„Irkuck” w 2023 roku – opóźnienie prawie dwudziestoletniego remontu

28 września 2020, 07:06
SVA02633550
Fot. mil.ru

Agencja TASS poinformowała że uderzeniowy, atomowy okręt podwodny Irkuck” ma powrócić do służby we Flocie Oceanu Spokojnego w 2023 roku. Wcześniej zapowiadano, że okręt ten zakończy rozpoczęty w 2001 roku remont w 2017, 2019 i 2022 roku.

„Irkuck” to atomowy okręt podwodny projektu 949A typu „Antiej” (wg. NATO typu „Oscar II”). Ze względu na swoje niespotykanie duże rozmiary (długość 154 m, szerokość 18,2 m i wyporność w zanurzeniu 23900 ton) jednostki te są klasyfikowane przez Rosjan jako podwodne krążowniki. Świadczy o tym również uzbrojenie, które nie opiera się jedynie na tym, co jest odpalane z wyrzutni torpedowych, ale również z wyrzutni umieszczonych w kadłubie lekkim (mieszczących 24 rakiety 3M45 kompleksu 3K45/P-700 „Granit”).

Według oryginalnego projektu silosy startowe z rakietami, zabudowane poza kadłubem mocnym, są pochylone do przodu od pionu pod kątem 40-45°, Rakiety P-700 są już jednak przestarzałe i zbyt duże (łatwe do wykrycia i zwalczenia) i dlatego w ramach modernizacji planuje się je zastąpić aż 72 rakietami manewrującymi 3M14 systemu „Kalibr”, ponaddźwiękowymi rakietami przeciwokrętowych typu P-800 „Oniks” lub hiperdźwiękowymi rakietami przeciwokrętowymi „Cirkon”.

Są to jednak tylko plany, ponieważ w pierwszej kolejności trzeba się zająć przenoszącymi je okrętami. W sumie zaplanowano zbudować osiemnaście „Antiejów”, jednak ostatecznie powstało ich dwanaście, z których pięć jest w służbie. Z tych siedmiu pozostałych: jeden zatonął („Kursk”), dwa zostały wycofane i zutylizowane („Krasnodar” i „Krasnojarsk”), jeden jest przerabiany na okręt specjalny („Biełgorod”), jeden jest w rezerwie („Woroneż”) oraz dwa w remoncie („Irkuck” i „Czelabińsk”).

O ile jednak remont połączony z modernizacją „Czelabińska” trwa faktycznie od sierpnia 2014 roku to „Irkucka” – od listopada 2001 roku. Biorąc pod uwagę fakt, że okręt ten wszedł do służby we Flocie Oceanu Spokojnego 30 grudnia 1988 roku, to widać, że przebywał on w linii krócej niż na stoczniach. W wyznaczony obecnie termin powrotu do służby nikt już nie wierzy. Wszyscy mają bowiem w pamięci wcześniejsze obietnice resortu obrony, że „Irkuck” powróci do linii w 2017, później w 2019 i jeszcze później w 2022 roku (co zapowiedział osobiście wiceminister obrony Aleksiej Kriworuczko).

Prawdą jest, że pomimo postawienia tego okrętu na stoczni w 2001 roku, remont rozpoczął się dopiero siedem lat później. Już wtedy jednak ówczesny dyrektor stoczni „Zwiezda” prowadzącej pracę Andriej Rossomachin stwierdził oficjalnie, że 6 miliardów rubli (300 milionów złotych) przeznaczonych na remont to zbyt mało, by on mógł zostać dokończony. I jak się okazało miał rację, ponieważ w międzyczasie koszty te rosły i w 2013 roku zostały ustalone na 12 miliardów rubli (600 milionów złotych). Z powodu przedłużających się prac suma ta jednak stała się jeszcze wyższa, co jest o tyle trudne do zrozumienia, że nowy okręt podwodny tego typu kosztuje w Rosji około 50 miliardów rubli (2,5 miliarda złotych).

