Irak: USA wysyła w trybie natychmiastowym kolejnych żołnierzy

1 stycznia 2020, 09:31
1280px-20080406165033!V-22_Osprey_refueling_edit1
Fot. Chief Petty Officer Joe Kane/U.S. Navy
Reklama

Nie ustają gwałtowne protesty przed ambasadą USA w Bagdadzie. W obawie przed dalszą eskalacją do Iraku skierowano w trybie natychmiastowym 750 żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej stacjonującej w Fort Bragg — poinformował sekretarz obrony Mark Esper.

Jak podkreślił szef Pentagonu w wydanym we wtorek komunikacie, batalion piechoty z sił szybkiego reagowania 82. dywizji będzie jeszcze wzmocniony w ciągu najbliższych dni dodatkowymi siłami. "Trwają już przygotowania na taką okoliczność" - dodał.

Wcześniej we wtorek agencje podały, że do stolicy Bagdadu skierowano we wtorek kilkuset żołnierzy amerykańskich na co dzień stacjonujących w Kuwejcie z Special Purpose Marine Air-Ground Task Force - Crisis Response - Central Command (SPMAGTF-CR-CC). Mieli oni zapewnić skuteczniejszą obronę placówki dyplomatycznej USA w stolicy Iraku.

Od godzin porannych we wtorek przed budynkiem ambasady w Bagdadzie gromadziły się tłumy w proteście przeciw amerykańskim nalotom na cele związane z szyicką milicją Kataib Hezbollah. Kilkuset demonstrantów zachowywało się agresywnie. Podpalili opony, wznosili okrzyki i rzucali kamieniami. W końcu wyłamali jedną z bram placówki i wtargnęli na teren legacji.

Po spaleniu wartowni demonstranci mieli się zatrzymać się ok. 200 metrów od głównego gmachu, którego bronią amerykańscy komandosi. Żołnierze użyli granatów hukowych oraz gazu łzawiącego, by zmusić demonstrantów do odwrotu. Associated Press podała, że "na dachu budynku widać było sześciu amerykańskich żołnierzy z bronią wycelowaną w manifestantów".

Za zorganizowaniem akcji protestu stoją szyickie bojówki znane ze swych sympatii proirańskich — pisze Reuters. Zaniepokojenie rozwojem sytuacji w Bagdadzie wyraził prezydent USA Donald Trump, który we wtorek po południu rozmawiał przez telefon z premierem Iraku Adilem Abdem al-Mahdim.

Zarówno on, jak i prezydent Barham Salih potępili akcję protestu. Jak zaznaczył Salih, pokojowe akcje protestacyjne są przywilejem i konstytucyjnym prawem obywateli, ale "atak na zagraniczne misje dyplomatyczne narusza interesy kraju i podważa jego reputację na arenie międzynarodowej".

Trump przyjął z zadowoleniem stanowisko kierownictwa Iraku, który stał się sceną najpoważniejszego kryzysu w relacjach na linii Waszyngton-Bagdad od 2003 r., gdy rozpoczęła się amerykańska interwencja w tym kraju.

Zdaniem Białego Domu za bezprecedensowym atakiem na amerykańską placówkę dyplomatyczną stoi Iran. Prezydent Trump zapowiedział już, że Teheran "zapłaci wysoką cenę za to, czego się dopuścił".

"Iran będzie pociągnięty do odpowiedzialności za każde odebrane życie lub szkodę materialną jakiejkolwiek części naszej infrastruktury" - napisał na Twitterze Donald Trump. Wyjaśnił, że jego słowa "nie są ostrzeżeniem, ale groźbą".

Trump z uznaniem odnotował też postawę doskonale wyekwipowanych i uzbrojonych po zęby amerykańskich marines. "To dzięki nim ambasada USA w Iraku jest BEZPIECZNA" - napisał Trump.

W niedzielę Pentagon poinformował, że amerykańskie siły powietrzne przeprowadziły naloty na związane z Kataib Hezbollah cele w Iraku i w Syrii. USA uważają, że Kataib Hezbollah stoi między innymi za piątkowym atakiem rakietowym na bazę wojskową w pobliżu miasta Kirkuk na północy Iraku. Zginął w nim cywilny pracownik amerykańskiej misji wojskowej, a sześć osób zostało rannych.

