrukcyjnie są w stanie przelecieć kilka razy dalej. Problem polega na tym, że niepotrzebnie prowadzą z nimi rozmowy, zaczynają bełkotać, ok, kończymy rozmowy. Wprowadzimy kolejne sankcje. Koniec tematu. Bez sensu jest prowadzić jakiekolwiek dyskusje z kimś, kto nie szanuje żadnych porozumień. Mogą być różnice zdań, różne punkty widzenia, różne interesy, ale jeżeli ktoś nie dotrzymuje słów to raczej sam siebie dyskwalifikuje jako partnera do rozmów.

zgred ojczyżniany
czwartek, 21 września 2017, 12:22

CYTAT = co NATO stać ale Rosji już nie koniecznie patrz 70 mld $ całość budżetu wojskowego Moskwy. CYTAT = Zastanawia po co w ogóle rozmawiać z tymi notorycznymi oszustami. CYTAT = Jest sprawdzone wyjście z patowej sytuacji strategicznej - rozmieścić PERSHINGI i Putin zmięknie. CYTAT = Nie wierzysz chyba, że zrobili pociski, które idealnie lecą na odległość nie większą niż 500km CYTAT = W końcu, nasze zegarki już mają. CYTAT = To powinien być wystarczający powód do rozmieszczenia na terenie RP broni nuklearnej. CYTAT = Prawda!!! FOROWICZE - ciągle mam wrażenie że niektóre wpisy są wyjęte jakby z przedszkola . Armia i polityka to poważna część naszego życia - bez wojska i mądrej polityce życie nie wiele jest warte ? Na pewno grożnym przeciwnikiem jest wojsko Rosyjskie i to chyba nikt nie zaprzeczy - po transformacji całej Rosji odbudowa jej wojska - gospodarki przynosi efekt . Mały lub jak kto woli szybko staje na nogi - co zresztą w tym forum jest od kilkunastu lat podnoszone ! Naszym pobożnym życzeniem jest aby Rosja upadła i zaczoł panować tam terror - a ku żdziwieniu naszym jest coś zupełnie odwrotnego - zachód sam przychodzi z towarami , technologią ba nawet można zobaczyć reklamy środków zdrowotnych firm zachodnich jakie i u nas reklamują się ? Coś tu jest HALO ! My sami poszukaliśmy wroga i mamy z nim coraz większe problemy politycznie a co za tym idzie i wojskowe ! Nasze wojsko jakie jest - każdy zdrowo rozsądkowo wie na jakim etapie jesteśmy - przez lata nasza technika wojskowa opierała się o dawny kraj rad ( CCCP ) ? Oczywiście mieliśmy wersję zawsze ubogą - niż sam kraj rad ? Dziś Rosja - ulepsza unowocześnia wersje już w ich wojsku dostępne przez kilkanaście lat jako ( CCCP ) - na do datek nowości w prowadza , sukcesywnie podnosząc nam POLSCE poprzeczkę ! Jako całość jej wyszkolenie jak sama broń jej rozwiązania do zastosowania jest sporym utrudnieniem dla wojska USA ? Posiłkując się jako organizacja NATO - art.5 satelity USA a jest tych państw 28 jedne lepiej uzbrojone inne gorzej ale terytorialnie USA ma prawo manewru - przemieszczania się tak jak kiedyś czynił to CCCP ( Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich ) aby wymusić by wojska poszczególnych państw łożyły na swoje wojsko odpowiedne kwoty by zakup broni z USA pokrywał koszt jej zaangażowania na terenach obecnie stacjonujących wojsk . Na to potrzeba kilkudziesięciu lat - i mnóstwo zainwestowania w strefe obronną i nie tylko ( infrastrukture ) ! Dobrze że wojska USA są na naszym terenie i tu powinna być pełna zgoda - rozbiorów POLSKI było mnóstwo , a każdemu Polakowi powinno zależeć by nasz kraj mimo po 45r. iż byliśmy pod zasiegiem ZSRR ( CCCP ) - de fakto pod zaborem - i na to wydało zgodę USA , F, GB - i tego obyśmy nigdy za naszego życia oraz przyszli Polacy nie doświadczyli ?

Kiks
czwartek, 21 września 2017, 18:02

Rosja upada od dwudziestu kilku lat. Zapewniam cię, że jest tam coraz gorzej, a nie lepiej. Nawet dziecko wie, że upadek państwa nie wygląda jak rozbicie szyby.

prostownik
środa, 20 września 2017, 13:42

"Na początku tego roku Stany Zjednoczone oficjalnie przyznały, że Rosja rozmieściła pociski manewrujące zabronione zapisami traktatu INF" - bełkot z CNN czy Newsweek to nie jest "oficjalnie przyznały". Jak autor zna źródło gdzie USA "oficjalnie przyznały" to niech poda. Rosja bowiem się ciągle domaga by USA przedstawiły dowody na te twierdzenia.

Davien
środa, 20 września 2017, 17:13

Dowolne zdjęcia rosyjskie pokazujące odpalenie Iskandera-K przedstawiają pocisk identyczny z 3M14, no ale je też pewnie CIA zamieściła:)

Eduardo
środa, 20 września 2017, 13:24

Powinniśmy przyspieszyć nasze zbrojenia.

niki
środa, 20 września 2017, 16:36

Tak jest będą nowe potężne dialogi techniczne.

Tweets Defence24