Ponadto, czas działa na niekorzyść stoczniowców i użytkowników. W 2008 roku zaplanowano bowiem modernizację systemów radiotechnicznych, hydroakustycznych i nawigacyjnych. W międzyczasie jednak doszło do takiego skoku technologicznego, że to co wtedy zaprojektowano obecnie jest już przestarzałe. Dlatego żeby rzeczywiście w 2023 roku otrzymać nowoczesny okręt, trzeba by proces modernizacji rozpocząć praktycznie od nowa.

W Rosji coraz głośniej więc się mówi, że nie chodzi o to by okręt wyremontować, ale by go remontować. A to jest zasadnicza różnica.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 30
Reklama
asyr
wtorek, 29 września 2020, 10:14

Okręt patrolowy "Ślązak" jest jak skarbonka bez dna. Budowany od 18 lat, nadal nie ma wszystkich funkcji, I choć ani razu nie wypłynął jeszcze na misję międzynarodową, już wymaga naprawy głównego uzbrojenia.

Urko
wtorek, 29 września 2020, 08:38

Z "Irkucka" to akurat na prawdę można się pośmiać, ale nie dlatego, że jest długo remontowany. Tak na prawdę, to ten okręt nigdy nie wszedł na dobre do służby. Miał chyba tylko dwa strzelania rakietowe i zaraz po tym ostatnim w 1996 roku skierowano go do "rezerwy". Wszystkie remonty do tej pory polegały głównie na zabezpieczaniu okrętu przed skutkami długotrwałego trzymania bez stałej załogi. Nie jest więc wcale pewne, czy tym razem okręt zostanie na prawdę zmodernizowany i przywrócony do służby, czy tylko "odrdzewiony" i przemalowany... ;)

Niuniu
wtorek, 29 września 2020, 03:53

Podane ceny okrętów podwodnych w Rosji są nieprawdziew. 50 miliardów rubli to kosztuje Warszawianka a nie atomowy kolos o wyporności 24000m3. Również koszty jego gruntownego remontu wraz z przezbrojeniem nie są porażające. W końcu za podobne pieniądze My zbudowaliśmy sobie dużą motorówkę - Gawron. media społecznościowe w Rosji twierdzą, że poza brakiem finansowania ostatnie opóżnienia w remontach okrętów nawodnych i podwodnych rosyjskiej floty są spowodowane brakiem potrzebnych podzespoły. Liczne z nich były importowane z Ukrainy a teraz z powodu embarga i sankcji są niedostepne i nie ma ich jak zastąpić.

Anonim
wtorek, 29 września 2020, 00:27

Jak można służyć na okręcie podwodnym po tym co się stało na Kursku... Swoją drogą ciekawe czy ci marynarze z Kurska mogli wypłynąć samodzielnie na powierzchnię ? Okręt był na głębokości 100 metrów a rekord świata w nurkowaniu bez sprzętu to chyba 150 m

xXx
wtorek, 29 września 2020, 12:35

Nie ma problemu. Popłyń na północne wody Rosji i sobie ponurkuj. Niekoniecznie na głębokości 100m. Może to być np. 20m. Chciałbym Cię zobaczyć po tej kąpieli, szczególnie zimą. Choć akurat w tym przypadku pora roku nie ma specjalnego znaczenia:)

