Irańskie pociski przeciwpancerne w Libii?

9 grudnia 2020, 15:39
1024px-thumbnail
9M133 Kornet na którym bazuje system Dehlavie (zdjęcie ilustracyjne). Fot. mil.ru
Reklama

Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres oficjalnie ujawnił, że analiza przechwyconych przez izraelski wywiad zdjęć czterech przeciwpancernych pocisków kierowanych wykonanych w Libii wskazuje, że jeden z nich to system Dehlavie produkcji irańskiej. Oznacza to duże prawdopodobieństwo złamania sankcji w zakresie eksportu irańskiej broni i jej dostaw do Libii.

Informację tą Guterres przekazał w trakcie konferencji prasowej w siedzibie ONZ w Nowym Jorku. Eksperci mieli stwierdzić, że wspomniany pocisk "miał cechy zgodne z pociskiem Dehlavie produkowanym w Iranie". Szef ONZ podkreślił jednak "nie był w stanie ustalić, czy ten przeciwpancerny pocisk kierowany został przetransportowany do Libii" z naruszeniem sankcji Rady Bezpieczeństwa ONZ nałożonych na Iran.

Wspomniane dowody w postaci materiału fotograficznego wykonanego w listopadzie 2019 roku zdobyły władze Izraela, które oskarżyły Iran o złamanie sankcji i twierdziły, że należał on do bojówki związanej z Libijską Armią Narodową (LNA). Dowody te trafiły do ONZ w maju br., a już kilka tygodni później władze Iranu oficjalnie ustosunkowały się do tych oskarżeń, które kategorycznie odrzucił i nazwał całkowicie bezpodstawnymi.

image
Reklama

Eksperci ONZ potwierdzili, że jest to irański ppk, który miał jednak znajdować się w posiadaniu jednej z grup zbrojnych wchodzących w skład sił Rządu Porozumienia Narodowego (GNA) z Trypolisu. Dodatkowo stwierdzili, że jego znalezienie w Libii wskazuje na złamanie embarga ONZ na dostawy broni i amunicji do ogarniętego wojną domową kraju. Nie zostało jednak oficjalnie stwierdzone kto i kiedy przekazał ten system uzbrojenia jednej ze stron tego konfliktu, gdyż nie znaleziono m.in. daty produkcji ani elementów wskazujących na jego dostawcę.

Pomimo nałożenia na Libię embarga ONZ na dostawy broni i amunicji w związku z trwającą w tym kraju od lat wojną domową, obie strony tego konfliktu są regularnie zaopatrywane w środki bojowe przez wiele różnych państw. W przypadku GNA mowa głównie o dostawach z Kataru i Turcji, a w przypadku LNA o Jordanii i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, co zostało potwierdzone w ostatnich miesiącach licznymi dowodami. Nieoficjalnie mówi się także o wsparciu w tym zakresie również innych państw takich jak Francja, Iran czy Rosja, które miałyby wspierać rebeliantów gen. Haftara.

Dehlavie to irański przeciwpancerny pocisk kierowany zaprojektowany w oparciu o rosyjski system 9M133-1 Kornet-E (lub też stanowi jego licencyjną wersję) i produkowany lokalnie przez irański przemysł zbrojeniowy. Jego zasięg ma wynosić od 5 do 6 km, a przebijalność pancerza przekraczać 1000 mm. W związku z tym system ten jest zdolny do skutecznego zwalczania większości współczesnych czołgów podstawowych, a tym samym stanowi groźny środek przeciwpancerny.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Reklama
Xd
czwartek, 10 grudnia 2020, 06:45

A pozostałe 3 czyjej produkcji były no i pytanie do onz na syrię też nałożone jest embargo a znaleziono tam amerykańskie takie to zestawy i pokazano nawet tabliczki znamionowe i nawet świadectwa kalibracji i czemu wtedy eksperci onz nie zabrali głosu