Iracki Kataib Hezbollah, działający niezależnie od libańskiej grupy Hezbollah, wchodzi w skład Ludowych Sił Mobilizacyjnych, wspieranej przez Iran koalicji szyickiej, której zadaniem jest walka z dżihadystami.

Jak podał Reuters, powołując się na źródła w irackich siłach bezpieczeństwa i w milicji Kataib Hezbollah, w atakach lotnictwa USA zginęło co najmniej 25 osób, a 55 zostało rannych.

W poniedziałek Rada Bezpieczeństwa Krajowego Iraku oznajmiła, że po nalotach, które uznała za pogwałcenie suwerenności kraju, Bagdad będzie musiał "zrewidować relacje z USA". Wcześniej naloty potępił szef irackiego rządu Adil Abd al-Mahdi.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 73
Reklama
Analitykowiec
sobota, 4 stycznia 2020, 08:10

Że by nie było tak jak w Gruzji, doborowe oddziały walczyły w Iraku, a Putin prawie się przejechał po Gruzji. Jeszcze dojdzie do tego, że tylko w Wot cie będzie nadzieja. Tylko oni mogą się utrzymać w terenach trudno dostępnych, na nizinach przejada po nich jak walcem.

spodlasa
piątek, 3 stycznia 2020, 10:21

wychodzi na to ze Iran jest kolonia USA krajem przez nich okupowanym

Gall Anonim
piątek, 3 stycznia 2020, 09:11

Odpowiedź już nadeszła zginął irański generał Sulejmani. Pozdrawiam fanów GRU

POLICEMAN
piątek, 3 stycznia 2020, 07:04

CZY JAK BY W POLSCE LUDZIE OBRZUCALI KAMIENIAMI ICH AMBASADĘ TO TEŻ PRZYŚLĄ WOJSKO NA INTERWENCJĘ? JAKIM PRAWEM ONI OKUPUJĄ IRAK JAK ICH TAM NIE CHCĄ TO EWAKUACJA AMBASADY I DO DOMU!

Pan Rakietowy
czwartek, 2 stycznia 2020, 22:41

Gdy w efekcie II WŚ alianci poukładali wg swoich zasad klocki w pokonanych państwach Osi to żadni Niemcy, Włosi, Węgrzy Rumuni nie byli w stanie im fiknąć. A teraz ? Dwie zwycięskie wojny z Irakiem, za drugim razem kraj zajęty, część mieszkańców życzliwa (np.Kurdowie) i co??? "Umiejętne" wdrażanie zasad zachodniej demokracji, utopione setki miliardów USD a efektem są parzące dziś krzesełka w tamtejszej ambasadzie i znów konieczność wysłania gości z 82.DPD w celu ratowania upy. To jest suma skutecznych i spójnych działań politycznych kolejnych prezydentów US. Zauważmy efektywność sojusznika.

bryxx
czwartek, 2 stycznia 2020, 15:12

Tak mnie zastanawia, naloty, dodatkowi najemnicy wysłani. Jak to się stało że nie potrafili ochronić własnej bazy. Tak tu sie z ruskich wyśmiewają, a oni potrafią chronic swe bazy w Syrii. Tutaj nic sie nie zmieniło od czasów jak w bazie ochranianej przez amerykanów strącono nasz śmigłowiec tuż nad płytą lotniska. Byle rura kanalizacyjna z napędem z karbidu spada na kolejny obiekt ochraniany przez sprzęt z USA.

Davien
sobota, 4 stycznia 2020, 19:19

Beryxx jak na razie to najemników to wysyła twoja Rosja a nei USA gdzie masz regularna armie a nie wysyłanei terrorystó jak w Rosji. A jak Rosja osłaniała bazy w Syrii to było widac w Hmiejmin gdzie drony z dykty i sklejki szalały po neibei a rosyjska OPL polowała na ptaki:)

wtorek, 7 stycznia 2020, 11:46

Tak tylko gwoli przypomnienia to armia USA jest zawodowa czyli najemna, dosyć sporo w niej obywateli innych państw służacych aby dopiero dostać obywatelstwo.Obcokrajowcy służący za pieniądze i i nne obiecane benefity w armii innego państwa, hmmm któż to taki ? Czyżby najemnicy? Co do ochrony baz to wszyscy widzą jak to wyglada.