Fanklub Daviena
poniedziałek, 28 września 2020, 18:35

A w USA niby jest dużo lepiej? USS Boise (klasa Los Angeles) w 2017 straciła certyfikat zdatności do zanurzenia i skierowano ją do remontu. JESZCZE SIĘ NIE ROZPOCZĄŁ z powodu braku mocy przerobowych stoczni (spowodowanymi brakami kadrowymi, a nie brakiem stoczni!). Jak się rozpocznie, to planowo ma trwać... 4 lata. Poślizg jest prawie pewny... Niedawno US Navy w stalinowskim stylu pochwaliła się jak to jej lotniskowiec spędził rekordowe 240 dni na patrolu. Tylko nie podała, że spędził, bo musiał - lotniskowiec, który miał go zastąpić, zaraz po wypłynięciu po remoncie musiał natychmiast na remont wrócić. Te 240 dni zamiast zwyczajowych 135-140 dni oznacza wg specjalistów, że najbliższy remont tego lotniskowca potrwa min. 3 lata zamiast 2 lat, dlatego normalnie takie wydłużenia rejsów są niedopuszczalne. US Navy jest w tragicznym stanie, z min. 1/3 brakami kadrowymi, nieremontowanymi okrętami i samolotami i szybciej przybywającą kolejką okrętów do remontu niż stocznie nadążają remontować. To zresztą widać: oglądnijcie sobie amerykańskie okręty w portach (nie na photoshopowanych propagandowych zdjęciach US Navy) jakie mają rdzawe zacieki. Również złomowanie okrętów jest szybsze niż zakupy nowych, więc pompatycznie ogłoszona planowana ilość okrętów US Navy jest niewykonalna. Przy czym Rosja w latach 90. miała nierządy "demokratów" Gorbaczowa i Jelcyna, a USA "samych światłych przywódców" i "nieprzerwane pasmo sukcesów"! :)

gucio
poniedziałek, 28 września 2020, 21:56

Jest chyba widoczna różnica między 135 dni a 7300 dni :)))

Wania
poniedziałek, 28 września 2020, 21:41

I może jeszcze trzeba dodać coś na temat budowy amerykańskich okrętów podwodnych. Typ Virginia. Wejście do służby 2017 rok dwie sztuki, 2018 - 1 okręt, 2019 - 1 okręt, 2020 - 2 okręty. W budowie 4 okręty, zamówionych jest kolejnych 5 okrętów. Czas od rozpoczęcia budowy do wejścia do służby ok 3 lata. Rosja - okręty podwodne z napędem atomowym: K-560 - rozpoczęcie budowy 1993, wodowanie 2010, wejście do służby 2013 rok. 20 lat od chwili rozpoczęcia budowy do wejścia do służby. K-561 - rozpoczęcie budowy 2009, wodowanie 2017, nie wszedł do służby do tej pory. Od 2013 do 2016 r. co roku rozpoczynali produkcję kolejnej jednostki, w sumie 4 okrętów. Widać przepaść? Rosja buduje stare zmodernizowane warszawianki bez napędu AIP. Z rosyjskimi akumulatorami pod wodą są tyle co uboty z II wś. I załogi się ich boją mając w pamięci los załogi łoszarika.

Fanklub Daviena
wtorek, 29 września 2020, 10:40

A Amerykanie poprawili już na tych nowych okrętach spawy, czy dalej strach zejść w nich poniżej peryskopowej? :)

Davien
piątek, 2 października 2020, 09:47

Amerykanie nic nie musieli poprawac to nie rosyjski złom gdzie strach nawet wyjść z portu:)

wtorek, 6 października 2020, 08:06

Tak, czego przykladem jest najnowszy lotniskowieg Ford.

czytelnik D24
wtorek, 29 września 2020, 06:35

A tak dosnosila dzisiaj prasa o Slazaku."ORP Ślązak wciąż nie wykazał się, a trzeba do niego dokładać. Konieczne naprawy za 2 mln zł". Dalej: "Jego budowa pochłonęła ponad 1 mld zł. Wciąż nie wypłynął na żadną akcję międzynarodową, a mimo to wymaga kolejnej naprawy. Mowa o okręcie patrolowym "Ślązak", który czeka na swój czas w gdyńskim porcie. Jego budowa pochłonęła ponad 1 mld zł. Wciąż nie wypłynął na żadną akcję międzynarodową, a mimo to wymaga kolejnej naprawy. Mowa o okręcie patrolowym "Ślązak", który czeka na swój czas w gdyńskim porcie...."

222
środa, 30 września 2020, 09:12

Same plusy, nikt krzywdy nie zaznał. A tę procę serwisować za pokojową nagrodę Nobla.

