Irak: uzbrojony dron zestrzelony nad ambasadą USA

6 lipca 2021, 09:18
U.S._Embassy_in_Baghdad_Iraq
Amerykańska ambasada w Bagdadzie. Fot. Departament Stanu USA
Reklama

Amerykanie zestrzelili w nocy z poniedziałku na wtorek bezzałogowiec z bombą wycelowaną w ich ambasadę w Bagdadzie - podały irackie źródła bezpieczeństwa.

W nocy z poniedziałku na wtorek uruchomiły się amerykańskie systemy obronne C-RAM, strzelając salwami, informują dziennikarze AFP. Irackie źródła bezpieczeństwa twierdzą, że przechwyciły one bezzałogowiec przenoszący bombę, co jest nową techniką ataku preferowaną przez zwolenników Iranu na Bliskim Wschodzie.

C-RAM (Counter Artillery, Rocket, Mortar) Centurion to system oparty o konstrukcję morskiego zestawu Vulcan Phalanx, który został pierwotnie opracowany w celu zapewnienia osłony bardzo krótkiego zasięgu okrętom m.in. przeciwko pociskom rakietowym. Jego sercem jest napędowa armata 20 mm systemu Gatlinga o bardzo dużej szybkostrzelności. Lądowa odmiana systemu była wcześniej rozlokowywana m.in. w Afganistanie, gdzie zwalczała pociski artyleryjskie, rakietowe i moździerzowe. Jak się okazuje, system jest skuteczny również przeciwko bezzałogowcom.

Od początku roku 47 ataków wymierzonych było w bazy Stanów Zjednoczonych w Iraku, gdzie rozmieszczono 2500 amerykańskich żołnierzy w ramach międzynarodowej koalicji do walki z dżihadystyczną grupą Państwa Islamskiego. Hachd al-Chaabi, koalicja proirańskich oddziałów paramilitarnych zintegrowanych z siłami zbrojnymi Iranu, regularnie zajmuje się wystrzeliwaniem rakiet i dronów z bombami wymierzonych w amerykańskie instalacje w Iraku, ale nigdy nie bierze za nie odpowiedzialności - pisze AFP.

image
Reklama

W poniedziałek trzy rakiety były wycelowały w iracką bazę lotniczą na pustyni, w której znajdują się amerykańscy żołnierze, poinformowała międzynarodowa koalicja antydżihadystyczna. Atak skierowany był na bazę Ajn al-Assad, nie powodując żadnych strat. Nowe ataki mają miejsce tydzień po atakach USA na pozycje Hashd w Syrii i Iraku, w których zginęło kilkunastu bojowników. Stany Zjednoczone zaniepokojone nowymi atakami dronów, ogłosiły niedawno, że oferują do 3 milionów dolarów za informacje o planowanych atakach wymierzonych w ich interesy w Iraku.

PAP/Defence24.pl

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Reklama
M
wtorek, 6 lipca 2021, 11:55

Pytanie: gdzie spadły te "salwy" z 20 mm Gatlinga? W mieście Bagdad? Bo to kilkaset pocisków, każdy o energii ok. 50 KJ (20 x większej niż z Kałacha)...

easyrider
środa, 7 lipca 2021, 21:17

To nie nasz problem tylko tych, którzy atakują ambasadę. Ich zapytaj. Trudno by zaatakowany nie miał prawa się bronić.

M
środa, 7 lipca 2021, 08:50

Szkoda że nie zrozumieliście. Bagdad to ogromne miasto, ponad 200 km2, prawie 8 milionów mieszkańców. Pociski z działka 20 mm nie spadają na pustynię, tylko na ludzi i ich domy.

Herr Wolf
wtorek, 6 lipca 2021, 21:23

Pytanie: w co trafiały "salwy" Pancyrów atakowanych przez drony?

Ręce opadają to za mało
wtorek, 6 lipca 2021, 14:18

Kilka kilometrów dalej na pustynię...

Rece opadają
wtorek, 6 lipca 2021, 14:07

Na ziemie...

Jagoda
wtorek, 6 lipca 2021, 11:41

KTO TO ZROBIŁ ??? 29 marca 2017 roku Polski konsulat w Łucku na północnym zachodzie Ukrainy został ostrzelany. Budynek jest uszkodzony, ale nikomu nic się nie stało. Konsul Krzysztof Sawicki określił to zdarzenie jako atak terrorystyczny. Doszło do niego w nocy z wtorku na środę. Budynek zaatakowano pociskiem z granatnika. Trafił w ostatnie piętro, pozostawiając około 70-centymetrowy otwór. - W momencie ataku spał tam człowiek. Gdyby pocisk trafił 20 centymetrów niżej, byłaby tragedia - dodał konsul.

Kamyk
środa, 7 lipca 2021, 03:11

Rosyjska prowokacja .

Tweets Defence24