piotr
czwartek, 2 stycznia 2020, 14:40

Ludzie o jakiej wonjie piszecie nic takiego nie bedzie gdzyz atak na Iran oznaczalby 3 wojne swiatowa a tego nawet USA nie chce na te chwile wiec dajcie sobie luzik .

zeus89
piątek, 3 stycznia 2020, 09:10

No to pisałeś wczoraj. A dziś sytuacja już jest dramatycznie inna. Wojna coraz bardziej realna.

obserwator
czwartek, 2 stycznia 2020, 08:05

Irak ma ropę i doskonałe położenie nad pomiędzy Iranem, Syrią, Turcją, Arabią, Kuwejtem, Zatoką Perską, itd. Zwłaszcza to położenie obok Iranu jest dla USA b. istotne. Bojówki szyickie mogą sobie ... bojować, Amerykanie nie wyniosą się z Iraku.

dim
czwartek, 2 stycznia 2020, 07:41

A no taaak ! Odechce się panu Majkowi P. wizyt na Białorusi ! Teraz wszystko jasne, Rosjanie zwyczajnie dobili targu.

werte
czwartek, 2 stycznia 2020, 06:43

Szanowni dyskutanci nie zauważyli wypowiedzi Trumpa? Przecież on głośno podziękował Teheranowi za dostarczenie pretekstu dla ataku na Iran. Jeśli USA zostaną zaatakowane co się faktycznie stało to załatwią kilka spraw na raz. Być może rozpętają konflikt światowy, ale niekoniecznie. Stanowiska Rosji i Chin są tymczasem jedynie deklaratywne, weryfikacja może być dla Iranu bolesna. W praktyce sprawdzą art 5 i stanowiska Francji czy Niemiec oraz reszty NATO. Być może ochłodzą zapędy Korei Płn która już jawnie olewa umowy z Singapuru. Dadzą sygnał w Azji że Trump naprawdę realizuje hasło Make America Great Again. O poparcie społeczne dla agresji w sytuacji gdy USA zostało zaatakowane nie musi się martwić. O reelekcję przy okazji również.

Pawel
czwartek, 2 stycznia 2020, 17:55

Artykuł 5 brzmi następująco: „Strony zgadzają się, że zbrojna napaść na jedną lub więcej z nich w Europie lub Ameryce Północnej będzie uznana za napaść przeciwko nim wszystkim i dlatego zgadzają się... Iran nie ma nic do art 5. Wojna z Iranem to koniec USA jako supermocarstwa, pewnie zniszczą Iran, tylko jakim kosztem?

CdM
piątek, 3 stycznia 2020, 00:10

Trochę żenujące, że treść art.5 trzeba przypominać na forum militarnym...

Kabat
środa, 1 stycznia 2020, 22:44

Iran to nie irak, bedzie wiper.. amerykany. Wreszcie skończycie sie panoszyć

AlS
czwartek, 2 stycznia 2020, 19:39

Wystarczy że zniszczą paroma nalotami irański system energetyczny, teraz w środku zimy i za parę tygodni ajatollahowie mają parę milionów ludzi na ulicach.

spodlasa
piątek, 3 stycznia 2020, 10:22

pod warunkiem ze dolecą n o i odwet moze byc równie starszny

Davien
niedziela, 5 stycznia 2020, 14:46

Doleciec doleca bez wiekszego problemu, najwyzej Iran straci resztki sił powietrznych. I niby jaki odwet??

Davien
czwartek, 2 stycznia 2020, 09:33

Kabat a co Iran może zrobic USA??

Andrettoni
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:18

Iran już coś zrobił USA. Amerykanie mieli się skupić na Pacyfiku, a Iran ciągle ich angażuje. W tym celu nie potrzeba nawet wojny. Amerykanie chcieli się wycofać sami, tylko jak teraz zrobią to co chcieli, to Iran ogłosi zwycięstwo. Jak się nie wycofają to Iran wygra, bo zmusi ich do pozostania, a to osłabi USA w rywalizacji z Chinami. Moim zdaniem Obama urasta do najgorszego prezydenta USA. W zasadzie to on ogłosił słabość USA i dlatego wszyscy wrogowie USA podnieśli głowy. Słabości się nie ogłasza, a Obama ją ogłosił "pivotem na Pacyfik". Zasadniczo też sfinansował on działania Iranu. Gdyby Obama nie ośmielił wrogów USA, to siedzieliby oni cicho.