Jan
poniedziałek, 28 września 2020, 16:26

a jak tam idą naprawy ledwie wprowadzonego po 20 latach budowy Ślązaka? czeka na części zamienne ...

Rhotax
wtorek, 29 września 2020, 01:31

To wszystko przez wymóg pływalności !!! Spełnienie tak wygórowanego żądania jest ponad siły normalnego Ślązaka z zepsutym działem aż 76 mm !

IU
poniedziałek, 28 września 2020, 15:40

Nie robią faz analityczno-koncepcyjnych i dialogów technicznych przed rozpoczęciem remontów i oto efekt.

Rhotax
wtorek, 29 września 2020, 01:28

W dodatku ten wymóg pływalności !

Raptor
wtorek, 29 września 2020, 13:07

Zmień płytę towarzyszu. Szkoda, że Kursk tak dzielnie prezentował swoją pływalność, że zabił całą załogę, a matki tych biednych marynarzy widział cały świat.

BadaczNetu
poniedziałek, 28 września 2020, 14:20

Ze względu na szybki postęp technologiczny, producenci i zleceniodawcy zbrojeniówki muszą wypracować nowe modele współpracy. Umowa musi zakładać pewną płynność w ostatecznym kształcie produktu, uwzględniającą że w trakcie realizacji pojawią się rozwiązania nowsze i lepsze niż istniejące na etapie negocjacji. To zapewne będzie bardzo trudno do przejścia dla naszych skostniałych struktur. Póki co, wydaje się że taki nowy model udało się wypracować w Turcji, która ostatnio robi ogromny postęp w zbrojeniówce...

R
poniedziałek, 28 września 2020, 11:56

Nic nowego.

Bursztyn
poniedziałek, 28 września 2020, 11:46

O proszę ruski ORP orzeł

tut
poniedziałek, 28 września 2020, 11:43

Bardzo dobry okręt, Rosjanie mogli by zbudować jeszcze z 10 takich.

Davien
poniedziałek, 28 września 2020, 17:03

Miało ich powstać 20 sztuk,ale w międzyczasie padł ZSRS i finał.

GB
poniedziałek, 28 września 2020, 15:26

Chcieli więcej, ale im się ZSRR rozpadł, a Kursk poszedł na dno.

tyu
poniedziałek, 28 września 2020, 11:34

Teraz niech ci wszyscy co narzekają na MON niech się dwa razy zastanowią zanim będą narzekać znowu i wezmą pod uwagę, że skoro w Rosji, która ostatnie zaskórniaki przeznacza na armie, miało być 18 okrętów, wybudowano 12, a w służbie jest tylko 5, to może jak nam coś nie wyjdzie TO NIE MUSI (choć może) to od razu oznaczać korupcji czy braku kompetencji. Weźmy przed każdą krytyką, kogo by ona nie dotyczyła, złożoność materii, którą ten ktoś zarządza.

baba
poniedziałek, 28 września 2020, 11:27

No, czegoś się jednak od nas nauczyli.

123
poniedziałek, 28 września 2020, 10:56

Ci to dopiero maja bezwladnosc...

Olgino
poniedziałek, 28 września 2020, 10:08

A my ile budujemy Gawrona?

Gorol
poniedziałek, 28 września 2020, 16:17

A co to za okręt ten gawron? W polskich stoczniach nic takiego nie powstaje. No chyba że chodzi Ci o jakieś stocznie zagraniczne, może wschodnie? :)

Stirlitz
poniedziałek, 28 września 2020, 09:36

To samo jest z Nachimowem i Kuzniecowem. Kasa idzie, ludzie mają zajęcie więc nie łażą po manifestacjach, tylko zajmują się sprzedażą elementów z nikomu nie potrzebnych okrętów ;)

Fak sejk
poniedziałek, 28 września 2020, 15:14

Ciekawe, czy w tych stoczniach też mogą stroić traktory...

Tweets Defence24