Andrettoni
czwartek, 10 grudnia 2020, 03:04

Miało być chyba słowo wykorzystanych, a nie "wykonanych"? Obecność tych pocisków świadczy tylko o tym, że są - jaką drogą tam dotarły i kiedy to tylko spekulacje. Co innego, gdyby używano ich masowo. Tym bardziej, że mówimy o "podobieństwie" do irańskiego pocisku.

al2
środa, 9 grudnia 2020, 23:59

Jakoś ONZ nie może nałożyć embarga na mordowanie irańskich wojskowych i naukowców przez USA i Izrael (sami się przyznali) na terytorium niepodległego i uznawanego w świecie państwa jakim jest Iran.Jeżeli to nie jest terroryzm w wydaniu państwowym to ja nie wiem co może być uznane za terroryzm. Jedni uważają że mogą bezkarnie mordować i dziwią się że im odpłacają podobną miarą.Znając Irańczyków ppk w Libii to dopiero drobna zaliczka.Trump w ostatnich dniach prezydentury chciał zaatakować Iran ,ale już irański program atomowy i zagrożenie dla Izraela okazały się wystarczającym hamulcem

aaaaale się rozpiszecie
środa, 9 grudnia 2020, 20:43

więc irański pocisk ma lepsze parametry niż Moskit

Nikt
środa, 9 grudnia 2020, 21:14

Dlaczego? Moskit co najważniejsze jest pociskiem BLOS czyli jest w stanie wykorzytać sw9j zasięg w pełni, w przeciwieństwie do pocisków LOS które są ograniczone zasięgiem wzroku(jak sama nazwa wskazuje), a pozatym Moskit atakuje górną półsferę więc nie potrzebuje tao dużo penetracji, szczególnie że ~1000mm czy więcej będzie zbyt małą ilością by spenetrować nowoczesny pancerz od frontu

Pablo
czwartek, 10 grudnia 2020, 11:41

KORNETY doskonale sobie radziły z merkavami bez ASO, których pancerz na pewno nie jest "nienowoczesny". Co więcej Bojownicy Hezbollahu wiedzieli gdzie celować i trafiali również z górnej półsfery pod Wadi Saluki w LIbanie. Moskit to zupełnie inny pocisk i do czego innego ma służyć. Ma zwalczać cele lekko i średnio opancerzone a jego penetracja ma ok 400 mm RHA, co może pomóc zniszczyć cele również ciężko opancerzone z górnej półsfery jesli nie będą posiadały ASO lub pancerza reaktywnego.

Jasiu
środa, 9 grudnia 2020, 17:00

Dlaczego mamy zajmować się 4 (czterema) ppk irańskimi jak inne kraje dostarczają broń do Libii całymi kontenerami.

...
czwartek, 10 grudnia 2020, 13:25

1 a nie 4

Nowy
środa, 9 grudnia 2020, 18:38

Bo to IRAN najgorszy wrog izreala i USA.

tylko pytam
środa, 9 grudnia 2020, 21:47

Czy to znaczy że i nasz :)?

Davien
czwartek, 10 grudnia 2020, 09:32

Naszym najgorszym wrogiem jest Rosja. ten pocisk to kopia rosyjskiego Korneta, masz odpowiedż:))

Gnom
czwartek, 10 grudnia 2020, 08:05

Przy aktualnej władzy - owszem. Ale ciekawe, że nikogo nie dziwi w konfliktach w tamtym rejonie obecność amerykańskich pocisków podobno eksportowanych do Arabii Saudyjskiej, pomimo iz AS nie jest tam strona konfliktu. Tyle zostało z pierwotnej wizji ONZ jak trampek zaczął wycofywać finansowanie - pojawił się kolejny organ podległy USA. Ciekawe k

gugluk
środa, 9 grudnia 2020, 23:46

Nie sądzę. Polska optyka zmieni się po odejściu Trumpa o 180 stopni. Podobnie było z żydami z sojusznika na cichego wroga.

Tweets Defence24