kartka z historii
czwartek, 2 stycznia 2020, 15:22

To co Burowie zrobili Wielkiej Brytanii: puszczając z torbami dobić mrzonki o trwaniu jako imperium... Już USA nie stać ani finansowo ani liczebnie na okupowanie tego co mają i z braków w desperacji do wojska, wbrew prawu, bierze się w USA narkomanów i przestępców a na myśl o wojnie z Iranem, przestępcy będą woleli iść do więzienia niż do wojska. Po wojnie z Iranem USA byłyby łatwym łupem dla Chin, Rosji i UE. Wojna USA z Iranem to mściwe marzenie UE, Chin i Rosji oraz Japonii! Nie licz, że ktoś, poza oczywiście Polską czy Estonią, pomógłby USA z Iranem, nawet Brytyjczycy by nie pomogli! Zerwanie umowy z Iranem zostało przez amerykańskich dyplomatów zaliczone do pierwszej trójki największych politycznych błędów USA mijającej dekady - widać nie wierzą, że straszeniem Iranu zmusi się go do lepszego dealu ani w to, że da się to zrobić zbrojnie. :-D

Davien
niedziela, 5 stycznia 2020, 14:52

Burowie panie kartki przegrali z brytyjczykami ponoszac potworne straty wiec jak widac kiepsko zyczysz Iranowi( obozy koncentracyjne, egzekucje itd...) A po wojnie stali się dominium WB, wiec wg ciebie Iran skończy jako terytorium zalezne USA?? Narkomanów i przestepców to masz w armii twojej Rosji więc niezła wtopa panei kartki:) Brytyjczycy juz zadeklarowali ataki rakietowe na Iran jak tylko ten czegos spróbuje więc jak widac znowu się calkowicie osmieszyłes:)

ale czad
czwartek, 2 stycznia 2020, 20:17

Ty naprawdę myślisz, że on coś z tego zrozumie?

ech...
czwartek, 2 stycznia 2020, 10:58

Pewnie nie wygrana (Iranu) ale łomot będzie. Świat się ciut zmienił i ewoluował a Iran było nie było jest sporo inny i w innym miejscu niż Irak. Koszty mogą przewyższyć zyski. Ja osobiście spekuluję że rozpalone (ale nie głupie) głowy pracują nad bardzie wyrafinowanym planem niż posyłanie chłopców na wojnę bo ilość potencjalnych strat i trupów w warkach w konsekwencjach może zupełnie zmienić krajobraz wewnętrzny a później zewnętrzny US oraz układy z "sojusznikami" w ramach NATO (o ile będzie to w ramach NATO w również powątpiewam).

Davien
czwartek, 2 stycznia 2020, 14:10

Panie Ech a po co mają się USA bawić w okupację Iranu jak sa zdolne do powtórzenia tego co było w Serbii. A Iran nie wiele sie zmienił jezeli chodzi możliwosci bojowe od tego z lat 80-tych głównie dlatego e nie mieli skad brać tego uzbrojenia. Natomiast wojna jako taka nie ejst potzrebna ani USA ani Iranowi, choc ciekawe kto podpowiada ajatollahom te wszystkie samobócze dziaania majace do takiej własnie wojenki doprowadzić.

Dyrektor Psychiatryka
czwartek, 2 stycznia 2020, 11:42

Amerykanie muszą pozbyć się starych rakiet i broni. Do tego przetestować nową w boju z bardziej wymagającym przeciwnikiem. Armia która siedzi w koszarach zmienia się zwykłych zupakòw. Gdyby rzeczywiście mieli problemy, to myślę że nie cofną się przed użyciem głowic nuklearnych. Choćby w formie EMP aby sparaliżować obronę przeciw lotniczą, byłoby to jednak przyznanie się do porażki f35...

werte
czwartek, 2 stycznia 2020, 16:07

Akurat armia USA nie narzeka na brak doświadczenia polowego. I z tym co ma na Iran nie potrzebują atomówek ani EMP żeby cofnąć ten kraj do epoki wczesnego Watta.

krzys
środa, 1 stycznia 2020, 18:32

To już chyba tylko kwestia czasu, jak ktoś na miejscu powie im wprost - "Jesteście wojskami okupacyjnymi". Tyczy to też i naszych najemników, którzy pojechali tam pilnować grabieży ropy. O misjach pokojowych, czy stabilizacyjnych nie farmazonić. Można sobie zrobić statystyki, ile ofiar miał zamordysta Husajn, ile i za jaki czas po nim. Można też i w starych wywiadach polityków poszperać, którzy to snuli wizje zarabiania pieniędzy w Iraku tych wielkich kontraktów na ropę i uzbrojenie w drugą stronę.

spoko
czwartek, 2 stycznia 2020, 05:17

dziwne ze podobny tekst czytalem na Wirtualna Polska

krzys
czwartek, 2 stycznia 2020, 10:40

@spoko co w tym dziwnego, ze ktoś może mieć podobne zdanie? @Ir Szacunek to nie jest coś, co dostaje się z automatu, czy to za nazwisko, czy nawet za wykonywany zawód. To raczej pochodna tego co się robi, sobą prezentuje. No jest mi przykro, (dobrze opłacane) pilnowanie w Iraku pól roponośnych dla USA, to nie jest coś, co wzbudza mój szacunek. Jeśli idzie o decydentów, to wysłanie tych żołnierzy tam, też mojego szacunku do nikogo nie wzbudza.

spoko
czwartek, 2 stycznia 2020, 14:34

Krzys To powiedz mi ktory kraj wzbudza twoj szacunek?

suawek
czwartek, 2 stycznia 2020, 13:59

Czyli oczekujesz, że akurat żołnierze będą jechać do pracy za darmo?

krzys
piątek, 3 stycznia 2020, 00:23

A gdzie takie coś u mnie wyczytałeś? Przy czym jest delikatna różnica miedzy obroną własnego kraju, a najemną służbą dla obcych korporacji. Bo niestety do tego to się w Iraku sprowadza. I przy tym Iraku nie bardzo rozumiem, dlaczego jako podatnik do tego muszę się dokładać. Najemników powinny opłacić korporacje, a u nas co najwyżej sądy rozliczyć z ewentualnych zbrodni wojennych. I ponownie proszę, nie pisać dyrdymałów o jakichś misjach pokojowych, czy stabilizacyjnych. Do Iraku, Syrii i Libii zaniesiono śmierć i wojnę domową. Do Iraku niestety z naszym sporym udziałem.

lr
czwartek, 2 stycznia 2020, 01:20

Trochę się hamuj . Więcej szacunku do Polskich Żołnierzy

krzys
piątek, 3 stycznia 2020, 09:51

Zapytam i dzisiaj, za pośrednie wspieranie w Iraku takich akcji jak odpalenie Sulejmaniego, też tego szacunku wymagasz?

bryxx
czwartek, 2 stycznia 2020, 15:05

Na szacunek trzeba sobie zapracować. Nam Irak nic złego nie zrobił więc pomoc w grabieniu Iraku tego szacunku nie zapewni. Tym bardziej że jako kraj nic z tej pomocy nie mamy.

w
środa, 1 stycznia 2020, 18:10

Ładne zdjecie

...
czwartek, 2 stycznia 2020, 01:25

nie na temat/ Wczsiej bylo lepsze. Te ma pokazac technike - czyli posrednio pokazac ze taki ruch usa jest fajny i nowoczesny

w
czwartek, 2 stycznia 2020, 12:31

na dodatek Ospreya robiono od końca lat 40-tych ub wieku. Nasi rzadzacy mysla ze to trwa pół roku po zatrudnieniu byle kogo

FR technologiczne imperium
środa, 1 stycznia 2020, 15:25

Jak USA da się wciągnąć w konflikt na bliskimi wschodzie to będzie to jej klęska bo wygrana w tamtym regionie jest obecnie nie możliwa , chyba że USA chcą tam wysłać kontyngent liczący 70 tysięcy i trzymać wszystko za ryj , tylko że to kosztuje i życie żołnierzy ale z drugiej strony jak odpuszczą to może to spowodować efekt domina .

dim
środa, 1 stycznia 2020, 20:21

Pan chyba 700 tysięcy miał na myśli ? 70 tysiącami, to można kontrolować ze 3 dzielnice miasta.

Ludwik
środa, 1 stycznia 2020, 19:50

Co by nie zrobili w najbliższym okresie są przegrani.

fifi
środa, 1 stycznia 2020, 14:54

Nie uznają gwałtownych protestów w teoretycznie niepodległej kraju?To czyn się kierują w tym uznawaniu ;)?Pytanie ma jednak solidne podstawy.

j
czwartek, 2 stycznia 2020, 14:02

A wiesz, że wczasie tych "protestów" zaatakowano ambasadę (z amerykanskimi cywilami w środku)?

22
środa, 1 stycznia 2020, 14:45

Upadające imperium nie może wysłać swoich żołnierzy wszędzie tam gdzie są potrzebni do obrony jego interesów. Zawsze będzie ich za mało. To już przerabiali rzymianie, grecy , mongołowie i Anglicy. :)

spoko
czwartek, 2 stycznia 2020, 14:38

22 Piszesz ze imperium Rosyjskie sie rozpadnie jak sowiecki sojuz? I znow USA bedzie wysylac tam pomoc zywnosciowa jak to juz nieraz bywalo?

Fgu
czwartek, 2 stycznia 2020, 23:24

Hahaha prawda

biały
środa, 1 stycznia 2020, 20:04

bo trzeba zachęcić lokalne społeczeństwo do współpracy , a jeśli społeczeństwu żyje się gorzej to i są zadymy

Are
środa, 1 stycznia 2020, 13:47

Takie wzniecanie zamieszek to dobre pociągnięcie Iranu. W większości miast Iraku duży wpływ Iranu irytuje i bulwersuje ludzi, nawet szyitów. Więc takie odwracanie uwagi jest Iranowi na rękę. Inna rzecz, że zwiększenie obecności amerykanów tylko sprzyja takiej strategi Iranu.

Coop
środa, 1 stycznia 2020, 23:59

Rosja podsyca konflikt i sponsoruje zamieszki tak jak na Ukrainie byle dowalić odwiecznemu wrogowi USA

po co tam żołnierze USA?
środa, 1 stycznia 2020, 13:19

Nie rozumiem, w suwerennym kraju obywatele nie mają prawa do protestów?

amrrr
czwartek, 2 stycznia 2020, 02:53

Tak mają, ale teren ambasady to zgodnie z międzynarodowymi przepisami to teren obcego państwa i to teren "święty", dotyczy to wszystkich ambasad. Więc władze Iraku powinny zrobić wszystko aby sobie demonstrowali ale nie mogli rzucać kamieniami na teren ambasady a tym bardziej wdzierać sie tam.

CdM
piątek, 3 stycznia 2020, 00:20

A atakowanie sił zbronnych innego kraju to akt wojny, zatem Amerykanie atakując bojówki będące jednak oficjalnie częścią SZ Iraku, co zrobili? Jak widzisz, "świętość" prawa międzynarodowego to na Bliskim Wschodzie rzecz baaardzo względna ;)

Davien
sobota, 4 stycznia 2020, 19:29

Panei CdM, bojówki szyickie sa częścia armii Irackiej jedynie na papierze, i jak widac USA doskonale o tym wie, podobnie jak Irak bo jakby było inaczej to atak tych bojówek na bazę USA jak nazwiesz?

mobilny
środa, 1 stycznia 2020, 13:07

Tak ich kochają w Iraku......................

Davien
czwartek, 2 stycznia 2020, 09:35

Mobilku to szyickie milicje tam "protestują" jak im Iran kazał .

Derwisz
środa, 1 stycznia 2020, 13:05

To ktory to amerykański think tank z Waszyngtonu naklanial prezydenta do rozwiązania kwestii szyickiej w iraku Pachnie jak 1933

Stary Grzyb
środa, 1 stycznia 2020, 12:16

"Associated Press podała, że "na dachu budynku widać było sześciu amerykańskich żołnierzy z bronią wycelowaną w manifestantów". Nie było żadnych "manifestantów", tylko bojówkarze atakujący zbrojnie ambasadę, którzy życie zawdzięczają wyłącznie łaskawości amerykańskiego wojska, gdyż prawidłową odpowiedzią na ten atak byłyby nie granaty hukowe i gaz łzawiący, tylko lawina ognia z ciężkich karabinów maszynowych i granatników automatycznych, z ostatecznym zaprowadzeniem porządku przez uderzenie klucza helikopterów szturmowych "Apache". Potem, rzecz jasna, dalsze zmasowane naloty na siedziby i obiekty bojówkarzy z Kataib Hezbollach, Ludowych Sił Mobilizacyjnych, i wszelkich innych bojówek stwarzających zagrożenie. Jak pokazało choćby zniszczenie przez Amerykanów Daesh, skuteczna metoda walki z terrorystami jest jedna - należy ich wybić, najlepiej do nogi i nie certoląc się zbytnio z zapleczem kadrowym bojówek.

Krzywy Wilk
środa, 1 stycznia 2020, 23:40

Drogi Grzybie, a po co tak kombinować? Nie prościej, by było odpalić parę Tridentów? Zniknął by problem zaplecza kadrowego dla bójówek, samych bojówek a nawet całego Iraku...

suawek
czwartek, 2 stycznia 2020, 14:05

Tak to Rosja ma w zwyczaju działać.

Yugol
środa, 1 stycznia 2020, 21:21

Wszystko pięknie cacy scenariusz istnie Hollywoodzki ale czy pomiślał Pan o konsekwencjach co by pozostało z tej ambasady??? Amerykanie mają tylko jedno zadanie w Iraku tak jak i w Syrii mianowicie pilnować terenów złóż ropy więc nie mogą sobie pozwolić na eskalację .

dim
środa, 1 stycznia 2020, 20:59

- jak w Afganistanie ? Wietnamie ? Czy może raczej wyjdzie drugi Jemen ? Jedno, co pewne, to że tą drogą, którą proponujesz, niczego nie daje się trwale załatwić. W Iraku też już przecież pokonywano, obalano... Amerykańskie metody pasować mogą do kierowania np. Polską, Grecją, ale nie tamtymi krajami.

dim
środa, 1 stycznia 2020, 20:32

Nie chce mi się opisywać, co działoby się następnie w bardzo wielu krajach. Niemniej błąd podstawowy leży po stronie USA, które tolerowały tam rządy ewidentnie mafijno-złodziejskie, z trwonieniem-rozkradaniem także amerykańskiej pomocy. I znów biznes grupowy okazał się ważniejszy niż interes państwa amerykańskiego.

...
środa, 1 stycznia 2020, 20:24

desh zostalo zniszczne pzrez Iranczykow, kurdow, syryjczykow i nawet wlasnie te ugrupowanie ktore chce teraz wypedzic amerykanow. Ps. Kto powinien decdowac o tym co sie dzieje w iraku? Parlament ich? czy ty lub usa?

Davien
czwartek, 2 stycznia 2020, 09:38

Daesh zostało rozbite własnie przez USA i SDF w Syrii a w Iraku przez armie Iracką przy wsparciu USA . KataiB Hezbollah tez walczył z Daesh ale nikt im atakowac baz USA nie kazał.

Yugol
piątek, 3 stycznia 2020, 06:28

Tak powiedzieli w CNN ???

luksus
środa, 1 stycznia 2020, 19:29

Tak jak Pan mówi to Amerykanie chcieli rozwiązać problem w Somalii a potem musieli uciekać z podkurczonym ogonem...

suawek
czwartek, 2 stycznia 2020, 14:06

Ale nikt inny się nie palił do rozwiązania problemu w Somalii.

apel o rozsądek..
środa, 1 stycznia 2020, 19:16

@Stary grzyb A nie prościej, od razu wymordować wszystkich Irakijczyków.Naprawdę, biedna ta ambasada, którą atakują "niedobrzy" obywatele tego kraju. Taki całkiem niesprowokowany atak.

dtttv
środa, 1 stycznia 2020, 10:50

Co robia tam amerykanie, czy ktos ich tam zapraszał. Napadli na Irak wymordowali ponad milion irakijczyków i jeszcze taki Trump oburza się kiedy Irak walczy o wolność z amerykanskim okupantem.

T72M1
czwartek, 2 stycznia 2020, 22:48

Co tam milion, pincset milionow...

czwartek, 2 stycznia 2020, 00:18

Trump, , chyba nie jest HitleremiStalinem. Więc dobrze.

Tweets Defence24